Ładny gest Pedro Tiby po meczu z Górnikiem. Upewnił się, że jego koszulka trafiła do odpowiedniego kibica

Lech Poznań pokonał Górnika Zabrze w drugiej kolejce PKO BP Ekstraklasy. Na meczu pojawiła się liczna grupa przyjezdnych ze stolicy Wielkopolski, a z nimi kibice niepełnosprawni. Jeden z nich otrzymał specjalny upominek od Pedro Tiby.

Lech bez barier

Panująca sytuacja w Lechu Poznań zdenerwowała kibiców, więc ci postanowili ogłosić bojkot meczów domowych. Fanatycy Kolejorza nie odpuszczają jednak meczów w delegacjach. Tak też było podczas sobotniego spotkania w Zabrzu z Górnikiem. Na wyjazd udało się czterech niepełnosprawnych kibiców Lecha, o czym poinformowała oficjalna strona stowarzyszenia na Facebooku.

Piękny gest Pedro Tiby

Kolejorz pokonał Górnika 3:1. Po meczu doszło do ładnego zdarzenia. Relację z pozaboiskowego wydarzenia na swoim Twitterze przekazał Hubert Michnowicz.

„Pedro Tiba po meczu zdjął koszulkę i poszedł w kierunku sektora Kolejorza. Zbiegła opiekunka osoby na wózku. Portugalczyk wyraźnie pokazywał, że koszulka nie jest dla niej, lecz dla innej osoby. Odchodząc, obejrzał się jeszcze kilka razy, sprawdzając, czy trykot trafił do odpowiedniej osoby. Koszulka Pedro Tiby znalazła się w rękach osoby na wózku.”

https://twitter.com/Hubert__Michno/status/1422126820254683137

Kluczowy piłkarz Wolves ma zostać następcą Paula Pogby. Manchester United i Arsenal zainteresowani pomocnikiem

Wciąż nieznana jest przyszłość Paula Pogby. Media od niedawna spekulują o tym, że zawodnik może dołączyć do Paris Saint-Germain. Według Fabrizio Romano Manchester United wytypował następcę Francuza w przypadku jego odejścia.

Pogba może nie przedłużyć kontraktu

Umowa Paula Pogby z Czerwonymi Diabłami obowiązuje do końca czerwca 2022 roku. Próby Manchesteru United, aby przedłużyć kontrakt z Francuzem są nieudane. Strony nie mogą dojść do porozumienia. Według medialnych doniesień agent piłkarza – Mino Raiola rozmawia z Paris Saint-Germain.

Ruben Neves następcą Francuza

W związku z doniesieniami o możliwym odejściu Paula Pogby z Manchesteru United klub postanowił wytypować jego następcę. Według Fabrizio Romano Czerwone Diabły chętnie widziałyby u siebie portugalskiego pomocnika Wolves – Rubena Nevesa.

Dziennikarz zaznacza jednak, że w grze o podpis przodującej postaci Wilków jest również Arsenal. Portal transfermarkt.de wycenia Rubena Nevesa na 45 milionów euro. Jego umowa z Wolverhampton wygasa wraz z końcem czerwca 2024 roku.

Ronaldinho miał rozdarte serce przed finałem Copa America. „Jeśli moi przyjaciele są szczęśliwi, to ja też jestem szczęśliwy”

Ronaldinho opowiedział o swoich relacjach z Lionelem Messim na Twitchu u Ibaia Llanosa. 41-latek przyznał również, co czuł po rozstrzygnięciu finału tegorocznego turnieju Copa America.

Jakie są relacje dwóch legend Barcelony?

Leo Messi i Ronaldinho dzielili przez jakiś czas szatnię w Barcelonie. Brazylijczyk opowiedział o swoich relacjach z Argentyńczykiem podczas live’a na Twitchu.

– Messi i ja nie rozmawiamy codziennie. On jest bardzo zapracowany tak jak ja, gdy byłem piłkarzem. Kiedy jednak tylko mamy okazję, staramy się dużo rozmawiać i pisać – powiedział Ronaldinho.

Zobacz również: Szokujące wyznanie Martina Braithwaite’a. „Spojrzałem na Eriksena i wydawało mi się, że zmarł”

Rozdarte serce podczas finału

41-latek opowiedział również o swoich uczuciach po rozstrzygnięciu finału Copa America. Brazylijczyk był smutny po porażce swojego narodu, jednak ucieszyła go wygrana Messiego.

– Byłem smutny, ponieważ Brazylia przegrała finał Copa America, ale bardzo mnie ucieszyło to, że wygrał Leo Messi, ponieważ on potrzebował tego sukcesu z reprezentacją Argentyny. Jeśli moi przyjaciele są szczęśliwi, to ja też jestem szczęśliwy – przyznał legendarny piłkarz.

Źródło: Ibai Llanos (Twitch), Meczyki.pl

Wisła Kraków dokona hitowego transferu? Bohater EURO 2012 ma dołączyć do Białej Gwiazdy!

Według doniesień z portalu Interia Sport, Przemysław Tytoń może zostać nowym zawodnikiem Wisły Kraków. To naturalny ruch i reakcja na zastępstwo odchodzącego Mateusza Lisa.

Odejście Lisa

Mateusz Lis od wielu miesięcy był pierwszym bramkarzem Białej Gwiazdy. 24-latek miał jednak ambicje, by wyjechać za granicę. Było również zainteresowanie różnych klubów spoza Polski. Według najnowszych doniesień Mateusz Lis ma dołączyć do tureckiego Altay SK.

24-latek opuścił sobotnie spotkanie Wisły Kraków z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza (2:2). Jego miejsce zajął 19-letni Mikołaj Biegański. W związku z odejściem Lisa, Biała Gwiazda postanowiła poszukać nowego bramkarza.

Trzeba znaleźć zastępcę

Według portalu Interia Sport do Wisły Kraków ma dołączyć Przemysław Tytoń. 34-latek, który był bohaterem podczas meczu EURO 2012 z Grecją (obronił jedenastkę po wejściu z ławki) jest jednak związany kontraktem z FC Cincinnati do końca 2021 roku.

Przemysław Tytoń jest jednak tylko rezerwowym. W bieżącej kampanii zagrał tylko w dwóch spotkaniach. Podstawowym bramkarzem FC Cincinnati jest Kenneth Vermeer.

Źródło: Interia Sport

Zieliński wyróżniony po wygranej Napoli z Bayernem Monachium. „Dołączył niedawno, ale dał pozytywny sygnał”

SSC Napoli pokonało Bayern Monachium (3:0) w przedsezonowym meczu towarzyskim. Szkoleniowiec włoskiej ekipy, Luciano Spalletti nie ukrywał pochwał w stronę Piotra Zielińskiego.

W spotkaniu pomiędzy SSC Napoli a Bayernem Monachium zagrało dwóch Polaków. Robert Lewandowski spędził na boisku 45 minut, a Piotr Zieliński 71. Były piłkarz Udinese pokazał się z dobrej strony w przedsezonowym sparingu.

Pochwała od trenera

„Zielu” miał sytuację w końcówce pierwszej połowy. Piłka po jego strzale minęła jednak słupek. Mimo to, Luciano Spalletti wyróżnił Polaka po wygranej z mistrzami Niemiec.

– Mamy jeszcze dużo do zrobienia, ale uważam, że jesteśmy na właściwej drodze. Zieliński niedawno do nas dołączył i również dał pozytywny sygnał. Wszyscy spełnili moje oczekiwania – powiedział po meczu szkoleniowiec SSC Napoli.

Neapolitańczycy w środę przyjadą do Krakowa, aby rozegrać jubileuszowy mecz z okazji 115-lecia Białej Gwiazdy. Początek spotkania 4 sierpnia o godzinie 18:00.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Michniewicz zły po porażce z Radomiakiem. „To nie jest akceptowalne”

Legia Warszawa przegrała w drugiej kolejce PKO BP Ekstraklasy z Radomiakiem Radom (1:3). Mistrzowie Polski zobaczyli dwie czerwone kartki. Trener gości, Czesław Michniewicz po meczu przyznał, że wyciągnie konsekwencje wobec piłkarzy.

Sobotnie spotkanie pomiędzy Radomiakiem Radom a Legią Warszawa było bardzo brutalne. Czerwone kartki obejrzeli Filip Mladenović (Legia), Filipe Nascimento (Radomiak) oraz Josue (Legia). Pierwszy z wymienionych uderzył w twarz Damiana Jakubika. Drugi i trzeci zachował się niesportowo względem swojego rywala.

Komentarz Michniewicza

Trener Legii Warszawa był wściekły po spotkaniu. Na pomeczowej konferencji prasowej przyznał, że wyciągnie konsekwencje wobec swoich piłkarzy.

– Przegraliśmy bardzo ważny mecz, zasłużenie. Zagraliśmy słabo i na dodatek jeszcze sami się osłabiliśmy. W kluczowych momentach dostaliśmy dwie czerwone kartki. Nie widziałem jeszcze tych sytuacji, ale skoro interweniował VAR, to na pewno były zasłużone – powiedział szkoleniowiec Legii Warszawa.
– Martwi mnie nie tylko przegrana, ale też zachowanie, że nie potrafiliśmy się opanować. W perspektywie tego, gdzie chcemy grać i jak chcemy grać, nie jest to akceptowalne – dodał.

Bardzo możliwe, że obaj zawodnicy Legii podlegną większej karze zawieszenia. Ich przewinienia mogą trafić do Komisji Ligi. Jakby tego było mało, Joel Abu Hanna musiał opuścić boisko przez uraz. Kadra Legii się kurczy, a walka o Ligę Mistrzów nadal trwa…

Źródło: Legionisci.com

Agent Kamila Piątkowskiego o jego początkach w Red Bull Salzburg. „Pozytywnie oceniają to wejście”

Agent Kamila Piątkowskiego udzielił wywiadu Pawłowi Grabowskiemu z newonce.sport. Według menadżera utalentowanego obrońcy, Red Bull Salzburg pozytywnie ocenia początki Polaka w klubie.

„Die Machine”

Czerwone Byki z Salzburga zapewniły sobie transfer Kamila Piątkowskiego już zimą. Raków Częstochowa zarobił na utalentowanym obrońcy 5 mln euro. Agent piłkarza, Maciej Zieliński opowiedział o początkach 21-latka w ekipie mistrzów Austrii.

– Już na samym początku zrobiono mu testy wydolnościowe. Drugiego dnia na siłowni piłkarze wyciskali sztangę w przysiadzie, a specjalna maszyna pokazywała, ile mocy generujesz. Trener motoryczny śmiał się, że siedem lat zapisują wszystkie dane i że Kamil pod tym względem pobił jakiś rekord. Potem cały czas było: „O, idzie Die Machine”. Fajnie, że już na początku wysyłają takie sygnały – powiedział Maciej Zieliński.

Praca pozaboiskowa

Menadżer zawodnika zapewnił, że jego piłkarz jest stuprocentowym profesjonalistą i spędza dużo czasu na treningach. Piątkowski przed przyjazdem do Red Bulla Salzburg współpracował z trenerami motorycznymi.

– Kamil później zaczął treningi, ale wcześniej zrobił sobie cztery dni podbudowy z naszymi trenerami motorycznymi, Mateuszem i Darkiem. On cały czas dużo pracuje poza klubem. Salzburg od pół roku dostawał od nas raporty. Wiedział, czego może się po nim spodziewać – podkreślił agent 21-letniego piłkarza.

Nowy system

Dla Kamila Piątkowskiego gra dla Red Bulla Salzburg będzie czymś nowym. Nie chodzi jednak tylko o zmianę otoczenia. Mistrzowie Austrii grają w innej formacji, niż ta, do której 21-latek przyzwyczaił się pod wodzą Marka Papszuna w Rakowie Częstochowa.

– Kamil będzie musiał się przyzwyczaić do gry w innej formacji, ale ostatni sparing z Atletico pokazał, że wdraża się zgodnie z planem. Jest spokojny w tyłach, skoncentrowany, ale też zagrał kilka odważnych, długich piłek. Podawał między linie. Wyglądał bardzo pewnie. Wymienialiśmy wiadomości z ludźmi z Salzburga i oni pozytywnie oceniają to wejście – zakończył.

Zobacz również: Kamil Piątkowski zadebiutował w RB Salzburg. Polak zaimponował techniką [WIDEO]

Źródło: Newonce Sport

Joel Pereira przeprosił za swój agresywny faul. „To moja pierwsza czerwona kartka w karierze, niebezpieczne zagranie było przypadkowe”

Podczas piątkowego spotkania pomiędzy Górnikiem Zabrze a Lechem Poznań doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Joel Pereira z Kolejorza brutalnie zaatakował korkami twarz Ishmaela Baidoo. Portugalczyk po meczu przeprosił wszystkich kibiców, sędziego i samego poszkodowanego.

Niebezpieczne zagranie Pereiry

W drugiej kolejce PKO Ekstraklasy Lech Poznań pokonał Górnika Zabrze 3:1. Spotkanie jednak miało nutkę grozy. W końcówce meczu Joel Pereira brutalnie zaatakował jednego z piłkarzy Górnika. Korki Portugalczyka wylądowały na twarzy Baidoo.

Przeprosiny po meczu

Joel Pereira opuścił boisko z czerwoną kartką. Po meczu przeprosił jednak za swoje zachowanie, o czym poinformował oficjalny profil Lecha Poznań w mediach społecznościowych.

– W trakcie meczu emocje wzięły górę, ale po ostatnim gwizdku Joel przeprosił Ishmaela za swój faul i zapewnił, że było to przypadkowe zagranie – napisali.

Sam zawodnik również skomentował całe zdarzenie na swoim Instagramie. Portugalczyk przeprasza kibiców Ekstraklasy. Przyznał również, że przeprosił już sędziego i rywala z boiska. Według Pereiry jego atak nie był zamierzony. Dla Portugalczyka to pierwsza czerwona kartka w karierze.

Dariusz Żuraw po rozstaniu z Lechem Poznań. „Po awansie do LE, powiedziałem dyrektorowi sportowemu, że zrobiliśmy sobie problem”

Dariusz Żuraw udzielił wywiadu Przeglądowi Sportowemu. Trener Zagłębia Lubin opowiedział o swojej przygodzie z Lechem Poznań, z którego zwolniono go w poprzednim sezonie.

Sukces, a potem upadek

Dariusz Żuraw wprowadził Lecha Poznań do fazy grupowej Ligi Europy. Cała Polska zachwycała się stylem gry Kolejorza, którego nazywano „Żurawballem”. Po sukcesie związanym z awansem do LE przyszła jednak obniżka formy. Jednym z powodów tego zjawiska była niekompletna kadra Lecha Poznań. Klub wiosną zwolnił Dariusza Żurawia, a w jego miejsce przyszedł Maciej Skorża. Kolejorz zakończył zeszłoroczne rozgrywki Ekstraklasy na 11. miejscu.

Podsumowanie pracy w stolicy Wielkopolski

Dariusz Żuraw w rozmowie z Przeglądem Sportowym opowiedział o rozstaniu z Lechem Poznań. Przyznał również, że po awansie do fazy grupowej Ligi Europy powiedział dyrektorowi sportowemu, że klub „zrobił sobie problem”.

– Nie mam pretensji do szefów Lecha, rozstaliśmy się w zgodzie. Z Lechem przeżyłem piękne chwile, których nigdy nie zapomnę. Myślę, że gdyby przed rokiem klub znajdował się w takiej sytuacji finansowej jak teraz, moja przygoda trwałaby dłużej. Natomiast nastąpił taki moment po zdobyciu wicemistrzostwa, że już zaplanowano sprzedaż młodych piłkarzy. Odeszli Robert Gumny i Kamil Jóźwiak, potem też Jakub Moder – przyznał Dariusz Żuraw.

– Nie wszyscy zawodnicy, którzy dołączyli do nas, w pełni się sprawdzili. W klubie pokutował też chyba brak wiary, że uda nam się awansować do fazy grupowej. W efekcie ten zespół nie był przygotowany, żeby sobie poradzić na dwóch frontach, potem doszły jeszcze urazy paru kluczowych piłkarzy – powiedział trener Zagłębia Lubin.

– Pamiętam, że gdy wracaliśmy z Belgii po wygranym meczu z Royal Charleroi (2:1), w samolocie powiedziałem do dyrektora sportowego Tomasza Rząsy: „Tomek, no to teraz zrobiliśmy sobie problem”. Ale żeby było jasne, niczego nie żałuję. Jestem dumny, że zagrałem z Lechem w fazie grupowej Ligi Europy. Zwracam tylko uwagę, że mogło być jeszcze lepiej – zakończył.

Przypomnijmy, że Tomasz Rząsa przed jednym z meczów w fazie Ligi Europy stwierdził, że Kolejorz ma kadrę na trzy fronty. Ostatecznie Lech zajął 11. miejsce w Ekstraklasie, odpadł z Pucharu Polski w ćwierćfinale, a w grupie LE zajął ostatnie miejsce z 3 punktami.

Źródło: Przegląd Sportowy

„Real Madryt zawsze będzie w moim sercu”. Wzruszający wpis Raphaela Varane’a przed transferem do Manchesteru United

Raphael Varane przejdzie z Realu Madryt do Manchesteru United. Piłkarz potwierdził doniesienia w swoich mediach społecznościowych. Francuz pożegnał się z dotychczasowych klubem emocjonalnym wpisem.

Czerwone Diabły na początku tygodnia zakomunikowały, że klub doszedł do porozumienia z Realem Madryt ws. transferu Raphaela Varane’a. Piłkarz podpisze kontrakt i dołączy do zespołu po odbyciu obowiązkowej kwarantanny na terenie Wielkiej Brytanii.

Pożegnanie z Realem Madryt

Francuski piłkarz Królewskich potwierdził te doniesienia kilka dni później. Stoper Realu Madryt opublikował emocjonalny wpis w mediach społecznościowych. Raphael Varane podsumował swój pobyt w stolicy Hiszpanii, osiągnięte sukcesy oraz pożegnał się ze swoim klubem.

– Ostatnie dni były dla mnie bardzo emocjonalne. Teraz, chciałbym się podzielić swoimi uczuciami. Po 10-ciu niesamowitych i cudownych latach w Realu Madryt – klubie, który zawsze będzie w moim sercu, nadszedł czas pożegnania – napisał Varane.

– Od 2011 roku osiągnęliśmy rzeczy, o których nigdy nie marzyłem. Chcę podziękować wszystkim trenerom i ludziom, którzy pracowali w klubie – za to, co dla mnie zrobili. Bardzo dziękuję również wszystkim kibicom. Zawsze dawali mi dużo miłości i pchali mnie do tego, aby dawać z siebie maksimum i walczyć o każde zwycięstwo – uzupełnił obrońca.

Według medialnych doniesień Raphael Varane kosztował United około 50 mln euro.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Raphael Varane (@raphaelvarane)

Źródło: Instagram

Nowe informacje ws. transferu Mbappe do Realu Madryt. „31 lipca zaczyna się odliczanie”

Marca przedstawiła nowe informacje ws. transferu Kyliana Mbappe do Realu Madryt. Hiszpańska gazeta wytłumaczyła taktykę Królewskich.

Media od miesięcy spekulują na temat przenosin Kyliana Mbappe do Realu Madryt. Jego umowa z Paris Saint-Germain obowiązuje do czerwca 2022 roku. Według Marki Francuz nie przedłuży umowy z wicemistrzami Francji. Królewscy nie zamierzają jednak czekać kolejnego roku.

Uzbierali fundusze

Marca informuje o tym, iż Real Madryt spróbuje sprowadzić Kyliana Mbappe do siebie już w sierpniu. Według ich informacji Królewscy mają odłożone 200 mln euro na ten transfer. Bardzo możliwe, że ta kwota się zwiększy wraz z odejściem Luki Jovicia, Daniego Ceballosa czy Martina Odegaarda.

Duża kasa dla piłkarza i taktyka klubu

Wspomniane źródło donosi, że Real jest w stanie zapłacić Mbappe około 25 mln euro rocznie. W przypadku wolnego transferu za rok snajper miałby otrzymać 40 mln euro premii za sam podpis. Na razie wciąż nie wiadomo jak potoczy się przyszłość Mbappe. Marca opisała jednak taktykę, jaką obrał Real Madryt.

– W sobotę 31 lipca zaczyna się odliczanie. PSG będzie miało miesiąc na podjęcie decyzji, czy chce uzyskać za swoją gwiazdę znaczną kwotę, około 150 milionów, ponieważ od 1 września, dzień po zamknięciu rynku transferów piłkarskich we Francji i Hiszpanii, pozostaną tylko cztery miesiące do tego, by „Królewscy” mogli zawrzeć umowę z piłkarzem. To właśnie zrobili z Alabą i to zamierzają zrobić z graczem PSG – czytamy w hiszpańskiej gazecie.

Źródło: MARCA, Meczyki.pl

Arsene Wenger obejmie rewelację EURO 2020? Możliwy powrót na ławkę trenerską

Według medialnych doniesień Arsene Wenger może wrócić na ławkę trenerską. Doświadczony Francuz może objąć reprezentację Szwajcarii.

Arsene Wenger jest kojarzony przede wszystkim z londyńskim Arsenalem. Oprócz Kanonierów prowadził jednak AS Nancy, AS Monaco oraz Nagoyi Grampus. Po 22-letniej pracy dla Arsenalu zaczął pełnić funkcję dyrektora rozwoju sportowego FIFA. Na tym stanowisku urzęduje już od dwóch lat.

Możliwy powrót na ławkę trenerską

Według doniesień „RMC Sport” Arsene Wenger najwyraźniej tęskni za pracą szkoleniowca. Wspomniane źródło twierdzi, iż 71-letni Francuz może objąć reprezentację Szwajcarii. Przypomnijmy, że z federacji odszedł Vladimir Petković, który objął Girondins Bordeaux. Pod jego wodzą Helweci doszli do ćwierćfinału EURO 2020.

Co ciekawe, Arsene Wenger mógł objąć stanowisko selekcjonera Szwajcarów już 26 lat temu. Ostatecznie odrzucił tę propozycję.

Źródło: RMC Sport

Znalazł się chętny na Grzegorza Krychowiaka. Jest jednak jedna przeszkoda

Wciąż nieznana jest przyszłość Grzegorza Krychowiaka. Według rosyjskich mediów Krasnodar interesuje się sprowadzeniem Polaka. Na przeszkodzie mogą stanąć zarobki piłkarza.

Rewolucja w klubie

Niedawno informowaliśmy o tym, że Lokomotiw Moskwa czeka istna rewolucja. Dyrektor sportowy dzwonił po rosyjskich klubach z zapytaniem o zainteresowanie kupnem jednego z sześciu z najlepszych piłkarzy Parowozów. Na liście „wyróżnionych” znalazł się Grzegorz Krychowiak.

Jest chętny na „Krychę”

Według Maxima Allanazarova FK Krasnodar jest zainteresowany ściągnięciem Polaka do siebie. Klub zajął w poprzednim sezonie 10. miejsce, a teraz przewodzi w tabeli Premier Ligi.

Finanse mogą stanąć na przeszkodzie

Podobno działacze Krasnodaru podjęli rozmowy ws. dopięcia transferu. Na przeszkodzie może jednak stanąć pensja Krychowiaka. Polak oczekuje wysokiego wynagrodzenia, co utrudnia negocjacje. Według mediów 31-latek obecnie pobiera około 3 mln euro rocznie.

Transfermarkt.de wycenia Polaka na 15 mln euro. Jego umowa z Lokomotiwem obowiązuje do końca sezonu 2021/22.

Źródło: Onet Sport

Paulo Sousa zamierza sprawdzić Nicolę Zalewskiego. 19-latek z AS Romy na oku selekcjonera

Według Tomasza Włodarczyka z portalu Meczyki.pl, Paulo Sousa może niespodziewanie powołać Nicolę Zalewskiego do pierwszej reprezentacji Polski. Postawienie na 19-latka z AS Romy byłoby nie lada zaskoczeniem.

Regularne szanse gry od Mourinho

Jose Mourinho konsekwentnie stawia na 19-letniego Polaka w towarzyskich meczach AS Romy. Wiele wskazuje na to, że będzie pełnił u niego ważną rolę. Według Tomasza Włodarczyka z portalu Meczyki.pl Paulo Sousa rozważa powołanie Nicoli Zalewskiego.

Czy zagra dla Polski?

Młody piłkarz ma włoski paszport, jednak jego rodzice są Polakami. Zalewski ma na swoim koncie jeden mecz dla młodzieżowej kadry biało-czerwonych. Piłkarz AS Romy zagrał dla kadry U20 pod wodzą Jacka Magiery. Polacy pokonali wówczas Tahiti 5:0.

Piłkarz może rozważać również grę dla reprezentacji Włoch. Aby to uniemożliwić, musiałby zagrać w pierwszej kadrze Polski.

Zalewski ma na swoim koncie dwa spotkania w seniorskiej piłce. 19-latek spędził kilkanaście minut w półfinale Ligi Europy przeciwko Manchesterowi United. Później dano mu szansę przeciwko Crotone (Zalewski zaliczył wtedy asystę, zagrał 10 minut).

Źródło: Meczyki.pl

Ile kluby zarobiły na transferach w ostatnich latach? Benfica bije wszystkich na głowę, Barca i Real w TOP 10

Portal Transfermarkt.de opublikował dane z przychodami klubów ze sprzedaży piłkarzy. Najwięcej ze wszystkich od sezonu 2011/12 zarobiła Benfica.

Benfica zarobiła najwięcej

Benfica jest najlepszym sprzedawcą piłkarzy. Portugalczycy zarobili ponad miliard euro na transferach wychodzących od sezonu 2011/12. Z ich klubu wyszli m.in. Joao Felix (128 mln euro), Ruben Dias (68 mln euro), Ederson (40 mln euro), Axel Witsel (40 mln euro) czy Raul Jimenez (38 mln euro).

Drugie miejsce w rankingu zajęło Atletico. Podium zamyka londyńska Chelsea. Wielu kibiców dziwi brak Ajaxu Amsterdam w TOP 10.

Całość zestawienia z przychodami klubów z transferów:

  1. Benfica 1.05 mld euro
  2. Atletico 1.02 mld euro
  3. Chelsea 1 mld euro
  4. AS Monaco 968.2 mln euro
  5. Juventus 963.1 mln euro
  6. FC Barcelona 925.4 mln euro
  7. Borussia Dortmund 876.5 mln euro
  8. AS Roma 848.5 mln euro
  9. Real Madryt 829.5 mln euro
  10. FC Porto 772.1 mln euro

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Transfermarkt (@transfermarkt_official)

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.