Santos zapytał, czy Lewandowski ma osobistego masażystę. Wcześniej nie podobała mu się taka współpraca z Cristiano Ronaldo

Fernando Santos rozpoczyna pracę w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Jedno z pierwszych pytań w rozmowie z pracownikami PZPN dotyczyło Roberta Lewandowskiego.

Nowym selekcjonerem reprezentacji Polski został Fernando Santos. Doświadczony trener zastąpił na tym stanowisku Czesława Michniewicza. 68-latek został zaprezentowany przez Cezarego Kuleszę 24 stycznia. Pracę rozpoczął jednak dopiero w tym tygodniu.

Santos już w Polsce

Po objęciu stanowiska selekcjonera reprezentacji Polski i po podpisaniu kontraktu Fernando Santos udał się na urlop. 68-latek pracę w nowej roli miał zacząć w tym tygodniu. Do Polski, wraz ze swoimi asystentami, przyleciał we wtorek. Były selekcjoner reprezentacji Portugalii przeprowadził już pierwsze rozmowy z pracownikami PZPN.

Pytanie o Lewandowskiego

Robert Błoński, dziennikarz „Przeglądu Sportowego” zdradził kulisy jednej z dzisiejszych rozmów na linii Santos-PZPN. Po przybyciu do Polski Portugalczyk miał zapytać o to, czy Robert Lewandowski posiada w reprezentacji osobistego masażystę. Pytanie wynikało z faktu, że takiego człowieka w reprezentacji Portugalii miał Cristiano Ronaldo. Taka współpraca nie podobała się portugalskiemu trenerowi.

Piłkarze tych narodowości średnio zarabiają najwięcej w ligach TOP 5. Polacy daleko poza czołówką

Serwis „OffThePitch” opublikował raport dotyczący średnich zarobków piłkarzy w ligach TOP 5 z podziałem na narodowość. Jak się okazuje, na najwyższe przeciętne wynagrodzenie mogą liczyć Belgowie.

W swoim raporcie serwis „OffThePitch” uwzględnił piłkarzy grających w ligach TOP 5. Dokonano podziału ze względu na narodowość. Większa liczba zawodników, nie zawsze przekładała się na wyższe przeciętne wynagrodzenie. W tym zestawieniu bardziej istotna była jakość, aniżeli ilość. Najwięcej swoich przedstawicieli w ligach TOP 5 ma Francja (375), jednak pod względem średniego wynagrodzenia kraj ten wygląda bardzo blado.

Na czele zestawienia znalazła się Belgia, która ma 41 piłkarzy grających w ligach TOP 5. Piłkarze tej narodowości, którzy grają w ligach TOP 5, zarabiają średnio nieco ponad 4 miliony euro. Na drugim miejscu jest Brazylia, która w czołowych ligach ma 94 reprezentantów (niespełna 4 miliony euro), a podium uzupełnia Anglia (ok. 3,5 miliona euro). Łącznie w ligach TOP 5 gra aż 196 Anglików.

Polska znajduje się na 23. miejsce w zestawieniu. W ligach TOP 5 gra łącznie 45 polskich piłkarzy (10 w Bundeslidze, 1 w La Liga, 8 w Ligue 1, 6 w Premier League, 20 w Serie A). Zarabiają oni średnio niespełna 1,9 miliona euro.

Jeśli chodzi o piłkarzy reprezentujących kraje z lig TOP 5, to najlepiej wypada wspomniana wcześniej Anglia (ok, 3,5 miliona euro). Druga jest Francja, której piłkarze zarabiają przeciętnie ok. 1,8 miliona euro. W ogólnym rankingu Francja jest 24. Tuż za Francuzami są Niemcy, którzy zarabiają niewiele mniej. Piłkarze z Hiszpanii zarabiają średnio ok. 1,77 miliona euro. Z krajów z lig TOP 5 najmniej zarabiają Włosi – niecałe 1,6 miliona euro. Niskie pozycje tych krajów wynikają przede wszystkim z faktu, że kluby z lig TOP 5 często stawiają na rodzimych piłkarzy, którzy albo dopiero wkraczają w seniorską piłkę, albo ich poziom, a zarazem wynagrodzenie, jest niższy niż obcokrajowców.

Dramatyczne wyznanie polskiego piłkarza grającego w Turcji. „Przeszło mi przez myśl, że nadszedł mój czas”

Turcja walczy z negatywnymi skutkami ostatniego trzęsienia ziemi. Z każdą godziną rośnie liczba zgonów spowodowanych tą tragedią. Swoją perspektywę na łamach „Przeglądu Sportowego” przedstawił Michał Nalepa, piłkarz grający w Turcji.

W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do ogromnej katastrofy w Turcji oraz Syrii. W obu krajach doszło do silnego trzęsienia ziemi o magnitudzie ok. 7,8. Obecnie trwają akcje poszukiwań zaginionych osób. Tylko w Turcji liczba osób śmiertelnych przekroczyła już 7 tysięcy. Wiele państw, w tym Polska, wysłało pomoc w związku z tą katastrofą.

W najbliższych dniach Turcja będzie walczyć ze skutkami trzęsienia ziemi. Tego zjawiska doświadczyli także polscy piłkarze grający w tureckich klubach. Jednym z nich jest Michał Nalepa, który na co dzień występuje w Sakaryasporze. Polski piłkarz w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” opisał to, co się ostatnio wydarzyło.

– Szczerze mówiąc, był moment, kiedy przeszło mi przez myśl, że nadszedł mój czas i że za młody jestem… Drgania trwały jakieś 20 sekund, łóżko pod nami dosłownie tańczyło, szafa cała drżała – opowiedział Michał Nalepa.

– Nie wiem, co będzie dalej. Nasze rozgrywki być może będą odwołane, bo Turcja jest w żałobie. W poniedziałek mieliśmy wolne, a dziś mamy się stawić w klubie, ale bardzo możliwe, że nie na trening, tylko żeby włączyć się w pomoc ofiarom trzęsienia ziemi. W tym momencie są ważniejsze rzeczy niż sport – podkreślił 27-latek.

– Powiem szczerze, że zachowujemy spokój. Staram się o tym nie myśleć, co z nami będzie. Nie ma co się załamywać. Musimy po prostu być czujni. Niestety, nie da się przewidzieć, kiedy cokolwiek może się stać. Nikt tego nie wie, trzeba być gotowym – dodał Nalepa.

Michał Nalepa jest piłkarzem Sakaryasporu od lipca 2022 roku. Wraz ze swoim klubem występuje na zapleczu tureckiej ekstraklasy. W tym sezonie w rozgrywkach ligowych rozegrał 19 spotkań, w których zdobył 1 bramkę i zanotował 8 asyst.


źródło: Przegląd Sportowy

Klub z Bundesligi poważnie zainteresowany Kacprem Tobiaszem. Legia chce pobić rekord transferowy

Pewien klub z Bundesligi uważnie śledzi poczynania Kacpra Tobiasza. Bramkarza Legii śledzą także kluby z Włoch, czy Anglii. Władze Legii liczą na pobicie klubowego rekordu transferowego.

Kacper Tobiasz zadebiutował w pierwszej drużynie Legii Warszawa 24 lipca 2021 roku. Do wyjściowego składu Legii na stałe przebił się jednak dopiero w tym sezonie. W trwającym sezonie PKO BP Ekstraklasy 20-latek wystąpił we wszystkich 19 meczach. 7-krotnie udało mu się zachowywać czyste konto.

Wartość Tobiasza

Obecnie Kacper Tobiasz jest wyceniany przez portal „Transfermarkt” na 1,5 miliona euro. Jeśli jednak dalej będzie się on rozwijał w dotychczasowym tempie, to jego wartość rynkowa również powinna rosnąć. Jeśli rozwój piłkarza pójdzie zgodnie z planem, to transfer za granicę będzie nieunikniony.

Wolfsburg obserwuje Tobiasza

Jak informuje Sebastian Staszewski z „Interii”, Kacpra Tobiasza obserwują klubu z Włoch i Anglii. Najpoważniejsze zainteresowanie wyraża jednak niemiecki VfL Wolfsburg. Przedstawiciele tego klubu monitorują sytuację polskiego bramkarza od kilku miesięcy. Podczas ostatniego meczu Legii na trybunach pojawił się trener bramkarzy Wolfsburga, który obserwował Tobiasza w akcji.

Rekord transferowy

Jak już wspomnieliśmy, obecnie Kacper Tobiasz jest wyceniany na 1,5 miliona euro. Mimo to Legia otrzymywała już oferty za swojego wychowanka w granicach 3-4 milionów euro. „Interia” informuje jednak, że Legia oczekuje za Tobiasza dwukrotnie wyższej kwoty. Klub marzy o pobiciu rekordu transferowego. Rekord transferowy Legii to 7 milionów euro za Radosława Majeckiego. 5,5 miliona euro wpłynęło do kasy warszawskiego klubu za transfery Sebastiana Szymańskiego i Michała Karbownika.


źródło: interia

Problemy z dostępnością biletów na mecz Czechy-Polska. Wejściówki zostały wyprzedane w kilka sekund

Bilety na mecz Czechy-Polska dla polskich kibiców zostały wyprzedane w kilka sekund. W procesie sprzedaży pojawił się problem tzw. „koników”, którzy wykorzystują błędy w systemie, by błyskawicznie kupić bilety, a następnie sprzedać je po zawyżonych cenach. O tym procederze opowiedział Jakub Kwiatkowski na łamach „Weszło”.

W marcu reprezentacja Polski rozegra pierwsze mecze w ramach eliminacji do EURO 2024. Podczas najbliższego zgrupowania Biało-Czerwoni rozegrają dwa mecze. Na inaugurację Polacy zagrają na wyjeździe z Czechami. Następnie podopieczni Fernando Santosa podejmą u siebie Albanię.

Bilety na mecz z Czechami

Mecz Czechy-Polska zostanie rozegrany w Pradze. Stadion, na którym zostanie rozegrany mecz, może pomieścić około 19 tysięcy kibiców. Polakom przysługiwała pula biletów wynosząca 5% całkowitej pojemności stadionu. Daje to około 950 wejściówek dla kibiców z Polski. Jak poinformował PZPN, w pierwszych godzinach sprzedaży biletów zainteresowanie ich kupnem wyrażało około 20 tysięcy osób.

Problemy z biletami

W związku z małą pulą biletów na to spotkanie, PZPN zdecydował się wprowadzić limit zakupu dwóch biletów na jedną osobę. Niestety, na nic to się zdało. Wejściówki zostały wykupione po kilku sekundach. W głównej mierze jest to sprawka tzw. „koników”, którzy wykorzystują błędy w systemie i błyskawicznie kupują bilety, a następnie sprzedają je po zawyżonych cenach przez nieoficjalne kanały dystrybucji.

To, co się stało, było do przewidzenia już miesiąc temu. Zainteresowanie meczem było bardzo dużo, a biletów otrzymaliśmy niewiele. W tej sytuacji nic się nie zmienia. Popyt jest większy niż podaż. Osoby, którym się nie udało, mogą czuć się rozczarowane, co pozostaje zrozumiałe, bo mecz jest blisko, atrakcyjny, w pięknej lokalizacją, jaką jest Praga – wyjaśnił Jakub Kwiatkowski na łamach „Weszło”.

–  Przy każdym meczu rozmawiamy o tym samym. Koniki były, są i będą. Teraz nie stoją pod stadionami, tylko przeniosły się do Internetu. Nie jesteśmy w stanie z tym walczyć. Za każdym razem, gdy zgłaszamy to do prokuratury, otrzymujemy informację, że nie jesteśmy stroną pokrzywdzoną w tym procederze. Pokrzywdzony jest kibic, który nie może kupić wejściówki – powiedział rzecznik prasowy PZPN.


źródło: Weszło

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.