Cezary Kulesza podsumował wybory w PZPN. „Wybiera sala, a nie ja” [WIDEO]

Cezary Kulesza spełnił w poniedziałek najważniejszy cel – został ponownie wybrany prezesem PZPN. Nie spełnił jednak swoich pozostałych założeń. O szczegółach opowiedział na antenie „Kanału Sportowego”.

Poniedziałkowe wybory w PZPN nie przyniosły większych niespodzianek. Cezary Kulesza został wybrany prezesem na drugą kadencję do 2029 roku. Trudno było oczekiwać innego rezultatu, gdyż był jedynym kandydatem.

„Sala wybiera, a nie ja”

Nie wszystko poszło jednak zgodnie z planem nowego-starego prezesa. Delegaci nie poparli kandydatów na wiceprezesów, których rekomendował Kulesza. W zarządzie zasiądzie tym samym ośmiu przedstawicieli klubów.

Na łamach „Kanału Sportowego” działacz skomentował poniedziałkowe wybory. Zaznaczył, że jest gotowy na współpracę z nowymi członkami zarządu.

– Widzimy, że to sala wybiera, a nie ja. Każdy miał prawo demokratycznie oddać głos i to zrobił. Sala wybrała prezydium, zarząd i Komisję Rewizyjną – zaznaczył.

– Pogratulowałem nowym osobom, które weszły do zarządu. Teraz zostaje tylko to, aby częściej się spotykać, rozmawiać, by nasza piłka szła w dobrym kierunku – dodał.

– Nie chcę oceniać swojego wyniku. Był pewnie wyższy, bo byłem sam. Gdyby było dwóch kandydatów, to wynik byłby pewnie niższy – podsumował.

Źródło: Kanał Sportowy

Cezary Kulesza nie uzyskał pełnego poparcia. Wiadomo, ile głosów zdobył w wyborach

Tu nie mogło być żadnego zaskoczenia. Cezary Kulesza został wybrany prezesem PZPN na drugą kadencję. Wiadomo jednak, że nie każdy na niego głosował.




Wybory w Polskim Związku Piłki Nożnej były formalnością. Cezary Kulesza był jedynym kandydatem na prezesa. Bez żadnej konkurencji nie miał najmniejszych problemów z wygraną i przyklepaniem drugiej kadencji.

Nie każdy głosował

Kuleszy było potrzebne 60 ze 118 głosów, aby uzyskać reelekcję. W sumie uzyskał 98 głosów. Siedmiu elektów było przeciwko, zaś jedenastu wstrzymało się od głosowania.

Druga kadencja Kuleszy potrwa do 2029 roku. Po niej nie będzie miał możliwości ubiegania się o kolejną.

Nie będzie hitowego transferu Legii Warszawa. Ianis Hagi zdecydował

Ianis Hagi nie trafi do Legii Warszawa. Rumuński piłkarz odrzucił ofertę od polskiego klubu. Jego celem ma być wyjazd do jednej z topowych lig.




Legia wciąż szuka wzmocnienia ofensywy. Jednym z głównych celów „Wojskowych” miał być Ianis Hagi, czyli syn legendarnego Gheorghe’a. Od kilku dni mówiło się o możliwym transferze z udziałem zawodnika.

Koniec negocjacji

Teraz pojawiły się nowe informacje, według których Hagi jednak nie trafi do Legii. Jak podaje portal digisport.ro, celem młodego zawodnika jest transfer do jednej z topowych lig. Odrzucił ofertę z Łazienkowskiej i obecnie prowadzi negocjacje z inną drużyną.




W tej kwestii raczej nie dojdzie już do żadnego zwrotu akcji. Legia musiałaby liczyć na niemały cud.

Mateusz Klich wyśmiewa PZPN. „Tak bez niczego se usiedli?”

Mateusz Klich wbił bardzo bezpośrednią szpilkę w PZPN. Nawiązał do słynnej wypowiedzi Cezarego Kuleszy.




Reprezentacja Polski w czerwcu przegrała bardzo ważny mecz z Finlandią w eliminacjach mistrzostw świata. Dodatkowo obecnie nie ma selekcjonera. Do dymisji po zgrupowaniu podał się Michał Probierz.

„Tak bez niczego?”

W złej kondycji znajduje się także młodzieżowa piłka reprezentacyjna. Kadra U21 prowadzona przez Adama Majewskiego odpadła z Euro po trzech porażkach. W fazie grupowej pokonała ich Gruzja (1-2), Portugalia (0-5) i Francja (1-4).

Cały turniej wygrała młodzieżowa kadra Anglii. „Synowie Albionu” w finale pokonali 3-2 Niemców po dogrywce. Potwierdzili tym samym, że mogą być spokojni o przyszłość. Podkreślił to także Jarosław Koliński z „Przeglądu Sportowego”.




– Anglicy uznali jakieś 15 lat temu, że dość upokorzeń. Usiedli, opracowali reformy szkolenia i wybudowali narodowy ośrodek treningowy. Efekt? 13 finałów imprez różnych kategorii wiekowych i 10 triumfów. A teraz pomyślmy co przez ostatnich 15 lat zrobiono w PZPN – napisał.

Na ten tweet odpowiedział Tomasz Urban, kąśliwie podgryzając PZPN. Mniej subtelny był Mateusz Klich, który wbił bardzo bezpośrednią szpilkę w federację.

– W PZPN po prostu usiedli. I tyle – napisał Urban.

– Ale że tak bez niczego se usiedli? – dorzucił Klich, nawiązując do wypowiedzi Cezarego Kuleszy.

„Na poważnie dopiero we wtorek”. Nowe informacje w kwestii nowego selekcjonera

Tomasz Włodarczyk przekazał nowe informacje w kwestii poszukiwania nowego selekcjonera. Cezary Kulesza ma we wtorek wziąć się na poważnie do pracy.




Nadal nie poznaliśmy nazwiska następcy Michała Probierza. Wiadomo, że kadry nie obejmie Maciej Skorża. Obecnie najwięcej mówi się o powrocie Jerzego Brzęczka oraz o zatrudnieniu Jana Urbana.

Koniec czekania

Nazwisko nowego selekcjonera mieliśmy poznać do końca czerwca. Tymczasem Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl przekazał, że Cezary Kulesza ma się na poważnie zająć tematem dopiero we wtorek. Będzie to już po wyborach w PZPN.




– Według mojej wiedzy Kulesza za wybór selekcjonera na poważnie bierze się dopiero we wtorek – przekazał „Włodar”.

– Do tej pory trwała zabawa z mediami, mało rozmów z zainteresowanymi, za kulisami prezes robił dużą politykę – starał się ustalać Radę Nadzorczą Ekstraklasy, bo w niedzielę odbędzie się Walne Zgromadzenia ESA i przygotowywał się do poniedziałkowych wyborów PZPN – dodał.

Nowy selekcjoner będzie mieć od razu trudne zadanie. „Biało-Czerwoni” kolejni mecz rozegrają 4 września z Holandią w ramach eliminacji mistrzostw świata. Następnie rozegrany zostanie mecz z Finlandią.

Podliczono, ile zarobiły kluby na KMŚ. Gigantyczne kwoty, a to jeszcze nie koniec

Klubowe Mistrzostwa Świata wchodzą dziś w decydującą fazę. Zakończyła się już faza grupowa. „The Athletic” podliczył, ile za udział zarobiły dotychczas występujące w USA kluby.




FIFA odmieniła Klubowe Mistrzostwa Świata. Po raz pierwszy turniej został rozszerzony aż do 32 drużyn z całego globu. Zmieniono tym samym jego formułę oraz podniesiono premie za grę.

Olbrzymie pieniądze

Łączna pula nagród do podziału miała wynieść w tym roku około miliard dolarów. Według „The Athletic” już teraz rozdysponowano 741 mln. Jak na razie najwięcej miało przypaść Manchesterowi City – 51,7 mln dolarów. „Obywatele” jako jedyni wygrali wszystkie mecze grupowe.




Na drugim miejscu znalazł się Real Madryt, który zainkasował 48,4 mln. Podium uzupełnia z kolei Bayern Monachium z kwotą 45,1 mln.

Cieszyć może spora premia dla półamatorskiego klubu z Nowej Zelandii – Auckland City. Choć zarobili najmniej na KMŚ, to i tak mówimy o zawrotnej kwocie 4,6 mln dolarów.

Robert Lewandowski poparł kandydaturę Jerzego Brzęczka?! „Podpisał się pod tym”

Jerzy Brzęczek ma być obecnie faworytem Cezarego Kuleszy w kwestii nowego selekcjonera. Marek Koźmiński uważa, że zielone światło na ponowne zatrudnienie szkoleniowca, mógł dać już Robert Lewandowski.




PZPN szuka nowego selekcjonera po rozstaniu z Michałem Probierzem. Jeszcze niedawno głównym kandydatem Cezarego Kuleszy miał być Maciej Skorża. Wiadomo już, że nie uda się go jednak wyciągnąć z Urawy Red Diamonds.

Zielone światło

Media przekonywały, że w obliczu trudności z zatrudnieniem Skorży, faworytem do objęcia reprezentacji będzie Jan Urban lub Nenad Bjelica. Dość niespodziewanie pojawiły się jednak inne informacje. Według „Przeglądu Sportowego Onet”, Kulesza chciałby zatrudnić ponownie Jerzego Brzęczka, którego mieliby wzmocnić Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek.

Dla 54-latka byłoby to drugie podejście do pracy w kadrze. Pełnił tę funkcję w latach 2018-2021, zastępując Adama Nawałkę. Zakończyła się ona po głośnych ośmiu sekundach milczenia Roberta Lewandowskiego po przegranym meczu z Włochami.




Marek Koźmiński uważa, że jeśli pojawiły się pogłoski o powrocie Brzęczka, zielone światło na taki ruch musiał dać właśnie 36-latek. Przypomnijmy, że obecnie „Lewy” zawiesił reprezentacyjną karierę, po tym jak Michał Probierz odebrał mu opaskę kapitańską.

– Najważniejszą sprawą jest teraz ułożenie relacji w zespole. Nowy selekcjoner będzie musiał wykonać wielką pracę w aspekcie psychologicznym. Podoba mi się pomysł z Kubą Błaszczykowskim jako tym, który ma naprawić relacje z Robertem Lewandowskim. Moim zdaniem to jest wykonalne. Obecność Kuby może spoić i poukładać drużynę – ocenił Koźmiński dla „WP Sportowe Fakty”.

– Zakładam też, że skoro pojawiła się taka koncepcja, to prezes musiał skonsultować ten pomysł z Lewandowskim. Zakładam, że jest na to przyzwolenie Roberta, że Lewandowski podpisał się pod tym wariantem obiema rękami – dodał.

Sławomir Peszko wraca do Wieczystej w zupełnie nowej roli! Klub wypuścił oficjalny komunikat

Sławomir Peszko wrócił do Wieczystej Kraków w nowej roli. Były reprezentant Polski został wiceprezesem klubu ds. sportowych. W piątek pojawiło się oficjalne ogłoszenie.




Od 2020 roku, przez kolejne trzy lata, Sławomir Peszko występował w Wieczystej Kraków. Po odwieszeniu butów na kołek przejął stery w klubie jako pierwszy trener. Pracę zakończył w kwietniu bieżącego roku, po poprowadzeniu drużyny w 43 meczach.

Nowa rola

Teraz Wieczysta ogłosiła, że Peszko wróci do klubu w nowej roli. 40-latek został wiceprezesem ds. sportowych beniaminka 1. Ligi. W piątek ogłoszono pojawiło się oficjalne ogłoszenie w tej sprawie.




– Po pięciu latach gry i pracy trenerskiej w żółto-czarnych barwach, Sławomir Peszko staje przed nowym wyzwaniem w Wieczystej Kraków – obejmuje funkcję wiceprezesa ds. sportowych. W nowej roli będzie wspierał klub w budowie zespołu, współpracy ze sztabem oraz dalszym rozwoju sportowym drużyny – napisano w komunikacie.

Ekstraklasa wypłaciła rekordowe pieniądze klubom. Lech Poznań rozbił bank

Ekstraklasa SA wypłaciła klubom pieniądze za poprzedni sezon. Kwoty okazały się rekordowe i były najwyższe w historii. Najwięcej zainkasował z kolei Lech Poznań.

Za nami emocjonujący sezon Ekstraklasy. Mistrzem kampanii 2024/25 został Lech Poznań. Poza gratyfikacją sportową, „Kolejorz” uzyskał spory bonus gotówkowy.




Najwięcej w historii

Ekstraklasa SA co roku rozdziela między klubami pieniądze. Nie inaczej było po zakończeniu ostatniego sezonu. W komunikacie, który opublikowała spółka, poznaliśmy dokładne kwoty, jakie przypadły zespołom.

– Miniony sezon PKO Bank Polski Ekstraklasy był bardzo udany pod względem sportowym i frekwencyjnym. Bardzo nas cieszy, że do tych osiągnięć możemy dołożyć także rekord finansowy. Łączna kwota ok. 309 mln zł dla klubów i federacji to więcej niż budżet założony na początku sezonu oraz najwyższa suma w historii naszej ligi. W ten sposób budujemy silne zaplecze finansowe klubów, które jest kluczowe dla sukcesów sportowych w coraz bardziej konkurencyjnym świecie futbolu – przyznał prezes Ekstraklasy, Marcin Animucki.

W sumie między 18 klubami podzielono prawie 300 milionów złotych (298), najwięcej w historii rozgrywek. 10,5 mln przypadło Polskiemu Związku Piłki Nożnej, z racji na umowę, wiążącą kluby i federację. Podjęto także decyzję o przeniesieniu części zysku wypracowanego w sezonie 2024/25 na poczet wypłaty dla piątego reprezentanta Polski w europejskich pucharach za rok.

Zestawienie




Najwięcej od Ekstraklasy otrzymał Lech Poznań. Mistrzowie Polski rozbili bank i w sumie dostali ponad 36 milionów złotych. Raków Częstochowa, a więc wicemistrz, uzyskał natomiast bonus w wysokości 30 mln. Dla zamykającej podium ligowej tabeli Jagiellonii, było to już natomiast 26 mln.

W dalszej kolejności pod względem wynagrodzenia znajduje się Legia Warszawa z kwotą 21,3 mln złotych. Za plecami „Wojskowych” znalazła się Pogoń Szczecin (17,2).

Źródło: Ekstraklasa SA

Gyokeres wściekły na Sporting! Szwed idzie na wojnę ze swoim klubem

Viktor Gyokeres latem najpewniej opuści Sporting. Transfer Szweda jednak się komplikuje, wobec czego zawodnik postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Według medialnych doniesień, zamierza wszcząć bojkot.




Gyokeres kolejny raz zachwycił formą w poprzednim sezonie. Rozgrywki zakończył z aż 52 golami w 54 występach dla Sportingu. Do swojego dorobku dołożył jeszcze 13 asyst.

Bojkot

27-latek tym samym znalazł się na listach życzeń wielu klubów. Najwięcej mówiło się o Manchesterze United czy Arsenalu. Latem Szwed miał zmienić klub, ale jak na razie w kwestii jego transferu panuje cisza.

Według „A Bola” prowodyrem komplikacji ma być Sporting. Portugalczycy mieli złamać obietnicę i zawyżyli kwotę wykupu swojej gwiazdy. To nie spodobało się Gyokeresowi.




Szwed ma być wściekły na działania swojego klubu i zamierza wszcząć bojkot przed rozpoczęciem nowego sezonu. Serwis „Record” przekazał, że napastnik nie pojawi się na obozie przygotowawczym Sportingu.

Skorża zdecydował! Jasne stanowisko kandydata na selekcjonera reprezentacji Polski

Maciej Skorża nie przejmie reprezentacji Polski. Szkoleniowiec Urawy ostatecznie potwierdził swoją decyzję przed meczem z Monterrey na Klubowych Mistrzostwach Świata.




Po dymisji Michała Probierza, PZPN szuka nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Faworytem Cezarego Kuleszy miał być Maciej Skorża. W ostatnich dniach trwały intensywne rozmowy federacji z 53-latkiem.

„Inne cele przede mną”

Minionego poniedziałku pojawiły się jednak informacje, że Skorża odrzucił propozycję objęcia kadry. Szybko zdementował je Cezary Kulesza, ale nie na długo. Trener Urawy ostatecznie potwierdził, że nie zostanie selekcjonerem „Biało-Czerwonych”.




– Tak, to prawda. Polska federacja zwróciła się do mnie z taką propozycją. Nie ukrywam, że bycie trenerem reprezentacji Polski to byłby dla mnie ogromny zaszczyt, ale w tej chwili są inne cele przede mną, inne zadania do wykonania – zaznaczył na konferencji przed meczem z Monterrey.

– Jesteśmy w trakcie bardzo ważnego turnieju, jesteśmy w połowie bardzo ważnego sezonu w J-League. Chcę skupić się na przygotowaniu do meczu z Monterrey i osiągnięciu jak najlepszego wyniku w lidze. Cóż, mam nadzieję, że może będzie mi jeszcze kiedyś dane poprowadzić reprezentację Polski – dodał.

Obecnie faworytami do objęcia kadry wydają się Jan Urban i Nenad Bjelica. Wśród kandydatów nadal przewija się także nazwisko Kosty Runjaicia. Nowego selekcjonera powinniśmy poznać do końca czerwca.

Maciej Skorża podjął decyzję! Błyskawiczna reakcja Cezarego Kuleszy

Maciej Skorża nie poprowadzi reprezentacji Polski. Mateusz Ligęza poinformował, że szkoleniowiec zdecydował się na pozostanie w Japonii. Cezary Kulesza zdążył już przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie.




Głównym kandydatem do zastąpienia Michała Probierza w reprezentacji Polski był Maciej Skorża. To tego trenera najbardziej chciał zatrudnić Cezary Kulesza. W ostatnich dniach miały odbyć się rozmowy między PZPN a trenerem i Urawą Red Diamonds.

Zaważyły sprawy prywatne

Mateusz Ligęza we wtorek poinformował, że Maciej Skorża odrzucił propozycję objęcia kadry narodowej. Według dziennikarza „Radia ZET”, powodem decyzji były „sprawy prywatne”.

Do tych doniesień zdążył się już ustosunkować Cezary Kulesza. Za pośrednictwem portalu meczyki.pl zaprzeczył, jakoby Skorża miał odrzucić reprezentację. PZPN wciąż ma czekać na decyzję szkoleniowca.




– Na tę chwilę nie otrzymałem od trenera Skorży żadnej odpowiedzi – cytuje prezesa portal meczyki.pl.

Sprawa nowego selekcjonera powinna wyjaśnić się w tym tygodniu. Już wcześniej było wiadome, że nazwisko następcy Probierza poznamy do końca czerwca. Kulesza potwierdził to także w rozmowie z „Eurosportem”.

Źródła: Mateusz Ligęza / Radio ZET | Bartosz Wlaźlak / meczyki.pl

15-latkowie rozgromili kobiecą reprezentację Szwajcarii. Federacja chciała ukryć wynik meczu

Kobieca reprezentacja Szwajcarii przegrała mecz kontrolny przed mistrzostwami Europy. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że sparing rozgrywały przeciwko piętnastolatkom z FC Luzern.




2 lipca rozpoczną się kobiece mistrzostwa Europy. Turniej odbędzie się w Szwajcarii, a udział zapewniła sobie także reprezentacja Polski.

Porażka z juniorami

Na kilka dni przed rozpoczęciem mistrzostw, zamknięty sparing rozgrywała drużyna Szwajcarek. Rywalami gospodyń turnieju byli piętnastolatkowie z FC Luzern. Wynik okazał się druzgocący. Chłopcy wygrali aż 7-1.

Co ciekawe, szwajcarski związek nie chciał w ogóle ujawniać, że taki mecz miał miejsce. Udałoby się dochować tajemnicy, ale jeden z młodych piłkarzy opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z meczu.




Sprawę szybko przejęły media w Szwajcarii i zrzuciły na drużynę kobiet wiadro pomyj. Porażkę nazwano choćby „wielkim wstydem”, zważywszy na rozpoczynające się lada moment mistrzostwa.

Mocne stanowisko odnośnie Maciej Skorży. Objęcie reprezentacji byłoby błędem? „Nie zastanawiałbym się, czy to dobry moment”

Maciej Skorża uchodzi za głównego faworyta dla Cezarego Kuleszy, w kontekście objęcia reprezentacji Polski. Rafał Rostkowski jest jednak zdania, że nie byłoby to dobre dla samego trenera. A przynajmniej nie w tym momencie.




Trwają poszukiwania nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Cezary Kulesza ma dokonać ostatecznego wyboru do końca czerwca. Jak na razie najwięcej słyszy się o Macieju Skorży, Janie Urbanie i Nenadzie Bjelicy.

„Nie, nie jest”

Głównym faworytem ma być właśnie Skorża. Wyciągniecie go jednak z Urawy może być bardzo trudnym zadaniem. Polak ma bardzo silną pozycję w klubie i wciąż ważny kontrakt. PZPN musiałby zatem nie tylko przekonać szkoleniowca do objęcia kadry narodowej, ale i zapłacić Japończykom sporą kwotę odstępnego.

Rafał Rostkowski uważa jednak, że dla samego Skorży porzucenie Urawy byłoby niekorzystne. Na łamach portalu sport.tvp.pl napisał, że nie jest to dobry moment na taki ruch.




– Przez wiele lat współpracowałem z władzami Japońskiej Federacji Piłkarskiej (JFA), byłem w Japonii trzy razy, pracowałem tam i znam na tyle dobrze japoński futbol i jego organizację, że na miejscu Macieja Skorży — w obecnej sytuacji — nawet nie zastanawiałbym się, czy to jest dobry moment na zmianę pracy z klubu Urawa Red Diamonds na PZPN. Nie, nie jest. Poziom organizacji piłki nożnej w Japonii i Polsce oraz warunki pracy w tych krajach są nieporównywalne – uważa Rostkowski.

– Skorża jest w Japonii chwalony, lubiany, ceniony i doceniany. Rezygnacja z pracy w takich warunkach dla pracy z reprezentacją Polski byłaby gestem pięknym i nawet romantycznym, ale chyba raczej nierozsądnym – dodał.

Co ciekawe, ostatnio w mediach coraz głośniej mówi się o rosnących akcjach Nenada Bjelicy. Kandydatura Chorwata jest o tyle interesująca, że zna on doskonale polskie realia. Co więcej, ma on przemawiać do Kuleszy bardziej, niż Jan Urban, głównie ze względu na twardszy charakter od Polaka.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.