Nowy hit internetu? Lewandowski śpiewa i tańczy z kibicami na ulicy [WIDEO]

Lewandowski czuje się doskonale nie tylko na boisku w Barcelonie, ale także na jej ulicach. Twitter obiegło nagranie z Polakiem w roli głównej. Widać na nim napastnika śpiewającego znaną włoską piosenkę. 

34-latek świetnie wszedł do nowego zespołu. Dla FC Barcelony w trzech meczach w La Liga ustrzelił już cztery gole. Na boisku widać, że już złapał dobry kontakt z kolegami i potrafi porozumieć się z nimi na wysokim poziomie.

„Volare”

Świetne samopoczucie Lewandowski prezentuje nie tylko na boisku. Również poza nim widać, że ma się doskonale. Na Twitterze pojawiło się nagranie z 34-latkiem, śpiewającym włoską piosenkę „Volare” wraz z kibicami. Jeden z nich odgrywa melodię na gitarze. Prawdopodobnie to on zaczepił Lewandowskiego. W tle widać także żonę piłkarza.

– To surrealistyczne. Jednego dnia Lewandowski strzela trzy bramki, a innego śpiewa hiszpańskie piosenki na środku ulicy, hahahaha – napisał hiszpański dziennikarz, David Adan.

Media zaskakują. Robert Lewandowski faworytem do wygrania Złotej Piłki?

Karim Benzema pozostaje największym faworytem do wygrania Złotej Piłki za sezon 2021/22. Według katalońskiego „Sportu” Francuz nie powinien jednak otrzymać nagrody. Dużo bardziej zasługiwać ma na nią… Robert Lewandowski. 

Złota Piłka od początku swojego istnienia była przyznawana na podstawie osiągnięć zawodników na przestrzeni roku kalendarzowego. Nadchodzący plebiscyt będzie się jednak różnić. Tym razem statuetkę wygra piłkarz, który najlepiej zaprezentował się w jednym sezonie. W tym przypadku mowa o sezonie 2021/22.

Szansa „Lewego”?

Trudno szukać więc konkurenta dla Karima Benzemy. Francuz poprowadził Real Madryt do wygrania mistrzostwa Hiszpanii oraz Ligi Mistrzów. On sam zdobył przy tym aż 47 goli. Kapitalna forma Benzemy w zeszłym sezonie momentalnie pozbawiła złudzeń, że na nagrodę ma szanse Robert Lewandowski.

Polak oczywiście wciąż brylował indywidualnie, strzelając multum bramek, ale zawiódł jego Bayern. Monachijczycy odpadli z Ligi Mistrzów już w ćwierćfinale po dwumeczu z Villarrealem.

Z tego powodu dość oczywistym faworytem wydaje się być Karim Benzema. Nie zgadza się z tym jednak kataloński „Sport”. Dziennik przypomina o tym, jakie kryteria mają premiować zawodników w walce o Złotą Piłkę. „L’Equipe” pisało, że będą to: w pierwszej kolejności osiągnięcia indywidualne, następnie sukcesy zbiorowe, a w końcu także klasa piłkarza i jego zasady fair-play.

– Przy tych parametrach, jeśli są stosowane uczciwie, a głosujący robią to bez presji, Lewandowski powinien być niekwestionowanym zdobywcą nagrody – napisano w „Sporcie”.

– Zdobył Złoty But z 35 golami nad Mbappé i Immobile. Benzema był czwarty z ośmioma golami mniej. W Lidze Mistrzów Francuz był najlepszym strzelcem, ale z trzema meczami więcej niż Polak: Karim strzelił piętnaście; Robert strzelił trzynaście po odpadnięciu w ćwierćfinale. Jeśli przejdziemy do tytułów, Benzema wygrał Ligę Mistrzów, Ligę i Superpuchar, a Robert wygrał Bundesligę i Superpuchar Niemiec. Jeśli są jeszcze jakieś wątpliwości, z jednej strony mamy piłkarza dżentelmena na boisku i poza nim. Karim zostaje skazany za współudział w sprawie o szantaż w związku z seksualnymi filmami kolegi. Nie ma wątpliwości, Lewandowski, Złota Piłka – dodali dziennikarze.

Neymar mógł zmienić klub na zakończenie okna transferowego! Proponowano go gigantowi

Pod koniec okienka transferowego mogła wydarzyć się prawdziwa bomba. PSG było zdecydowane na pozbycie się Neymara. „Marca” podaje szczegóły odnośnie niedoszłej transakcji. 

Początek sezonu 2022/23 w wykonaniu Brazylijczyka prezentuje się imponująco. W sześciu dotychczas rozegranych meczach strzelił aż dziewięć goli i zanotował sześć asyst. Poprawie nie uległy jednak jego kontakty z Mbappe, który podczas letniego okienka miał naciskać na pozbycie się Neymara z klubu.

Pokaźna oferta

Władze paryskiego zespołu chciały spełnić prośbę 23-latka. „Marca” podaje, że pod koniec okienka było blisko sprzedaży Neymara do… Manchesteru City! „Obywatele” mieli otrzymać propozycję zakontraktowania Brazylijczyka, ale finalnie nie zdecydowali się na taki ruch.

Niespodziewany kandydat do objęcia Wieczystej. Sensacja wisi w powietrzu

Zaskakująca kandydatura do zastąpienia Franciszka Smudy w Wieczystej Kraków. Według Szymona Jadczaka z „Wirtualnej Polski” drużynę z III ligi ma objąć Krzysztof Brede. 

Smuda został zwolniony z Wieczystej kilka dni temu. Spekulowano, że jego miejsce zajmie Maciej Musiał z Garbarni Kraków. Temat jednak upadł i 45-latek nie zmieni barw.

Niespodziewany kandydat

Dość niespodziewanie na faworyta do objęcia Wieczystej wysunął się Krzysztof Brede. W przeszłości prowadził on między innymi Podbeskidzie Bielsko-Biała. W CV ma także Chojniczankę Chojnice. O potencjalnej kandydaturze 41-latka poinformował Szymon Jadczak z „Wirtualnej Polski”.

– Krzysztof Bred, były piłkarz Lechii i Jagiellonii, trener Podbeskidzia, przyjeżdża dziś do Krakowa na rozmowy z szefostwem Wieczystej. Na 99 proc. zastąpi zwolnionego w weekend Franciszka Smudę – napisał dziennikarz. 

Czemu Krychowiak zdecydował się na Arabię Saudyjską? „To naprawdę świetna sprawa”

Grzegorz Krychowiak tego lata zdecydował się na nietypowy transfer. Pomocnik reprezentacji Polski trafił do arabskiego Al-Shabab. Jak przyznał na kanale „Meczyków”, nowa drużyna pozytywnie go zaskoczyła. 

W lipcu FK Krasnodar oficjalnie poinformował o wypożyczeniu Krychowiaka. Kibiców zdziwił jednak kierunek, jaki obrał 32-latek. Reprezentant Polski zdecydował się na przenosiny do Arabii Saudyjskiej.

Jest lepiej, niż się wydaje?

Krychowiak w nowym klubie miał okazję zadebiutować w miniony piątek. Polak zaliczył pełne 90 minut w meczu Al-Shabab z Al-Batin (3-0). W rozmowie z Tomaszem Włodarczykiem wyjaśnił, jak wyglądały jego przenosiny do Arabii.

– Jak przyszła oferta z Al-Shabab, skontaktowałem się z Everem Banegą. Zapytałem go, jak wygląda klub i cała organizacja. Jego pozytywne komentarze ułatwiły mi podjęcie decyzji – wyznał Krychowiak. 

– Kiedy rozmawiałem z zawodnikami i ludźmi, którzy znają trochę tę ligę, to wypowiadali się o niej bardzo pozytywnie. Gdy tu przyszedłem, to naprawdę zobaczyłem mnóstwo jakości – dodał.

– Już pierwszego dnia doszło do mnie, że pogoda jest bardzo trudna do gry w piłkę nożną. Jeżeli klub wyjeżdża na przedsezonowe zgrupowaniu w lipcu czy sierpniu do Hiszpanii, gdzie jest 35-40 stopni, to znaczy, że tam gdzie będę grał jest dużo gorzej. Na początku trzeba było się zaaklimatyzować, ale pod względem wydolnościowym to jest naprawdę świetna sprawa – podsumował 32-latek. 

Michniewicz znów zaskoczy powołaniami? Selekcjoner obserwuje niespodziewanych piłkarzy

Zbliża się dzień, w którym Czesław Michniewicz ogłosi listę piłkarzy powołanych na wrześniowe zgrupowanie. Według nieoficjalnych informacji selekcjoner analizuje sytuację zawodnika Lecha Poznań. O szczegółach informuje sport.pl.

Polska w tym miesiącu zagra dwa mecze, po jednym z Holandią (22.09) i Walią (25.09). Spotkania odbędą się w ramach Ligi Narodów, co będzie dla Czesława Michniewicza świetną opcją na sprawdzenie nowych piłkarzy i przećwiczenie schematów.

Będą niespodzianki?

Zbliżające się zgrupowanie oznacza, że wkrótce Michniewicz będzie musiał odkryć karty. Według sport.pl wśród powołanych piłkarzy możemy spodziewać się zaskakujących nazwisk.

Selekcjoner „Biało-Czerwonych” ma między innymi analizować sytuację Jakuba Piotrowskiego. 24-latek zbiera dobre recenzje od przejścia do Łudogorca Razgrad. Dodatkowo ma szansę na grę w europejskich pucharach.

Portal podaje również, że w gronie potencjalnych kandydatów do otrzymania powołania jest Michał Skóraś z Lecha Poznań. Skrzydłowy może wykorzystać słabą dyspozycję byłego zawodnika „Kolejorza” – Kamila Jóźwiaka. Po słabym wejściu do MLS może on nawet nie otrzymać powołania na zgrupowanie, co wykorzysta prawdopodobnie Skóraś.

Poza 22-latkiem Michniewicz ma także bacznie przyglądać się dwóm innym zawodnikom z Ekstraklasy. Mowa o Benie Ledermanie i Patryku Kunie z Rakowa Częstochowa.

Złe informacje ws. Jakuba Świerczoka. „Na 99,9% oznacza to, że będzie zawieszony”

Wiele wskazuje na to, że Jakub Świerczok przez długi czas nie będzie mieć możliwości do gry w piłkę na profesjonalnym poziomie. Napastnik Nogaya Grampus jest podejrzewany o stosowanie dopingu. Afera ciągnie się za nim od dłuższego czasu i powoli zmierza to przykrego finału.

Świerczok jest piłkarzem japońskiego Nogaya Grampus. Polak nie ma jednak szans na grę, ze względu na obowiązujące go zawieszenie. Do czasu wyjaśnienia afery dopingowej 29-latek nie wróci na boisko.

Przykry finał

A cała sprawa zmierza już powoli do końca, chociaż nie takiego, jak życzyłby sobie sam piłkarz. Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl przekazał, że kolejna próbka dała pozytywny wynik testów. Oznacza to, że Świerczokowi grozi aż dwuletnia dyskwalifikacja.

– Próbka B również dała wynik pozytywny, a to na 99,9% oznacza, że Jakub Świerczok będzie zawieszony. Pewnie na dwa lata – oznajmił dziennikarz. 

Napastnik jest zawieszony we wszystkich rozgrywkach od grudnia 2021 roku. Możliwe, że jeszcze przez bardzo długi czas nie będzie mieć możliwości powrotu do profesjonalnej piłki.

Dobre wieści ws. Wojciecha Szczęsnego. Kiedy wróci do gry?

Wojciech Szczęsny doznał kontuzji podczas ostatniego meczu Juventusu. Reprezentant Polski musiał opuścić boisko na noszach i spodziewano się najgorszego. Renomowany dziennikarz przekazał jednak dobre wieści. 

We wtorek Juventus podejmował na własnym boisku Spezię. Spotkania nie dokończył Wojciech Szczęsny, który opuścił je na noszach tuż przed przerwą. Początkowo zakładano, że 32-latek złamał kostkę. Taka diagnoza oznaczałaby, że nie pojedzie na mundial w Katarze.

Dobre wieści

Humory poprawił jednak dziś rano Łukasz Wiśniowski. Dziennikarz uspokaja, że uraz Szczęsnego nie jest taki poważny, jak wskazywały początkowe diagnozy.

– Wszystko wskazuje na to, że kontuzja Wojtka Szczęsnego to nic poważnego. Rezonans nie wykazał żadnego uszkodzenia kostki – napisał na Twitterze.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to Szczęsny opuści tylko jeden mecz Juventusu. 3 września „Stara Dama” zagra z Fiorentiną w Serie A. Polak może jednak wrócić do gry trzy dni później, kiedy jego drużyna zagra z PSG na inaugurację Ligi Mistrzów.

Aubameyang doznał poważnego urazu po włamaniu. Co z transferem do Chelsea?

Pierre-Emerick Aubameyang może jednak nie zmienić klubu tego lata. Gabończyk był łączony z przenosinami do Chelsea, jednak w ostatnich dniach sytuacja diametralnie się zmieniła. W wyniku włamania do jego domu doznał poważnych obrażeń, które mogą przekreślić plany zawodnika. 

Minionego poniedziałku do domu Aubameyanga dostali się włamywacze. Cała rodzina napastnika przeszła wówczas dramat. Według różnych informacji sprawcy mieli grozić im zarówno bronią palną, jak i białą w postaci metalowych rur. Sam Gabończyk miał doznać poważnych obrażeń w wyniku pobicia.

Ucierpiała także jego żona, zaś z sejfu skradziono kosztowności. Partnerka piłkarza FC Barcelony miała otrzymać cios w tył głowy metalowym prętem.

Nie będzie transferu

Aubameyang w wyniku otrzymanych obrażeń doznał złamania szczęki. Tym samym jego transfer do Chelsea stanął pod znakiem zapytania. Według Davida Ornsteina Gabończyk będzie niedysponowany przez kilka najbliższych tygodni.

Gerard Romero podaje natomiast, że niedyspozycja Aubameyanga potrwa nawet do półtora miesiąca. Co ciekawe, hiszpańskie media są zdania, że nie uderzy to bezpośrednio w negocjacje między klubami odnośnie transferu. Ucierpieć może natomiast Gabończyk, który musiałby się pogodzić z obniżką pensji.

 

9-latek usiadł między kibicami Fiorentiny w koszulce Napoli. Kazano mu ją ściągnąć

Do przykrej sytuacji z miłym zakończeniem doszło niedawno we włoskiej Serie A. Podczas meczu Fiorentiny z Napoli na sektorze gospodarzy pojawił się 9-latek w koszulce Driesa Mertensa. Kibice kazali mu zdjąć trykot, ale sprawa tak się nie skończyła. 

W niedzielę „Viola” bezbramkowo zremisowała z Napoli. Żadna ze stron nie potrafiła strzelić decydującego gola i finalnie ekipy podzieliły się punktami.

Zły sektor

Na trybunach stadionu Artemio Franchi pojawił się 9-latek z Francji. Przyszedł na mecz w koszulce Napoli z nazwiskiem Driesa Mertensa na plecach. Siedząc pomiędzy kibicami Fiorentiny słyszał wielokrotnie, że ma ściągnąć barwy rywali. Ostatecznie 9-latek oglądał mecz z bluzką odwróconą na lewą stronę.

Sytuację uchwyciły kamery, a o zajściu dowiedziało się Napoli. Klub zaprosił młodego kibica na trening drużyny Luciano Spallettiego oraz najbliższy mecz domowy neapolitańczyków.

Co u rywali? Reprezentacja Argentyny

Mundial zbliża się wielkimi krokami. Już na przełomie listopada i grudnia rozpoczną się wielkie piłkarskie emocje. Turniej będzie szczególny także dla polskich kibiców. „Biało-Czerwoni” pod przewodnictwem Czesława Michniewicza podejmą w swojej grupie Meksyk, Arabię Saudyjską oraz Argentynę. I to właśnie na tej ostatniej drużynie skupimy się dzisiaj. Razem z LV BET zapraszamy Was na serię „Co u rywali”? W której opisujemy aktualną sytuację naszych mundialowych rywali.

Jeszcze kilka lat temu myśląc „Argentyna” mieliśmy przed oczami zlepek kilku niezłych zawodników na czele z jednym genialnym. Liderem „Alibcelestes” od wielu, wielu lat jest Lionel Messi. Ostatnio jednak nie wszystko jest zależne od niego. Argentyna przeszła prawdziwą transformację i obecnie stanowi kolektyw zgranych, doskonale rozumiejących się piłkarzy.

Niepokonani

Omawiając ekipę Lionela Scaloniego nie sposób nie piać z zachwytu. „Albicelestes” ostatni raz zaznali smaku porażki podczas Copa America… w 2019 roku. Wówczas w półfinale ulegli Brazylii 0-2, jednak w meczu o 3. miejsce triumfowali nad Chile.

Słodki rewanż przyszedł jednak po dwóch latach. Argentyna jak burza przeszła wszystkich rywali podczas kolejnej edycji CA i w finale ograła Brazylię (1-0). Kontynuowała tym samym passę meczów bez ani jednej porażki!

W eliminacjach także poradzili sobie doskonale. Choć nie udało im się zająć 1. miejsca, to uplasowali się tuż za „Canarinhos” z dorobkiem 39 punktów, wygrywając 11 na 17 spotkań i nie przegrywając ani jednego. Ogólnie ich imponująca seria wygranych, bądź zremisowanych meczów trwa już 33 spotkania!

Gwiazda znowu świeci

Na tak kapitalną dyspozycję „Albicelestes” ma wpływ na pewno postawa Lionela Scaloniego oraz jego pomysłu na ustawienie. Selekcjoner świetnie ustawił swoich podopiecznych. Drużyna Argentyny w końcu nie była uzależniona od błysku jednego zawodnika, a stanowiła zgrany kolektyw.

Szczególnie na pochwały zasługiwała postawa defensywy. Argentyńczycy stracili zaledwie osiem bramek przez całe eliminacje. Lepszymi statystykami w obronie mogła się pochwalić tylko Brazylia.

Scaloni ponownie przywrócił także chęć do gry w reprezentacji Messiemu. Po wygraniu Copa America i zgarnięciu kolejnej Złotej Piłki piłkarz PSG zdaje się ponownie być niebywale oddany narodowym barwom. I ponownie znajduje się w świetnej formie. W tym sezonie w pięciu występach zgromadził już cztery bramki i dwie asysty.

Najtrudniejsze zadanie?

Patrząc na naszą grupę nie da się ukryć, że Argentyna będzie stanowić dla „Biało-Czerwonych” najtrudniejsze wyzwanie. Tym bardziej że w kraju panuje nadal euforia po wygranym Copa America i nadzieje przed mundialem są mocno rozbudzone.

Spotkaniu reprezentacji Polski z „Albicelestes” zaplanowano jako ostatnie w grupie C (30.11). Jeśli więc Czesław Michniewicz chce o cokolwiek z Argentyną powalczyć, to najpierw musi dobrze ustawić drużynę na Meksyk (22.11) i Arabię Saudyjską (26.11). O obu tych rywalach pisaliśmy już wcześniej w naszej serii z LV BET. Linki znajdziecie poniżej:

Co u rywali? Reprezentacja Meksyku

Co u rywali? Reprezentacja Arabii Saudyjskiej

Krzysztof Piątek zagra w Lidze Mistrzów?! Niespodziewany kandydat do wykupienia napastnika

Krzysztof Piątek zdąży zmienić klub przed zamknięciem okna transferowego. Według duńskich mediów Polak stał się w ostatnim czasie mocnym kandydatem do wzmocnienia ataku FC Kopenhagi. Gdyby transakcja doszła do skutku, napastnik miałby okazję zagrać w Lidze Mistrzów. 

Reprezentant Polski jak na razie ma spore problemy. Od powrotu do Herthy notorycznie pojawiały się informacje, że klub z Berlina będzie chętny sprzedać 27-latka. Nic z tego jednak nie wyszło, a sam Piątek jeszcze ani razu nie znalazł się nawet w kadrze meczowej stołecznej drużyny.

Nowy kierunek?

Początkowo „Pionę” łączono z przenosinami do Włoch. Ostatnie miesiące spędził we Fiorentinie, która nie zdecydowała się jednak na jego wykupienie z Berlina. Ostatnio interesować się nim miała Salernitana.

Choć do końca okna transferowego pozostało niewiele czasu, to Piątek wciąż może mieć jednak szansę na zmianę barw. Według duńskiego dziennika „B.T.” zainteresowanie Polakiem zaczęła wyrażać FC Kopenhaga. Napastnik ma się znajdować na samym szczycie listy życzeń klubu.

Warto zaznaczyć, że mistrzowie Danii zagrają w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. W grupie podejmą Manchester City, Borussię Dortmund i Sevillę. Na razie trwają jednak wyłącznie negocjacje między klubami, które zakładają zarówno wypożyczenie, jak i transfer definitywny zawodnika.

Koniec przygody Smudy w Wieczystej? Media informują o zwolnieniu trenera

Jak podaje portal „Interia” zarząd Wieczystej Kraków podjął decyzję o zwolnieniu Franciszka Smudy. Pogłoski o takiej możliwości pojawiały się już wcześniej. Wszystko za sprawą bardzo złego początku drużyny w III lidze. 

Wieczysta w minionym sezonie przeszła już burza przez rozgrywki na IV szczeblu. Awans do III ligi był pewniakiem i kibice z niecierpliwością czekali na poczynania ekipy Franciszka Smudy. Początek sezonu to jednak jedno wielkie rozczarowanie.

Jak na razie Wieczysta zanotowała dwie wygrane, dwa remisy i jedną porażkę. Tym samym zajmuje dopiero 4. miejsce, co może znacząco skomplikować sprawę awansu. Do II ligi przechodzi bowiem tylko jedna drużyna.

Koniec przygody

Choć jeszcze nie jest to oficjalna informacja, to „Interia” podaje, że główną winę za wyniki klubu poniósł Franciszek Smuda. Były selekcjoner reprezentacji Polski i bardzo doświadczony szkoleniowiec miał zostać w poniedziałek zwolniony.

Już kilka dni temu na Twitterze pojawiały się informacje o zagrożonej posadzie trenera w Krakowie. Winę ponosiły za to przede wszystkim wyniki, jakie Wieczysta notowała w IV lidze oraz sam skład. W drużynie nie brakuje bowiem zawodników z przeszłością czy to w Ekstraklasie, czy nawet ligach zagranicznych.

– Franciszek Smuda bardzo bliski zwolnienia z KS Wieczysta Kraków. Zaledwie 8 punktów w 5 meczach i fatalny styl zdecydowanego faworyta ligi – pisał niedawno Janekx98

Na tę chwilę Wieczysta nie poinformowała oficjalnie o zwolnieniu Smudy. Obecnie trudno sobie także wyobrazić potencjalnego następcę szkoleniowca w Krakowie.

Pogba padł ofiarą szantażu. Więziono go i żądano 13 milionów euro za „ochronę”

Paul Pogba wyznał, że padł ofiarą ubezwłasnowolnienia oraz gróźb. Za przestępstwo mieli odpowiadać przyjaciele z dzieciństwa zawodnika Juventusu oraz… jego własny brat. Obecnie francuskie służby prowadzą dochodzenie w tej sprawie. 

Jak podaje „Franceinfo” policja wszczęła w sierpniu postępowanie w sprawie Paula Pogby. Francuz miał paść ofiarą ubezwłasnowolnienia oraz szantażu. Podczas zeznań wyjawił, że został uwieziony przez swoich „kumpli z dzieciństwa”. Towarzyszyć im mieli także dwaj zakapturzeni mężczyźni z karabinami. Według Pogby żądali 13 milionów euro.

Zeznania

Do zdarzenia miało dojść pod koniec marca, gdy trwało zgrupowanie reprezentacji Francji. Wówczas „Trójkolorowi” grali z Wybrzeżem Kości Słoniowej i RPA. Pogba zdecydował się wtedy na odwiedziny rodziny w Lagny-sur-Marne. Koledzy mieli go jednak zaciągnąć do apartamentu w Paryżu, gdzie padły groźby i oskarżenia o brak pomocy, gdy Pogba stał się profesjonalnym piłkarzem.

W kwietniu pomocnik miał widywać szantażystów Manchesterze, zaś w lipcu – pod ośrodkiem treningowym Juventusu, do którego trafił latem. Właśnie podczas tej drugiej sytuacji rozpoznał wśród nich swojego brata – Mathiasa. Wtedy też zdecydował się na opowiedzenie wszystkiego na policji. Francuscy prokuratorzy rozpoczęli już śledztwo.

Pogba podczas przesłuchań zapewnił, że starał się pomagać swoim przyjaciołom. Wspierał ich finansowo, jak tylko mógł, ale zaprzestał to robić w styczniu bieżącego roku. Miał wyrzucić jednego ze swoich znajomych z domu w Manchesterze, po tym, jak okazało się, że ukradł z jego karty kredytowej 200 tysięcy euro.

Mathias Pogba zapowiedział w sobotę za pośrednictwem mediów społecznościowych, że zamierza wyciągnąć wkrótce szokujące fakty na temat swojego brata. Pomocnik Juventusu chciał podobno, by szaman rzucił klątwę na Kyliana Mbappe.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.