Gdzie zamieszkają Polacy na Euro 2024? Dwie możliwości. Decyzję podejmie Probierz

Reprezentacja Polski ma już zapewniony wyjazd do Niemiec na turniej finałowy Euro 2024. Po pokonaniu Walii przyszedł czas na szykowanie organizacji pod nadchodzący turniej. Portal meczyki.pl ustalił, gdzie potencjalnie może ulokować się nasza kadra. W grę mają wchodzić dwie lokalizację, ale wybór na którąś z nich padnie dopiero po wizycie Michała Probierza. 




Mimo fatalnych eliminacji i kilku kompromitujących meczach, reprezentacja Polski doczłapała się do Euro 2024. „Biało-Czerwoni” swój udział w niemieckim turnieju rozpoczną od starcia z Holandią w Hamburgu. Następnie przyjdzie czas na mecz z Austrią w Berlinie. Trzecie starcie grupowe czeka nas z Francją na Signal Iduna Park.

Gdzie zamieszkamy?

W związku z wywalczeniem awansu na Euro, PZPN rozpoczął przygotowywanie do wyjazdu pod kątem logistycznym. Według portalu meczyki.pl, federacja miała zarezerwować wstępnie dwie lokalizacje – w Poczdamie i Bremie. Do 5 kwietnia musi wybrać jedną z nich.

Decyzja, zdaniem Tomasza Włodarczyka, ma jednak zapaść nieco wcześniej. Dziennikarz ustalił, że najpierw do Niemiec uda się polska delegacja na czele z selekcjonerem – Michałem Probierzem. To właśnie oni będą mieć decydujący głos w kwestii wyboru bazy dla reprezentacji na turniej. Ostateczne potwierdzenie jednej z lokalizacji ma paść 3 lub 4 kwietnia.

– Poczdam i Brema to starcie dwóch różnych koncepcji. Położony nieopodal Berlina pierwszy ośrodek – czterogwiazdkowy hotel Seminaris See Hotel – znajduje się nad jeziorem Templiner See, w malowniczej, zacisznej okolicy, z dala od miejskiego zgiełku – pisze Włodarczyk. 




– W Bremie z kolei Polacy mogą zamieszkać w Atlantic Grand Hotel, właściwie w samym centrum ponad półmilionowego miasta. Biało-czerwoni raczej nie zaznaliby tam szczególnego spokoju, mimo że sam ośrodek jest imponujący – czytamy. 

Z ustaleń dziennikarza wynika również, że zawodnikom bardziej podoba się ulokowanie w Poczdamie. Ostateczna decyzja będzie jednak należeć do Michała Probierza i jego ludzi.