https://twitter.com/CANALPLUS_SPORT/status/1790076236938506708?t=MCArcR4LzdhHdVULWLdquQ&s=19
Michał B
Leo Messi zmienił zdanie ws. sprzedaży pierwszego kontraktu z Barceloną. Serwetka wystawiona na aukcję
Leo Messi zmienił zdanie w kwestii sprzedaży legendarnej serwetki, na której podpisał kontrakt z FC Barceloną. Skrawek papieru trafił na aukcję, gdzie finalna oferta może wynieść nawet 500 tysięcy dolarów.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Kontrakt na nietypowym papierze
Leo Messi zakończył swoją długą przygodę z FC Barceloną, przenosząc się oficjalnie do Paris Saint-Germain po 21 latach gry dla jednego klubu. Historia jego związku z „Dumą Katalonii” miała niezwykły początek – od podpisania umowy na serwetce.
W 2000 roku, gdy Messi miał zaledwie 13 lat, FC Barcelona była tak zdeterminowana, by go pozyskać, że pierwszą umowę podpisano na serwetce w restauracji. Później stało się to symbolem początku wielkiej kariery argentyńskiego piłkarza.
Przez lata serwetka była w posiadaniu ówczesnego agenta Messiego, Horacio Gaggioliego. Przechowywał ją w sejfie z zamkiem szyfrowym w andorskim banku. Choć Messi wielokrotnie odrzucał oferty jej kupna, ostatnio postanowił zmienić zdanie.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Serwetka trafiła na licytację w renomowanym londyńskim domu aukcyjnym Bonhams. Według agencji Reuters, pierwsze oferty sięgały 300 tysięcy dolarów, a szacuje się, że finalna cena może osiągnąć nawet 500 tysięcy.
VÍDEO | 🖊️ La servilleta con el primer contrato de Messi sale a subasta en Londres por 350.000 euros
🔝Esta data de diciembre del 2000, cuando el argentino tenía apenas trece años pic.twitter.com/0YQC37Duxl
— EFE Deportes (@EFEdeportes) May 8, 2024
Tajemnicze wpisy Zbigniewa Stonogi. Oberwało się Jagiellonii Białystok
Zbigniew Stonoga zamieścił na swoim profilu tajemnicze wpisy. Są one związane bezpośrednio z Jagiellonią Białystok.
W piątek na profilu Zbigniewa Stonogi pojawił się tajemniczy wpis. Niespodziewanie był on poświęcony Jagiellonii Białystok. Pan Zbigniew wystosował publiczne pytanie w stronę władz klubu, dlaczego po raz drugi akredytacji na mecz Jagi nie otrzymał Antoni Stonoga. Zasugerował on, że wpływ na taką decyzję mogły mieć odmienne upodobania polityczne.
– Zwracam się z uprzejmą prośbą do Zarządu Klubu Jagiellonia Białystok o udzielenie odpowiedzi na pytanie dlaczego drugi raz odmówiliście Państwo akredytacji dla Antoniego Stonogi. Czy kwestie upodobań politycznych większości Podlasian miały na to wpływ? – zapytał Zbigniew Stonoga.
Wyświetl ten post na Instagramie
Na profilu „Gazeta Stonoga” chwilę później ukazała się odpowiedź władz Jagiellonii Białystok. Klub odpowiedział, że wpływ na odmowę udzielenia akredytacji dla Antoniego Stonogi ma duże zainteresowanie meczami Jagi w ostatnim czasie. Zbigniew Stonoga ustosunkował się do tej odpowiedzi pisząc, iż chętnie odkupi wideo z meczu pokazujące trybunę prasową.
https://twitter.com/GazetaStonoga/status/1788891375154409533
Niedługo później pojawił się kolejny wpis na profilu „Gazeta Stonoga”. Z wpisu dowiadujemy się o chęci odkupienia informacji o ewentualnych nieprawidłowościach w funkcjonowaniu Jagiellonii Białystok.
https://twitter.com/GazetaStonoga/status/1788913812814344591
Bayer jest NIEMOŻLIWY! Zespół Xabiego Alonso wciąż bez porażki [WIDEO]
https://twitter.com/viaplaysportpl/status/1788677077148790814
Wielki talent z USA z profesjonalnym kontraktem. „Manchester City zapewnił sobie prawo do transferu 14-latka”
Cavan Sullivan podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt z Philadelphią Union. 14-letni talent amerykańskiej piłki przyciągnął uwagę skautów Manchesteru City.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Młody piłkarz z profesjonalnym kontraktem i zainteresowaniem Obywateli
Według Fabrizio Romano, angielski klub zapewnił sobie prawo do jego transferu, gdy tylko osiągnie pełnoletność. Obecnie Sullivan występuje w barwach Philadelphii Union, która dąży do stworzenia mu jak najlepszych warunków rozwoju. Klub podpisał z nim umowę do końca grudnia 2028 roku.
„Nie mamy wątpliwości, jaki wpływ będzie miał na klub”
Informację o podpisaniu kontraktu po raz pierwszy podał Tom Bogert z „The Athletic”. Niedługo później potwierdziła ją sama Philadelphia Union za pośrednictwem mediów społecznościowych.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
– Jego zaawansowane piłkarskie IQ w połączeniu z umiejętnością czytania zagrań, podawania piłki i zdobywania punktów pokazuje, jak wysoki będzie jego sufit. Jesteśmy niesamowicie zadowoleni, że doszliśmy do porozumienia w sprawie dołączenia Cavana w ramach jego pierwszego profesjonalnego kontraktu i nie mamy wątpliwości, jaki wpływ będzie miał na klub – powiedział dyrektor sportowy Philadelphii, Ernst Tanner.
Philadelphia Union sign @phlunionacademy product Cavan Sullivan making him the club’s youngest ever first team player.
📝 https://t.co/gURWYhVRko#DOOP | @primepoint pic.twitter.com/pcE7YP6riF
— Philadelphia Union (@PhilaUnion) May 9, 2024
Może pobić rekord
Vinicius toczy wojnę z całym światem. Brzydkie zachowanie Brazylijczyka [WIDEO]
https://twitter.com/trollfootball/status/1788474899918471237?t=AgZS5UtQUqpTO5WZcEzQTA
Marciniak przed wielką szansą. „Dobry mecz Realu z Bayernem może to spowodować”
Michał Listkiewicz udzielił wywiadu portalowi WP Sportowe Fakty. Były sędzia wróży wielkie wyróżnienie dla Szymona Marciniaka na nadchodzącym EURO 2024.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Finał nie dla Marciniaka
Wiele wskazuje na to, że Szymon Marciniak nie będzie sędzią głównym w tegorocznym finale Ligi Mistrzów. Według Michała Listkiewicza i innych ekspertów ten honor przypadnie do Anthony’ego Taylora.
Michał Listkiewicz w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty przyznał jednak, że dobra dyspozycja polskiego sędziego w środowym meczu Realu Madryt z Bayernem Monachium może mu dać wielkie wyróżnienie na EURO 2024.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Dostanie mecz otwarcia?
– Szymon sędziował już finał przed rokiem, nie bądźmy zachłanni. Półfinał to wciąż wielka sprawa, zwłaszcza tak wymagający. Jest to potwierdzenie jego wielkiej formy i klasy. Absolutnie więc nie przejmowałbym się tym, że nie będzie go w finale. Wciąż jest numerem 1 i ostatnie nominacje to potwierdzają – powiedział.
– Marciniak ma u Rosettiego świetne notowania. Gdy czasami z nim rozmawiam, to zawsze powtarza, że najmocniejszym asem w jego talii jest właśnie Szymon. Dobry mecz Realu z Bayernem może spowodować chociażby, że Marciniak na EURO dostanie mecz otwarcia. To bowiem jeden z najtrudniejszych meczów turnieju. To on wyznacza pewne trendy sędziowskie i opinie o arbitrach na cały turniej – dodał Listkiewicz.
Mecz Realu Madryt z Bayernem Monachium odbędzie się 8 maja. Środowe spotkanie na Estadio Santiago Bernabeu zaplanowano na godzinę 21:00.
Źródło: WP Sportowe Fakty
Piłkarz Lechii dobitnie o życiu w Polsce. „Lepiej tego nie robić, bo zostaniesz bez miesięcznej pensji”
Maksym Chłań udzielił wywiadu portalowi sport.nv.ua. Ukraiński pomocnik Lechii Gdańsk opowiedział o życiu w Polsce i o tym, co go zaskoczyło w naszym kraju.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Wysokie kary za wykroczenia drogowe
Lechia Gdańsk jest już niemal pewna awansu do Ekstraklasy. Kluczowym zawodnikiem ekipy z Trójmiasta jest były piłkarz Zorii Ługańsk. Mowa o Maksymie Chłaniu, który ominął tylko jeden mecz w pierwszym składzie.
Nie zagrał wtedy przez pauzę spowodowaną żółtymi kartkami. W rozmowie z portalem sport.nv.ua opowiedział o życiu w Polsce. 21-latek wspomniał przede wszystkim o wysokich karach za przekroczenie prędkości.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
– Lepiej nie przekraczać prędkości, w przeciwnym razie istnieje ryzyko, że pozostaniesz bez miesięcznej pensji – powiedział Maksym Chłań.
– Wszystko jest znajome, mamy bardzo podobną mentalność i podobny styl życia, więc adaptacja nie była trudna. Mogę nawet udzielać wywiadów po polsku – dodał.
Chłań opowiedział również o stosunku Polaków do Ukraińców. Dziennikarz zapytał go o zmianę postrzegania przyjezdnych ludzi po ostatnich miesiącach.
– Jeśli czytasz internet, to na pewno tak. Jednak ja i moi przyjaciele w Polsce nie odczuwamy żadnych zmian w nastawieniu. Polacy wspierają nas – podsumował.
Źródło: sport.nv.ua, pzegladsportowy.onet.pl
fot. Kacper Polaczyk
Lech i Legia przed szansą w europejskich pucharach. Wcześniej muszą tam jednak awansować
Lech Poznań i Legia Warszawa stoją w bardzo korzystnej sytuacji przed nadchodzącymi eliminacjami do europejskich pucharów. Wcześniej oba zespoły muszą jednak do nich awansować.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Najwięksi zawodzą
Kolejorz i Wojskowi spisują się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Bieżący sezon jest dla fanów obu drużyn sporym rozczarowaniem. Lech zajmuje trzecie miejsce, a Legia szóste. Oba zespoły mogą mieć niezłą sytuację w eliminacjach do europejskich pucharów, o czym poinformował Jan Sikorski.
Analityk europejskich rozgrywek zauważył, że i Lech i Legia są bardzo blisko rozstawienia w czwartej rundzie eliminacji do Ligi Konferencji. Wynika to ze współczynników oraz korzystnych rozstrzygnięć w innych ligach.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Rozstawienie w ostatniej rundzie powinno ułatwić awans do fazy grupowej. Wcześniej drużyny musiałyby jednak znaleźć się w takim miejscu, aby mieć możliwość gry w eliminacjach. To jednak nie jest do końca takie oczywiste, biorąc pod uwagę formę obu zespołów.
Jak co tydzień najlepsze rzeczy dla polskich klubów dzieją się w innych meczach niż te z ich udziałem.
Lech i Legia o krok od zapewnionego rozstawienia w Q4 LK.
Ponadto trochę dokładniejsza rozpiska lig i krajowych pucharów dla Wisły w Q1 LE (🇲🇩🇧🇬🇨🇾🇭🇺🇦🇿🇽🇰). https://t.co/LNXNOHcmy4— Jan Sikorski (@JS_rankingUEFA) May 6, 2024
Wisłą Kraków ma szanse na rozstawienie w pierwszej rundzie eliminacji do Ligi Europy. Będzie to jednak zależało od rozstrzygnięć w innych rozgrywkach. Raków może liczyć na rozstawienie w drugiej i trzeciej rundzie.
Jagiellonia, Śląsk, Górnik i Pogoń na każdym etapie byliby zmuszeni do gry z drużynami z większym współczynnikiem.
Źródło: Jan Sikorski
Mourinho może wrócić na trenerską karuzelę. „Pod koniec maja planuje odwiedzić siedzibę klubu”
Jose Mourinho nadal pozostaje bez klubu. Według informacji przekazanych przez dziennikarza Bena Jacobsa, Portugalczyk może niedługo otrzymać atrakcyjną propozycję pracy.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Co dalej z Mourinho?
Mourinho ostatnio prowadził AS Romę. Został jednak zwolniony w styczniu z powodu słabych wyników drużyny. Na jego miejsce przyjęto Daniele De Rossiego. Od tamtej pory Portugalczyk poszukuje nowego zespołu. Według medialnych doniesień szkoleniowiec może wrócić do zawodu.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Jak donosi Ben Jacobs, saudyjski klub Al-Qadsiah, który obecnie gra w drugiej lidze, jest zainteresowany zatrudnieniem Mourinho. Zespół ma szanse na awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w kraju.
Wspomniane źródło przekonuje, że zarząd Al-Qadsiah ma ambitne cele i planuje konkurować z drużynami wspieranymi przez Saudyjski Fundusz Inwestycyjny (PIF). Pod koniec maja Mourinho planuje odwiedzić Khobar, gdzie znajduje się główna siedziba klubu, aby omówić możliwość współpracy.
https://twitter.com/JacobsBen/status/1786735288934388023
Obecnie drużynę Al-Qadsiah prowadzi Michel, a w składzie znajdują się gracze tacy jak Luciano Vietto, Joel Robles i Kevin Rodrigues, którzy mają doświadczenie w europejskich ligach.
Źródło: Ben Jacobs
Kuriozalna akcja w meczu Ruch-Lech. Czerwiński zaatakował własną bramkę [WIDEO]
Uwaga. To nie był akcja ofensywna, tylko defensywna pic.twitter.com/W97oORRDMT
— Łukasz Rabiega (@RABBIega) May 3, 2024
Wielki gest Królewskiego. Właściciel Wisły z przesłaniem po finale Pucharu Polski
Wisła Kraków pokonała Pogoń Szczecin w finale Pucharu Polski. Dzień po spotkaniu właściciel Białej Gwiazdy zwrócił się do przedstawicieli i kibiców ekipy Portowców.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Królewski z przekazem
Wisła Kraków sprawił niespodziankę w finale Pucharu Polski. Pierwszoligowiec pokonał mocny zespół z Ekstraklasy – Pogoń Szczecin. Dzień po triumfie fani Białej Gwiazdy zebrali się na rynku w Krakowie, aby poświętować.
Jarosław Królewski przed uroczystością postanowił przekazać kilka słów w stronę Pogoni Szczecin. Właściciel Wisły Kraków pochwalił kibiców Portowców i prezesa klubu.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
– Chciałbym, zanim zaczniemy świętować na rynku krakowskim – napisać parę słów od prezesa Wisły Kraków. Po pierwsze. W kontekście fanów Pogoni Szczecin – to była przyjemność oglądać was na PGE Narodowym – zaprezentowaliście się wspaniale. Jestem przekonany, że duże sukcesy przed waszą drużyną i wiele momentów radości przed wami – napisał Królewski.
– Po drugie, w kontekście pana prezesa Pogoni Szczecin – widziałem w oczach tego pana wielką miłość do swego klubu – wyrażoną 13 latami ciężkiej pracy. Jestem dumny, że tacy ludzie są w polskiej piłce, doceniajcie go. To wspaniały człowiek – dodał.
Odda medal na rzecz zbiórki dla legendy Pogoni
Jarosław Królewski zebrał się również na wielki gest. Szef krakowskiego klubu postanowił oddać swój medal z Puchar Polski pod licytację, która wesprze Roberta Dymkowskiego – legendę Pogoni Szczecin.
– Po trzecie, jako nastolatek oglądałem pana Roberta Dymkowskiego na boisku, wczoraj podczas meczu mogłem go spotkać osobiście. Walczy obecnie poza boiskiem o zdrowie, dlatego poprzez drobny gest chciałbym go wesprzeć i w przyszłym tygodniu przeznaczę swój medal za Puchar Polski pod licytację, która mam nadzieję – wesprze pana Roberta w tej walce – podsumował.
https://twitter.com/jarokrolewski/status/1786362437316276691
Źródło: X
Kibice Wisły Kraków zostawili po sobie ślad w stolicy. Mocna szpilka w stronę Legii [ZDJĘCIE]
Wisła Kraków wygrała finał Pucharu Polski. Przed spotkaniem fani Białej Gwiazdy sprawili małą niespodziankę kibicom Legii Warszawa. Ekipa fanatyków z Krakowa zmieniła graffiti na jednym z murów w stolicy.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Zmienione graffiti
Finał Pucharu Polski dostarczył wielu emocji piłkarskim kibicom z całego kraju. Wisła Kraków w akcji meczu wyrównała, a następnie wyszła na prowadzenie w dogrywce. Ostatecznie to właśnie drużyna Białej Gwiazdy cieszyła się trofeum.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Przed spotkaniem wiele mówiło się również o tym, że na stadionie panuje spora kultura pomiędzy kibicami obu drużyn. Fani zajmujący miejsca na neutralnych sektorach wykazywali się życzliwością do kibiców rywali.
Kibice Wisły Kraków okazali nieco mniej sympatii lokalnej drużynie, Legii Warszawa. Na jednym ze stołecznych murów kibice Białej Gwiazdy przemalowali graffiti na swoje barwy. Efekt prac fanów z Krakowa możecie zobaczyć na poniższym tweecie.
https://twitter.com/Stadionowi/status/1785939057907753385
Źródło: Twitter
Dobitne słowa dziennikarza po porażce Pogoni. „Oni w to pewnie jeszcze nie wierzą”
Pogoń Szczecin przegrała w finale Pucharu Polski z Wisłą Kraków. Niedługo po spotkaniu dziennikarz Meczyków, Dawid Dobrasz skomentował postawę Portowców. Poznański dziennikarz w mocnych słowach opisał sytuację z czwartkowego meczu.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Finał dla Białej Gwiazdy
Pogoń Szczecin przed finałem Pucharu Polski była stawiana w roli faworyta. Portowcy mierzyli się bowiem z pierwszoligową Wisłą Kraków. Wiele wskazywało na to, że ekipa ze Szczecina podniesie trofeum. Wszak prowadzili od 75. minuty.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Okazało się jednak inaczej. Wisła wyrównała w ostatniej akcji meczu, a następnie wyszła na prowadzenie w dogrywce. Ostatecznie trofeum pojedzie do Krakowa.
Po spotkaniu kanał Meczyków uruchomił transmisję z podsumowaniem minionych wydarzeń. W trakcie programu Dawid Dobrasz skomentował postawę Portowców, którzy mimo długiej historii nigdy nie podnieśli żadnego trofeum.
– Niewiarygodne. Uważam, że Pogoń przebiła wszystkie przegrane finały Lecha Poznań. Drużyna ze Szczecina miała puchar na wyciągnięcie ręki. Nie zazdroszczę kibicom Portowców. To jest dramat. Oni w to pewnie jeszcze nie wierzą – powiedział Dawid Dobrasz.
Źródło: meczyki.pl
Bułka i Frankowski skorzystali z firmy piłkarza Wisły Kraków. Michał Żyro poza boiskiem realizuje się w nietypowym biznesie
Michał Żyro na co dzień gra w barwach Wisły Kraków. Poza grą dla Białej Gwiazdy realizuje się także w biznesie. Zawodnik pierwszoligowego klubu ma firmę, która pomaga zawodnikom po urazach. Jego produkt pomógł między innymi Marcinowi Bułce i Przemysławowi Frankowskiemu.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Żyro pomógł reprezentantom
Firma Michała Żyry produkuje specjalne maski ochronne. Jakiś czas temu zawodnik Białej Gwiazdy opowiedział o tym w rozmowie z „Faktem”.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
– Zaczęło się od ochraniaczy na nogi na miarę. Są stworzone z włókna węglowego. Są z tworzywa, które nie pęka. Mamy również specjalne nakładki. To jest naprawdę ciekawe i przede wszystkim to ich chroni. Widziałem wiele zawodników w plastikowych ochraniaczach, które mogą zrobić zdecydowanie więcej krzywdy. Nasze są m.in. wyłożone specjalną pianką, która amortyzuje siłę uderzenia. W grę wchodzą różne rzeczy m.in. fizyka – mówił Żyro.
– Maska powstaje właściwie dwa dni po tomografie, który zawodnicy nam wysyłają. Pomagaliśmy wielu chłopakom w Ekstraklasie i pierwszej lidze – dodał piłkarz Wisły Kraków.
Produkt stworzony przez firmę 31-letniego piłkarza pomógł między innymi Przemysławowi Frankowskiemu i Marcinowi Bułce. Przypomnijmy, że obaj panowie swego czasu doznali urazów, po których musieli grać spotkania w specjalnej masce.
Michał Żyro zagrał w bieżącym sezonie 8 spotkań w barwach Wisły Kraków. W tym czasie zanotował jedno trafienie. Portal transfermarkt.de wycenia 31-letniego piłkarza na 100 tysięcy euro. Jego umowa z Białą Gwiazdą obowiązuje do końca czerwca bieżącego roku.
Źródło: FAKT