NEWSY I WIDEO

Kto zdobędzie mistrzostwo Anglii? Superkomputer obliczył rozstrzygnięcia sezonu Premier League

 

Analitycy z firmy „FiveThirtyEight” podjęli próbę przewidzenia przyszłości Premier League. Superkomputer obliczył, że mistrzostwo Anglii powędruje do Manchesteru City.

Jak zakończy się sezon 2022/23?

Aktualna kampania Premier League wygląda ekscytujące. W walkę o utrzymanie jest zaangażowane osiem zespołów, a kwestia mistrzostwa nadal nie jest rozstrzygnięta.

Kapitan Fiorentiny o odczuciach zespołu przy 0:3 dla Lecha. „Trochę się przestraszyliśmy” [CZYTAJ]

Analitycy z firmy „FiveThirtyEight” po sobotnim remisie Arsenalu z Southampton (3:3) wzięli sprawę w swoje ręce i za pomocą superkomputera sprawdzili, jak zakończy się sezon Premier League. Oto co wyniknęło:

  • Southampton, Nottingham Forest i Everton spadną z ligi
  • Leicester City zakończy sezon z punktem nad strefą spadkową
  • Manchester City zostanie mistrzem Anglii z trzema punktami przewagi nad Arsenalem
  • Manchester United zajmie trzecie miejsce
  • Newcastle United będzie czwarte, za nim znajdą się odpowiednio: Brighton, Liverpool i Tottenham
  • Chelsea zakończy zmagania na 11. pozycji

Źródło: FiveThirtyEight

Kapitan Fiorentiny o odczuciach zespołu przy 0:3 dla Lecha. „Trochę się przestraszyliśmy”

Cristiano Biraghi w wywiadzie po meczu Fiorentiny z Lechem Poznań powiedział, co czuł przy wyniku 0:3. Kapitan Violi przyznał, że jego zespół był przerażony takim obrotem spraw.

Lech mógł sensacyjnie awansować

Fiorentina pozbawiła Lecha Poznań złudzeń po pierwszym meczu w Poznaniu. Tak się nam wszystkim wydawało. Kolejorz zaczął mecz od trafienia Afonso Sousy i zszedł do szatni na przerwę przy prowadzeniu 1:0. W drugiej połowie podopieczni Johna van den Broma jeszcze bardziej przycisnęli.

Lech Poznań „podniósł z boiska” ponad 30 milionów złotych. A to nie jeszcze nie wszystko, co zarobili na grze w Europie [CZYTAJ]

W pewnym momencie na tablicy z wynikiem widniała już cyfra „3”. Przez kilka minut Kolejorz był na etapie dogrywki z Fiorentiną. Cristiano Biraghi w wywiadzie po meczu przyznał, że ten czas wywołał przerażenie w jego zespole.

– Straciliśmy bramkę po pierwszym strzale, jaki oddali. Trochę się przestraszyliśmy i za bardzo się zdenerwowaliśmy. Nie było dobrze. Na pewno czuliśmy lęk. Kiedy widzisz, że jest 0:3, pojawia się strach o to, że może wydarzyć się coś nie do pomyślenia. Przeanalizujemy to i postaramy się poprawić – powiedział kapitan Fiorentiny w pomeczowym wywiadzie dla włoskiego Sky Sport.

Ostatecznie Viola dwukrotnie trafiła do siatki Kolejorza i zameldowała się w półfinale Ligi Konferencji Europy (wyniki dwumeczu – 4:1 dla Fiorentiny w Poznaniu, 3:2 dla Lecha we Florencji).

Źródło: Sky Sport Italia, Sport.pl

Tyle Lech Poznań zarobił w pucharach. A to jeszcze nie wszystko…

 

Lech Poznań odniósł spory sukces na arenie międzynarodowej. Kolejorz dotarł aż do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy, gdzie po ciężkim boju odpadł z włoską Fiorentiną. Udana przygoda mistrzów Polski wywołała rozwój finansowy i marketingowy.

Ponad 30 milionów złotych podniesionych z boiska

Klub z Poznania wygenerował spore wzrosty w swoich mediach społecznościowych, o czym pisaliśmy TUTAJ. Mistrzowie Polski dzięki grze w Europie otrzymali również sporo pieniędzy. Analityk finansowy w sporcie, Kuba Szlendak zaprezentował dane dotyczące tej dziedziny na Twitterze.

– Lech Poznań zarobił w bieżącej edycji europejskich pucharów co najmniej 7,67 mln euro, czyli 36 mln zł. Do tego musimy dodać kilkaset tys. euro z market pool, bonusy od sponsorów, przychód z dni meczowych i gadżetów – napisał.

Kolejny awans Lecha Poznań w klubowym rankingu UEFA. Możliwe rozstawienie we wszystkich rundach el. LKE [CZYTAJ]

Źródło: Twitter

Ogromne wzrosty Lecha Poznań w mediach społecznościowych. Gra w Europie przekłada się na zasięgi

 

Lech Poznań odpadł w ćwierćfinale Ligi Konferencji Europy po emocjonalnym dwumeczu z Fiorentiną. Kolejorz zakończył więc swoją przygodę z pucharami. Sukces mistrzów Polski zdecydowanie przełożył się na zasięgi klubu w mediach społecznościowych.

Wysokie wzrosty Lecha w social mediach

Użytkownik Twittera o nicku „BrzozaLP” dokonał analizy przyrostów w mediach społecznościowych Lecha Poznań i Legii Warszawa. Dane wykazują liczby uzyskane od maja 2022 roku. To właśnie wtedy Kolejorz zdobywał tytuł mistrza Polski, wcześniej przegrywając w finale krajowego pucharu z Rakowem Częstochowa.

Xavi zapytał Lewandowskiego o powrót Messiego. Zdecydowane stanowisko Polaka [CZYTAJ]

Kolejorz od maja zyskał 12 397 nowych obserwujących na Facebooku, 42 000 na Instagramie, 25 423 na Twitterze, 68 900 na Tik Toku oraz 18 400 na YouTube. Dla porównania posiadająca największe zasięgi w kraju Legia Warszawa utraciła 3080 obserwujących na Facebooku oraz zyskała 14 000 na Instagramie, 12 642 na Twitterze, 25 100 na Tik Toku i 4 000 na YouTube.

Zwiększenie zasięgów w mediach społecznościowych jest kolejnym benefitem, dla których warto starać się o grę w europejskich pucharach. Takie liczby mogą przekładać się na większe zainteresowanie meczami oraz produktami w sklepach z logiem klubu. To wszystko później napędza rozwój marki.

Miejmy nadzieję, że w następnym sezonie Lech Poznań powtórzy swój wyczyn. Liczymy, że będą mu przy tym wtórować inne polskie zespoły, które również podejmą próbę awansu do fazy grupowej europejskich rozgrywek.

Źródło: Twitter

Xavi zapytał Lewandowskiego o powrót Messiego. Zdecydowane stanowisko Polaka

W Barcelonie wciąż tli się temat powrotu Leo Messiego na Camp Nou. Według katalońskiego „Sportu” Xavi miał odbyć rozmowy w tej sprawie ze swoimi najważniejszymi zawodnikami. W tym gronie był także Robert Lewandowski. 

Działacze FC Barcelony nie kryją się z tym, że pozostają w kontakcie z Leo Messim. Od kilku tygodni w mediach huczy o potencjalnym powrocie Argentyńczyka na Camp Nou. W tym celu mają opracowywać kolejne, coraz bardziej zawiłe plany. Wszystko i tak zależy od decyzji La Liga.

Jakie nastawienie?

Xavi nastawia się jednak, że Messiego uda się ponownie sprowadzić. Postanowił powoli przygotowywać grunt w szatni. Według katalońskiego „Sportu” Hiszpan odbył już rozmowy ze swoimi najważniejszymi piłkarzami. Przedstawił im między innymi etap negocjacji z 35-latkiem oraz swój pomysł na drużynę z nim w składzie.

Między innymi rozmówcą Xaviego miał być Robert Lewandowski. Polak jest nastawiony do powrotu Messiego pozytywnie. Wcześniej dał temu także wyraz, udzielając publicznej wypowiedzi.

– Lewandowski zdaje sobie sprawę, że w ataku brakuje talentu. Jego skuteczność byłaby lepsza, gdyby grał u boku Argentyńczyka – relacjonuje „Sport”.

Poza Polakiem szkoleniowiec Blaugrany miał rozmawiać jeszcze z Sergio Busquetsem, Markiem-Andre ter Stegenem i Ousmanem Dembele. Pierwszy z wymienionych wciąż nie jest pewny tego, czy zostanie na Camp Nou. Powrót Messiego może jednak ostatecznie rozwiązać tę kwestię w sposób pozytywny.

Erik ten Hag rozczarowany po porażce z Sevillą. „Tak być nie może. To niedopuszczalne”

Manchester United stracił szansę na kolejne trofeum w tym sezonie. „Czerwone Diabły” po wstydliwej porażce z Sevillą (0-3) odpadły z rozgrywek Ligi Europy. Erik ten Hag ostro podsumował grę swoich piłkarzy. 

Wczoraj doszło do rewanżowego spotkania w ćwierćfinale Ligi Europy między Manchesterem United a Sevillą. Pierwsze spotkanie skończyło się remisem (2-2), mimo dwubramkowego prowadzenia „Czerwonych Diabłów”.

„To niedopuszczalne”

W rewanżu United zawiodło na całej linii. Podopieczni Erika ten Haga nie strzelili ani jednego gola, za to dali sobie wbić aż trzy. Tym samym w dwumeczu polegli aż 2-5. Po ostatnim gwizdku gorzkich słów nie szczędził sam szkoleniowiec Manchesteru.

– Jeśli chce się zdobywać trofea i odnosić sukcesy, to potrzebuje się charakteru. Musimy być lepsi. Nie chodzi o umiejętności, ale właśnie o charakter, opanowanie, pragnienie, pasję. Sevilla miała większą wolę zwycięstwa, więcej pasji, więcej chęci, a tak być nie może. To niedopuszczalne – zaznaczył.

– Piłkarze muszą dawać z siebie wszystko. Wierzę w nich, ufam im, ale nie byli wystarczająco dobrzy. Nie byliśmy gotowi na ten mecz. To była świetna okazja, żeby coś wygrać, ale ją zmarnowaliśmy. Musimy mieć pretensję do siebie – dodał.

– W przeszłości pokazywaliśmy, że potrafimy się szybko podnieść. Robiliśmy to wiele razy: po 3:6 z Manchesterem City, po 0:7 z Liverpoolem, po 0:4 z Brentford. Mamy charakter i umiejętności mentalne, ale czasami ich nie pokazujemy. Standardy w takim klubie jak Manchester United muszą być wyższe – podsumował Holender. 

Michał Skóraś zachwycił we Florencji. Włoskie media pieją z zachwytu. „Diabeł”

Michał Skóraś zebrał świetne recenzje za swój występ przeciwko Fiorentinie w ćwierćfinale Ligi Konferencji (3-2). „La Gazzetta dello Sport” zachwyca się Polakiem najbardziej, spośród wszystkich zawodników.

Lech Poznań był wczoraj o krok od sprawienia gigantycznej sensacji. „Kolejorz” przegrał pierwszy mecz z Fiorentiną u siebie 1-4. We Florencji mistrzom Polski udało się wyrównać stan dwumeczu i w drugiej połowie prowadzili już 3-0. Niestety Włosi zdołali radę wbić jeszcze dwie bramki i, mimo zwycięstwa, Lech odpadł z rozgrywek.

„Diabeł”

Piłkarze Lecha zbierają teraz dobre recenzje za swój występ. W polskich mediach doceniane są nie tyle indywidualności, co drużyna, jako całokształt. Włosi z kolei przede wszystkim zachwycili się Michałem Skórasiem. „La Gazzetta dello Sport” wybrała go nawet piłkarzem meczu.

– Jest już w notesach, które mają znaczenie. Dośrodkowanie przy golu na 1:0, potem wypracował rzut karny. Diabeł – stwierdzono w dzienniku.

Wysoko oceniono także strzelców bramek – Afonso Sousę, Kristoffera Velde i Artura Sobiecha. Doceniono także Jespera Karlstroema.

– Zawsze widział wolnego kolegę z drużyny. Brawo, grał z jasnością i szybkością – czytamy o Szwedzie. 

Na wysoką ocenę zasłużył również szkoleniowiec Lecha. Włosi przyznali Johnowi van den Bromowi „siódemkę” i pochwalili jego pomysł na grę.

– Ma trzech-czterech świetnych piłkarzy i pomysły na grę. Lecha powalił pierwszy mecz. W każdym razie brawo – napisano pod adresem trenera. 

Kolejny awans Lecha Poznań w klubowym rankingu UEFA. Możliwe rozstawienie we wszystkich rundach el. LKE

Dzięki wygranej z Fiorentiną Lech Poznań odnotował kolejny awans w klubowym rankingu UEFA. Kolejorz zajmuje już 83. pozycję w Europie. Możliwe jest rozstawienie poznańskiego klubu we wszystkich rundach eliminacji Ligi Konferencji Europy w przyszłym sezonie.

Lech Poznań zakończył swoją przygodę w tym sezonie europejskich pucharów. W swoim ostatnim meczu Kolejorz pokonał Fiorentinę 3:2. W związku z porażką w pierwszym pojedynku tego dwumeczu aż 1:4 awans do dalszej fazy rozgrywek uzyskała Fiorentina.

Dzięki czwartkowej wygranej Lech Poznań przypisał na swoje konto 2 punkty do klubowego rankingu UEFA. Tym samym Kolejorz awansował na 83. pozycję w Europie. Po dzisiejszym zwycięstwie Lech wyprzedził takie kluby jak m.im. Anderlecht, Rapid Wiedeń, Spartak Moskwa, Granada, Getafe, czy też Espanyol.

O ile w Ekstraklasie nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, to Lech w przyszłym sezonie zagra w eliminacjach Ligi Konferencji Europy. Dzięki swojej pozycji w rankingu klubowym jest pewny rozstawienia w II i III rundzie eliminacji. Duże szanse ma również na rozstawienie w IV rundzie, jednak to będzie zależało od tego, jakie zespoły z innych lig wywalczą przepustkę do gry w LKE.


źródło: rankinguefa.pl

Niezwykle istotne zwycięstwo Lecha Poznań. Awans Polski w rankingu UEFA

Polska awansowała w krajowym rankingu UEFA o dwie pozycje. Jest to efekt czwartkowego zwycięstwa Lecha Poznań w Lidze Konferencji Europy.

W czwartkowy wieczór odbył się rewanżowy mecz 1/4 finału Ligi Konferencji Europy pomiędzy Fiorentiną a Lechem Poznań. Spotkanie zakończyło się nieoczekiwaną wygraną gości wynikiem 3:2. Mimo to Kolejorz po tym meczu odpadł z europejskich pucharów, w związku z porażką w pierwszym meczu aż 1:4.

Pomimo odpadnięcia z europejskich pucharów Lech Poznań dostarczył Polsce punkty do krajowego rankingu UEFA. Dzięki wygranej z Fiorentiną na konto naszego kraju trafiło 0,500 punktu. Tym samym Polska awansowała z 26. na 24. miejsce, wyprzedzając Rumunię i Węgry. Przypomnijmy, że przed tym sezonem Polska zajmowała w owym rankingu 28. pozycję.

Dzięki awansowi na 24. lokatę w rankingu UEFA nasza liga może mieć dodatkowe korzyści w przyszłych sezonach. Dzięki tej pozycji w sezonie 2024/2025 mistrz Polski zagra w I rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Wicemistrz kraju lub zdobywca Pucharu Polski zagra w I rundzie eliminacji Ligi Europy. Dwa pozostałe zespoły przygodę w europejskich pucharach rozpoczną od II rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. Istnieje szansa, że mistrz kraju rozpocznie zmagania od II rundy kwalifikacji Champions League. Szansa jest jednak iluzoryczna i zależy od przesunięć.


źródło: rankinguefa.pl

Koniec pięknej przygody Lecha Poznań. Odpadli, ale skradli nasze serca [REAKCJE]

Lech Poznań wygrał rewanżowe starcie z Fiorentiną 3:2. Kolejorz odpadł z Ligi Konferencji Europy ze względu na przegraną w pierwszym meczu 1:4 . Mimo to poznańscy kibice zaskarbili sobie sympatię wielu polskich kibiców.

Pierwszy mecz pomiędzy Lechem Poznań a Fiorentiną został rozegrany w ubiegłym tygodniu w Poznaniu. Pomimo obiecującego początku spotkania Kolejorz przegrał to spotkanie wynikiem 1:4. Po tak wyraźnej porażce mało kto dawał szanse Lechowi na odrobienie strat w rewanżu. Tym bardziej, że czekał ich wylot do Florencji.

Dziś podopieczni Johna van den Broma zaskoczyli chyba wszystkich polskich kibiców. Oczywiście w pozytywnym tego wyrażenia znaczeniu. Przed rewanżowym meczem ciężko było znaleźć osobę, która wierzyłaby w to, że Kolejorz zdoła odrobić straty z pierwszego meczu. A jednak prawie udało się tego dokonać. W drugiej połowie rewanżowego meczu poznaniacy wrócili do gry, strzelając bramkę na 3:0. Niestety, w samej końcówce meczu Fiorentina strzeliła dwie bramki, dzięki czemu zapewniła sobie awans do 1/2 finału Ligi Konferencji Europy.

Lech Poznań sprawił dziś ogromną niespodziankę, wygrywając 3:2 z Fiorentiną. Niestety, nie dało to mu awansu do kolejnego etapu europejskich rozgrywek. W związku z porażką z Fiorentiną w pierwszym meczu 0:3 Kolejorz odpada z Ligi Konferencji Europy.

Pomimo porażki w dwumeczu 4:6 Lech Poznań pokazał, że w europejskich pucharach może powalczyć z naprawdę uznanymi markami. Europejska przygoda Kolejorza z tego sezonu zapisała się w historii polskiej piłki. Po dzisiejszym meczu w stronę poznańskiego zespołu posypało się sporo pozytywnych komentarzy. Zebraliśmy część z nich.

 

Juventus odzyskał odebrane mu punkty. Ogromne zmiany w tabeli Serie A

Juventus Turyn odzyskał 15 punktów w tabeli Serie A. Sprawa ws. ukarania Starej Damy wciąż nie została jednak zakończona. Została skierowana do ponownego rozpatrzenia.

W styczniu tego roku Juventus Turyn został ukarany odjęciem 15 punktów w tabeli włoskiej Serie A. Sankcja nałożona na Starą Damę była efektem rzekomych nieprawidłowości finansowych przy przeprowadzaniu transferów. Ukarani zostali również obecni oraz byli działacze Juve, którzy zostali zawieszeni.

Od samego początku Juventus zapowiadał, że odwoła się od tej decyzji. Dziś Włoski Komitet Olimpijski CONI ogłosił, że kara odjęcia punktów Juventusowi została anulowana. Sprawa zostanie ponownie rozpatrzona.

W związku z odzyskaniem punktów Juventus zaliczył znaczący awans w tabeli włoskiej ekstraklasy. Dzięki dodaniu 15 punktów Stara Dama wskoczyła na 3. lokatę w tabeli. Do tej pory Juve okupowało 8. pozycję.

John van den Brom liczy na lepszy występ Lecha Poznań. „To mój jedyny cel”

 

John van den Brom odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed meczem Fiorentiny z Lechem Poznań. Szkoleniowiec mistrzów Polski ma nadzieję, że zespół zagra lepiej niż w pierwszym spotkaniu przy ulicy Bułgarskiej.

Nikłe szanse na awans

Fiorentina pewnie pokonała Lecha Poznań w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy. Podopieczni Vincenzo Italiano wygrali przy ulicy Bułgarskiej 4:1. Już w czwartek o godzinie 18:45 odbędzie się rewanż.

Dzieci muszą płacić, by móc wyprowadzić piłkarzy na boisko w Premier League. Kluby pobierają ogromne sumy [CZYTAJ]

Dzień przed meczem we Florencji, John van den Brom odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej. Holenderski trener Lecha Poznań wierzy, że jego zespół pokaże się z lepszej strony niż ostatnio.

– Chcemy pokazać, że potrafimy zagrać lepiej niż w zeszłym tygodniu. To mój jedyny cel na jutro. Oczywiście nie mogę zagwarantować dobrego rezultatu, ale jestem pozytywnie nastawiony jeśli zaprezentujemy swój styl gry. Wierzę, że będę mógł powiedzieć po spotkaniu, że jestem dumny z mojego zespołu oraz wyniku – powiedział były szkoleniowiec m.in. Anderlechtu.

– Znaliśmy atuty Fiorentiny, zwłaszcza te ofensywne. Zaprezentowali je w zeszłym tygodniu – byli bardzo niebezpieczni, skuteczni w kreowaniu sytuacji. My musimy zagrać lepiej w obronie, a także poprawić posiadanie piłki. W czwartek traciliśmy piłkę bardzo łatwo i szybko. To nie jest to, co prezentujemy na co dzień. Byłem z tego niezadowolony – dodał.

Źródło: Lech Poznań

Dzieci muszą płacić, by móc wyprowadzić piłkarzy na boisko w Premier League. Kluby pobierają ogromne sumy

W sieci pojawiła się lista opłat, jakie pobierają angielskie kluby od dzieci chcących wyprowadzić piłkarzy na boisko. Niektóre z nich rezygnują z pobierania płatności.

Dzieci wyprowadzające piłkarzy na boisko od wielu lat są stałym punktem piłkarskiego widowiska. Takie przedsięwzięcia można obserwować niemalże we wszystkich najważniejszych ligach na całym świecie. Czasami jest to również spotykane na niższych poziomach rozgrywkowych.

Możliwość wyprowadzenia piłkarzy na mecz jest dla młodych kibiców idealną okazją do spotkania swoich idoli. Anglicy zwietrzyli w tym szansę na dodatkowy zarobek. W mediach ukazała się lista opłat, jakie pobierają kluby od dzieci, czy też ich opiekunów.

  • Arsenal: za darmo
  • Aston Villa: 150-185£
  • Bournemouth: 150-185£
  • Brentford: za darmo
  • Brighton: 250-350£
  • Chelsea: za darmo
  • Crystal Palace: 100-375£
  • Everton: 718£
  • Fulham: za darmo
  • Leeds: 255£
  • Leicester: 600£
  • Liverpool: za darmo
  • Manchester City: za darmo
  • Manchester United: za darmo
  • Newcastle: za darmo
  • Nottingham Forest: 600-780£
  • Southampton: za darmo
  • Tottenham: 255-405£
  • West Ham: 700£
  • Wolves: 290-395£

Prezes LaLiga wypowiedział się nt. powrotu Leo Messiego do FC Barcelony. „Dzisiaj nie można go zarejestrować, ale…”

Powrót Leo Messiego do FC Barcelony staje się coraz bardziej realny. Na przeszkodzie mogą jednak stanąć wymogi finansowe LaLiga. Na temat ewentualnego powrotu argentyńskiego piłkarza wypowiedział się prezes LaLiga, Javier Tebas.

Wraz z końcem tego sezonu wygasa kontrakt Leo Messiego z Paris Saint-Germain. Póki co nic nie wskazuje na to, by współpraca między obiema stronami miała zostać przedłużona. Argentyńczyk jest piłkarzem francuskiego klubu od sierpnia 2021 roku.

Powrót Messiego

Coraz więcej mówi się o potencjalnym powrocie Lionela Messiego do FC Barcelony. Argentyńczyk jest bezsprzecznie największą legendą w historii klubu. Jego przygoda nie została jednak zakończona w taki sposób, jakiego wszyscy by oczekiwali. Ewentualny powrót Messiego na Camp Nou byłby znakomitą okazją do tego, by po kolejnych 2-3 latach gry pożegnać go w odpowiedni sposób.

Finansowe Fair Play

Aby powrót Leo Messiego do FC Barcelony się zmaterializował, potrzebne jest spełnienie wymogów Finansowego Fair Play LaLiga. W tej kwestii wypowiedział się prezes ligi hiszpańskiej. Z jego wypowiedzi dowiadujemy się, że obecnie kataloński klub nie spełnia wymagań, by móc zakontraktować Argentyńczyka.

– Dziś nie można go zarejestrować, ale zostało dużo czasu. Mam nadzieję, że Barça wykona niezbędne kroki, żeby wrócił, musi zrobić dużo skomplikowanych rzeczy, aby mógł się zmieścić [w Finansowym Fair Play] – przekazał Javier Tebas.

– Czekamy na plan rentowności, może sprzedaż zawodników. Ja byłbym zachwycony, gdyby mógł grać w naszych rozgrywkach, jestem jego fanem, ale nie zmienimy naszych zasad – dodał prezes LaLiga.


źródło: fcbarca.com

Tomasz Hajto krytykuje Szymona Marciniaka. „Na tym poziomie takich błędów nie można popełniać”

Tomasz Hajto skrytykował Szymona Marciniaka za podjętą przez niego decyzję we wtorkowym meczu Ligi Mistrzów. Sytuacja dotyczyła domniemanego faulu na piłkarzu SSC Napoli.

We wtorek odbył się rewanżowy meczu 1/4 finału Ligi Mistrzów pomiędzy SSC Napoli a AC Milan. Pierwsze spotkanie zakończyło się zwycięstwem Rossoneri 1:0. W rewanżu padł remis 1:1. Tym samym awans do półfinału rozgrywek uzyskał zespół z Mediolanu,

W trakcie rewanżowego meczu doszło do kontrowersyjnej sytuacji w polu karnym AC Milan. Rafel Leao wykonał wślizg na biegnącym z piłką Hirvingu Lozano. Sędzia Szymon Marciniak nie dopatrzył się w tej sytuacji przewinienia. Wideo z tego zdarzenia obejrzycie TUTAJ.

Decyzję Szymona Marciniaka skrytykował Tomasz Hajto. Zdaniem eksperta Polsatu Sport faul był ewidentny i drużynie z Neapolu powinien należeć się rzut karny.

– Ewidentny karny. Leao najpierw ewidentnie trafia w nogę rywala. Wygina mu aż nogę. Na tym poziomie takich błędów nie można popełniać – ocenił Tomasz Hajto.

– Kluczowej decyzji w meczu, który przechodzi do historii Napoli i Milanu, nie można podjąć ot tak sobie. Ja dla świętego spokoju, dla rangi tego meczu, dla wyniku 0:0 – a nie jest to sytuacja zero-jedynkowa – podszedłbym do monitora i to sprawdził. Po to, żeby mieć czyste sumienie – skomentował ekspert.


źródło: polsat sport


TROLLNEWSY I MEMY

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.