Kosmiczna oferta za Kyliana Mbappe. Fortuna za rok gry dla Saudyjczyków

 

James Benge poinformował o szalonej ofercie za Kyliana Mbappe. Al Hilal ma oferować PSG rekordowe 300 milionów euro za transfer Francuza. Piłkarz ma zarobić 700 milionów euro za rok gry.

Szalona oferta

Wciąż nie wiadomo, jak potoczy się przyszłość Kyliana Mbappe. Kontrakt Francuza z Paris Saint-Germain obowiązuje do końca czerwca 2024 roku. Klub ze stolicy Francji chciałby sprzedać swojego piłkarza, ponieważ ten nie ma zamiaru złożyć podpisu pod nową umową.

Raków Częstochowa poznał rywala w III rundzie el. LM! Mistrzom Polski dopisało szczęście [CZYTAJ]

Od wielu tygodni media informowały o porozumieniu Mbappe z Realem Madryt. Napastnik reprezentacji Francji miałby dołączyć do Królewskich jako wolny zawodnik. Okazuje się jednak, że 24-latek między pobytem w Paryżu i Madrycie może mieć jeszcze jeden przystanek.

James Benge poinformował bowiem o szalonej ofercie Al Hilal. Według dziennikarza klub nie kontaktował się z piłkarzem, ale… Mbappe miałby zarobić 700 milionów euro za rok gry. PSG otrzymałoby za niego rekordowe 300 mln euro, a sam piłkarz mógłby po roku odejść do Realu Madryt jako wolny zawodnik.

Źródło: James Benge

Lech Poznań wydał rekordową kwotę na letnie transfery. „Każda złotówka zarobiona zostaje w Lechu”

 

Karol Klimczak udzielił wywiadu Sebastianowi Staszewskiemu z Interii Sport. Prezes Lecha Poznań wypowiedział się między innymi o celach klubu na nadchodzący sezon.

Mistrz i grupa

Lech Poznań przystępuje do nadchodzącego sezonu z dwoma celami – mistrz i grupa. Karol Klimczak w rozmowie z Sebastianem Staszewskim stwierdził, że chciałby, aby zostały one spełnione. Prezes Kolejorza zaznacza jednak, że konkurencja nie śpi i będzie bardzo trudno.

– Chcemy wygrywać trofea i chcemy grać w Europie. Po to zbudowaliśmy silną i jakościową kadrę, po to dokonujemy transferów, o których rozmawialiśmy, wydajemy rekordowe pieniądze. Jednak nasi rywale – Legia, Raków Częstochowa czy Pogoń Szczecin mają podobne ambicje, więc nie będzie łatwo. Ale dzięki temu ten sezon zapowiada się fantastycznie. Widzimy to po tym jak sprzedają się karnety, bilety. Trwa rywalizacja na każdym polu. Nakręca się koniunktura na Ekstraklasę. I bardzo dobrze – powiedział Karol Klimczak.

Co z przyszłością Piotra Zielińskiego? Gianluca Di Marzio przekazał nowe informacje [CZYTAJ]

Rekordowa kasa

Prezes Lecha Poznań przyznał, że klub w letnim oknie transferowym wydał rekordowe pieniądze na transfery. Kwota wniosła bowiem ponad 4 miliony euro. Dodatkowo Kolejorz od pierwszego stycznia wydał ponad 30 mln złotych (około 7 mln euro) na przedłużenia kontraktów.

– Każda złotówka zarobiona przez Lecha zostaje w Lechu i jest przeznaczana na transfery, pensje, utrzymanie klubu czy inwestycje w infrastrukturę. Mówiliśmy o tym wielokrotnie, ale warto to kolejny raz powtórzyć: bez sprzedaży wychowanków w ostatnich latach – Roberta Gumnego, Kamila Jóźwiaka, Kuby Modera czy Tymka Puchacza, nie byłoby nas stać na zbudowanie mistrzowskiej drużyny, tej która doszła do historycznego ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy. To dzięki temu na Bułgarską trafili tacy piłkarze jak Mikael Ishak, Bartek Salamon, Karlström czy Milić. Podobnie teraz, dzięki naszej grze w pucharach i sprzedaży Skórasia czy Kuby Kamińskiego, stać nas na kolejne wzmocnienia. Tak to działa – dodał.

Rozwój akademii

Karol Klimczak wyjawił także plany dotyczące rozwoju akademii klubu. Prezes Lecha zdradził, że infrastruktura przy stadionie na ulicy Bułgarskiej zostanie znacząco rozwinięta, aby poznańska część akademii mogła lepiej funkcjonować.

– Planujemy rozwój nowej infrastruktury przy Bułgarskiej. W planach są cztery pełnowymiarowe boiska, naturalne i sztuczne, do tego hala pneumatyczna. Wszystko będzie kosztowało nas kilkadziesiąt milionów. Będzie to służyć poznańskiej części naszej akademii: najmłodszym zawodnikom i tym, na progu profesjonalnej kariery. A proszę pamiętać, że do tej pory na inwestycje infrastrukturalne w ostatnich latach przeznaczyliśmy już ponad 80 mln zł. I te inwestycje sprawiają, że mamy w Lechu fundamenty, które są bardzo trwałe i na których można dalej budować. Między innymi dzięki temu Lech był, jest i będzie czołowym klubem w Polsce – zakończył.

Źródło: Interia Sport

Krzysztof Piątek o transferze do Turcji. „Basaksehir chciał mnie najmocniej”

 

Krzysztof Piątek porozmawiał z portalem aa.com.tr po tym, jak dołączył do tureckiego Basaksehiru. Napastnik reprezentacji Polski ma nadzieję, że nowe otwarcie w jego karierze pozwoli mu na powrót do regularnej gry w kadrze.

Piątek o kulisach transferu

Krzysztof Piątek przez ostatnie lata nie mógł znaleźć swojego miejsca na piłkarskiej mapie Europy. Jego transfer do Herthy Berlin był kompletnym niewypałem. W związku z tym Polak definitywnie odszedł z niemieckiego klubu do Turcji. Jego nowym pracodawcą jest Basaksehir. Napastnik opowiedział o rozmowach z tym klubem w wywiadzie dla aa.com.tr.

– Spotkałem się z Galatasaray i Trabzonsporem w Turcji, ale wolałem Basaksehir. Zacząłem rozmawiać z Basaksehir 3 tygodnie temu. Miałem inne oferty z Włoch, Niemiec i Turcji, ale Basaksehir chciał mnie najmocniej – powiedział Krzysztof Piątek w rozmowie z aa.com.tr.

Piotr Rutkowski o sprzedaży Velde. „Nie widzę możliwości, by ktoś dał w tej chwili taką kwotę” [CZYTAJ]

Krzysztof Piątek ma nadzieję, że przenosiny do Turcji pozwolą mu na regularną grę i powrót do łapania większej liczby minut w reprezentacji Polski.

– Mamy naprawdę dobrych środkowych napastników w reprezentacji, którzy grają dla wielkich klubów. Zawsze robiłem dobre rzeczy dla kadry. Pomogłem mojemu krajowi awansować do mistrzostw Europy i świata. Chcę znowu regularnie grać – podsumował.

Źródło: aa.com.tr, wp sportowe fakty

Piotr Rutkowski o sprzedaży Velde. „Nie widzę możliwości, by ktoś dał w tej chwili taką kwotę”

 

Piotr Rutkowski udzielił wywiadu Przeglądowi Sportowemu Onet. Właściciel Lecha Poznań wypowiedział się między innymi na temat potencjalnego transferu Kristoffera Velde.

Czy Velde zostanie?

W ostatnich tygodniach Fabrizio Romano poinformował o sporym zainteresowaniu Kristofferem Velde ze strony Besiktasu. Lech Poznań nie zamierza jednak sprzedawać swojego piłkarza. Piotr Rutkowski w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet podtrzymał to stanowisko klubu.

– Velde miał naprawdę rewelacyjną wiosnę, co tylko potwierdza, jaką trzeba mieć cierpliwość wobec sprowadzanych zawodników. Było jasne, że odejdzie Michał Skóraś, odszedł też Pedro Rebocho, czyli dwóch piłkarzy z podstawowej jedenastki, dlatego w tej chwili wykluczamy rozstanie z jakimkolwiek innym ważnym dla nas zawodnikiem – powiedział właściciel Kolejorza.

Przedłużająca się przerwa Jakuba Modera. „Nie jest bliski powrotu” [CZYTAJ]

– Nie chciałbym rzucać żadnych haseł, bo w dzisiejszych czasach nie można wykluczać, że pojawi się jakiś – przepraszam za wyrażenie – wariat, który zaproponuje 20 mln euro. I wtedy będę musiał powiedzieć: „Uuuu, co za wariat”. Mówiąc zupełnie poważnie, nie widzę możliwości, by ktoś dał w tej chwili taką kwotę, żebyśmy jednak na nią przystali – dodał.

– Czy kwota dwucyfrowa byłaby zadowalająca? Tak. I mówię to tylko dlatego, żeby tym mocniej podkreślić, że w tym oknie transferowym Kristoffera Velde nie sprzedamy – podsumował prezes Lecha Poznań.

Źródło: Przegląd Sportowy Onet

Dawid Szwarga o meczu z Florą. „Powinniśmy strzelić więcej bramek”

 

Raków Częstochowa pewnie pokonał Florę Tallin w dwumeczu pierwszej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów. Szkoleniowiec mistrzów Polski, Dawid Szwarga podsumował zmagania z Estończykami.

Awansowali do drugiej rundy

Mistrzowie Polski dwukrotnie pokonali mistrzów Estonii i pewnie awansowali do drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Raków Częstochowa tym zwycięstwem znacząco przybliżył się do fazy grupowej europejskich pucharów (wystarczy przejść jedną rundę, aby zagrać w grupie LKE – przyp. red.).

Syn Ricardo Quaresmy czaruje jak ojciec. Niebywała technika młodego zawodnika [WIDEO]

Wygrana Medalików nie była jednak pewna od samego początku. Piłkarze Flory stwarzali realne zagrożenie pod bramką mistrzów Polski. Szkoleniowiec Rakowa Częstochowa po meczu stwierdził, że Estończycy mogli liczyć na korzystny rezultat.

– W tym spotkaniu powinniśmy strzelić więcej bramek. Właściwie należało rozstrzygnąć wynik dwumeczu już w pierwszej połowie – powiedział trener Medalików.

– Druga połowa? Rywale mogli jeszcze mieć jakieś nadzieje na korzystny rezultat. Zespół wyszedł jednak bardzo skoncentrowany i na efekty nie musieliśmy długo czekać. Szybki gol pozwolił nam potem na spokojniejszą grę, pełną kontrolę i kreowanie kolejnych sytuacji – dodał.

Źródło: Polsat Sport

Hotić zachwycony Lechem Poznań. „Nie spodziewałem się takiego poziomu organizacji”

 

Dino Hotić udzielił wywiadu bośniackiemu Dnevni avaz. Nowy piłkarz Lecha Poznań jest zachwycony profesjonalnym wyglądem polskiego klubu.

Zachwycony odbiorem

Lech Poznań w letnim okienku sprowadził Eliasa Anderssona, Mihę Blazicia, Aliego Gholizadeha i Dino Hoticia. Ostatni z wymienionych przez ostatnie 3,5 roku bronił barw belgijskiego Cercle Brugge.

Legia może otrzymać ogromny zastrzyk gotówki. Zagraniczne kluby chcą kupić podstawowego piłkarza [CZYTAJ]

27-latek niedługo po swoich przenosinach do stolicy Wielkopolski udzielił wywiadu bośniackim mediom. Urodzony w stolicy Słowenii reprezentant Bośni i Hercegowiny w rozmowie z Dnevni avaz zdradził swoje spostrzeżenia z pierwszych dni w Poznaniu.

– Wiedziałem, że trafiam do wielkiego klubu, ale muszę powiedzieć, że nie spodziewałem się takiego poziomu organizacji pod każdym względem. Jestem zachwycony przyjęciem i wszystkim, co Lech ma do zaoferowania, a szczególnie ekscytuje mnie ogromna liczba wspaniałych fanów – powiedział Hotić.

– Mam wspaniałe wspomnienia z Belgii. Udało mi się stworzyć silną więź z Cercle Brugge, czyli z kibicami tego klubu i pokazałem na boisku, że potrafię grać na wysokim poziomie. Belgia była dla mnie prawdziwym sprawdzianem moich umiejętności – dodał nowy piłkarz Kolejorza.

Źródło: Dnevni avaz, Przegląd Sportowy Onet

Dawid Kownacki imponuje formą strzelecką przed sezonem. „Zaliczył udany występ” [WIDEO]

Dariusz Dziekanowski zniesmaczony działaniem PZPN. „To brak szacunku”

 

Dariusz Dziekanowski wypowiedział się na temat zamieszania wokół zaproszenia dla Mirosława Stasiaka na mecz Mołdawii z Polską. Były reprezentant Biało-Czerwonych skrytykował zachowanie PZPN, który zrzucił odpowiedzialność na sponsorów.

Dziekanowski komentuje zamieszanie

Mirosław Stasiak znalazł się w samolocie, którym reprezentacja Polski poleciała do Kiszyniowa na mecz z Mołdawią. Biznesmen jest skazany za korupcję do 2026 roku. PZPN zrzucił odpowiedzialność za zaproszenie tego człowieka na sponsorów. Cała sprawa zbulwersowała Dariusza Dziekanowskiego, który w mocnych słowach skomentował działanie polskiej federacji.

– Prestiż PZPN jest coraz mniejszy. W ubiegłych latach związek pracował na dobre imię, żeby być traktowany poważnie, tak ostatnio dużo jest spraw pozasportowych, które nie powinny mieć miejsca. PZPN chyba nie zdawał sobie sprawy ze skali sytuacji. To są poważni sponsorzy, którzy nie pozwolą sobie, by oberwać rykoszetem. Tam chyba nie mają wyobraźni, jeśli myśleli, że ciąg dalszy nie będzie mieć miejsca. Takich rzeczy po prostu się nie robi. To bardzo nieprofesjonalne i niepoważne – powiedział Dariusz Dziekanowski w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.

Mamy kolejną aferę z udziałem gości na meczu w Kiszyniowie. „Pijani zaczepiali piłkarzy” [CZYTAJ]

Ekspert dodał również, że nie podoba mu się styl federacji w kontaktach z byłymi zawodnikami. Dziekanowski twierdzi, że PZPN nie szanuje legendarnych piłkarzy Biało-Czerwonych.

– Jesteśmy zdumieni taką postawą PZPN w stosunku do nas. Jakby w ogóle nie interesowało ich czy byli piłkarze są na meczach czy nie. Dlatego nas bulwersuje, że taki Stasiak jest zapraszany na wyjazdy, a Władysław Żmuda albo Grzegorz Lato już nie. To brak szacunku dla byłych piłkarzy, którzy tworzyli tę historię – dodał były reprezentant Polski.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Co dalej z Jackiem Góralskim? „Klub byłby zadowolony, gdyby zniknął z listy płac”

 

Przemysław Chlebicki z TVP Sport przekazał nowe informacje w sprawie przyszłości Jacka Góralskiego. Według dziennikarza pomocnik VfL Bochum jest na wylocie z klubu.

Co dalej z Góralskim?

Jacek Góralski od wielu miesięcy zmaga się z kontuzjami. Polak nie może załapać odpowiedniego rytmu meczowego. W związku z tym VfL Bochum chce się go pozbyć. Klub z Zagłębia Ruhry nie oczekuje za niego żadnej zapłaty.

Marek Koźmiński zareagował na kolejną aferę w PZPN. Szpilka w stronę Cezarego Kuleszy [CZYTAJ]

– VfL planuje sprzedać Jacka Góralskiego. Zapłata nie jest wymagana. Klub byłby zadowolony, gdyby zniknął z listy płac. Jest wielu graczy na pozycji środkowego pomocnika, a latem przyszedł kolejny. Góralski nie ma przyszłości w Bochum – powiedział niemiecki dziennikarz Philipp Rentsch, cytowany przez Przemysława Chlebickiego.

Umowa Jacka Góralskiego z niemieckim klubem obowiązuje do końca czerwca 2024 roku. Portal transfermarkt.de wycenia 30-letniego pomocnika na 700 tysięcy euro.

Źródło: TVP Sport

Były napastnik reprezentacji Polski o Piątku. „To małe rzeczy, które budują negatywną otoczkę wokół niego”

 

Andrzej Juskowiak wypowiedział się na temat kariery Krzysztofa Piątka. Były napastnik reprezentacji Polski wskazał, co były piłkarz Milanu powinien poprawić w swojej grze.

Juskowiak o Piątku

Kariera Krzysztofa Piątka od wielu lat nie jest na dobrym torze. Hertha wypożyczała polskiego napastnika do Fiorentiny i Salernitany, jednak on wciąż nie mógł wrócić do formy z czasów Genoi. Andrzej Juskowiak w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty wskazał, co „Pio” powinien poprawić w swojej grze.

Co z transferem Kajetana Szmyta do Lecha Poznań? Specjalna strategia władz Kolejorza [CZYTAJ]

– Wybór Bundesligi nie był najszczęśliwszy. Oczekiwania w Niemczech były bardzo duże. Jak na warunki Bundesligi wydano spore pieniądze na niego. Trafił na trudny okres w Herthcie, ale to właśnie jego przyjście miało spowodować podniesienie poziomu drużyny – powiedział były reprezentant Polski.

– Krzysiek ma jeden problem, który uwidacznia się, kiedy nie idzie zespołowi. Chodzi o jego mowę ciała. Jest za mało dynamiczny, a straty piłki są odbieranie przez kibiców, jakby nie dawał z siebie wszystkiego. Czyni to wrażenie, że nie jest do końca zdeterminowany i nie robi wszystkiego. To małe rzeczy, które budują negatywną otoczkę wokół niego – dodał.

Źródło: WP Sportowe Fakty

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.