„On nie jest lepszy ode mnie” – napastnik Ghany porównał się do Neymara

Reprezentacja Ghany rozpocznie dziś swoje zmagania na mistrzostwach świata w Katarze. O godzinie 17:00 „Czarne Gwiazdy” zmierzą się z Portugalią. Przed spotkaniem głos zabrał Mohammed Kudus, który… porównał się do Neymara. 

Ghana znalazła się w dość ciekawej grupie. Poza Portugalią trafiła na Koreę Południową i Urugwaj. Afrykański zespół rozpocznie dziś swój udział na mundialu od starcia z tą pierwszą ekipą.

Kudus = Neymar?

Dość kontrowersyjnej wypowiedzi na kilka godzin przed meczem udzielił Mohammed Kudus. 22-latek stwierdził, że jest równy Neymarowi i nie czuje się od niego gorszy. Powołał się przy tym na spotkanie z Brazylią (0-3), które miało miejsce we wrześniu.

On bronił swojego kraju, a ja swojego. Nie zamierzałem pozwolić dawać mu się poniewierać. To, co obecnie czyni go lepszym ode mnie, to liczba trofeów. Ja dotrę do tego miejsca wkrótce. On nie jest lepszy ode mnie. Jest tylko postrzegany jako gracz klasy światowej – stwierdził napastnik Ghany. 

https://twitter.com/eurofootcom/status/1595438457559683078?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1595438457559683078%7Ctwgr%5E7f91ac10fac41893ab80491a8297f9b4119edba0%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.goal.pl%2Fms-2022%2Fmohammed-kudus-nie-czuje-sie-gorzy-od-gwiazdy-brazylii%2F

Kudus wierzy, że Ghana może osiągnąć dobry wynik na trwającym mundialu.

Nie graliśmy ostatnio najlepiej, ale ja wiem, co czuje, kiedy zwracam się do chłopaków. Atmosfera w zespole jest świetna i ten zespół czeka niedługo wiele sukcesów. Może jeszcze nie teraz, ale już wkrótce – przyznał.

Sędzia okradł Kanadę. Zamiast rzutu karnego podyktowano… spalonego [WIDEO]

Dość kontrowersyjna sytuacja pojawiła się w ostatnim meczu Belgii z Kanadą (1-0). Sędzia tego spotkania odgwizdał spalonego, gdy we własne pole karne podawał Eden Hazard. Miało to miejsce w momencie ataku Kanadyjczyków, a decyzja arbitra pozbawiła ich rzutu karnego. 

Belgia miała spore trudności w meczu z Kanadą, która wróciła na mundial po wielu latach. Ostatecznie „Czerwone Diabły” wygrały 1-0. Nie obyło się jednak bez kontrowersji.

Okradzeni?

W pierwszej połowie, kiedy wynik wskazywał jeszcze bezbramkowy remis, Kanadyjczycy przeprowadzali swój atak. Belgowie go zatrzymali, a piłka trafiła do Edena Hazarda, który po nieudolnym wybiciu oddał ją wprost pod nogi rywala. Kanadyjczyk zwodem minął obrońcę, po czym został sfaulowany.

Rzutu karnego jednak było. Był zamiast tego… spalony. Sędzia boczny uniósł chorągiewkę, a po chwili stały fragment odgwizdał sędzia główny z Zambii.

https://twitter.com/eL_Kommendante/status/1595499407402799109

Finalnie decyzja mogła odbić się na przebiegu całego spotkania. Belgowie zdołali po jednej akcji wbić piłkę do bramki Kanady, a ci nie dali rady już odpowiedzieć. Ostatecznie „Czerwone Diabły” wygrały 1-0.

David Beckham właścicielem Manchesteru United?! Anglik gotowy do wykupienia swojego byłego klubu

Manchester United może wkrótce zmienić właściciela. Media podają, że David Beckham wyraził chęć wykupienia swojego byłego klubu. 47-latek miałby wejść w skład większej grupy inwestycyjnej. 

Obecnie właścicielami Manchesteru United jest rodzina Glazerów. Według „Sky News” wkrótce może dojść jednak do zmiany. Klub z Old Trafford prawdopodobnie trafi na sprzedaż. Glazerowie nie cieszą się najlepszą opinią pośród kibiców „Czerwonych Diabłów”.

Żywa legenda

Według zagranicznych mediów, w tym między innymi hiszpańskiego „AS”, chętny na wykupienie swojego byłego klubu jest David Beckham. Anglik nie byłby jednak jedynym udziałowcem i właścicielem klubu. 47-latek wszedłby w większą grupę inwestorów.

Glazerowie wycenili Manchester United na 7 miliardów funtów, czyli około 7,8 mld euro. Według różnych źródeł ich wymagania nie są jednak ostatecznie. Niewykluczone, że klub sprzedaliby za nieco niższą kwotę.

Japończycy pokazali klasę. Po wygraniu z Niemcami posprzątali trybuny i szatnię [WIDEO]

Kibice reprezentacji Japonii mieli wczoraj powody do świętowania. „Samuraje” sprawili wielką sensację i pokonali Niemców (2-1) w pierwszym meczu na mistrzostwach świata. Mimo wielkiej radości, fani zwycięskiej ekipy pamiętali o posprzątaniu po sobie trybun, a piłkarze – szatni.

Wczorajszy dzień z mundialem w Katarze przyniósł nam kolejną niespodziankę. Po sensacyjnym zwycięstwie Arabii Saudyjskiej z Argentyną przyszła pora na wygraną Japonii z Niemcami (2-1). Obecnie „Samurajowie” zajmują 2. miejsce w grupie za Hiszpanią, która rozbiła 7-0 Kostarykę.

Klasa

Po ostatnim gwizdu sędziego Japończycy byli w siódmym niebie. Piłkarze i kibice nie kryli radości z faktu, że pokonali europejskich potentatów i jednych z faworytów do wygrania mundialu.

Mimo świętowania kibice pamiętali, że nie mogą pozwolić sobie na zostawienie trybun w niepożądanym stanie. Po wybuchu radości szybko wzięli się za sprzątanie zajmowanych sektorów.

https://twitter.com/FIFAWorldCup/status/1595579520748240897?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1595579520748240897%7Ctwgr%5Ecbafcbef2c411de15663c3e2364d41d4798402d0%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.meczyki.pl%2Fnewsy%2Fwielka-klasa-japonczykow-najpierw-pokonali-niemcow-pozniej-na-blysk-posprzatali-stadion-wideo%2F200820-n

Dłużni nie pozostali im piłkarze. Reprezentanci Japonii posprzątali po sobie szatnię na błysk tak, że nie pozostał po nich żaden ślad.

https://twitter.com/sportbible/status/1595546057425195009?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1595546057425195009%7Ctwgr%5Ecbafcbef2c411de15663c3e2364d41d4798402d0%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.meczyki.pl%2Fnewsy%2Fwielka-klasa-japonczykow-najpierw-pokonali-niemcow-pozniej-na-blysk-posprzatali-stadion-wideo%2F200820-n

 

Co za historia! Japonia w kilka minut strzeliła Niemcom dwa gole i wyszła na prowadzenie [WIDEO]

 

Dania grozi wyjściem z FIFA! Mocne słowa przewodniczącego związku

Duński związek coraz odważniej zaczyna stawiać swoje warunki. Federacja zapowiada wyjście z FIFA, jeśli ta nie zmieni swojego postępowania. To pokłosie zakazu noszenia tęczowych opasek na mistrzostwach świata w Katarze. 

Dziewięć reprezentacji, które wyjechały na mundial zapowiedziały, że zamierzają wziąć udział w akcji „One Love”. Piłkarze na meczach mieli zakładać tęczowe opaski, czym wsparliby środowisko LGBT. FIFA od początku była sceptyczna wobec tego pomysłu.

Federacja zagroziła, że zawodnicy za założenie opaski zostaliby ukarani żółtymi kartkami. Federacje Anglii, Walii, Danii, Belgii, Niemiec, Holandii i Szwajcarii wydały w tej sprawie wspólny komunikat. Razem uznały, że nie mogą pozwolić, aby piłkarze cierpieli i musieli ewentualnie pauzować w następnych meczach.

Wyjście z FIFA?

Szczególnie oburzeni decyzją federacji okazali się Duńczycy. Jesper Moeler, przewodniczący duńskiego związku rozmawiał o sprawie z dziennikarzami.

– Nigdy wcześniej nie doświadczyłem czegoś takiego. Nie jestem tylko rozczarowany, jestem zły. To, czego doświadczamy podczas tego turnieju, jest całkowicie nie do przyjęcia – mówił Moeler. 

– Aż 211 krajów jest zrzeszonych w ramach FIFA i słyszę, że obecny prezes ma deklaracje poparcia od 207 krajów. My w tym gronie nie jesteśmy. Mieliśmy jasność co do tego już od dłuższego czasu. Od sierpnia dyskutowaliśmy o takim rozwiązaniu z naszymi nordyckimi kolegami. Po przemyśleniu sprawy doszedłem do wniosku, że opuszczenie FIFA samodzielnie byłoby wyzwaniem. Musimy się zastanowić, jak FIFA może odzyskać nasze zaufanie, przeanalizować to, co się stało i wraz z nordyckimi kolegami musimy przygotować odpowiednią strategię – dodał.

Atmosfera wokół FIFA zaczyna coraz bardziej gęstnieć. Można podejrzewać, że tak odważne słowa przewodniczącego duńskiej federacji to nie tylko pokłosie wspomnianych opasek, ale i wielu innych kontrowersyjnych decyzji organizacji.

Michniewicz potwierdził urazy dwóch kadrowiczów. „Nie jestem przekonany”

Dwóch reprezentantów Polski doznało w meczu z Meksykiem (0-0) urazów. Obecnie ich występ z Arabią Saudyjską w sobotę stoi pod znakiem zapytania. Informacje potwierdził Czesław Michniewicz. 

Reprezentacja Polski w pierwszym meczu na mistrzostwa świata w Katarze bezbramkowo zremisowała z Meksykiem. „Biało-Czerwoni” mają na koncie jeden punkt i już w sobotę zmierzą się z liderami naszej grupy – Arabią Saudyjską. Drużyna Harve Renanda sensacyjnie ograła wczoraj Argentynę (2-1).

Występ pod znakiem zapytania

Nie wiadomo, czy wszyscy piłkarze będą na to spotkanie do dyspozycji Czesława Michniewicza. Selekcjoner reprezentacji Polski potwierdził, że dwóch kadrowiczów nabawiło się urazów w starciu z Meksykiem.

Po meczu z Meksykiem problemy mają Bielik i Bereszyński. Nie wiem jeszcze dokładnie co to jest. Lekarze mówią, że będą gotowi na następny mecz, ale ja nie jestem przekonany – oznajmił selekcjoner. 

Sporym problemem byłby brak Bereszyńskiego, bo trzeba byłoby przebudować defensywę – dodał.

Do sobotniego meczu z Arabią pozostały trzy dni. W tym czasie reprezentanci będą dalej trenować. Będzie to także czas, aby wyleczyć wszelkie urazy i zregenerować się po starciu z Meksykanami.

Liczne złamania i krwotok wewnętrzny. Obrońca Arabii mocno ucierpiał w meczu z Argentyną

Reprezentacja Arabii Saudyjskiej wczoraj sensacyjnie pokonała Argentynę (2-1). W końcówce po zderzeniu z bramkarzem tragicznej kontuzji doznał Yasser Al-Shahrani. Obrońca doznał wielu złamań szczęki i krwotoku wewnętrznego. 

W końcówce meczu piłkarze Arabii heroicznie walczyli o utrzymanie korzystnego wyniku z Argentyną. Interwencje, jakich dokonywali zawodnicy Herve Renarda budziły ogromny podziw. Jedną z takich interwencji obrońca przypłacił zdrowiem.

Liczne złamania

Podczas jeden z wrzutek Argentyny w pole karne, do piłki wyskoczył Al-Shahrani oraz bramkarz Arabii, Mohammed Al-Owais. Pech chciał, że golkiper miał kolano, na wysokości twarzy swojego kolegi z zespołu. Wpadł na niego z pełnym impetem i dosłownie go znokautował. Na murawie trwała chwilę akcja sztabu medycznego, a po chwili Al-Shahraniego zniesiono na noszach.

„Gulf Today” podaje, że zawodnik doznał licznych złamań w okolicy szczęki. Ucierpiały także kości twarzy. Dodatkowo konieczna była szybka operacja, w związku z krwotokiem wewnętrznym. Stan piłkarza udało się jednak ustabilizować.

Al-Shahrani ma trafić do Niemiec, gdzie będzie kontynuował leczenie. Szybki transport miał mu nawet zapewnić sam książę koronny i następca tronu Mohammed bin Salman, udostępniając prywatny samolot.

Arabia Saudyjska zajmuje pierwsze miejsce w grupie C po pokonaniu Argentyny. W sobotę zmierzy się z nią reprezentacja Polski, która wczoraj podzieliła się punktami z Meksykiem po bezbramkowym remisie.

Cichy bohater Meksyku w meczu z Polską. Podpowiedział, gdzie strzeli Lewandowski

Guillermo Ochoa obronił wczoraj rzut karny wykonywany przez Roberta Lewandowskiego i został bohaterem Meksyku. Kamery uchwyciły jednak, że to nie tylko zasługa samego bramkarza. Przed strzałem „Lewego” inny reprezentant pokazywał, w który róg zostanie posłana piłka. 

Reprezentacja Polski bezbramkowo zremisowała we wtorek swój pierwszy mecz na mundialu w Katarze. Najlepszą szansę do zmiany wyniku miał Robert Lewandowski, który w okolicach 60. minuty podszedł do rzutu karnego. Strzał kapitana „Biało-Czerwonych” obronił jednak Ochoa.

Cichy bohater

Bramkarz Meksyku stał się tym samym bohaterem w swoim kraju. „El Futbolero” przekazuje jednak, że to nie sam Ochoa był najważniejszy w tamtym momencie. Golkiperowi podpowiedział napastnik, Henry Martin. Dziennikarze nazywają go „cichym bohaterem”.

– Obroniony karny? Stało za nim wiele pracy. Z trenerem bramkarzy Gustavo Pinero pracowaliśmy dwa tygodnie, a może nawet i z miesiąc, by rozpracować rzuty karne Roberta Lewandowskiego. Życie jest kapryśne. Minęło trochę czasu, odkąd ostatni raz obroniłem rzut karny, ale na szczęście dzisiaj się udało i jestem szczęśliwy z tego powodu – mówił po meczu Ochoa.

Michniewicz podsumował remis. „Nie przypominam sobie dobrych sytuacji Meksyku”

Reprezentacja Polski w pierwszym meczu na mistrzostwach świata w Katarze bezbramkowo zremisowała z Meksykiem. Czesław Michniewicz pojawił się przed kamerami „TVP Sport” zaraz po ostatnim meczu. Selekcjoner na gorąco podsumował występ „Biało-Czerwonych”. 

Niedosyt – to zdecydowanie można powiedzieć po meczu Polski z Meksykiem. Bezbramkowy remis mogliśmy przekłuć w zwycięstwo, gdyby rzut karny wykorzystał Robert Lewandowski. 34-latek pomylił się jednak, a jego strzał obronił Ochoa. Tym samym po pierwszym meczu na mundialu na koncie mamy jeden punkt.

Było dobrze?

„Biało-Czerwoni” poza „jedenastką” nie mieli jednak szczególnych argumentów, aby zagrozić Meksykowi. Mimo to Czesław Michniewicz uważa, że był to dobry mecz. Drużyna z jego perspektywy zaprezentowała się dobrze.

Jeśli grasz na mistrzostwach świata, masz 0:0 i masz rzut karny, którego marnujesz, to zawsze będzie niedosyt. To się zdarza w sporcie, to są emocje, nikt nie ma pretensji do Roberta, wielcy piłkarze też nie strzelali rzutów karnych – powiedział Michniewicz przed kamerami „TVP Sport”.

To był bardzo zamknięty mecz, wynik determinował pewne zachowania na boisku i zmiany. Z naszej perspektywy to funkcjonowało dobrze, nie przypominam sobie bardzo dobrych sytuacji Meksyku – dodał.

Reprezentacja Polski zmierzy się w najbliższą środę z Arabią Saudyjską. Dziś ekipa prowadzona przez Harve Renanda pokonała Argentynę 2-1. Michniewicz uspokaja, że dobrze zna naszych kolejnych rywali.

Znam siłę Arabii, mnie niczym nie zaskoczyli. Grali tak, jak zawsze. Mówiłem kolegom dziennikarzom, że Arabia Saudyjska to nie jest łatwy rywal. I wiedziałem, że tak będą grali. Mamy na nich plan, ale trzeba ten plan wdrożyć i przeanalizować spotkaniepodsumował Michniewicz. 

Robert Lewandowski przeprosił kibiców. Emocjonalny wpis kapitana reprezentacji Polski

Robert Lewandowski przeprosił kibiców za niewykorzystanie rzutu karnego w meczu z Meksykiem (0-0). Kapitan reprezentacji Polski opublikował post w mediach społecznościowych. 

„Biało-Czerwoni” mają już za sobą pierwszy mecz na mistrzostwach świata w Katarze. Polacy podzielili się z Meksykiem punktami po bezbramkowym remisie. Najlepszą szansę na bramkę miał Robert Lewandowski, który podszedł do rzutu karnego. Strzał napastnika FC Barcelony obronił jednak Guillermo Ochoa.

„Przepraszam”

Lewandowski stał się tym samym obiektem ataku niektórych kibiców. Kapitan reprezentacji Polski ma oczywiście świadomość, jak ważny był ten rzut karny. W mediach społecznościowych opublikował post z przeprosinami.

– Zagraliśmy mądrze i powinniśmy wygrać. Tym trudniej mi się z tym pogodzić. Przepraszam i dziękuję za wszystkie słowa wsparcia. Walczymy dalej o awans – napisał 34-latek. 

Trzeba przy okazji zaznaczyć, jak trudno był to mecz dla Lewandowskiego. Polacy przede wszystkim byli skupieni na uszczelnieniu defensywy i zachowaniu czystego konta. Z przodu nasz kapitan niejednokrotnie był osamotniony, a gdy z akcją wychodzili inni zawodnicy – szybko kasowali ją Meksykanie. Często też musiał cofać się aż do linii środkowej, aby brać na siebie ciężar rozgrywania i odbierania piłki.

Polacy wciąż mają szansę na wyjście z grupy. Po sensacyjnej porażce Argentyny z Arabią Saudyjską (1-2), to właśnie ta druga ekipa zajmuje pierwsze miejsce w naszej grupie. I to właśnie z nimi zmierzymy się już w najbliższą sobotę.

Manchester United oficjalnie potwierdza zerwanie kontraktu z Cristiano Ronaldo

Manchester United wypuścił oficjalną informację. Klub poinformował o zerwaniu kontraktu z Cristiano Ronaldo. To pokłosie głośnego wywiadu, jakiego 37-latek udzielił kilkanaście dni temu. 

Cristiano Ronaldo obecnie przebywa w Katarze, gdzie wraz z reprezentacją Portugalii przygotowuje się do pierwszego meczu na mistrzostwach świata. W czwartek „Nawigatorzy” podejmą Ghanę.

Zerwanie kontraktu

Zanim jednak rozpoczął się mundial w Katarze, Ronaldo udzielił bardzo mocnego wywiadu Priesowi Morganowi. 37-latek w bardzo mocnych słowach ocenił postępowanie Manchesteru United w swoim kierunku. Zarzucił klubowi zdradę oraz niepochlebnie wypowiedział się o Eriku ten Hadze. Pewne było, że słowa piłkarza będą miały swoje konsekwencje

I tak też się stało. Manchester United wypuścił dziś specjalne oświadczenie, w którym potwierdza zerwanie kontraktu z Cristiano Ronaldo. Strony rozstają się za porozumieniem stron.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.