„To skandal”. Rosyjska prasa znowu krytykuje Krychowiaka

Rosyjskie media znów uderzyły w Grzegorza Krychowiaka, który jako jeden z pierwszych zagranicznych zawodników opuścił tamtejszą ligę. „To skandal” – napisali na portalu sport24.ru.

Propaganda na temat Krychowiaka

W związku z atakiem Rosji na Ukrainę wielu zagranicznych zawodników chciało opuścić kraj Władimira Putina. Jednym z nich był Grzegorz Krychowiak. Pomocnik reprezentacji Polski miał być jednym z pierwszych, którzy odeszli z ligi rosyjskiej, namawiając przy okazji innych zawodników.

Media z kraju, który zaatakował Ukrainę, uważają jednak, że zachowanie Grzegorza Krychowiaka było „skandaliczne”. To nie pierwszy raz, kiedy tamtejsza prasa uderza w pomocnika reprezentacji Polski.

– Wyjechał bez żadnego pytania. FIFA zezwoliła cudzoziemcom na zawieszenie kontraktów do lata. A Krychowiak, według plotek, nie tylko sam skorzystał z tej opcji, ale także namówił innych krasnodarskich zawodników do odejścia z drużyny. To skandal – napisano na portalu sport24.ru.

Wyjazd do Grecji

Przypomnijmy, że Grzegorz Krychowiak odszedł z Krasnodaru do AEK-u Ateny, gdzie zbiera bardzo dobre opinie. Polak zagrał w siedmiu spotkaniach greckiej drużyny, notując w tym czasie po dwa trafienia i asysty.

„Krycha” jest tam jednak tylko wypożyczony do końca sezonu. 32-latek ma umowę z rosyjskim klubem do 30 czerwca 2024 roku.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Zalewski pod wrażeniem zaangażowania Michniewicza. „Nie spodziewałem się, że przyleci do Rzymu tylko dla mnie”

Nicola Zalewski udzielił wywiadu TVP Sport. Lewy wahadłowy AS Romy opowiedział m.in. o spotkaniu z Czesławem Michniewiczem i o wpływie Jose Mourinho na jego grę.

Wielki trener dał mu szansę

Nicola Zalewski stał się jednym z ulubieńców Jose Mourinho, odkąd ten dołączył do Giallorossich. Portugalczyk znalazł dla Polaka pozycję na boisku – lewe wahadło. Uznany szkoleniowiec konsekwentnie stawia na 20-latka. Zalewski w rozmowie z TVP Sport opowiedział o szansie od byłego trenera Tottenhamu.

– Powiedział mi, że jak dostanę szansę, to muszę po prostu grać, jak potrafię. Jak mam piłkę, to w sytuacjach jeden na jeden czy w obronie wiedziałem, jak mam się zachowywać. Sztab też mi podpowiada, co mam robić. Grałem swoje i teraz zobaczymy, co czeka mnie dalej – powiedział Nicola Zalewski.

Spotkanie z Michniewiczem

Niedawno doszło do spotkania selekcjonera reprezentacji Polski z Nicolą Zalewskim. Czesław Michniewicz odwiedził 20-latka w Rzymie. Główny zainteresowany nie chciał jednak opowiedzieć o kulisach tej wizyty.

– Mógłbym opowiedzieć o kulisach tego spotkania, ale nie chcę. Czy można spodziewać się mnie na następnym zgrupowaniu pierwszej reprezentacji? Nie wiem, ale czytałem, że trener powiedział, że mnie powoła – stwierdził.

– Nie spodziewałem się, że selekcjoner Michniewicz przyleci tu, do Rzymu, tylko dla mnie, że się spotka ze mną. Wypiliśmy kawę, porozmawialiśmy w centrum miasta 15 minut i pojechałem na trening, a trener do Bartka Bereszyńskiego. Jako człowiek jest super. Teraz zobaczymy, co będzie na zgrupowaniu, jeśli mnie powoła – dodał.

Nicola Zalewski ma na swoim koncie 20 występów w bieżącym sezonie. 20-latek zanotował w tym czasie dwie asysty. Jego umowa z AS Romą obowiązuje do końca czerwca 2025 roku. Portal transfermarkt.de wycenia Polaka na 2,5 mln euro.

Źródło: TVP Sport

Nagelsmann o przyszłości Lewandowskiego: „Robert musi sobie odpowiedzieć co dalej”

Julian Nagelsmann odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed meczem z Wolfsburgiem. Szkoleniowiec Bayernu Monachium wypowiedział się między innymi na temat przyszłości Roberta Lewandowskiego w ekipie mistrzów Niemiec.

Co dalej z „Lewym”?

Media od wielu miesięcy podgrzewają atmosferę wokół kapitana reprezentacji Polski. Napastnik Bayernu Monachium ma umowę do końca sezonu 2022/23. Polak nie może jednak dojść do porozumienia z władzami klubu w sprawie nowego kontraktu.

Francja czy Hiszpania?

Według światowych źródeł sytuację Roberta Lewandowskiego monitoruje FC Barcelona. Wcześniej mówiło się również o zainteresowaniu Paris Saint-Germain. W Bayernie Monachium bardzo chcieliby zatrzymać swojego superstrzelca, jednak wciąż czekają na jego decyzję.

– Robert Lewandowski był bardzo zaangażowany w ostatnich treningach i pracował bardzo dobrze. Zagra jutro od samego początku. Sytuacja kontraktowa Roberta jest dobrze znana, jego umowa jest ważna do 30 czerwca 2023 roku. Salihamidzic i Kahn zajmują się sprawą. Stanowisko klubu jest znane, moje zdanie również. Robert musi sobie odpowiedzieć co dalej – powiedział Julian Nagelsmann na konferencji prasowej przed meczem z Vfl Wolfsburg.

– Co do veto ws. sprzedaży Roberta, nie jestem odpowiednim człowiekiem, aby o tym mówić. Współpracujemy z Oliverem i Brazzo. Nie stoję wyżej ponad nimi – dodał.

Źródło: Die Roten

Lech Poznań sprowadzi bramkarza Austrii Wiedeń? „Najlepszy w lidze”

Tomasz Włodarczyk przedstawił nowe informacje transferowe dotyczące polskiej ligi. Według dziennikarza serwisu „Meczyki.pl” Lech Poznań interesuje się bramkarzem Austrii Wiedeń.

Odejście van der Harta

Pozycja bramkarza od lat jest problemem w Lechu Poznań. Władze Kolejorza miały po sezonie podjąć decyzję co do przyszłości swoich golkiperów. Niedawno kontrakt z Niebiesko-Białymi przedłużył Filip Bednarek, co mogło sugerować, iż wraz z końcem sezonu odejdzie Mickey van der Hart (kontrakt ważny do 30 czerwca 2022 roku – przyp. red.).

Z ligi austriackiej do Ekstraklasy?

Te przypuszczenia potwierdził Tomasz Włodarczyk, który w programie „Okno Transferowe” opowiedział o planach Lecha Poznań. Według wspomnianego dziennikarza Kolejorz ma na swojej liście pięć nazwisk bramkarzy, którzy mogliby dołączyć do zespołu. Jednym z nich jest Patrick Pentz z Austrii Wiedeń.

Jego umowa z austriackim klubem wygasa wraz z końcem sezonu, co oznacza, że piłkarz mógłby dołączyć do Kolejorza jako wolny zawodnik. Nie wszystko jest jednak przesądzone, ponieważ w walce o 25-letniego golkipera mają brać udział także zespoły z Niemiec (m.in. Schalke 04 Gelsenkirchen).

https://twitter.com/M_Monski/status/1524732821348171776

Patrick Pentz wystąpił w 30 spotkaniach austriackiej Bundesligi w sezonie 2021/22. 25-latek zanotował siedem czystych kont. Portal transfermarkt.de wycenia wychowanka RB Salzburg na 1,5 mln euro.

Źródło: Meczyki.pl

Cezary Kucharski powoli wraca do zdrowia. „Każdego dnia jest lepiej”

Cezary Kucharski udzielił wywiadu portalowi WP Sportowe Fakty. Były piłkarz Legii Warszawa opowiedział o swoim stanie zdrowia. Legenda Wojskowych przekazała dobre informacje.

Aktualizacja informacji nt. stanu zdrowia byłego reprezentanta Polski

Cezary Kucharski zmaga się z bardzo rzadką chorobą – układowym zapaleniem naczyń krwionośnych. Były piłkarz Legii Warszawa trafił do szpitala w luty, jednak jego stan był tak poważny, że wprowadzono go w śpiączkę farmakologiczną na 30 dni.

50-latek przebywał w szpitalu przez ponad dwa miesiące. W rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty opowiedział o swoim obecnym stanie zdrowia. Były piłkarz Legii Warszawa przekazał dobre informacje.

– Każdego dnia jest lepiej. Biorę leki, rehabilituję się, przybieram na wadze, mięśnie się powolutku odbudowują. Jest znaczny postęp w stosunku do tego, co było – powiedział Kucharski.

Jak to się zaczęło?

Były reprezentant Polski wrócił myślami do początków swojej choroby.

– Miałem poważne kłopoty z oddychaniem, więc żeby mnie ratować, lekarze zdecydowali o wprowadzeniu w stan śpiączki farmakologicznej i podłączeniu do aparatury wspomagającej oddychanie. Od pewnego czasu, już w grudniu ubiegłego roku, czułem się źle. Ale trochę to zbagatelizowałem. Uznałem, że to pewnie przejaw zmęczenia, może stresu. Nawet zrobiłem badania, ale nic nie wykazały – przyznał.

– Gdy pod koniec stycznia wyszedłem z psem na spacer, poleciała mi krew z nosa. No to pojechaliśmy do szpitala. Początkowo zdiagnozowano u mnie zapalenie płuc i na to mnie leczono. Tyle tylko, że to był zaledwie jeden ze skutków poważniejszej choroby – dodał.

https://twitter.com/CezaryKucharski/status/1524630214239830016

Fot. Cezary Kucharski (Twitter)

Źródło: WP Sportowe Fakty

Wielkie pieniądze dla mistrzów Polski. Spore premie dla piłkarzy za wygranie ligi

Do końca sezonu PKO BP Ekstraklasy pozostały dwie kolejki. Batalia o mistrzostwo Polski toczy się pomiędzy Lechem Poznań a Rakowem Częstochowa. Według „Faktu” na piłkarzy obu zespołów czekają wielkie premie do podziału w przypadku triumfu.

Prawie dwa miliony złotych do podziału

– Choć wysokość premii za wygranie Ekstraklasy jest tak w Lechu jak i w Rakowie pilnie strzeżoną tajemnicą, to zdaniem dobrze zorientowanych może wynosić od półtora do dwóch milionów na zespół – poinformował serwis „Fakt”.

Liga jest przepłacona?

Doniesienia o wysokich premiach za wygranie mistrzostwo Polski skomentował Bogusław Kaczmarek. 72-latek opowiedział o tym, co dostawał za sportowe osiągnięcia w lidze.

– Liga jest zdecydowanie przepłacona. Ja za zdobycie wicemistrzostwa Polski z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski w 2003 roku dostałem 50 tysięcy i… meble do domu, który kończyłem budować – powiedział Bogusław Kaczmarek.

– Kiedy Ruch Chorzów sensacyjnie zdobył mistrzostwo w 1989, to zawodnicy i sztab szkoleniowy dostali od działaczy po kolorowym telewizorze i magnetowidzie – uzupełnił.

Walka o kasę

Do końca sezonu PKO BP Ekstraklasy pozostały dwie kolejki. Rywalami Lecha Poznań będą Warta (mecz odbędzie się w Grodzisku Wielkopolskim) oraz Zagłębie Lubin (spotkanie w Poznaniu). Raków zmierzy się z Miedziowymi na wyjeździe oraz z Lechią Gdańsk u siebie.

Źródło: Fakt, WP Sportowe Fakty

Andrzej Iwan krytykuje politykę transferową Wisły Kraków. „Lepszych piłkarzy złowiłbym w Telezakupach”

Andrzej Iwan udzielił wywiadu Przeglądowi Sportowemu. Legendarny piłkarz Wisły Kraków wypowiedział się na temat panującej sytuacji w jego byłym klubie. 62-latek krytykuje zarząd Białej Gwiazdy za politykę transferową i sugeruje „oczyszczenie” kadry.

Kiepska sytuacja w lidze

Wisła Kraków znajduje się w fatalnym położeniu tuż przed końcem sezonu Ekstraklasy. Biała Gwiazda zajmuje 16. miejsce w tabeli i traci trzy punkty do bezpiecznej strefy. Według Andrzeja Iwana taka sytuacja jest efektem złych działań transferowych klubu.

– Wisła musiałaby mieć piłkarzy prezentujących jakiś poziom. A takich nie posiada przez beznadziejną politykę transferową i sprowadzenie jakichś koszmarków, pseudopiłkarzy. 75 proc. obecnej kadry piłkarzy musi zostać wyczyszczona. Na czele z takimi niewypałami jak Enis Fazlagić. Za niego zapłacono, a raczej wywalono do sedesu 500 tys. euro. Ludzie… Przecież wystarczyłoby go raz obejrzeć – powiedział legendarny zawodnik Białej Gwiazdy w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Wątpliwa jakość transferów

Andrzej Iwan zwraca uwagę, że większość ze wspomnianych zawodników przyszła do klubu za kadencji Adriana Guli (ówczesny trener) i Tomasza Pasiecznego (ówczesny dyrektor sportowy). Były reprezentant Polski zażartował, że lepszych piłkarzy znalazłby w „Telezakupach”.

– Polityka transferowa za czasu trenera Adriana Guli była jakąś tragedią. Najgorsze, że ktoś mu zawierzył i na cokolwiek pozwolił. (…) Przecież ten człowiek (Tomasz Pasieczny – red.) również stał za transferami za kadencji Adriana Guli – zaznaczył.

– Proszę pana, lepszych piłkarzy od tych naściąganych, to ja przed telewizorem, w „Telezakupach” bym złowił. Uparli się na kompletnie przebrany rynek czesko–słowacki. Nie wiem, co to za akcja była z tym kierunkiem… W każdym razie podejrzana – zakończył.

Źródło: Przegląd Sportowy, Onet Sport

Dwa trafienia Adama Buksy w US Open Cup. Ostatnia bramka robi wrażenie [WIDEO]

New England Revolution wygrało 5:1 z Cincinnati FC w 1/16 finału US Open Cup. Adam Buksa zanotował dwa trafienia.

Dobra forma w USA

Adam Buksa przeżywa bardzo dobry okres w Stanach Zjednoczonych. Coraz więcej mówi się o tym, że 25-letni napastnik wróci do Europy. Jednym z najczęściej wymienianych kierunków potencjalnego transferu Buksy jest Francja.

Były piłkarz Pogoni Szczecin broni barw New England Revolution od stycznia 2020 roku. Polak ma na swoim koncie 58 występów w Major League Soccer. W tym czasie 25-latek zanotował 24 trafienia oraz 7 asyst. Warto do tych statystyk dodać dane z Play-offów (5 występów i 2 bramki).

Pucharowe gole

New England Revolution wygrało (5:1) z Cincinnati FC w 1/16 finału US Open Cup. Adam Buksa popisał się dwoma trafieniami.

Bramka na 3:1

Bramka na 5:1

Kontrakt Adama Buksy z New England Revolution obowiązuje do końca grudnia 2022 roku. Portal Transfermarkt wycenia napastnika reprezentacji Polski na 9 mln euro.

Guardiola odpowiada Evrze. Francuz chciał zwrócić na siebie uwagę?

Pep Guardiola stanął w ogniu krytyki po odpadnięciu z półfinału Ligi Mistrzów. Hiszpańskiemu szkoleniowcowi Manchesteru City oberwało się m.in. od Patrice’a Evry. Francuz w jednej wypowiedzi przyznał, że cieszy się, iż Guardiola go nigdy nie trenował. 51-latek odpowiedział byłemu obrońcy Manchesteru United.

Manchester City w pierwszym meczu z Realem Madryt wygrał 4:3. The Citizens mieli drugie spotkanie pod kontrolą… do końcówki meczu. Wtedy Królewscy wpakowali dwie bramki i doprowadzili do dogrywki. Świeżo upieczeni mistrzowie Hiszpanii dobili ekipę Pepa Guardioli w 95. minucie.

Wina Guardioli?

Część ekspertów po spotkaniu obwiniała hiszpańskiego szkoleniowca Manchesteru City. W tym gronie znalazł się m.in. Patrice Evra. Były piłkarz Manchesteru United darzy Pepa Guardiolę ogromnym szacunkiem, jednak cieszy się, że ten go nigdy nie trenował (więcej na ten temat TUTAJ). 51-latek odpowiedział Francuzowi na te słowa.

– Może Evra ma rację, a może robi tylko takie dobre cytaty, żeby wrócić do pracy w Manchesterze United. W przeszłości w Barcelonie, Bayernie czy Manchesterze City miałem niezwykłych piłkarzy – zaczął Pep Guardiola.

– Mógłbym stworzyć niezłą listę jeśli chodzi o osobowości czy charaktery. Większość z nich wygrywała mistrzostwa świata, Europy, Ligę Mistrzów czy rozgrywki ligowe. Patrice, gdybyśmy byli razem, to bez wątpienia pokazałbym ci charakter piłkarzy, których teraz mam – dodał Hiszpan.

Źródło: TVP Sport

Sensacyjny sparingpartner Wieczystej? „Obecnie trwa organizowanie meczu”

Według portalu TVP Sport, Wieczysta Kraków może zagrać latem sparing z… reprezentacją Kataru. Kadra ma się wtedy przygotowywać do nadchodzącego mundialu.

Sensacyjny sparingpartner Wieczystej?

Portal sport.tvp.pl poinformował, że Wieczysta Kraków może latem zagrać hitowy mecz towarzyski. Podopieczni Franciszka Smudy mają się zmierzyć z uczestnikiem (i jednocześnie gospodarzem) nadchodzących mistrzostw świata. Katarczycy będą przygotowywali się do mundialu w Europie. Podczas zgrupowania w Austrii ma dojść do kilku meczów kontrolnych.

– Klub z Krakowa może zmierzyć się z Katarem w połowie lipca. Obecnie trwa organizowanie meczu. Sprawa nie jest jeszcze przesądzona na sto procent, ale rozmowy dotyczące meczu kontrolnego są zaawansowane – napisał Piotr Kamieniecki w artykule na stronie sport.tvp.pl.

Źródło: TVP Sport

„Wygrywają tak często, jak Marcin Najman”. Radosław Kałużny o formie Wisły Kraków

Wisła Kraków wciąż nie wydostała się ze strefy spadkowej. Biała Gwiazda w poprzedniej kolejce Ekstraklasy zremisowała (0:0) z Jagiellonią Białystok. Radosław Kałużny w rozmowie z Przeglądem Sportowym przyznał, że krakowianie „wygrywają tak często, jak Marcin Najman”.

Niewiele punktują

Wisła Kraków zajmuje obecnie 16. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni Jerzego Brzęczka tracą trzy punkty do bezpiecznej strefy. Ostatnie wyniki Białej Gwiazdy nie mogą jednak napawać kibiców optymizmem. Wisła w czterech ostatnich kolejkach zdobyła tylko trzy „oczka”.

– Generalnie Wisła wygrywa dziś tak często, jak Marcin Najman. Mam wrażenie, że od pewnego czasu Wisła analizuje to, co robią ich konkurenci do walki o utrzymanie, jakie wyniki osiągają, jak punktują, z kim się jeszcze zmierzą. A zapominają, że najważniejszą robotę sami zawalają. Jakim cudem chcą się utrzymać? Wygrywając jeden mecz w 2022 roku? – powiedział Radosław Kałużny na łamach Przeglądu Sportowego.

Do końca sezonu pozostały dwie kolejki. Wisła Kraków zagra z Radomiakiem Radom na wyjeździe i z Wartą Poznań u siebie.

Źródło: Przegląd Sportowy, WP Sportowe Fakty

Patrice Evra krytykuje Pepa Guardiolę. „Można odnieść wrażenie, że gra na PlayStation”

Pep Guardiola znów został skrytykowany w mediach. Patrice Evra publicznie przyznał, że cieszy się z braku okazji współpracy z hiszpańskim szkoleniowcem. Francuz zarzucił trenerowi Manchesteru City, iż ten żąda zbyt dużej kontroli nad swoimi zawodnikami.

Sensacyjny dwumecz Realu Madryt z Manchesterem City i krytyka w mediach

Pep Guardiola mierzy się ze sporą dawką krytyki po spektakularnym odpadnięciu z Realem Madryt w półfinale Ligi Mistrzów. Szkoleniowiec Manchesteru City nie schodzi z ust ekspertów. Swoją opinię na temat byłego trenera FC Barcelony przedstawił Patrice Evra.

Były obrońca Manchesteru United przyznał, że cieszy się, że Hiszpan go nigdy nie trenował. Francuz zarzuca Pepowi Guardioli, iż ten odbiera swoim zawodnikom odpowiedzialność i dobrowolność w pracy na boisku.

– Mam dużo szacunku dla Guardioli, ale cieszę się, że nigdy mnie nie trenował. On odbiera piłkarzom odpowiedzialność. Można odnieść wrażenie, że gra na PlayStation. Pamiętam jedną sytuację z Thierrym Henrym z Barcelony. Guardiola kazał mu wtedy trzymać się szeroko, ale on zszedł do środka, rozegrał piłkę z Leo Messim i strzelił gola. Już po pierwszej połowie usiadł na ławce. Guardiola zdjął do tylko dlatego, że nie przestrzegał jego poleceń – powiedział Patrice Evra, cytowany przez serwis goal.com.

– Guardiola nie ma planu B. Kiedy Manchester City ma problemy, to co robią piłkarze? Patrzą na ławkę. Nie biorą na siebie odpowiedzialności. Alex Ferguson nie był dobrym taktykiem, ale mówił: „Jestem szefem, lecz na boisku to wy gracie” – podsumował Francuz.

Zobacz również: Rio Ferdinand krytykuje Manchester City. „Ten stadion pozbawił ich życia”

Źródło: Goal.com, Meczyki.pl

„Kompletne bzdury”. Trener Cracovii skomentował plotki o premii od Lecha Poznań

Jacek Zieliński udzielił wywiadu serwisowi TVP Sport. Szkoleniowiec Cracovii skomentował plotki dotyczące premii od Lecha Poznań za urwanie punktów Rakowowi Częstochowa.

Remis i „autostrada” dla Lecha

Raków Częstochowa zremisował u siebie z Cracovią (1:1) w 32. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Taki wynik pozwolił Lechowi Poznań na walkę o miano lidera ligi. Kolejorz skorzystał z tej okazji, pokonując na wyjeździe Piasta Gliwice.

Plotki na temat premii dla zawodników Cracovii

W mediach pojawiły się liczne doniesienia ws. potencjalnej premii dla Pasów za urwanie punktów Rakowowi Częstochowa. Dziennikarze informowali, iż Cracovia miała otrzymać milion złotych za zwycięstwo z Medalikami. Jacek Zieliński nazwał te doniesienia „bzdurą”.

– Nie było żadnych telefonów. Gdyby Lech nie wygrał z Piastem, to nie byłby teraz liderem. Oni sami sobie pomogli, a my tylko spowodowaliśmy, że rywalizacja stała się jeszcze ciekawsza – powiedział trener Pasów.

– Premia? Nie wiem, skąd biorą się te bzdury. To jest dla mnie dość zabawne. Mamy o co grać i nawet nie było dyskusji na ten temat. Ktoś próbuje bezsensownie podgrzewać atmosferę, a jest to zupełnie niepotrzebne – podsumował Jacek Zieliński.

Do końca sezonu pozostały dwie kolejki. Przed Lechem Poznań derby Wielkopolski z Wartą (mecz odbędzie się w Grodzisku Wielkopolskim) oraz domowe spotkanie z Zagłębiem Lubin. Kibice Kolejorza wykupili już wszystkie bilety na starcie z Miedziowymi.

Źródło: TVP Sport

Spore zmiany w Lidze Mistrzów. UEFA potwierdziła nowy format

UEFA zatwierdziła zmiany w Lidze Mistrzów. Najlepsze klubowe rozgrywki w Europie zostaną powiększone o cztery miejsca. Dojdzie również do zmian w fazie grupowej i pucharowej.

Doniesienia na temat zmiany formatu Ligi Mistrzów przebijają się do mediów od wielu miesięcy. Sama UEFA rok temu informowała, że sezon 2024/25 będzie przełomowy jeśli chodzi o wygląd rozgrywek.

System szwajcarski w grupie

Federacja zdecydowała, że Champions League będzie toczyć się w systemie szwajcarskim. Każda z drużyn ma zagrać po osiem spotkań (każdy z innym rywalem – federacja rezygnuje z systemu mecz i rewanż w fazie grupowej). Komitet Wykonawczy UEFA zatwierdził tę zmianę (wcześniej rozważano wprowadzenie dziesięciu kolejek – przyp. red.).

Zmiany w fazie pucharowej

Tabela wyłoni, które zespoły przejdą do fazy pucharowej. Osiem najlepszych drużyn awansuje bezpośrednio. Pozostałe szesnaście zespołów zagra w barażowy dwumecz.

Powiększenie rozgrywek

Ustalono również, że od edycji 2024/25 w Lidze Mistrzów zagra 36 drużyn. Przypomnijmy, że dotychczasowy format rozgrywek pozwalał na grę 32 zespołów.

Źródło: UEFA

„Dla nas był to faul i akcja powinna była być przerwana”. Waldemar Fornalik o sytuacji z udziałem Daniego Ramireza

Piast Gliwice przegrał z Lechem Poznań (1:2) w 32. kolejce Ekstraklasy. Waldemar Fornalik podsumował spotkanie na pomeczowej konferencji prasowej. Szkoleniowiec Piasta Gliwice ma wątpliwości co do pracy arbitrów.

Kontrowersja przed decydującą bramką

Lech Poznań zdobył zwycięską bramkę w samej końcówce spotkania. Przed rzutem rożnym dla Kolejorza (po którym padł gol) doszło do sporej kontrowersji. Dani Ramirez uderzył Damiana Kądziora łokciem w twarz. Waldemar Fornalik uważa, że Hiszpan zasługiwał na karę.

– Miałem wątpliwości w sytuacji z Damianem Kądziorem, który dostał uderzenie łokciem, oglądaliśmy powtórki tej akcji. Dla nas był to faul i akcja powinna była być przerwana, a tak się nie stało. Nie dopatruję się jednak, że z tego powodu przegraliśmy mecz – powiedział trener Piasta Gliwice.

– Wszyscy doskonale wiemy, jaki jest potencjał piłkarski w drużynie Lecha Poznań. To się potwierdziło, zespół ma naprawdę wielką wartość – podsumował Waldemar Fornalik.

Źródło: Piast Gliwice

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.