Fabinho mógł mieć „asystę” przy bramce Benzemy. Kontrowersje w finale LM [WIDEO]

W finale Ligi Mistrzów dalej nie zobaczyliśmy bramek. Świetną okazję miał jednak w końcówce pierwszej połowie Karim Benzema. Po zamieszaniu w polu karnym Fabinho „podał” piłkę do Karim Benzem, który umieścił ją w siatce. Gola jednak anulowano.

„The Reds” dominowali przez większość czasu pierwszej połowy. W końcówce to jednak Real wyszedł na prowadzenie po bramce Karima Benzemy. Trafienie Francuza zostało jednak anulowane po analizie sędziów.

Sytuacja wzbudziła spore kontrowersje. Na ujęciach widać, że ostatni kontakt z piłką zaliczył Fabinho. Gdyby Brazylijczyk umyślnie zagrywał futbolówkę w ten sposób, bramka prawdopodobnie zostałaby uznana. Sędziowie doszli jednak do wniosku, że zachowanie piłkarza Liverpoolu nie było intencjonalne, wobec czego nie uznali trafienia.

Tragiczna organizacja finału Ligi Mistrzów. Zamknięte bramki, kradzieże i ataki

Dramatyczna organizacja finału Ligi Mistrzów w Paryżu. Spotkanie zostało opóźnione przez zamknięcie za wcześnie wszystkich bramek wejściowych. Dodatkowo lokalni kibice atakują oraz okradają przyjezdnych. 

Finał Ligi Mistrzów między Liverpoolem a Realem Madryt został opóźniony. Jak informują różne źródła na Twitterze, służby porządkowe nie dały sobie rady z organizacją. Bramki, prowadzące na stadion, zostały przedwcześnie zamknięte na 15 minut. Następnie otworzono zaledwie jedną z nich, a masa osób weszła na trybuny bez biletu.

Przed stadionem miało jednak dojść do wielu gorszych sytuacji. Francuscy kibice mieli atakować oraz okradać inne osoby. Niektórym wyrywali nawet bilety – w taki sposób dostali się na trybuny.

Piotr Celeban wziął udział w zawodach trójboju siłowego! Sylwetka budzi podziw [WIDEO]

Piotr Celeban ponownie wziął udział w zawodach trójboju siłowego! Asystent trenera rezerw Śląska Wrocław kontynuuje karierę w swojej kolejnej pasji. 

Celeban to żyjąca legenda Śląska Wrocław. Dla WKS-u rozegrał aż 340 meczów, w których strzelił 33 bramki i zanotował nawet 11 asyst. Od pewnego czasu 36-latek znajduje się w sztabie szkoleniowym rezerw swojego klubu, choć aktywnie występuje także na murawie. W zakończonym sezonie 21  razy wybiegał na boisko.

Pasja

Celeban jest doskonale znany ze swojej tężyzny i siły fizycznej. Choć obecnie zajmuje się głównie szkoleniem, jako asystent trenera, to nie przeszkadza mu to w dalszym realizowaniu pasji. Śląsk Wrocław pochwalił się na Twitterze zdjęciem z zawodów trójboju siłowego, w których uczestniczył właśnie 36-latek.

Leśnodorski zakpił z Mioduskiego. „Jego oczekiwania są kosmiczne i oderwane”

Bogusław Leśnodorski w mocnych słowach skomentował działania Dariusza Mioduskiego. Były współwłaściciel Legii nie szczędził krytyki pod adresem dawnego współpracownika.

„Wojskowi” miniony sezon mogą zaliczyć do jednego z najgorszych w swojej historii. Niedawni mistrzowie Polski przez jakiś czas znajdowali się w strefie spadkowej i nad klubem pojawiło się widmo spadku do 1. Ligi. Ostatecznie Legia zdołała się doczłapać do środka tabeli.

Zaskakujące plotki dot. przyszłości N’Golo Kante. Ligowy rywal Chelsea chce Francuza [CZYTAJ]

Kibice nie zmienili jednak zdania na temat działań obecnych władz stołecznego klubu. Zgodnie domagają się odejścia Dariusza Mioduskiego. Swoje niezadowolenie prezentowali na trybunach w postaci licznych transparentów, czy protestów.

Wygórowane oczekiwania

Do tematu odniósł się Bogusław Leśnodoroski. W przeszłości był współwłaścicielem Legii i współpracował z Mioduskim. Kilka lat temu zdecydował się jednak na odejście.

Kto powinien odejść z Legii? Radosław Majdan wymienił 5 nazwisk [CZYTAJ]

– To jest przekleństwo Darka. Jak to działa? On lata po świecie i szuka ludzi, którzy odkupią Legię albo mu dołożą do jej prowadzenia. W dziewięciu na dziesięć przypadków kończy się to tak, że ci ludzie przyjeżdżają na Łazienkowską i chcą się dowiedzieć czegoś więcej o klubie i ktoś ich tam umawia ze mną – opowiedział Leśnodorski w programie „Dwa Fotele”.

– Ich celem nie jest namówienie mnie do odkupienia klubu. Oni zazwyczaj po prostu chcą pełen obraz sytuacji drużyny, również od strony prawnej. Przeważnie po tej rozmowie się pytają, czy jakby się zdecydowali, to bym nie pomógł. Nigdy nie mówię, że bym to zrobił. Odpowiadam, że pogadamy, jak się zdecydują – dodał.

Gorąco po porażce Arki Gdynia. Kibice żądali wyjaśnień. Do akcji wkroczył Marcus Vinicus da Silva [WIDEO]

Największym problemem w kontekście sprzedaży Legii ma być postawa Mioduskiego. Prawdopodobnie oczekiwania finansowe, jakie posiada właściciel klubu są po prostu za duże.

– Co do sprzedaży to wydaje mi się, że oczekiwania Mioduskiego są kosmiczne i oderwane od rzeczywistości. On chyba zawsze sprzedawał wizję następnego roku, gdy okazywało się, że kolejny rok był jeszcze gorszy, a on nadal próbował sprzedawać wizję. Przez to runęła wiarygodność jego, jak i całego klubu. Perspektyw się nie da sprzedać, każdy patrzy na stan obecny – podsumował Leśnodorski. 

Zaskakujące plotki dot. przyszłości N’Golo Kante. Ligowy rywal Chelsea chce Francuza

N’Golo Kante może kontynuować swoją karierę w zaskakującym klubie. Angielskie media donoszą, że sytuację kontraktową Francuza zamierza wykorzystać ligowy rywal Chelsea, a więc Manchester United. 

Kante w stolicy Anglii występuje od 2016 roku, kiedy to po zdobyciu mistrzostwa z Leicester City, zdecydował się na transfer. Od tamtej pory pomocnik na stałe zameldował się w gronie najlepszych piłkarzy środka pola. Z „The Blues” udało mu się wygrać niemal wszystkie rozgrywki.

Bayern znalazł następcę Lewandowskiego. Jeśli podpiszą z nim kontrakt, pozwolą Polakowi odejść [CZYTAJ]

Wygrał między innymi Premier League, Puchar Anglii, Ligę Mistrzów, Superpuchar UEFA, Ligę Europy czy nawet Klubowe Mistrzostwa Świata. Do kompletu zabrakło jedynie triumfu w Pucharze Ligi, ale dwukrotnie dotarł z Chelsea do finału w tych rozgrywkach.

Od momentu dołączenia do Chelsea Francuz był podstawowym elementem swojej drużyny. Przez te lata jego pozycja straciła jednak na znaczeniu. Thomas Tuchel, obecny trener „The Blues” mocno zmniejszył znaczenie Kante w składzie.

Szalona oferta bukmachera na finał LM. Kurs 50.00 na zwycięzcę!

Dołączy do rywala?

W przyszłym roku wygasa kontrakt, jaki łączy zawodnika z Chelsea. Na razie niewiele wskazuje, że umowa miałaby zostać przedłużona. Angielskie media niemal w ogóle nie informują już o negocjacjach w tej sprawie. Zamiast tego coraz częściej mówi się o potencjalnym transferze 31-latka.

Najbardziej zainteresowane zawodnikiem miało być PSG. Do tej pory władze paryżan nie złożyły jednak oficjalnej oferty Chelsea. Sprawa pozostaje zatem otwarta, co zamierza wykorzystać… Manchester United.

Kto powinien odejść z Legii? Radosław Majdan wymienił 5 nazwisk [CZYTAJ]

„The Athletic” podaje, że po nieudanych rozmowach z De Jongiem, to właśnie Kante stał się priorytetem „Czerwonych Diabłów”. Sytuacja w tym przypadku ma być o wiele łatwiejsza, niż z Holendrem. Thomas Tuchel nie powinien stawać na przeszkodzie do sfinalizowania takiej operacji.

Frenkie de Jong nie jest zainteresowany transferem do Manchesteru United. Konkretny powód Holendra [CZYTAJ]

Angielscy dziennikarze dodają, że Tuchelowi mocno zależy na odświeżeniu środka pola Chelsea. W tym celu ze Stamford Bridge pożegna się najpewniej kilku zawodników. Kante miałby zostać jednym z nich.

Gorąco po porażce Arki Gdynia. Kibice żądali wyjaśnień. Do akcji wkroczył Marcus Vinicus da Silva [WIDEO]

Arka Gdynia wczoraj odpadła z baraży o awans do Ekstraklasy. Arkowców pokonał Chrobry Głogów (2-0). Po meczu kibice żądali wyjaśnień od piłkarzy. Do trybuny podszedł jedynie Marcus Vinicius da Silva. 

W Gdyni pokładano spore nadzieje w awansie do Ekstraklasy. Barażach Arka miała za zadanie pokonać Chrobrego w półfinale, ale zawiodła już na tym etapie. Kolejny sezon ekipa z Trójmiasta ponownie spędzi w 1. Lidze.

Gigant pytał Napoli o Zielińskiego. Włosi przedstawili, ile oczekują za pomocnika [CZYTAJ]

Rozmowa

Kibice Arki nie kryli zdenerwowania po porażce swoich ulubieńców. Żądali wyjaśnień od piłkarzy. Do trybuny podszedł jednak tylko Marcus Vinicius da Silva. Brazylijczyk jest w Gdyni postacią legendarną. W klubie występuje do 2012 roku, a jego reakcja „uchroniła” resztę drużyny od wyzwisk i kompromitującego oddawania koszulek.

Jerzy Dudek zabrał głos w sprawie transferu Lewandowskiego. Doradza mu przejście do innego klubu [CZYTAJ]

Po końcowym gwizdku Szymona Marciniaka kibice Arki najpierw wygwizdali zawodników, a następnie wezwali ich na rozmowę. Na szczęście dla reszty drużyny do akcji wkroczył właśnie Vinicius da Silva. Brazylijczyk zdołał załagodzić sytuację, a kibice zaczęli skandować jego nazwisko.

Gigant pytał Napoli o Zielińskiego. Włosi przedstawili, ile oczekują za pomocnika

Rośnie zainteresowanie Piotrem Zielińskim. Według „La Gazzetty dello Sport” Bayern Monachium miał złożyć oficjalne zapytanie o polskiego pomocnika. Napoli ma jednak wysokie oczekiwania finansowe. 

„Zielek” może latem opuścić Napoli. Reprezentant Polski w pewnym momencie zeszłego sezonu stracił miejsce w składzie Luciano Spallettiego. Ekipa spod Wezuwiusza jest chętna na sprzedanie zawodnika, jeśli otrzyma odpowiednią ofertę.

Jerzy Dudek zabrał głos w sprawie transferu Lewandowskiego. Doradza mu przejście do innego klubu [CZYTAJ]

Zainteresowanie z Niemiec

Nie od dziś słyszymy o sporym gronie chętnych na wykupienie 28-latka. Sytuację Zielińskiego już od dawna monitorować ma Bayern Monachium. Według „La Gazzetty dello Sport” działacze Bawarczyków zaczęli dokładnie badać grunt pod ewentualny transfer.

– Wykonali pierwsze ostrożne kroki, aby zrozumieć, czy jest to wykonalne – pisze „LGdS”.

Fede Valverde wyznał, że oddałby żonę za zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Doczekał się riposty [CZYTAJ]

Napoli ma oczekiwać za swojego piłkarza 40 milionów euro. Potencjalny kupiec mógłby ominąć negocjację z klubem, opłacając klauzulę zawartą w kontrakcie Polaka. Ta jednak wynosi aż 100 mln euro.

W minionym sezonie Zieliński wystąpił w 42 spotkaniach Napoli. W sumie udało mu się strzelić osiem goli o dołożyć pięć asyst. Na początku sezonu imponował formą, jednak z biegiem czasu mocno obniżył loty i w końcówce wypadł ze składu.

Napięcie wśród piłkarzy AS Romy. Doszło do sprzeczki po zwycięstwie w LKE [WIDEO]

Właściciele Newcastle wejdą do Ekstraklasy?! Zaskakujące informacje mediów

Jesienią fundusz Arabii Saudyjskiej przejął udziały w Newcastle United. Według „Gazety Wrocławskiej” ten sam fundusz ma być zainteresowany wejściem do Ekstraklasy! Na oku inwestorów znalazł się Śląsk Wrocław. 

W środę z WKS-u zwolniono Piotra Tworka. Okazuje się, że może to być dopiero początek zmian we wrocławskim klubie. Według „Gazety Wrocławskiej” niebawem Śląsk może zmienić właścicieli.

Milik zostanie w Marsylii? Prezydent Olympique wyjaśnił przyszłość Polaka [CZYTAJ]

Potężny inwestor?

Piotr Janas ze wspomnianej gazety zdradził, że pojawiło się zainteresowanie ze strony Fundusz Inwestycyjnego Arabii Saudyjskiej. Żeby było ciekawej, to ta sama grupa, która jesienią minionego roku weszła do Newcastle United.

– Może się wysprzęglam teraz niepotrzebnie, ale obił mi się o uszy temat potencjalnej sprzedaży Śląska inwestorom z Bliskiego Wschodu. Chodzi o fundusz, który kupił Newcastle. Nawet jeśli to prawda, to wybitnie strzeżona, bo w mieście nikt nic nie wie, albo nie chce powiedzieć – wyznał Janas.

Nicola Zalewski oblał piwem Pellegriniego. Włoch zaczął wychwalać Polaka [WIDEO] 

Wspomniany fundusz należy do jednych z najbogatszych na świecie. Aktywa PIF szacuje się na 600 miliardów dolarów. Jego właścicielem jest Mohammed bin Salman, książę i następca tronu Arabii Saudyjskiej oraz minister obrony narodowej.

Barcelona wymieni się z Bayernem? Nowy pomysł na pozyskanie Lewandowskiego [CZYTAJ]

Gdyby operacja doszła do skutku, to mówilibyśmy o Śląsku, jako o najbogatszym klubie występującym w Ekstraklasie i ogólnie w Polsce. Obecnie udziałem większościowym WKS-u jest gmina Wrocław.

Milik zostanie w Marsylii? Prezydent Olympique wyjaśnił przyszłość Polaka

Arkadiusz Milik może zaliczyć miniony sezon do tych z kategorii „niezłych”. Polak nie ustrzegł się jednak problemów. Między innymi popadł w konflikt z trenerem. Prezydent Olympique Marsylii zabrał głos w sprawie przyszłości Polaka. 

28-latek trafił do Francji na zasadzie wypożyczenia z Napoli. Marsylia zdecydowała się na wypożyczenie zawodnika z Włoch. Początkowo obawiano się, że klub od razu zechce go sprzedać.

Nicola Zalewski oblał piwem Pellegriniego. Włoch zaczął wychwalać Polaka [WIDEO]

Zostanie?

Głos w sprawie przyszłości Polaka zabrał prezydent OM, Pablo Longoria. Jak zapewnił Hiszpan – nie ma tematu odejścia Milika.

– Milik jest zawodnikiem, który ma z nami kontrakt, prowadziliśmy z nim rozmowy przez cały sezon. Chcemy zapewnić ciągłość całego projektu w przyszłym sezonie, wraz z tymi zawodnikami, którzy dali nam drugie miejsce w lidze. Ważne jest, aby utrzymać całość tej grupy – oznajmił. 

Barcelona wymieni się z Bayernem? Nowy pomysł na pozyskanie Lewandowskiego [CZYTAJ]

Spory wpływ na niepewną przyszłość Milika w Marsylii miał konflikt z Jorge Sampaolim. Według Longorii nie ma jednak powodów do obaw i obaj na pewno dojdą do porozumienia.

– Tak jak nieustannie powtarzam – między inteligentnymi ludźmi zawsze możliwe jest zachowanie równowagi – stwierdził.

Marsylia zakończyła sezon 2021/22 na 2. miejscu Ligue 1. Tym samym zapewniła sobie awans do następnej edycji Ligi Mistrzów. Milik strzelił natomiast 20 goli i zanotował dwie asysty, licząc wszystkie rozgrywki.

Celebruj z nami 13. urodziny Keno! Zgarniaj bonusy od LOTTO! 

Nicola Zalewski oblał piwem Pellegriniego. Włoch zaczął wychwalać Polaka [WIDEO]

Do pięknych obrazków doszło z udziałem Nikoli Zalewskiego po finale Ligi Konferencji. Polak najpierw oblał piwem Lorenzo Pellegriniego, a ten w odpowiedzi… zaczął obficie go komplementować. 

20-latek przeżywa świetny czas w AS Romie. W tym sezonie zdołał wydrzeć sobie miejsce w składzie „Giallorossich”, a wczoraj świętował z drużyną wygranie Ligi Konferencji Europy.

Legia Warszawa ma nowego napastnika! „Jego skuteczność była na niezłym poziomie” [CZYTAJ]

Komplementy

Po spotkaniu Zalewski nie ukrywał wielkiej radości. Najpierw wraz z kolegami wdarli się na konferencję Jose Mourinho, a następnie sam 20-latek „dopadł” Lorenzo Pellegriniego. Polak oblał kapitana Romy piwem, a ten w odpowiedzi… zasypał go komplementami.

– Chodź kretynie – zawołał Zalewskiego Pellegrini. 

– Musimy budować przyszłość tych młodych graczy , którzy dużo nam dają i są zawsze zaangażowani. Czasami możemy być dla nich szorstcy, pomagając zrozumieć pewne rzeczy, ponieważ wiemy, jak ważni dla nas są. Możecie zapytać Nikoli – mówił kapitan Romy, obejmując młodszego kolegę. 

– Miał znakomity sezon. Ma imponujące umiejętności. Nie powinien nakładać na siebie żadnych limitów. To zawsze mu powtarzam. Mówię, żeby popełniał błędy, próbował różnych rzeczy – dodał.

Barcelona wymieni się z Bayernem? Nowy pomysł na pozyskanie Lewandowskiego [CZYTAJ]

Barcelona wymieni się z Bayernem? Nowy pomysł na pozyskanie Lewandowskiego

Waży się przyszłość Roberta Lewandowskiego. W dalszym ciągu nie wiadomo, gdzie w przyszłym sezonie zagra 33-latek. Bayern Monachium nie chce pozwolić Barcelonie na wykupienie piłkarza latem. Według hiszpańskich dziennikarzy Blaugrana może jednak podbić ofertę o wymianę zawodników. 

Wczoraj informowaliśmy o planach Bayernu Monachium. Według niemieckich dziennikarzy „Die Roten” nie chcą pozwolić na odejście Lewandowskiego, jeśli nie znajdą odpowiedniego zastępstwa. Więcej TUTAJ.

Celebruj z nami 13. urodziny Keno! Zgarniaj bonusy od LOTTO!

Nowa oferta?

Bayernowi nie zależy na pozbyciu się Polaka, więc nie śpieszą się z podjęciem decyzji o sprzedaży. FC Barcelonie ciężko będzie sprostać oczekiwaniom finansowym Niemców. Według „Mundo Deportivo” odrzucono już pierwszą ofertę, opiewająca na 32 miliony euro. To jednak nie koniec negocjacji.

Zmiany w sztabie reprezentacji Polski? „Michniewicz rozważa zatrudnienie włoskiego specjalisty od defensywy” [CZYTAJ]

Ten sam dziennik podaje bowiem, że Barcelona szykuje zmianę strategii. Katalończycy zamierzają zaproponować Bayernowi piłkarza na wymianę za Lewandowskiego. Z ustaleń „MD” wynika, że ma być to Frenkie De Jong, którym mistrzowie Niemiec już jakiś czas temu mieli wyrażać zainteresowanie.

– To się klei, udało nam się potwierdzić, że Bayern jest zainteresowany pozyskaniem de Jonga – czytamy w „MD”.

Legia Warszawa ma nowego napastnika! „Jego skuteczność była na niezłym poziomie” [CZYTAJ]

Podobne rozwiązanie jest jednak rozważane nie tylko w przypadku Lewandowskiego. Barcelona ma również opcje wymiany Holendra na Bernardo Silvę z Manchesterem City. Na razie nie wiadomo, czy cokolwiek z tego pomysłu wyjdzie.

Włoski polityk wciąż „czeka na przeprosiny” Nicoli Zalewskiego. Kuriozalny wpis De Pierro

Antonello De Pierro, włoski polityk jakiś czas temu dał się poznać polskim kibicom. Stwierdził, że Nicola Zalewski, wybierając grę dla reprezentacji Polski, pokazał brak szacunku dla kraju, w którym się wychował. Przed finałem Ligi Konferencji, w którym AS Roma podejmie Feyenoord, ponownie zaatakował 20-latka. 

Urodzony w Tivoli, wychowany w Poli Zalewski wszystko zawdzięcza Romie i Włochom, ale wybrał grę dla Polski, bo „czuje się w 100% Polakiem – pisał nie tak dawno De Pierro na Twitterze. Już wtedy wpis polityka wywołał burzę w mediach. Odezwali się pod nim również Polacy, wśród których był między innymi Mateusz Święcicki.

„Wszystko zawdzięcza Włochom, ale czuje się Polakiem”. Polityk krytykuje Zalewskiego [CZYTAJ]

Okazuje się, że Pierro nadal chowa urazę do decyzji Zalewskiego. Ponownie zaatakował Polaka na Twitterze, tym razem przed finałem Ligi Konferencji. Stwierdził wręcz, że ma nadzieję, że Jose Mourinho posadzi 20-latka na ławce.

– Wciąż czekam na przeprosiny od stuprocentowego polaka (urodzonego w Tivoli i wychowanego w Poli). Mam nadzieję, że Mourinho nie wystawi go w dzisiejszym meczu, inaczej będę zmuszony kibicować mojej Romie, ale będę musiał przestawać za każdym razem gdy Zalewski będzie przy piłce – grzmi polityk.

Włoski polityk ponownie krytykuje Zalewskiego. Prosi Mourinho, by nie powoływał Polaka na mecz z Leicester [CZYTAJ]

Duży komplement dla Mohameda Salaha. Ronaldinho: „Chciałbym móc z nim zagrać”

Ronaldinho wyznał, z jakim piłkarzem z obecnych czasów chciałby zagrać. Wybór legendarnego Brazylijczyka padł na Mohameda Salaha. W stronę piłkarza Liverpoolu posłał jeszcze kilka komplementów. 

Finał Ligi Konferencji: Roma – Feyenoord. Postaw 2 zł na zwycięzcę i zgarnij 200 zł!

Wiele lat minęło, od kiedy ostatni raz mogliśmy podziwiać Ronaldinho na największych europejskich boiskach. 42-latek zalicza się do grona najlepszych piłkarzy w historii piłki nożnej. Nie da się ukryć, że komplementy od takiej osobistości budzą sporą dumę.

Laporta skomentował doniesienia o powrocie Neymara. „Jest wyjątkowym zawodnikiem” [CZYTAJ]

„Lubię go oglądać”

I właśnie dumę odczuwać może Mohameda Salaha. Ronaldinho przyznał, że gdyby mógł, to chętnie zagrałby w jednej drużynie z Egipcjaninem. Dodatkowo nazwał go jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, którego oglądanie to dla niego przyjemność.

– Chciałbym móc zagrać obok Mohameda Salaha. To jeden z najlepszych graczy na świecie, którego zawsze lubię oglądać – powiedział Brazylijczyk. 

Patowa sytuacja Lewandowskiego i Bayernu. Dwa warunki potrzebne do odejścia Polaka [CZYTAJ]

Ronaldinho nie miał okazji wystąpić w Premier League, gdzie obecnie gra Salah. 42-latek w Europie występował w PSG, Milanie oraz FC Barcelonie. Z tą ostatnią drużyną w sezonie 2005/06 udało mu się nawet zdobyć Ligę Mistrzów.

Patowa sytuacja Lewandowskiego i Bayernu. Dwa warunki potrzebne do odejścia Polaka

Robert Lewandowski wkrótce opuści Bayern Monachium. Nim się to jednak wydarzy, Bawarczycy muszą ściągnąć godne zastępstwo za 33-latka. Według niemieckich dziennikarzy do transferu Polaka potrzebne są dwa warunki. 

Mistrzowie Niemiec nie zgadzają się na odejście Lewandowskiego przed wygaśnięciem kontraktu. Umowa Polaka obowiązuje do 2023 roku, więc przyszły sezon spędziłby jeszcze na Allianz Arenie. W mediach wielokrotnie podkreślano, że „Lewy” wypełni swój kontrakt w Bayernie.

Wielki powrót na Łazienkowską. Malarz wróci do Legii [CZYTAJ]

Dwa warunki

Oczywiście naszemu napastnikowi się to nie podoba. Najchętniej jeszcze tego lata zmieniłby klub, ale „Die Roten” nie chcą iść na żadne ustępstwa. Według Floriana Plettenberga Bayern mógłby sprzedać Lewandowskiego w najbliższym oknie transferowym, ale wcześniej musiałby zapewnić sobie godne zastępstwo.

Wielki mecz na koniec kariery Boruca? „Rozmowy trwają od kilku tygodni” [CZYTAJ]

Choć rynek jest pełny ciekawych zawodników, to żadne nie jest w stanie w pełni wejść w buty 33-letniego snajpera. Biorąc pod uwagę ten czynnik Bayern optuje za sprowadzeniem dwóch zawodników.

Plettenberg podaje, że Bawarczycy planują zakontraktować Sasę Kalajdzicia oraz zapewnić mu skrzydłowego z prawdziwego topu. Od dłuższego czasu na szczycie listy Bayernu ma być Sadio Mane. „The Telegraph” dodaje, że znajduje się na niej także nazwisko Marcusa Rashforda.

„France Football” ogłosiło datę gali Złotej Piłki. Wielkie zmiany potwierdzone [CZYTAJ]

Gdyby udało się dopiąć oba transfery jeszcze tego lata, to Lewandowski otrzyma zgodę na odejście. W przypadku niepowodzenia w negocjacjach Polak spędzi jednak sezon 2022/23 na Allianz Arenie.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.