Didier Drogba pochlebnie o Arkadiuszu Miliku. „Nie muszę mu doradzać”

Didier Drogba wypowiedział się na temat Arkadiusza Milika. Legendarny napastnik pochwalił napastnika reprezentacji Polski. – Nie muszę mu doradzać – stwierdził były piłkarz Chelsea.

Drogba nadal to ma

Niedawno odbył się charytatywny mecz pomiędzy legendami Olympique Marsylii oraz drużyną UNICEF-u. W składzie tych drugich znaleźli się m.in. Jens Lehmann, David Trezeguet czy Pierre Gasly (kierowca Formuły 1). Legendy pokonały UNICEF 7:4, a Didier Drogba zdobył trzy bramki.

Miłe słowa o Miliku

Legendarny napastnik Chelsea przed meczem spotkał się z Arkadiuszem Milikiem. Drogba odpowiedział na wpis Polaka w mediach społecznościowych i dodał: „Dziękuję przyjacielu, uczyń nas dumnymi z OM”.

https://twitter.com/didierdrogba/status/1448640993272549376?

– Nie muszę doradzać Arkowi Milikowi. On strzela gole, a dla nas, napastników, to są rzeczy, które cały czas powtarzamy. Wiemy, jak zdobywać bramki. Teraz bardzo ważne jest zaufanie od reszty zespołu, musisz czuć się dobrze w swoim otoczeniu. Ludzie zapominali, że potrzebowałem trzech lub czterech meczów przez zdobyciem pierwszej bramki na Velodrome – powiedział Drogba po zakończeniu charytatywnego spotkania.

Zobacz również: Arkadiusz Milik wrócił do gry. Kibice Marsylii przywitali go owacją [WIDEO]

Źródło: Sport.pl

Amanda Staveley zabrała głos ws. przyszłości Steve’a Bruce’a. „Dowie się o tym jako pierwszy”

Władze Newcastle United odniosły się do obecnej sytuacji Steve’a Bruce’a. Amanda Staveley potwierdziła, że obecny szkoleniowiec poprowadzi Sroki w niedzielnym meczu z Tottenhamem.

Nowe otwarcie

Tydzień temu Mike Ashley oficjalnie sprzedał Newcastle United. Nowym właścicielem Srok jest Saudyjski Fundusz Inwestycyjny, którym zarządza Mohammed bin Salman. Budżet PIF wynosi około 320 mld funtów.

Wraz z przejęciem klubu przez Saudyjczyków rozpoczęły się spekulacje na temat zmiany trenera. Według medialnych doniesień Sroki byłyby zainteresowane zatrudnieniem Antonio Conte, Franka Lamparda, Brendana Rodgersa czy Stevena Gerarda. Na liście życzeń znajdował się również Zinedine Zidane. Ten jednak odmówił ze względu na swoje marzenie o poprowadzeniu reprezentacji Francji.

Co z Bruce’em?

Nowi właściciele do tej pory nie podjęli decyzji w sprawie przyszłości Steve’a Bruce’a i jego następcy. Jedna z nowych twarzy projektu Newcastle United, Amanda Staveley wypowiedziała się na temat spotkania z obecnym szkoleniowcem Srok.

– W poniedziałek spotkaliśmy się ze Stevem. Był bardzo profesjonalny i jego sztab szkoleniowy poprowadzi zespół w niedzielę. Jeśli w przyszłości wprowadzimy jakiekolwiek zmiany, to Steve dowie się o tym jako pierwszy. Życzymy mu powodzenia w jego tysięcznym meczu w roli menadżera – powiedziała na łamach nufc.co.uk.

Newcastle United zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli Premier League. Do wyjścia ze strefy spadkowej brakuje im zaledwie jednego punktu. Steve Bruce pracuje na St James’ Park od lipca 2019 roku. Mecz Srok z Tottenhamem odbędzie się w niedzielę (17 października) o godzinie 17:30.

Źródło: nufc.co.uk, WP Sportowe Fakty

Marcin Kamiński z golem na wagę zwycięstwa. Polski obrońca Schalke zachował się niczym rasowy napastnik [WIDEO]

Schalke pokonało Hannover za sprawą trafienia Marcina Kamińskiego. Polak w samej końcówce spotkania pokonał bramkarza gospodarzy i wprawił w euforię całą społeczność klubu z Gelsenkirchen.

https://twitter.com/Gianni030_/status/1449080741179056132

Nika Kvekveskiri odpowie za swój wybryk po alkoholu. „Nałożono na niego pokaźną karę finansową”

Lech Poznań oficjalnie odniósł się do wybryku Niki Kvekveskiriego, który spowodował kolizję dwóch samochodów pod wpływem alkoholu. Gruzin otrzymał dotkliwą karę finansową.

Oświadczenie rzecznika

Nika Kvekveskiri z Lecha Poznań spowodował kolizję dwóch pojazdów w nocy z 2 na 3 października. Piłkarz miał we krwi 0,8 promila alkoholu. Rzecznik prasowy Kolejorza, Maciej Henszel wygłosił krótkie oświadczenie w tej sprawie na piątkowej konferencji przed meczem z Legią Warszawa. Gruzin jest po rozmowie z trenerem i dyrektorem sportowym. 29-latek złożył obszerne wyjaśnienia. Klub podtrzymuje, że zawodnik zamierza dobrowolnie poddać się karze.

– Zawodnik spotkał się z trenerem Maciejem Skorżą i dyrektorem sportowym Tomaszem Rząsą. Nałożono na niego pokaźną karę finansową wynikającą z regulaminu drużyny. On sam podkreśla, że chce wziąć udział w akcji związanej z profilaktyką społeczną. Dlatego jesteśmy w kontakcie z Komendą Wojewódzką Policji w Poznaniu i przygotowujemy taką inicjatywę – powiedział rzecznik prasowy Lecha Poznań.

Portal transfermarkt.de wycenia Kvekveskiriego na 600 tysięcy euro. Umowa 29-letniego pomocnika z Lechem Poznań obowiązuje do końca czerwca 2023 roku. Piłkarz zanotował w bieżącym sezonie 10 występów, w których strzelił jedną bramkę.

Źródło: Lech Poznań

Wojciech Szczęsny zdradził swoje odczucia po odejściu Cristiano Ronaldo. „To jest jego największa jakość”

Wojciech Szczęsny w rozmowie z Łukaszem Wiśniowskim i Jakubem Polkowskim opowiedział o pożegnaniu Cristiano Ronaldo z Juventusem. Bramkarz zdradził, że Portugalczyk nie robił imprezy na koniec swojego pobytu w Turynie ze względu na szybkie załatwianie transferu do Anglii.

W letnim oknie transferowym doszło do wielu szokujących przenosin. Swoje kluby zmienili m.in. Sergio Ramos czy Leo Messi. Do grona gwiazd, które przeniosły się do innego zespołu, dołączył także Cristiano Ronaldo. Portugalczyk wrócił do Manchesteru United.

Nieudana misja Ronaldo

Przygoda „CR7” z Juventusem nie była do końca udana. Portugalczyk miał za zadanie zdobyć Ligę Mistrzów ze Starą Damą. Tak się jednak nie stało. Wojciech Szczęsny opowiedział o pożegnaniu Cristiano Ronaldo z turyńskim zespołem. Polak zdradził na antenie Foot Trucka, że wszystko działo się bardzo szybko.

– Cristiano Ronaldo pożegnał się z każdym piłkarzem indywidualnie. Nie robił też imprezy na pożegnanie, tym bardziej że wszystko z jego transferem było załatwiane bardzo szybko. Nie mam więc żadnych anegdot z tym związanych – powiedział Szczęsny w rozmowie z Łukaszem Wiśniowskim i Jakubem Polkowskim.

Stracili największą gwiazdę

Dziennikarze zapytali bramkarza reprezentacji Polski o odczucia po odejściu „CR7” ze Starej Damy. Szczęsny stwierdził, że Ronaldo potrafił zrobić coś z niczego. Teraz jednak nie ma takiego punktu odniesienia.

– Teraz nie ma takiego punktu odniesienia. Od trzech lat był ten Cristiano, który w ciężkim momencie w meczu jest w stanie strzelić dwa gole z niczego, nawet jeśli go nie było widać na murawie. I to jest jego największa jakość – dodał.

Źródło: Foot Truck, Sport.pl

Tymoteusz Puchacz o swojej sytuacji w Unionie Berlin: Staram się jak najszybciej dostosować

Tymoteusz Puchacz wypowiedział się na temat swojej sytuacji w Unionie Berlin. Wychowanek Lecha Poznań zdradził, że trener Urs Fischer nie ma do niego żadnych zarzutów i często go uspokaja, że nie ma czym się martwić.

Ciężki początek w Niemczech

Tymoteusz Puchacz dołączył do Unionu Berlin w letnim oknie transferowym. Wychowanek Lecha Poznań do tej pory gra tylko w Lidze Konferencji. Polak wciąż nie zdołał zadebiutować w Bundeslidze, chociaż już dwukrotnie oglądał spotkanie ligowe z perspektywy ławki rezerwowych.

Wsparcie trenera

Lewy obrońca reprezentacji Polski opowiedział o swojej sytuacji w Unionie Berlin podczas rozmowy z Foot Truckiem. 22-latek zdradził, że trener Urs Fischer nie ma do niego żadnych zarzutów. Puchacz dodał również, iż na początku musiał się skupić na wielu elementach taktycznych.

– To dziwna sytuacja o tyle, że jest dobrze, a nie jest dobrze. Myślę, że wszystko jest kwestią czasu. Ważne dla mnie jest to, że trener Urs Fischer nie miał żadnych zarzutów do mnie. Czuję się fajnie, robię swoje cały czas i trener chce, żebym był na sto procent gotowy – powiedział „Puszka” w rozmowie z Foot Truckiem.

– Trener na początku pokazywał mi mnóstwo rzeczy, jest dużo różnic w kwestii taktyki. Teraz czuję, że to łapię, jestem wolno wprowadzany, ale jestem też ufny. Skupiam się na tym, na co faktycznie mam wpływ. Trener wziął mnie na rozmowę i powiedział mi, że gram dobrze w kadrze, a w klubie na razie nie i on to rozumie – dodał.

– Wie, że musi to być dla mnie ciężkie i dodał, żebym się nie martwił. Ja słyszę takie słowa i zap******am. Jestem w nowym klubie, są tu nowe rzeczy, więc staram się jak najszybciej dostosować – podsumował.

Portal transfermarkt.de wycenia Tymoteusza Puchacza na 3,5 mln euro. Umowa 22-latka z Unionem obowiązuje do końca czerwca 2025 roku. Berlińczycy w następnym spotkaniu zmierzą się z Wolfsburgiem u siebie. Początek meczu o godzinie 15:30 w sobotę 16 października.

Źródło: Foot Truck, Sport.pl

Szczęsny przedstawił swoje zdanie ws. Casha. „Nigdy mi to nie przeszkadzało”

Wojciech Szczęsny był gościem w programie Foot Truck. Bramkarz Juventusu wypowiedział się na temat ewentualnej gry Matty’ego Casha w reprezentacji Polski. 31-latek nie ma nic przeciwko temu, aby piłkarz Aston Villi reprezentował biało-czerwonych.

Walka o grę dla Polski

Sprawa Matty’ego Casha ciągnie się od wielu tygodni. Anglik złożył odpowiednie dokumenty, aby uzyskać polski paszport. Wszystko ma się odbyć w trybie przyspieszonym, ponieważ matka 24-latka jest Polką. Jego dziadkowie, Ryszard i Janina Tomaszewscy urodzili się i wychowali w Polsce.

Szczęsnemu to nie przeszkadza

Wielu kibiców i ekspertów nazywa Casha farbowanym lisem. Część opinii publicznej zwyczajnie nie chce, aby piłkarz Aston Villi reprezentował Polskę. Nieco odmienne zdanie na ten temat ma Wojciech Szczęsny. Bramkarz Juventusu w rozmowie na antenie Foot Trucka stwierdził, że nie przeszkadzałaby mu obecność Casha w polskiej szatni.

– Mi nigdy nie przeszkadzało, że ktoś, kto ma polskie korzenie, chce grać w naszej kadrze. Przeszkadzały mi z punktu widzenia kibica, bo to nie było za moich czasów, takie tematy jak Olisadebe czy Roger Guerreiro. Oni z naszym krajem nie mieli nic wspólnego poza tym, że grali dobrze w lidze. To mi się nie podoba. Ale jak ktoś ma polski paszport, bo ma polskie korzenie, to czemu nie? – stwierdził Wojciech Szczęsny w Foot Trucku.

Źródło: Foot Truck, WP Sportowe Fakty

Ronaldo ma swojego faworyta do wygrania Złotej Piłki. „Prezentuje brutalny poziom od 10 lat”

Brazylijczyk Ronaldo postanowił wygłosić swoje zdanie na temat faworyta do zdobycia Złotej Piłki. Legendarny napastnik stoi murem za Karimem Benzemą.

Niedługo poznamy najlepszego piłkarza roku

Już w listopadzie poznamy zwycięzcę plebiscytu Złotej Piłki organizowanego przez France Football. Wspomniane źródło opublikowało już listę kandydatów do wygrania tej nagrody. W zestawieniu znajdują się m.in. Jorginho, Robert Lewandowski, Karim Benzema czy Leo Messi.

Ronaldo ma swojego faworyta

Brazylijczyk Ronaldo postanowił przedstawić swoje zdanie na temat nadchodzącej gali France Football. Zdaniem legendarnego napastnika Złotą Piłkę powinien otrzymać piłkarz Realu Madryt, Karim Benzema.

– Bez wątpienia moim kandydatem do „Złotej Piłki” jest Benzema. To najlepszy napastnik i przede wszystkim mistrz, prezentuje brutalny poziom od 10 lat – napisał na swoim Instagramie Ronaldo.

Zobacz również: Kto wygra Złotą Piłkę? Rummenigge nie ma wątpliwości. „Życzę mu tego”

Źródło: Twitter, Meczyki.pl

FC Barcelona monitoruje sytuację Jessego Lingarda. Anglik otwarty na zmianę ligi

Według medialnych doniesień Jesse Lingard może opuścić Manchester United wraz z końcem sezonu. ESPN uważa, iż FC Barcelona i AC Milan monitorują sytuację angielskiego pomocnika.

Kto się skusi na Jessego Lingarda?

Umowa Jessego Lingarda z Czerwonymi Diabłami obowiązuje do końca bieżącego sezonu. Anglik może być dobrym rozwiązaniem dla wielu klubów. Niedawno łączono go z Newcastle United.

Walka o mundial

Lingardowi zależy przede wszystkim na regularnej grze, dlatego odrzucił propozycję odnowienia kontraktu z Manchesterem United. Piłkarz nie może liczyć na sporo szans pod skrzydłami Ole Gunnara Solskjaera. Siedzenie na ławce mogłoby wykluczyć Anglika z przyszłorocznych mistrzostw świata w Katarze.

Gotowy na zmianę ligi

Według ESPN FC Barcelona i AC Milan obserwują sytuację zawodnika Czerwonych Diabłów. Piłkarz będzie mógł podpisać umowę z nowym klubem już w styczniu. Sam zawodnik jest podobno zainteresowany zmianą ligi.

Źródło: ESPN

Krótki komentarz Cezarego Kuleszy po wygranej w Albanii. „Panowie, mamy to k**wa” [WIDEO]

Polska pokonała Albanię i wskoczyła na drugie miejsce w tabeli eliminacji do mistrzostw świata. Taki stan rzeczy spowodował euforię u wielu kibiców. Nie inaczej było wśród piłkarzy i działaczy PZPN. Kamery zarejestrowały reakcję Cezarego Kuleszy po wejściu do szatni kadry biało-czerwonych.

Ciężki mecz na trudnym terenie

Biało-czerwoni przez długi czas nie mogli sforsować obrony Albanii. W dodatku, na stadionie w Tiranie kibicom gospodarzy udzielały się emocje. Gdy Świderski trafił na 1:0, w ruch poleciały butelki, po czym przerwano mecz.

Kilkanaście minut później zawodnicy wrócili na boisko, jednak Polacy zdołali utrzymać korzystny rezultat. Waga zwycięstwa była ogromna tak jak i radość po wygranej. Kamery zarejestrowały reakcję szatni i prezesa PZPN na pokonanie Albańczyków na ich terenie.

Krótki komentarz prezesa po wygranej

Cezary Kulesza zastał zawodników, którzy śpiewali słowa „premia, premia”, co nawiązuje do kulis z poprzedniego zgrupowania reprezentacji Polski. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej skwitował wszystko bardzo krótko: „Panowie, mamy to k**wa”.

FIFA zakończyła sprawę. Kamil Glik oczyszczony z zarzutów

Rzecznik Prasowy Polskiego Związku Piłki Nożnej poinformował o najnowszych doniesieniach z FIFA w sprawie Kamila Glika. Reprezentant biało-czerwonych został oczyszczony ze wszystkich zarzutów.

Zamieszanie w spotkaniu na Narodowym

Po spotkaniu Polski z Anglią w mediach zrobiło się głośno na temat starcia Kamila Glika i Kyle’a Walkera. Federacja gości oskarżyła reprezentanta biało-czerwonych o rasizm. FIFA postanowiła zająć się sprawą, jednak nie znalazła żadnych dowodów na słuszność tezy Anglików.

Brak podstaw do oskarżenia

Rzecznik prasowy Polskiego Związku Piłki Nożnej, Jakub Kwiatkowski poinformował na swoim Twitterze o zakończeniu poszukiwań podstaw do wszczęcia postępowania. Tym samym, sprawa Kamila Glika na gruncie FIFA została zamknięta.

– Zgodnie z naszym stanowiskiem wyrażanym od samego początku FIFA nie znalazła podstaw do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego względem Kamila Glika po absurdalnych oskarżeniach ze strony angielskiej federacji. Sprawa, przynajmniej na gruncie FIFA, została zamknięta – poinformował rzecznik PZPN.

Czy Anglicy przeproszą Glika?

Polscy kibice domagają się przeprosin ze strony angielskiej federacji. Głos w tej sprawie zabrał również Zbigniew Boniek, który od początku wiedział, że zarzuty były bezpodstawne.

Tomasz Frankowski niezadowolony z postępów reprezentacji Polski. „Brzęczek zarabiał w złotówkach, Sousa dostaje w euro”

Tomasz Frankowski udzielił wywiadu Przeglądowi Sportowemu po meczu biało-czerwonych z Albanią. Były reprezentant Polski skrytykował styl gry zaproponowany przez selekcjonera Paulo Sousę.

Frankowski nie widzi rozwoju zespołu

Polska pokonała Albanię 1:0, jednak przez większość czasu nie potrafiła sobie stworzyć odpowiednich sytuacji pod bramką rywali. Tomasz Frankowski nie widzi różnicy pomiędzy reprezentacją Polski Paulo Sousy a tą prowadzoną przez Jerzego Brzęczka.

– Wciąż mam obiekcje do naszego selekcjonera, bo gra reprezentacji Polski niewiele, a może nawet niczym nie różni się od tej, jaką widzieliśmy za selekcjonera Jerzego Brzęczka. Czas płynie, płacimy selekcjonerowi dużo więcej, bo to, Brzęczek zarabiał w złotówkach, Sousa dostaje w euro, a oczekiwanego postępu nie widać – ocenił europoseł Tomasz Frankowski.

– Gra w tym meczu była bardzo chaotyczna, szarpana, nasi zawodnicy zaliczali bardzo wiele strat. Zastanawiałem się, z czego to wynikało: czy ze stresu, czy z nierównej murawy, ale ta zdawała się nie najgorsza. Chyba więc to jednak nerwowość, której w kadrze Sousy miało nie być. Minęło dziesięć miesięcy, odkąd jest selekcjonerem, a zmiany jakości nie widać – dodał.

Zobacz również: Robert Lewandowski podsumował mecz z Albanią. „Można mówić, że był to minimalizm z naszej strony”

Przed Polakami jeszcze dwa spotkania w ramach eliminacji do mistrzostw świata w Katarze. Biało-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Andorą (12 listopada) oraz u siebie z Węgrami (15.11).

Źródło: Przegląd Sportowy

Robert Lewandowski podsumował mecz z Albanią. „Można mówić, że był to minimalizm z naszej strony”

Robert Lewandowski w pomeczowym wywiadzie dla TVP Sport ocenił spotkanie Polski z Albanią. Napastnik Bayernu Monachium docenił rolę zmienników, którzy zapewnili biało-czerwonym trzy punkty.

Napięta atmosfera

Reprezentacja Polski pokonała Albanię 1:0. Atmosfera w Tiranie była bardzo napięta. Rozpoczęło się od gwizdów kibiców gospodarzy podczas śpiewania Mazurka Dąbrowskiego. Jeszcze gorzej było przy rzutach rożnych, gdzie kibice obrzucali m.in. Piotra Zielińskiego różnymi przedmiotami.

Albańscy kibice wpadli w szał po golu Karola Świderskiego. Sędzia postanowił przerwać mecz w 77. minucie spotkania, żeby fani gospodarzy się uspokoili. Po kilkunastu minutach biało-czerwoni wrócili na boisko.

– Wiedzieliśmy, że sędzia raczej nie zakończy tego spotkania i wrócimy do gry. Tym bardziej że strzeliliśmy bramkę i tak naprawdę koło 13 minut zostało do rozegrania tego spotkania, więc dla sędziego pewnie była to ciężka decyzja – dodał kapitan reprezentacji Polski.

Sousa trafił ze zmianami

Biało-czerwoni przez większość meczu mieli trudności ze stworzeniem sobie odpowiednich sytuacji podbramkowych. Dopiero akcja zmienników (Klicha i Świderskiego) pozwoliła Polakom wyjść na prowadzenie.

– Mieliśmy to spotkanie pod kontrolą. Faktycznie można mówić, że był to minimalizm z naszej strony. Zadanie zostało jednak wykonane, mamy trzy punkty. Zmiennicy wielokrotnie nam pomagali. Super dośrodkowanie Mateusza, „Świder” wykończył to idealnie  – ocenił po meczu napastnik Bayernu Monachium.

Czy przegonią Anglików

Przed Polakami jeszcze dwa spotkania w ramach eliminacji do mistrzostw świata w Katarze. Biało-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Andorą (12 listopada) oraz u siebie z Węgrami (15.11).

– Anglicy raczej nie mają jak stracić kolejnych punktów. Skupmy się na swojej robocie, na naszych meczach. Chcemy zdobyć sześć punktów i zobaczymy, co nam to da – ocenił szanse na awans z pierwszego miejsca.

Źródło: TVP Sport, Sport.pl

Polska wychodzi na prowadzenie z Albanią. Sędzia przerwał mecz przez zachowanie kibiców gospodarzy [WIDEO]

Reprezentacja Polski wyszła na prowadzenie w meczu z Albanią. Kibice gospodarzy ze wściekłością zareagowali na gola biało-czerwonych, zaczęli rzucać w polskich piłkarzy butelkami. Sędzia postanowił przerwać mecz i zaprosić zawodników do szatni.

Zamieszki na meczu Anglii z Węgrami. Kibice gości starli się z policją i stewardami [WIDEO]

Podczas spotkania Anglików z Węgrami doszło do zamieszek na trybunach. Musiały interweniować odpowiednie służby.

Gorąco na trybunach Wembley

Synowie Albionu remisują z Węgrami w meczu eliminacji do mistrzostw świata w Katarze. Podczas spotkania doszło do zamieszek na trybunach. Służby porządkowe musiały interweniować, by powstrzymać kibiców gości przed naporem.

Kamery zarejestrowały bójkę Węgrów z policjantami. W materiale widać, że służby mundurowe musiały użyć specjalnego sprzętu, by powstrzymać przyjezdnych chuliganów.

https://twitter.com/TroopzAFC/status/1448011205650620418

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.