Selekcjoner reprezentacji Szwecji z szacunkiem o Polakach: „Jesteście bardzo mocni i myślę, że…”

Już w środę reprezentacja Polski zmierzy się ze Szwedami w ostatnim meczu fazy grupowej. Selekcjoner Szwedów Janne Andersson, udzielił wywiadu portalowi meczyki.pl, w którym komplementował reprezentację Polski.

Mecz pomiędzy reprezentacją Polski a reprezentacją Szwecji będzie dla nas meczem „o wszystko”. Po dwóch kolejkach nasi reprezentanci mają na swoim koncie zaledwie jeden punkt. Jeśli zespół Paulo Sousy chce przejść do dalszego etapu rozgrywek, musi wygrać w ostatnim meczu grupowym ze Szwedami. Na dwa dni przed tym spotkaniem wywiadu udzielił selekcjoner „Trzech Koron”.

– Macie bardzo doświadczoną drużynę z piłkarzami, którzy grają w reprezentacji nawet dekadę. Jesteście bardzo mocni i myślę, że jeszcze nie pokazaliście swojego pełnego potencjału. Nawet do głowy nam nie przychodzi, aby was bagatelizować przez wyniki, które osiągaliście w tym roku. Dysponujecie zawodnikami, którzy potrafią walczyć. Silnymi i dobrze przygotowanymi fizycznie. To będzie twardy mecz dwóch zbliżonych poziomami drużyn. Wydaje mi się, że w tego typu spotkaniu nie pada dużo goli. Mój zespół wie, jak dobrze bronić. Ale musimy być czujni przez 90 minut choćby przez fakt, że macie Roberta Lewandowskiego – ocenił Janne Andersson.

Selekcjoner Szwedów jest pod wrażeniem gry Roberta Lewandowskiego. Mimo to nasi środowi rywale nie będą skupiać się wyłącznie na napastniku Bayernu Monachium.

– Oczywiście zdajemy sobie sprawę z jego umiejętności. Zna go każdy piłkarz i trener na świecie. Widzieliśmy, jak ważną postacią jest dla Bayernu przez ostatnie kilka lat. Bije kolejne rekordy. Natomiast musimy myśleć też o innych, wyłączyć z gry cały polski zespół, a nie tylko Roberta Lewandowskiego – zdradził trener Szwedów.

– Dostanie od nas dużo uwagi. To pewne. Zlekceważenie go choćby na ułamek sekundy może oznaczać surową karę. W tym roku przekonało się o tym mnóstwo zespołów. To zawodnik światowej klasy. […] Podkreślam natomiast fakt, że w swoim zespole macie wielu ciekawych piłkarzy. Na nich też musimy uważać i obdarzyć należytym szacunkiem – dodał.

źródło: meczyki.pl

Tymoteusz Puchacz zapowiada walkę ze Szwecją! „Będziemy naładowani po meczu z Hiszpanią”

Piłkarze reprezentacji Polski przygotowują się do ostatniego meczu w fazie grupowej, w którym zmierzą się ze Szwecją. Na poniedziałkowej konferencji prasowej pojawił się Tymoteusz Puchacz, który odpowiedział na pytania dziennikarzy.

Reprezentacja Polski ma już za sobą dwa spotkania na EURO 2020. W meczu otwarcia Polacy niespodziewanie ulegli reprezentacji Słowacji 1:2, z kolei w swoim drugim meczu Biało-Czerwoni zdołali zremisować 1:1 z Hiszpanią. O tym, czy zespół Sousy awansuje do 1/8 finału, zadecyduje ostatni mecz grupowa ze Szwecją.

Puchacz na konferencji

– Była duża radość po meczu z Hiszpanią. Zostaliśmy w grze. Teraz wszystko zależy od nas. Można powiedzieć, że dobrze zagraliśmy, przechwyciliśmy trochę piłek, stworzyliśmy parę sytuacji. Taki mecz pokazuje, że możemy rywalizować z każdym – skomentował Tymoteusz Puchacz.

– Ze Szwecją musimy zagrać odważnie. To, co podobało mi się w meczu z Hiszpanią, to agresywność. Mamy szybkie wahadła, mamy najlepszego napastnika na świecie i wiele jakości w środku. Będziemy naładowani po meczu z Hiszpanią – zapowiedział obrońca reprezentacji Polski.

Mecz z Hiszpanią był dopiero czwartym występem Tymka Puchacza w seniorskiej reprezentacji Polski. Mimo to 22-letni obrońca nie spękał i podołał powierzonemu mu wyzwaniu.

– Ten mecz z Hiszpanią był dla mnie największym testem. Nigdy nie grałem z tak dobrym zespołem na poziomie międzynarodowym – ocenił Puchacz.

– Spełniają się moje najskrytsze marzenia. Nie pompuje balonika. Dziś to dla mnie normalność, że trenuję z najlepszymi piłkarzami. Muszę mieć takie podejście, bo inaczej można oszaleć – dodał.

Uraz Modera

W poniedziałkowe przedpołudnie w mediach pojawiła się informacja o problemach zdrowotnych Jakuba Modera. Sytuację piłkarza Brighton wyjaśnił na konferencji Jakub Kwiatkowski.

– Dzisiaj nie było na treningu Kuby Modera. Doznał urazu kolana podczas meczu. Badanie USG nic nie wykazało, choć kolano jest spuchnięte. Dzisiaj pójdzie na rezonans magnetyczny. Potem będzie można podejmować decyzję – przekazał Kwiatkowski.

Reprezentant Szkocji zdradził szczegóły krycia Jacka Grealisha! „Jakie cudowne łydki!”

Piłkarze reprezentacji Szkocji zdołali urwać punkty reprezentantom Anglii. Po kilku dniach od tego wydarzenia głos zabrał jeden ze Szkotów, Stephen O’Donnell.

W poprzedni piątek w drugiej kolejce grupy „D” doszło do klasyku rozgrywanego przez Anglików oraz Szkotów. Pomimo wielu okazji na zdobycie bramki i wielkich emocji mecz zakończył się remisem 0:0. Kibice zgromadzeni na trybunach oraz przed odbiornikami nie mieli prawa narzekać na nudę.

W 63. minucie Gareth Southgate zdecydował się wpuścić na murawę Jacka Grealisha, który miał za zadanie pomóc swojej drużynie w zdobyciu bramki. Jeden ze szkockich obrońców, Stephen O’Donnell, otrzymał cenne wskazówki od Johna McGinna, czyli klubowego kolegi Grealisha.

– Na szczęście John McGinn dał mi kilka wskazówek. Powiedział mi, że jeśli Grealish pojawi się na boisku, to mam go ciągle zagadywać, ale nie krytykować, tylko komplemetować. Tak więc od momentu, w którym pojawił się na boisku, mówiłem mu ciągle, jaki jest przystojny i że jego łydki są cudowne – skomentował Stephen O’Donnell.

– Wierzymy, że jesteśmy bardzo dobrą drużyną i mamy w drużynie dobrych zawodników. Mam nadzieję, że ostatni dobry wynik doda nam jeszcze więcej pewności siebie, aby pokonać Chorwację – dodał.

źródło: the guardian

Christian Eriksen odwiedził kolegów z reprezentacji na treningu! „Tego potrzebowaliśmy”

W niedzielę Christian Eriksen odwiedził swoich kolegów z reprezentacji Danii. Na wieść o wizycie 29-latka zadowoleni byli wszyscy piłkarze.

Już kilka dni temu Christian Eriksen opuścił szpital, w którym przebywał po tym, jak przeszedł zawał w meczu Dania-Finlandia. Póki co nie zapadła jeszcze żadna decyzja ws. dalszej kariery piłkarza. 29-latek w najbliższych tygodniach zapewne przejdzie kolejne szczegółowe badania.

Eriksen wraz ze swoim synem odwiedził reprezentację Danii, która przygotowuje się do ostatniego meczu w fazie grupowej przeciwko Rosji. Dla Duńczyków będzie to mecz o być albo nie być w turnieju.

– Nie wiedziałem, że przyjdzie, dlatego od razu gdy do zobaczyliśmy, przerwaliśmy trening. Wydawał się być w dobrym nastroju i dał zespołowi dobrą energię – skomentował Christian Nørgaard.

– Pozwolono nam go uściskać i wspaniale było zobaczyć, jak spaceruje ze swoim synem. To był dla nas dobry dzień pod wieloma względami. Tego potrzebowaliśmy – dodał Duńczyk.

źródło: espn

Co musi zrobić reprezentacja Polski, żeby awansować? Rozpisaliśmy wszystkie możliwe scenariusze

Po dwóch meczach fazy grupowej mistrzostw Europy reprezentacja Polski ma na swoim koncie zaledwie jeden punkt. Co muszą zrobić podopieczni Paulo Sousy, aby awansować do dalszej fazy rozgrywek?

Reprezentacja Polski ma za sobą dwa mecze fazy grupowej EURO 2020. W pierwszym spotkaniu niespodziewanie nasi reprezentanci ulegli Słowacji 1:2, a w meczu o wszystko z Hiszpanią zdołali zremisować, dzięki czemu wciąż utrzymują się w grze o awans! Już w środę Biało-Czerwoni rozegrają kolejny mecz o wszystko, tym razem ze Szwecją. Co musi się stać, aby nasza drużyna awansowała do dalszego etapu rozgrywek? Przygotowaliśmy wszystkie możliwe scenariusze.

1. Miejsce

Zajęcie pierwszej lokaty w grupie „E” przez naszą reprezentację wydaje się być najtrudniejsze do zrealizowania, ale nie niemożliwe. By tego dokonać Biało-Czerwoni muszą oczywiście wygrać ze Szwedami oraz liczyć na to, że w meczu Hiszpania-Słowacja padnie remis. Samo zwycięstwo jednak nie wystarczy, gdyż Polacy będą musieli strzelić o dwie bramki więcej od rywali. Awans również uzyskamy, jeśli wygramy w stosunku 2:1 i wyższym.

2. Miejsce

Awans z drugiego miejsca w grupie wydaje się być najbardziej realny. By do tego doszło, Polacy muszą rzecz jasna wygrać z reprezentacją Szwecji. Ponadto musimy liczyć, że w spotkaniu Hiszpania-Słowacja padnie wynik inny niż remis. W przypadku wygranej Polaków 1:0 ze Szwedami i remisu Słowaków z Hiszpanami również zajmiemy drugie miejsce.

3. Miejsce

Żeby zająć trzecie miejsce w grupie „E” nasi piłkarze muszą zremisować ze Szwecją. Do tego Hiszpania musi przegrać ze Słowacją i wówczas kwestię awansu rozstrzygnie bilans bramkowy. Z dwoma punktami szanse na awans do 1/8 finału są jednak niewielkie.

4. Miejsce

Ostatnią pozycję w grupie Polacy na pewno zajmą, jeśli przegrają ze Szwedami, tak po prostu. W przypadku remisu Polaków i zwycięstwa lub remisu Hiszpanów ostatnie miejsce również będzie należeć do nas. Istnieje również ewentualność podana wyżej, wedle której możemy odpaść przez większą liczbę punktów za otrzymane kartki.

Kamil Glik? TOP! Kto zachwycił w meczu z Hiszpanią? [OCENY]

Reprezentacja Polski zremisowała w swoim drugim meczu na EURO 2020 z Hiszpanią 1:1. Kto był najlepszy, a kto najgorszy w dzisiejszym starciu?

Za nami drugi mecz reprezentacji Polski na EURO 2020. Biało-Czerwoni zremisowali 1:1 z reprezentacją Hiszpanii, dzięki czemu wciąż mają szanse na awans do 1/8 finału ME. Jedyną bramkę dla naszej drużyny zdobył Robert Lewandowski.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polska remisuje z Hiszpanią! Biało-Czerwoni wciąż w walce o awans [REAKCJE]

Oceny po meczu Polska-Hiszpania

Wojciech Szczęsny (ocena – 7,5)

W końcówce spotkania, gdy Hiszpanie napierali na polską bramkę, Wojtek miał niezwykle dużo roboty. Przez większość spotkania był pewny w swoich poczynaniach. Jedynie na minus można zapisać brak porozumienia z Bartkiem Bereszyńskim, kiedy z niezbyt groźnej sytuacji zagotowało się w naszym polu karnym. Przy straconej bramce był bez większych szans.

Jan Bednarek (7,5)

Janek, tak jak i cała linia obrony w dzisiejszym meczu, miał naprawdę dużo roboty i musiał zachować koncentrację przez pełne 90 minut. W pierwszej połowie dopuścił się kilku drobnych błędów, jednak żaden z nich nie zakończył się straconą bramką.

Kamil Glik (8,5)

Po prostu TOP. Jeden z głównych autorów sobotniego sukcesu reprezentacji Polski. Harował jak wół, co było widać na zbliżeniach kamer już po kilkunastu minutach. Pewny, nieustępliwy i walczący o każdą piłkę. Pod koniec spotkania nie bawił się w rozgrywanie piłki i skupiał się po prostu na jej wybijaniu. Można to interpretować dwojako.

Bartosz Bereszyński (6,5)

Najmniej pewny z trójki środkowych obrońców. Bramkę na 1:0 dla Hiszpanów spokojnie można przyznać na jego konto. Wówczas złamał linię spalonego, dzięki czemu Morata mógł zdobyć gola. W drugiej połowie w oczy rzuciło się nieporozumienie z Wojtkiem Szczęsnym, o którym już wspomnieliśmy wcześniej.

Tymoteusz Puchacz (7)

Były już piłkarz Lecha napędzał akcje reprezentacje Polski lewą stroną boiską, lecz niestety wielokrotnie kończyło się to stratą. Przy straconej bramce odpuścił krycie Gerarda Moreno, który zanotował asystę przy bramce Alvaro Moraty.

Jakub Moder (6,5)

Prawdopodobnie nie zagrałby z Hiszpanią, gdyby nie wykluczenie Grzegorza Krychowiaka. Ogromny minus za sprokurowanie rzutu karnego, który ostatecznie nie zakończył się utratą bramki. Występ solidny, choć bez fajerwerków.

Mateusz Klich (6,5)

Już na samym początku pokazał się z dobrej strony, kiedy oddał groźny strzał zza pola karnego. W pierwszej połowie zarobił żółtą kartkę, przez co Paulo Sousa zdjął go w 55. minucie meczu.

Kamil Jóźwiak (7)

Podobnie jak w meczu ze Słowacją – lepszy w grze ofensywie, aniżeli w defensywie. W 54. minucie idealnie dośrodkował na głowę Roberta Lewandowskiego, który doprowadził do remisu.

Piotr Zieliński (7)

Zdecydowanie najmniej widoczny zawodnik naszej reprezentacji. Podobnie jak Klich i Moder dużo walczył w środku pola, jednak nie dał żadnych konkretów pod bramką przeciwnika. Choć to właśnie on zapoczątkowywał większość ataków Polaków. Na początku spotkania mógł wywalczyć rzut karny, jednak gwizdek sędziego milczał.

Karol Świderski (7,5)

W pierwszej połowie miał dwie okazje na zdobycie bramki. Najpierw po dośrodkowaniu Lewandowskiego próbował uderzyć piłkę nogą z powietrza, jednak zakończyło się to niepowodzeniem. Następnie oddał strzał zza pola karnego, jednak tym razem na przeszkodzie stanął słupek.

Robert Lewandowski (8)

Piłka po jego strzale zatrzepotała w siatce bramki Hiszpanów. Gola mógł jednak zdobyć dużo prędzej, jednak nie zdołał wykończyć sytuacji, kiedy piłka po strzale Świderskiego i odbiciu od słupka trafiła pod jego nogi. Przy stanie 1:1 wielokrotnie brał piłkę na siebie i próbował wymuszać faul.

Polska remisuje z Hiszpanią!! Biało-Czerwoni wciąż w walce o awans [REAKCJE]

Reprezentacja Polski zremisowała z Hiszpanią 1:1 w swoim drugim meczu na EURO 2020. Jedyną bramkę dla Biało-Czerwonych zdobył Robert Lewandowski.

Co to był za mecz! Mecz, który przyniósł masę emocji polskim kibicom i zakończył się „happy endem”. Polska musiała odrabiać starty po bramce Alvaro Moraty. Gola na 1:1 strzelił Robert Lewandowski. W drugiej połowie Hiszpanie otrzymali jeszcze rzut karny, jednak nie potrafili go zamienić na gola. Dzięki dzisiejszemu remisowi Polacy wciąż utrzymują się w walce o awans do 1/8 finału ME.

Bramka Moraty

https://twitter.com/J_Krecidlo/status/1406332937294028800

https://twitter.com/RadekP92/status/1406332795899846661?fbclid=IwAR1vqJoy2ctYD8oQCgFImiGuxAx6V9TrtUaHil7LB0PA2U9xJ8-pw-GPP2Y

https://twitter.com/OptaJose/status/1406335065244717058

„W Bayernie by strzelił”

Tuż przed końcem pierwszej połowy piłka po strzale Karola Świderskiego trafiła w słupek. Szansę na dobitkę miał Robert Lewandowski, jednak ten nie potrafił pokonać bramkarza rywali.

https://twitter.com/sport_tvppl/status/1406339667302178823

https://twitter.com/K_Rogolski/status/1406338498144124931

https://twitter.com/SebSt7/status/1406337047913238531

https://twitter.com/_BarcaInfo/status/1406336714629582852

https://twitter.com/D__Stachowiak/status/1406337202431434759

Odczucia po pierwszej połowie

Gol Lewandowskiego

https://twitter.com/bluedogisforme/status/1406348027053461506

 

Reakcje po meczu

https://twitter.com/cwiakala/status/1406354594809188352

https://twitter.com/miss_steak_/status/1406355599114244100

https://twitter.com/cwiakala/status/1406356860677070848

Rekord Kozłowskiego

Cristiano Ronaldo przekroczył barierę 300 mln obserwujących na instagramie! Duża przewaga nad resztą stawki

W ostatnim czasie Cristiano Ronaldo przekroczył barierę 300 milionów obserwujących na instagramie. Jak Portugalczyk prezentuje się na tle reszty stawki?

Budowanie własnego wizerunku wśród sportowców w dobie internetu jest niezwykle ważne. Wiedzą o tym już nie tylko najlepsi piłkarze na świecie jak Ronaldo, czy Messi, ale również młodzi adepci futbolu, którzy marzą o wejściu na piłkarski olimp.

Kto ma najwięcej obserwujących na instagramie?

Nie tak dawno kolejną barierę w social mediach przebił Cristiano Ronaldo. Portugalczyk jako pierwsza osoba w historii zebrała na swoim profilu na instagramie 300 milionów obserwujących! Z kolei na facebooku Portugalczyka śledzi niespełna 150 milionów.

Obecnie w czołowej „10” osób z największą liczbą obserwujących znajduje się jeszcze jeden piłkarz, którym rzecz jasna jest Leo Messi. Argentyńczyk pod tym względem zajmuje 7. miejsce w zestawieniu, ustępując takim osobom jak m.in. Ariana Grande, czy Dwayne „The Rock” Johnson.

Lewandowski przed meczem z Hiszpanią: „Dla nas będzie to duże wyzwanie, ale nie boimy się”

Na stronie UEFA.com pojawił się wywiad z kapitanem reprezentacji Polski, Robertem Lewandowskim. Polski napastnik skomentował porażkę ze Słowacją oraz opowiedział o nadchodzącym meczu z Hiszpanią.

Bolesna porażka

Reprezentacja Polski fatalnie rozpoczęła EURO 2020. W swoim pierwszym meczu na tym turnieju Polacy przegrali ze Słowakami wynikiem 1:2. Jedyną bramkę dla Biało-Czerwonych zdobył Karol Linetty. Sam Robert Lewandowski zaprezentował się bardzo przeciętnie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krychowiak i Lewandowski najgorsi w meczu ze Słowacją. Kto był najlepszy? [OCENY]

– Mieliśmy kontrolę nad meczem, ale mimo tego straciliśmy pierwszego gola. Po wyrównaniu naprawdę wierzyliśmy, że możemy wygrać. Punktem zwrotnym okazała się czerwona kartka. Ten mecz był dla nas bardzo bolesny. Byliśmy bardzo rozczarowani i źli. Mogliśmy osiągnąć lepszy wynik – skomentował mecz ze Słowacją Robert Lewandowski.

Polska zagra z Hiszpanią

Już w sobotę Polacy rozegrają drugi mecz na tegorocznych mistrzostwach Europy, a ich rywalem będzie reprezentacja Hiszpanii. Jedno przed tym meczem jest pewne – nasi reprezentanci nie będą faworytem tego starcia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jan Bednarek przed meczem z Hiszpanią. „Zobaczą jak broni polska husaria”

Hiszpania to świetna drużyna ze wspaniałymi piłkarzami. Dla nas będzie to duże wyzwanie, ale nie boimy się. Zdajemy sobie sprawę, że musimy wyjść na boisku z maksymalnym zaangażowaniem. Musimy być zdyscyplinowani i traktować ten mecz, jakby był on naszym ostatnim. Jeśli zagramy jak drużyna, będziemy naprawdę walczyć o każdą piłkę, w każdym pojedynku, możemy mieć szanse – zapowiedział kapitan reprezentacji Polski.

Organizacyjne zawirowania na EURO! Miejsce rozegrania finału ulegnie zmianie?

Brytyjskie „The Times” pisze o możliwej zmianie lokacji rozegrania finału Mistrzostw Europy 2020. Wszystkiemu winne są zbyt ostre restrykcje związane z pandemią koronawirusa.

Za nami 7 dni rywalizacji w tegorocznych Mistrzostwach Europy. Wielki finał tej imprezy ma zostać rozegrany już 11 lipca. Od długiego czasu już wiadomo, że mecz o złoty medal miał zostać rozegrany na stadionie Wembley w Londynie. Na tym obiekcie miały zostać rozegrane również oba półfinały. Jak się jednak okazuje, plany mogą ulec zmianie.

Finał EURO jednak nie w Londynie?

Obecnie wszystkie osoby podróżujące do Wielkiej Brytanii z zagranicy muszą poddawać się obowiązkowej kwarantannie. „The Times” pisze, iż UEFA chce, by brytyjski rząd zezwolił tzw. VIP-om na uniknięcie tego obowiązku. Łącznie takich osób jest ponad dwa tysiące. Za przystaniem na propozycję UEFY jest premier Boris Johnson. Przeciwni są jednak ministrowie.

– Codziennie rozmawiamy z lokalnymi służbami. Mamy nadzieję, że wspólnie z angielskim rządem dojdziemy do odpowiedniego porozumienia – skomentował jeden z przedstawicieli UEFA.

Alternatywa

A co w przypadku, gdy obie strony się nie dogadają? Wówczas UEFA będzie starała się znaleźć zastępstwo. Jednym z kandydatów do przejęcia roli gospodarza finału jest Budapeszt, gdzie trybuny mogą być w pełni zapełnione.

Sławomir Peszko przedłużył kontrakt z Wieczystą! „To nie koniec dobrych wiadomości”

Wieczysta Kraków poinformowała w czwartek o przedłużeniu kontraktu ze Sławomirem Peszko. 44-krotny reprezentant Polski przedłużył umowę do 2023 roku. Jak jednak podaje klub, to nie koniec dobrych informacji w tym tygodniu.

Sławomir Peszko dołączył do Wieczystej Kraków w czerwcu ubiegłego roku. W minionym sezonie były reprezentant Polski poprowadził swój klub do zwycięstwa w Okręgowym Pucharze Polski oraz do awansu do IV ligi. W tym czasie zdobył niezliczoną ilość bramek dla żółto-czarnych.

Peszko na dłużej w Wieczystej

W czwartek Wieczysta Kraków poinformowała w swoich mediach o przedłużeniu kontraktu ze Sławomirem Peszko. Na jego mocy 36-latek będzie grał w klubie z Krakowa do 2023 roku.

– Niezmiernie miło nam poinformować, że Sławomir Peszko przedłużył kontrakt z Wieczystą Kraków do 2023 roku. Bądźcie czujni, bo to nie koniec dobrych wiadomości w tym tygodniu! – czytamy.

Simon Kjaer skomentował wydarzenia z ostatnich dni. „Jestem dumny z tego, jak się zachowaliśmy”

Historia z zawałem serca u Christiana Eriksena już zaczyna powoli ucichać, choć z pewnością każdy zapamięta ją na długo. W czwartkowe popołudnie Simon Kjaer skomentował całą tę sytuację po kilku dniach oddechu.

O zawale serca u Christiana Eriksena w meczu Dania-Finlandia usłyszał niemal cały świat. Duża zasługa w uratowaniu 29-latka przypada kapitanowi reprezentacji Danii, Simonowi Kjaerowi, który jako pierwszy podbiegł do leżącego na murawie Eriksena i sprawdził jego stan. Gdy na murawie pojawili się medycy, 32-letni obrońca poszedł pocieszyć partnerkę swojego kolegi.

Kjaer komentuje sobotnie wydarzenia

Po upływie kilku dni od tego wydarzenia głos zabrał wspomniany już Simon Kjaer. Duńczyk podkreśla w swojej wiadomości, że najważniejsze jest to, że Christianowi nic się nie stało.

– To było kilka naprawdę wyjątkowych dni, w których futbol nie był najważniejszą sprawą – rozpoczął swoją wiadomość Kjaer.

– Szok, który będzie częścią mnie – częścią nas wszystkich – już na zawsze! Jedyne, co jest ważne i naprawdę się liczy, jest to, że z Christianem wszystko w porządku. Jestem dumny z tego, jak zachowaliśmy się jako zespół i jak staliśmy razem w tych trudnych momentach. Jestem wzruszony i bardzo wdzięczny za wszelkie wsparcie – dodał Duńczyk.

Dania gra z Belgią

Dziś Duńczycy zagrają swój drugi mecz na tegorocznym EURO. Rywalem Kjaera i spółki będzie reprezentacja Belgii.

– Dziś wyjdziemy na boisko przeciwko Belgii z Christianem w naszych sercach i myślach. To nam da spokój w głowach, dzięki czemu będziemy mogli skupić się na grze w piłkę. Zagramy dla Christiana i dla całej Danii. To jest dla nas wszystkich największa motywacja – przekazał Duńczyk.

Paulo Sousa przewidział na odprawie, jak Polacy stracą bramki [WIDEO]

Na kanale „Łączy nas piłka” w serwisie youtube pojawiły się kulisy z meczu ze Słowacją. W filmie pojawił się również fragment odprawy przedmeczowej, na której Paulo Sousa przekazuje piłkarzom, na co ci mają zwracać uwagę podczas wykonywania rzutów różnych przez rywali. Jak się okazuje, piłkarze nie zrealizowali założeń narzuconych przez szkoleniowca.

Reprezentacja Polski poległa w meczu otwarcia EURO 2020 ze Słowacją 1:2. Biało-Czerwoni zaprezentowali się zdecydowanie poniżej oczekiwań, a porażka postawiła ich w niezwykle trudnej sytuacji. Jeśli podopieczni Paulo Sousy nadal chcą utrzymać się w walce o wyjście z grupy, nie mogą sobie pozwolić na porażkę w sobotnim meczu z Hiszpanią.

Kulisy meczu ze Słowacją

Nasi reprezentanci nie wyciągnęli wniosków ze wcześniejszych spotkań, w których tracili bramki po stałych fragmentach gry. W ten sam sposób stracili bramkę ze Słowakami, choć trener Sousa na odprawie przedmeczowej powiedział swoim podopiecznych, na co ci mają zwracać uwagę w tego typu sytuacjach.

– Skriniar jest ich kluczowym zawodnikiem. Mają trzy strefy przy rzutach rożnych. Pierwsza to przewidywanie piłki na bliższy słupek, druga na dalszy słupek – również ze Skriniarem, to ich punkt odniesienia – i jeszcze w okolicach punktu wykonywania karnego. Tam robi małe ruchy, nie musi dużo się przemieszczać – przekazywał selekcjoner reprezentacji Polski.

– Myślimy o tym, żeby zastosować krótkie krycie na niego. Także wtedy, gdy kryjący jest mniejszy od niego. Musi pracować z tym kryciem, by go powstrzymać, by przewidywać, by pracować ciałem – dodał Sousa.

Żona Wojciecha Szczęsnego ostro o kibicach! „Tak chcecie dodać otuchy naszym reprezentantom?”

Po meczu Polska-Słowacja (1:2) Marina Łuczenko-Szczęsna zamieściła wpis na swoim instagramie, w którym skrytykowała polskich kibiców. Piosenkarka napisała również, że jest dumna ze swojego męża, Wojciecha.

Polscy kibice nie takiego początku EURO 2020 się spodziewali. W pierwszym meczu na turnieju podopieczni Paulo Sousy przegrali ze Słowacją 1:2. Jedyną bramkę dla Biało-Czerwonych zdobył Karol Linetty. Dla naszych rywali strzelali Milan Skriniar, a także Wojciech Szczęsny, któremu został przypisany gol samobójczy.

Marina Szczęsna odpowiada krytykom

Po meczu na naszych reprezentantów spadła ogromna krytyka, nie tylko ze strony mediów, ale przede wszystkim ze strony kibiców. Na komentarze Polaków odpowiedziała żona Wojciecha Szczęsnego, która skrytykowała ich zachowanie oraz okazała wsparcie dla piłkarzy.

– Jestem dumna z Naszej Drużyny. Walczyli i dali z siebie wszystko. Emocje były olbrzymie! Jestem dumna z mojego kochanego męża Wojtka. Dla nas zawsze jest wygrany, cokolwiek się nie dzieje na boisku. Wiem jak ciężko pracuje i ile kosztuje to wyrzeczeń. Jestem dumna, że zawsze stara się godnie reprezentować nasz kraj – skomentowała Marina Szczęsna.

– Nie rozumiem tych, którzy piszą te okropne rzeczy. Tak chcecie dodać otuchy naszym reprezentantom? POLACY – dodała.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez ?????? (@marina_official)

Christian Eriksen podziękował fanom na instagramie. „Czuję się dobrze”

Christian Eriksen zamieścił pierwszy wpis w mediach społecznościowych od czasu sobotnich wydarzeń. Duńczyk podziękował za wiadomości z całego świata i poinformował, że czuje się dobrze.

Informacja o zawale serca u Christiana Eriksen podczas meczu Dania-Finlandia obiegła cały świat. Sytuacja wydaje się już opanowana, jednakże piłkarz wciąż pozostaje w szpitalu na szczegółowych badaniach. Od ich wyników będzie zależała jego przyszłość.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Lekarz zajmujący się Christianem Eriksenem zabrał głos. „Kolejne dni spędzi pod opieką specjalistów”

We wtorkowy poranek Eriksen zamieścił wpis na swoim instagramie. 29-latek przekazał, że czuje się dobrze.

– Cześć wszystkim, chciałem bardzo podziękować za niesamowite wiadomości i życzenia z całego świata. To wiele znaczy dla mnie i dla mojej rodziny. Czuję się dobrze – pomimo tych okoliczności. Nadal jednak muszę poddać się kilku badaniom w szpitalu, ale ogólnie jest okej – przekazał Christian Eriksen.

– Teraz będę kibicował chłopakom z Danii w ich kolejnych meczach – dodał.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Christian Eriksen (@chriseriksen8)

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Lekarze o przyszłości Eriksena: „Prawdopodobnie to koniec jego kariery”

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Cały świat wspiera Christiana Eriksena. Lewandowski, Ronaldo i inni piłkarze zamieścili wpisy

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.