Wielkie zamieszanie w Ekstraklasie. Jagiellonia zdobyła bramkę, a po chwili ją oddała

W niedzielnym spotkaniu Ekstraklasy Jagiellonia Białystok prowadzi z Koroną Kielce 4:1. Duma Podlasia wyszła na prowadzenie w 31. minucie, jednak po chwili, w geście fair-play, dała przeciwnikom odrobić straconą bramkę. Wszystko przez sytuację, dzięki której gospodarze wyszli na prowadzenie. 

Marc Gaul, zawodnik Jagielloni, nie podnosił się z murawy po starciu z rywalem. Piłkarze Korony postanowili wybić piłkę na aut, aby rywalowi mogła zostać udzielona pomoc. Gaul od razu po wyjściu futbolówki poza boisku podniósł się i pobiegł pod bramkę przeciwnika. Jagiellonia zamiast oddać piłkę rywalom, rozpoczęła akcję, która zakończyła się bramką.

Sytuacja ta spowodowała ogromne zamieszanie. Piłkarze gości mieli pretensje do rywali, że ci nie oddali im piłki w geście gry fair-play, tylko jak gdyby nigdy nic kontynuowali grę. W związku z całą sytuacją obie drużyny otrzymały po jednej żółtej kartce. W tym samym czasie szkoleniowiec Jagielloni, Maciej Stolarczyk, konsultował całą sytuację z kapitanem drużyny – Tarasem Romańczukiem. Obaj uznali, że najlepszym rozwiązaniem będzie oddać przeciwnikom gola, co stało się zaraz po wznowieniu gry.

14-latek zadebiutował w III Lidze: „Mogę być z siebie dumny”

W sobotnie popołudnie Gedania Gdańsk pokonała na swoim boisku Bałtyk Gdynia 3:2 w ramach rozgrywek III ligi. Całe spotkanie w barwach gospodarzy rozegrał Jakub Zieliński – bramkarz, który w lutym obchodził 14-ste urodziny.

W zeszły weekend, 24 września, Gedania Gdańsk pokonała na wyjeździe Unię Swarzędz 3:1. Drużyna gości kończyła spotkanie z Wojciechem Zyską pomiędzy słupkami, który nominalnie występuje na pozycji pomocnika. Wszystko dlatego, że podstawowy bramkarz, Mateusz Machola, nabawił się okropnego urazu i musiał natychmiast opuścić boisko.

Na pochwałę zasługuje zachowanie Michała Millera, zawodnika Unii, który mógł wykorzystać całą sytuację i bezproblemowo strzelić gola, lecz zachował się fair play i wybił piłkę na aut bramkowy.

Suarez odniósł się do żądań Messiego w Barcelonie. Cała sytuacja go śmieszy [CZYTAJ]

W sobotę Gedania mierzyła się z Bałtykiem Gdynia. Ze względu na kontuzję podstawowego golkipera sztab szkoleniowy gdańskiego klubu musiał postawić na kogoś innego. Wybór był dość zaskakujący, ponieważ padł na 14-letniego Jakuba Zielińskiego. Młody bramkarz rozegrał całe spotkanie, a jego drużyna pokonała lokalnego rywala 3:2.

– Przed meczem bardzo się stresowałem. Nie mogłem spać ani jeść. Myślę, że pokazałem się z dobrej strony i mogę być z siebie dumny. Przede wszystkim cieszę się z ważnych trzech punktów, które pomogą naszej drużynie umocnić się w tabeli – powiedział nam po meczu Jakub Zieliński.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez GKS Gedania 1922 (@gksgedania1922)

Gigantyczny koszt organizacji mundialu w Katarze. Kwota zwala z nóg [CZYTAJ]

Jakub Zieliński przed sezonem dołączył do Gedanii. 14-latek w poprzednim sezonie reprezentował barwy Jaguara Gdańsk, razem z którym awansował do Centralnej Ligi Juniorów. Młody golkiper podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji Polski U15 rozegrał 2 pełne spotkania. To właśnie występy w biało-czerwonych barwach pomogły mu zadebiutować w oficjalnym meczu seniorskiej drużyny.

– Normalnie w seniorskiej drużynie można grać od momentu skończenia 15-stu lat. Mnie udało się to szybciej, dzięki debiutowi w reprezentacji Polski – dodał golkiper.

Były piłkarz Legii i Lecha przed hitem Ekstraklasy: „Legia zostanie zweryfikowana” [CZYTAJ]

Fot. Piotr Kustosz

Gikiewicz tłumaczy swoje zachowanie: „Obrażali mnie, to była moja odpowiedź”

W piątek Augsburg pokonał na wyjeździe Werder Brema 1:0. Bohaterem spotkania został Rafał Gikiewicz, który w 95. minucie obronił rzut karny, a następnie dobitkę. Po wszystkim polski golkiper swoim zachowaniem sprowokował kibiców gospodarzy, którzy chcieli wtargnąć na boisko. W rozmowie z DAZN 34-latek tłumaczył, dlaczego tak się zachował.

Werder Brema dopiero co wrócił do Bundesligi i po sześciu kolejkach ma na koncie 2 zwycięstwa i tyle samo remisów oraz porażek. Co ciekawe Die Werderaner ostatnie spotkanie niemieckiej ekstraklasy na swoim stadionie wygrali 560 dni temu. Ekipa Ole Wernera w piątek mierzyła się na własnym terenie mierzyła się FC Augsburg, lecz przegrała ten mecz 0:1. Zwycięską bramkę w 63. minucie zdobył Ermedin Demirović.

Bośnia i Hercegowina rozegra sparing z Rosją. Stanowczy sprzeciw reprezentantów [CZYTAJ]

Bohaterem spotkania został jednak Rafał Gikiewicz, który w 95. minucie obronił rzut karny, a następnie dobitkę. Po wszystkim bramkarz zaczął wykonywać prowokujące gesty, co nie spodobało się kibicom przeciwnej drużyny. Kilku z nich od razu zeskoczyło z trybun i próbowało wtargnąć na boisko. Dodatkowo ławka rezerwowych FC Augsburg została obrzucona plastikowymi kubkami. Do akcji musiała wkroczyć ochrona, a bramkarz przyjezdnych obejrzał żółtą kartkę za swoje zachowanie.

Odważna teza Martina Braithwaite’a. „To on robi większą różnicę niż Lewandowski” [CZYTAJ]

Rafał Gikiewicz odniósł się do całej sytuacji w rozmowie z telewizją DAZN. 34-latek zdradził, że jego gest był odpowiedzią na zachowanie kibiców Werderu Brema, którzy całą drugą połowę obrażali bramkarza oraz jego rodzinę.

– Obrażali mnie prawie całą drugą połowę, to była moja odpowiedź. Nie mieli dla mnie i dla nas żadnego szacunku. Jesteśmy tylko zawodnikami i nie można obrażać mojej rodziny, czy mnie osobiście. Nie mogłem tego zaakceptować i to była moja odpowiedź – powiedział Gikiewicz.

– Fullkrug po prostu musi się pogodzić z porażką. Pomyśleli, że teraz przychodzi Augsburg i wygrywają 4-0 czy co? To jest po prostu brak szacunku. Z mojego punktu widzenia byliśmy wyraźnie lepszą drużyną. Zasłużone zwycięstwo, a oni mogą biadolić bez końca. Nie jestem zainteresowany ich wymówkamiskomentował golkiper.

Polska firma będzie budować wirtualne stadiony. O co chodzi? [CZYTAJ]

Bośnia i Hercegowina rozegra sparing z Rosją. Stanowczy sprzeciw reprezentantów

Bośniacki związek piłki nożnej zgodził się na rozegranie spotkania towarzyskiego z reprezentacją Rosji. Pomysł ten spotkał się z oburzeniem zawodników. Wśród nich jest kapitan bośniackiej kadry, Edin Dżeko, który stanowczo sprzeciwia się temu wydarzeniu.

Bośniacki portal klix.ba poinformował, iż tamtejszy związek piłkarski zdecydował się na rozegranie meczu towarzyskiego z Rosją, który została wykluczona z rozgrywek organizowanych przez FIFA i UEFA. Decyzja ta została podjęta po tym, jak wojska naszych sąsiadów zaatakowały Ukrainę. Spotkanie Rosji z Bośnią i Hercegowiną odbędzie się 19 listopada – dzień przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata w Katarze i poza terminem wyznaczonym przez FIFA.

Wiemy, co Xavi przekazał Ferranowi Torresowi na kartce. Chodziło o aspekty taktyczne [CZYTAJ]

Decyzja ta spotkała się z oburzeniem. Jedną z osób bojkotujących ten pomysł jest sam kapitan Bośniaków – Edin Dżeko. Napastnik przyznał, że związek zapytał go o jego zdanie w tej sprawie, lecz podjął decyzję na własną rękę – sprzeczną z opinią zawodnika Interu Mediolan. 36-latek otrzymał również wiadomości od ukraińskich mediów, aby ten wpłynął na bośniacką federację.

 – Jestem przeciwny rozegraniu tego meczu! Zawsze jestem i byłem za pokojem. Federacja zna moje zdanie! Niestety nie jestem tym, który podejmuje decyzje z kim zagra Bośnia i Hercegowina, ale mam swoje stanowisko, które jest jasne. Nie chcę rozgrywania tego meczu, gdy cierpią niewinni ludzie. Solidaryzuję się z narodem ukraińskim w tych trudnych dla niego czasach – powiedział Edin Dżeko.

Polska firma będzie budować wirtualne stadiony. O co chodzi? [CZYTAJ]

Sprzeciw wyraził również inny reprezentant Bośni i Hercegowiny – Miralem Pjanić.

-Słyszałem o decyzji federacji. Znają moje stanowisko. Ludzie dzwonili do mnie i pytali, co myślę o takiej grze. Powiedziałem wszystko, co myślałem, a potem zaskoczyła mnie przeciwna decyzja. To niefortunne. Nie mam słów. Gdy tylko drużyna narodowa zaczyna grać dobrze, zawsze coś idzie nie tak. Nie mam słów. Znają moje stanowisko, powiem tylko, że nie jest to dobre – przyznał pomocnik cytowany przez portal Sportske.ba.

Swoje stanowisko przedstawiła również burmistrz Sarajewa – Benjamina Karić.

– Sarajewo jako miasto było najdłużej oblegane przez agresorów, a ja jako burmistrz zdecydowanie potępiam decyzję Narodowego Związku Piłki Nożnej o rozegraniu meczu towarzyskiego z Rosją – napisała na Twitterze.

Zmiany w rankingu faworytów Ligi Mistrzów. Podium niezmienne, roszady w „10” [CZYTAJ]

Fot. NFS BIH/Twitter.om

Zmiana trenera w Gdańsku! Bardzo gorzka rocznica Tomasza Kaczmarka

Tomasz Kaczmarek nie jest już trenerem Lechii Gdańsk. Biało-zieloni wydali komunikat o rozstaniu ze szkoleniowcem dwie godziny po przegranym meczu z Lechem Poznań 0:3.

37-latek zakończył swoją przygodę na ławce trenerskiej Lechii Gdańsk. Kaczmarek związał się umową z biało-zielonymi 1 września 2021 roku i równo rok po złożeniu podpisu, pożegnał się z posadą. Wpływ na decyzję zarządu na pewno miały beznadziejne wyniki klubu w obecnych rozgrywkach. Biało-zieloni przegrali ostatnie pięć spotkań, a po sześciu kolejkach zamykają tabelę PKO Ekstraklasy mając zaledwie trzy punkty.

Wiadomo, jak Lewandowski namówił Bayern na transfer do Barcelony. „Bild” ujawnił kulisy rozmów [CZYTAJ]

Tomasz Kaczmarek objął drużynę po Piotrze Stokowcu. Pod jego wodzą Lechia Gdańsk zakończyła sezon 2021/2022 na 4. miejscu w tabeli PKO Ekstraklasy, a także dotarła do drugiej rundy Ligi Konferencji.

– Bycie trenerem Lechii Gdańsk było dla mnie zaszczytem. Dziękuję moim zawodnikom i wszystkim współpracownikom za wspólny czas i wspólną pracę. Drużynie i całemu klubowi życzę powrotu na zwycięską ścieżkę. Chciałbym bardzo podziękować kibicom za miłe przyjęcie i wsparcie do samego końca – powiedział Tomasz Kaczmarek w pożegnalnym komunikacie.

Aubameyang doznał poważnego urazu po włamaniu. Co z transferem do Chelsea? [CZYTAJ]

fot. Kacper Polaczyk/Polczyk FOTO

Właściciel Lecha Poznań wskazał swojego kandydata do zdobycia mistrzostwa: „To nie tylko moja opinia”

W sobotę na kanale YouTube Meczyki pojawił się wywiad z właścicielem Lecha Poznań – Piotrem Rutkowskim. Podczas rozmowy 38-latek zdradził, która drużyna jego zdaniem ma największe szanse na zdobycie mistrzostwa Polski.

Obecny sezon dla Lecha Poznań jest słodko-gorzki. Z jednej stronie Kolejorz przebrnął przez eliminacje do Ligi Konferencji i jako jedyna polska drużyna zagra w europejskich rozgrywkach. Z drugiej jednak aktualny mistrz naszego kraju ma na swoim koncie 4 rozegrane ekstraklasowe spotkania, 1 punkt i ostatnie miejsce w tabeli (warto dodać, że obecnie trwa 7. kolejka).

Poznaliśmy terminarz meczów Lecha w Lidze Konferencji. Na początek wyjazd do Hiszpanii [CZYTAJ]

Jeśli chodzi o szczęście w europejskich pucharach, to niestety tym nie może pochwalić się ekipa Marka Papszuna. Raków Częstochowa przegrał jedynie ostatnie spotkanie w trakcie całych eliminacji do Ligi Konferencji. Niestety, ta porażka po golu straconym w 121. minucie przekreśliła szanse wicemistrzów Polski na udział w europejskich pucharach. Obecnie zdobywcy Pucharu Polski zajmują 12. miejsce z dorobkiem siedmiu punktów i czterech rozegranych meczów.

Reprezentant Polski w końcu zmieni klub? Pomocnik „na szczycie listy życzeń” [CZYTAJ]

Mimo tej niefortunnej sytuacji, Medaliki cieszą się naprawdę dobrą reputacją wśród ligowych rywali. W sobotę kanał YouTube Meczyki opublikował wywiad Dawida Dobrasza z Piotrem Rutkowskim. Podczas rozmowy właściciel Lecha Poznań zdradził, że jego zdaniem to właśnie Raków Częstochowa jest głównym kandydatem do wygrania Ekstraklasy.

– To nie jest tylko moja opinia, że Raków Częstochowa jest największym faworytem do zdobycia mistrzostwa Polski. To trzeba szczerze powiedzieć – przyznał Rutkowski.

– My mamy swoje problemy, słabo wystartowaliśmy i mamy przed sobą ogromne wyzwanie. Legia ma swoje problemy. Zobaczymy, jak Pogoń, która grała fantastycznie w zeszłym sezonie. Raków z kolei zagrał bardzo dobrze, bardzo, bardzo ciekawy projekt, bardzo dobrze zarządzany – dodał.

– Jest to zupełnie inny projekt niż nasz, więc bardzo trudno porównać kluby do siebie. Raków jest oparty na fantastycznej robocie, ale też sercu Michał Świerczewskiego. Gdyby nie on, Rakowa by pewnie nie było. On robi bardzo dobrą robotę – zakończył właściciel Kolejorza.

Ajax odrzucił gigantyczną ofertę Manchesteru United. Kosmiczne pieniądze za 22-latka [CZYTAJ]

Cristiano Ronaldo podjął decyzję w sprawie swojej przyszłości

 

Według informacji dziennikarza Pedro Almeidy, Cristiano Ronaldo podjął decyzję w sprawie swojej przyszłości. Portugalczyk uznał, że najlepiej będzie, jeśli rozegra najbliższy sezon w barwach Manchesteru United.

W ostatnich tygodniach wiele mówiło się o możliwym odejściu Cristiano Ronaldo z Manchesteru United. Pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki nie był zadowolony z postawy klubu w minionym sezonie. Czerwone Diabły zajęły dopiero 6. miejsce i ledwo co awansowały do Ligi Europy. Obecne rozgrywki również nie zaczęły się dobrze dla drużyny z Old Trafford. W tym sezonie Ekipa Erika ten Haga nie zdobyła jeszcze punktu – Czerwone Diabły uległy Brighton 1:2 i Brentford 0:4.

Gabriel Jesus mógł trafić do LaLiga. Fabrizio Romano zdradził kulisy [CZYTAJ]

Wiele wskazuje na to, że 37-latek podjął już decyzję w sprawie swojej przyszłości. Jak podaje Pedro Almeida, mimo obecnej sytuacji w klubie, Cristiano Ronaldo zdecydował się spędzić kolejny sezon na Old Trafford. Według informacji dziennikarza duży wpływ na tę decyzję miał transfer Casemiro.

– Cristiano postanowił zostać w w Manchesterze United. Przejście Casemiro było ważne przy podejmowaniu decyzji – napisał na Twitterze Pedro Almeida.

FC Barcelona ma problem. Frenkie de Jong nie chce ani odejść, ani obniżyć pensji [CZYTAJ]

Lewandowski wyróżniony przez EA Sports. Polak z unikatową kartą w grze FIFA 22

 

Transfer Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium do FC Barcelony był jednym z największych hitów tego okienka. Z tej okazji EA Sports postanowiło wyróżnić Polaka i wydać kartę napastnika w grze FIFA 22, której ocena ogólna wynosi 99 punktów.

Choć dzielą już nas tylko tygodnie od kolejnej edycji gry FIFA, EA Sports wciąż pamięta o użytkownikach grających w aktualną wersję gry. Niedawno w mediach pojawiły się plotki, iż kanadyjska firma planuje dodać nowe wyzwanie SBC. Użytkownik Twittera FUT Sheriff, który często publikuje różne przecieki z gry, informował, że na dniach EA Sports planuje dodać do trybu Ultimate Team kartę Moments Roberta Lewandowskiego.

Jakub Kiwior może zostać bohaterem głośnego transferu. Chce go Jose Mourinho! [CZYTAJ]

Plotki się potwierdziły i w grze pojawiło się wyzwanie SBC zapowiadane przez FUT Sheriffa. Za wymienienie odpowiedniej ilości kart użytkownicy otrzymają unikatową wersję kapitana reprezentanta Polski o ocenie ogólnej 99 – najwyższej możliwej. 34-latek znalazł się w wąskim gronie wyróżnionych. W grze FIFA 22 wydano tylko 7 kart o takim overallu. W tym gronie znaleźli się Pele, Leo Messi, Cristiano Ronaldo, Raphael Varane, Ousmane Dembele, Mohamed Salah, a teraz Robert Lewandowski.

Zdumiewające doniesienia mediów. Kylian Mbappe miał poprosić o odejście z PSG kolegów Neymara [CZYTAJ]