Piękne słowa o Nicoli Zalewskim od piłkarza Interu Mediolan. Kolejne zachwyty nad grą Polaka

Nicola Zalewski w Interze oczarował nie tylko kibiców i dziennikarzy. Pod wrażeniem Polaka są również jego koledzy z drużyny. Matteo Darmian nie ukrywa zachwytów nad grą 23-latka.




Zalewski całą dotychczasową karierę spędził w AS Romie. Zimą „Giallorossi” zdecydowali się go jednak wypożyczyć. Tym samym Polak trafił do Interu Mediolan. Tam zaprezentował się na tyle dobrze, że klub zdecydował się go wykupić.

„To znakomity zawodnik”

Szczególnie dobrze 23-latek spisywał się w ostatnich meczach sezonu. Komplementy po kolejnych występach spływały od dziennikarzy, kibiców, a także trenera. Teraz do tego grona dołączył także Matteo Darmian, z którym Zalewski dzieli szatnię.




– To nie jest dla mnie żadne zaskoczenie. To znakomity zawodnik, wszedł do naszego zespołu praktycznie z marszu. Ale od początku był bardzo dobrze przygotowany – cytuje piłkarza Interu „Przegląd Sportowy Onet”.

– Pokazał swe możliwości na kilku pozycjach już w poprzednich latach. Jest bardzo uniwersalnym zawodnikiem, daje nam dużo możliwości. Faktycznie bardzo nam pomógł w końcówce sezonu – dodał.

Już w sobotę Zalewski może zagrać w finale Ligi Mistrzów. Inter w Monachium podejmie PSG.

Kolejny debiutant na koncie Michała Probierza. Selekcjoner szykuje kolejne zaskakujące powołanie

Michał Probierz ma we wtorek ogłosić powołania na czerwcowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Według informacji Piotra Ligęzy z „Radia ZET”, selekcjoner szykuje niespodziankę. Na liście ma się znaleźć kolejny debiutant.




Probierz dał się póki co poznać jako selekcjoner, który lubi dawać szanse młodym zawodnikom. Za jego kadencji, dość niespodziewanie, powołania otrzymali Maxi Oyedele czy Patryk Peda.

Kolejny debiut

W czerwcu nadarzy się okazja na sprawdzenie kolejnych piłkarzy. Reprezentacja Polski zmierzy się najpierw towarzysko z Mołdawią, a następnie zagra z Finlandią w meczu eliminacji mistrzostw świata.




To właśnie to pierwsze spotkanie może posłużyć Probierzowi za szansę na wprowadzenie kolejnych debiutantów. Według Piotra Ligęzy z „Radia ZET”, selekcjoner postawić na Oskara Repkę. Dla 26-latka miałaby to być nagroda za postawę szczególnie w końcówce sezonu.

Repka w bieżącym sezonie rozegrał 33 mecze w barwach GKSu Katowice w Ekstraklasie. Strzelił w nich osiem goli i zanotował dwie asysty.

Skandal po meczu włoskiej Primavery. Nicolo Zaniolo oskarżony o atak na dwóch piłkarzy

Fiorentina wytoczyła oskarżenia przeciwko Nicolo Zaniolo. Włoch miał między innymi zaatakować dwóch piłkarzy „Fioletowych”.




W miniony poniedziałek Fiorentina wygrała z AS Romą w półfinale play-offów Primavera 1. Lepsza okazała się młodzieżowa drużyna Violi, która wygrała 2-1.

Skandal i oskarżenia

Zaraz po ostatnim gwizdku miało dojść do skandalu. Nicolo Zaniolo, piłkarz seniorskiej drużyny Fiorentiny, miał wtargnąć do szatni Romy. Według oficjalnego oświadczenia „Giallorossich”, 25-latek dopuścił się ataku na dwóch piłkarzy.

– AS Roma informuje, że ​​po dzisiejszym meczu doszło do niefortunnego incydentu z udziałem Nicolo Zaniolo. Według wstępnych ustaleń zawodnik wszedł do szatni drużyny Primavera i zachowywał się prowokacyjnie wobec niektórych zawodników młodzieżowej drużyny „Giallorossich”. Podczas konfrontacji dwóch graczy miało zostać przez niego uderzonych. AS Roma nie może nie potępić jakiejkolwiek formy agresywnego zachowania lub zachowania, które nie jest zgodne ze wartościami sportowej rywalizacji – czytamy w komunikacie Romy.




Inną perspektywę przedstawia Zaniolo. W oświadczeniu, które opublikowała Fiorentina, twierdzi, że nie miał złych zamiarów wobec rywali. Zaprzecza także, jakoby miało dojść do rękoczynów. Do szatni miał wejść w przyjaznych celach.

– Po zakończeniu meczu zaszedłem do szatni, aby pogratulować chłopakom z Fiorentiny, a następnie poszedłem do graczy Romy, aby się z nimi przywitać i pogratulować im sezonu. W pewnym momencie zaczęli mnie obrażać, więc, aby uniknąć pogorszenia sytuacji, wolałem odejść – cytowano 25-latka.

Robert Lewandowski nie przyjdzie na zgrupowanie reprezentacji Polski! Oficjalny komunikat od kapitana kadry

Robert Lewandowski za pośrednictwem Instagrama przekazał, że nie stawi się na czerwcowym zgrupowaniu reprezentacji Polski. Decyzję miał podjąć wspólnie z trenerem, a była podyktowana trudami kończącego się sezonu.




W minioną niedzielę Robert Lewandowski zakończył sezon 2024/25. Ostatnie spotkanie przeciwko Athletikowi Bilbao zakończył z dubletem. Niemal pewne wydawało się, że zjawi się jeszcze na czerwcowym zgrupowaniu reprezentacji Polski.

Czas na odpoczynek

Tak się jednak nie stanie. W poniedziałek Lewandowski za pośrednictwem swojego konta na Instagramie poinformował, że nie zjawi się na kadrze. Decyzja miała zostać podjęta wspólnie z selekcjonerem, Michałem Probierzem.




Drodzy kibice. Biorąc pod uwagę okoliczności oraz natężenie sezonu klubowego, wspólnie z trenerem zdecydowaliśmy, że tym razem nie wezmę udziału w czerwcowym zgrupowaniu Reprezentacji Polski. Gra w Biało-Czerwonych barwach zawsze była dla mnie spełnieniem marzeń, ale czasem organizm daje sygnał, że trzebba na chwilę odetchnąć. Trzymam mocno kciuki za chłopaków i wierzę, że przed nami jeszcze wiele pięknych chwil oraz celów do zrealizowania. Do zobaczenia niedługo!napisał kapitan „Biało-Czerwonych”.

Reprezentacja Polski w czerwcu rozegra dwa mecze. Pierwszym będzie starcie sparingowe z Mołdawią (06.06), zaś cztery dni później „Biało-Czerwoni” zmierzą się z Finlandią w spotkaniu eliminacji mistrzostw świata.

Ancelotti wylądował z Brazylii! Tak przywitano go na lotnisku [WIDEO]

Carlo Ancelotti lada moment rozpocznie pracę jako selekcjoner reprezentacji Brazylii. Włoch wylądował już w Ameryce Południowej. Media społecznościowe obiegło nagranie z jego powitania na lotnisku.




Minionej soboty Ancelotti ostatni raz poprowadził Real Madryt. „Królewscy” godnie pożegnali włoskiego trenera. Wygrali 2-0 z Realem Sociedad.

Powitanie

Już od kilkunastu dni było wiadome, co dalej zamierza „Carletto”. Podejmie się nowego wyzwania, którym będzie praca w reprezentacji Brazylii. Negocjacje między Włochem a „Canarinhos” trwały od dłuższego czasu, ale w końcu udało się dojść do porozumienia.

W nocy z niedzieli na poniedziałek Ancelotti wylądował w Brazylii. Media społecznościowe obiegło nagranie z jego przybycia.




– Witamy, Carlo Ancelottiego! Brazylia jest już Twoim domem – napisał oficjalny profil reprezentacji Brazylii.

W poniedziałkowy wieczór odbędzie się oficjalna konferencja prasowa z udziałem nowego selekcjonera Brazylijczyków. Na niej Ancelotti ma także przedstawić powołania na swoje pierwsze, czerwcowe zgrupowanie.

Wiadomo, na kogo może trafić Lech w eliminacjach Ligi Mistrzów. Od samego początku może być ciężko

Lech Poznań w minioną sobotę przypieczętował mistrzostwo Polski. „Kolejorz” wygrał 1-0 z Piastem Gliwice i zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów. Wiadomo już, na kogo może trafić.




Losy mistrzostwa Polski ważyły się do ostatniej kolejki. Lech potrzebował zwycięstwa z Piastem, aby nie spoglądać na mecz Rakowa z Widzewem. Wygraną zapewnił „Kolejorzowi” Afonso Sousa.

Rywale w LM

Wiadomo tym samym, że w przyszłym sezonie to Lech stanie do walki o awans do Ligi Mistrzów. Zmagania rozpocznie od drugiej rundy. Już wtedy mogą pojawić się schody. Tam czekać mogą bowiem Rijeka lub Pafos.




Możliwe będą jednak także teoretycznie prostsze starcia. Niżej notowane od Lecha są między innymi Breidablik z Islandii, Drita z Kosowa czy Kuopio z Finlandii.

Wszystko będzie jasne 18 czerwca. Tego dnia odbędzie się losowanie par Ligi Mistrzów. Poza Lechem na arenie międzynarodowej zobaczymy także Legię Warszawa (Liga Europy) oraz Jagiellonię Białystok i Raków Częstochowa (Liga Konferencji).

Kolejny piłkarz na wylocie z Legii Warszawa. Powodem rozstania mają być zarobki. Szykuje się rewolucja?

W Legii Warszawa czekają nas duże zmiany. Klub już oficjalnie poinformował o trzech pożegnaniach wraz z końcem sezonu. Portal transfery.info podaje jednak, że będzie ich dużo więcej.




„Wojskowi” rozegrają w sobotę ostatni mecz w sezonie 2024/25. Przy Łazienkowskiej zmierzą się ze Stalą Mielec. Spotkanie będzie okazją do pożegnania Luquinhasa, Tomasa Pekharta i Michała Kucharczyka, którzy odejdą z klubu.

Kolejne zmiany

Na tym jednak nie koniec zmian w Legii. Według medialnych informacji z drużyną pożegna się także Patryk Kun. Zawodnik miał otrzymać wolną rękę w szukaniu sobie nowego pracodawcy.

Głównym powodem rozstania z 30-latkiem miały być jego wysokie zarobki. Jakiś czas temu w podcaście „Ofensywni” poinformowano, że Kun inkasuje nawet 120 tysięcy złotych za sezon gry.




Decyzja o rozstaniu z byłym graczem Rakowa została podjęta przez Michała Żewłakowa. Nowy dyrektor Legii uznał, że umiejętności, które prezentuje, nie współgrają z wysokimi zarobkami.

Nicola Zalewski wybrany piłkarzem meczu z Como! Świetne oceny dla Polaka po wygranej Interu

Inter Mediolan w miniony piątek przegrał wyścig o mistrzostwo Włoch. Mimo zwycięstwa z Como (2-0), Scudetto trafiło do Napoli, które pokonało równolegle Cagliari (2-0). Świetne oceny za swój występ zbiera natomiast Nicola Zalewski.




Wiadomo już, że Inter po sezonie wykupi Zalewskiego z AS Romy. Polak przebywa obecnie w Mediolanie na wypożyczeniu. Sprawił się jednak na tyle dobrze, że zostanie w klubie na dłużej.

Świetne oceny

Kolejne potwierdzenie Zalewski dał temu w piątek. W meczu z Como (2-0) zagrał od pierwszych minut, podobnie jak we wcześniejszych spotkaniach i zebrał bardzo dobre recenzje. „La Gazzetta dello Sport” wybrała go nawet piłkarzem meczu.




– Ogień w środku pola, idealna pozycja na boisku. Zrobił wiele rzeczy i robił to dobrze. Jest ciekawą taktyczną bronią – podsumowali dziennikarze, oceniając Zalewskiego na „siódemkę”.

Występ Zalewskiego doceniono także w innych redakcjach. W większości przeważają oceny „6,5” lub właśnie „7”.

– Dla niego to dopiero początek, a nie koniec. Szczególnie, jak wnosi do drużyny tak duży wkład – pisze tuttomercatoweb.com.

– To jego kolejny znakomity występ. Jako ofensywny pomocnik gra jeszcze lepiej, niż skrzydłowy. Naprawdę przekonująco zaprezentował się w ostatnich meczach – dodano na fcinter1908.com.

– W środku pola nie bał się podejmować ryzyka, by rozbijać akcje Como. Rozpoczął i przeprowadził całą znakomitą akcję, która powinna zakończyć się golem Taremiego. Irańczyk zmarnował jednak wielką pracę byłego gracza Romy – czytamy na calciomercato.com.




Zalewski w Interze rozegrał w sumie 12 meczów. Zdołał w nich strzelił jednego gola i zanotował jedną asystę.

Wstrząs w Warszawie?! Legia wstrzymała rozmowy z Goncalo Feio. W stolicy robi się gorąco

W Legii Warszawa panuje napięta atmosfera. Według Tomasza Włodarczyka, Goncalo Feio odrzucił proponowany przez klub kontrakt. Choć negocjacje mają trwać dalej, to „Wojskowi” uruchomili już swój plan B.




Dla Legii sezon właściwie się już skończył. Obecnie przy Łazienkowskiej trwają dużo ważniejsze rozgrywki. Dotyczą się one przyszłości Goncalo Feio.

Odrzuceni

Legia chciała, aby to właśnie Portugalczyk prowadził drużynę w przyszłym sezonie. Zaproponowano mu nawet nową umowę, która miała zawierać opcję przedłużenia o kolejny rok. Feio miał jednak otrzymać kilka warunków. Jednym z nich było wywalczenie mistrzostwa Polski, co oznaczałoby także właśnie przedłużenie kontraktu.




Według Tomasza Włodarczyka rozmowy nie poszły najlepiej. Feio miał zacząć stawiać swoje warunki. Wszystko przebiegało natomiast w dobrej atmosferze, aż do piątku. Wtedy Portugalczyk wysunął ponoć kolejne żądania. Legia postanowiła wstrzymać negocjacje.

– Gdy wydawało się, że po propozycji kontraktu Feio dość szybko go zaakceptuje, ten zaczął stawiać swoje warunki. Słyszymy, że jedną z kości niezgody był wpływ na wybór lekarzy i fizjoterapeutów. Tu jednak Legia zdecydowanie chciała zachować decyzyjność po swojej stronie – przekazał Włodarczyk.

Dziennikarz „Meczyków” dodaje, że Legia miała przygotowane opcje awaryjne. Rozpoczęto już rozmowy z innymi kandydatami na trenera. Na liście opcjonalnych następców Portugalczyka ma się znajdować pięciu szkoleniowców.

Źródło: Tomasz Włodarczyk / meczyki.pl

Trafił do Arabii Saudyjskiej, gdy miał 21 lat. Jego kariera miała zostać „zniszczona”, a teraz chce wrócić do Europy

Gabri Veiga może niebawem wrócić do Europy. Gracza Al-Ahli widziałoby u siebie FC Porto. Według Fabrizio Romano negocjacje między stronami trwają.




Mając zaledwie 21 lat, Veiga zdecydował się na transfer do Arabii Saudyjskiej. Gdy w 2023 roku transakcja doszła do skutku, kibice byli zniesmaczeni. Krytyki nie szczędził między innymi także Toni Kroos. Uważano, że Hiszpan zniszczył sobie karierę.

Wróci do Europy?

Veiga podpisał wówczas kontrakt z Al-Ahli do czerwca 2026 roku. Wygląda jednak na to, że nie wypełni go do końca. Kilka dni temu dziennikarz, Marcos Benito poinformował, że zawodnik ma wrócić do Europy, a konkretnie do FC Porto.




Teraz te doniesienia potwierdził także Fabrizio Romano. Włoch twierdzi, że trwają obecnie negocjacje odnośnie transferu, pomiędzy zaangażowanymi stronami. Dla Porto Veiga ma być priorytetem, jeśli chodzi o letnie okno transferowe.

Robert Lewandowski nie dostanie konkurenta! FC Barcelona nie planuje zakupu nowego napastnika latem

Robert Lewandowski nie musi się martwić o przyszły sezon w Barcelonie. Według słów Deco, klub nie planuj zakupu nowego napastnika.




Mimo ogromnego doświadczenia, Robert Lewandowski wciąż pozostaje w dobrej formie. Choć końcówka sezonu 2024/25 w jego wykonaniu nie była najlepsza, to w sumie udało mu się strzelić aż 40 goli. Długo wydawało się, że sięgnie także po koronę króla strzelców LaLigi.

Pewniak na kolejny sezon

Polakowi z pewnością nie pomogła kontuzja, której doznał kilka tygodni temu. Po powrocie grał już zdecydowanie gorzej, niż wcześniej, co wykorzystał Kylian Mbappe. Francuz wyprzedził Lewandowskiego w klasyfikacji strzelców i pewnie zmierza po Pichichi.




Pojawiły się także wątpliwości, co do przyszłości „Lewego” w Katalonii. Wydawało się, że klub będzie chciał się zabezpieczyć i sięgnie po nowego napastnika w letnim oknie. Najwidoczniej takich planów jednak nie ma, co potwierdził Deco w rozmowie z „RAC1”.

– Mamy w składzie takich zawodników jak Ferran Torres, który może grać na tej pozycji. Graliśmy też z Danim Olmo jako „fałszywą dziewiątką” – przyznał działacz.

– Dzisiaj ten skład ma wewnętrzne rozwiązania, gdy nie ma Roberta Lewandowskiego – dodał.

Niepokojące informacje z Włoch. Piotr Zieliński ma latem odejść z Interu Mediolan

Dość niespodziewane informacje przekazał portal interlive.com. Przekazano, że Piotr Zieliński może latem odejść z Interu Mediolan. Powodem ma być gra Polaka poniżej oczekiwań.




Latem 2024 roku Zieliński zamienił Napoli na Inter. Już na samym początku pomocnik miał trudności z przebiciem się do składu. Jakby tego było mało, później doznał kontuzji, która także skutecznie utrudniła mu walkę o „jedenastkę”.

Krótka przygoda

Już niedługo Inter zmierzy się z PSG w finale Ligi Mistrzów. Po tym spotkaniu w Mediolanie ma dojść do rewolucji kadrowej. Włosi mają w planach odmłodzenie drużyny, co wiąże się z odprawieniem części zawodników.




Jedną z ofiar zmian ma być Piotr Zieliński. Według portalu interlive.com, odejście z Polaka jest już przesądzone. Ponadto Inter miał wytypować już jego następcę. Tym ma być Rodrigo De Paul z Atletico Madryt.

W sumie Zieliński zanotował w bieżącym sezonie 39 występów. Strzelił w nich dwa gole i dołożył jedną asystę. W większości rozpoczynał jednak mecze na ławce rezerwowych.

Nsame chce wrócić do Legii. „Chcę udowodnić, że nadal potrafię grać”

Jean-Pierre Nsame nie pokazał się z najlepszej strony w Legii Warszawa. Kameruńczyk szybko opuścił klub i udał się na wypożyczenie. Przekonuje jednak, że ma coś do udowodnienia w stolicy Polski.

Nsame do Legii trafił latem ubiegłego roku. Wówczas w klubie panowała narracja, że ściągnięto napastnika z prawdziwego zdarzenia. Mimo doświadczonego wieku, Kameruńczyk miał zapewnić przede wszystkim gole.

Chce coś udowodnić

Skończyło się jednak na zaledwie dziesięciu występach i dwóch trafieniach. Nsame był krytykowany publicznie przez Goncalo Feio i finalnie udał się na wypożyczenie do St. Gallen.

Tam jednak także nie zachwycił, ale mimo to klub przekazał, że byłby gotowy go zatrzymać. Sam zawodnik wydaje się jednak nie mieć tego w planach. Przyznał otwarcie, że chciałby wrócić do Legii i coś udowodnić.

– Mam bardzo dobre relacje z ludźmi w klubie. Również z nowym dyrektorem sportowym. Regularnie się o mnie pytają – przyznał Kameruńczyk.

– Byłem tam zbyt krótko, by zostawić po sobie ślad. Chcę to zmienić. Chcę udowodnić klubowi, kibicom i samemu sobie, że nadal potrafię grać na wysokim poziomie. Moja historia z Legią ma w sobie coś niedokończonego. A ja nie lubię niedokończonych spraw – dodał.

Rywalizacja o stołki i prestiż w PZPN. Kulesza nie do ruszenia, ale czekają nas inne zmiany

Czeka nas ciekawy czas w Polskim Związku Piłki Nożnej. Według Tomasza Włodarczyka z portalu meczyki.pl, pozycja Cezarego Kuleszy jest nietykalna. Dużo dzieje się natomiast wewnątrz struktur, gdzie trwa zacięta walka o posady.




30 czerwca odbędą się wybory w PZPN. Na nieco ponad miesiąc przed terminem pozycja Cezarego Kuleszy miała znacząco urosnąć. Według Tomasz Włodarczyka opozycja, o ile takowa w ogóle powstała, zupełnie się rozpierzchła.

Walka o stołki

O ile Kulesza nie musi obawiać się o to, czy dostanie reelekcję, to za jego plecami toczyć ma się nieustanna walka o wpływy. Włodarczyk przekazuje, że mogą nas czekać przetasowania na posadach zajmowanych przez wiceprezesów.

Jedną z takich pozycji zajmuje Wojciech Cygan, który pełni funkcję wiceprezesa ds. piłki profesjonalnej. Swojego człowieka mają na to stanowisko rekomendować kluby Ekstraklasy i 1. Ligi. Jednym z kandydatów ma być współwłaściciel Jagiellonii Białystok, Wojciech Strzałkowski. Innym, ciekawszym graczem ma być z kolei Marcin Animucki.




– Według naszych informacji pojawił się jeszcze jeden ciekawy przeciwnik. Jest nim obecny prezes Ekstraklasy S.A. Marcin Animucki. Możliwe, że wobec tych aspiracji Strzałkowski usunie się w cień – i wesprze szefa ligowej spółki? – podaje Włodarczyk.

Swojego człowieka w miejscu wiceprezesa chciałaby mieć także Legia Warszawa. Dariusz Mioduski ma się według Włodarczyka ubiegać o posadę wiceprezesa ds. zagranicznych.

– Pomysł wizerunkowo świetny dla samego Kuleszy i federacji zważywszy na fakt, że właściciel Legii Warszawa jest wiceprezesem European Club Association. Wchodzi w skład Rady Zarządzającej UEFA Club Competitions SA – spółki odpowiedzialnej za consulting w zarządzaniu biznesową stroną rozgrywek klubowych UEFA. Jest jednym z zaufanych osób Nassera Al-Khelaifiego – szefa PSG, prezesa ECA i wiceprezydenta UEFA – czytamy.




Kandydaturze Mioduskiego może jednak przeszkodzić obecny na tym stanowisku Mieczysław Golba. Problemem jest to, że działacza musiałaby odrzucić głosująca sala. Cezary Kulesza jest znany z tego, że nie interweniuje sam w takich kwestiach.

Cytowane fragmenty pochodzą z artykułu Tomasza Włodarczyka z portalu meczyki.pl.

Źródło: Wybory PZPN: Kulesza nietykalny. Za jego plecami walka o stołki i wpływy [NASZ NEWS]

Krótka przygoda Frankowskiego w Galatasaray? Polak może zostać ekspresowo sprzedany

Przyszłość Przemysława Frankowskiego w Galatasaray stoi pod znakiem zapytania. Polak nie przypadł do gustu tureckim kibicom. Głos niezadowolenia z transferu wyraził także dziennikarz, Kadir Onur Dincer w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.




Zimą Frankowski zdecydował się na dość niespodziewany ruch. Odszedł z Lens, w którym miał niepodważalną pozycję. Wybór Polaka padł na Galatasaray, co spotkało się z mieszanym odbiorem.

Krótka przygoda

Kibice Galaty szybko dali jednak do zrozumienia, że podobał im się ten transfer. W Turcji słychać było mnóstwo głosów zadowolenia i pochlebstw dla 30-latka. Wszystko się zmieniło w przeciągu kilku miesięcy.

Frankowski w 13 rozegranych meczach zdołał zdobyć zaledwie jedną asystę. Pod dużą krytykę poddano także jego umiejętności gry w defensywie.




To wszystko sprawiło, że coraz odważniej mówi się o możliwym rozbracie Polaka z Galatą. Turecki dziennikarz, Kadir Onur Dincer podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat Frankowskiego w „Przeglądzie Sportowym”.

– Jego forma nie satysfakcjonowała klubu. Wolą innych graczy. Nie popełniał szczególnych błędów, ale uważa się, że w defensywie jest zbyt wolny. Myślę, że to jest powód jego problemów. Myślę, że Frankowski może odejść po zakończeniu sezonu, jeśli jakiś klub zgłosi nim zainteresowanie – ocenił.

Spekuluje się, że Galatasaray byłaby gotowa oddać wahadłowego bez żalu. Warunkiem miałoby być jednak odzyskanie pieniędzy, które na niego wyłożono. Mowa konkretnie o ośmiu milionach euro oraz opłacie za wypożyczenie.

FOT: Galatasaray / X

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.