𝐆⚽⚽⚽𝐋❗😍
Robert Lewandowski wpisał się na listę strzelców w meczu z Napoli 👏
📺 Polsat Sport Premium 1 📲 Polsat Box Go#UCL pic.twitter.com/i1ytgkwC31
— Polsat Sport (@polsatsport) March 12, 2024
Michał B
Kuriozalna sytuacja podczas meczu w Brazylii. Karetka na boisku, a piłkarze grają dalej [WIDEO]
Podczas meczu brazylijskich rozgrywek doszło do kuriozalnej sytuacji. Karetka wjechała na boisko i krążyła pomiędzy zawodnikami. To jednak nie skłoniło sędziego do przerwania spotkania.
Kuriozalne zdarzenie w Brazylii
AD Jequie mierzył się z EC Bahia w półfinale Campeonato Baiano. Podczas spotkania doszło do niecodziennej sytuacji.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
W doliczonym czasie pierwszej połowy na murawie zameldowała się karetka. Kierowca przejechał kilkanaście metrów, a później zatrzymał pojazd przy linii autu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że arbiter pozwolił na dalszą grę.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Nada se compara ao futebol brasileiro.
Jogo entre Jequié x Bahia rolando é uma ambulância dentro de campo.
📽️: TVEpic.twitter.com/xdG8PiqbOI
— LIBERTA DEPRE (@liberta___depre) March 9, 2024
Piłkarze przez kilka sekund jazdy karetki po boisku normalnie rozgrywali mecz. Ostatecznie sędzia się zreflektował i zatrzymał spotkanie. Ratownicy udali się do poszkodowanego Sergio Baiano, który ucierpiał po walce w powietrzu.
Jego niefortunny upadek wyglądał groźnie, dlatego 25-latek został przewieziony do szpitala. Podejrzewa się u niego uraz kręgosłupa.
EC Bahia wygrała spotkanie z AD Jequie 1:0. Zespół awansował do finału rozgrywek Campeonato Baiano, które powstały w 1905 roku i są mistrzostwami stanu Bahia w Brazylii.
Źródło: X
Pomyłka bramkarza Ruchu Chorzów. Chciał złapać piłkę poza polem karnym [WIDEO]
Bramkarz Ruchu.#STMRCH pic.twitter.com/CYXGsVrcbK
— Norbert87CK (@Norbert87Ck) March 10, 2024
Pep Guardiola ściągnął z boiska Kevina De Bruyne. Belg był wściekły [WIDEO]
De Bruyne nie wytrzymał po zmianie w hicie Premier League.
Zagotowało się na ławce Manchesteru City #domPremierLeague pic.twitter.com/ln43pwmFVw
— Viaplay Sport Polska (@viaplaysportpl) March 10, 2024
Kuriozalny błąd bramkarza Polonii Warszawa. Z piłką w rękach wyszedł poza pole karne [WIDEO]
Piłkarskie jaja @_1liga_🤣 pic.twitter.com/a2MkbMr3zH
— Jarek (@Jarek50645765) March 9, 2024
Polscy influencerzy na socialach FC Barcelony. Zostali zapytani o wynik meczu Barcy [WIDEO]
Predictions? pic.twitter.com/W0s1PKIUhZ
— FC Barcelona (@FCBarcelona) March 8, 2024
Były reprezentant Brazylii trafi za kratki. 9 lat za przestępstwo popełnione podczas gry w Milanie
Robinho do końca marca powinien trafić do więzienia w Brazylii. Jest to efekt orzeczenia, które skazuje go na 9 lat pozbawienia wolności za udział w zbiorowym gwałcie na obywatelce Albanii w 2013 roku. Były piłkarz mieszkał wtedy w Mediolanie. W 2017 r. tamtejszy sąd pierwszej instancji potwierdził udział Brazylijczyka.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Robinho trafi za kratki?
Źródła w brazylijskim wymiarze sprawiedliwości, cytowane przez stację CNN Brasil, informują, że zatwierdzenie wyroku na terytorium Brazylii spodziewane jest do końca marca bieżącego roku przed Sądem Najwyższym tego kraju (STJ).
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
W tego typu przypadkach Sąd Najwyższy Brazylii zazwyczaj przychyla się do zatwierdzenia wyroku, jaki orzeczono w kraju, w którym popełniono przestępstwo. W tym przypadku mowa o mediolańskim sądzie. Prowadzący sprawę sędzia nakazał Robinho przekazać wymiarowi sprawiedliwości Brazylii swój paszport, co uniemożliwia mu ewentualną ucieczkę z kraju.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Decydującym dowodem w procesie była rozmowa piłkarza z przyjaciółmi, którą zarejestrowano na podsłuchu w samochodzie, którym podróżował. Ta rozmowa potwierdziła przebieg zdarzeń opisany przez ofiarę.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Robinho, który rozpoczął swoją europejską karierę w 2005 roku (wówczas trafił do Realu Madryt z Santosu). Przygodę z piłką zakończył w 2020 roku w Brazylii. W międzyczasie występował m.in. w Manchesterze City, Milanie i reprezentacji.
Źródło: CNN Brasil, Polsat Sport
Wielki talent rozliczył się z przeszłością, ale nadal mu wstyd. Łącznie przegrał trzy miliony złotych
Grzegorz Król w swojej biografii opisał nieudaną przygodę z piłką. W pewnym momencie wielki oczekiwania wobec tego talentu spełzły na niczym. 45-latek rozliczył się ze swoją przeszłością w książce.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Miał zrobić karierę
Autobiografia Grzegorza Króla nosi tytuł „Przegrany”. Były piłkarz po latach spojrzał na swoje życie i przyznał, że nadal jest mu wstyd.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Król jako 18-latek zagrał w reprezentacji Polski do lat 21 i strzelił bramkę w debiucie w Ekstraklasie. Wiele wskazywało, że mamy do czynienia ze sporym talentem. Okazało się jednak, że doskonały start był jego powolnym końcem.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Grzegorz Król niedługo po osiągnięciu pełnoletniości udał się do salonu gier. W ciągu dwóch lat stał się hazardzistą. Przegrywał coraz większe kwoty i spędzał tam sporo czasu. O szczegółach opowiedział w swojej autobiografii.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
– Z kasyna wyszedłem kilka minut przed północą. Nie za bardzo wiedziałem, co z sobą zrobić, dokąd pójść. Przespałem się na dworcu, a rano postanowiłem wsiąść do pociągu byle jakiego. Nie miałem bagażu ani biletu. Maryla Rodowicz byłaby dumna. Usiadłem w pustym przedziale i zasnąłem w kilka sekund. Gdy się obudziłem, przez moment miałem nadzieję, że w rzeczywistości pociąg do Warszawy się spóźnił, a to wszystko, co wydarzyło się w ciągu ostatnich trzech dni, było tylko koszmarem sennym. Nie było – opisał.
– Wielu moich kolegów z boiska to szanowani sportowcy, wzór do naśladowania dla milionów dzieciaków. Ja w wieku 24 lat kompletnie przestałem istnieć – mówił w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.
Grzegorz Król przyznał, że nie wiedział, jak wytłumaczyć się wszystkim ludziom. Nie potrafił także spojrzeć żonie w oczy. W pewnym momencie przegrał samochód, wakacje, mieszkanie i każdą pensję z premią. Łącznie przegrał trzy miliony złotych.
Piłkarską karierę zakończył w 2009 roku. W jej trakcie bronił barw Amiki Wronki, Polonii Warszawa oraz Lechii Gdańsk. W 2021 roku w rozmowie z Przeglądem Sportowym przyznał, że zajmuje się nieruchomościami.
Źródło: Przegląd Sportowy Onet
Jakub Kiwior rozkręca się w Arsenalu! Kolejna asysta Polaka [WIDEO]
Kolejna asysta Jakuba Kiwiora w Premier League!
Deklasacja w wykonaniu Arsenalu pic.twitter.com/fd4chW3WDs
— Viaplay Sport Polska (@viaplaysportpl) March 4, 2024
Komiczny drybling Ba Louy. Przewrócił się o własne nogi [WIDEO]
— Pako (@Pakoakamotherfu) March 3, 2024
Haaland nie trafił z metra na pustą bramkę. Fatalne wykończenie Norwega [WIDEO]
WHAT A MISS FROM HAALAND 💀
— Janty (@CFC_Janty) March 3, 2024
Real Madryt nie odwoła się od decyzji z Walencji. Tak to argumentuje
Jesús Gil Manzano był głównym bohaterem sobotniej kontrowersji w meczu Valencii z Realem Madryt. Hiszpański arbiter zakończył spotkanie tuż przed golem Jude’a Bellinghama w doliczonym czasie gry.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Skandal w Hiszpanii
Real Madryt od wielu miesięcy poświęca sporo uwagi sędziom. Królewscy wypominają im błędy w klubowej telewizji. Według niektórych opinionistów takie działania mogły wywołać irracjonalną decyzję Jesúsa Gila Manzano.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Klub ze stolicy Hiszpanii uważa jednak, że misja jest słuszna. Według doniesień Marki batalia będzie kontynuowana, a po sobotnim meczu Królewscy zapowiadają „bitwę totalną”.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Real Madryt uznał również, że nie ma sensu odwoływać się od decyzji ze spotkania w Walencji. W stolicy uznano, że Hiszpańska Królewska Federacja Piłki Nożnej jest aktualnie pochłonięta chaosem.
Królewscy uważają, że zdarzenie z sobotniego meczu zostanie zapamiętane na długo jako jeden z największych skandali w piłce hiszpańskiej i światowej. Co ciekawe, Komitet Techniczny Sędziów (CTA) również nie rozumie decyzji Jesúsa Gila Manzano.
Według Marki uznano ją jako kompletnie nieprzystającą arbitrowi tego pokroju i niezrozumiałą.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
CO TAM SIĘ STAŁO?! 🤯🤯🤯
Kontrowersja na koniec meczu na Mestalla❗ Sędzia skończył mecz w momencie, gdy piłka leciała już do Bellinghama, który trafił później do siatki 👀
Wasza opinia ❓ pic.twitter.com/nGxeLbxteP
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 2, 2024
Źródło: MARCA
Skandal w LaLiga! Sędzia kończy mecz, a Real Madryt zdobywa bramkę [WIDEO]
CO TAM SIĘ STAŁO?! 🤯🤯🤯
Kontrowersja na koniec meczu na Mestalla❗ Sędzia skończył mecz w momencie, gdy piłka leciała już do Bellinghama, który trafił później do siatki 👀
Wasza opinia ❓ pic.twitter.com/nGxeLbxteP
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 2, 2024
Błaszczykowski o konflikcie z Lewandowskim. „Było dużo drobnych rzeczy, które złożyły się na jedną całość”
Jakub Błaszczykowski udzielił wywiadu Foot Truckowi. Były reprezentant Polski w rozmowie z Łukaszem Wiśniowskim i Jakubem Polkowskim opowiedział między innymi o konflikcie z Robertem Lewandowskim.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Błaszczykowski o Lewandowskim
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Media od wielu lat spekulowały na temat konfliktu Jakuba Błaszczykowskiego z Robertem Lewandowskim. Podczas rozmowy w Foot Trucku, Łukasz Wiśniowski przytoczył słowa Sławomira Peszki z premiery filmu „Kuba”.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Według doniesień dziennikarza Eleven Sports „Peszkin” miał powiedzieć, że w produkcji konflikt Błaszczykowskiego z Lewandowskim został „wygładzony”. Na tę reakcję na premierę zareagował główny bohater filmu.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
– Myślę, że to nie jest wygładzone w sensie takim, że my chcieliśmy, żeby coś ukrywać. Absolutnie nie. Bardziej jest to, że powstało dużo różnych historii, że my się biliśmy czy szarpanie – powiedział Kuba Błaszczykowski.
– Tak jak było powiedziane w filmie, było dużo drobnych rzeczy, które złożyły się na jedną całość. Ani ja, ani Robert, ani Łukasz nie wiedziała, co dana osoba z nas powie. W sumie to, co wyszło na końcu, to wszyscy mówiliśmy to samo. To pokazuje, jak my się zmieniliśmy przez pryzmat czasu – dodał były kapitan reprezentacji Polski.
– Myślę, że drobne rzeczy, które miały miejsce wtedy i które nas poróżniły i ten dystans się powiększał, że drogi się rozchodziły. Wiedząc o tym, że nie gram już w piłkę, musiało trochę czasu upłynąć, abyśmy to zrozumieli. Teraz każdy z nas zupełnie inaczej już na to patrzy, a wtedy mieliśmy za duże ego, żeby załatwić to w odpowiedni sposób – stwierdził.
– Druga rzecz jest taka, że to, że nie kumplowaliśmy się poza boiskiem, nie przekładało się na grę. Myślę, że to jest najważniejsze w tym wszystkim. Tak do tego podchodzę – podsumował.
Źródło: Foot Truck
Piłkarz ŁKSu dyskutował z sędzią. Argument? Gra w Lidze Mistrzów, w której… nie zagrał
Internet obiegły obrazki z kolejnego odcinku serialu „Sędziowie”. Tym razem bohaterem był Daniel Stefański, z którego decyzją o żółtej kartce nie zgadzał się Kay Tejan, piłkarz ŁKSu Łódź. Argumentem napastnika było co ciekawe to, że… grał w Lidze Mistrzów i tam było inaczej.
We wrześniu minionego roku ŁKS zremisował z Jagiellonią Białystok 2-2. Dla beniaminka gole strzelali wtedy Kay Tejan oraz Dani Ramirez, zaś dla ekipy z Podlasia – dwukrotnie Afimico Pululu.
W Lidze Mistrzów było inaczej
Angolczyk pierwszego gola w tamtym meczu zdobył jeszcze przed przerwą, wykorzystując rzut karny podyktowany przez Daniela Stefańskiego. W najnowszym odcinku serialu „Sędziowie” poznaliśmy kulisty tamtej sytuacji. Okazuje się, że z decyzja arbitra nie zgadzał się jeden ze strzelców goli dla ŁKSu – Kay Tejan.
Holender zaczął dyskutować z arbitrem. Za swój argument przeciwko „jedenastce” podał, że grał kiedyś w Lidze Mistrzów i tam nie byłoby odgwizdanego faulu za to przewinienie.
– Grałem w Lidze Mistrzów, popełniłem ten sam faul i to nie był rzut karny – mówił piłkarz ŁKSu.
To jednak nie był koniec. Kilka chwil później Tejan nie zgadzał się również z żółtą kartką dla innego piłkarza swojej drużyny. Argument przeciwko? Ponownie doświadczenia ze swojej gry w Lidze Mistrzów. Warto jednak zaznaczyć, że… 27-latek nigdy nie zagrał w LM. Grał jedynie w eliminacjach do tych rozgrywek, jeszcze w Sheriffie Tyraspol.
Kay Tejan, 2 razy wchodzi w dyskusję z arbitrem argumentując, że on grał w Lidze Mistrzów i tam było inaczej. Już pomijając fakt, że nie ma to żadnego znaczenia to okazuje się, że… Kay Tejan nigdy nie wystąpił w LM, a zagrał jedynie 4 mecze w el. tych rozgrywek. 😂😅😅 pic.twitter.com/Nh5oDWDkwc
— Dymitr F (@DymitrF) February 24, 2024