Trudna sytuacja Szczęsnego. Transferu do Al-Nassr jednak nie będzie

Wojciech Szczęsny jeszcze niedawno był bliski transferu do saudyjskiego klubu Al-Nassr, gdzie miałby grać razem z Cristiano Ronaldo. Polakowi oferowano imponującą pensję w wysokości 20 milionów euro rocznie. Transfer ten jednak nie doszedł do skutku.

 

Szczęsny nie pójdzie do Al-Nassr

Według Tomasza Włodarczyka z portalu Meczyki.pl, za wycofaniem się z negocjacji stał saudyjski rząd. To właśnie on nadzoruje budżet Public Investment Found, finansujący futbol w Saudi Pro League.

Włoski dziennikarz Alfredo Pedulla z Sportitalia przedstawił inny powód zakończenia rozmów. Zaznaczył, że Al-Nassr oczekiwało większego entuzjazmu i zaangażowania ze strony Szczęsnego po zaoferowaniu mu tak wysokiej pensji. W wyniku braku odpowiedniej reakcji klub zwrócił swoją uwagę na innego bramkarza. Saudyjczycy brali pod uwagę Edresona z Manchesteru City.

Klub jednak nie doszedł do porozumienia z Obywatelami, dlatego zrezygnowano z tego ruchu. Według doniesień Fabrizio Romano, teraz Al-Nassr skupia się na Bento z Athletico Paranaense. Rozmowy w sprawie tego transferu ruszyły.

Trudna sytuacja Polaka

Po zakończeniu negocjacji z Al-Nassr Szczęsny znalazł się w trudnej sytuacji w Juventusie. Klub sprowadził nowego bramkarza, Michele di Gregorio. Wiele wskazuje na to, że to on będzie pierwszym wyborem trenera Thiago Motty.

 

W związku z tym Wojciech Szczęsny musiałby liczyć na transfer w bieżącym okienku transferowym, aby regularnie grać. Przypomnijmy, że umowa Polaka ze Starą Damą obowiązuje jeszcze przez rok.

Dla Monzy to marzenie

Jak informowała „La Gazzetta dello Sport”, jednym z klubów zainteresowanych pozyskaniem Szczęsnego była włoska Monza. Juventus jednak nie chciałby opłacać części pensji bramkarza, co komplikuje potencjalny transfer.

Prezydent Monzy, Adriano Galliani, podczas jednego z wydarzeń organizowanych przez sponsora, stwierdził, że nie było żadnych konkretnych negocjacji w sprawie Szczęsnego, a możliwość zakontraktowania Polaka określił jako marzenie.

Źródło: Fabrizio Romano, La Gazzetta dello Sport, Meczyki.pl, Sportitalia

Polanski odpowiada na słowa Kroosa. „Czy w Polsce jest bezpieczniej niż 10 lat temu?”

Podczas trwających mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2024 organizacja znalazła się pod ostrzałem krytyki. Szczególnie ze względu na problemy z kolejami. Eugen Polanski w rozmowie z WP Sportowe Fakty stwierdził jednak, że problemy z pociągami nie są nowością, a codziennym utrapieniem mieszkańców Niemiec.

 

Pociągi problemem w Niemczech

Polanski zauważył, że opóźnienia pociągów, ich brak lub niedostateczna liczba wagonów to codzienność dla Niemców. Niejednokrotnie w mediach społecznościowych kibice narzekali na odwołane przejazdy lub spore przesunięcia czasowe. Były reprezentant Polski stwierdził, że od początku nie wierzył w zapewnienia o punktualności.

– Śmiałem się, słysząc przed turniejem zapewnienia pracowników niemieckich kolei, że podczas mistrzostw pociągi będą przyjeżdżały na czas. Pomyślałem: Jak to, od dwóch lat się spóźniacie, ale na Euro będzie lepiej? Gdy przyjedzie kilkadziesiąt tysięcy kibiców? Ha! – powiedział w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.

Były reprezentant Polski podkreślił również, że potrzebne są znaczne zmiany, aby poprawić jakość usług niemieckich kolei.

 

– Dużo się musi zmienić, żeby tutejsze koleje poprawiły jakość usług. Może brakuje ludzi do pracy? W Niemczech już nikogo nie dziwi, że pociąg się spóźni, nie przyjedzie, lub pojawi się na stacji, mając dwa wagony mniej – dodał.

Bezpieczeństwo w nawiązaniu do słów Kroosa

W rozmowie poruszono również temat bezpieczeństwa w Niemczech, nawiązując do wypowiedzi Toniego Kroosa. Przypomnijmy, że były piłkarz Realu Madryt wyraził obawy dotyczące bezpieczeństwa w swoim ojczystym kraju. Kroos stwierdził, że nie czułby się komfortowo, pozwalając swojej nastoletniej córce na samotne wieczorne wyjścia w Niemczech.

– Zdziwiłem się, o co chodzi Toniemu. On przecież nie mieszka w Niemczech od 10 lat. Myślę, że nie potrafi precyzyjnie określić, jak żyje się w kraju. W Hiszpanii ma słońce, czuje się tam dobrze z rodziną i pewnie dlatego tam zostaną. Może przez inną perspektywę zdecydował się na takie słowa – ocenił.

– Niemcy na pewno się zmieniły i zgodzę się: jest tu bardziej niebezpiecznie niż 10 lat wcześniej. Ale z drugiej strony, czy we Francji, w Polsce, we Włoszech i w Hiszpanii jest bezpieczniej niż 10 lat temu? – podsumował.

Eugen Polanski w trakcie kariery piłkarskiej zagrał w 19 meczach w barwach reprezentacji Polski. Urodzony w Sosnowcu zawodnik grał w m.in. w Hoffenheim, Mainz, Getafe czy Borussii Mönchengladbach. Aktualnie jest trenerem rezerw ostatniej z wymienionych drużyn.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Lewandowski bliski upragnionego wyróżnienia. Wszystko zależy od Sergiego Roberto

Według doniesień hiszpańskich mediów Robert Lewandowski może zostać jednym z kapitanów FC Barcelony. Dziennik AS przekonuje, że wszystko zależy od sytuacji kontraktowej jednego z zawodników.

 

Kto kapitanem Barcy?

W poprzednim sezonie funkcję pierwszego kapitana Barcelony pełnił Sergi Roberto. Jego zastępcami byli Marc-Andre ter Stegen, Ronald Araujo i Frenkie de Jong.

Sytuacja może się jednak zmienić z powodu wygasłej umowy Roberto. Wiele wskazuje na to, że hiszpański piłkarz będzie zmieniał otoczenie.

To z kolei otwiera drzwi dla nowych liderów w drużynie. Według dziennika AS, Robert Lewandowski jest poważnym kandydatem do dołączenia do grona kapitanów Barcelony.

 

– W zależności od tego, co stanie się z Sergim Roberto, Lewandowski może zostać jednym z czterech kapitanów. Polski napastnik już w przeszłości był proponowany przez sztab Xaviego wraz z Ronaldem Araujo. Ostateczne wybrano wtedy Urugwajczyka. Z Flickiem na ławce „Lewy” z pewnością uzyska akceptację trenera i całego składu. Napastnik jest jednym z liderów zespołu – napisał Sergi de Juan w dzienniku AS.

Robert Lewandowski dołączył do FC Barcelony w lipcu 2022 roku. Od momentu transferu na Camp Nou, Polak wystąpił w 95 meczach, zdobywając 59 bramek i notując 17 asyst.

Źródło: AS, Meczyki.pl

Boniek szczerze o Marciniaku. „To elita sędziów, ale totalnie zawalił ten mecz”

Zbigniew Boniek w rozmowie z Romanem Kołtoniem na kanale Prawda Futbolu ocenił decyzję UEFA ws. Szymona Marciniaka. Przypomnijmy, że polski sędzia nie będzie głównym arbitrem finału EURO 2024.

Finał nie dla Marciniaka

Pomimo wcześniejszych spekulacji, 43-letni sędzia nie poprowadzi decydującego meczu mistrzostw Europy. UEFA wybrała Francois Letexiera na sędziego głównego finału pomiędzy Hiszpanią a Anglią. Marciniak będzie jedynie sędzią technicznym tego spotkania.

 

Polski sędzia zakończy EURO 2024 z niewielkim dorobkiem. Jako arbiter główny prowadził jedynie mecze Belgia – Rumunia oraz Szwajcaria – Włochy.

Według Zbigniewa Bońka, brak nominacji Marciniaka do finału EURO 2024 może być konsekwencją wydarzeń z półfinału Ligi Mistrzów. Wówczas Marciniak przerwał akcję Bayernu Monachium, uznając spalonego, co spotkało się z krytyką. Matthijs de Ligt zdobył bramkę przeciwko Realowi Madryt, ale decyzja Marciniaka uniemożliwiła jej uznanie.

 

– Marciniak to elita sędziów, lecz totalnie zawalił półfinał Ligi Mistrzów. Przedłużył mecz o 12 minut i nie uznał prawidłowej bramki. Gdyby to zrobił sędzia z innego państwa, w Polsce byśmy mówili, że ma wracać do domu – powiedział Zbigniew Boniek.

Boniek zaznaczył również, że szanse Marciniaka na finał były uzależnione od wyniku półfinału z udziałem Francji. Gdyby Trójkolorowi wygrali, Marciniak miałby większe szanse na sędziowanie finału. Ostatecznie wybór padł na Francois Letexiera.

Finał pomiędzy Hiszpanią a Anglią odbędzie się w niedzielę na stadionie w Berlinie. Początek meczu zaplanowano na godzinę 21:00.

Źródło: Prawda Futbolu

Marchwiński otrzymał oferty z dwóch krajów. „Ma z Lechem dżentelmeńską umowę”

Według doniesień Dawida Dobrasza z portalu Meczyki.pl, Filip Marchwiński jest poważnym kandydatem do opuszczenia Lecha Poznań. Jak poinformował dziennikarz, zainteresowanie 22-letnim zawodnikiem wyraził uznany zagraniczny klub.

 

Marchwiński może odejść z Kolejorza

Wiele wskazuje na to, że Filip Marchwiński opuści Lecha Poznań w aktualnym oknie transferowym. Rzecznik prasowy klubu, Maciej Henszel, przyznał, że klub jest otwarty na sprzedaż swojego wychowanka.

– Filip Marchwiński ma zgodę, ma dżentelmeńską umowę na to, że może pożegnać się z Bułgarską w przypadku dobrej oferty. Toczą się rozmowy, są zapytania, oferty na stole. Zobaczymy, jaka będzie jego przyszłość – powiedział Maciej Henszel na antenie Meczyków.

Zainteresowanie uznanego klubu

Jak podaje Dawid Dobrasz, Marchwiński otrzymał oferty z Włoch i Belgii. Jedna z nich pochodzi od Anderlechtu. Klub z Brukseli poprzednim sezonie zajął trzecie miejsce w Jupiler League. Stołeczny zespół z Belgii zagra w eliminacjach do Ligi Europy.

 

Marchwiński całą seniorską karierę spędził w Lechu Poznań. Od momentu debiutu przy Bułgarskiej, zawodnik wystąpił w 166 spotkaniach, zdobywając 28 bramek i notując 11 asyst.

Portal transfermarkt.de wycenia 22-latka na 6 mln euro. Jego umowa z Kolejorzem obowiązuje do końca czerwca 2025 roku.

Lech Poznań rozpocznie nowy sezon ligowy meczem z Górnikiem Zabrze. Spotkanie zaplanowano na 21 lipca.

Źródło: Meczyki.pl

Włoskie media zdradzają kulisy ws. Marciniaka. Zaskakujący powód wyboru innego arbitra

W czwartek UEFA ogłosiła, że Szymon Marciniak nie będzie głównym sędzią finału Euro 2024. Polak zajmie funkcję arbitra technicznego. Włoski dziennik „Corriere dello Sport” ujawnił kulisy tej decyzji.

Marciniak nie posędziuje finału

Im dłużej trwało Euro, tym bardziej wydawało się, że Marciniak poprowadzi trzeci wielki finał w swojej karierze. Polakowi sprzyjała słaba postawa reprezentacji Polski oraz błędy innych sędziów, którzy mogliby być konkurencją.

 

Według medialnych doniesień, wybór arbitra na finałowy mecz rozgrywał się pomiędzy trzema kandydatami: Clementem Turpinem, Francois Letexierem i Szymonem Marciniakiem. Ostatecznie wybór padł na 35-letniego Letexiera, najmłodszego z tej trójki.

Hiszpanie liczyli jednak, że finał poprowadzi Marciniak. Wszystko za sprawą decyzji na korzyść Realu Madryt w półfinale Ligi Mistrzów. Według wielu osób decyzja o odsunięciu Marciniaka jest kontrowersyjna.

 

Przesądził wiek arbitrów

„Corriere dello Sport” zdradziło kulisy tej sytuacji. Kluczowym czynnikiem miał być wiek sędziów. Marciniak jest o 8 lat starszy od Letexiera. Według wspomnianego źródła UEFA uważa młodego Francuza za jeden z największych talentów sędziowskich w Europie, a finał Euro 2024 ma być dla niego kolejnym krokiem w jego karierze.

Francois Letexier prowadził na Euro 2024 dwa mecze fazy grupowej oraz jedno spotkanie 1/8 finału. Były to mecze: Chorwacja – Albania, Dania – Serbia oraz Hiszpania – Gruzja.

Finał Euro 2024 odbędzie się na Olympiastadion w Berlinie, gdzie zmierzą się reprezentacje Hiszpanii i Anglii. Mecz rozpocznie się w niedzielę, 14 lipca, o godzinie 21:00.

Źródło: Corriere dello Sport

„Chcesz budować popularność na tym, że uderzysz w klub”. Stal Mielec nie przyznała akredytacji 15-latkowi

Do rozpoczęcia Ekstraklasy zostało jeszcze kilka dni, jednak w świecie polskiej piłki cały czas wrze. Na Twitterze wybuchła afera po tym, jak 15-letni dziennikarz nie otrzymał od Stali Mielec akredytacji na nadchodzący sezon.

 

15-latek bez akredytacji na mecze Stali Mielec

Marcel Kowalczuk zakończył niedawno szkołę podstawową z wyróżnieniem i marzy o karierze dziennikarskiej. Młody entuzjasta sportu pomimo wieku i szkolnych obowiązków, regularnie relacjonował mecze Stali Mielec, pisząc dla lokalnych mediów oraz występując przed kamerą i w radiu.

Teraz okazało się jednak, że na nadchodzący sezon 2024/2025 Marcel nie otrzymał akredytacji na mecze Stali Mielec. Klub, w odpowiedzi na złożony wniosek postanowił nie przyznać mu tego przywileju. To z kolei wywołało rozczarowanie młodego dziennikarza. Marcel odniósł się do tej decyzji na swoim profilu na Twitterze.

 

– Niestety pomimo starań nie otrzymałem akredytacji na mecze Stali Mielec w sezonie 2024/2025. Nie będę mógł uczestniczyć jako dziennikarz, zadawać pytań na konferencji itd. Szanuję decyzję klubu. W dalszym ciągu będę działał, ponieważ to moja wielka pasja – czytamy we wpisie młodego pasjonata.

Reakcja rzecznika prasowego

Decyzja klubu wzbudziła spekulacje wśród internautów, sugerujących, że odmowa mogła być związana z wywiadem przeprowadzonym przez Marcela z Leandro, byłym zawodnikiem Stali, skonfliktowanym z prezesem Jackiem Klimkiem.

Klub jednak stanowczo zaprzeczył, że to była przyczyna odmowy. Mateusz Prokopiak, kierownik komunikacji i rzecznik prasowy Stali Mielec, wyjaśnił to w odpowiedzi na wpis 15-latka.

– Marcel składałeś wniosek z Podkarpacie Live. Redakcja dostała akredytację i to ona oddelegowała dziennikarza. Jako młody dziennikarz dostałeś przecież wiele szans od klubu, ale musisz uszanować decyzję przełożonych. Akredytacje nigdy nie są przyznawane personalnie na zasadzie sympatii, tylko pod kątem redakcji – czytamy.

Decyzja klubu spotkała się z negatywną reakcją kibiców Stali Mielec, którzy wyrazili swoje wsparcie dla młodego dziennikarza. Fani zachęcają Marcela do dalszego zaangażowania w swoją pasję i jednocześnie krytykują decyzję klubu.

Odpowiedź prezesa

Swoje zdanie w tym temacie przekazał również prezes Stali Mielec, Jacek Klimek. We wpisie na Twitterze napisał:

– Marcel, dla wszystkich stron wszystkie ustalenia były jasne. Niestety Ty chcesz budować popularność na tym że uderzysz w klub. Trudno Twoja decyzja. Nie dawaj się wkręcać w spory które Ciebie nie dotyczą. Trzymam za Ciebie kciuki. Rób swoje.

Ten wpis także spotkał się ze sporym oburzeniem wśród kibiców z całej Polski. Internauci zarzucają klubowi, że boi się nastoletniego dziennikarza, oraz że w Stali Mielec panuje syndrom oblężonej twierdzy.

Źródło: Twitter

Fot. Marcel Kowalczuk (Twitter)

Niefortunny wypadek Moraty po meczu z Francją. Ochroniarz pozbawił go finału? [WIDEO]

Po półfinałowym zwycięstwie Hiszpanii nad Francją doszło do nieoczekiwanego incydentu. Podczas celebracji po spotkaniu na murawie pojawił się kibic. W związku z tym jeden z ochroniarzy, próbując złapać wbiegającego na boisko fana, przypadkowo zahaczył o Alvaro Moratę, który upadł i złapał się za nogę.

 

Co z Moratą?

Po upadku Morata ewidentnie utykał, co wzbudziło obawy o jego zdolność do gry w finałowym meczu. Na temat stanu zdrowia napastnika wypowiedział się jego kolega z reprezentacji, Rodri Hernandez.

– Miał spektakularny upadek z kimś z ochrony. Rozmawiałem z nim, jest trochę taki… ale jestem pewny, że to nic wielkiego – powiedział na konferencji prasowej piłkarz Manchesteru City.

Pomimo niepokojących oznak, wypowiedź Hernandeza sugeruje, że kontuzja Moraty nie jest poważna i zawodnik będzie gotowy do gry w finale. Na razie nie wiadomo nic więcej na ten temat.

 

Finał EURO 2024 zaplanowano na niedzielę, 14 lipca. Rywal Hiszpanii zostanie wyłoniony w środowym półfinale między Holandią a Anglią, który rozpocznie się o godzinie 21:00.

Źródło: X, WP Sportowe Fakty

Mbappe krytykowany za zachowanie z przerwy meczu. To dowód braku odpowiedniej mentalności [WIDEO]

Reprezentacja Hiszpanii awansowała do finału Mistrzostw Europy 2024. „La Roja” okazała się lepsza od „Les Bleus”, wygrywając 2:1 w półfinale turnieju.

 

Nietypowa sytuacja w przerwie

W przerwie półfinałowego spotkania doszło do nietypowego zdarzenia. Kylian Mbappe wracając do szatni, nie miał na sobie koszulki. Zamiast tego, trzymał w rękach trykot, swojego byłego kolegi z PSG, Fabiana Ruiza. Wymiana koszulek na boisku zwróciła uwagę kamerzystów i wywołała falę negatywnych komentarzy.

Zachowanie Mbappe spotkało się z krytyką francuskich kibiców, którzy uznali je za dowód na brak odpowiedniej mentalności zawodnika. W momencie wymiany koszulek Francja przegrywała z Hiszpanią. Kibice uznali, że takie działanie w środku ważnego meczu jest nie na miejscu.

 

Po przerwie Mbappe nie udało się odwrócić losów spotkania. Nie strzelił żadnej bramki, co pogłębiło krytykę pod jego adresem. Zakończył turniej z jedynym golem, który zdobył z rzutu karnego w meczu fazy grupowej przeciwko Polsce.

Mimo licznych komentarzy i krytyki Kylian Mbappe nie odniósł się publicznie do całej sytuacji.

Źródło: Twitter

Emmanuel Petit krytykuje Kyliana Mbappe. „Jak dotąd nie jest godny być kapitanem”

Emmanuel Petit przedstawił swoje zdanie na temat Kyliana Mbappe. Były reprezentant Francji uważa, że napastnik Realu Madryt „jak dotąd nie jest godny być kapitanem” Trójkolorowych.

 

Petit krytycznie o Mbappe

Emmanuel Petit w rozmowie z niemiecką telewizją NTV ocenił, że Mbappe „nie bierze na siebie wystarczającej odpowiedzialności na boisku” oraz że „nie jest w dobrej formie od początku mistrzostw Europy, ani w dobrej kondycji fizycznej”.

Były reprezentant Francji dodał również, że Mbappe „boli złamany nos”. Według Petita w ćwierćfinałowym meczu przeciwko Portugalii, Mbappe powinien zostać zmieniony „najpóźniej po godzinie”.

Mimo krytyki, mistrz świata z 1998 roku wyraził nadzieję, że Mbappe „nagle eksploduje w półfinale”.

 

– Zagra tylko dlatego, że rywalem jest Hiszpania. Inaczej zostawiłbym go na ławce rezerwowych – ocenił Petit.

Mecz reprezentacji Francji z Hiszpanią w ramach półfinału EURO 2024 odbędzie się we wtorek 9 lipca w Monachium. Spotkanie zaplanowano na godzinę 21:00. Arbitrem głównym tego meczu będzie Słoweniec Slavko Vincić.

Źródło: NTV, TVP Sport (PAP)

Kluby licytują się o Adama Buksę. Nowa oferta wykluczyła transfer

Według doniesień chorwackich mediów Adam Buksa był bliski przenosin do Dinama Zagrzeb. Tak się jednak nie stało, ponieważ do gry wkroczył inny zespół, który zaproponował za niego 4 i pół miliona euro.

 

Buksa z licznymi ofertami

Adam Buksa zakończył sezon w tureckim Antalyasporze z imponującym wynikiem 16 bramek w 35 meczach. Napastnik był wypożyczony z RC Lens, gdzie wcześniejsze problemy zdrowotne uniemożliwiły mu pełne wykorzystanie swojego potencjału. Mimo że Antalyaspor chciał wykupić Buksę na stałe, piłkarz zdecydował się na zmianę otoczenia.

Podczas Euro 2024, Buksa zdołał wpisać się na listę strzelców w meczu przeciwko Holandii, co zwiększyło zainteresowanie jego osobą na rynku transferowym. Według doniesień chorwackich mediów Buksa był bliski przenosin do Dinamo Zagrzeb.

Nie dla Chorwatów

„Večernji list” informuje, że mistrzowie Chorwacji złożyli ofertę za polskiego napastnika, jednak RC Lens otrzymało korzystniejszą propozycję od innego klubu. Oferta opiewająca na 4,5 miliona euro, zablokowała transfer Buksy do Zagrzebia. Na razie nie wiadomo jednak, jaki zespół złożył propozycję za polskiego napastnika.


 

Przyszłość Adama Buksy nadal nie jest jasna. Wiele wskazuje jednak na to, że napastnik nie będzie kontynuował kariery w Antalyasporze ani w RC Lens. Jego obecna wartość rynkowa wynosi około sześciu milionów euro. Umowa Buksy z francuskim klubem obowiązuje do końca czerwca 2027 roku.

Źródło: Večernji list

Szymański bliski przenosin do Premier League. „Wkrótce ma podpisać kontrakt”

Sebastian Szymański przyciągnął uwagę europejskich klubów swoją imponującą formą z początku sezonu w trakcie gry w Fenerbahce. Według doniesień tureckich mediów Polak ma niedługo podpisać kontrakt z Tottenhamem.

 

Szymański może zmienić otoczenie

Szymański rozpoczął sezon w Fenerbahce z dużym impetem, regularnie zdobywając bramki i asysty. Choć jego forma nieco spadła w późniejszej części sezonu, ostatecznie zakończył rozgrywki z 13 bramkami i 19 asystami. Te statystyki przyciągnęły uwagę wielu klubów z Europy. To z kolei może skutkować transferem w letnim oknie.

Według doniesień portalu fotomac.com.tr Tottenham jest bliski zakontraktowania Szymańskiego. Klub z Premier League już złożył ofertę w wysokości 25 milionów euro plus premie, na którą Fenerbahce miało zareagować pozytywnie.

 

Rekord transferowy

Jeśli transfer dojdzie do skutku, będzie to rekordowa transakcja dla tureckiego klubu. Przypomnijmy, że dotychczasowy rekord sprzedaży dotyczy przenosin Vedata Muriqiego do Lazio za 21 milionów euro. Jak podaje wspomniane źródło, 25-letni pomocnik wkrótce ma podpisać kontrakt z Tottenhamem.

Pozostałe oferty

Choć Tottenham jest głównym kandydatem do zakontraktowania Polaka, pojawiały się także informacje o zainteresowaniu ze strony Olympique Marsylia i Lazio, jednak żaden z tych klubów nie przedstawił jeszcze konkretnej oferty.

Po krótkim urlopie na Malediwach Szymański wrócił do Turcji, gdzie rozpoczął przygotowania do nowego sezonu z Fenerbahce.

Źródło: fotomac.com.tr

Kluczowy piłkarz Górnika Zabrze odchodzi. Klub zarobi na nim ponad 10 milionów złotych

Lawrence Ennali opuścił zgrupowanie zespołu i uda się na testy medyczne do klubu z Major League Soccer. Według medialnych doniesień nowym klubem 22-letniego skrzydłowego będzie Houston Dynamo.

 

Duże zainteresowanie Niemcem

Początki Ennaliego w Zabrzu były niepewne, jednak z czasem stał się on kluczowym zawodnikiem w drużynie prowadzonej przez Jana Urbana. Jego talent eksplodował po odejściu Daisuke Yokoty, co uczyniło go nieodzownym elementem składu Górnika.

 

W rundzie wiosennej minionego sezonu Ennali zaprezentował się znakomicie, zdobywając osiem goli i zaliczając dwie asysty. Jego szybkość i techniczne umiejętności przyciągnęły uwagę wielu obserwatorów.

Na przestrzeni ostatnich tygodni Niemiec był łączony z kilkoma klubami, w tym z Lechem Poznań, który zaoferował za niego ponad milion euro, a także z Crveną zvezdą i Ferencvárosem.

Spora przebitka Górnika

Teraz klub poinformował jednak, że Lawrence Ennali wyjechał z obozu i udał się na testy medyczne do klubu z MLS-u. Jak informuje portal WP Sportowe Fakty, Niemiec będzie reprezentował barwy Houston Dynamo.

Według Piotra Koźmińskiego Houston Dynamo zapłaci za Ennaliego 2,75 miliona euro (ponad 10 mln zł). Dla Górnika to świetny interes biorąc pod uwagę, że zabrzanie zapłacili za niego jedynie kilkadziesiąt tysięcy euro.

Przed występami na polskich boiskach, Lawrence Ennali szkolił się w akademiach Schalke 04 i Herthy BSC, a także grał w Hannoverze 96.

Źródło: WP Sportowe Fakty, Górnik Zabrze

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.