Javier Tebas potwierdza doniesienia magazynu La Vanguardia. FC Barcelona mogła zatrzymać Leo Messiego

Leo Messi oficjalnie pożegnał się z FC Barceloną. Według szefa La Ligi, Javiera Tebasa Argentyńczyk nie musiał opuszczać swojego ukochanego klubu.

Negocjacje co do kontraktu Leo Messiego trwały długimi tygodniami. W ostatnich dniach było już naprawdę blisko do dopięcia formalności. Okazało się jednak, że Argentyńczyk nie podpisze nowej umowy przez regulamin płac narzucony przez ligę hiszpańską. Czy aby na pewno tak było?

Tebas zaakceptował kontrakt Messiego?

Według magazynu La Vanguardia prezes La Ligi, Javier Tebas spotkał się z Joanem Laportą. Działacze mieli rozmawiać na temat przyszłości Leo Messiego. Podobno przedstawiciel ligi hiszpańskiej wyraził zgodę na przedłużenie umowy 34-latka. Według La Vanguardia Tebas zaakceptował wysokość zarobków Argentyńczyka.

W trakcie rozmowy przedstawiono również projekt CVC. Fundusz inwestycyjny miał przekazać 2,7 mld euro hiszpańskim klubom. To miałoby być związane z 50-letnią umową dotyczącą praw telewizyjnych. Joan Laporta zaakceptował ten pomysł, jednak po oficjalnym ogłoszeniu porozumienia ligi z funduszem inwestycyjnym FC Barcelona wydała specjalne oświadczenie. Duma Katalonii oraz Real Madryt sprzeciwili się projektowi CVC.

Komentarz szefa ligi

Javier Tebas potwierdził doniesienia magazynu La Vanguardia. Po oficjalnym pożegnaniu Leo Messiego z FC Barceloną, prezes La Ligi napisał na swoim Twitterze dość zaskakujące słowa.

„Superliga warta Leo”.

Działacz ligi hiszpańskiej zasugerował, iż FC Barcelona postawiła projekt Superligi ponad Lionela Messiego.

Źródło: Twitter, La Vanguardia

Oficjalne zakończenie. Lionel Messi pożegna się z FC Barceloną na konferencji prasowej

Leo Messi przemówi do kibiców FC Barcelony. 34-latek odpowie na pytania dziennikarzy. Pożegnanie Argentyńczyka z Dumą Katalonii odbędzie się za pomocą konferencji prasowej.

Niespodziewany zwrot akcji

Media od dawna spekulowały na temat przyszłości Leo Messiego. Według ostatnich doniesień Argentyńczyk był bardzo bliski podpisania nowego kontraktu z FC Barceloną. Okazało się jednak, że 34-letni atakujący na pewno odejdzie z Katalonii.

Nie można było dopiąć formalności, więc się pożegnają

Wymagania i przepisy ligi hiszpańskiej nie pozwalają Blaugranie na podpisanie umowy z Messim. Klub pożegnał się z 34-latkiem za pomocą mediów społecznościowych. Oficjalne zakończenie współpracy między Argentyńczykiem a FC Barceloną odbędzie się w niedzielę o 12:00. Leo Messi odpowie na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej.

Czas na nowy etap

Według medialnych doniesień 34-latek niemal na pewno dołączy do Paris Saint-Germain. W nowym klubie spotka m.in. Neymara, z którym grał w Dumie Katalonii czy Angela Di Marię, Mauricio Pochettino i Leandro Paredesa, którzy są jego rodakami.

James Rodriguez stawia PSG w roli faworytów. „Jeśli Messi tam trafi, to już można im przyznać wszystkie tytuły”

Według medialnych doniesień Leo Messi niedługo zostanie piłkarzem Paris Saint-Germain. Zamieszanie wokół byłego zawodnika FC Barcelony skomentował James Rodriguez. Kolumbijczyk uważa, iż paryżanie będą teraz zdecydowanymi faworytami wszystkich rozgrywek.

W ostatnich dniach przyspieszyła saga związana z Leo Messim. Piłkarz miał pozostać w FC Barcelonie, jednak włodarze byli zmuszeni do zaprzestania rozmów z Argentyńczykiem. Ligowy regulamin nie pozwolił im zapewnić odpowiednich warunków swojej legendzie, więc postanowiono zakończyć negocjacje z Messim.

Zobacz również: Laporta vs Tebas. Szef La Ligi uderza w prezesa Barcelony

Francuzi wkroczyli do akcji

Sytuację wykorzystało Paris Saint-Germain. Wicemistrzowie Francji bardzo szybko wkroczyli do akcji i zaczęli rozmawiać z kapitanem reprezentacji Argentyny. Według najlepiej poinformowanych dziennikarzy na świecie, Leo Messi zostanie piłkarzem PSG.

Całą sytuację związaną z zamieszaniem wokół transferu 34-latka skomentował James Rodriguez. Kolumbijczyk podczas transmisji na Twitchu stwierdził, iż od teraz PSG będzie faworytem wszystkich rozgrywek.

– Jeśli on rzeczywiście trafi do PSG, to paryżanie będą grali tam sami ze sobą. Już można im przyznać wszystkie tytuły – stwierdził pomocnik Evertonu.

– Messi strzelał 30 goli i notował 30 asyst dla Barcelony w każdym sezonie. Teraz „Blaugrana” będzie musiała szukać graczy, którzy wypełnią tę lukę. Jeden strzeli 10 bramek i 10 asyst, inny pięć, ale to będzie duży problem dla klubu – uzupełnił James Rodriguez.

– Aguero dołączył do Barcelony, by grać u boku Messiego, a teraz Messi odszedł z klubu. Taki jest futbol, to samo stało się ze mną. Przeniosłem się do Evertonu, aby dołączyć do Ancelottiego, a ten teraz jest w Realu Madryt – zakończył Kolumbijczyk.

Zobacz również: PSG szykuje bombę. Zarezerwowali Wieżę Eiffla. Ogłoszenie Messiego coraz bliżej?

Źródło: Meczyki.pl

Mbappe odejdzie przez transfer Messiego? „Widok jego gry z Neymarem u boku będzie szalony”

FC Barcelona potwierdziła w czwartek, iż Leo Messi nie będzie dłużej ich piłkarzem. Faworytem do pozyskania Argentyńczyka jest Paris Saint-Germain. Czy transfer 34-latka wymusi odejście Kyliana Mbappe?

Przyszłość Lionela Messiego waży się od kilku miesięcy. FC Barcelona nie może zarejestrować Argentyńczyka ze względu na limit płac narzucony przez Javiera Tebasa z La Liga. W związku z tym klub postanowił nie trzymać nikogo dłużej w niepewności. Blaugrana poinformowała na swoich mediach społecznościowych, że Leo Messi nie przedłuży umowy.

Paris Saint-Germain wykorzystuje sytuację

Według doniesień Fabrizio Romano PSG od razu wkroczyło do akcji. Włoski dziennikarz informuje, że wicemistrzowie Francji rozpoczęli rozmowy z 34-latkiem.

Rozmowa z trenerem

Według The Athletic Mauricio Pochettino skontaktował się z Leo Messim w sprawie jego transferu na Parc des Princes. Szkoleniowiec Paris Saint-Germain jest rodakiem 34-latka, co może mieć wpływ na jego decyzję. Dodatkowo piłkarz niedawno opublikował zdjęcie, na którym znajduje się obok gwiazd paryskiej drużyny. Wszystko składa się w całość.

Transfer wymusza transfer

Matteo Moretto ze Sky Sports Italia donosi, iż transfer Leo Messiego do PSG może skutkować odejściem Kyliana Mbappe. Wicemistrzowie Francji chcieli zatrzymać swoją gwiazdę. Jego kontrakt wygasa wraz z końcem czerwca 2022 roku. Przyjście Lionela Messiego może spowodować, że francuski snajper zostanie sprzedany.

Od wielu miesięcy dyskutuje się na temat przenosin Kyliana Mbappe z Paris Saint-Germain do Realu Madryt. Królewscy zbierają pieniądze na ten transfer już bardzo długo. Według mediów wicemistrzowie Hiszpanii są w stanie przeznaczyć na Mbappe około 150 mln euro.

– To oczywiste, że jeśli Leo Messi trafi do Paris Saint-Germain, to będą musieli sprzedać jednego z ofensywnych graczy. Nie mogę tego jeszcze potwierdzić, ale wygląda na to, że będzie to Kylian Mbappe. Widok Messiego z Neymarem u boku będzie szalony – przyznał Matteo Moretto.

Źródło: Sky Sports Italia, The Athletic

Hiszpańska prasa o reakcji Leo Messiego. „Jest w szoku, zniszczony emocjonalnie, nie spodziewał się tego”

FC Barcelona pożegnała się z Leo Messim. Argentyńczyk wciąż pozostaje bez kontraktu. Według medialnych doniesień 34-latek jest zdruzgotany decyzją władz Blaugrany.

Umowa Leo Messiego z FC Barceloną wygasła wraz z końcem czerwca 2021 roku. Podczas letniej przerwy piłkarz wygrał Copa America z Argentyną, a potem udał się na wakacje. Po powrocie z wczasów dopinał swoje przedłużenie umowy z trzecią drużyną ligi hiszpańskiej poprzedniego sezonu.

Pozostało dopiąć formalności

Argentyńczyk zrzekł się 50% wynagrodzenia. Płatność rozłożono na 5 lat, a sam Leo Messi był zadowolony z przedstawionego projektu sportowego. Finanse nigdy nie były dla niego problemem.

Koniec pewnej epoki

Ostatecznie Leo Messi nie przedłuży kontraktu z FC Barceloną. Piłkarz pozostał bez klubu. Hiszpańscy dziennikarze przekazali informacje, jakie towarzyszą Argentyńczykowi po decyzji Blaugrany.

– Messi zamknął wszystkie drzwi, które miał otwarte, aby zostać w Barcelonie. Teraz niektóre z nich się otworzą – przyznał Alfredo Martinez.

– Messi jest w szoku. Przyleciał w środę do Barcelony, ponieważ w czwartek miał podpisać nowy kontrakt z klubem, z którym miał wstępne porozumienie. Leo chce pożegnać się z kibicami, ale szybko tego nie zrobi. Najpierw chce przetrawić tę nową sytuację i przeanalizować, w jaki sposób się pożegnać. Do tej pory Messi nie negocjował z innymi klubami – napisali w Mundo Deportivo.

– W ogóle się tego nie spodziewał. Messi jest zniszczony emocjonalnie – czytamy w katalońskim Sporcie.

Zobacz również: To nie koniec Messiego w Barcelonie? Rzucono nowe światło na sprawę. Potężne dymy w Hiszpanii

Źródło: WP Sportowe Fakty, Sport.es

Trener i dyrektor sportowy Interu wściekli na właścicieli. Romelu Lukaku zostanie sprzedany

Według doniesień włoskiej prasy właściciele Interu przyzwolili na transfer Romelu Lukaku. Decyzja włodarzy Nerazzurrich zdenerwowała trenera i dyrektora sportowego.

Powrót do Londynu?

Wiele wskazuje na to, iż Romelu Lukaku opuści Mediolan jeszcze tego lata. Belg wzbudza zainteresowanie swojego byłego klubu, Chelsea FC.

Inter wpadł w spore problemy finansowe mimo mistrzostwa Włoch w poprzednim sezonie. Wszystko spowodowane jest stratami związanymi z pandemią koronawirusa. Właściciele mediolańskiej drużyny wyliczyli, że muszą zarobić minimum 80 mln euro na transferach. Z klubu odszedł już Achraf Hakimi (do PSG), a wygląda na to, że klub opuści również Romelu Lukaku.

Właściciele podjęli decyzję za plecami ważnych pracowników

Największa gwiazda Interu wzbudza zainteresowanie Chelsea. Według włoskich mediów chińscy właściciele mistrzów Włoch podjęli decyzję, że Belg zostanie sprzedany. Giuseppe Marotta (dyrektor sportowy) i Simone Inzaghi (trener) nie mieli na to żadnego wpływu.

Oburzenie trenera i dyrektora

Il Corriere dello Sport informuje, iż obaj są wściekli na decyzję rodziny Zhang. Simone Inzaghi podobno rozważał nawet dymisję. Kontrakt Marotty obowiązuje jeszcze przez rok, więc możliwe, że ten nie przedłuży umowy przez podjęcie decyzji właścicieli ws. Lukaku za jego plecami.

Zobacz również: Tuchel ustosunkował się do plotek związanych z transferem Lukaku. „To świetny gracz”

Źródło: Corriere dello Sport, La Gazzetta dello Sport

Tuchel ustosunkował się do plotek związanych z transferem Lukaku. „To świetny gracz”

Chelsea zremisowała 2:2 z Tottenhamem w przedsezonowym sparingu. Szkoleniowiec The Blues, Thomas Tuchel po meczu odpowiedział na pytania dziennikarzy. Niemiec musiał się ustosunkować do plotek związanych z powrotem Romelu Lukaku na Stamford Bridge.

Poszukiwania napastnika

Według medialnych doniesień londyńska Chelsea poszukuje napastnika. Zaczęło się od spekulacji z Haalandem, przez Lewandowskiego, aż do Lukaku. Wygląda na to, iż sam zawodnik Interu także jest zainteresowany takim transferem. The Blues musieliby jednak wydać na niego około 130 mln euro.

Odpowiedzi trenera Chelsea

Dziennikarze przepytali Thomasa Tuchela po zremisowanym sparingu z Tottenhamem (2:2). Szkoleniowiec Chelsea odpowiedział na kwestie związane z transferem Romelu Lukaku.

– Nie będę mówił o zawodnikach, którzy nie grają w naszym klubie. To świetny gracz, ale jest piłkarzem Interu. W tej sytuacji nie będę o nim rozmawiał – przyznał Tuchel.

– Możecie sobie wyobrazić, że wielu zawodników chce dołączyć do Chelsea. Rozmawiamy z zarządem o piłkarzach, mamy własne zdanie. Na koniec kierujemy się do graczy, którzy naszym zdaniem mogą wzmocnić skład. To nie lada wyzwanie – dodał.

– Jest kilku zawodników, o których myślimy. Nie będę komentował poszczególnych nazwisk, bo sam nie lubię, gdy inni trenerzy mówią o moich graczach. Mam nadzieję, że to zrozumiecie – wyjaśnił szkoleniowiec The Blues.

– Nie chcemy dokonywać transferów za wszelką cenę. Nie panikujemy. Cokolwiek by się stało, będziemy konkurencyjni. Mamy zaufanie do naszych chłopaków. Jest u nas sporo młodych graczy w ofensywie, którzy muszą się poprawić. Jesteśmy jednocześnie zrelaksowani i świadomi naszej sytuacji – zakończył Niemiec.

Jest robota do nadrobienia

Romelu Lukaku reprezentował barwy Chelsea w latach 2011-2014. The Blues wypożyczyli go dwukrotnie. Za pierwszym razem do West Bromu, za drugim do Evertonu. Piłkarz nie przebił się do pierwszej jedenastki klubu ze Stamford Bridge. Wygląda na to, iż Belg będzie miał kolejną próbę udowodnienia swojej wartości na angielskich boiskach.

Źródło: Goal.com

Reprezentant Polski broni Paulo Sousę. „Widać, że ma pojęcie o futbolu”

Przemysław Frankowski udzielił wywiadu tygodnikowi Piłka Nożna. Skrzydłowy podsumował swój występ na EURO 2020 oraz wstawił się za Paulo Sousą.

„Ani razu nie zagrałem na swojej normalnej pozycji”

Selekcjoner reprezentacji Polski dość niespodziewanie powołał Przemysława Frankowskiego na tegoroczne mistrzostwa Europy. Piłkarz Chicago Fire zagrał we wszystkich meczach biało-czerwonych na turnieju. Frankowski przyznał jednak, że występował na boisku w innych rolach niż dotychczas.

– Ani razu nie zagrałem na swojej normalnej pozycji, czyli na prawym skrzydle. Trener miał dla mnie inne zadania na boisku, musiałem się podporządkować. Pewnie liczył na moją wszechstronność. Jestem od tego, aby wykonywać zalecenia selekcjonera. Zawsze będę grał tam, gdzie mnie wystawi mnie trener – powiedział Przemysław Frankowski w rozmowie z Piłką Nożną.

Zobacz również: Reprezentant Polski może dołączyć do klubu z Ligue 1. Odejdzie z MLS?

„Sousa ma pojęcie o futbolu”

Skrzydłowy ocenił występ całej kadry na turnieju. Dodał także, że selekcjoner Paulo Sousa jest specjalistą od piłki nożnej.

– Nie graliśmy źle. Byliśmy lepsi od Słowacji, przegraliśmy pechowo. Awans z grupy był w naszym zasięgu. Był taki moment w meczu ze Szwecją, gdy naprawdę wierzyłem, że za chwilę wciśniemy trzeciego gola i wygramy. Atakowaliśmy, zamknęliśmy rywali w polu karnym. Jesteśmy bardzo rozczarowani. Zabrakło trochę szczęścia i konsekwencji w tym wszystkim – przyznał.

– Widać, że trener Sousa ma pojęcie o futbolu. Ma też duże doświadczenie – jako piłkarz występował w największych europejskich klubach – zakończył.

Reprezentacja Polski zakończyła swój udział w EURO 2020 po trzech grupowych meczach. Biało-czerwoni przegrali ze Słowacją i zremisowali z Hiszpanią. W meczu o wszystko ulegli Szwedom.

Źródło: Piłka Nożna

Reprezentant Polski może dołączyć do klubu z Ligue 1. Odejdzie z MLS?

Według Briana Sandalowa z Sun-Times Sports Przemysław Frankowski ma ofertę z klubu Ligue 1. Czy Polak wróci do Europy?

Przemysław Frankowski obecnie reprezentuje barwy Chicago Fire. Strażacy sprowadzili go do siebie w styczniu 2019 roku za 1,5 mln euro. 26-latek zagrał dla wspomnianego klubu 64 razy. W tym czasie dorobił się 10 bramek i 10 asyst.

Powrót do Europy za 3 mln euro

Według Briana Sandalowa piłkarz może wrócić do Europy. Dziennikarz Sun-Times Sports twierdzi, iż RC Lens chce pozyskać Przemysława Frankowskiego za około 3 mln euro. Sandalow donosi, że transfer jest już na ostatniej prostej. Powinniśmy się spodziewać ogłoszenia tego ruchu w ciągu najbliższych dni.

Źródło: Brian Sandalow, Meczyki.pl

Łukasz Piszczek o trudach poprzedniego sezonu. „Czułem, że muszę coś zrobić”

Łukasz Piszczek udzielił wywiadu Michałowi Treli z portalu Newonce Sport. Nowy ekspert platformy Viaplay opowiedział o swoim ostatnim sezonie w Borussii Dortmund. „Piszczu” przyznał, że niezbyt dobrze czuł się w środku obrony.

Łukasz Piszczek odszedł z Borussii Dortmund wraz z końcem sezonu 2020/21. Teraz reprezentuje barwy swojego lokalnego klubu z Goczałkowic. Oprócz tego będzie pełnił rolę eksperta na platformie Viaplay, która posiada m.in. prawa do Bundesligi.

Trudny sezon

„Piszczu” w rozmowie z Michałem Trelą przyznał, iż miniona kampania była dla niego bardzo trudna. 36-latek oczekiwał znacznie częstszych występów w pierwszej jedenastce BVB.

– W ostatni sezon wchodziłem ze świadomością, że nie będę już zawodnikiem pierwszego składu. Ale też na pewno spodziewałem się, że będę grał znacznie więcej. Od początku ostatniego sezonu trenera Luciena Favre’a trenowałem jako środkowy obrońca, choć w ustawieniu z czwórką z tyłu, w ogóle się na tej pozycji nie widziałem – powiedział Łukasz Piszczek.

– U trenera Edina Terzicia trójka z tyłu już zupełnie nie wchodziła w grę. Czułem, że muszę coś zrobić z tym tematem. Poszedłem do niego, by porozmawiać o tym, że w tym ustawieniu mogę jeszcze coś dać tej drużynie jedynie na prawej obronie – dodał.

– Zasugerowałem, by brał mnie pod uwagę w tym sektorze boiska i pod koniec sezonu się to opłaciło. Choć na pewno musiałem długo być cierpliwy i nie był to dla mnie łatwy rok. Nie byłem zadowolony, że tak długo czekałem na szansę, ale też nie szukałem konfliktu, bo wiedziałem, że trener ma w kadrze naprawdę dużą jakość – zakończył „Piszczu”.

Łukasz Piszczek zakończył poprzedni sezon z dziewiętnastoma występami na koncie. W tym czasie zaliczył jedno trafienie. Borussia Dortmund zdobyła Puchar Niemiec oraz zakończyła sezon Bundesligi na 3. miejscu.

Źródło: Newonce Sport

Damian Kądzior o szansach Legii Warszawa. „Styl Dinama Zagrzeb nie porywa, dawno nie zanotowali tak słabego startu w lidze”

Damian Kądzior udzielił wywiadu portalowi WP Sportowe Fakty. Pomocnik Piasta Gliwice wypowiedział się na temat starcia jego byłego klubu – Dinama Zagrzeb z Legią Warszawa.

Były piłkarz Dinama ocenia szanse Legii

Damian Kądzior reprezentował barwy Dinama Zagrzeb w latach 2018-2020. Klub ze stolicy Chorwacji regularnie gra w fazie grupowej europejskich pucharów. Pomocnik Piasta Gliwice w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty opisał obecną sytuację w Dinamie. Przyznał również, że Legia ma swoje szanse w starciu z mistrzami Chorwacji.

– W Dinamie wielu graczy wróciło z EURO, nie przepracowali pełnego okresu przygotowawczego z zespołem, co odbija się na wynikach. Oglądałem większość ich spotkań. W Europie póki co przepychają swoje mecze, ale styl nie porywa – stwierdził Kądzior na łamach portalu WP Sportowe Fakty.

– W lidze natomiast na trzy kolejki na razie zdobyli cztery punkty. Tak słabego startu nie zanotowali już dawno. Oczywiście, faworytem spotkania pozostaje Dinamo, ale nie uważam, że Legia jest całkowicie bez szans – ocenił.

– Dinamo jest w takim momencie, że tamtejsi czołowi zawodnicy nie są w szczytowej formie. To moment, który trzeba wykorzystać. Są mocni co roku. Na pewno jednak zespół w którym ja byłem, osiągnął największe sukcesy od 50 lat. Było wówczas też kilku fajnych piłkarzy, których udało się sprzedać, jak Gvardiol czy Dani Olmo. Pojawili się jednak w ich miejsce nowi i wydaje mi się, że siła Dinama wciąż jest niesamowita – podsumował piłkarz Piasta Gliwice.

Spotkanie Dinamo Zagrzeb – Legia Warszawa odbędzie się 4 sierpnia o godzinie 20:00.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Atak pseudokibiców Dinama Zagrzeb na delegację z Warszawy. Bad Blue Boys w akcji [WIDEO]

Według portalu Hooligans TV grupa kibiców Dinama Zagrzeb zaatakowała przyjezdnych fanatyków Legii Warszawa. W internecie opublikowano nagrania z ataków Bad Blue Boys (Dinamo Zagrzeb).

Przemarsz

Na pierwszym z nagrań widać przemarsz pseudokibiców Dinama. Grupa Bad Blue Boys szli liczną grupą przez miasto. W swoich rękach mieli sprzęt i race.

https://twitter.com/HooligansTV_eu/status/1422661844276219906

Atak

Według portalu Hooligans TV kibice Legii Warszawa zostali zaatakowani niedługo po wspomnianym wcześniej przemarszu. Poniższe wideo nie pozostawiają jednak wątpliwości. Doszło do starcia pomiędzy oboma grupami.

https://twitter.com/HooligansTV_eu/status/1422652565129469953

https://twitter.com/HooligansTV_eu/status/1422664077185372160

https://twitter.com/HooligansTV_eu/status/1422664733782593539

Na razie nie wiadomo nic o poszkodowanych osobach oraz zniszczeniach w mieście. Mecz Dinamo Zagrzeb – Legia Warszawa odbędzie się 4 sierpnia o godzinie 20:00.

Źródło: Hooligans TV

Sławomir Peszko o nadchodzących zmianach w polskim klubie. Czy Legia zwolni Czesława Michniewicza?

Według Sławomira Peszki Marek Papszun może odejść z Rakowa Częstochowa. Były reprezentant Polski twierdzi, że 46-latek miałby zastąpić Czesława Michniewicza w Legii Warszawa.

Sebastian Staszewski porozmawiał ze Sławomirem Peszko i Radosławem Majewskim w programie Studio Ekstraklasa w Interii. Tematem dialogu było między innymi odejście Pawła Tomczyka z Rakowa Częstochowa. Nowym dyrektorem sportowym klubu zostanie Robert Graf, który do tej pory pracował w Warcie Poznań.

Zmieni się również trener?

Sławomir Peszko wtrącił jednak, że to może nie być jedyna zmiana w drużynie z Częstochowy. Piłkarz Wieczystej Kraków przyznał, że Marek Papszun może dołączyć do „klubu z centralnej Polski”.

– Obiło mi się o uszy, że Marek Papszun może zmienić miejsce pracy. Ekstraklasa, centralna Polska, to prawdopodobnie będzie ten kierunek – powiedział Peszko.

Byłemu reprezentantowi Polski z pewnością chodzi o Legię Warszawa. W przypadku niepowodzenia CWKS-u Czesław Michniewicz miałby zostać zwolniony i zastąpiony Markiem Papszunem.

Wiele może zależeć od dwumeczu z Dinamem

Doniesienia Sławomira Peszki postanowił sprawdzić prowadzący programu Studio Ekstraklasa. Sebastian Staszewski poinformował na swoim Twitterze, że relacje trenera Legii Warszawa z Dariuszem Mioduskim wciąż mogą być napięte.

Źródło: Interia Sport

Viaplay się zbroi. Mocne nazwisko ekspertem od Bundesligi

Platforma streamingowa Viaplay wystartowała w Polsce 3 sierpnia 2021 roku. Od tej pory będzie można tam oglądać Ligę Europy, Ligę Konferencji Europy oraz Bundesligę. Łukasz Piszczek dołączy do redakcji jako ekspert.

Piszczek ekspertem

Paweł Wilkowicz, który pełni rolę szefa redakcji Viaplay poinformował na swoim Twitterze, że do zespołu dołączy Łukasz Piszczek. Byłego piłkarza Borussii Dortmund zobaczymy przy okazji meczów Bundesligi i europejskich pucharów.

– Witamy Łukasza Piszczka jako eksperta Viaplay Sport w studiu Bundesligi i – rzadziej, ale jednak – europejskich pucharów – czytamy we wpisie szefa redakcji.

Skład redakcji

W redakcji Viaplay są już Rafał Wolski, Piotr Domagała, Michał Zachodny, Tomasz Urban, Mateusz Borek, Szymon Ratajczak, Mariusz Hawryszczuk, Marcin Borzęcki oraz Radosław Gilewicz.

– Naszym celem jest zaprezentowanie każdego meczu z najlepszym, profesjonalnym komentarzem w języku polskim. Niezależnie czy będzie to spotkanie Bundesligi, Ligi Europy czy Ligi Konferencji – zapowiedział w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Peter Norrelund, chief sports officer w NENT Group.

Zobacz również: Viaplay namiesza na polskim rynku? Poznaliśmy cenę oraz dostępną ofertę sportową

Źródło: Wirtualne Media

Joan Laporta zawiedziony wychowankiem FC Barcelony. „Wielka szkoda, że tak się zachowuje. Nie zaakceptujemy tego”

Joan Laporta odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej z prezentacji Emersona. Wielu przedstawicieli mediów było ciekawych odpowiedzi związanych z sytuacją Ilaixa Moriby.

Kontrakt 18-letniego Ilaixa Moriby wygasa wraz z końcem czerwca 2022 roku. Działacze FC Barcelony niedawno rozpoczęli negocjacje z utalentowanym pomocnikiem.

Niezgoda z piłkarzem i komentarz prezydenta klubu

Według medialnych doniesień klub oferował piłkarzowi urodzonemu w Gwinei około 2 mln euro. Moriba zażądał jednak sześciu i nie pojawił się na zajęciach przed sezonem 2021/22. Całą sytuację skomentował prezydent Blaugrany, Joan Laporta.

– To, co robi Ilaix jest niedopuszczalne. Musimy teraz wysłać wiadomość do innych chłopców z La Masii. Nie pozwolimy, aby gracze wysuwali takie żądania. Pomogliśmy mu się rozwinąć, teraz to bardzo dobry piłkarz. Wielka szkoda, że tak się zachowuje – przyznał prezydent trzeciej drużyny poprzedniego sezonu La Liga.

– Nie zaakceptujemy tego ani w przypadku Ilaixa, ani w żadnym innym. Jeśli chce zmienić klub i nie zaakceptuje naszych warunków, to może odejść – uzupełnił Joan Laporta.

Ilaix Moriba wystąpił w 18 meczach pierwszej drużyny FC Barcelony. Zanotował 3 asysty i jedną bramkę. Portal transfermarkt.de wycenia 18-latka na 25 mln euro.

Źródło: Meczyki.pl

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.