Ambasador RP na Ukrainie: „Bardziej się martwię o wynik Legii niż o moje bezpieczeństwo”

Bartosz Cichocki, ambasador Polski w Ukrainie i jedyny z krajów Unii Europejskiej rano rozmawiał z Robertem Mazurkiem z RMF FM. Gość dziennikarza obecnie przebywa w Kijowie, więc w centrum agresji rosyjskiej. Jak sam jednak przyznał – bardziej niż o swoje bezpieczeństwo, obawia się… wyniku najbliższego meczu Legii. 

Minęło już dobrych kilka dni od rozpoczęcia inwazji na Ukrainę. Siły rosyjskie, mimo dużej przewagi liczebnej, nie radzą sobie jednak z uporczywie walczącymi obrońcami. Wciąż trwają walki o najważniejsze miasta, jak Kijów czy Charków oraz o strategiczne lokalizacje.

„Martwię się o wynik Legii”

W Ukrainie stacjonuje wielu polskich dziennikarzy, stale relacjonujących stan wojny. Również Bartosz Cichocki, ambasador Polski przebywa na wschodzie, w ukraińskiej stolicy, a więc w Kijowie. Co więcej, jest on jedynym ambasadorem z krajów Unii Europejskiej, który pozostał w Ukrainie.

https://twitter.com/christopherjm/status/1499474258283614213?s=21&fbclid=IwAR2hg_Bk8xMyQhDQZ7c9I-4_jiug-O4ghBQjlTRw6KJ4yajbgofbTF-YY5A

Polityk udzielił wywiadu Robertowi Mazurkowi z RMF FM, w którym opowiedział o sytuacji obrońców. Jeśli chodzi o Kijów, to zapewnił, że wciąż jest bieżąca woda oraz prąd, nie brakuje także łączności i ogrzewania. Jednocześnie udzielił dość zabawnej wypowiedzi, zapytany o to, czy nie obawia się o własne bezpieczeństwo, przebywając w strefie wojny.

– Myśli pan, że mogą nie wejść do Kijowa? Cała ofensywa zdaje się do tego prowadzić – zapytał Mazurek.

– To jest być może ich plan, ale to nie znaczy, że on im się uda. Ja będąc wewnątrz bardziej się martwię o weekendowy wynik Legii Warszawa niż o moje bezpieczeństwo – odparł Cichocki.

Rosja walczy o przywrócenie do świata futbolu. Federacja złożyła apelację

Na rosyjski futbol spadło już wiele potężnych sankcji. UEFA oraz FIFA wykluczyły kluby i reprezentację z kluczowych, międzynarodowych oraz międzykontynentalnych rozgrywek. Tamtejszy związek postanowił odwołać się od kar do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie. 

W wyniku agresji Rosji na Ukrainę na kraj Wladimira Putina spadły poważne sankcje sportowe. Rosja zostaje odsunięta od kolejnych wydarzeń w szeroko pojętym sporcie. Jeśli chodzi o piłkę nożną, to UEFA wykluczyła Spartaka Moskwa z udziału w Lidze Europy i odebrała Sankt Petersburgowi organizację finału Ligi Mistrzów. FIFA natomiast wyeliminowała „Sborną” z gry w barażach o wyjazd na mistrzostwa świata.

Odwołanie

Dla Rosjan napływające kary są nie do przyjęcia. RFU (federacja piłkarska Rosji) poinformowało na swojej stronie internetowej, że nie zamierza zostawić sprawy samej sobie. W opublikowanym oświadczeniu potwierdzono, że związek zgłosił się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie. Tym samym rozpoczęła się walka o przywrócenie Rosji do świata futbolu.

– RFU oczekuje przywrócenia męskich i żeńskich reprezentacji we wszystkich turniejach, w których brały udział, a także odszkodowania za poniesione szkody – czytamy w oświadczeniu.

Ewentualne ukorzenie się trybunału przed apelacją Rosjan oznaczałoby bojkot innych federacji. Przypomnijmy, że PZPN jako pierwszy zapowiedział rezygnację z udziału w barażach o mundial, jeśli „Sborna” nie zostanie ukarana za wojnę w Ukrainie. Za zdecydowanym protestem Polaków poszedł następnie szwedzki oraz czeski związek piłkarski. Później swój sprzeciw wyrażały również inne organizacje.

Nowy pomysł FIFA. Organizacja rozważa wydłużenie okienka transferowego

Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl poinformował o pomyśle FIFA. Dziennikarz podał, że organizacja rozważa przedłużenie okienka transferowego do końca marca. Taki plan popiera PZPN, który miał już przygotować specjalne pismo w tej sprawie. 

Z powodu wojny w Ukrainie zawieszone zostały rozgrywki Premier-Liha (najwyższy szczebel w kraju). Z tego powodu wielu zawodników nie może kontynuować kariery. Pokrzywdzeni są także piłkarze drużyn rosyjskich, którzy nie chcą dłużej przebywać w kraju agresora. FIFA rozważa więc przedłużenie okienka transferowego do końca marca, aby zawodnicy mogli znaleźć sobie nowe kluby.

Transfery lub wypożyczenia

Po ataku na Ukrainę zaczęły narastać głosy o chęci opuszczenia kraju przez obcokrajowców. Głośno było między innymi o „buncie”, wywołanym w Krasnodarze przez Grzegorza Krychowiaka. Media podawały, że Polak namówił swoich kolegów do rozwiązania kontraktów z klubem.

W Rosji gra jeszcze kilku innych reprezentantów Polski. Poza Krychowiakiem wciąż znajdują się tam: Sebastian Szymański, Maciej Rybus czy Rafał Augustyniak. Nie wiadomo jednak, czy oni również chcieliby zmienić otoczenie ze względu na tragiczne wydarzenia w Ukrainie.

Włodarczyk podaje, że w wyniku tej sytuacji FIFA rozważa przedłużenie okienka transferowego do końca marca. Dziennikarz dodaje, że nie wie, na jakiej zasadzie będzie się ono odbywać. Możliwe, że w grę wejdą więc wyłącznie wypożyczenia, aby nie osłabić znacząco ukraińskich drużyn, które finalnie mogłyby po prostu zbankrutować, a na pewno znacząco się osłabić.

Byłaby to sytuacja „win-win” dla obu stron. Kluby mogłyby zarobić nieco pieniędzy przy braku osłabień, zaś zawodnicy mogliby dokończyć sezon w „normalnych” warunkach. Dla przykładu: Tomasz Kędziora przebywa obecnie w Lechu Poznań, gdzie otrzymał pozwolenie na trenowanie. Gdyby Lech otrzymał opcję wypożyczenia swojego wychowanka, to zyskałby wartościowego gracza, a on sam mógłby wrócić do regularnych występów.

Obrzydliwe słowa dyrektora RB Lipsk. „Obcy nie będą mówić, co zrobić z pieniędzmi”

RB Lipsk zdecydowanie deprecjonuje i pozostaje obojętny na inwazję Rosji na Ukrainę. Dyrektor klubu przekroczył jednak wszelkie granice po meczu pucharowym z Hannoverem 96. 

Od kilku dni trwa wojna w Ukrainie. Na wschodzie Europy giną ludzie, zarówno żołnierze, jak i zwykli cywile. W pogłębiającym się zbrojnym konflikcie cierpią również dzieci.

Znieczulica

W obliczu tragedii wiele klubów wykazuje wsparcie dla Ukrainy, organizując pomoc pieniężną, czy innej maści aktywności. Rosyjskie drużyny natomiast wykluczono z europejskich rozgrywek. Poza sankcjami, jakie spadły na reprezentację „Sbornej” ucierpiał także Spartak Moskwa, którego wykluczono z gry w Lidze Europy. W 1/8 finału miał się on spotkać z RB Lipsk.

Niemiecki klub początkowo protestował przed takim wyjściem, argumentując, że polityka nie powinna wpływać na futbol. Takie tezy wygłaszano, mimo że rywala Lipsk poznał już po wybuchu wojny. Ostatecznie jednak Spartak został wyrzucony, a RB automatycznie awansowało do ćwierćfinału.

Na tym nie skończyła się z kolei znieczulica szefostwa niemieckiego zespołu. Oliver Mintzlaff, dyrektor klubu pokazał paskudne oblicze po pytaniu o to, czy odda część premii od UEFA za awans na rzecz ofiar wojny.

– Rzygać mi się chce, jak słyszę takie sugestie. Ci, co od nas oczekują, że przeznaczymy premie od UEFA na ofiary wojny, najpierw niech sami coś zrobią. Obcy ludzie nie będą mi mówić, co mamy zrobić z naszymi pieniędzmi – stwierdził brutalnie po wygranej 4-0 nad Hannoverem 96 w meczu Pucharu Niemiec. 

 

FIFA zdecydowała? Wolny los dla reprezentacji Polski?

Reprezentacja Polski może od razu trafić do finału baraży o mistrzostwa świata. Według portalu meczyki.pl FIFA zamierza przyznać „Biało-Czerwonym” wolny los. Oznacza to, że prawdopodobnie zagramy tylko jedno spotkanie, ze zwycięzcom meczu Szwecja – Czechy. 

W wyniku inwazji Rosji na Ukrainę „Sborną” wykluczono z rozgrywek między narodowych. Początkowo FIFA proponowała, aby dopuścić kadrę agresora do baraży, lecz z inicjatywy Cezarego Kuleszy organizacja zmieniła zdanie. Do protestu dołączyły także inne federacje, które złamały Gianniego Infantino.

Wolny los dla Polski?

FIFA ostatecznie zdecydowała się na niedopuszczenie Rosjan do meczów barażowych i tym samym wykluczenie ich z mundialu. Generuje to pewne komplikacje, gdyż najbliższym rywalem „Sbornej” mieli być Polacy. Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia, co dalej czeka naszą kadrę.

„The Guardian” napisał w środę, że „Biało-Czerwoni” najpewniej awansują bezpośrednio do finału baraży. 29 marca zmierzyliby się więc ze zwycięzcą pary Szwecja – Czechy.

– Spekulowano, czy Rosji nie zastąpią Węgrzy lub Finowie, którym niewiele zabrakło, by awansować do baraży. Jednak żaden alternatywny plan nie jest obecnie brany pod uwagę – pisali Brytyjczycy.

Informację tę potwierdził również portal meczyki.pl. Tomasz Włodarczyk ustalił, że PZPN jest chętny na rozegranie półfinału baraży z inną reprezentacją, lecz takiego planu nie rozważa FIFA. Prawdopodobnie w ciągu kilku godzin pojawi się więc komunikat o automatycznym awansie Polaków do finału.

– Ostatnie dni to wyczekiwanie, co dalej. Na stole pojawiły się różne scenariusze – wolny los lub zastąpienie Rosji innym rywalem. PZPN podkreśla, że chce grać, ale decyzja leży po stronie światowej federacji. I ta najprawdopodobniej przekaże w ciągu najbliższych godzin, że Polska awansuje od razu do finału – napisał dziennikarz.

Jeśli chodzi natomiast o 24 marca, kiedy to miał się odbyć mecz z Rosją, to Polacy najpewniej rozegrają sparing. Obecnie nie wiadomo jednak, jaką decyzję finalnie podejmie FIFA.

Ostre słowa Kędziory do byłego reprezentanta Rosji: „Jesteś dnem. Pier*** się!”

Dmitrij Tarasow, były piłkarz między innymi Lokomotiwu Moskwa i reprezentacji Rosji poparł w mediach społecznościowych inwazję na Ukrainę. Na post 34-latka gwałtownie zareagował Tomasz Kędziora. 

Rosja po dokonaniu ataku na Ukrainę spotyka się z wieloma nieprzyjemnymi sankcjami. Świat sportu dosłownie odwraca się plecami do agresora, odcinając go od kolejnych wydarzeń czy eliminując z rozgrywek. Z tego powodu wielu Rosjan żali się w internecie, iż nie rozumie takiego stanu rzeczy.

„Jesteś dnem”

Tak też postąpił Tarasow, który na Instagramie stwierdził, że nie rozumie, dlaczego tak ogromna krytyka wylała się na jego ojczyznę. Na post 34-latka zareagował Tomasz Kędziora. Reprezentant Polski bardzo ostro skomentował wpis Rosjanina.

Człowieku, jesteś dnem. Nie masz pojęcia, co się dzieje na Ukrainie. Pier**l się. Mam nadzieję, że to przeczytasz. Wszyscy wspierający rosyjską okupację na tej wojnie, pierd**cie się! – napisał.

Kędziora kilka dni temu dostał się do Polski. Defensor na co dzień występuje w ukraińskim Dynamo Kijów. Po wybuchu wojny miał natomiast problem z powrotem do kraju. Dzięki pomocy rządu oraz PZPN-u udało mu się jednak bezpiecznie przekroczyć granicę.

Wisła Płock wpadła w poważne kłopoty finansowe. Piłkarze podzieleni na grupy

Wisła Płock znajduje się w kiepskiej kondycji finansowej. „Weszło” podaje, że w ostatnim czasie nadszarpnięto budżet klubu. Tomasz Marzec, prezes „Nafciarzy” poinformował o „drobnych przesunięciach w płatnościach”.

Wisła zajmuje 10. miece w tabeli Ekstraklasy. Za wyniki sportowe w ostatnim czasie zwolniono Macieja Bartoszka. Jak się jednak okazało, nie jest to obecnie najważniejszy temat, jaki porusza się za murami klubu.

Przesunięcia w płatnościach

„Weszło” podaje, że „Nafciarze” stracili płynność finansową. Z tego powodu coraz więcej osób zaczyna być niezadowolona. Dziennikarze dopytali Tomasza Marca o kłopoty, w jakie wpadł płocki klub.

Nie ukrywam, że są drobne przesunięcia w płatnościach, ale o tym zawodnicy są informowani na bieżąco. Regulujemy zobowiązania – przyznał prezes Wisły w „Weszłopolskich”.

– Maksymalnie trzy-cztery tygodnie – dodał, zapytany o długość opóźnień względem zespołu.

Jak podaje „Weszło” słowa Marca były przekłamane. Według portalu problemy finansowe są na tyle duże, że księgowa podzieliła piłkarzy na trzy grupy, jeśli chodzi o przelewanie pensji: tych, którzy dostają wynagrodzenie regularne, młodych, zarabiających mniejsze kwoty oraz tych, którzy zmagają się z trzymiesięcznym opóźnieniem.

Źródło: Weszło

 

Sergio Ramos latem odejdzie z PSG? Wskazano potencjalny kierunek

Sytuacja Sergio Ramosa w PSG jest bardzo niestabilna. Stoper notorycznie ulega kontuzjom i nie może zagrzać miejsca w składzie paryżan. Wiele wskazuje na to, że niebawem zdecyduje się nawet na opuszczenie stolicy Francji.

Latem Ramos postanowił opuścić Real Madryt. Kolejnym klubem Hiszpana zostało PSG. Transfer z udziałem 35-latka uważano za hit, lecz do tej pory nic nie toczy się tak, jak zakładano.

Licząc wszystkie rozgrywki Ramos spędził na murawie w koszulce paryżan zaledwie 238 minut. W tym sezonie stoper opuścił aż 29 spotkań PSG z powodu nawracających problemów zdrowotnych. Głównie doskwiera mu uraz łydki.

Krótka przygoda?

Kontrakt obrońcy z paryskim klubem obowiązuje do lipca 2023 roku. Niewykluczone jednak, że już za kilka miesięcy Ramos ponownie zmieni otoczenie. Dziennikarze hiszpańskiego „ASa” piszą, że PSG ma dość ciągłych kontuzji piłkarza.

– Władze PSG mają już dość nieustannych kontuzji Ramosa i chcą rozwiązać kontrakt tego lata. Santi Aouna z „Foot Mercato” twierdzi, że Los Angeles Galaxy skontaktowało się już z Ramosem w sprawie przenosin do Major League Soccer w lipcu – napisali. 

Mocne słowa Ministra Sportu Rosji: „Nie będziemy się izolować. Wszyscy zrozumieją”

Na rosyjskie kluby oraz reprezentację nałożono poważne sankcje, po dokonaniu przez Wladimira Putina inwazji na Ukrainę. UEFA wykluczyła Spartaka Moskwa z europejskich rozgrywek, natomiast finał Ligi Mistrzów przeniesiono z Sankt Petersburga do Francji. FIFA z kolei odebrała „Sbornej” prawo do gry w barażach o mistrzostwa świata. Minister Sportu w Rosji nie jest się z tym w stanie pogodzić. 

Kilka dni temu Rosja przypuściła atak na Ukrainę. Od kilku dni toczą się zacięte walki o niepodległość naszych sąsiadów, zaś na agresora spływają potężne sankcje. Dotykają one zarówno sfery ekonomicznej, jak i politycznej, a nawet dotykają innych dziedzin, w tym sportu.

Oburzenie

Poza wspomnianym finałem Ligi Mistrzów w Rosji miało odbyć się kilka innych wydarzeń. Na tę chwilę wydaje się jednak, że żadne z nich się nie odbędzie. Świat sportu odcina się bowiem od agresora.

Federacje bokserskie wykluczają rosyjskich zawodników. FIVB ogłasza, że Rosja i Białoruś zostają natychmiastowo wykluczone z rozgrywek międzynarodowych i kontynentalnych. Australijski związek kolarski nie dopuści reprezentantów tych krajów do startu w mistrzostwa świata. A to tylko niektóre, ostatnie przypadki odcinania się od Rosji.

Tym samym w niedługim czasie kraj zostanie pozbawiony udziału w jakimkolwiek sporcie międzynarodowym. Rosyjski Minister Sportu, Oleg Matytsin stwierdził, że będzie to ogromna strata dla całego świata.

– Nie będziemy się izolować. Wszyscy rozumieją, że bez rosyjskiego sportu rozwój świata jest niemożliwy – wypalił.

 

Kolejny klub zerwał umowę z Gazpromem. Zrobił to, mimo poważnych długów

Austria Wiedeń kolejnym klubem, który zerwał umowę z Gazpromem. Austriacy zrzekli się tym samym wielkich pieniędzy. Do końca przyszłego roku mieli zarobić nawet osiem milionów euro. 

Kilka dni temu FC Schalke poinformowało o zakończeniu współpracy z rosyjską firmą Gazprom. Było to oczywiście pokłosie ataku Rosji na Ukrainę. Niemieccy dziennikarze mocno naciskali na klub, by ten zerwał umowę. „Bild” początkowo zmienił na swojej stronie internetowe logotypy na koszulkach zawodników z Gelsenkirchen na napis dotyczący wojny.

Teraz Austria

Po Schalke przyszła natomiast pora na kolejny klub. Austriacki „Kurier” przekazał, że Austria Wiedeń również zerwała umowę z Gazpromem. Tym samym zrzekła się więc wszelkich pieniędzy, jakie firma miała przelać na jej konto.

Według mediów kwota, jaką miała otrzymać Austria opiewała na 7,5 miliona euro. Warto przy tym pamiętać, że dla każdego klubu z tamtejszej Bundesligi jest to ogromna suma. A już na pewno dla Austrii, która zmaga się z długami.

UEFA wspomaga finansowo Ukrainę. Fundacja organizacji przekaże datek na dzieci

UEFA dołączyła do akcji pomocy Ukrainie, zaatakowanej przez Rosję. Według mediów fundacja organizacji przekaże pokaźną sumę na dzieci. Podobnie postąpią w stosunku do uchodźców oraz najmłodszych osób z Mołdawii.

Atak Rosji na Ukrainę odbił się szerokim echem na całym świecie. Wojna, którą zapoczątkował Wladimir Putin dotknęła wiele dziedzin, nie tylko tę polityczną. Rosję wykluczono już z mundialu, natomiast tamtejsze kluby – z europejskich rozgrywek. Sankt Petersburgowi zabrano natomiast prawo do zorganizowania finału Ligi Mistrzów 2021/22.

Szczodry dar

Na tym jednak pomoc UEFY się nie kończy. Organizacja, a dokładniej „UEFA Foundation for Children” przekaże bowiem milion euro na pomoc dzieciom na Ukrainie. Według Emanuela Rosu pomoc otrzymają także uchodźcy i dzieci z Mołdawii, na których przekazane zostanie 100 tysięcy euro.

 

Rosjanom wciąż grożą potężne sankcje. UEFA szykuje ogromny cios dla klubów i kadry

Rosyjski futbol niebawem otrzyma kilka poważnych ciosów. Media podają, że UEFA ogłosi wykluczenie tamtejszych klubów z europejskich rozgrywek. Dodatkowo kilka uderzeń ma spaść na reprezentację „Sbornej”. 

W piłce nożnej dzieje się obecnie bardzo wiele głównie za sprawą dramatycznych wydarzeń na Ukrainie. Kilka dni temu wojska rosyjskie przypuściły inwazję na naszych wschodnich sąsiadów. Polska, wraz z Czechami i Szwecją zbojkotowały już spotkania z Rosjanami w barażach o mistrzostwa świata. Dołączyły się do nich również Anglia i Walia.

Jakby tego było mało, to UEFA odebrała także Sankt Petersburgowi finał Ligi Mistrzów w bieżącym sezonie, przenosząc go do Paryża. Z medialnych doniesień wynika, że to nie wszystkie kary, jakie mają spaść na Rosję.

Potężne sankcje

„Interia” poinformowała, że wkrótce rosyjskie kluby zostaną wykluczone z rozgrywek, organizowanych przez UEFĘ. Mowa zatem o Lidze Mistrzów, Lidze Europy oraz Lidze Konferencji Europy. Ostatnią drużyną, która ostała się w europejskich pucharach jest Spartak Moskwa, niedawny rywal Legii Warszawa.

Wedle informacji podanych z kolei przez meczyki.pl UEFA rozważa także zerwanie umowy z rosyjską firmą Gazprom. W poniedziałek o zakończeniu współpracy poinformowało Schalke.

– Roczny sponsoring Ligi Mistrzów kosztuje Gazprom 400 mln euro. Do tego dochodzą inne imprezy – Euro, MŚ, czy LE – pisał na sport.pl Kacper Sosnowski.

Pobłażliwość

Z ostrych i zdecydowanych reakcji wyłamuje się jedynie FIFA. Mimo apelu wielu osób i federacji, w tym PZPN-u, organizacja nie zdecydowała się na wykluczenie Rosji z baraży o wyjazd na mundial do Kataru. Zamiast tego poinformowano, że zarówno kluby, jak i reprezentacja tego kraju zagra swoje mecze na neutralnym gruncie oraz bez kibiców. Dodatkowo zakazane będzie używanie ich flagi i hymnu, a sama kadra nazywać się będzie „Rosyjski Związek Piłkarski”.

Choć te informacje podano oficjalnie do mediów, to nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji. Polski, czeski i szwedzki związek zapowiedział już, że nie wyobraża sobie grania z Rosją i słowa prezesa FIFA są dlań niedopuszczalne.

Sport w czasach wojny. Grupka osób gra w piłkę przy wyjących syrenach [WIDEO]

Wojna na Ukrainie dotyka wszystkie gałęzie gospodarcze i uderza bezpośrednio w życie społeczne. Ukraińcy obecnie walczą o swój kraj ze wszystkich sił. Nie brakuje jednak nagrań, na których widać, że starają się wciąż żyć „normalnie”. Poniżej jedno nagranie z boiska w Dnipro, gdzie mimo wyjących syren i tak grupka osób postanowiła pokopać piłkę. 

Schalke rozprawiło się z Gazpromem. Klub zerwał umowę z firmą!

Schalke w ostatnim czasie wpadło w spore kłopoty z powodu swojej umowy sponsorskiej z Gazpromem. Po ataku Rosji na Ukrainę, na klub spadły gromy i naciski, aby zakończyć współpracę z tą firmą. Początkowo miała ona zostać tylko zawieszona, natomiast ostatecznie doszło do zerwania kontraktu.

Tuż po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę pojawiła się informacja o dużych problemach FC Schalke. „Bild” podał, że zamierza zasłaniać logotyp firmy Gazprom. Dodatkowo naciskano, aby klub zerwał umowę z rosyjskim potentatem. Jeszcze tego samego dnia potwierdzono, że na koszulkach nie pojawi się symbol firmy.

[Oficjalnie] Wielka burza w Niemczech. Schalke usuwa Gazprom z koszulek!

Ostateczna decyzja

Sprawa w Niemczech, mimo szybkiej reakcji Schalke, dalej nie ucichła. Dziennikarze i politycy dalej naciskali na władze, aby zakończyć współpracę z Gazpromem. Ostatecznie dopięli swego. Klub poinformował w poniedziałek o przedwczesnym zerwaniu umowy sponsorskiej.

 

Cezary Kulesza odpowiada na krytykę. Oświadczenie zostało złagodzone?

PZPN wydał w czwartek komunikat w sprawie nadchodzącego meczu z Rosją. Na miesiąc przed planowanym spotkaniem Wladimir Putin wydał rozkaz swoim wojskom zaatakowania Ukrainy. Sytuacja na wschodzie Europy jest obecnie bardzo niestabilna, co uderza także w sport. 

24 marca reprezentacja Polski miała w Moskwie podjąć Rosję w meczu barażowym mistrzostw świata. „Miała” po do starcia najprawdopodobniej nie dojdzie. Na miesiąc przed planowaną rywalizacją Rosjanie rozpoczęli wojnę z Ukrainą, która zdestabilizowała sytuację we wschodniej Europie.

PZPN wraz z czeskim i szwedzkim związkiem wydali wspólne oświadczenie, w którym oznajmiają FIFA, że nie zamierzają grać z Rosją na jej terenie. 24 marca zaplanowano mecz „Sbornej” z Polakami, zaś kilka dni później (w przypadku wygranej naszych rywali) do Moskwy poleciałby ktoś z pary Czechy-Szwecja.

Tłumaczenia

Oświadczenie, wydane przez federacje spotkało się ze sporą krytyką w mediach społecznościowych. Wiele osób zarzucało PZPN-owi kompromitację. Przede wszystkim zwrócono uwagę, że wydarzenia na wschodzie nazwano „konfliktem”.

– No nie. Kompromitacja! Napaść Rosji na Ukrainę ktoś kto pisał to oświadczenie nazywa konfliktem. Wyobrażacie sobie, że w 1939 ktoś pisze o konflikcie między Polską a Niemcami? – pisał między innymi Szymon Jadczak. 

Sprawę skomentował również sam Cezary Kulesza. Prezes PZPN opublikował wpis na Twitterze, w którym wyjaśnił stanowisko związku.

– PZPN potępia rosyjską agresję na niepodległą Ukrainę – to nasze stanowisko, które zawarliśmy w oświadczeniu do FIFA. To zostało jednak – w wersji angielskiej, podpisanej przez trzy federacje – złagodzone przez naszych partnerów. Niepotrzebnie, bo sprawy trzeba nazywać po imieniu – napisał.

– Oświadczenia trójstronne mają to do siebie, że muszą zostać zaakceptowane przez wszystkie strony. Zależało nam na głosach trzech federacji, ale w efekcie zmienił się nieco wydźwięk apelu. Takie jest nasze oświadczenie, które od początku było na stronie – dodał również Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy reprezentacji Polski. 

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.