Reprezentanci Polski nie spotkali się z kibicami i dziennikarzami po powrocie do kraju. „Wczoraj była konferencja pomeczowa”

Piłkarze oraz sztab piłkarskiej reprezentacji Polski wrócili już do naszego kraju. Po dotarciu na lotnisko w Warszawie reprezentanci naszego kraju nie podeszli ani do kibiców, ani do dziennikarzy.

Reprezentacja Polski zakończyła swój udział na Mistrzostwach Świata w Katarze. Biało-Czerwoni osiągnęli swój cel, jakim było wyjście z grupy. Ostatecznie Polacy zakończyli zmagania w 1/8 finału mundialu. Rywalem nie do przejścia okazała się reprezentacja Francji. Polska poległa w tym starciu 1-3.

W poniedziałek piłkarska reprezentacja Polski wróciła do naszego kraju. Samolot z piłkarzami oraz sztabem Biało-Czerwonych wylądował w Warszawie. Na lotnisku stawili się kibice oraz dziennikarze, by móc spotkać się z naszymi reprezentantami. Ci, którzy poświęcili swój czas i wybrali się na miejsce, przeżyli spory zawód.

https://twitter.com/sport_tvppl/status/1599860754244829184

Obecnie na lotnisku dziennikarze relacjonowali, co dzieje się na miejscu przylotu reprezentacji Polski. Jakub Kłyszejko z „TVP Sport” przekazał, że ani żaden piłkarz, ani żaden członek sztabu reprezentacji Polski nie podszedł do grupy kilkunastu dziennikarzy, którzy usłyszeli, że: „Wczoraj była konferencja prasowa”.

https://twitter.com/jakubklyszejko/status/1599858183828144128?t=UYg2R-lj_U-5jN1ai7vTDQ&s=19&fbclid=IwAR0nNbh8iUZc1Ew0LMzkMDFmvw_urSrOtE0_kzY45B8OnRRDdN_et-FEUVk

Na piłkarzy czekali także kibice. Jednemu z nich udało się zebrać kilka autografów. Swój czas poświęcili Kacper Tobiasz oraz Mateusz Wieteska.

https://twitter.com/m_siemiatkowski/status/1599866460486057985

Niestety, nie wszyscy mieli tyle szczęścia, co kibic powyżej. Część z nich wcale nie doczekała się spotkania ze swoimi idolami.

https://twitter.com/arturmoleda/status/1599848036628193281

Mateusz Borek zbulwersowany informacją o premii dla reprezentacji Polski. „Mam nadzieję, że to jest fake news”

Cała Polska żyje dziś sprawą premii dla reprezentacji Polski z tytułu wyjścia z grupy na Mistrzostwach Świata. Swoje „trzy grosze” postanowił dorzucić Mateusz Borek. Dziennikarz jest poddenerwowany całą sytuacją.

Reprezentacja Polski zakończyła udział w Mistrzostwach Świata w Katarze. Po raz pierwszy od 1986 roku polska drużyna narodowa dotarła do 1/8 finału rozgrywek. W tym roku na tym etapie rozgrywek lepsi od Polaków okazali się Francuzi, którzy bronią tytułu zdobytego w Rosji.

Premia

W poniedziałek głównym tematem dyskusji w polskich mediach jest premia dla reprezentacji Polski. Jak przekazał portal „WP Sportowe Fakty”, Mateusz Morawiecki, Prezes Rady Ministrów, miał obiecać nagrodę dla reprezentacji Polski. Za awans do 1/8 finału piłkarze oraz sztab reprezentacji Polski mieli otrzymać do podziału 30 milionów złotych.

Komentarz Borka

Całą sprawą zbulwersowany jest Mateusz Borek. Swoje zdanie dziennikarz wyraził na antenie „Kanału Sportowego”.

– Jestem zszokowany, bo ja dzisiaj przeczytałem na łamach „Wirtualnej Polski”, że premier polskiego rządu przygotował – podobno – 30 milionów dla polskich piłkarzy za wyjście z grupy – rozpoczął Mateusz Borek.

– Ja rozumiem, że zarobiła federacja 20 milionów z tytułu awansu od FIFY i uważam, że prezes PZPN powinien się tymi pieniędzmi podzielić z piłkarzami, bo im się to należy, nawet 50/50 – stwierdził dziennikarz.

– No ale ja sobie nie wyobrażam sytuacji, że my wychodzimy z grupy, jedziemy na MŚ reprezentować kraj. Mówimy o prestiżowej dyscyplinie, bardzo bogatych ludziach. I my dzisiaj w kraju, gdzie płacimy nienormalne kwoty za paliwo, za prąd, gdzie ludzie nie mają pracy, a za chwilę się będą zamykać fabryki, żebyśmy mieli płacić (piłkarzom – przyp. red.) za wyjście z grupy – dodał.

– Szczerze mówiąc, mam nadzieję, że to jest fake news. Jeśli to ma się zmaterializować, to ja nie rozumiem świata – zakończył Mateusz Borek.

Cezary Kulesza skomentował premię od Morawieckiego. „Z radością przyjąłem inicjatywę Premiera…”

Polskie media obiegła informacja o rzekomej premii dla reprezentacji Polski od rządu naszego kraju. Cezary Kulesza swoim wpisem na Twitterze w zasadzie potwierdził medialne doniesienia. Prezes PZPN napisał: Z radością przyjąłem inicjatywę Premiera Mateusza Morawieckiego dotyczącą dofinansowania polskiej piłki.

W poniedziałek zawrzało w polskich mediach. Portal „WP Sportowe Fakty” poinformował o premii dla reprezentacji Polski. Premier Mateusz Morawiecki miał obiecać, że w przypadku awansu do 1/8 finału Mistrzostw Świata piłkarze oraz sztab drużyny narodowej zostaną nagrodzeni. Mówi się, że do podziału między członków reprezentacji miałoby trafić 30 milionów złotych.

Podział pieniędzy

Kolejne informacje w sprawie premii przekazał „Onet”. Z artykułu tego portalu dowiedzieliśmy się, że ze szczegółów podziału pieniędzy niezadowolony był – rzekomo – Robert Lewandowski. Selekcjoner Czesław Michniewicz miał przekazać piłkarzom, że 10 milionów złotych trafi na konto sztabu. To miało się nie spodobać kapitanowi naszej reprezentacji. Lewandowski oczekiwał, że sztab otrzyma 5 milionów.

Komentarz prezesa

Do kwestii premii od polskiego rządu odniósł się Cezary Kulesza. Na Twitterze prezesa PZPN pojawił się wpis odnośnie tej sprawy. Kulesza podziękował Mateuszowi Morawieckiemu za „dofinansowanie polskiej piłki”. Nie rozwiewa to jednak wątpliwości kibiców – czy pieniądze, o których jest mowa, trafią do piłkarzy, czy na konto PZPN.

– Z radością przyjąłem inicjatywę Premiera Mateusza Morawieckiego dotyczącą dofinansowania polskiej piłki. Włączymy się z pełnym zaangażowaniem w każdą inicjatywę, która powoduje rozwój futbolu w kluczowych obszarach, szczególnie szkolenia dzieci i młodzieży oraz edukacji trenerów – przekazał Cezary Kulesza.

Wojciech Szczęsny podsumował Mistrzostwa Świata. „Wracam do domu dumny z naszej drużyny!”

Wojciech Szczęsny podsumował występ reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata za pomocą wpisu na Instagramie. –  I chociaż ambicja kazała zrobić coś więcej to wracam do domu dumny z naszej drużyny! – napisał bramkarz reprezentacji Polski.

Reprezentacja Polski zakończyła zmagania na tegorocznych Mistrzostwach Świata. Biało-Czerwoni wyszli z grupy „C” po zajęciu drugiego miejsca. Swoją przygodę z mundialem Polacy zakończyli na 1/8 finału. Rywalem nie do przejścia okazała się reprezentacja Francji.

Szczęsny bohaterem

Największą gwiazdą reprezentacji Polski podczas mundialu w Katarze bez dwóch zdań był Wojciech Szczęsny. To właśnie jemu możemy zawdzięczać awans do 1/8 finału Mistrzostw Świata. W fazie grupowej obronił 2 rzuty karne – najpierw przeciwko Arabii Saudyjskiej, następnie przeciwko Argentynie.

Wpis Szczęsnego

Dzień po ostatnim meczu reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata Wojciech Szczęsny zamieścił wpis na swoim Instagramie. Bramkarz reprezentacji Polski podsumował występ swojej drużyny.

– Skończyły się dla nas te Mistrzostwa Świata. Te na które czekałem, te na które pracowałem, te o których marzyłem. I chociaż ambicja kazała zrobić coś więcej to wracam do domu dumny z naszej drużyny! – przekazał Wojciech Szczęsny.

– Dziękuję bardzo wszystkim kibicom za wsparcie w tym wyjątkowym okresie. Tym ze stadionu, tym zza telewizora, ale przede wszystkim Marinie i swojemu synkowi Liamowi, który dzisiaj zrozumiał, że można przegrać z duma i honorem! – dodał 32-latek.

– Głowa do góry, zaczynamy walkę o EURO2024! – zakończył Szczęsny.

30 milionów złotych dla reprezentacji Polski. Przed mundialem premier złożył obietnicę

Przed Mistrzostwami Świata premier Mateusz Morawiecki miał złożyć obietnicę piłkarzom oraz sztabowi reprezentacji Polski. Za awans do 1/8 finału mundialu reprezentacja Polski ma otrzymać premię finansową.

Reprezentacja Polski zakończyła zmagania na Mistrzostwach Świata w Katarze. Po raz pierwszy od 1986 roku Biało-Czerwoni awansowali do 1/8 finału mundialu. W fazie grupowej Polacy pokonali Arabię Saudyjską (2:0), zremisowali z Meksykiem (0:0) oraz przegrali z Argentyną (0:2). W 1/8 finału silniejsi od Polaków okazali się Francuzi. Trójkolorowi wygrali 3:1.

Spotkanie premiera z piłkarzami

Jeszcze przed wylotem do Kataru reprezentacja Polski spotkała się z premierem Mateuszem Morawieckim. Fragmenty rozmów można było obejrzeć na kanale „Łączy Nas Piłka”. Podczas pożegnania z piłkarzami premier wspomniał o nagrodzie w przypadku osiągnięcia celu, jakim był awans do 1/8 finału rozgrywek.

– Ja mogę tylko powiedzieć, że wierzę w was. Na pewno będziecie dawali z siebie wszystko. A my tu z panem trenerem zapewnimy, że jak się uda, to żeby była naprawdę bardzo dobra nagroda – powiedział Mateusz Morawiecki.

Ogromna premia

Słowa premiera nie były rzucone na wiatr. O szczegółach poinformował portal „WP Sportowe Fakty”. Jak się dowiadujemy, Mateusz Morawiecki miał obiecać premię w wysokości 30 milionów złotych w przypadku wyjścia z grupy. Co ważne, pieniądze miałyby trafić nie do PZPN, a bezpośrednio do piłkarzy oraz sztabu reprezentacji Polski.

– Wierzymy w sukces polskiej reprezentacji. Jeżeli będą podjęte decyzje co do nagród, to będziemy o nich informować. Teraz czas na kibicowanie polskiej drużynie 🙂 – przekazał w sobotę rzecznik rządu, Piotr Muller.


źródło: wp sportowe fakty

Kulisy rozmowy Szczęsnego z sędzią meczu Polska-Argentyna. „Może ktoś nigdy nie grał w piłkę…”

W przerwie meczu Polska-Argentyna Wojciech Szczęsny uciął sobie krótką rozmowę z sędziego tego spotkania. Po zakończonej fazie grupowej Mistrzostw Świata bramkarz reprezentacji Polski opowiedział o czym rozmawiał wówczas z arbitrem.

Nie da się ukryć, że gdyby nie Wojciech Szczęsny, to reprezentacja Polski nie awansowałaby do 1/8 finału Mistrzostw Świata. W każdym z trzech grupowych starć polski bramkarz dołożył cegiełkę do końcowego sukcesu. Jako trzeci bramkarz w historii Mistrzostw Świata obronił dwa rzuty karne w trakcie jednego mundialu. Szczęsny chronił swój zespół przed utratą bramki w ten sposób w meczach z Argentyną oraz Arabią Saudyjską.

Kontrowersyjny rzut karny

W meczu Polska-Argentyna nasi rywale otrzymali rzut karny pod koniec pierwszej połowy. Zdaniem sędziego wychodzący do piłki Wojciech Szczęsny sfaulował Leo Messiego. Ostatecznie Argentyńczycy nie zamienili „jedenastki” na bramkę, jednak decyzja sędziego wzbudziła sporo kontrowersji.

Wypowiedź Szczęsnego

O całym zdarzeniu ze swojej perspektywy opowiedział sam Szczęsny na łamach „Łączy Nas Piłka”. Jego zdaniem decyzja o podyktowaniu rzutu karnego jest skandaliczna. Bramkarz reprezentacji Polski zdradził także kulisy rozmowy z sędzią tamtego pojedynku.

– Sam rzut karny, to jest dla mnie skandal. No trudno, nie będę nigdy do wrzutek wychodził – zażartował Wojciech Szczęsny.

– Sędzia mi potem powiedział w przerwie spotkania: „Wiesz, ale twarz jest chroniona według przepisów”. Mówię: „Jakoś jak ja wychodzę do wrzutek, to mnie nigdy nie chronicie, bo ja dostaję wiecznie po twarzy, a nigdy faulu nie dostałem. A jak się przejechałem lekko po boku twarzy zawodnika, to dajecie rzut karny” – ujawnił 32-latek.

– Ja też nigdy nie próbuję doszukiwać drugiego dna, może ktoś nigdy nie grał w piłkę i nie wie co to jest kontakt, a co to jest faul – dodał bramkarz reprezentacji Polski.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.