Legia i Raków powalczą o spore pieniądze. Imponująca kwota za wygranie Pucharu Polski

 

Już dziś o 16:00 Legia Warszawa zmierzy się na Stadionie Narodowym z Rakowem Częstochowa w ramach finału Pucharu Polski. Obie drużyny walczą o spore pieniądze, które mogą pomóc im w zaplanowaniu budżetu na kolejne lata.

Walka o sporą kasę

Legia Warszawa i  Raków Częstochowa zmierzą się ze sobą w wielkim finale Pucharu Polski. Spotkanie zaplanowano na 2 maja o godzinie 16:00. Obie drużyny przystępują z wielką motywacją do tego starcia.

Legia Warszawa po latach chce odzyskać to trofeum. Stołeczny klub już nie ma większych szans na mistrzostwo, dlatego Puchar Polski może być dla nich nagrodą pocieszenia. Z kolei Raków Częstochowa, który jest już prawie pewny wygranej w lidze, może przejść do historii. Przed Medalikami stoi szansa na zdobycie trzeciego z rzędu pucharu kraju. Ponadto, podopieczni Marka Papszuna walczą o tryplet (wcześniej pokonali Lecha Poznań w Superpucharze – przyp. red.).

Kibice Legii wejdą na Narodowy na swoich warunkach! „Ogon kręci psem” [CZYTAJ]

Wspomniane aspekty to jednak niejedyna motywacja, jaką mają oba zespoły. Kluby walczą o pokaźne sumy związane z triumfem w Pucharze Polski. Wygrany tego turnieju otrzyma pięć milionów złotych. Srebrni medaliści będą musieli się zadowolić kwotą w wysokości 760 tysięcy złotych.

Źródło: Twitter

Kibice Legii wejdą na Narodowy na swoich warunkach! „Ogon kręci psem”

 

Według doniesień Tomasza Włodarczyka kibice Legii Warszawa doszli do porozumienia z Polskim Związkiem Piłki Nożnej w sprawie wniesienia oprawy na Stadion Narodowy. Dziennikarz „Meczyków” przekazał, że federacja ugięła się i przystała na warunek fanów stołecznego klubu.

Zamieszanie przed finałem

W dzień finału Pucharu Polski Sebastian Staszewski poinformował o problemach w związku z wniesieniem flag na Stadion Narodowy. Dziennikarz „Interii” twierdził, że fani Legii Warszawa chcieli wnieść swoje flagi bramą numer „2”. Umowa między stronami mówiła, że mają one zostać wniesione bramą numer „4”.

Xavi zauważył progres Roberta Lewandowskiego. „Wykonał krok naprzód” [CZYTAJ]

Tak się jednak nie stanie. Według Tomasza Włodarczyka z „Meczyków” PZPN ugiął się pod presją kibiców Legii Warszawa. Taka decyzja nie do końca wszystkim się spodobała. Przypomnijmy, że rok temu fani Lecha Poznań nie weszli na stadion z flagami, mimo długich negocjacji. Federacji zarzuca się brak konsekwencji.

– Ogon kręci psem – zareagował jeden z fanów na tę decyzję.

– Niby fajnie, ale jak widać sprawiedliwości to nie ma – dodał inny kibic.

Źródło: Meczyki.pl, Interia

Krzysztof Stanowski o odejściu Marka Papszuna z Rakowa Częstochowa: „Nie otrzymał takich transferów, na jakie liczył”

 

Krzysztof Stanowski wypowiedział się na temat Marka Papszuna. Dziennikarz uważa, że koniec pracy trenera w Rakowie Częstochowa jest podyktowany kwestią braku odpowiednich transferów do klubu.

Pożegnanie z mistrzostwem

Raków Częstochowa pewnie zmierza po swoje pierwsze mistrzostwo Polski w historii. Medaliki najprawdopodobniej już za tydzień będą mieli okazję świętować triumf w Ekstraklasie. Choć klub odnosi sukcesy, to z Częstochowy odejdzie jeden z jego ojców – Marek Papszun.

Służba wojskowa przekreśli transfer lidera Napoli? Powołanie do armii jest nieuniknione [CZYTAJ]

Następcą szkoleniowca będzie Dawid Szwarga. Na razie nie wiadomo, dlaczego Papszun zdecydował się nie przedłużać umowy z klubem zarządzanym przez Michała Świerczewskiego. Wielu dziennikarzy przypuszczało, że chodzi o kwestie rodzinne. Nieco innego zdania jest Krzysztof Stanowski.

– Pomału dowiadujemy się, dlaczego Marek Papszun zdecydował się na rozstanie z Rakowem Częstochowa. Tu sprawa jest prosta – nie otrzymał takich transferów, na jakie liczył. Budżet płacowy został już mocno wydrenowany, a trener chciałby to drenować dalej – powiedział dziennikarz w programie „Stan Futbolu”.

Źródło: Stan Futbolu, Transfery.info

Jarosław Niezgoda z bramką i asystą przeciwko Orange County SC. „Prawdopodobnie najlepszy mecz Polaka w tym sezonie” [WIDEO]

 

Jarosław Niezgoda zaliczył imponujący występ przeciwko Orange County SC. Jego Portland Timbers ograło wspomnianą drużynę 3:1, a Polak strzelił bramkę oraz zanotował asystę.

Dobry mecz Polaka

Jarosław Niezgoda zameldował się na boisku w 34. minucie. Polak trzy minuty po wejściu na murawę zanotował asystę. W doliczonym czasie gry dorzucił trafienie. Eksperta od amerykańskiej piłki, Katarzyna Przepiórka oceniła występ Jarosława Niezgody, jako jego najlepszy mecz w tym sezonie.

Rząd dofinansuje budowę stadionu Ruchu. Premier spotkał się z prezydentem miasta i prezesem klubu [CZYTAJ]

Źródło: Twitter

Rząd dofinansuje budowę stadionu Ruchu. Premier spotkał się z prezydentem miasta i prezesem klubu

 

Ruch Chorzów aktualnie rozgrywa swoje mecze na stadionie Piasta Gliwice z uwagi na niespełnienie warunków licencyjnych obiektu przy ulicy Cichej (obecnie trwa tam rozbiórka – przyp. red.). W związku z tym klub chciałby, aby miasto rozpoczęło budowę nowej areny. Premier Mateusz Morawiecki zobowiązał się do dofinansowania tej inwestycji.

Rząd dofinansuje budowę stadionu Ruchu

Szef rządu spotkał się z prezydentem Chorzowa, aby omówić kwestię stadionu Ruchu. Premier Mateusz Morawiecki zapewnił o dotacji w wysokości 50% na budowę nowego obiektu przy ulicy Cichej.

Paweł Raczkowski przerwał milczenie. „Nagranie to jedna wielka manipulacja” [CZYTAJ]

– Szef rządu zapewnił o wsparciu ze środków rządowych budowy nowego stadionu przy Cichej 6. Mówimy o dotacji na poziomie 50 procent wartości inwestycji – napisano w komunikacie opublikowanym przez UM w Chorzowie.

Ruch Chorzów jest na dobrej drodze do Ekstraklasy. Niebiescy zajmują drugie miejsce w pierwszej lidze. Ekipa z Chorzowa ma przewagę dwóch punktów nad trzecią Wisłą Kraków i czwartą Termalicą.

Źródło: Mateusz Morawiecki, Urząd Miejski w Chorzowie

Polski kibic wynagrodzony przez Atletico. Otrzymał zaproszenie na strefę VIP [WIDEO]

Podczas meczu FC Barcelony z Atletico (1:0) doszło do sprzeczki z udziałem polskiego kibica Los Colchoneros. Klub z Madrytu postanowił go po tym wynagrodzić. Sympatyk Atletico o imieniu Konrad otrzymał zaproszenie na mecz w strefie VIP.

Sprzeczka na Spotify Camp Nou

Podczas spotkania FC Barcelony z Atletico na stadionie doszło do małej sprzeczki. Polski kibic Los Colchoneros, Konrad wywiesił flagę klubu, z którym sympatyzuje. To nie spodobało się jednemu z katalońskich fanów, który zerwał proporczyk Polaka.

Nowy trener Rakowa Częstochowa o ciągłości projektu. „Ta tożsamość zostanie zachowana” [CZYTAJ]

Na sytuację postanowiło zareagować Atletico. Klub zaprosił polskiego kibica na mecz z Mallorcą. Konrad ma przylecieć na to spotkanie do Madrytu, aby obejrzeć je z perspektywy sektora VIP na Wanda Metropolitano.

Źródło: Twitter

Właściciel Motoru Lublin znów na świeczniku. Tym razem przyłapano go na hipokryzji

 

Zbigniew Jakubas udzielił wywiadu Markowi Wawrzynowskiemu z Przeglądu Sportowego Onet. Właściciel Motoru Lublin w rozmowie narzekał na stan polskiej piłki oraz publiczne dofinansowania klubów.

Jakubas zakręcił się we własnych słowach

O Zbigniewie Jakubasie było niedawno głośno z uwagi na kuriozalną sytuację z Motoru Lublin. Przypomnijmy, że trener Goncalo Feio uderzył tacą prezesa Pawła Tomczyka, rozcinając mu łuk brwiowy. Jak zareagował właściciel klubu? Pożegnał się z prezesem, a portugalski szkoleniowiec dalej prowadzi drużynę.

Tym razem miliarder wypowiedział się na temat stanu polskiej piłki. Zbigniew Jakubas skrytykował politykę niektórych polskich klubów, które są dofinansowane z publicznych pieniędzy. Jako przykład podaje Zagłębie Lubin.

– Problemem, na który chciałabym też zwrócić uwagę, jest finansowanie niektórych klubów przez państwowe spółki. KGHM wydaje rocznie 21 mln zł na Zagłębie Lubin, które od kilku lat ledwo utrzymuje się w Ekstraklasie. Jest to marnotrawienie publicznych pieniędzy. W tym samym czasie Warta bez takich środków i z budżetem niewspółmiernie niższym jest w czołówce tabeli. Uważam, że nie powinno być bezpośredniego finansowania klubów przez państwowe spółki. Powinien być stworzony fundusz, z którego sposób przejrzysty byłyby finansowane wszystkie kluby Ekstraklasy, a być może częściowo też niższych lig – powiedział biznesmen w rozmowie z Markiem Wawrzynowskim.

Rafał Gikiewicz odpowiedział na słowa Kamila Grabary. „Stroszenie piórek w mediach. Nic więcej” [CZYTAJ]

– Moją bolączką są duże koszty funkcjonowania klubu, jak na 2. ligę. Są kluby, które grają z budżetem trzykrotnie niższym na porównywalnym z nami poziomie. Warunki, które stworzyłem klubowi, traktuję jako inwestycję w rozwój sportowy, który wyniesie ten klub na wyższy poziom piłkarski i na to potrzeba czasu. Mecz z Rakowem pokazał nam, ile mamy jeszcze do zrobienia. Poza finansowaniem Akademii, w którą włożyłem do tej pory 26 mln zł własnych środków i dodam, że nie dostałem jak dotąd żadnego dofinansowania, dokładam do Motoru 4 mln zł rocznie. Za każdy razem, gdy nie awansujemy, te 4 mln są stracone – dodał Jakubas.

Portal „Weszło” szybko wytknął właścicielowi Motoru Lublin hipokryzję (w sprawie pobierania publicznych pieniędzy – przyp. red.). Dziennikarze wspomnianego serwisu zarzucają biznesmenowi, że miasto Lublin w 2021 roku zainwestowało w klub więcej pieniędzy niż właściciel.

Źródło: Przegląd Sportowy Onet

Rafał Gikiewicz odpowiedział na słowa Kamila Grabary. „Stroszenie piórek w mediach. Nic więcej”

 

Rafał Gikiewicz skomentował słowa Kamila Grabary z przeszłości. – Odbieram tę wypowiedź jako takie stroszenie piórek w mediach. Nic więcej – powiedział bramkarz Augsburga.

Konflikt Gikiewicza z Grabarą?

Kamil Grabara publicznie skrytykował Rafała Gikiewicza w wywiadzie dla „Foot Trucka”. Bramkarz FC Kopenhagi otwarcie nazwał byłego piłkarza Unionu Berlin „wkur***jącym”.

– Ja mogę być wk**wiający. Ale on jest pięć razy bardziej. To jest ten problem. Nie mam nic do tego gościa, ale on jest wszędzie zapraszany, może dla beki albo dla kontrowersji. Szkoda mi go trochę, to jest dorosły facet, on powinien inaczej patrzeć na świat. Gdyby stanął tu teraz Rafał Gikiewicz i Dawid Kownacki… Gdyby o mnie mówił takie rzeczy, to mógłby dostać w tubę. On sam sobie robi krzywdę – mówił w 2021 roku Kamil Grabara.

Poznaliśmy ceny biletów na mecz Polska-Niemcy. Kolejna podwyżka wprowadzona przez PZPN [CZYTAJ]

Dariusz Tuzimek podczas rozmowy z Rafałem Gikiewiczem zapytał go, czy wyobraża sobie wspólny pobyt na zgrupowaniu z młodszym od siebie Kamilem Grabarą. Bramkarz Augsburga przyznał, że nie miałby problemu z obecnością zawodnika Kopenhagi.

– Widocznie chłopak ma dobre ubezpieczenie, skoro tak mówi. Ja na pewno ludzi nie biję, zresztą rękami zarabiam na życie, muszę je szanować. Uważam, że człowiek inteligentny jest w stanie załatwić każdy spór bez bójki. Odbieram tę wypowiedź jako takie stroszenie piórek w mediach. Nic więcej. Ja w ogóle nie znam Grabary osobiście, ale nie mam z nim żadnego problemu. Na pewno na treningu nie będę w niego kopał piłek po złości, nie ma obawy. Na zgrupowaniu robiłbym wszystko, żeby on się dobrze czuł na treningu i żebyśmy wykonywali polecania trenera. Tak widzę swoją rolę w drużynie – powiedział „Giki” w rozmowie z portalem „WP Sportowe Fakty”.

Źródło: Foot Truck, WP Sportowe Fakty

Patryk Klimala tłumaczy się ze swojego gestu po bramce. „Chciałem tylko pozdrowić naszych fanów”

 

Podczas sobotniego spotkania ligi izraelskiej doszło do kontrowersyjnej sytuacji z udziałem polskiego napastnika. Patryk Klimala po strzelonej bramce wykonał gest, który bardzo przypomina salut rzymski. Zawodnik od razu po spotkaniu uciął spekulacje o faszystowskich poglądach.

Zamieszanie w Izraelu

Patryk Klimala broni barw izraelskiego Hapoelu Beer Szewa. Polski napastnik zdobył bramkę w sobotnim meczu przeciwko Hapoelowi Jerozolima (jego drużyna wygrała 2:1 – przyp. red.). Jednak to nie bramka, a cieszynka po niej znalazła się na ustach kibiców.

Roman Kosecki broni syna. „Kuba by sobie spokojnie poradził w ekstraklasie” [CZYTAJ]

Polak po trafieniu do siatki rywali zwrócił się w stronę kibiców i wykonał gest przypominający salut rzymski. Zachowanie Klimali szeroko komentowano w Polsce i Izraelu. Piłkarz niedługo po meczu odniósł się do całej sytuacji za pomocą mediów społecznościowych.

– Mój gest został całkowicie niezrozumiany. Jako Polak, który szanuje historię obu krajów, nigdy bym nawet nie pomyślał o wykonywaniu nazistowskiego pozdrowienia. Mieszkając w Polsce, odwiedziłem obóz Auschwitz-Birkenau i w pełni zdaję sobie sprawę z wagi i historii żydowskiego dziedzictwa. Po moim golu chciałem tylko pozdrowić naszych fanów – napisał Polak.

Źródło: Twitter

Piłkarz z drugiej ligi francuskiej na oku Lecha Poznań. 27-latek miałby wzmocnić formację pomocników w drużynie Kolejorza

 

Według doniesień portalu „TVP Sport” Sebastien Salles-Lamonge znalazł się na celowniku Lecha Poznań. Skrzydłowy francuskiej Bastii miałby wzmocnić linię pomocy w drużynie Johna van den Broma.

Francuz na oku Kolejorza?

Lech Poznań rozpoczyna przygotowania do następnego sezonu. Władze mistrzów Polski nie zamierzają poprzestać na jednorazowym sukcesie w Europie. Działacze z Poznania planują wzmocnienie kadry.

Według doniesień serwisu „TVP Sport” na celowniku Kolejorza znalazł się Sebastien Salles-Lamonge. 27-latek jest obecnie związany z drugoligową Bastią. Pomocnik w przeszłości bronił barw młodzieżowej reprezentacji Francji. Piłkarz może grać na pozycji „numer 10” lub na obu skrzydłach.

Bogusław Leśnodorski o sukcesie Lecha w Europie. „Należę do grupy, która nie bardzo poważa Ligę Konferencji” [CZYTAJ]

Jego umowa z drugoligowcem obowiązuje do końca czerwca 2023 roku. Po zakończeniu sezonu będzie mógł dołączyć do nowego zespołu na zasadzie wolnego transferu. Według „TVP Sport” Kolejorz jest jednak tylko jedną z opcji dla Francuza. Jego usługami ma być również zainteresowane En Avant Guingamp.

27-latek wystąpił w tym sezonie w 34 spotkaniach. Jego bilans z tego okresu to 3 trafienia oraz 4 asysty. Portal transfermarkt.de wycenia Francuza na 900 tysięcy euro.

Źródło: TVP Sport

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.