Co ze zdrowiem reprezentantów Polski? Bereszyński i Bielik opuścili boisko w meczu z Argentyną z powodu przemęczenia

Bartosz Bereszyński i Krystian Bielik nie dokończyli meczu z Argentyną z powodu nadmiernego zmęczenia. Z ich zdrowiem wszystko jest jednak w porządku. O szczegółach poinformował dziennikarz Tomasz Włodarczyk.

Reprezentacja Polski zakończyła zmagania w fazie grupowej Mistrzostw Świata 2022. W ostatnim meczu tego etapu rozgrywek Polacy przegrali z Argentyną 0:2. Pomimo porażki Biało-Czerwoni awansowali do 1/8 finału mundialu. Ich kolejnym rywalem będzie reprezentacja Francji.

Porażka z Argentyną

Mecz Polska-Argentyna w pełni przebiegał pod dyktando Albicelestes. Pojedynek zakończył się wynikiem 0:2, choć bramek mogło być zdecydowanie więcej. Kilkukrotnie naszą reprezentację ratował Wojciech Szczęsny. Jednym z niewielu pozytywnych aspektów jest fakt, że tak niska porażka pozwoliła naszej reprezentacji awansować dalej.

Zmiany Michniewicza

We wczorajszym meczu Czesław Michniewicz zdecydował się na przeprowadzenie kompletu pięciu zmian. W drugiej połowie na murawie zameldowali się Skóraś, Kamiński, Damian Szymański, Artur Jędrzejczyk oraz Krzysztof Piątek. Z kolei boisko opuścili Karol Świderski, Przemysław Frankowski, Damian Szymański, Artur Jędrzejczyk i Grzegorz Krychowiak.

Powody przeprowadzonych zmian

Część powyższych zmian była spowodowana aspektem zdrowotnym. Jak przekazał poinformowany przez rzecznika prasowego PZPN Tomasz Włodarczyk, problemy ze zmęczeniem mieli Krystian Bielik oraz Bartosz Bereszyński. Pierwszy z nich opuścił boisko w 62. minucie, a drugi z nich w 10 minut później.

– Szybki update a propos zdrowia – nic wielkiego się nie dzieje, przynajmniej na tę chwilę. Z racji tego, że z Argentyną graliśmy blisko bramki i pracowaliśmy bez piłki, to wymagało to od zawodników dużego obciążenia fizycznego – zdradził Tomasz Włodarczyk.

– Zmiany Bereszyńskiego i Bielika były spowodowane zmęczeniem. Taką informację dostałem od Jakuba Kwiatkowskiego. Nie ma żadnego sygnału dot. poważniejszego urazu w kadrze. Bartek miał chyba naciągnięty mięsień, pracował przed meczem z Argentyną zresztą z fizjoterapeutami – dodał.

– Piłkarze, którzy grali 90 minut lub trochę mniej z Argentyną, mają dziś wolne i regenerują się na basenie – poinformował dziennikarz.


źródło: meczyki.pl

Wojciech Szczęsny postawił 100 euro, że sędzia nie podyktuje rzutu karnego. „Pewnie zostanę zawieszony” [WIDEO]

Wojciech Szczęsny zdradził kulisy zakładu z Leo Messim. Polski bramkarz postawił 100 euro na to, że sędzia nie podyktuje rzutu karnego. Po meczu stwierdził, że pewnie zostanie za to zawieszony.

Reprezentacja Polski rozegrała ostatni mecz w fazie grupowej Mistrzostw Świata 2022. Ostatnim rywalem podopiecznych Czesława Michniewicza w tej fazie rozgrywek była reprezentacja Argentyny. Pojedynek zakończył się wygraną Albicelestes 2:0 Bramki strzelali dziś Alexis Mac Allister oraz Julian Alvarez.

Szczęsny bohaterem

Porażka reprezentacji Polski w środowym meczu mogła jednak być zdecydowanie wyższa. Od większej liczby straconych bramek uchronił nas Wojciech Szczęsny. 32-letni bramkarz był zdecydowanie najlepszym polskim piłkarzem w starciu z Argentyną. W ciągu 90 minut zanotował w sumie 9 interwencji. Ponadto w pierwszej połowie obronił rzut karny wykonywany przez Leo Messiego.

Rzut karny

Rzut karny dla Argentyny został podyktowany po rzekomym faulu na Leo Messi. Wojciech Szczęsny wyskoczył do górnej piłki, jednak przy okazji trącił nieco dłonią kapitana Albicelestes. Sędzia uznał to za przewinienie kwalifikujące się na rzut karny. Większość kibiców i ekspertów jest jednak zdania, że w tej sytuacji faulu nie było.

Podobnego zdania był Wojciech Szczęsny. Bramkarz reprezentacji Polski był pewny, że sędzia nie podyktuje rzutu karnego. Przed decyzją arbitra Wojtek założył się z Leo Messim. Postawił on 100 euro, że sędzia nie podyktuje „jedenastki”. W pomeczowym wywiadzie stwierdził, że chyba nie jest to do końca legalne i może zostać zbanowany.

– Rozmawialiśmy przed rzutem karnym. Powiedziałem mu, że stawiam 100 euro, że sędzia nie podyktuje rzutu karnego. Tak więc przegrałem zakład z Messim. Nie wiem, czy to jest dozwolone na Mistrzostwach Świata. Pewnie zostanę zawieszony. Ale nie martwię się o to. Nie zapłacę mu i tak. Nie obchodzi go to – wyznał Wojciech Szczęsny.

https://twitter.com/JacobsBen/status/1598085528964190208

Robert Lewandowski po spotkaniu z Argentyną: „Ja chyba osobiście nie przeżyłem jeszcze takiego meczu”

Reprezentacja Polski awansowała do kolejnego etapu Mistrzostw Świata w Katarze. W ostatnim meczu fazy grupowej Polacy przegrali z Argentyną 0:2. Po tym spotkaniu głos zabrał Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski stwierdził, że nigdy nie przeżył jeszcze takiego meczu.

Polscy piłkarze zakończyli zmagania w fazie grupowej Mistrzostw Świata w Katarze. W trzech meczach Polacy uzbierali w sumie 4 punkty. Dało to naszej reprezentacji drugie miejsce w grupie „C”. W związku z tym reprezentacja Polski awansowała do 1/8 finału Mistrzostw Świata. Kolejnym rywalem Polaków będzie reprezentacja Francji.

Porażki Polski

W ostatnim meczu fazy grupowej reprezentacja Polski mierzyła się z reprezentacją Argentyny. Niestety, w tym starciu nie było niespodzianki. Po 90 minutach pełnej dominacji Argentyńczycy wygrali 2:0. Bramki dla Argentyny zdobyli Alexis Mac Allister oraz Julian Alvarez.

Awans

Pomimo porażki z Argentyną nasza reprezentacja wywalczyła awans do 1/8 finału mundialu w Katarze. Z sukcesu swojego zespołu zadowolony był Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski zdaje sobie jednak sprawę, że przed nimi niezwykle ciężkie wyzwanie w postaci meczu z Francją

– Jesteśmy szczęśliwi i zadowoleni. Tyle lat czekaliśmy na awans. Można powiedzieć, że to szczęśliwa porażka. Ja chyba osobiście nie przeżyłem jeszcze takiego meczu – rozpoczął Robert Lewandowski.

– Zdajemy sobie sprawę, że nie był to wyśmienity futbol. Wiemy, jakie błędy popełniliśmy. Powinniśmy więcej pograć piłką w środku, nie bać się. Tego brakowało. Traktujemy ten mecz jako dobre przygotowanie do następnego. To zespół na podobnym poziomie co Argentyna, a nawet na wyższym. Jestem przekonany, że jeśli przeanalizujemy nie tylko grę w defensywie, ale przede wszystkim działania z piłką, to w meczu z Francją możemy zagrać dużo lepiej – stwierdził Lewandowski.

– Przy tym, jakie mamy możliwości to jest to sukces. Za jakiś czas nikt nie będzie patrzył na to, jak to wyglądało. Od jutra każdy już będzie skupiał się na przygotowaniach do Francji. To fajne, wielkie wyzwanie i tak do tego musimy podchodzić. Musimy cieszyć się, że możemy zagrać z Francją. Z uśmiechem na twarzy, dumą i pewnością siebie powinniśmy wyjść na to spotkanie. Dopóki piłka w grze, dać z siebie wszystko – przekazał kapitan reprezentacji Polski.


źródło: sport.tvp.pl

Polska awansuje do 1/8 finału Mistrzostw Świata!! Oceniliśmy Polaków za mecz z Argentyną [OCENY]

Reprezentacja Polski przegrała z reprezentacją Argentyny 0:2. Pomimo porażki Biało-Czerwoni awansowali do 1/8 finału Mistrzostw Świata.

Reprezentacja Polski zakończyła zmagania w fazie grupowej Mistrzostw Świata. W trzech meczach Biało-Czerwoni uzbierali w sumie 4 punkty. W meczu otwarcia Polacy zremisowali 0:0 Meksykiem. Następnie nasi reprezentanci pokonali Arabię Saudyjską 2:0. W ostatnim meczu fazy grupowej Polacy przegrali z Argentyną 0:2.

Polska 0:2 Argentyna

W ostatniej kolejce fazy grupowej reprezentacja Polski przegrała z reprezentacją Argentyny 0:2. Do przerwy był remis 0:0, który dawał naszej drużynie awans z 1. miejsca. W drugiej części gry Argentyńczycy strzelili 2 bramki i wygrali 2:0. Dzięki korzystnemu wynikowi meczu Meksyk-Arabia Saudyjska Biało-Czerwoni awansowali do 1/8 finału mundialu w Katarze z drugiego miejsca w grupie „C”. W kolejnej fazie rozgrywek Polacy zagrają z Francuzami.

Oceny

Za mecz z Argentyną wystawiliśmy noty piłkarzom reprezentacji Polski. Ocenialiśmy ich w skali 1-10. Najlepszy dziś był zdecydowanie Wojciech Szczęsny.

Wojciech Szczęsny (9)

FENOMENALNY. Co tu więcej mówić. Po prostu zawodnik meczu. Tak jak w meczu z Arabią Saudyjską, tak i w meczu z Argentyną Wojciech Szczęsny uchronił swój zespół od utraty wielu bramek. Po raz kolejny obronił rzut karny. Nota w dół za dwie stracone bramki, jednak ciężko w nich upatrywać winę Wojtka.

Matty Cash (5)

W meczu z Arabią Saudyjską powinien otrzymać czerwoną kartkę i wylecieć z boiska. Dziś jednak grał zdecydowanie rozważniej i mniej agresywnie. Podobnie jak w dwóch poprzednich meczach, tak i dziś, bardzo mało było go widać w ofensywie. Wynikało to zapewne z tego, że musiał się bardziej skupiać na defensywie, gdyż rzadko mógł liczyć na ustawionego po jego stronie Piotra Zielińskiego.

Kamil Glik (5)

Zwłaszcza w drugiej połowie miał niezwykle dużo pracy w defensywie. Mając z tyłu głowy ograniczenia motoryczne Kamila Glika, za każdym razem drżeliśmy, jak zwinni Argentyńczycy rozpoczynali rajdy z piłką. Nadrabiał jednak doświadczeniem oraz wolą walki. Niestety, dziś dowodzona przez Kamila defensywa nie zdołała zachować czystego konta. W drugiej połowie był bliski zdobycia gola po strzale głową.

Jakub Kiwior (4)

Pomimo zaledwie 22 lat na karku jest on już podstawowym piłkarzem reprezentacji, która wywalczyła awans do 1/8 finału Mistrzostw Świata. Za nim arcytrudny sprawdzian w meczu o awans przeciwko Argentynie. Nie ustrzegł się błędów. Największy z nich przytrafił mu się w końcówce meczu, kiedy podał piłkę wprost pod nogi Lautaro Martineza, który wyszedł „sam na sam” z Wojciechem Szczęsnym. Kilka minut później zrehabilitował się wybijając piłkę zmierzającą do pustej bramki. Ogólnie rzecz biorąc zdecydowanie mniej pewny od Kamila Glika.

Bartosz Bereszyński (6)

Potwierdził swoją znakomitą dyspozycję. Po fantastycznych meczach z Meksykiem i Arabią Saudyjską przyszedł bardzo solidny mecz z Argentyną. Godna uwagi akcja z 54. minuty meczu, kiedy dogonił biegnącego z piłką Messiego. Gdyby nie on, Argentyńczyk zmierzyłby się w sytuacji „sam na sam” z Wojciechem Szczęsnym. Kilkukrotnie próbował włączać się do akcji ofensywnych, jednak bez konkretów. W 72. minucie musiał zakończyć rywalizację ze względu na uraz.

Przemysław Frankowski (5)

Niespodziewane opuścił boisko już po 45 minutach. Nie był to jednak aż tak dobry występ jak w meczu z Arabią Saudyjską. Dziś wykonał 11 podań, z czego dokładnych było tylko 5. Dużo pracował w defensywie, jednak bez konkretów w ofensywie.

Grzegorz Krychowiak (5)

Obawialiśmy się o jego dyspozycję na tym turnieju. Jak przyszło co do czego, to na mundialu nie zawodzi. Kolejny solidny występ. Ustrzegł się się poważnych błędów. Z piłką przy nodze zapewniał dużo spokoju. W drugiej połowie meczu otrzymał żółtą kartkę, jednak w końcowym rozrachunku nie miało to większego znaczenia. Wydaje się, że on lub Bielik powinien być przy Mac Allisterze, który zdobył pierwszą bramkę.

Krystian Bielik (4)

Jeden z gorszych reprezentantów Polski w dzisiejszym meczu. Od samego początku gra nie układała się po jego myśli. Na początku meczu wyprowadzał piłkę sprzed własnego pola karnego, za długo zwlekał z podaniem, przez co rywale mieli dobrą sytuację tuż pod naszym polem karnym. W sumie zanotował aż 10 strat – tylko Robert Lewandowski miał ich więcej. Podobnie jak w przypadku Krychowiaka – wydaje się, że powinien znaleźć się przy strzelającym pierwszą bramkę Argentyńczyku.

Piotr Zieliński (4)

Po raz kolejny bardzo mało widoczny. Mogło to być spowodowane, że dużo czasu spędzał przy linii bocznej boiska. W całym meczu zanotował 42 kontakty z piłką – mniej miał tylko Robert Lewandowski. Nie pokusił się o ani jeden strzał. Nie powalały także jego zagrania ze stałych fragmentów gry.

Robert Lewandowski (5)

Po raz kolejny odcięty od gry przez obronę rywali. Nie oddał choćby jednego strzału na bramkę rywala. Przez 90 minut zanotował 36 kontaktów z piłką – najmniej z piłkarzy, którzy zagrali cały mecz. Jednak już w 4. minucie mógł mieć na swoim koncie asystę. Po jego podaniu słaby strzał oddał jednak Krystian Bielik.

Karol Świderski (4)

W dwóch poprzednich meczach na mundialu nie rozegrał choćby minuty. Dziś Czesław Michniewicz postawił na niego kosztem Arkadiusza Milika. Brak regularnej gry w ostatnich tygodniach ukazywał się w bardzo wielu niedokładnych przyjęciach. W ofensywie nie miał okazji do rozwinięcia skrzydeł, jednak włożył dużo wysiłku w grze defensywnej. Kiedy akcje przeprowadzili Argentyńczycy, to Karol często ustawiał się po prawej stronie boiska. Przez 45 minut odnotowano 4 jego wślizgi oraz 2 przechwyty.

Michał Skóraś (4)

Pojawił się na boisku w 46. minucie, zastępując Karola Świderskiego. Mimo że był to jego dopiero drugi mecz w reprezentacji Polski, to jesteśmy dalecy od tego, by powiedzieć, że zjadł go stres. Mimo to nie pokazał zbyt wiele w ofensywie. Z pewnością był to po części efekt założeń taktycznych. Ze względu na porażkę nieco niżej niż nota wyjściowa.

Jakub Kamiński (3)

Pojawił się na boisku w 46. minucie, zastępując Przemysława Frankowskiego. Na murawie zameldował się w tym samym momencie co Michał Skóraś i był to występ nieco gorszy. Przez 45 minut wykonał 10 podań, z czego zaledwie 5 dotarło do adresata. Pod koniec meczu ruszył z piłką, wywalczył aut, dzięki czemu „ukradliśmy” kilkadziesiąt sekund rywalowi. Wydaje się, że mógł zrobić więcej przy pierwszej straconej bramce.

Damian Szymański, Artur Jędrzejczyk, Krzysztof Piątek (grali zbyt krótko, by ich ocenić)

Pogorszył się stan zdrowia Pele. Brazylijczyk trafił do szpitala

Po raz kolejny dochodzą do nas informacje o pogarszającym się stanie zdrowia Pele. 82-letni legendarny piłkarz ponownie trafił do szpitala.

W ostatnich latach znacząco pogorszył się stan zdrowia legendarnego piłkarza – Pele. Brazylijczyk już jakiś czas temu zachorował na raka jelita grubego. W związku z tym niedługo później usunięto mu guza w okrężnicy. Niestety, następnie pojawiły się przerzuty na kolejne organy.

We wtorek Pele ponownie został zabrany do szpitala w Sao Paulo. Brazylijski oddział „ESPN” poinformował o wystąpieniu u niego „ogólnego obrzęku”. Ponadto medycy stwierdzili u byłego piłkarza „niewyrównaną niewydolność serca”. Pogorszył się u niego także stan psychiczny. Bardziej szczegółowe badania mają odbyć się w środę.

Pele uchodzi za jednego z najlepszych piłkarzy w historii piłki nożnej. Największe wrażenie robią jego osiągnięcia z reprezentacją Brazylii. 82-latek aż 3-krotnie sięgał po Mistrzostwo Świata (1958, 1962, 1970). W sumie rozegrał 14 meczów na wszystkich mundialach, w których strzelił 12 bramek. Dla Canarinhos miał rozegrać łącznie 92 mecze i strzelić 77 goli.


źródło: sportbible

Niespodziewana decyzja Czesława Michniewicza. Jedna zmiana w wyjściowej XI w porównaniu do meczu z Arabią Saudyjską

Czesław Michniewicz szykuje jedną zmianę w wyjściowym składzie na mecz z Argentyną. W dzisiejszym pojedynku szansę ma otrzymać zawodnik, dla którego będzie to debiut na Mistrzostwach Świata.

Odliczamy godziny, a w zasadzie minuty do meczu Polska-Argentyna. Po remisie z Meksykiem (0:0) i zwycięstwie nad Arabią Saudyjską (2:0) reprezentacja Polski jest na najlepszej drodze do awansu do 1/8 finału Mistrzostw Świata. Awans Biało-Czerwonym zapewni chociażby remis z Argentyną.

Skład przeciwko Arabii Saudyjskiej

W ostatnim meczu z Arabią Saudyjską zagraliśmy w ustawieniu 4-4-2. W bramce stanął Wojciech Szczęsny. Linię obrony stanowili Bartosz Bereszyński, Jakub Kiwior, Kamil Glik oraz Matty Cash. W pomocy zagrali Grzegorz Krychowiak, Krystian Bielik, Piotr Zieliński oraz Przemysław Frankowski. W ataku zagrał duet Robert Lewandowski-Arkadiusz Milik.

Szansa dla Świderskiego!

W meczu z Argentyną ma nastąpić jedna korekta w wyjściowym składzie. Jak donosi „Przegląd Sportowy”, do zmiany ma dojść w ataku naszego zespołu. Arkadiusza Milika ma zastąpić Karol Świderski. 25-latek w obu dotychczasowych meczach na mundialu siedział na ławce rezerwowych. Jeśli plotki się potwierdzą, to mecz z Argentyną będzie jego debiutem na Mistrzostwach Świata.


źródło: przeglad sportowy

Reakcja Cristiano Ronaldo na przyznanie bramki Bruno Fernandesowi. Był załamany [WIDEO]

Cristiano Ronaldo zakończył mecz przeciwko Urugwajowi bez bramki. Przy golu na 1:0 był on jednak pewien, że to on zostanie wpisany na listę strzelców. Tak się jednak nie stało, a jego reakcję na przyznanie bramki Bruno Fernandesowi zarejestrowały kamery.

Reprezentacja Portugalii wygrała oba dotychczasowe spotkania na mundialu w Katarze. Na początek Portugalczycy pokonali Ghanę 3:2, a następnie Urugwaj 2:0. Po dwóch kolejkach Portugalia jest pewna awansu do 1/8 finału Mistrzostw Świata.

Ronaldo z 1 golem na MŚ

W obu dotychczasowych meczach w barwach swojej reprezentacji zagrał Cristiano Ronaldo. Portugalczyk wpisał się na listę strzelców w meczu z Ghaną, kiedy wykorzystał rzut karny. 37-latek był bliski zdobycia bramki także w meczu z Urugwajem, jednak ostatecznie gol na 1:0 został wpisany na konto Bruno Fernandesa.

Bramka na konto Bruno Fernandesa

Portugalia w meczu z Urugwajem wyszła na prowadzenie w 54. minucie gry. Wówczas Bruno Fernandes posłał dośrodkowanie w pole karne, którego adresatem był Cristiano Ronaldo. Piłka wpadła do bramki, jednak jak się okazało, 37-latek nie zmienił toru lotu piłki.

https://twitter.com/sport_tvppl/status/1597324265056915456

Reakcja Ronaldo

Początkowo Cristiano Ronaldo był przekonany, że to na jego konto została przypisany bramka. Na telebimie pokazano jednak, że strzelcem bramki został Bruno Fernandes. Również w statystykach uznano, że gol należy się młodszemu z dwójki Portugalczyków. Reakcję Cristiano Ronaldo zarejestrowały kamery.

https://twitter.com/ArgiesFootball/status/1597379073306931201

Czesław Michniewicz nie obawia się Messiego. „Nikt sam nie wygrywa mistrzostwa świata”

Już jutro reprezentacja Polski zagra ostatni mecz w fazie grupowej Mistrzostw Świata 2022. Rywalem Biało-Czerwonych będzie reprezentacja Argentyny. Dzień przed meczem odbyła się konferencja prasowa, na której pojawił się Czesław Michniewicz.

Do tej pory reprezentacja Polski rozegrała 2 mecze podczas mundialu w Katarze. Turniej został rozpoczęty od remisu 0:0 z Meksykiem. W drugiej kolejce nasi reprezentanci pokonali Arabię Saudyjską 2:0 po golach Piotra Zielińskiego oraz Roberta Lewandowskiego. Tym samym Polacy są liderami grupy „C” przed Argentyną, Arabią Saudyjską i Meksykiem.

Kulesza zdradził, który kadrowicz najbardziej mu imponuje. Nieoczywisty wybór [CZYTAJ]

Polska-Argentyna

W ostatnim meczu fazy grupowej reprezentacja Polski zmierzy się z reprezentacją Argentyny. Obie drużyny wciąż walczą o awans. W zdecydowanie lepszej sytuacji są Polacy, którym do awansu wystarczy chociażby remis. Początek meczu w środę o godzinie 20:00 czasu polskiego.

Dwóch Polaków w najlepszej XI 2. kolejki fazy grupowej mistrzostw świata [CZYTAJ]

Konferencja prasowa

Dzień przed meczem Polska-Argentyna miała miejsce oficjalna konferencja prasowa. Z dziennikarzami spotkał się selekcjoner Czesław Michniewicz oraz dwaj piłkarze – Łukasz Skorupski i Karol Świderski.

Lewandowski vs Messi

– Cały świat czeka na pojedynek Roberta Lewandowskiego z Leo Messim. Są świetnymi piłkarzami – nie chcę wskazywać lepszego. To będzie przede wszystkim pojedynek Polski z Argentyną – ocenił Czesław Michniewicz.

– Nie będzie meczu jeden na jednego Roberta Lewandowskiego z Leo Messim – to nie tenis. Każdy z nich potrzebuje zawodników wokół siebie. Nikt sam nie wygrywa mistrzostwa świata – dodał selekcjoner reprezentacji Polski.

Robert Lewandowski nie skupia się na rywalizacji z Leo Messim. Kapitan reprezentacji Polski zabrał głos przed meczem z Argentyną [CZYTAJ]

Jak powstrzymać Messiego?

– Od osiemnastu lat wszyscy zastanawiają się jak zatrzymać Leo Messiego. Jednoznacznej odpowiedzi nie poznamy, dopóki nie zakończy kariery. Zapowiedział, że to jego ostatni turniej. Uchodzą za faworytów do walki o medale – skomentował Czesław Michniewicz.

Reprezentanci Polski mają plan na powstrzymanie Messiego. „Trzeba grać przy nim blisko” [CZYTAJ]

Mecz z Argentyną

– Jeśli chodzi o skład to wiem, jaki mam w głowie na dziś, ale mamy jeszcze jeden trening przed sobą – przekazał Czesław Michniewicz.

– Jak zapytacie każdego zawodnika i trenera, co to znaczy zagrać z Argentyną na mistrzostwach świata to każdy odpowie, że to wielkie wyróżnienie – dodał selekcjoner.

– Czujemy się dobrze. Widzę duży spokój, koncentrację. Do meczu zostało niewiele czasu. Ale to my jesteśmy liderem i przystępujemy z lepszej pozycji do tego spotkania – skomentował Karol Świderski.

– Argentyna jest bardzo mocnym zespołem, my też mamy bardzo wartościowych zawodników. Wychodzimy na mecz, robimy swoje i będziemy walczyć do końca – dodał Łukasz Skorupski.


źródło: Łączy Nas Piłka

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.