Komiczna wpadka Tomasza Hajto! „Na szczęście nie żyje” [WIDEO]

Tomasz Hajto znów dał popis. W dzisiejszym Cafe Futbol zaliczył komiczną wpadkę. Sami zobaczcie…

https://twitter.com/lukasz_os/status/1284795240600215552

To nie pierwszy raz kiedy Tomasz Hajto nie radzi sobie z własnym językiem. Warto przypomnieć, że po przejęciu reprezentacji przez Jerzego Brzęczka były reprezentant Polski przekazał mu nietypowe pozdrowienia: „Niech mu ziemią lekką będzie”…

https://twitter.com/MarcinTyc/status/1031166948598591488

Lista najbardziej pożądanych piłkarzy według World Soccer. Są Polacy!

Magazyn World Soccer od lat tworzy listę najbardziej pożądanych piłkarzy na świecie. W tym roku znalazło się na niej dwóch Polaków – Bartłomiej Drągowski i Kacper Kozłowski.

Na liście najbardziej pożądanych piłkarzy tworzonej przez World Soccer co roku znajduje się 100 zawodników, których transferu możemy się lada moment spodziewać. Tym razem magazyn uwzględnił dwóch polskich piłkarzy – Bartłomieja Drągowskiego i Kacpra Kozłowskiego.

Obecność bramkarza Fiorentiny w zestawieniu nie powinna nikogo dziwić. Drągowski zbiera w Serie A naprawdę dobre noty, a niedawno informowano, że interesuje się nim AC Milan. Rossoneri byliby skłonni wydać na niego 15 milinów euro. Według Tomasza Hajto Bartek może zostać następcą Szczęsnego i Fabiańskiego.

Na liście pojawił się również Kacper Kozłowski. Ten 16-letni zawodnik na co dzień reprezentuje barwy Pogoni Szczecin. Przed wypadkiem samochodowym, w którym uczestniczył w lutym, Kacper zdążył rozegrać 4 spotkania w podstawowym składzie. Obecnie młody piłkarz Pogoni wraca do zdrowia.

Prawonożny pomocnik grał początkowo w czwartoligowych rezerwach Pogoni Szczecin, zanim w wieku 15 lat zadebiutował w pierwszym zespole. W przyszłym sezonie może być zawodnikiem podstawowego składu Pogoni – napisano o Kozłowskim w zestawieniu

On żyje! Żurkowski strzela dla Empoli! [WIDEO]

Szymon Żurkowski przypomniał nam dzisiaj o swoim istnieniu! Były piłkarz Górnika Zabrze strzelił swoją debiutancką bramkę w barwach Empoli! 

https://twitter.com/EmpoliCalcio/status/1284210551313309697

https://streamable.com/0ylhi4

Piłkarz Atletico nauczył rywala szacunku. Nie pozwolił mu… [WIDEO]

Ciekawą sytuację zarejestrowały kamery podczas meczu Atletico-Betis. W czasie gdy piłkarze obu drużyn schodzili do szatni, czujni pozostali piłkarze gospodarzy.

Na nagraniu nie widać, by którykolwiek z piłkarzy “Los Colchoneros” nadepnął na herb znajdujący się na murawie. Co więcej, podopieczni Diego Simeone nie pozwolili nadepnąć na niego piłkarzom Betisu. U zawodników Atletico zdecydowanie widać szacunek dla symboli klubowych, co się ceni.

https://twitter.com/pablonruiz/status/1282392115083980801?s=19&fbclid=IwAR0by04DIiA32I3eJwqLzT7d1P6sW8H1NG-80ICoKPWcUUc6-tCwA8kWGr8

Wszedł w pole karne, jak gorący nóż w masło! Niesamowita akcja obrońcy Realu [WIDEO]

Ferland Mendy, piłkarz Realu Madryt, zdobył  bramkę po niesamowitym rajdzie. Samodzielnie przedostał się z piłką w pole karne rywali, pomimo że był w otoczeniu kilku rywali. Rajd zakończył mocnym strzałem z ostrego kąta.

https://twitter.com/khaizcfc/status/1282769733864038401?s=21&fbclid=IwAR3ePekuFNUqXx6DSP_9P20OMZMvC7LYX5v9EfoGWxxI6lLvDrke4eUmMTU

https://twitter.com/Real_Univers/status/1282769589160628225

Piłkarze ŁKS-u weszli na wyższy level. Napastnik wybił piłkę zmierzającą do bramki [WIDEO]

W meczu Arki z ŁKS-em doszło do niemałego absurdu. Przy wyniku 3:1 dla gospodarzy, goście mieli niesamowitą szansę na złapanie kontaktu z rywalem. Na przeszkodzie stanął jednak… ich własny napastnik!

77. minuta spotkania, Pirulo wrzuca piłkę z rzutu wolnego w pole karne. Futbolówka zostaje uderzona głową w kierunku bramki przez jednego z piłkarzy ŁKS-u. Spytacie, co mogło pójść nie tak? Jak widać na nagraniu, piłkę z linii bramkowej wybił… Maksymilian Rozwandowicz – piłkarz ŁKS-u.

https://twitter.com/jakubbialek/status/1281963003181780992?s=21&fbclid=IwAR1wtdd1vSmwQDLXMdvIR4AqJ0zy7PGUcU0odse5d8N9ReBpbyanb6kxMx8

Strzelił gola, a następnie stanął na bramce! Obronił strzał w 100. minucie meczu [WIDEO]

Lucas Ocampos jest dziś bezsprzecznym bohaterem Sevilli. Argentyński pomocnik w 56. minucie wyprowadził swój zespół na prowadzenie, a w doliczonym czasie gry był zmuszony przejąć rolę bramkarza. W ostatniej akcji meczu w 100. minucie obronił strzał… bramkarza Eibar!

Niesamowity mecz Polaka! Linetty z drugą bramką przeciwko SPAL [WIDEO]

Sampdoria rozgrywa kapitalne spotkanie przeciwko SPAL. Po 45 minutach klub, który reprezentują Linetty i Bereszyński prowadzi 3-0 ze SPAL. Karol Linetty gra dziś pierwsze skrzypce w swojej drużynie, co udokumentował strzeleniem dwóch bramek.

Koronawirus namieszał w polskiej piłce. Będą zmiany?

W związku z pandemią koronawirusa świat piłki na chwilę stanął w miejscu. Niektóre ligi musiały zakończyć sezon przedwcześnie, a inne po przerwie postanowiły wrócić do grania. W przypadku Ekstraklasy wznowienie rozgrywek będzie miało swoje konsekwencje w przyszłości.

Nowy sezon Ekstraklasy ma się rozpocząć 21-23 sierpnia bądź tydzień wcześniej (14-16). Zakończenie rozgrywek zaplanowane jest na 15 maja 2021 roku ze względu na przesunięte EURO 2020. Głównym problemem przy ustalaniu terminarza jest fakt, że UEFA nie zezwala na rozgrywanie najwyższych lig europejskich federacji w środku tygodnia. Wszystko to ze względu na mecze Ligi Mistrzów i Ligi Europy.

Przez pandemię terminarz sezonu 2020/2021 będzie strasznie napięty, a wszystko to za sprawą rozgrywek krajowych, międzynarodowych i reprezentacyjnych. Z tego powodu Ekstraklasa rozważa kilka scenariuszów. Najbardziej prawdopodobny jest system ESA30 (liga skończy się na sezonie zasadniczym). Wówczas wszystkie spotkania uda się rozegrać bez problemu, lecz oznacza to mniejsze pieniądze z tytułu praw telewizyjnych.

Inny scenariusz zakłada rozegranie ESA37. Mielibyśmy, wzorem z Bundesligi, krótszą przerwę zimową. Rozważa się również ograniczenie liczby granych rund Pucharu Polski lub całkowite zrezygnowanie z tych rozgrywek w sezonie 2020/2021.

Terminarz najlepszej ligi świata od lat ustala dyrektor operacyjny Ekstraklasa S.A. – Marcin Stefański. Czeka on jednak na sygnał z UEFA, która wskaże mu datę rozpoczęcia nowych rozgrywek. Decyzja co do scenariusza musi zapaść w ciągu kilku najbliższych tygodni i przejść przez głosowanie zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Całe stanowisko Ekstraklasa S.A. :

W związku z zaburzeniem rozgrywek w tym sezonie na skutek pandemii COVID-19 istnieje wciąż wiele niewiadomych dotyczących rozgrywek w kolejnym sezonie. Obecnie Ekstraklasa S.A. pracuje z PZPN nad kształtem optymalnego rozwiązania. Decyzje w tej sprawie powinny zapaść w lipcu, aby kluby miały czas na przygotowanie się do rozpoczęcia rozgrywek. O wszelkich decyzjach poinformujemy po ustaleniu szczegółów z Polskim Związkiem Piłki Nożnej.

***

ROZWAŻANE SCENARIUSZE NA SYSTEM ROZGRYWEK W SEZONIE 2020/21

1. ESA-30

Prawdopodobieństwo: *****

Brak siedmiu dodatkowych kolejek i podziału na grupę mistrzowską i spadkową. Mistrz Polski i jeden spadkowicz zostanie wyłoniony po 30. serii gier i 240 meczach.

Początek sezonu: 21–23 sierpnia.

2. HYBRYDA

Prawdopodobieństwo: ****

Sezon ruszy z założeniem, że odbędzie się 37 kolejek wraz z podziałem na grupę mistrzowską i spadkową. Zaplanowana będzie krótka przerwa świąteczno-noworoczna, a po niej zawodnicy wrócą na boiska już w styczniu. Normalnie rozegrany zostanie również Puchar Polski. Jeżeli jesienią będzie kolejna fala epidemii koronawirusa, to w trakcie sezonu podjęta zostanie decyzja o jego skróceniu do 30 kolejek poprzez rezygnację z rundy finałowej. Wówczas system ESA-37 przejdzie płynnie w ESA-30.

Początek sezonu: 14–16 lub 21–23 sierpnia.

3. ESA-37 wersja 1

Prawdopodobieństwo: ***

Obędzie się 37 kolejek i po sezonie zasadniczym będzie podział na grupę mistrzowską i spadkową. Rozegranych zostanie 296 meczów, tak jak obecnie. Krótsza będzie przerwa między rundami i wzorem Bundesligi po przerwie świąteczno-noworocznej kluby ekstraklasy wrócą na boiska już w styczniu.

Początek sezonu: 14–16 sierpnia.

4. ESA-37 wersja 2

Prawdopodobieństwo: **

Odbędzie się 37 kolejek ekstraklasy, ale ograniczone zostaną rozgrywki Pucharu Polski. Będzie w nich mniej rund lub zostaną całkowicie anulowane, żeby liga mogła normalnie przeprowadzić sezon według modelu ESA-37.

Początek sezonu: 14–16 lub 21–23 sierpnia.

5. ESA-34

Prawdopodobieństwo: *

Na koniec rozgrywek 2019/20 z ekstraklasy spadnie tylko jedna drużyna (ŁKS), a dodatkowo utrzymają się (Arka i Korona). Będzie to przyspieszenie reformy ligi planowanej na sezon 2021/22 i już od sierpnia w ekstraklasie grać będzie 18 zespołów. Przez to w kolejnej kampanii ligowej spadać będą trzy drużyny zamiast jednej. Odbędą się 34 kolejki, czyli 306 meczów. Spotkań będzie więcej, ale mniej terminów niż przy ESA-37.

Początek sezonu: 14–16 lub 21–23 sierpnia.

Kolejny skandal w polskiej piłce? Klub nie otrzymał licencji na grę w 3. lidze z powodu…

Do niemałego skandalu doszło w IV lidze w województwie wielkopolskim. LKS Gołuchów okazał się najlepszy w minionym sezonie, lecz nie otrzymał licencji na grę w III lidze i będzie musiał obejść się smakiem.

LKS Gołuchów dzięki zajęciu pierwszego miejsca w IV lidze w minionym sezonie zagwarantował sobie awans do wyższej ligi. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że LKS nie otrzymał licencji na grę w III lidze. Okej, nie otrzymać licencji z uzasadnionym powodem to jedno, a nie otrzymać licencji bez znaczącego powodu to drugie.

W przypadku LKS-u Gołuchów bardziej pasuje ten drugi przypadek. Klub z miejscowości, którą zamieszkuje nieco ponad 10 tysięcy ludzi, nie otrzymał licencji, bo… „Odległość z szatni na boisko jest zbyt duża”.

Delegat z Pomorskiego ZPN po wizytacji obiektu wpisał, że odległość szatni od boiska jest zbyt duża i wynosi 250 metrów. My tę odległość zmierzyliśmy sami – wynosi 130 metrów. Zarzucił nam także brak siedzisk dla kibiców przyjezdnych. To bzdura, bo są. Inny zarzut był taki, że mamy za mało miejsc siedzących, bo 450, a nie 500. Byliśmy w stanie to zrobić, te 50 dołożyć w strefie kibica przyjezdnego i byłoby 500. Miał być odzew, nie ma żadnego – ani z Pomorskiego ZPN, ani z Wielkopolskiego.  – powiedział Józef Banasiak, prezes LKS-u Gołuchów na łamach portalu zpleszewa.pl

 Z wielkopolskiego związku wysłali do nas człowieka, którego zadaniem było sprawdzić infrastrukturę. Pomierzył on boisko, pomierzył klatki na trybunach, wymierzył wysokość płotu itd. Potem powiedział: tak, wasz obiekt nadaje się na 3. ligę. Ten człowiek klepnął nam wszystko. Po czym mija półtora tygodnia i w klubie nagle pojawia się dwóch młodych panów. Jeden z Poznania, drugi z Gdańska. To oni stworzyli protokół, który jak pan zobaczy, to zacznie się po prostu śmiać. Bo jeżeli ktoś pisze w nim, w punkcie drugim, że klatka gości nie posiada miejsc siedzących, a tam jest 120 krzesełek, to to są jakieś jaja – opowiada członek zarządu LKS-u Gołuchów, czytamy na portalu igol.pl

W Polsce mamy po raz kolejny do czynienia z sytuacją, w której o awansie decydują względy pozasportowe. Klub może nie otrzymać licencji, to jasne. Tymczasem delegaci raz mówią, że infrastruktura spełnia wymogi, a kilka dni później już rzekomo ich nie spełnia.

Tym bardziej, iż klub ma jasne dowody, że jednak wszystko jest w najlepszym porządku. „Odległość szatni do boiska wynosi 250 metrów”. Gdy w rzeczywistości klub podaje, iż odległość wynosi zaledwie 130 metrów. Na dalsze decyzje przyjdzie nam poczekać, choć nie nastawiałbym się, że dojdzie do jakiejś zmiany.

Mączyński znów bryluje na Twitterze! Odpowiedział piłkarzowi Lecha…

W niedzielnym meczu Ekstraklasy Śląsk Wrocław zremisował z Lechem Poznań 2:2. Spotkanie nie obyło się bez kontrowersji, jaką był faul Mączyńskiego na Ramirezie.

Przed meczem nad stadionem Śląska przeszło oberwanie chmury, po którym spotkanie przez chwilę przypominało legendarne starcie RFN – Polska. Nie minęła minuta, a drużyny zainkasowały po stracie, a piłka zdążyła kilkukrotnie stanąć w wodzie. Pierwszą bramkę Gytkjaera Dankowski na suchej nawierzchni raczej by zablokował, ale przy panujących wtedy warunkach przejechał na tylko przez pole bramkowe.

W drugiej połowie sytuacja się poprawiła, ale gospodarze dalej nie kwapili się do wyrównania. Jednak w ostatnim kwadransie nie było miejsca na oddech. Śląsk przypomniał sobie, jak się rozgrywa stałe fragmenty, po których zdobył dwie bramki. W międzyczasie Jakub Moder bezbłędnie wykorzystał jedenastkę i obie drużyny podzieliły się punktami.

W 56. minucie spotkania Krzysztof Mączyński sfaulował Dani Ramireza. Wślizg był dość brutalny, lecz VAR nie wezwał do siebie sędziego Kwiatkowskiego na rozstrzygnięcie sytuacji. Skończyło się „tylko” na żółtej kartce dla gracza gospodarzy. Nie obyło się bez wymiany zdań na Twitterze.

Warto przypomnieć zachowanie Mączyńskiego z czasów gry w Wiśle Kraków, kiedy to został nieumyślnie sfaulowany przez Gajosa…

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.