Czekał 4 lata na ten moment! Polak w końcu gra i od razu staje się bohaterem swojej drużyny

Radosław Majecki przeżywa prawdopodobnie najlepsze chwile w AS Monaco od momentu swojego transferu z Legii Warszawa w 2020 roku. Polski bramkarz wskoczył do bramki drużyny z Księstwa i nie zamierza oddać swojego miejsca. „L’Equipe” zachwyca się jego formą, podobnie jak reszta francuskich mediów. 

Przez cztery lata od momentu transferu do Monaco Majecki nie mógł liczyć na regularną grę. Polak albo przesiadywał mecze na ławce, albo przebywał na wypożyczeniach. Okazjonalnie otrzymywał szanse w Pucharze Francji, jednak nie przekładały się one na jego pozycje.

Zachwyty

Wszystko zmieniło się natomiast w bieżącym sezonie. Adi Hutter w kluczowym momencie zdecydował się zmienić pierwszego bramkarza i posadził na ławce Philippa Kohna. Postawił zaś na Majeckiego, który świetnie mu się odwdzięcza. 24-latek w ostatnich trzech meczach zachował dwa czyste konta i wpuścił tylko dwa gole – oba z Lens (3-2).




Kolejny dobry występ Polak zaliczył w miniony weekend, kiedy to jego Monaco wygrało ze Strasbourgiem (1-0). Majecki popisał się kilkoma ważnymi interwencjami, bez których wynik mógłby być diametralnie inny. Teraz zachwytu nad jego grą nie kryją francuskie media.

– Obecny w powietrzu, gdy wymagała tego sytuacja. Znacząca była jego obrona strzału Bakwy z 23. minuty. Majecki od razu zdał sobie sprawę z wagi tej interwencji i wstał z murawy z palcem skierowanym ku niebu. Świetnie czyta grę, potrafi ją dobrze wznawiać. Zaraża spokojem – mówi o Polaka „L’Equipe”.

– Znakomita gra polskiego bramkarza. Nie pozwolił nam w 23. minucie stracić pierwszego gola, na którego Strasbourg zasłużył, ponieważ nasza pierwsza połowa była zła. Przez resztę meczu doskonale kontrolował sytuację i nie popełniał błędu. Pod koniec meczu znów zanotował ważną interwencję i uratował zespół – dodaje portal asm-supporters.fr.




Warto zaznaczyć, że do końca sezonu zostało jeszcze trochę czasu, a kto wie, być może Majecki zapracował sobie na miejsce między słupkami na dłużej. Jeśli tak, to jego dorobek, który na razie wynosi 6 występów, może się jeszcze zwiększyć.

1 komentarz do “Czekał 4 lata na ten moment! Polak w końcu gra i od razu staje się bohaterem swojej drużyny”

Możliwość komentowania została wyłączona.