Piszczek o rywalizacji Szczęsnego z Fabiańskim. „Wojtek zawsze startował z pewnym handicapem”

Łukasz Piszczek udzielił wywiadu portalowi Interia Sport, w którym poruszył temat rywalizacji Wojciecha Szczęsnego z Łukaszem Fabiańskim. Były piłkarz Borussii Dortmund zdradził, z którym bramkarzem reprezentacji Polski grało mu się lepiej.

Czas na koniec kariery reprezentacyjnej

Już w sobotę dojdzie do pożegnalnego spotkania Łukasza Fabiańskiego w kadrze biało-czerwonych. Golkiper West Hamu United ma otrzymać od Polskiego Związku Piłki Nożnej koszulkę z numerem „57”. Później ma zagrać z San Marino, a następnie zejść z boiska w asyście szpaleru.

– Ze sceny zejdzie jeden z ostatnich piłkarskich dinozaurów. „Fabian” zapisał kawał pięknej historii, a przecież musimy pamiętać o tym, że nigdy nie miał łatwo – powiedział Łukasz Piszczek w rozmowie z portalem Interia Sport.

Podsumowanie rywalizacji Fabiańskiego ze Szczęsnym

Były piłkarz Borussii Dortmund wypowiedział się na temat rywalizacji Wojciecha Szczęsnego z Łukaszem Fabiańskim. Łukasz Piszczek cieszy się, że przez całą karierę obu panów nie dochodziło między nimi do konfliktów.

– Kiedy tak sobie myślę o ostatnich latach, to mam wrażenie, że Wojtek – nic mu nie ujmując – zawsze startował do tej rywalizacji z pewnym handicapem. „Fabian” musiał natomiast walczyć o swoje. Chociaż były także momenty, gdy to on miał swój czas: jak na mistrzostwach Europy w 2016 roku, gdy bronił świetnie. Żaden z nich nie odpuszczał. Fajne było także to, że mimo iż Łukasz i Wojtek walczyli, to zawsze potrafili się dogadać, nie było między nimi żadnych konfliktów – dodał.

– Z którym mi się lepiej grało? Moja odpowiedź nie będzie obiektywna, bo Łukasz jest moim przyjacielem. I nie mogę się od tego odciąć. Kiedy masz z kimś taką relację jak my, rozumiesz się bez słów. Także na boisku. Mieliśmy nić porozumienia, która pozwalała nam grać na pełnym zaufaniu – zakończył „Piszczu”.

Źródło: Interia Sport

Tebas krytykuje PSG i Ligue 1. „Zaprosiłem ich na spotkanie, by pokazać nieprawidłowości związane z FFP. Nie odpowiedzieli”

Prezes ligi hiszpańskiej otwarcie krytykuje działania Paris Saint-Germain. Javier Tebas w wywiadzie dla L’Equipe zaatakował władze paryskiego klubu, które według niego łamią zasady Finansowego Fair Play.

Atak na PSG

Prezes La Liga, Javier Tebas udzielił wywiadu L’Equipe. Hiszpan wypowiedział się na temat działań Paris Saint-Germain. Działaczowi nie podoba się to, że katarscy właściciele mają taryfę ulgową u międzynarodowych władz piłkarskich.

– Krytykuję PSG, bo ten klub nie generuje pieniędzy, by mieć taki skład, jaki ma. To zakłóca konkurencję w europejskiej piłce pod względem ekonomicznym. Jak PSG może wytłumaczyć, że ma skład warty prawie 600 milionów?! Jeżeli za wygranie Ligue 1 otrzymuje ich 45? To po prostu niemożliwe – grzmiał Javier Tebas w rozmowie z francuską L’Equipe.

Nie odpowiedzieli na prośbę spotkania

Hiszpan ma twarde dowody na to, że Paris Saint-Germain łamie zasady Finansowego Fair Play. Tebas chciał się spotkać z władzami ligi francuskiej i PSG, jednak nie otrzymał odpowiedzi. Szef La Liga żąda kar dla wicemistrzów Ligue 1 za to, że nie przestrzegają ustalonego prawa.

– Zaprosiłem prezesa PSG Al Khelaifiego oraz prezesa Ligue 1 Vincenta Labrune’a na spotkanie, by pokazać im te nieprawidłowości, wszystko na konkretnych liczbach, ale nie odpowiedzieli. Krytykują mnie, a nie potrafią zareagować – dodał szef La Liga.

– Za pomocą liczb mogę pokazać, jak oni oszukują z Finansowym Fair Play. (…) Nie obchodzi mnie, czy Messi i Neymar będą tam grali. Chodzi mi o to, że oni szkodzą europejskiej piłce. I nie tylko ja tak twierdzę. PSG uniknęło kary za łamanie zasad FFP – zakończył.

Źródło: L’Equipe, Meczyki.pl

Łukasz Fabiański mógł zmienić klub. Odrzucił propozycję drużyny z Ligi Mistrzów

Marcin Rosłoń udzielił wywiadu Przeglądowi Sportowemu, w którym zdradził, że Łukasz Fabiański mógł opuścić West Ham United. Polak był na liście życzeń klubu z Ligi Mistrzów.

Kumple z szatni

Ekspert i komentator Canal+ od ligi angielskiej jest byłym piłkarzem Legii Warszawa. Rosłoń poznał się z Łukaszem Fabiańskim właśnie w szatni Wojskowych. Od tamtego momentu panowie utrzymują regularny kontakt.

Fabiański mógł zmienić otoczenie

Dziennikarz w rozmowie z Przeglądem Sportowym zdradził, że „Fabian” mógł niedawno zmienić West Ham United na klub z Ligi Mistrzów. Mowa o portugalskiej Benfice. Polak wolał jednak pozostać w Londynie, gdzie ma określoną pozycję w zespole.

– Kiedy był w West Hamie, dostał propozycję z Benfiki Lizbona. Miałby możliwość gry w Lidze Mistrzów i regularnej walki o trofea, ale zrezygnował. W Londynie ma określoną pozycję, w Premier League w cenie są starsi i doświadczeni bramkarze – powiedział Marcin Rosłoń w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Źródło: Przegląd Sportowy

Kylian Mbappe wyjaśnił konflikt sprzed EURO 2020. „Tamtego wieczoru byłem wściekły”

Kylian Mbappe udzielił obszernego wywiadu L’Equipe. Snajper PSG wrócił myślami do czasu z mistrzostw Europy, kiedy było głośno o jego konflikcie z Olivierem Giroud. Francuz opowiedział o swoich relacjach z napastnikiem Milanu.

Konflikt przed EURO

Po towarzyskim meczu Trójkolorowych z Bułgarią wybuchła sprawa konfliktu na linii Giroud-Mbappe. Doświadczony napastnik strzelił dwie bramki, jednak nadal narzekał na brak podań od kolegów z zespołu.

Kylian Mbappe bardzo źle przyjął słowa byłego piłkarza Chelsea. Chciał zwołać konferencję prasową i odnieść się do zarzutów Giroud, jednak odradził mu to selekcjoner Didier Deschamps.

Perspektywa Mbappe

Niedawno Mbappe w rozmowie z L’Equipe przybliżył całą sprawę opinii publicznej. Atakujący Paris Saint-Germain twierdzi, iż po dwóch dniach zapomniał o całym konflikcie, a napastnikowi Milanu życzy jak najlepiej.

– To się przeciągało, bo ludzie ciągnęli ten temat. Powiem prawdę, tamtego wieczoru byłem wściekły, ale dwa dni później już o tym nie myślałem. Nie mam z nim żadnego problemu, życzę mu wszystkiego najlepszego. Widziałem, że dobrze rozpoczął przygodę z Milanem – powiedział Kylian Mbappe w rozmowie z L’Equipe.

Źródło: L’Equipe, WP Sportowe Fakty

fot. PSG

Szpakowski o Złotej Piłce 2021. „Gdyby to ode mnie zależało, to przyznałbym tę nagrodę Robertowi Lewandowskiemu”

Dariusz Szpakowski przedstawił swoje zdanie na temat faworytów do wygrania Złotej Piłki. Komentator TVP Sport uważa, że nagroda dla najlepszego piłkarza na świecie powinna trafić do Roberta Lewandowskiego.

Czy Robert Lewandowski zdobędzie Ballon d’Or?

Robert Lewandowski najprawdopodobniej wygrałby Złotą Piłkę w 2020 roku, jednak odwołano ceremonię ze względu na pandemię koronawirusa. Dariusz Szpakowski twierdzi, że Polak powinien otrzymać tę nagrodę. Komentator TVP Sport stawia snajpera Bayernu Monachium w roli faworyta do wygrania Złotej Piłki za 2021 rok.

– Robert ma wyjątkowy rok, potwierdzający jego dojrzałość piłkarską. Nawet w przegranych mistrzostwach Europy był pierwszoplanową postacią. To jest dziś absolutnie kompletny napastnik. Dla mnie jest faworytem numer jeden. Jest drogowskazem dla wszystkich młodych ludzi – powiedział komentator TVP Sport.

– Ponadto jego profesjonalizm, wzorcowe prowadzenie się… Pamiętam, jak po przegranym meczu z Anglią pojechali ze Szczęsnym i ich kobietami do jakiegoś klubu. Przed wejściem czekali paparazzi, a Robert wyszedł z wodą, kompletnie trzeźwy i nie było sensacji. Gdyby to ode mnie zależało, to przyznałbym tę nagrodę Robertowi, który ma niesamowity czas, zachwyca nas i jest w tym momencie graczem numer jeden na świecie – dodał Szpakowski.

Niedługo poznamy nominacje

Ceremonia wręczenia Złotej Piłki odbędzie się 29 listopada w Paryżu w Theatre du Chatelet. Nominowani zostaną ogłoszeni 8 października.

Źródło: TVP Sport

Kylian Mbappe wyjaśnił swoją sprzeczkę z Neymarem. „Tak, nazwałem go wtedy żebrakiem”

Kylian Mbappe udzielił obszernego wywiadu francuskiej gazecie L’Equipe. Snajper Paris Saint-Germain skomentował swoją niedawną sprzeczkę z Neymarem.

Reakcja Mbappe na gola drużyny

Przypomnijmy, że Kylian Mbappe został zdjęty w meczu z Montpellier (2:0). Po drugiej bramce dla paryżan kamery wyłapały reakcję Francuza. Napastnik PSG miał powiedzieć wtedy, że „ten żebrak (Neymar) w ogóle mi nie podaje”.

Komentarz trenera i wyjaśnienie ze strony piłkarza

Później całą sytuację na konferencji prasowej wyjaśniał Mauricio Pochettino. Argentyński szkoleniowiec zapewniał, że zawodnicy wszystko sobie wyjaśnili i nie ma powodów do obaw. Kylian Mbappe przedstawił swoją wersję zdarzeń na łamach L’Equipe.

– Tak, nazwałem Neymara „żebrakiem”, ponieważ nie byłem zadowolony z podań. To są rzeczy, które w piłce nożnej zdarzają się cały czas. Dlatego jak to wyciekło, rozmawiałem z nim o tym. Dzieje się tak, ponieważ chcemy wygrywać. To wszystko, nie ma problemu – skomentował Kylian Mbappe.

Wygląda więc na to, że wersje trenera i zawodnika się pokrywają. Z pewnością taki fakt może uspokoić kibiców Paris Saint-Germain.

Zobacz również: „Dajcie spokój, to Messi”. Mbappe opowiedział o swoich relacjach z Argentyńczykiem

Źródło: L’Equipe, WP Sportowe Fakty

„Dajcie spokój, to Messi”. Mbappe opowiedział o swoich relacjach z Argentyńczykiem

Kylian Mbappe udzielił obszernego wywiadu gazecie L’Equipe. Francuz w rozmowie z dziennikarzami opowiedział m.in. o swoich relacjach z Lionelem Messim.

Historyczna zmiana klubu

Latem 2021 roku doszło do jednej z największych sensacji w świecie futbolu. Leo Messi opuścił FC Barcelonę i przeszedł do Paris Saint-Germain jako wolny zawodnik. Gwiazdor paryżan, Kylian Mbappe postanowił skomentować swoje relacje z Argentyńczykiem w rozmowie z L’Equipe. Francuz zdradził również, jak to jest, gdy w szatni obraca się wokół samych gwiazd futbolu.

– Kiedy grasz ze świetnymi graczami, musisz iść na ustępstwa. Nie jesteś jedyną „grubą rybą”. To już nie ty i inni, tylko wszyscy razem. Bo wszystkim nam zależy na wygrywaniu. To nie problem, istnieje ustalona hierarchia. Cieszę się, kiedy Messi idzie, a ja biegam, to nie problem! Dajcie spokój, to Messi – stwierdził Kylian Mbappe.

– Nigdy nie wyobrażałem sobie, że on tu przyjdzie! Jest jednym z niewielu, których umieściłem w kategorii „niemożliwych do zagrania”. Dla mnie on miał grać do końca w Barcelonie. Teraz przy nim delektuję się każdą chwilą. To dla mnie wielki przywilej – dodał.

Messi stara się integrować

Kylian Mbappe przyznał, że Leo Messi bywa czasami nieśmiały, jednak stara się integrować z drużyną. Dla Francuza najważniejsze jest to, że Argentyńczyk nie jest wstydliwy na boisku i zawsze daje z siebie maksimum możliwości.

– To ktoś, kto kocha piłkę nożną. Rozmawia ze wszystkimi, stara się integrować na swój sposób, nawet jeśli jest trochę nieśmiały, ale najważniejsze, że nie jest nieśmiały na boisku – zakończył.

Źródło: L’Equipe, Meczyki.pl

Sławomir Peszko skomentował formę Lecha Poznań. Pokusił się również o wytypowanie wyniku starcia Polski z San Marino

Sławomir Peszko odniósł się do bieżących spraw w polskiej piłce w programie Studio Ekstraklasa. Były reprezentant Polski skomentował wybitną formę Lecha Poznań i zadeklarował, że Wieczysta pokonałaby San Marino.

Forma Kolejorza

Lech Poznań świetnie rozpoczął sezon 2021/22. Kolejorz zajmuje pierwsze miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy i imponuje w meczach z najsilniejszymi rywalami. Ostatnio poznaniacy pokonali u siebie ówczesnego wicelidera bez porażki, Śląska Wrocław aż 4:0.

– Lech jest dobrze przygotowany i nastawiony na pressing na całym boisku. Zawiedli tydzień wcześniej, a w tej kolejce zaliczyli szybką rehabilitację. Rozmawiałem z Arturem Sobiechem po meczu. Mówił: mamy naprawdę mocną „pakę”, czujemy się pewni. Powiedział mi: po przerwie na kadrę będzie mecz Legia – Lech i jak to wygramy, to odskoczymy już na tyle, że Legia nas nie dogoni – zdradził Sławomir Peszko w programie Studio Ekstraklasa.

Reprezentacja Polski

„Peszkin” postanowił również skomentować sytuację wokół najbliższego meczu reprezentacji Polski. Piłkarz Wieczystej Kraków żałuje, że Paulo Sousa nie powołał na zgrupowanie Jakuba Kamińskiego, który bardzo dobrze prezentuje się na polskich boiskach.

Były reprezentant Polski pokusił się nawet o wytypowanie wyniku starcia Polaków z San Marino. Sławomir Peszko twierdzi, że biało-czerwoni wygrają 7:0.

– Wieczystą byśmy ich ograli – zakończył.

Źródło: Interia Sport

Tomasz Hajto niezadowolony z powołań Paulo Sousy. „W kadrze mają grać najlepsi”

Tomasz Hajto skomentował powołania Paulo Sousy na październikowe zgrupowanie kadry biało-czerwonych. Były reprezentant Polski nie może pojąć faktu, iż Portugalczyk sięga po piłkarzy, którzy nie grają w swoich klubach.

Niezrozumiałe powołania

Paulo Sousa ogłosił niedawno powołania na październikowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Wśród zawodników, którzy będą w kadrze na mecze z San Marino i Albanią znajduje się m.in. Przemysław Płacheta, który w bieżącym sezonie nie zagrał ani minuty w oficjalnym meczu Norwich. Tomasz Hajto nie rozumie zasady przyznawania powołań u Paulo Sousy. Według byłego reprezentanta Polski na grę w kadrze powinno się zasłużyć dobrą formą w klubie.

– Jest wielu ciekawych piłkarzy w Ekstraklasie, nad którymi można się pochylić. Tym bardziej że niektórzy powołani zawodnicy nie zagrali w klubach nawet minuty. Jaki jest klucz powołania Płachety, który nie jest w rytmie meczowym? – stwierdził Tomasz Hajto w programie Cafe Futbol na antenie Polsatu Sport.

– Mamy w szczytowej formie Kamińskiego, czyli kogoś, kto jest w rytmie, jest pewny siebie i może dać dobrą zmianę. Mnie Płacheta nie przekonał. Zalewski – chcieliśmy go „klepnąć” do reprezentacji, chociaż w reprezentacji Włoch nie zagrałby przez następne dziesięć lat – dodał.

– Według mnie za wczesne to powołanie, bo chłopak nic nie gra. Wszedł na boisko w derbach w Rzymu, ale powołujemy zawodników, bo wszedł na boisko? W kadrze mają grać najlepsi, a nie ci, którzy wchodzą z ławki – podsumował były reprezentant Polski.

Walka o awans na mundial

Najbliższe spotkania biało-czerwonych odbędą się już 9 i 12 października. Polacy zagrają u siebie z San Marino, a trzy dni później na wyjeździe z Albanią. Oba mecze odbędą się o godzinie 20:45.

Zobacz również: Pistolety odpalone! Krzysztof Piątek z pierwszą bramką po powrocie z kontuzji [WIDEO]

Źródło: Polsat Sport

Luis Suarez wyjaśnił swoją cieszynkę po bramce przeciwko FC Barcelonie. „Nie chodziło o Koemana”

Luis Suarez skomentował swój gest po bramce na 2:0 w meczu Atletico z FC Barceloną. Jego cieszynka jednak nie była pstryczkiem w nos Ronalda Koemana, tylko żartem, który ustalił z dziećmi.

Wyjaśnienie gestu po bramce

Atletico pokonało FC Barcelonę 2:0 w sobotnim hicie ligi hiszpańskiej. Drugą bramkę dla Los Colchoneros strzelił Luis Suarez. Media dopatrywały się w jego zachowaniu po golu pstryczka dla Koemana. Okazuje się jednak, że gest, który wykonał był w zupełnie innym tonie. Urugwajczyk wyjaśnił swoją cieszynkę w pomeczowej rozmowie z mediami.

– To było dla ludzi, którzy wiedzą, że cały czas mam ten sam numer telefonu. Dla Koemana? Nie, wcale nie dla niego. Żartowałem z dziećmi, że to zrobię. Nie cieszyłem się ze swojego gola ze względu na szacunek i uczucia wobec Barcelony – powiedział po spotkaniu snajper mistrzów Hiszpanii.

Zasłużony zawodnik Blaugrany

Luis Suarez reprezentował barwy FC Barcelony w latach 2014-2020. W tym czasie zaliczył 283 występy, w których strzelił 195 bramek oraz zanotował 113 asyst. Portal transfermarkt.de wycenia 34-latka na 15 mln euro.

Źródło: Meczyki.pl, Marca

„Robert Lewandowski jest na poziomie Marco van Bastena”. Ekspert nie szczędzi pochwał

Były reprezentant Norwegii, Jan Aage Fjoertoft ocenił formę Roberta Lewandowskiego. Ekspert Viaplay komplementuje snajpera Bayernu Monachium i jest pod wrażeniem jego mentalności.

Porównania do legendy

Jan Aage Fjoertoft nie szczędził pochwał w stronę Roberta Lewandowskiego. Norweg porównał kapitana reprezentacji Polski do legendarnego piłkarza. Ekspert Viaplay twierdzi, iż 33-latek osiągnął poziom Marco van Bastena.

– Gdy dorastałem, najlepszy był Marco van Basten. To był fenomen. Lewandowski jest z nim na równi. Umiejętności to jedna sprawa. Lewandowski używa całego ciała, ma niesamowitą równowagę, technikę, ustawia partnerów – powiedział Jan Aage Fjoertoft.

Najlepszy napastnik świata

Były reprezentant Norwegii uważa, że Robert Lewandowski jest obecnie najlepszym napastnikiem na świecie. Ekspertowi Viaplay imponuje ciągły głód goli i zwycięstw kapitana kadry biało-czerwonych.

– Dla mnie to od lat najlepszy środkowy napastnik na świecie. To fenomenalne, w jaki sposób się rozwija. Ma 33 lata, a ciągle jest głodny goli i zwycięstw. To bardzo imponujące – zakończył.

Robert Lewandowski będzie miał okazję na strzelenie kolejnych bramek w niedzielnym spotkaniu z Eintrachtem Frankfurt. Początek spotkania Bayernu Monachium z Orłami o godzinie 17:30.

Źródło: Sport1.de, Meczyki.pl

Robert Lewandowski następcą Kyliana Mbappe w PSG? „Znajduje się na liście życzeń”

Według francuskiego portalu Le10sport Robert Lewandowski miałby zostać następcą Kyliana Mbappe w Paris Saint-Germain. Polak zostałby jednym z najlepiej opłacanych piłkarzy na świecie.

Muszą szukać następcy

Umowa Kyliana Mbappe z PSG obowiązuje do końca sezonu 2021/22. Wiele wskazuje na to, że Francuz latem dołączy do Realu Madryt jako wolny zawodnik. To oznacza, że Paris Saint-Germain musi szukać jego następcy. Francuski portal Le10sport sugeruje, że ekipa z Parc des Princes miałaby sprowadzić do siebie Roberta Lewandowskiego.

Lewandowski zmieni otoczenie?

Według wspomnianego źródła snajper Bayernu Monachium znajduje się na liście życzeń PSG. Le10sport twierdzi, że Polak miałby zarabiać w ekipie z Paryża minimum 20 mln euro za sezon.

Na ten moment ciężko określić szanse takiego transferu, ponieważ jeszcze niedawno Robert Lewandowski zarzekał się, że nie musi niczego udowadniać w innej lidze, ponieważ rywalizuje z najlepszymi w Lidze Mistrzów. Motywacją Polaka do pozostania w Bayernie Monachium może być chęć bicia kolejnych rekordów ligi niemieckiej.

Źródło: TVP Sport, Le10sport

Stanisław Czerczesow gotowy objąć reprezentację Polski. „Odpowiedź jest oczywista! W życiu wszystko jest możliwe”

Stanisław Czerczesow udzielił wywiadu portalowi legia.net. Były selekcjoner reprezentacji Rosji opowiedział o swoich odczuciach podczas pobytu w Polsce. 58-latek odpowiedział również na plotki, które sugerowałyby jego kandydaturę do objęcia kadry biało-czerwonych po ewentualnym odejściu Paulo Sousy.

Stanisław Czerczesow utrzymuje bardzo dobre stosunki z Dariuszem Mioduskim. Rosjanin wpadł do Polski na mecz Wojskowych z Leicester City, a przy okazji udzielił wywiadu portalowi legia.net.

Gotowy objąć reprezentację Polski

Dziennikarze wspomnianego źródła zapytali Stanisława Czerczesowa m.in. o to, czy chętnie objąłby reprezentację Polski po ewentualnym odejściu obecnego selekcjonera Paulo Sousy. Przypomnijmy, że wraz z początkiem kadencji Cezarego Kuleszy zaczęto spekulacje na temat potencjalnego zatrudnienia Rosjanina w roli następcy Portugalczyka.

– Trudno jest spojrzeć w przyszłość, nie wiemy, co się wydarzy. Jeśli czuję się w Polsce dobrze, jak w domu, to odpowiedź jest oczywista! W życiu wszystko jest możliwe, a piłce nożnej to już w ogóle – powiedział Stanisław Czerczesow.

„Legia to piękny rozdział mojego życia”

58-latek opowiedział również o swoich stosunkach ze swoim byłym klubem, Legią Warszawa. Rosjanin utrzymuje bardzo dobre relacje z właścicielem Wojskowych i chętnie obserwuje postępy drużyny.

– W Warszawie zawsze czuję się dobrze. Byłem na treningu, rozmawiałem z trenerem Michniewiczem, wspieram go i popieram. Legia zawsze będzie mi bliska. Jeśli będzie potrzebować kiedyś mojej pomocy, to zawsze będę starał się jej pomóc, bo to osobny i piękny rozdział mojego życia – zakończył.

Źródło: Legia.net

Były kapitan reprezentacji Anglii apeluje o zmianę przepisów gry w piłkę. „Powinno się stopniowo wycofywać grę głową”

Terry Butcher uważa, że wycofanie zagrywania piłki głową zmniejszyłoby ryzyko urazów mózgu i chorób neurodegeneracyjnych. Były kapitan reprezentacji Anglii chciałby, aby ten element usunięto z gry w piłkę nożną.

Zagranie prowadzące do chorób

62-letni Terry Butcher twierdzi, że powinno się wycofać zagrywanie piłki głową ze względów zdrowotnych. Były kapitan reprezentacji Anglii zwrócił uwagę na fakt, że u kilku zawodników Synów Albionu po karierze zdiagnozowano demencję (np. u mistrzów świata z 1966 roku).

– Trzeba spojrzeć na bezpieczeństwo i na rodziny, które zbyt wcześnie tracą swoich bliskich. W rywalizacji w powietrzu nie masz do końca kontroli nad tym, co się dzieje. Chciałbym, aby to się skończyło… Myślę też, że jest to coś, bez czego możemy się obejść – apeluje Terry Butcher w rozmowie z BBC.

Zawodnicy obarczeni ryzykiem

Według najnowszych badań byli piłkarze są 3,5-krotnie bardziej narażeni na demencję niż ogół społeczeństwa. Najbardziej muszą się obawiać obrońcy.

Zobacz również: Klasa Kaspera Schmeichela. Piłkarz Leicester City docenił młodych bramkarzy Legii

Źródło: TVP Sport (PAP), BBC

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.