Pary IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów

Filip Jagiełło zrezygnował z powrotu do Ekstraklasy. „Poziom Serie B jest mimo wszystko wyższy”

Występujący we włoskiej Serie B Filip Jagiełło miał możliwość powrotu do Polski w letnim oknie transferowym. Polski piłkarz nie zdecydował się jednak na powrót do Ekstraklasy. Zdaniem 25-latka poziom zaplecza włoskiej elity jest wyższy od PKO BP Ekstraklasy.

Filip Jagiełło trafił do Włoch w 2019 roku. Wówczas Genoa wykupiła polskiego piłkarza z Zagłębia Lubin za 2 miliony euro. Pierwszy sezon we Włoszech nie poszedł jednak po myśli byłego reprezentanta polskich młodzieżówek, gdyż zagrał on w zaledwie 11 spotkaniach w Serie A. Sezon 2020/2021 Jagiełło spędził na wypożyczeniu w występującej na poziomie Serie B Brescii. Polak był podstawowym piłkarzem swojego zespołu, w sumie zagrał on w 35 spotkaniach Serie B, strzelił 6 bramek i zanotował 5 asyst. W ostatnim sezonie Jagiełło także grał na zapleczu włoskiej ekstraklasy, dalej reprezentując barwy Brescii. Tym razem Polakowi poszło nieco gorzej, zagrał on w 31 spotkaniach Serie B (z czego tylko 14 w wyjściowym składzie), strzelił 3 bramki i zanotował 2 asysty.

Reprezentant Włoch starł się z jednym z kibiców. Na miejscu pojawiła się policja [WIDEO]

Powrót do Genoi

Nadchodzący sezon Jagiełło spędzi już w swoim pierwotnym klubie, czyli Genoi. Rossoblu w zeszłym sezonie spadli z Serie A. Można więc sądzić, że ograny na zapleczu włoskiej elity Jagiełło może otrzymywać więcej szans, niż miało to miejsce, kiedy Genoa grała w Serie A.

Kibice Romy przywitali Zalewskiego gromkimi brawami. 65 tysięcy widzów oklaskiwało Polaka [WIDEO]

Odrzucone oferty z Polski

W ostatnim czasie pojawiły się plotki łączące Filipa Jagiełło z powrotem do Ekstraklasy. Piłkarz Genoi wyjaśnił jednak swoją sytuację na antenie „Meczyków”. 25-latek postanowił nie wracać do rodzimego kraju, argumentując to niższym poziomem w porównaniu do Serie B.

– Przede wszystkim muszę podkreślić, że to nie były zaawansowane rozmowy. To były tylko zapytania do moich agentów z Fabryki Futbolu, czy byłbym zainteresowany. Nie zakładałem tego, żeby wrócić w tym momencie do Polski – skomentował Filip Jagiełło.

– Uważam, że poziom Serie B jest mimo wszystko wyższy od poziomu Ekstraklasy. Myślę, że będę mógł odpukać, bo naprawdę nie zakładam i nie chciałbym w najbliższych latach wracać do Polski, tak że wolałem kontynuować tutaj karierę – stwierdził piłkarz Genoi.

– Z tego, co było mi wiadomo, Genoa liczyła na mnie, chciała, żebym wrócił do tego klubu i żebym był jednym z ważniejszych zawodników. Na ten moment wygląda na to, że zostaję, ale wiecie, jak wygląda mercato we Włoszech. […] Są ze mnie zadowolenie, nie ma tematu odejścia i liczą na mnie w tym sezonie. Tak samo trener jest ze mnie zadowolony, rozmawiałem z nim i mi powiedział, że bardzo liczy na mnie w tym sezonie – dodał Polak.


źródło: meczyki.pl

Reprezentant Włoch starł się z jednym z kibiców. Na miejscu pojawiła się policja [WIDEO]

We Włoszech doszło do sprzeczki między kibicem a piłkarzem. W akcji wziął udział reprezentant Woch, Domenico Berardi. Obu panów musiała rozdzielać policja oraz przechodnie.

W miniony weekend rozpoczęto fazę zasadniczą Pucharu Włoch w sezonie 2022/2023. Za nami jest już etap 1/32 finału tych zmagań, w którym nie zabrakło niespodzianek. Z rozgrywkami pożegnały się już m.in. Venezia, Empoli, Sassuolo, czy też Hellas Verona.

Robert Lewandowski opowiedział o powodach odejścia z Bayernu. „Zaczęło mi brakować wyzwań” [CZYTAJ]

Niespodzianki w Pucharze Włoch

Jedną z drużyn, która zanotowała wpadkę już na etapie 1/32 finału Pucharu Włoch jest Sassuolo. Klub występujący na poziomie Serie A przegrał 2:3 z Modeną, która jest beniaminkiem Serie B.

Robert Lewandowski o prezentacji w FC Barcelonie: „To było coś absolutnie wyjątkowego” [CZYTAJ]

Berardiemu puściły nerwy

Po meczu Modena-Sassuolo w sieci pojawiły się nagrania z gwiazdą drużyny gości – Domenico Berardim – w roli głównej. Piłkarzowi reprezentacji Włoch puściły nerwy i starł się on z jednym z kibiców gospodarzy omawianego meczu. Mówi się, że Berardi miał zostać obrażony przez kibica Modeny. Obu panów musieli rozdzielić przechodnie. Na miejscu obecna była także policja. Koniec końców obyło się bez rękoczynów.

Trudny początek Jakuba Kamińskiego w VfL Wolfsburg. „Nauka piłkarska musi wyprzedzić naukę języka” [CZYTAJ]

Wyjaśnienia piłkarza

Po całym zdarzeniu Domenico Berardi opublikował krótkie oświadczenie w social mediach. Poniżej treść wpisu, który pojawił się na relacji na jego instagramowym koncie.

– Chciałbym przeprosić za to, co wydarzyło się dzisiaj przy wyjściu ze stadionu po meczu z Modeną. Jesteśmy profesjonalistami i przede wszystkim musimy być przykładem dla najmłodszych i dzieci. Dziś mi tego zabrakło. Doszło do tego, ponieważ rzeczy, na których mi zależy, jak moja rodzina, żona i syn zostały dotknięte i bardzo mnie to zranił. Przepraszam również kibica drużyny przeciwnej – napisał Domenico Berardi.

Robert Lewandowski opowiedział o powodach odejścia z Bayernu. „Zaczęło mi brakować wyzwań”

Po ośmiu latach spędzonych w Bayernie Monachium Robert Lewandowski zdecydował się na zmianę klubu. W rozmowie z portalem „meczyki.pl” nowy piłkarz FC Barcelony opowiedział nieco o kulisach oraz powodach zmiany klubu.

W lipcu został dopięty jeden z najgłośniejszych transferów ostatnich lat. Robert Lewandowski po dwunasty latach spędzonych gry w BVB i Bayernie postanowił opuścić Niemcy na rzecz słonecznej Hiszpanii. Nowym „domem” Lewandowskiego została FC Barcelona, która zapłaciła za polskiego napastnika 45 milionów euro. Polak podpisał czteroletnią umowę z Dumą Katalonii.

Robert Lewandowski o prezentacji w FC Barcelonie: „To było coś absolutnie wyjątkowego” [CZYTAJ]

Dlaczego Lewandowski odszedł z Bayernu?

Jeszcze kilka miesięcy temu transfer Roberta Lewandowskiego dla większości kibiców wydawał się mało prawdopodobny. Polak chciał jednak zmienić otoczenie, co ostatecznie udało mu się dopiąć, pomimo nadal ważnego kontraktu z Bayernem. W wywiadzie na łamach serwisu „meczyki.pl” kapitan reprezentacji Polski zdradził powody odejścia z Bayernu Monachium, w którym czuł się jak ryba w wodzie.

– Wiedziałem, że moja kariera w Bayernie toczy się po linii ciągłej. Zaczęło mi brakować wyzwań. Kolejne gole i trofea w Niemczech były oczywiście ważne, ale nie przynosiły już takiej satysfakcji. Przyznam, że zaczynałem mieć z tym problem. Potrzebowałem mocnego impulsu, a takim mógł być tylko transfer. Totalna zmiana otoczenia i rzucenie sobie nowych wyzwań – skomentował Robert Lewandowski.

Wrócił temat transferu Milika do giganta! Wielki transfer jednak dojdzie do skutku? [CZYTAJ]

 

Spełnienie marzeń

Transfer Roberta Lewandowskiego do FC Barcelony odbił się szerokim echem niemal na całym świecie. Kibice w Polsce przez długie tygodnie żyli plotkami dot. transferu Polaka. Koniec końców udało się zrealizować tę transakcją. Po tym, jak Polak podpisał kontrakt z Barcą, można było odczuć u niego ogromną radość. Widać to było m.in. podczas oficjalnej prezentacji. Robert potwierdził to także w udzielonym ostatnio wywiadzie. Możemy się dowiedzieć, że gra w Hiszpanii będzie dla niego spełnieniem dziecięcych marzeń.

– Dziś czuję się, jak dziecko, które weszło do sklepu pełnego nowych zabawek. […] Oczywiście, że to po jakimś czasie minie, ale jest niesamowita ekscytacja tym projektem. Zawsze chciałem grać w La Liga, pomieszkać w Hiszpanii, sprawdzić jak tu jest – opowiedział Lewandowski.

– Trafiam do projektu, który wymaga najlepszej wersji mnie i który stawia przede mną wyzwania. Moją wielką motywacją do tego transferu była chęć zebrania nowych doświadczeń, których nie zdobędziesz przez opowieści innych. Musisz przeżyć je sam. Życie, klub, sprawdzenie różnic pomiędzy ligami. Chciałem spróbować. Przekonać się na własnej skórze – podkreślił nowy nabytek FC Barcelony.

Lewandowski przeprosił kibiców Bayernu Monachium. „Chciałem to wyjaśnić” [CZYTAJ]

Kulisy transferu

Negocjacje ws. transferu Roberta Lewandowskiego były niezwykle długie i trudne dla każdej ze stron. Ostatecznie udało się dopiąć przenosiny Polaka do FC Barcelony. Sam zainteresowany uchylił rąbka tajemnicy ws. swojego odejścia z Bayernu.

– W okolicach ostatniego meczu w Monachium. Zdecydowałem może kilka dni wcześniej. Poinformowałem władze Bayernu, że na pewno nie przedłużę kontraktu i chciałbym odejść latem. Resztę znamy – odpowiedział Lewandowski na pytanie dot. czasu podjęcia decyzji.

– Wiedziałem, co musi się stać, żeby ten transfer się wydarzył. Byłem świadomy swoich słów. Gotowy na ich wypowiedzenie. Dla kibiców Bayernu to był bolesny moment i ich za to przepraszam. Jednak będąc w sytuacji, w której się znalazłem, wiedziałem, że to jedyna droga, aby odejść i spełnić marzenia. Ja też usłyszałem kilka cierpkich słów, na końcu zdarzyło się kilka nieprzyjemnych rzeczy, ale dziś już to zostawiam. Nigdy nie powiem złego słowa o Bayernie. Napisaliśmy razem piękną historię i to zawsze będzie duży kawałek mojego życia – powiedział Robert Lewandowski.

Pokaz siły i okazałe zwycięstwo FC Barcelony. Robert Lewandowski z tytułem zawodnika meczu [WIDEO]


źródło: meczyki.pl

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.