Nowe stroje reprezentacji Polski wzbudziły ogromne emocje. Kibice i dziennikarze podzieleni [REAKCJE]

Na profilu „Łączy nas Piłka” zaprezentowano oficjalne koszulki reprezentacji Polski, w których „Biało-Czerwoni” wystąpią na mundialu w Katarze. Nowe trykoty powstałe we współpracy z Nike wzbudziły olbrzymie emocji. W internecie nie brakuje bardzo mocnych opinii odnośnie wyglądu oraz samej ceny strojów. 

Spekulacje dotyczące wyglądu nowych koszulek reprezentacji Polski toczyły się już od dobrych kilku tygodni. Ostatecznie potwierdził się niedawny wyciek z portalu Footy Headlines.

https://twitter.com/Footy_Headlines/status/1569750782106390530?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1569750782106390530%7Ctwgr%5E79b0d5464632e7f76ee183a648393233a48bac5d%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fweszlo.com%2F2022%2F09%2F15%2Foficjalnie-reprezentacja-polski-zaprezentowala-koszulki-na-mundial%2F

Mieszane odczucia

Wśród internautów zdania odnośnie koszulek są mocno podzielone. Jednym nowe trykoty przypadły do gustu i ich finalna wersja okazała się lepsza niż ta, która wyciekła do sieci.

– Przecieki wyglądały gorzej. W oficjalnej wersji koszulka wygląda całkiem fajnie. Ma potencjał, ale zobaczymy, jak będą wyglądały numery i pozostałe części kompletu – stwierdził Aleksander Kiełbasa ze sport.pl.

Pod postem odezwało się także kilku innych dziennikarzy, którzy byli raczej zadowoleni z wyglądu trykotów. Większości do gustu dużo bardziej przypadła czerwona wersja w odsłonie meczowej.

Nie brakowało jednak także mocnych opinii. Spora grupa osób uważa, że koszulki wyglądają, jak tanie podróbki z bazarków lub supermarketów.

– Wszystko się zgadza, tylko brakuje informacji, że można je nabyć w Biedronce lub Lidlu, bo mniej więcej tak właśnie one wyglądają – pisał między innymi Sebastian Czapliński. 

„Na żywo ta koszulka wygląda tak samo beznadziejnie?

Te koszulki odzwierciedlają stan naszej piłki

koszulka dramat

najgorsza w XXI wieku” – to z kolei tylko część komentarzy napisanych przez kibiców. 

Cennik

Kibice zwrócili także uwagę na wysokie ceny, jakie ustalono za nowe stroje. Do sprzedaży koszulki trafią w kilku różnych wersjach. Poniżej znajdziecie dokładną rozpiskę.

  • 599,99 złotych – domowa koszulka meczowa (wersja vapor)
  • 389,99 złotych – domowa koszulka meczowa
  • 389,99 złotych – wyjazdowa koszulka meczowa
  • 299,99 złotych – domowa koszulka meczowa (wersja junior)
  • 299,99 złotych – wyjazdowa koszulka meczowa (wersja junior)
  • 219,99 złotych – replika domowej koszulki meczowej
  • 219,99 złotych – replika wyjazdowej koszulki meczowej
  • 179,99 złotych – replika domowej koszulki meczowej (wersja junior)

 

 

Szykuje się wielka rewolucja w Chelsea. W planach zbudowanie „Dream Teamu”

Chelsea czeka gruntowna przebudowa. Według informacji angielskich mediów nowy właściciel „The Blues” szykuje rewolucję kadrową. W londyńskim klubie wkrótce mogą pojawić się wielcy specjaliści od futbolu.

Todd Boehly stosunkowo od niedawna pełni funkcję właściciela Chelsea. Za nowe obowiązki wziął się jednak od razu na poważnie. Szybko zaczął wprowadzać nowe zasady po erze Romana Abramowicza.

Rewolucja

Z klubu odeszli już współpracownicy rosyjskiego oligarchy. Chelsea obecnie pozostaje bez stałego dyrektora sportowego. „The Blues” zmienili także trenera. Z Londynu odszedł już Thomas Tuchel, którego zastąpił Graham Potter.

Boehly zamierza jednak wprowadzić kolejne, dużo większe zmiany. Jak podają angielskie media właściciel Chelsea  chce ściągnąć na Stamford Bridge dyrektora RB Salzburg. Christoph Freund byłby dopiero początkiem tworzenia prawdziwego „Dream Teamu”.

https://twitter.com/maciejluczak/status/1570070241396559873?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1570070241396559873%7Ctwgr%5E235ce7273c29ad7a7ba3871c995c78479e8c1b18%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.meczyki.pl%2Fnewsy%2Fchelsea-marzy-o-stworzeniu-absolutnego-dream-teamu-padly-konkretne-nazwiska-plany-sa-wielkie%2F196099-n

Drugim nazwiskiem na liście Boehly’ego ma być Luis Campos. Portugalczyk miałby odpowiadać za transfery przychodzące i wychodzące. Oprócz niego mówi się o Michaelu Edwardsie. Anglik pozostaje bez zatrudnienia od rozstania z Liverpoolem. Odpowiadać miałby za nawiązywanie relacji między Chelsea a podmiotami zewnętrznymi.

https://twitter.com/TheBlueDodger/status/1570021473628327937?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1570021473628327937%7Ctwgr%5E235ce7273c29ad7a7ba3871c995c78479e8c1b18%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.meczyki.pl%2Fnewsy%2Fchelsea-marzy-o-stworzeniu-absolutnego-dream-teamu-padly-konkretne-nazwiska-plany-sa-wielkie%2F196099-n

 

Muller nie przywitał się z Lewandowskim. „Zimne” spotkanie przed meczem [WIDEO]

Bayern Monachium wypunktował FC Barcelonę i wygrał z Blaugraną w 2. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Spotkanie było szczególne dla Roberta Lewandowskiego, który ponownie spotkał się z kolegami z byłej drużyny. Kamery uchwyciły przywitanie Polaka z Thomasem Mullerem. 

Bawarczycy wygrali z Barceloną 2-0 po bramkach Lucasa Hernandeza i Leroya Sane. Katalończycy mieli swoje okazje, w tym także Robert Lewandowski. Ani 34-latekowi, ani żadnemu z jego kolegów nie udało się finalnie umieścić piłki w siatce Manuela Neuera.

„Chłód”

Dla samego Lewandowskiego był to szczególny mecz. Polak powrócił na Allianz Arenę po raz pierwszy od swojego transferu i zagrał na niej w koszulce innego klubu. Jeszcze przed rozpoczęciem widowiska przywitał się z byłymi kolegami.

Kamery uchwyciły całą sytuację. Widać, jak Lewandowski wita się uściśnięciem ręki z każdym piłkarzem poza… Thomasem Mullerem. Na nagraniu widać, że prawdopodobnie doszło do nieporozumienia, ale wątpliwości wzbudza fakt, że żaden z panów nie zainicjował ponownie gestu przywitania. Kataloński „Sport” określił spotkanie byłych kolegów jako „zimne”.

https://twitter.com/LosBlancoEhsan/status/1569763532174159872?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1569763532174159872%7Ctwgr%5Ea2cf1926fa56244bfeb96c873b3f6f5f122e832a%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.sport.pl%2Fpilka%2F76504128908123chlod-lewandowski-i-mueller-wszystko-nagrano.html

 

 

Lewandowski wśród najważniejszych transferów Bayernu. Wyżej od niego tylko 3 piłkarzy

Robert Lewandowski należy do zdecydowanej czołówki najlepszych transferów Bayernu Monachium w ostatnich latach. Są jednak zawodnicy, których ceni się wyżej niż jego. Karl-Heinz Rummenigge wskazał troje z nich. 

Po ośmiu wspaniałych latach pełnych sukcesów i strzelonych goli, Robert Lewandowski zdecydował się na opuszczenie Bayernu Monachium. W stolicy Bawarii napisał świetną historię i zapisał się na kartach klubu złotymi zgłoskami.

Jeden z najważniejszych

Już we wtorek 34-latek będzie mieć okazję ponownie zagrać na Allianz Arenie, jednak po raz pierwszy od ośmiu lat w innej koszulce. Wraz z ekipą FC Barcelony rozegra tam drugą kolejkę Ligi Mistrzów.

Karl-Heinz Rummenigge przed tym hitowym starciem ma nadzieję, że Lewandowski zostanie godnie przywitany przez kibiców Bayernu. Były prezes „Die Roten” w przeszłości zawsze wypowiadał się o naszym napastniku w wielkich słowach i samych superlatywach.

– Mam nadzieję, że Bayern i kibice przyjmą Lewandowskiego z wdzięcznością. Trzeba pamiętać, że grał tu przez osiem lat, wygrał wszystko, co się dało, co roku strzelając 35-50 goli. Przyszedł za darmo, został sprzedany za 45 mln euro. Przyczynił się więc do dobrego samopoczucia Bayernu na wszystkich poziomach – mówił Rummenigge. 

Jednocześnie były prezes Bayernu podkreśla, że transfer Lewandowskiego należy do zdecydowanie najważniejszych ruchów ostatnich 20 lat. Stawia jednak od Polaka wyżej trzech innych piłkarzy.

– Franck Ribery, Arjen Robben, Manuel Neuer, Lewandowski – w takiej kolejności – ocenił.

Nagelsmann ma plan na zatrzymanie Lewandowskiego? „Dobrze sobie z nim radził”

Robert Lewandowski jutro wróci do Monachium, aby w barwach FC Barcelony zagrać przeciwko Bayernowi. Rywalizacja z byłym klubem nie będzie jednak łatwa. Julian Nagelsmann zdradził, kto może poważnie zaszkodzić 34-latkowi. 

Podczas wtorkowych meczów oczy piłkarskiego świata przede wszystkim skupią się na meczu Bayernu Monachium z FC Barceloną. Dla nas będzie to szczególne spotkanie. Robert Lewandowski wróci do Bawarii, aby po kilku tygodniach od transferu zagrać przeciwko swojemu byłemu klubowi.

Wyzwanie

W Niemczech nie mogą się już doczekać tego widowiska. Julian Nagelsmann przyznaje, że nikt w klubie nie żywi złej krwi do Lewandowskiego. Ma także nadzieję, że kibice są podobnego zdania.

– Jeśli zobaczę Lewandowskiego, to podam mu rękę. Byłbym szczęśliwy, gdyby nasi kibice dobrze go przyjęli. Tak powinno, bo tak wiele dał naszemu klubowi. To ważny członek rodziny Bayernu. Życzę mu wszystkiego najlepszego – powiedział szkoleniowiec monachijczyków. 

Lewandowski kapitalnie wszedł do nowej drużyny. 34-latek ma na koncie już dziewięć goli w zaledwie sześciu rozegranych spotkaniach. Nagelsmann zauważył jednak, jak można go powstrzymać.

– Nie wiem, czy Lewandowski jest najbardziej niebezpiecznym zawodnikiem Barcelony. Na pewno jest największym zagrożeniem dla bramki. Dobrze porusza się po boisku, dobrze biega. Ale jeśli nie dostanie piłki, to będzie mu trudno strzelić gola – analizował.

– Na środku obrony zagra Lucas Hernandez. Nie wiem jeszcze, kto będzie ustawiony obok niego. Dayot Upamecano rozegrał dużo meczów przeciwko Lewandowskiego. Zawsze dobrze sobie z nim radził – dodał Nagelsmann. 

Kolejne kontrowersje w meczu Juventusu. Piłkarz Salernitany strzelił gola ręką [WIDEO]

Mecz Juventusu z Salernitaną opiewał w wielkie emocje i kontrowersje. Okazuje się, że było ich jednak więcej, niż początkowo się spodziewano. Włoscy eksperci uważają, że gol zdobyty przez Antonio Candrevę, został niesłusznie uznany. 

Największe kontrowersje pojawiły się przy anulowanym golu Arkadiusza Milika w ostatnich sekundach meczu. VAR stwierdził pozycję spaloną jednego z piłkarzy Juventusu, co zaowocowało nieuznaniem gola Polaka. Nie uwzględniono jednak zawodnika Salernitany, który wyznaczał linię spalonego. Więcej o tej sytuacji przeczytanie w linku poniżej.

Bramka Milika powinna zostać uznana! Kompromitacja VARU [WIDEO]

Niesłusznie uznany gol

Na tym jednak kontrowersje się nie kończą. Włoscy eksperci uważają, że błąd popełniono jeszcze wcześniej, kiedy sędzia uznał bramkę dla Salernitany. Mowa o trafieniu Antonio Candrevy, który otworzył wynik rywalizacji. Gol miał paść po zagraniu ręką zawodnika. Sędzia nawet nie sprawdził sytuacji na monitorze VAR.

 

Powrót Lewandowskiego budzi wielkie emocje. Salihamidzić: „Nie myślę o gwizdach”

Robert Lewandowski ponownie zagra na Allianz Arenie. Tym razem jednak nie jako piłkarz Bayernu Monachium, a FC Barcelony. Hasan Salihamidzić podzielił się swoimi odczuciami przed starciem Blaugrany z Bawarczykami. 

W najbliższy wtorek w drugiej kolejce fazy grupowej Bayern Monachium zagra z FC Barceloną. Mecz będzie szczególny dla Roberta Lewandowskiego. Polak podczas letniego okienka transferowego zmienił trafił do Katalonii i szybko otrzymał szansę na zmierzenie się z byłym klubem.

Żadnych gwizdów, tylko emocje

Nadchodzące widowisko to największy hit tej kolejny Ligi Mistrzów. Ze względu na powrót Lewandowskiego towarzyszą mu wielkie emocje. Hasan Salihamidzić zaznaczył, że nie wyobraża sobie żadnych gwizdów ze strony kibiców Bawarczyków w stronę ich byłego zawodnika.

– To zawodnik, który wygrał z nami wszystko. Nawet nie myślę o jakichkolwiek gwizdach – powiedział dyrektor Bayernu na łamach sport1.de.

– Znamy go dobrze, chłopcy też. Trener przygotuje ich na to spotkanie. Ale przecież to nie tylko Lewandowski gra w Barcelonie – zaznaczył.

Bośniak podkreślił także, że transfer Lewandowskiego pozwolił na sfinalizowanie innych transferów. Bayern nie zgodziłby się na jego odejście, gdyby nie przygotował sobie żadnej alternatywy.

– To my zdecydowaliśmy, że zgadzamy się na sprzedaż. Gdybyśmy nie mieli zastępstwa, zostalibyśmy z nim w składzie na kolejny sezon. Transfer był też możliwy, bo otrzymaliśmy za niego środki, które potem wykorzystaliśmy – ocenił Salihamidzić. 

Lewandowski świetnie wyszedł na przejściu do Barcelony. Dla nowego klubu strzelił już dziewięć goli w sześciu meczach. Co spotkanie zbiera kolejne pochwały od prasy, kolegów i trenera.

Dawid Kownacki odrzuci powołanie do reprezentacji? Dojrzałe zachowanie 25-latka

W ostatnich dniach znacznej zmianie uległa sytuacja Dawida Kownackiego pod kątem powołania do reprezentacji Polski. 25-latek świetnie spisuje się w tym sezonie w barwach Fortuny Duesseldorf. Okazuje się, że zawodnik rozmawiał już z Czesławem Michniewiczem o potencjalnym powrocie do kadry. 

W najbliższy poniedziałek PZPN ogłosi listę powołanych piłkarzy na wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Polski. „Biało-Czerwoni” pod koniec miesiąca podejmą Holandię oraz Walię w ramach rozgrywek Ligi Narodów.

Pewniak?

Jak na razie w świetnej dyspozycji znajduje się Dawid Kownacki, który na boiskach 2. Bundesligi zanotował już pięć goli i trzy asysty. Kibice i dziennikarze spekulują obecnie nad powrotem 25-latka do reprezentacji Polski. Okazuje się, że uwagę na piłkarza Fortuny zwrócił już Czesław Michniewicz.

Według Tomasza Włodarczyka selekcjoner miał już odbyć rozmowę z Kownackim. Michniewicz faktycznie zastanawiał się nad powołaniem, jednak sam zawodnik poprosił o możliwość pozostania w Niemczech. 25-latek chce przyłożyć się jeszcze mocniej do treningów i kontynuować dobrą formę. Istnieje bowiem prawdopodobieństwo, że na zgrupowaniu zagrałby albo tylko kilka minut, albo wcale.

Problemy dwóch kadrowiczów. Kontuzje wykluczą ich ze zgrupowania?

Wielki krokami zbliżają się kolejne mecze Ligi Narodów. Pod koniec września reprezentacja Polski zmierzy się z Holandią i Walią. Czesław Michniewicz prawdopodobnie będzie musiał sobie poradzić bez dwóch ważnych zawodników, a przynajmniej bez jednego z nich. 

Piłkarze, o których mowa, to Sebastian Szymański i Nicola Zalewski. Zarówno zawodnik Feyenoordu, jak i wahadłowy AS Romy zmagają się z urazami, które mogą wykluczyć ich z najbliższego zgrupowania. Dużo lepiej prezentuje się jednak sytuacja Szymańskiego, z którego usług być może zdąży skorzystać Michniewicz.

Powrót w przyszłym tygodniu

23-latkowi doskwierają bowiem problemy mięśniowe. Z tego powodu ominie nadchodzące derby Rotterdamu ze Spartą, ale do treningów powinien wrócić już wkrótce. Według Tomasza Włodarczyka z portalu meczyki.pl Szymański powinien się pojawić na liście powołanych na wrześniowe zgrupowanie.

– 23-latek opuści co prawda najbliższy mecz Feyenoordu (derby Rotterdamu ze Spartą), lecz powinien być do dyspozycji Czesława Michniewicza. Sam selekcjoner ma w niedługim czasie spotkać się z pomocnikiem, wszak nadal przebywa w Holandii – napisał dziennikarz. 

Trudniejsza sprawa

Nieco gorzej ma się sytuacja Nicoli Zalewskiego. Włodarczyk twierdzi, że zawodnik Romy powinien znaleźć się na liście powołanych, jednak jego udział w zgrupowaniu stoi pod znakiem zapytania.

Zalewski nabawił się razu podczas meczu Ligi Europy z Łudogorcem. W najbliższych dniach ma się pojawić oficjalna informacja, czy 20-latek zjawi się na zgrupowaniu. Wiadomo jednak, że nie zagra w najbliższych spotkaniach Romy.

– Zawodnik zmaga się z urazem mięśnia, którego nabawił się w czwartkowym spotkaniu Ligi Europy z Łudogorcem. Po sobotnich badaniach przekazał selekcjonerowi, że na pewno nie zagra w najbliższych meczach AS Romy w Serie A i LE. Decyzja na temat tego, czy pojawi się na kadrze, zostanie podjęta w następnych dniach – przekazał Włodarczyk. 

 

Promocja na Cadiz – Barcelona. Postaw 2 zł na bramkę Lewego lub zwycięstwo Barcy i zgarnij 200 zł

Robert Lewandowski ma za sobą kapitalne wejście do Barcelony. Polak w pięciu spotkaniach dla ekipy z Camp Nou trafił 8 bramek i z pewnością taki wynik przy kontuzji Karima Benzemy daje mu duże szanse na walkę o tytuł króla strzelców. Czy Polak podtrzyma swoją skuteczność?

Rywal jest do tego idealny. Cadiz to najgorsza drużyna w lidze i do tej pory przegrała wszystkie cztery spotkania. Nie ma co się dziwić zatem, że standardowy kurs na gola Lewandowskiego czy wygraną Barcelony jest dość niski.

Superbet przygotował jednak promocję, w której gracz za postawione 2 zł może zgarnąć 200 zł przy wygranej Barcelony lub bramce Lewego.

Jak dołączyć do promocji?

Wybieram bramkę Lewandowskiego:

  1. Należy dokonać rejestracji z linka lub z kodem SBTOP tuż przy rejestracji na Superbet. LINK DO REJESTRACJI 
  2. Wpłacić 50 zł na konto główne. 
  3. Zagrać za 2 zł z konta głównego na gola Lewandowskiego, tak jak poniżej. LINK -> TUTAJ

Wybieram zwycięstwo Barcelony:

  1. Należy dokonać rejestracji z linka lub z kodem SBTOP tuż przy rejestracji na Superbet. LINK DO REJESTRACJI 
  2. Wpłacić 50 zł na konto główne. 
  3. Zagrać za 2 zł z konta głównego na zwycięstwo Barcelony, tak jak poniżej. LINK -> TUTAJ

 

W przypadku gola Lewandowskiego lub wygranej Barcelony (zależnie od wyboru), gracz otrzyma standardową wygraną z kuponu oraz 200 zł w formie bonusu. Więcej informacji TUTAJ.

Zmiany w rankingu faworytów Ligi Mistrzów. Podium niezmienne, roszady w „10”

Goal.com postanowił zaktualizować ranking faworytów do wygrania Ligi Mistrzów. Portal wziął pod uwagę wyniki z 1. kolejki fazy grupowej. Nastąpiło kilka przetasowań. 

Do żadnej zmiany nie doszło jednak na samym szczycie. Bezsprzecznym faworytem portalu pozostaje Manchester City. „Obywatele” pewnie rozbili w pierwszym meczu fazy grupowej Sevillę aż 4-0.

Na drugim miejscu natomiast nadal znajduje się Real Madryt, który pokonał Celtic 3-0. Podium zamyka PSG. Paryżanie mieli zdecydowanie najtrudniejszą przeprawę, ale udało im się wygrać 2-1 z Juventusem.

Roszady za podium

Im dalej w ranking, tym jednak większe nastąpiły zmiany. Z piątej pozycji na czwartą wskoczył Bayern Monachium, zaś ich poprzednie miejsce zajęła FC Barcelona. To pokłosie beznadziejnego startu Liverpoolu, który został rozbity przez Napoli aż 4-1. „The Reds” obecnie plasują się na szóstym miejscu.

Na następnych miejscach znajdują się kolejno: Atletico Madryt, Tottenham, Chelsea i Borussia Dortmund. Warto zaznaczyć, że z tego grona tylko „The Blues” nie wygrali swojego meczu. Sensacyjnie przegrali z Dinamo Zagrzeb (0-1), po czym z klubu zwolniono Thomasa Tuchela.

Faworyci do wygrania Ligi Mistrzów wg. goal.com:

1. Manchester City

2. Real Madryt

3. PSG

4. Bayern Monachium

5. FC Barcelona

6. Liverpool

7. Atletico Madryt

8. Tottenham

9. Chelsea

10. Borussia Dortmund

Eric Garcia nie spodziewał się tego po Lewandowskim. Piłkarz Barcy wyznał, o co chodzi

Robert Lewandowski w FC Barcelonie prezentuje się kapitalnie. W swoich pierwszych występach zachwycił zarówno kibiców, dziennikarzy, jak i kolegów z drużyny. Już nie raz piłkarze Blaugrany pięknie wypowiadali się o umiejętnościach 34-latka. Eric Garcia wyznał, co wywołało u niego największe zdziwienie. 

Lewandowski ma jak na razie pięć oficjalnych występów w FC Barcelonie. Polak strzelił w nich już osiem goli, z czego trzy trafienia zaliczył w meczu z Viktorią Pilzno w Lidze Mistrzów. Pozostałe trafienia udało mu się skompletować w La Lidze.

Lider

34-latek to jednak nie tylko gwarancja gradu goli. Lewandowski na boisku pełni także funkcję lidera drużyny i jednego z rozgrywających. Eric Garcia wprost przyznaje, że nie spodziewał się, jak wiele Polak mówi na boisku.

– Byłem zaskoczony, jak dużo Robert Lewandowski mówi na boisku. Pomaga swoim kolegom z drużyny, mówi ci, co zamierza zrobić, abyś zwrócił na to uwagę. To spektakularny napastnik – wyznał piłkarz Barcelony na łamach „RAC1”.

Początkowo pojawiały się głosy, że Lewandowski może nie poradzić sobie w nowej lidze po tak długim pobycie w Bundeslidze. Kapitan reprezentacji Polski zamknął jednak wszelkie dyskusje w tym temacie.

– Piłkarze na takim poziomie wszędzie się adaptują. Oczywiście to jest Barcelona, a on trafił tutaj, aby strzelać gole – stwierdził Garcia i dodał – Przyszły mecze o stawkę i nikt już nie pamiętał o tym, co się wydarzyło wcześniej [w sparingach – przyp. red.]. Okazało się, że to wspaniały napastnik.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.