Hertha czyści magazyny. Krzysztof Piątek priorytetem do sprzedaży

Hertha Berlin podczas letniego okienka transferowego zamierza uporządkować kadrę. W tym celu sporządzono listę piłkarzy wyznaczonych do transferu. Krzysztof Piątek ma być pierwszym nazwiskiem, jakie się na niej znajduje. 

Hertha nie może sobie pozwolić na ściągnięcie do Berlina wielkich gwiazd. Dotychczas jedyne transfery niemieckiego klubu przebiegały na zasadzie wypożyczeń. Aby poszerzyć sobie możliwości na rynku, Fredi Bobić musi „pozbyć się” kilku swoich piłkarzy.

Dziekanowski o zachowaniu Michniewicza. „Gasi pożar benzyną” [CZYTAJ]

Czarna lista

Działacze sporządzili już listę zawodników, którzy zostali wyznaczeni do opuszczenia klubu. Otwierać ma ją Krzysztof Piątek, którego pensja znacząco nie pokrywa się z tym, co daje od siebie na boisku. Polak pobiera aż 4,5 mln euro rocznie.

Piotr Nowak odpowiedział Michałowi Nalepie. „Nigdy nie byłem w kasynie” [CZYTAJ]

W minionym sezonie napastnik występował we Fiorentinie na zasadzie wypożyczenia. Toskański klub miał opcję wykupienia go za 15 mln, jednak z niej nie skorzystał. 27-latek wrócił więc do Berlina.

Trener Herthy Berlin marzy o Sebastianie Szymańskim. Podano potencjalne zarobki reprezentanta Polski [CZYTAJ]

Poza Piątkiem na liście znalazł się także Omar Alderete, którym zainteresowane mają być hiszpańskie kluby. Dalej znajduje się również Dodi Lukebakio. Belg może trafić do swojej ojczyzny.

Przyjście trenera Schwarza skreśliło także Deyovaisio Zeefuika i Javairo Dilrosuna. Santiago Ascacibar sam wyraził natomiast chęć odejścia. Listę zamyka Jordan Torunarigha, którego przyszłość waha się jednak od ilości szans, jakie otrzyma od nowego szkoleniowca.

 

Lech wzmaga ofensywę transferową. Syn słynnego Chorwata na celowniku

Lech Poznań wkrótce może ogłosić pozyskanie nowego środkowego obrońcy. Na celowniku „Kolejorza” znalazł się reprezentant chorwackiej młodzieżówki. O szczegółach informuje Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl.

Mistrzowie Polski wkrótce rozpoczną zmagania w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Już w pierwszej rundzie Lecha czeka trudne zdanie. W losowaniu klub z Wielkopolski trafił na Karabach Agdam.

Co u rywali? Reprezentacja Meksyku [CZYTAJ]

Do przejścia Azerów potrzeba zmobilizowania wszystkich sił, ale także pozyskania nowych graczy. Jak na razie „Kolejorz” pozyskał Afonso Sousę, co może robić wrażenie. Niebawem jednak do Portugalczyka może dołączyć inny ciekawy zawodnik.

Chorwacki zaciąg?

Według Tomasza Włodarczyka klub ze stolicy Wielkopolski poważnie interesuje się młodzieżowym reprezentantem Chorwacji. Nikola Soldo, bo o nim mowa, występuje obecnie w NK Lokomotiva. 21-latek to syn byłego słynnego piłkarza, Zvonimira. W 1998 roku sięgnął on po brązowy medal mistrzostw świata.

„To dziecinada”. Tomaszewski o zamieszaniu wokół Lewandowskiego [CZYTAJ]

Soldo jest wyceniany przez portal Transfermarkt na prawie dwa miliony euro. Włodarczyk podaje jednak, że nie trzeba będzie za niego płacić tak dużej kwoty. Dziennikarz dodaje natomiast, że rozmowy w sprawie sprowadzenia Chorwata są dość ciężkie, więc Lech wciąż ma w zanadrzu innego opcje.

– Rozmowy są wyboiste i to pewnie dlatego Lech uruchomił inne tematy na tę pozycję, o których informowaliśmy – Adriana Rusa (Fehervar) i Pavle Vagicia (Rosenborg). Rus wydaje się być na ten moment wyborem numer dwa – pisze Włodarczyk. 

„Wszyscy chcemy jak najmniej kontrowersji wokół kadry”. Dudek o sytuacji Michniewicza [CZYTAJ]

Co u rywali? Reprezentacja Meksyku

Za kilka miesięcy w Katarze rozpoczną się mistrzostwa świata w piłce nożnej. Reprezentacja Polski zmierzy się z Meksykiem, Arabią Saudyjską i Argentyną. Szczególnie mecz z tym pierwszym rywalem będzie bardzo ważny, w kontekście dalszej gry „Biało-Czerwonych” na mundialu. Na papierze obie drużyny wyglądają solidnie i wydają się stać na podobnym poziomie. Jednak czy aby na pewno? Razem z LV BET zapraszamy Was na serię „Co u rywali”? W której opisujemy aktualną sytuację naszych mundialowych rywali. 

Meksyk to zdecydowanie ekipa, która nie może mówić o sobie w samych superlatywach. W czerwcu zanotowali kiepskie wyniki, przegrywając z Urugwajem 0-3, lub remisując z Ekwadorem 0-0. Choć lepiej ich gra wyglądała w meczu Ligi Narodów CONCACAF (3-0 z Surinamem i 1-1 z Jamajką), to wiele entuzjazmu w serca kibiców to nie wlało. Przede wszystkim dlatego, że nie byli to rywale z najwyższej półki.

Zerkając na sytuację u naszych rywali warto jednak cofnąć się do drogi, jaką Meksyk musiał do samego mundialu przejść. Awans wywalczyli zajmując „dopiero” 2. miejsce w swojej grupie. Choć oczywiście nie powinno być to traktowane, jako powód do niezadowolenia, to kibice „El Tri” uważają inaczej. Do podobnego wniosku doszedł także Tata Martino, selekcjoner Meksyku. W końcowym rozrachunku naszych mundialowych rywali w tabeli wyprzedziła jedynie Kanada, a więc wielka sensacja tamtejszych eliminacji.

Przełamanie klątwy

Meksyk skupia się już jednak wyłącznie na mundialu w Katarze. Na nadchodzących mistrzostwach Tata Martino chce wyłącznie jednego – przełamania klątwy 1/8 finału. Od czempionatu w 1994 roku Meksyk nigdy nie zdołał awansować do ćwierćfinału. Samemu selekcjonerowi udawało się już dojść do tej fazy, chociażby z Paragwajem na mistrzostwach w RPA.

Nie będzie to jednak zadanie proste. Meksyk znajduje się w kiepskiej formie, co potwierdzają wyniki czerwcowych meczów. Co więcej, w tamtejszych mediach już od kilku miesięcy trwają dyskusje dotyczące przyszłości kadry. Wiele meksykańskich osobistości nie jest fanem samego Taty Martino, jednak były szkoleniowiec FC Barcelony sam nie zamierza podać się do dymisji.

Odstawieni weterani

Selekcjoner nie przyniósł sobie wielu zwolenników, gdy po aferze z 2019 roku zdecydował się odsunąć od reprezentacji Javiera Hernandeza. Napastnik od tamtej pory znalazł się na „czarnej liście” Taty Martino i nie jest przez niego powoływany na zgrupowania. Trudno założyć, aby pojawił się także na mundialu, a jego brak widać w grze Meksyku. Sam zawodnik wciąż wierzy jednak, że w końcu ponownie założy koszulkę „El Tri”.

Inną gwiazdą, której nie zobaczymy na mistrzostwach będzie także Carlos Vela. Jakiś czas temu piłkarz Los Angeles FC zrezygnował z gry w reprezentacji z powodów osobistych.

Będą gwiazdorzy

Choć Tata Martino nie będzie miał do dyspozycji wspomnianej dwójki, to na pewno powoła inny duet. Sporo szumu mogą narobić Hirving Lozano w towarzystwie Jesusa Corony. Szczególnie ten drugi potrafi nie raz zachwycić stadiony, na których występuje i szokować efektywnością swoich zagrań.

Nie można oczywiście zapomnieć o Guillermie Ochoa. Golkiper CF America na każdym mundialu, na którym występuje potrafi osiągnąć niesamowity poziom i bronić piłki, które wydają się wprost nie do obronienia.

Liderem kadry na mundialu prawdopodobnie zostanie natomiast Hector Herrera, który do niedawna reprezentował barwy Atletico Madryt. Obok niego dużą rolę powinien odegrać także Andres Guardado, dla którego mistrzostwa w Katarze będą już piątym mundialem w karierze.

Udawana Polska

Obecnie trudno wyrokować, jak potoczy się rywalizacji Meksyku z Polską na mundialu. Tuż przed startem czempionatu otrzymamy jednak pewne odpowiedzi. 16 listopada „El Tri” zmierzą się w swoim ostatnim sprawdzianie ze Szwecją. Skandynawowie mają niejako „udawać” Polskę, która będzie jedynym europejskim rywalem Meksyku w najbliższym czasie.

Robert Lewandowski rozpocznie strajk w Bayernie? „Może opuścić treningi”

„Sport Bild” przekonuje, że Robert Lewandowski może uciec się do niecnych zagrywek, aby doprowadzić do transferu. Polak rozpocznie strajk w Bayernie Monachium?

Nadal nie wiadomo, jak potoczy się przyszłość Roberta Lewandowskiego. 33-latek nie chce w przyszłym sezonie grać w Bayernie Monachium, choć jego kontrakt jest ważny jeszcze przez kolejny rok. Klub nie chce się zgodzić na jego odejście, mimo że kolejne oferty składa nieustannie FC Barcelona.

Kontrowersyjna decyzja Wisły Kraków. Mecze domowe bez kibiców gości [CZYTAJ]

Strajk

Obecnie napastnik reprezentacji Polski przebywa na urlopie. 12 lipca ma się jednak zjawić w Sabener Strasse, wraz z resztą zawodników Bayernu, aby wznowić treningi. „Sport Bild” sugeruje natomiast, że Lewandowski może rozpocząć strajk.

– Nie ma mowy, by Lewandowski pojawił się ponownie na Sabener Strasse. Jeśli wszystkie strony pozostaną na twardym stanowisku, to w skrajnym przypadku może opuścić początek treningów albo zgłosić kontuzję – pisze niemiecki dziennik. 

Sergio Ramos prosił prezesa federacji o pomoc w zdobyciu Złotej Piłki. „Pociągnij za sznurki z UEFA” [CZYTAJ]

Podobnego zdania jest także Maik Barthel. Były współpracownik Lewandowskiego uważa, że 33-latka stać na tak odważny ruch.

– Wierzę, że Robert może to zrobić i nie pojawić się na treningu – stwierdził.

Paulo Sousa zrezygnował z prowadzenia reprezentacji Egiptu. Wiadomo, dlaczego tak zdecydował [CZYTAJ]

Kontrowersyjna decyzja Wisły Kraków. Mecze domowe bez kibiców gości

Wisła Kraków podjęła kontrowersyjną decyzję przed startem nowego sezonu. Stadion „Białej Gwiazdy” przejdzie modernizację, w związku z czym zamknięta zostanie jedna z trybun. Wywołało to ogólny sprzeciw i niezadowolenie wśród kibiców klubu. 

W przyszłym roku odbędą się Igrzyska Europejskie, które rozpoczną się oraz zakończą na stadionie przy Reymonta. Z tego powodu władze podjęły decyzję o zmodernizowaniu obiektu, na którym swoje mecze rozgrywa Wisła Kraków.

Sergio Ramos prosił prezesa federacji o pomoc w zdobyciu Złotej Piłki. „Pociągnij za sznurki z UEFA” [CZYTAJ]

Liczne utrudnienia

Remont zaplanowano na sezon 2022/23, więc kibiców „Białej Gwiazdy” czekają pewne niedogodności. To jednak nie oni są w najgorszym położeniu. Zdecydowanie trudniejsze życie będą mieli kibice gości, którzy… nie wejdą nawet na stadion.

– W związku z planowanymi na 2023 rok Igrzyskami Europejskimi obiekt w przeciągu kilku miesięcy poddany zostanie gruntownej modernizacji niezbędnej do organizacji tego przedsięwzięcia. Prowadzone prace będą miały wpływ na wyłączenie części południowej stadionu, która w tym czasie nie będzie dostępna dla kibiców „Białej Gwiazdy”. W sezonie 2022/23 ze względu na zakres prac niedostępne dla publiczności będą: narożnik południowo-wschodni, sektory H11 i H21 oraz trybuna południowa wraz z sektorem gości – napisano w komunikacie. 

Paulo Sousa zrezygnował z prowadzenia reprezentacji Egiptu. Wiadomo, dlaczego tak zdecydował [CZYTAJ]

W skrócie oznacza to, że Wisła Kraków na swoich domowych spotkaniach grać będzie jedynie przy swoich kibicach. Fani drużyn przyjezdnych nie będą mieli okazji, aby wejść na stadion. Klub nie zajął stanowiska w sprawie ulokowania ich w innej części obiektu. Spotkało się to z szeroką krytyką ze strony innych kibiców.

– Nie będzie zgody kibiców Wisły na brak przyjezdnych. Albo dostosujecie jakiś sektor na innej trybunie, albo szykujcie się na bojkot. Nie macie do czynienia z laskami w paski, które będą przyklaskiwać takiej patologii. Piłka nożna dla kibiców – pisał jeden z użytkowników Twittera pod komunikatem Wisły. 

PZPN może mieć niemałe problemy. Sponsor strategiczny żąda wyjaśnień w sprawie Michniewicza [CZYTAJ]

Nowy kandydat do zastąpienia Lewandowskiego! Niespodziewane nazwisko na liście

Robert Lewandowski nie zamierza kontynuować swojej kariery w Bayernie Monachium. Polak najchętniej odszedłby z klubu jeszcze tego lata, ale dopóki Bawarczycy nie znajdą dla niego alternatywy — nie pozwolą na to. Według niemieckich mediów jest jednak coraz bliżej porozumienia. 

W lipcu piłkarze Bayernu Monachium wznowią treningi całą drużyną. Nadal nie wiadomo, czy w Saebener Strasse pojawi się Robert Lewandowski. Losy 33-latka nadal nie są znane.

Kluivert nie ma przekonania co do transferu Lewandowskiego. „Trzeba zwrócić na to uwagę” [CZYTAJ]

Polak najchętniej odszedłby do FC Barcelony, która złożyła za niego kolejną ofertę. Do Bayernu wpłynęła propozycja opiewająca na 35 mln euro. W kuluarach mówi się natomiast, że Bawarczycy oczekują przynajmniej 50 mln euro.

Lista następców

Choć saga na razie trwa, to właściciele mistrzów Niemiec, muszą być gotowi na najgorsze. Dlatego też mają już przygotowane kilka nazwisk, które potencjalnie mogłyby zastąpić Lewandowskiego. Od dawna znajduje się na niej Sasa Kalajdzić ze Stuttgartu.

Nowy skrzydłowy w Lechu Poznań? „Naprawdę blisko, nic już nie powinno się wysypać” [CZYTAJ]

Co ciekawe niedawno miało się tam pojawić także nowe nazwisko. Mowa o Jonathanie Davidzie. 22-letni Kanadyjczyk występuje obecnie w Lille. Jego kontrakt jest ważny jeszcze do 2025 roku, co wpływa na jego wartość rynkową. A tę wycenia się na około 45 mln euro.

Pochettino żąda od PSG premii. Bonus zapisano na przyszły sezon

Mauricio Pochettino domaga się od PSG dodatkowego wynagrodzenia. Argentyńczyk nie chce ułatwić swojego zwolnienia byłym pracodawcom. 

Formalnie Pochettino nadal pozostaje szkoleniowcem PSG. Nie jest jednak tajemnicą, że szejkowie chcą się pozbyć 50-latka i zastąpić go Christophe Galtierem. Francuskie media już od tygodni informują, że Argentyńczyk nie poprowadzi paryżan w przyszłym sezonie.

Ronald Koeman ma wątpliwości w kwestii transferu Lewandowskiego. „Może zostały mu z dwa lata…” [CZYTAJ]

Kosztowne zwolnienie

Władze PSG są zdeterminowane, aby dokonać takiej zmiany. Zgodzili się już na wypłacenie Pochettino odprawy. Ta wyniosła około 15 milionów euro. Na tym się jednak nie kończy.

Według „L’Equipe” Argentyńczyk żąda od klubu dodatkowego wynagrodzenia. Szkoleniowiec chce uzyskać 2 mln euro bonusu, zapisanego w kontrakcie. Co ciekawe, premię tą by otrzymał w przypadku wygrania Ligue 1 w PRZYSZŁYM sezonie. Pochettino uważa, że jeśli zostałby na stanowisku, to udałoby mu się tego dokonać.

Rosjanie przerażeni prognozami nt. stanu piłki w kraju. „Bycie na równi z Iranem, Indiami, Pakistanem to nie najlepsza perspektywa” [CZYTAJ]

PSG oczywiście nie zgadza się na wypłacenie trenerowi dodatkowych pieniędzy. Z powodu niezakończonego sporu w dalszym ciągu 50-latek nie został oficjalnie zwolniony.

Ujawniono pensję Bale’a w MLS. Znaczna obniżka zarobków Walijczyka

Gareth Bale został niedawno ogłoszony nowym piłkarzem Los Angeles FC. Walijczyk w MLS nie odchodzi po to, aby zbijać fortunę. Zarobki piłkarza ujawniono w „The Athletic”. Jak się okazuje, są one znacznie niższe, niż te, które inkasował w Realu Madryt. 

Od nowego sezonu Bale będzie występował w amerykańskich boiskach. Skrzydłowy zgodził się na podpisanie kontraktu z Los Angeles FC. Z przenosinami za ocean wiązała się jednak znaczna obniżka zarobków, na którą 32-latek przystał.

Dziekanowski krytykuje zarząd Górnika i Podolskiego. „Klasyczna polska intryga” [CZYTAJ]

„Niewielka” pensja

„The Athletic” podaje, że w Realu Madryt Bale mógł liczyć na około 35 mln dolarów rocznie. Od tej kwoty należy oczywiście odliczyć podatek. Nadal jednak pieniądze, jakie trafiały na konto Walijczyka, robiły wrażenie.

Transfer do MLS oznaczał dla 32-latka jednak znaczną obniżkę pensji. Władze Los Angeles FC nie wpisały Walijczyka na listę DP, czyli najlepiej opłacanych piłkarzy w klubie. Na razie znajdują się na niej Carlos Vela, Giorgio Chiellini oraz Brian Rodríguez.

Barcelona chciała wymienić de Jonga na piłkarza United. Manchester zablokował transfer [CZYTAJ]

Bale, według mediów, będzie mógł liczyć na około 1,6 mln dolarów rocznie. W stosunku do pensji, jaką pobierał w Realu Madryt, nie robi ona wrażenia. Co ciekawe, 32-latek zgodził się na obniżkę gaży i transfer do MLS, mimo zainteresowania ze strony innych klubów.

Michniewicz pozywa Jadczaka. Jego adwokatem jest były obrońca „Fryzjera” [CZYTAJ]

O zawodnika zabiegało między innymi Cardiff City oraz D.C. United. Los Angeles zrobiło jednak na nim takie wrażenie, że postanowił wybrać ten kierunek kosztem zarobków. Z LAFC związał się kontraktem do czerwca 2023 roku, który będzie można jednak przedłużyć o kolejne 18 miesięcy.

Dziekanowski krytykuje zarząd Górnika i Podolskiego. „Klasyczna polska intryga”

Dariusz Dziekanowski skrytykował władze Górnika Zabrze za zwolnienie Jana Urbana. W swoim felietonie dla „Przeglądu Sportowego” były reprezentanta Polski uderzył także w Lukasa Podolskiego. 

Jakiś czas temu, dość niespodziewanie, z Górnika Zabrze zwolniono Jana Ubrana. Decyzja władz klubu spotkała się z ogromną falą krytyki. Licznie z takim obrotem spraw nie zgadzali się eksperci oraz dziennikarze sportowi w kraju.

Barcelona chciała wymienić de Jonga na piłkarza United. Manchester zablokował transfer [CZYTAJ]

Podolski zawinił?

Swoje stanowisko dodał w tej sprawie także Dariusz Dziekanowski. Były reprezentant Polski także nie zgadza się z decyzją władz Górnika. Po części za taki obrót spraw obwinia także Lukasa Podolskiego.

– Wiadomo bowiem, że był to ruch podyktowany na pewno nie wynikami i w zasadzie nie wiadomo czym. Wszystko wskazuje, że była to klasyczna polska intryga, do wywołania której nikt się nie chce przyznać. Wiadomo zaś, że swoje trzy grosze do tej sprawy dorzucił piłkarz Lukas Podolski – napisał w „Przeglądzie Sportowym”.

Michniewicz pozywa Jadczaka. Jego adwokatem jest były obrońca „Fryzjera” [CZYTAJ]

– Zamiana więc dość ryzykowna, żeby nie powiedzieć karkołomna. Zamiast doświadczonego polskiego trenera wygrywa kompletnie anonimowa opcja zagraniczna. Ale od dłuższego czasu w działaniach władz Górnika niewiele rzeczy trzyma się kupy, więc też tym razem nie należało spodziewać się zdrowego rozsądku – dodał Dziekanowski.

Nowym trenerem Górnika Zabrze został Bartosch Gaul. Lukas Podolski na konferencji prasowej zaznaczył, że nie znał wcześniej 34-letniego szkoleniowca. Zaprzeczył także informacjom, według których miałby zostać kimś w rodzaju „asystenta” nowego trenera.

Polak na oku ekipy z Serie A. Odbudowa formy w nowym klubie? [CZYTAJ]

– Nie znałem Bartoscha Gaula wcześniej. Rozwiewam plotki: kiedy trener Jan Urban odszedł dzwoniło do mnie wielu trenerów, miałem chyba 30 telefonów, wszystkich odesłałem do prezesa. Nie mam wpływu na zatrudnienie. Jeśli ktoś jest trenerem, on decyduje, ja nigdy nie wtrącałem się w decyzje trenerów, w ich pracę. Nawet nie myślę o tym, że mógłbym być asystentem Gaula, chcę grać – stwierdził Niemiec.

Barcelona chciała wymienić de Jonga na piłkarza United. Manchester zablokował transfer

FC Barcelona wysłała Manchesterowi United nietypową ofertę. Blaugrana chciała ściągnąć tego lata na Camp Nou Harry’ego Maguire’a. Działacze „Czerwonych Diabłów” nie zgodzili się jednak na transfer. 

Wicemistrzowie Hiszpanii snują odważne plany na letnie okienko transferowe. Z Barceloną wiąże się przyszłość między innymi Roberta Lewandowskiego. Polak nie jest jednak jedynym piłkarzem, którego łączy się z przenosinami do Katalonii. Na Camp Nou mógł trafić także Harry Maguire. Ta transakcja została jednak zablokowana.

Michniewicz pozywa Jadczaka. Jego adwokatem jest były obrońca „Fryzjera” [CZYTAJ]

Wymiana nie wypaliła

Oba kluby rozmawiają od dłuższego czasu o transferze Frenkiego de Jonga do Manchesteru. Według medialnych informacji „Czerwone Diabły” proponują za Holendra 60 mln euro. Wraz z bonusami transakcja może wynieść około 65 mln.

Początkowo działacze z Camp Nou mieli jednak inną wizję negocjacji. Chcieli bowiem dokonać wymiany zawodników. Z Manchesteru poza pieniędzmi za de Jonga do Barcelony miał trafić także Harry Maguire.

Polak na oku ekipy z Serie A. Odbudowa formy w nowym klubie? [CZYTAJ]

Okazuje się jednak, że do takiego ruchu nie dojdzie. Erik ten Hag, nowy trener „Czerwonych Diabłów” nie skreślił jeszcze Anglika w swojej wizji składu na nowy sezon. Wraz z Varanem to właśnie on ma stworzyć duet środkowych obrońców Manchesteru.

Lech Poznań zainteresowany 22-latkiem z Rosenborga. „Przedstawili dwie oferty, negocjacje trwają” [CZYTAJ]

Mimo odmowy wymiany zawodników, negocjacje ws. de Jonga wciąż posuwają się do przodu. Barcelona zgodziła się na odejście Holendra, a według nowych informacji – zaakceptowała także nową ofertę United.

 

 

Lech przegra rywalizację o Kownackiego? Inne kluby mogą uprzedzić „Kolejorza”

Dawid Kownacki latem może odejść z Fortuny Dousseldorf. Zainteresowany swoim wychowankiem jest Lech Poznań oraz kilka innych drużyn. O szczegółach opowiedział Tomasz Włodarczyk. 

Zimą Kownacki wrócił do Lecha Poznań na zasadzie wypożyczenia z Fortuny i wspomógł „Kolejorza” w wygraniu mistrzostwa Polski. 25-latek wrócił niedawno do Niemiec, ale wkrótce może opuścić Dousseldorf, tym razem już na stałe.

FC Barcelona złożyła ofertę za Roberta Lewandowskiego! Wiemy, ile Katalończycy są skłonni zapłacić [CZYTAJ]

Liczne zainteresowanie

Według Tomasza Włodarczyka ofensywnym piłkarzem wciąż interesuje się Lech Poznań. Mistrzowie Polski oferują jednak 700 tysięcy euro za swojego wychowanka, co nie satysfakcjonuje działaczy Fortuny. „Flingeraner” oczekują za Polaka dwukrotnie wyższej kwoty.

– Fortuna chce za Kownackiego 1,5 mln euro. Lech daje ok. 700 tysięcy. Na razie sprawa stoi w miejscu, a czas może grać na niekorzyść „Kolejorza” – wyznał Włodarczyk. 

Szymon Żurkowski bliski transferu. Fiorentina otrzyma za niego 3 miliony euro [CZYTAJ]

Czemu czas gra na niekorzyść Lecha? Do Fortuny spływają bowiem inne, atrakcyjniejsze oferty za Kownackiego. Wiadomo, że klubem, który interesuje się 25-latkiem jest Slovan Bratysława.

– Do Niemców wpłynęły zapytania ze Slovana Bratysława, czołowego klubu z Grecji i ze Szwajcarii – dodał dziennikarz portalu meczyki.pl.

https://twitter.com/Meczykipl/status/1540035835768307715?t=bXsb6LFujnJxDa5EZKLWqw&s=19

Groźna sytuacja podczas fety Girony. Fotograf prawie wypadła z autobusu [WIDEO] 

Po powrocie do Ekstraklasy Kownacki zanotował 14 występów. Strzelił w nich cztery gole i dołożył dwie asysty. Jedno trafienie zaliczył także w Pucharze Polski.

Uznany klub zainteresowany Krychowiakiem! Polak wyrwie się z Krasnodaru?

 

Waży się przyszłość Grzegorza Krychowiaka. Polak chce opuścić Rosję i zmienić FK Krasnodar na inny klub. Usługami pomocnika ma być uznana turecka marka. 

Krychowiak na razie pozostaje zawodnikiem FK Krasnodar. Nie jest jednak tajemnicą, że 32-latek chce zmienić pracodawcę. Doświadczony pomocnik nie chce iść drogą Macieja Rybusa, który zdecydował się na pozostanie w Rosji.

Tomaszewski: Selekcjoner musi być krystalicznie czysty jak żona Cezara [CZYTAJ]

Turecka przygoda?

Miniony sezon reprezentant Polski spędził w Grecji, grając dla AEK-u Ateny. Choć teoretycznie jego wypożyczenie się skończyło, to tamtejsze media dalej piszą o jego przyszłości. Według nich Krychowiakiem interesuje się Malmoe FF. Działacze tego klubu były zainteresowane jego usługami jeszcze, gdy przechodził do AEK-u.

„Może pożegnam się z piłką w Cracovii?” Klich o planach na przyszłość [CZYTAJ]

Nie jest to jednak jedyna drużyna, chętna na zakontraktowanie Polaka. Transfer 32-latka sonduje także Galatasaray Stambuł. W minionym sezonie uznany turecki klub zakończył rozgrywki dopiero na 13. miejscu w tabeli.

Galatasaray wydaje się atrakcyjnym kierunkiem. Jedynym problemem są jednak finanse. Krychowiak musiałby zgodzić się na znaczną obniżkę pensji. W Krasnodarze reprezentant Polski zarabia około 3,5 mln euro rocznie.

Były agent Roberta Lewandowskiego ujawnia fakty. „Od zawsze planował transfer do innej ligi” [CZYTAJ]

Katar grozi więzieniem za stosunek podczas mundialu

Nadchodzące mistrzostwa świata w Katarze wzbudzają olbrzymie kontrowersje. Tegoroczny mundial będzie zdecydowanie inny od swoich poprzedników. Według „Daily Star” piłkarzy i kibiców czeka przejście do zupełnie innego świata. 

Mundial w Katarze wzbudza kontrowersje od lat. Z kraju dobiegają wieści o łamaniu praw człowieka, co interesuje wiele pozarządowych organizacji. Wielu robotników, pracujących przy budowie obiektów na rzecz mistrzostw świata, miało zginąć wskutek nieludzkich warunków.

Reguły

Kibicom nie podoba się także fakt, że osoby, przyjeżdżające do Kataru, muszą dostosować się do tamtejszych reguł i zasad. W kraju zakazany jest między innymi seks przedmałżeński. Okazuje się, że za złamanie tego prawa czekają duże konsekwencje.

FIFA ostrzega, że każdy stosunek, który odbędzie się podczas trwania mistrzostw, może spotkać kara. Zakaz nie dotyczy tylko par, żyjących w małżeństwie. Potencjalne kary mogą sięgnąć nawet siedmiu lat pozbawienia wolności.

Nie będzie żadnych imprez. Wszyscy muszą zachować rozsądek, chyba że chcą ryzykować, że utkną w więzieniu – cytuje anonimową osobę „Daily Star”.

W Katarze zabroniony jest nie tylko seks przedmałżeński, ale i wspólne mieszkanie przed zawarciem aktu małżeńskiego. Jest to niezależne od płci partnerów, a złamanie tego prawa skutkować może aresztowaniem i sprowadzeniem sprawy do sądu. Kary obejmują zarówno pozbawienie wolności, jak i grzywnę, a nawet… deportację po zakończeniu postępowania.

Uli Hoeness o przyszłości Lewandowskiego i Bayernu: „Widzę dużą szansę”

 

Uli Hoeness zabrał głos w sprawie przyszłych ruchów Bayernu Monachium oraz przyszłości Roberta Lewandowskiego. Honorowy prezydent Bawarczyków stwierdził, że „widzi duże szansę” na pozostanie Polaka na Allianz Arenie. 

Lewandowski na początku zgrupowania reprezentacji Polski przyznał, że jego przygoda z Bayernem dobiegła końca. 33-latek nie ukrywa już, że najchętniej zmieniłby klub jeszcze przed wygaśnięciem kontraktu w przyszłym roku. Na to nie chcą się zgodzić jednak jego pracodawcy, więc sprawa stanęła w miejscu.

Lech Poznań: Nowa „ósemka” i odejście Sykory? [CZYTAJ]

Zostanie?

Według niemieckich mediów Bayern mógłby pozwolić Lewandowskiemu przedwcześnie opuścić Monachium, gdyby znalazł się odpowiedni następca. Takiego jednak na rynku ewidentnie brakuje. Głos w sprawie przyszłości Polaka zabrał Uli Hoeness, honorowy prezydent „Die Roten”.

– Zdecydowanie jestem za tym, żeby pozostał z nami na kolejny rok. W Bayernie bardzo intensywnie pracują nad nowym zespołem. I jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to widzę dużą szansę na to, że w przyszłym sezonie będziemy mieli atrakcyjną drużynę z Robertem Lewandowskim w składzie – cytuje działacza niemiecki „Sport1”.

Mesut Oezil niebawem zakończy karierę. Zamierza zająć się branżą e-sport [CZYTAJ]

– Na razie sprawy nie potoczyły się tak, jak Lewandowski, a zwłaszcza jego agent specjalny [Pini Zahavi – przyp. red.], sobie wyobrażali. I wtedy człowiek jest zły. Jednak radziłbym wszystkim zainteresowanym stronom zachować obiektywizm i nie dopuszczać do eskalacji, a wtedy słońce znów zaświeci nad domem Lewandowskiego i Bayernu – dodał.

Bayern ma rzeczywiście ambitne plany na stworzenie ciekawej ekipy na przyszły sezon. Bawarczycy pracują nadściągnięciem Sadio Mane z Liverpoolu. Senegalczyk nie byłby pierwszym transferem „Die Roten” tego lata. Wcześniej potwierdzono już zakontraktowanie Noussaira Mazraoui’ego oraz Ryana Gravenbercha z Ajaksu.

Dziekanowski krytykuje Michniewicza: „To nieporozumienie” [CZYTAJ]

Mesut Oezil niebawem zakończy karierę. Zamierza zająć się branżą e-sport

 

Kariera Mesuta Oezila nieuchronnie zbliża się ku zakończeniu. Czym Niemiec będzie zajmować się po odwieszeniu butów na kołek? Agent zawodnika Fenerbahce uchylił rąbka tajemnicy. 

33-latek ma swoim piłkarskim CV grę dla wielu uznanych klubów. Występował między innymi w Schalke czy Werderze Brema, ale największą karierę zrobił w Realu Madryt i Arsenalu. Szczególnie związany był właśnie z „Kanonierami”, dla których zanotował 254 występy.

Dziekanowski krytykuje Michniewicza: „To nieporozumienie” [CZYTAJ]

Nadchodzi koniec

Obecnie Oezil grą w tureckim Fenerbahce, do którego trafił w styczniu 2021 roku. 92-krotny reprezentant Niemiec ma jednak problem. W drugiej części sezonu 2021/22 został odsunięty od składu na czas nieokreślony.

Klub wydał specjalne oświadczenie, w którym nie podał jednak żadnego argumentu, popierającego taką decyzję. Media spekulują, że 33-latek nie przykładał się do treningów i rozpraszały go sprawy pozapiłkarskie.

„W klubie wiedzieli, kiedy pojawiam się pijany”. Szokujące wyznanie byłego reprezentanta Brazylii

Wydawało się więc, że wychowanek Schalke będzie się starać o rozwiązanie kontraktu i przejście do MLS, aby „odcinać kupony”. Agent Niemca zdradził jednak, że jego podopieczny ma nieco inne plany. Po zakończeniu przygody w Turcji Oezil zakończy karierę i zajmie się… E-sportem.

– Mesut coraz bardziej zagłębia się w e-sport. Sam jest graczem i może pewnego dnia stanie się zawodowcem w tej branży – oznajmił Erkut Sogut, agent zawodnika. 

Marciniak o swoim stalkerze: „Wyciągał zdjęcia mojej żony z Facebooka” [CZYTAJ]

– Szczerze mówiąc, to naprawdę dobrze gra w Fortnite’a. Nie będę zaskoczony, jeśli za jakiś czas będzie rywalizował w tej grze z innymi. Mesut posiada własny zespół o nazwie M10 Esports, w którym znajdują się już gracze. Posiada on też własny gaming house w Niemczech, gdzie głównie gra się w Fifę i Fortnite’a – dodał.

W minionym sezonie Oezil wystąpił w 25 spotkaniach Fenerbahce. Zdobył w nich osiem goli o dołożył dwie asysty.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.