Polscy sędziowie dostaną podwyżki. PZPN podjął decyzję

Polscy sędziowie piłkarscy z najwyższych szczebli rozgrywkowych będą mogli liczyć na podwyżki swoich wynagrodzeń. Decyzję w tej sprawie podjął PZPN podczas posiedzenia zarządu.

Wynagrodzenie sędziów piłkarskich w Polsce jest zależne od poziomu rozgrywkowego. Do tej pory w przypadku Ekstraklasy sędzia główny za jeden mecz mógł liczyć na zarobek rzędu 3600 zł, sędzia asystent 2000 zł, a sędzia techniczny 600 zł. Dla arbitrów I ligi były to kolejno: 1900 zł, 1000 zł i 400 zł. W II lidze kwoty były następujące: 1200 zł, 700 zł, 250 zł. Z kolei w rozgrywkach III ligi sędzia główny mógł zarobić 550 zł, a sędzia asystent 450 zł.

Jak informuje „Piłka Nożna”, PZPN przewidział podwyżki dla sędziów. Decyzja miała zostać podjęta w ubiegłym tygodniu podczas posiedzenia zarządu. Płace sędziów mają wzrosnąć o 17%. W związku z tym ryczałt w przypadku sędziego głównego Ekstraklasy wyniesie około 4200 zł. Podwyżka obowiązuje w rozgrywkach organizowanych przez PZPN.


źródło: Piłka Nożna, PZPN

fot. Kacper Polaczyk/Polczyk FOTO

Łukasz Piszczek wrócił do gry po długiej kontuzji. „Dalej z pokorą pracuję”

Łukasz Piszczek wrócił do pełni zdrowia po 14-miesięcznej kontuzji. Były reprezentant Polski zagrał w sparingu LKS Goczałkowice-Zdrój.

Po sezonie 2020/2021 Łukasz Piszczek zakończył swoją grę na najwyższym piłkarskim poziomie. 66-krotny reprezentant Polski nie zamierzał jednak definitywnie żegnać się z piłką. Po zakończeniu przygody w Borussii Dortmund Piszczek wrócił do rodzinnych Goczałkowic. Były reprezentant Polski zasilił szeregi LKS Goczałkowice-Zdrój.

Kontuzja Piszczka

Po kilku miesiącach gry w III lidze Łukasz Piszczek nabawił się kontuzji. Doszło do tego w listopadzie 2021 roku. Od tamtej pory nie zagrał w żadnym meczu swojego klubu. Pomimo przedłużającej się rehabilitacji 37-latek nie postanowił się poddać. W miniony weekend wrócił do gry.

Powrót do zdrowia

Łukasz Piszczek zdołał już uporać się z dotychczasowymi problemami zdrowotnymi. 37-latek wrócił na boisko po 14-miesięcznej przerwie. W minioną sobotę wziął udział w sparingowym meczu LKS Goczałkowice-Zdrój – Drama Zbrosławice. Zespół byłego reprezentanta Polski wygrał 3:0.

– W sobotę miałem przyjemność znowu pojawić się na boisku. 14 miesięcy trwał mój rozbrat z boiskiem, doceniam każdą kolejną minutę, którą mogę na nim spędzić – napisał na swoim Facebooku Łukasz Piszczek.

– Jedocześnie dalej z pokorą pracuję, aby jak najdłużej wytrwać na zielonej murawie, ponieważ uraz z jakim się mierzyłem nie był i nie jest łatwy do okiełznania – dodał piłkarz LKS Goczałkowice-Zdrój.

Arkadiusz Milik doznał kontuzji. Polak nie dokończył meczu w Serie A

Arkadiusz Milik nie zdołał dokończyć niedzielnego meczu Juventusu. Polski napastnik doznał kontuzji i przedwcześnie opuścił boisko.

W niedzielę Juventus Turyn rozgrywał swój kolejny mecz w Serie A. W spotkaniu 20. kolejki ligi włoskiej Stara Dama mierzyła się na własnym obiekcie z Monzą. Niespodziewanie zwycięsko z tego starcia wyszedł beniaminek Serie A. Monza wygrała 2:0.

W barwach Juventusu jak zwykle wystąpiło dwóch Polaków. Wojciech Szczęsny rozegrał pełne 90 minut w bramce Starej Damy. Z kolei Arkadiusz Milik pojawił się na boisku dopiero w 58. minucie gry. Dla napastnika spotkanie zakończyło się przedwcześnie.

Kontuzja Milika

Mimo że Arkadiusz Milik pojawił się na boisku dopiero w drugiej połowie, to nie zdołał on dokończyć meczu. Wpływ na to miała kontuzja, której nabawił się Polak. Ostatnie kilka, kilkanaście minut Juve musiało sobie radzić w „10”, gdyż trener Allegri wykorzystał wszystkie możliwe zmiany.

Po meczu Massimiliano Allegri odsłonił kulisy kontuzji Arkadiusza Milika. Jak się okazało, Polak poczuł ból podczas oddawania strzału. Problem zdrowotny Polaka dotyczył jego lewego uda.

Robert Lewandowski nie chce grać z Ferranem Torresem? „Jest nim zmęczony”

Relacje Roberta Lewandowskiego z Ferranem Torresem nie należą do najlepszych. Tak przynajmniej wynika z relacji hiszpańskich dziennikarzy. Ich zdaniem Polak jest zmęczony grą swojego kolegi z zespołu.

Od tego sezonu Robert Lewandowski jest piłkarzem FC Barcelony. Polski napastnik szybko wkomponował się do zespołu Xaviego. Praktycznie z miejsca stał się kluczowym piłkarzem Blaugrany. Szacunek budzą statystyki 34-latka. Rozegrał on do tej pory w bordowo-granatowych barwach 24 mecze, w których strzelił 22 bramki i zanotował do tego 5 asyst.

Zdecydowanie gorzej w tym sezonie poczyna sobie Ferran Tores. W tym sezonie 22-latek nie może liczyć na pewne miejsce w podstawowym składzie Barcy. Nie ma się co dziwić Xaviemu, że nie stawia na Ferrana, gdyż nie radzi on sobie najlepiej. W 23 meczach tego sezonu zdobył 5 bramek i zanotował 1 asystę. Poza tym jego gra pozostawia wiele do życzenia.

Hiszpańskie media snują teorię o negatywnym nastawieniu do Ferrana Torresa innych piłkarzy Barcy. Jednym z nich ma być Robert Lewandowski. „El Nacional” pisze, że Polak jest zmęczony słabą grą Ferrana.

– Robert Lewandowski jest nim zmęczony i jego ciągłymi stratami piłek. Nie rozumieją się na boisku. Lewandowski poprosił Xaviego, by nie wychodził z Torresem w pierwszej „11” – pisze „El Nacional” cytowany przez „TVP Sport”.


źródło: tvp sport

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.