Franciszek Smuda o Paulo Sousie i meczu z Albanią. „Kadra gra co mecz w innym składzie”

Franciszek Smuda udzielił wywiadu portalowi WP Sportowe Fakty. Były selekcjoner reprezentacji Polski podzielił się swoimi uwagami na temat prowadzenia zespołu przez Paulo Sousę.

Spostrzeżenia na temat obecnego selekcjonera kadry

– To niełatwa praca, ale jest jedna rzecz, o którą można mieć dzisiaj pretensje. Kadra gra co mecz w innym składzie. Tu nie ma stabilizacji, a gdy jej nie ma, trudno zbudować silną drużynę i walczyć o najwyższe cele – zauważył Franciszek Smuda.

– Ja to widzę nawet u siebie w Wieczystej Kraków, a więc w niższej klasie rozgrywkowej. Gdy nie stworzysz w zespole stabilizacji, nie masz co liczyć na serie zwycięstw – dodał.

Czy Polska pokona Albanię?

Spotkanie Polski z Albanią będzie meczem o drugie miejsce w eliminacyjnej grupie. Taka pozycja w tabeli pozwoli biało-czerwonym na udział w barażach o awans na mundial w Katarze. Franciszek Smuda jest jednak pewny, że Polacy pokonają wtorkowych rywali.

– Bez przesady. Mamy na tyle doświadczoną reprezentację i tylu dobrych piłkarzy, grających na co dzień w mocnych europejskich klubach, że jesteśmy w stanie z taką Albanią wygrać. Zawodnicy, których mamy w składzie, są w stanie wytrzymać znacznie większe obciążenia – zaznaczył były selekcjoner reprezentacji Polski.

Zobacz również: Zbigniew Boniek pewny wygranej z Albanią. „Jestem o tym przekonany”

Źródło: WP Sportowe Fakty

Zbigniew Boniek pewny wygranej z Albanią. „Jestem o tym przekonany”

Zbigniew Boniek udzielił wywiadu Przeglądowi Sportowemu przed spotkaniem reprezentacji Polski z Albanią. Były prezes PZPN jest pewny wygranej biało-czerwonych w meczu o drugie miejsce.

Mecz o baraż

Przed reprezentacją Polski kluczowy mecz w kontekście walki o awans na mistrzostwa świata w Katarze. Albania zajmuje drugie miejsce w grupie i ma jedno „oczko” więcej od biało-czerwonych, którzy plasują się pozycję niżej.

Mecz Albanii z Polską można nazwać starciem o baraże. Zbigniew Boniek w rozmowie z Przeglądem Sportowym stwierdził, iż jest przekonany o tym, że biało-czerwoni wyjdą z tego spotkania zwycięsko.

Komentarz Bońka

– Na pewno piłkarsko jesteśmy drużyną lepszą, ale nie na tyle, aby powiedzieć, że spokojnie wygramy. Musimy być skoncentrowani. Nie możemy popełnić błędu
Takie spotkania można grać bez trenera. Zawodnicy muszą wziąć całkowitą odpowiedzialność za wynik. Jestem jednak przekonany, że wygramy – powiedział były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Spotkanie Albania – Polska odbędzie się we wtorek 12 października o godzinie 20:45.

Źródło: Przegląd Sportowy

Mikael Ishak o Skorży, polskich kibicach i swojej przyszłości. „Na pewno się temu przyjrzę”

Mikael Ishak był gościem podcastu #Lundh. Napastnik Lecha Poznań opowiedział o wielu kwestiach związanych ze swoim pobytem w stolicy Wielkopolski. Szwed zdradził również, jakie ma plany na swoją karierę.

Mikael Ishak podczas podcastu stwierdził, że przed transferem do Polski znał tylko dwa tutejsze kluby, Lecha Poznań i Legię Warszawa. Szwed dodał jednak, że miał zapytania z innych lig, jednak nie było konkretów.

Dobry początek sezonu

Napastnik Kolejorza ocenił obecną formę zespołu. Poznaniacy w poprzednim sezonie zawiedli swoich kibiców. Kampania 2021/22 jest zdecydowanie bardziej udana, Lech zajmuje pierwsze miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy po 10. kolejkach.

– Zyskaliśmy dobrego trenera, który narzucił swoją strukturę na wszystko. Gramy dokładnie tak jak on chce. Mamy też więcej czasu razem i trenujemy taktykę i tak dalej. Lepiej działamy jako drużyna, dzięki czemu łatwiej osiągamy to co chcemy – powiedział Mikael Ishak.

Pozytywne odczucia względem kibiców

Dziennikarz poruszył temat chuligaństwa w Polsce. Mikael Ishak został zapytany na temat swoich doświadczeń z najbardziej zagorzałymi kibicami. Szwed odparł, że jego wrażenia na temat fanatyków Lecha są pozytywne.

– Na początku w ogóle nie było kibiców przez pandemię, ale tak to same pozytywne rzeczy. Nawet w zeszłym roku, gdy nie szło na w lidze, było pozytywnie. Kibice Lecha jak wygrywamy, przychodzą na stadion, jak przegrywamy, to też przychodzą – zapewnił dziennikarza napastnik Kolejorza.

Co z przyszłością?

Ishak zdradził kilka szczegółów dotyczących jego przyszłości. Szwedzki napastnik nie wyklucza transferu do egzotycznej ligi. Snajper dodał, że pochyliłby się również nad ofertą z dobrej ligi europejskiej.

https://twitter.com/Piotrowicz17/status/1447539693785165825

Źródło: #Lundh (Tłumaczenie Piotra Piotrowicza)

Były piłkarz Manchesteru United otwarcie skrytykował Ole Gunnara Solskjaera. „Nie mówił mu prawdy”

Były piłkarz Manchesteru United otwarcie skrytykował Ole Gunnara Solskjaera. Według Paula Ince’a norweski szkoleniowiec źle się zachował względem Donny’ego van de Beeka. Anglik sugeruje, że Norweg okłamał byłego piłkarza Ajaxu.

Zawodnik, który nie dostał zbyt wielu szans na grę

Donny van de Beek dołączył do Manchesteru United w letnim oknie transferowym 2020 roku. Od tamtej pory Holender wystąpił tylko w 39 meczach, notując przy tym jedno trafienie i dwie asysty.

Były piłkarz Ajaxu jest poirytowany swoją sytuacją w klubie z Old Trafford. Paul Ince również nie rozumie zachowania Ole Gunnara Solskjaera, który dał mu w bieżącym sezonie tylko trzy szanse (łącznie 141 minut według transfermarkt.de).

– Jako menedżer masz dwie możliwości: powiedzieć prawdę albo nie. Z tego co widzę, Solskjaer nie mówił prawdy van de Beekowi. Na ławce siedzi 35 mln funtów. Nikt nie powie, że Fred i Scott McTominay cały czas grają dobrze. Tak nie jest. To dotyczy też Paula Pogby. Gdybym siedział na ławce i na to patrzył, to byłbym wściekły – stwierdził były reprezentant Anglii.

– Solskjaer mówiąc, że van de Beek jest w jego planach, rażąco kłamał. Donny dla dobra swojej kariery musi w styczniu zmienić klub – podsumował Paul Ince.

Czas na zmianę otoczenia?

Według The Mirror Newcastle United jest zainteresowane ściągnięciem czterech zawodników Czerwonych Diabłów. Jednym z nich jest Donny van de Beek.

Źródło: Goal.com, Meczyki.pl

Newcastle United ruszy po zakupy na Old Trafford? Czterech zawodników Czerwonych Diabłów na liście życzeń Srok

Coraz więcej mówi się o potencjalnych wzmocnieniach Newcastle United. Według The Mirror, Sroki mają na swojej liście życzeń aż czterech zawodników ligowego rywala, Czerwonych Diabłów.

Nowe otwarcie

Mohammed Bin Salman zarządza Saudyjskim Funduszem Inwestycyjnym, który niedawno przejął Newcastle United. Majątek wspomnianego szejka to około 320 mld funtów. Media już rozpoczęły spekulacje na temat potencjalnych wzmocnień Srok.

Duża kasa na transfery

The Athletic wyliczyło, że Newcastle United będzie mogło wydać 220 mln funtów na zimowe transfery, aby zmieścić się w regułach Finansowego Fair Play. Do tej pory z 19. drużyną Premier League łączono Coutinho i Tarkowskiego.

Wykupią rezerwowych Manchesteru United?

Według The Mirror Newcastle United ma na swojej liście życzeń aż czterech zawodników Czerwonych Diabłów. Mowa o Martialu, Lingardzie, van de Beeku i Baillym. Wszystkich łączy niepewna sytuacja w Manchesterze United i znikoma liczba minut na boisku.

Co z trenerem?

Takie wzmocnienia z pewnością mogłyby pomóc Srokom w walce o utrzymanie. Na razie nie wiadomo jednak, czy te transfery przypasowałyby nowemu trenerowi Newcastle United, którego jeszcze nie znamy. Niedawno media informowały o kandydaturze Antonio Conte.

Źródło: The Mirror

Paulo Sousa o swojej relacji z Robertem Lewandowskim. „Zawsze jest bardzo wymagający”

Paulo Sousa udzielił wywiadu brytyjskiej gazecie The Sunday Times. Portugalski szkoleniowiec opowiedział o swojej współpracy z Robertem Lewandowskim.

Ważna postać w szatni biało-czerwonych

Robert Lewandowski jest szczególną postacią w reprezentacji Polski. Snajper Bayernu Monachium jest największą gwiazdą kadry biało-czerwonych. Nic więc dziwnego, że kapitan ma wiele do powiedzenia w szatni.

Wymagający Lewandowski

Selekcjoner reprezentacji Polski opowiedział o swoich relacjach z Robertem Lewandowskim na łamach The Sunday Times. Paulo Sousa zdradził, że napastnik Bayernu Monachium jest bardzo wymagający względem jego osoby i sztabu szkoleniowego.

– Robert zawsze jest bardzo wymagający wobec mnie i mojego sztabu szkoleniowego. Za każdym razem, gdy rozmawiamy o naszych najbliższych przeciwnikach, to on zadaje pytania. Zdecydowanie Lewandowski jest jednym z najbystrzejszych zawodników, z jakimi miałem okazję pracować, niezależnie od tego, czy mówimy o karierze piłkarskiej, czy trenerskiej – powiedział Paulo Sousa w rozmowie z brytyjską prasą.

Mecz o baraże

Najbliższy mecz reprezentacji Polski odbędzie się 12 października o godzinie 20:45. Podopieczni Paulo Sousy zmierzą się na wyjeździe z Albanią.

Zobacz również: Przed Paulo Sousą arcyważny egzamin. Zwycięstwo z Albanią jest koniecznością

Źródło: The Sunday Times, Sport.pl

Czy Newcastle United będzie respektowało Finansowe Fair Play? Wiemy, ile mogą wydać na zimowe transfery

The Athletic dotarło do informacji na temat dostępnego budżetu dla Newcastle United w nadchodzącym okienku transferowym. Sroki będą mogły wydać zimą aż 220 mln euro.

Przejęcie, które zmienić układ sił

Przejęcie Newcastle United przez Saudyjski Fundusz Inwestycyjny jest jedną z najgorętszych informacji w ostatnich tygodniach. Majątek Muhammada Bin Salmana wynosi ponad 300 mld euro. Z takimi finansami Sroki mogą zostać jedną z potęg ligi angielskiej.

Czas na wzmocnienia. Ile pozwoli im wydać FFP?

Według The Athletic Sroki będą wzmacniały swój skład już w styczniowym oknie transferowym. Aby Newcastle United zmieściło się w Finansowym Fair Play, może wydać maksymalnie 220 mln euro.

Pierwsze spekulacje

Media od niedawna spekulują o potencjalnych przyjściach do zespołu. Mówi się m.in. o tym, że trenerem ma zostać Antonio Conte, a do zespołu mają dołączyć Tarkowski czy Coutinho.

Najważniejsze utrzymanie

Z pewnością, dla Newcastle United celem numer 1 na bieżący sezon Premier League będzie utrzymanie. Wzmocnienia uzyskane za wspomniane środki mają pomóc Srokom w osiągnięciu odpowiedniego poziomu w lidze. Zapowiada się na bardzo interesujące zimowe okno transferowe.

Newcastle United zajmuje obecnie 19. miejsce w tabeli Premier League. Sroki zdobyły tylko 3 oczka w ciągu siedmiu kolejek.

Zobacz również: Czas na nową siłę w Premier League. „Chcemy zobaczyć, jak Newcastle zdobywa trofea”

Źródło: The Athletic

Łukasz Fabiański został wybity z rytmu przed meczem z San Marino. „Byłem w szoku, to było coś niesamowitego”

– To, co wydarzyło się w szatni przed spotkaniem, wybiło mnie z profesjonalnego nastawienia do meczu – powiedział po meczu Łukasz Fabiański. Reprezentacja Polski zrobiła bramkarzowi West Hamu United dużą niespodziankę.

Łukasz Fabiański zakończył reprezentacyjną karierę. Golkiper zachował czyste konto w sobotnim spotkaniu Polski z San Marino. Bramkarz Młotów w pomeczowej rozmowie z TVP Sport przyznał, że przed wyjściem na boisko został wybity z rytmu. Wszystko przez niespodziankę, którą zrobiła mu drużyna reprezentacji Polski.

Wzruszenie Fabiańskiego

Przed wyjściem na plac gry wyświetlono w szatni specjalny film dla Łukasza Fabiańskiego. Bramkarz ujrzał w telewizorze swoich kolegów i trenerów, którzy opowiadali żartobliwe i ważne wspomnienia z jego osobą. Po zakończeniu wideo w szatni rozległy się brawa, a „Fabian” był wzruszony. Jeszcze więcej łez poleciało, gdy odwrócił się od telewizora, ponieważ…

– Odwróciłem się przez prawe ramię i zobaczyłem, że w szatni z drużyną stoi moja żona, mój syn i moi rodzice. Byłem w szoku, jak ich tam zobaczyłem. To było coś niesamowitego, czego nigdy nie zapomnę – zdradził Łukasz Fabiański w rozmowie z TVP Sport.

Zobacz również: Ostatni mecz Łukasza Fabiańskiego w reprezentacji Polski! Koledzy utworzyli szpaler [WIDEO]

https://twitter.com/LozioAdrian/status/1446938163700801538

Źródło: Sport.pl, TVP Sport

Ojciec Roberta Gumnego wyjaśnił sytuację z przeszłości. „Nie żałuję swoich słów”

Ojciec Roberta Gumnego, Jacek Gumny w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty odniósł się do swojego zachowania z przeszłości. Tata wychowanka Lecha Poznań nie żałuje swoich słów.

Transfer nie wypalił

Robert Gumny w styczniu 2018 roku miał trafić do Borussii Mönchengladbach. Kolejorz otrzymał ofertę z gatunku nie do odrzucenia. Ówczesny prawy obrońca Lecha Poznań pojechał do Niemiec na badania, gdzie wykryto problem z kolanem piłkarza. Borussia nie chciała podjąć takiego ryzyka i zrezygnowała z pomysłu sprowadzenia Gumnego.

Trudny rok „Gumy”

Kilka miesięcy później młody obrońca przeszedł plastykę łąkotki. Po pięciu miesiącach wrócił do gry, lecz zagrał tylko w kilku spotkaniach. W przerwie zimowej sezonu 18/19 w sieci gruchnęła informacja o rzekomej kolejnej operacji Gumnego.

Okazało się, że była to tylko wizyta u włoskiego doktora Pier Paolo Marianiego związana z wyjęciem śrub z kolana. To właśnie po informacji użytkownika Twittera, Janekx89 do historii przeszła legendarna reakcja Jacka Gumnego.

https://twitter.com/RadoslawNawrot/status/1081940052828139522

Wyjaśnienie sytuacji ze stycznia 2019 roku

Ojciec piłkarza Augsburga postanowił wyjaśnić tamtą sytuację. Jacek Gumny przyznał w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty, iż nie żałuje swoich słów, tylko tego, że jego syn miał kłopoty.

– Żałuję tej sytuacji, ale nie swoich słów, tylko tego, że moje dziecko miało kłopoty. Jestem ojcem, stanąłem za synem. Każdy, kto czułby, że ktoś szkodzi jego dziecku, zachowałby się podobnie. Zareagowałem emocjonalnie, bo taki jestem. Może ktoś inny postąpiłby inaczej. Ja nie będę z tego powodu płakał i przepraszał – powiedział Jacek Gumny w rozmowie z WP Sportowe Fakty.

– Wtedy we Włoszech nie wszystko poszło zgodnie z planem, ale teraz kolano jest bardzo dobrze wygojone, o czym świadczy diagnoza Niemców, którzy sprawdzili je po poprzednim sezonie. Najważniejsze, że Robert nie ma już kłopotów zdrowotnych. Tylko to się dla mnie liczy – dodał.

Nowe otoczenie

Robert Gumny odszedł z Lecha Poznań latem 2020 roku do Augsburga. Początkowo prawy obrońca nie mógł odnaleźć się w nowym kraju. Ojciec reprezentanta Polski zdradził, że bał się o swojego syna.

– Bałem się o niego. Trafił do nowego kraju, mało wtedy mówił po niemiecku. Wszystko nagle stało się inne. Wprawdzie w szatni większość zawodników płynnie posługiwała się angielskim, ale z szacunku dla miejsca pracy wypadało się nauczyć miejscowego języka – zaznaczył Jacek Gumny.

– Robert miał trudną aklimatyzację, otwarcie mi mówił, że mu ciężko. Jednak to już przeszłość. Na miejscu dołączyła do niego dziewczyna, jest szczęśliwy i wszystko poukładał – zakończył ojciec piłkarza.

„Guma” otrzymał powołanie na październikowe zgrupowanie reprezentacji Polski od Paulo Sousy. Były piłkarz Lecha Poznań będzie miał okazję do pokazania swoich umiejętności już w sobotę. Biało-czerwoni zmierzą się u siebie z San Marino. Początek meczu o godzinie 20:45.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Sławomir Peszko odegrał się na Macieju Szczęsnym. Rewanż za słowa z 2012 roku

Sławomir Peszko odegrał się na Macieju Szczęsnym. Piłkarz Wieczystej Kraków zrewanżował się na ekspercie TVP Sport za obraźliwe słowa z przeszłości.

Jazda po alkoholu to częsty przypadek w polskiej piłce

We wtorkowy poranek do opinii publicznej wypłynęła informacja na temat zatrzymania Macieja Szczęsnego. Były bramkarz reprezentacji Polski prowadził samochód pod wpływem alkoholu.

Ekspert TVP Sport utrzymuje, że wypił dwa piwa po kolacji i poszedł spać, jednak niespodziewanie musiał zabrać żonę na lotnisko. Szczęsny trafił na rutynową kontrolę, a jego stężenie alkoholu we krwi przekraczało normę.

To kolejne tego typu zajście w szeroko pojętej polskiej piłce. Wcześniej na jeździe pod wpływem alkoholu przyłapano Michała Żewłakowa, a w piątek Głos Wielkopolski opublikował informację o tym, że piłkarz Lecha Poznań, Nika Kvekveskiri spowodował kolizję z 0,8 promila we krwi.

Kontratak „Peszkina”

Na zamieszanie wokół eksperta TVP Sport postanowił zareagować Sławomir Peszko. Piłkarz Wieczystej Kraków oberwał kiedyś od Macieja Szczęsnego, po tym jak trafił do izby wytrzeźwień i przekreślił swoje szanse na EURO 2012.

– Jeżeli grasz w reprezentacji i dajesz się zamknąć w izbie wytrzeźwień, to jesteś głąbem, kołkiem i debilem. Ten zawodnik nie raz pokazał, że po trzech piwach nie wie, na jakim świecie żyje – mówił Maciej Szczęsny w 2012 roku.

Peszko nie pozostał dłużny ekspertowi TVP Sport. Zawodnik Wieczystej Kraków dodał w swoich mediach społecznościowych dwa zdjęcia. Na pierwszym widnieje powyższy cytat Szczęsnego z podpisem „2012”. Druga fotografia przedstawia artykuł o zatrzymaniu eksperta TVP Sport za jazdę pod wpływem alkoholu z dopiskiem „dziś”.

https://twitter.com/OfPolski/status/1446358421876449281

Źródło: Meczyki.pl

Czas na nową siłę w Premier League. „Chcemy zobaczyć, jak Newcastle zdobywa trofea”

Newcastle United oficjalnie zmieniło właściciela. Arabscy szejkowie przejęli Sroki i mają bardzo ambitne cele. Przedstawicielka rady nadzorczej klubu zapowiedziała, że klub chce zmierzać na szczyt Premier League.

Nowa siła w Anglii

Siły ligi angielskiej mogą zostać zachwiane. Szejkowie z Arabii Saudyjskiej przejęli Newcastle United. Ich majątek wynosi około 320 miliardów funtów. Amandy Staveley, która dołączyła do rady nadzorczej klubu, opowiedziała o celach Srok na najbliższe lata.

– Newcastle United zasługuje na to, aby być na szczycie Premier League. Chcemy się tam dostać. To zajmie trochę czasu, ale dotrzemy tam. Jesteśmy dumni, że możemy być częścią Premier League. To niesamowicie konkurencyjna liga, którą uwielbiamy. Piłka w tej lidze jest najlepsza na świecie – powiedziała w rozmowie ze Sky Sports.

– Oczywiście chcemy zobaczyć, jak Newcastle zdobywa trofea. Chcemy zobaczyć je na szczycie Premier League, w Europie, ale zdobywanie trofeów oznacza cierpliwość, inwestycje, czas. Chcemy, aby wszyscy pracowali z nami, aby zbudować klub w kierunku tego, czym musi być – zaznaczyła Amandy Staveley.

– Możecie być spokojni, że chcemy inwestować na każdym poziomie. Chcemy mieć najlepszy skład, jaki możemy. Wszyscy mówią o zawodnikach z wielkimi nazwiskami, ale to, czego potrzebujesz, to zespół, który dobrze ze sobą współpracuje. To jest równie ważne – podsumowała.

Pierwsze przesłanki o zmianach

Według medialnych doniesień jednym z pierwszych ruchów nowych właścicieli Srok ma być zmiana trenera. Z klubu odejdzie Steve Bruce (zgarnie 8 mln funtów odprawy), a najpoważniejszym kandydatem na jego miejsce jest Antonio Conte (więcej TUTAJ).

Źródło: Goal.pl, Sky Sports

Paulo Sousa zaskoczony pytaniem na konferencji prasowej. Chodzi o powtórzenie karnego z EURO 2016 [WIDEO]

Konferencje prasowe Paulo Sousy słyną z tego, że czasami pojawiają się dość… nietypowe pytania w kierunku selekcjonera reprezentacji Polski. Podczas piątkowego spotkania z mediami Portugalczyk otrzymał pytanie na temat legendarnej serii jedenastek z EURO 2016.

Powrót do mistrzostw Europy z 2016 roku

Październikowe zgrupowanie reprezentacji Polski będzie ostatnim dla Łukasza Fabiańskiego. Podczas piątkowej konferencji prasowej jeden z dziennikarzy wrócił myślami do serii jedenastek w meczu biało-czerwonych z Portugalią. Pracownik Canal+ Sport zapytał Paulo Sousę, czy nie miałby nic przeciwko powtórzeniu rzutu karnego na EURO 2016.

– Czy nie miałby pan nic przeciwko, gdyby rzut karny przeciwko Portugalii z EURO 2016 został powtórzony? – zapytał dziennikarz Canal+ Sport.

Odpowiedź Paulo Sousy była dość wymowna. Selekcjoner zmarszczył czoło ze zdziwienia i odparł: „Czemu nie?”.

https://twitter.com/adam_dworak/status/1446432157044559889

Koniec kariery reprezentacyjnej

W sobotę dojdzie do pożegnalnego spotkania Łukasza Fabiańskiego w kadrze biało-czerwonych. Golkiper West Hamu United ma otrzymać od Polskiego Związku Piłki Nożnej koszulkę z numerem „57”. Później ma zagrać z San Marino, a następnie zejść z boiska w asyście szpaleru.

Źródło: Łączy nas piłka

Skandal w Lechu Poznań. Piłkarz prowadził samochód pod wpływem alkoholu, spowodował kolizję

Głos Wielkopolski dotarł do skandalicznych informacji z obozu Lecha Poznań. Piłkarz Kolejorza prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Podczas jazdy miał 0,8 promila we krwi i spowodował kolizję z dwoma innymi pojazdami.

Skandaliczne zachowanie

– Sytuacja miała miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek, 3 października o godz. 2 na skrzyżowaniu ulic Tadeusza Kościuszki i św. Marcin w Poznaniu. Nika Kwekweskiri prowadził swoje auto – mercedesa c200 – pod wpływem alkoholu. Według naszych ustaleń we krwi miał 0,8 promila. Gruzin doprowadził do kolizji z dwoma innymi autami – Renault Megane i Peugot 5008 – czytamy w Głosie Wielkopolskim.

Spokojny podczas interwencji

Piłkarz stracił prawo jazdy, jednak na szczęście nikomu nic się nie stało. Według świadków Gruzin z Lecha Poznań miał być spokojny podczas interwencji policji. Klub potępia zachowanie Niki Kvekveskiriego.

Potępienie ze strony klubu i przeprosiny Kvekve

Piłkarz obecnie przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Gruzji. Rzecznik prasowy Kolejorza, Maciej Henszel przekazał Głosowi WIelkopolskiemu, że „Kvekve” bardzo wszystkich przeprasza i zamierza dobrowolnie poddać się karze.

– Obecnie przeciwko niemu jest prowadzone postępowanie karne za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu oraz doprowadzenie do kolizji drogowej – piszą.

Nika Kvekveskiri dołączył do Kolejorza w styczniu 2021 roku. Od tamtego momentu pomocnik wystąpił w 23 spotkaniach w niebiesko-białych barwach. W ciągu 1059 minut zanotował jedno trafienie. Portal transfermarkt.de wycenia 29-latka na 600 tysięcy euro. Jego umowa z Lechem Poznań obowiązuje do 30 czerwca 2023 roku.

Źródło: Głos Wielkopolski

Angelino niezadowolony ze swojego tempa w FIFIE. „Nogę mi urwało?” [WIDEO]

Piłkarzowi RB Lipsk, Angelino nie spodobała się wartość szybkości, jaką otrzymał od EA Sports w trybie Fifa Ultimate Team. Hiszpan ironicznie skwitował swoje tempo pytaniem, czy urwało mu nogę.

Nie spodobało mu się jego tempo

Wraz z wyjściem nowej edycji gry FIFA kluby dokumentują reakcje piłkarzy na ich wirtualne wartości. Nie inaczej było w przypadku RB Lipsk. Kamery zarejestrowały oburzenie Angelino. Piłkarz ma problem, co do oceny jego szybkości na boisku.

Spadek szybkości na przestrzeni lat

Hiszpan faktycznie otrzymał dość spory spadek tempa w ciągu ostatnich edycji. Jego prędkość w grze spadła aż siedem punktów w ciągu dwóch lat.

https://twitter.com/Maxx_Mateo/status/1446184785446113283

Zobacz również: Erling Haaland poznał ocenę Roberta Lewandowskiego w FIFA 22. „Bez komentarza” [WIDEO]

Mancini niezadowolony z zachowania kibiców. „To mecz reprezentacji, a nie pomiędzy klubami”

Hiszpania wygrała z Włochami w półfinale Ligi Narodów UEFA. Roberto Mancini na pomeczowej konferencji prasowej zwrócił uwagę na zachowanie włoskich kibiców względem Gianluigiego Donnarummy. San Siro reagowało gwizdami na bramkarza Paris Saint-Germain, gdy ten był przy piłce.

Powrót Gigio na San Siro

W pierwszym półfinale Ligi Narodów Włosi ulegli Hiszpanom 1:2. Spotkanie miało jednak również inną historię, ponieważ Gianluigi Donnarumma wrócił na San Siro. Kibice Milanu dali o sobie znać na trybunach. Fanatycy Rossonerich gwizdali, gdy golkiper PSG był przy piłce.

Donnarumma niemiło przywitany w Mediolanie. Gwizdy kibiców, obraźliwe transparenty

Mancini niezadowolony z zachowania kibiców

Takie zachowanie kibiców nie spodobało się selekcjonerowi Włoch. Roberto Mancini twierdzi, że fani powinni oddzielić kibicowanie klubowi i reprezentacji.

– Na pewno reakcje trybun podczas meczu nie spodobały się zarówno Gigio, jak i nam. Jestem rozczarowany, bo to mecz reprezentacji, a nie pomiędzy klubami. Mogli to odłożyć na inne spotkanie albo na starcie PSG z Milanem. Mecz kadry Włoch jest ponad wszystko inne. Mimo wszystko Donnarumma zagrał dobry mecz – ocenił selekcjoner Italii.

Źródło: Sport.pl

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.