19-latek kolejnym rekordowym transferem z Ekstraklasy? Dziennikarz nie ma złudzeń

Sezon dopiero w połowie, ale Marcel Reguła już wyrósł na jedno z najgorętszych nazwisk Ekstraklasy. 19-latek imponuje regularnością, liczbami i dojrzałością, która przyciąga uwagę skautów z topowych lig. Jeden z dziennikarzy przyznał, że zawodnik Miedziowych może odejść z polskiej ligi za minimum 10 mln euro.

Kluczowy w młodym wieku

Niewielu spodziewało się, że Marcel Reguła przebije się do składu Zagłębia tak szybko. Leszek Ojrzyński zaufał młodzieżowcowi aż 16 razy. Z tego 13-krotnie startował w pierwszym składzie. Co ważne, Reguła nie tylko gra, ale realnie wpływa na wyniki. Cztery gole i cztery asysty w tym wieku to dorobek, który może imponować.

Nic dziwnego, że rośnie zainteresowanie zagranicznych klubów. Włoskie, niemieckie i francuskie zespoły monitorują jego rozwój, choć sam zawodnik nie zamierza przyspieszać swojej ścieżki. W Lubinie panuje pełna zgoda, że zimą nie będzie tematu transferu.

Spokój zimą, decyzja latem

Reguła zachowuje cierpliwość. Chce dokończyć sezon w Zagłębiu, a dopiero latem wspólnie z klubem rozważyć kolejne kroki. To rozsądne podejście, zwłaszcza że jego wartość może jeszcze wyraźnie wzrosnąć. Regularna gra i dobre statystyki w Ekstraklasie pozwalają budować pozycję, która przyciągnie jeszcze poważniejsze oferty.

Kuba Cimoszko ze Sportowych Faktów WP uważa, że Lubin może stać się miejscem jednego z największych transferów w historii ligi. Reguła ma zdolności, które mogą przełamać barierę 10 milionów euro, co w Ekstraklasie wciąż jest pułapem dla nielicznych.

Do tej pory w tym gronie znaleźli się Ante Crnac, Kacper Kozłowski, Jakub Moder, Jakub Kamiński i Ernest Muci (według „Transfermarkt”).

Zagłębie jest w uprzywilejowanej pozycji negocjacyjnej. Kontrakt obowiązuje do czerwca 2028 roku, a brak klauzuli wykupu oznacza, że to klub będzie dyktował warunki. Jeśli 19-latek utrzyma obecną formę, Miedziowi mogą liczyć na wyjątkowo lukratywną sprzedaż.

Źródło: transfermarkt.de, X

Marek Papszun zareagował na transparent kibiców Rakowa. „Słabe to było”

Marek Papszun ustosunkował się do ostatniego transparentu wywieszonego przez kibiców Rakowa Częstochowa. Szkoleniowcowi nie spodobało się to, co było tam napisane.




Od dobrych kilku dni mówi się o ewentualnym przejściu Marka Papszuna z Rakowa Częstochowa do Legii Warszawa. Sam zainteresowany publicznie potwierdził medialne doniesienia, mówiąc, że chce trafić do klubu ze stolicy. Póki co Papszun dalej pracuje jednak w Rakowie. Powodem, dla którego 51-latek nie zmienił jeszcze pracodawcy jest jego kontrakt z Rakowem, który wciąż jest wiążący i nie będzie tak łatwo się od niego uwolnić.

Saga związana z Markiem Papszunem trwa już od dłuższego czasu. W trakcie ostatniego meczu Rakowa w Lidze Konferencji kibice z Częstochowy wywiesili transparent uderzający we własnego szkoleniowca. Treść brzmiała następująco: „Raków podał Ci rękę jak sprawdzałeś klasówki, a Ty jak Judasz chcesz się sprzedać za złotówki?”.

Transparent kibiców

Przed niedzielnym meczem w Ekstraklasie Marek Papszun został zapytany o wspomniany wyżej transparent. Szkoleniowiec Rakowa nie uciekał od odpowiedzi. Stwierdził, że było to słabe.

– Transparent kibiców w czwartek? W czasie meczu go nie widziałem, ale nie będę uciekał z odpowiedzią. Słabe to było, słabiutkie, część kibiców chyba nie pamięta, w jakim momencie tutaj przychodziłem. Ale nie pękam, wiem, że duża rzesza kibiców podchodzi do mnie inaczej. Dużo jest niezdrowych emocji, ale piłka je generuje, to część tej gry – skomentował Marek Papszun.




Wypowiedź o Legii

Marek Papszun został również zapytany o swoją ostatnią wypowiedź na temat Legii Warszawa. Chodzi oczywiście o tę wypowiedź, w trakcie której szkoleniowiec przyznał, że chce dołączyć do stołecznego klubu.

Wypowiedź o Legii? Coś ją spowodowało. Szkoda tylko, że zostało pominięte moje kolejne zdanie, gdy poprosiłem o niekomentowanie bez pełnej wiedzypowiedział Marek Papszun.

Kuriozalna wpadka przed meczem Irlandia – Szwecja. Zagrali hymn jednego z największych rywali [WIDEO]

Tuż przed rozpoczęciem spotkania eliminacji do żeńskiego EURO U19 doszło do sytuacji, która wprawiła kibiców w osłupienie. Zamiast irlandzkiego hymnu organizatorzy odtworzyli „God Save The King”.

Wpadka przy hymnie

Eliminacje do mistrzostw Europy U19 ruszyły na dobre, a reprezentacja Polski znakomicie rozpoczęła rywalizację od wygranej 3:0 z Bułgarią. W drugim meczu tej samej grupy Irlandia podejmowała Szwecję. Mecz zapowiadał się ciekawie, jednak już przed pierwszym gwizdkiem uwaga fanów skupiła się na zupełnie czymś innym.

Podczas tradycyjnej prezentacji drużyn i przygotowań do odśpiewania hymnów organizatorzy zaliczyli poważną pomyłkę. Irlandzkie piłkarki stanęły do własnego hymnu, lecz z głośników popłynęła brytyjska pieśń „God Save The King”. Reakcja kibiców była natychmiastowa, a gwizdy z trybun dało się słyszeć nawet na transmisji.

Wpadka organizatorów wywołała spore zamieszanie, lecz mecz ostatecznie ruszył zgodnie z planem. Irlandia próbowała szybko zapomnieć o niecodziennym incydencie, jednak na boisku nie zdołała odwrócić losów spotkania. Szwedki wygrały 3:1 i sięgnęły po komplet punktów.

Reprezentacja Irlandii swoje kolejne spotkanie rozegra w sobotę z Polską.

Źródło: X, meczyki.pl

Kibice Rakowa odpowiedzieli Papszunowi. Popisali jego mural w Częstochowie

Po deklaracji Marka Papszuna, że chce jak najszybciej objąć Legię Warszawa, w Częstochowie zawrzało. Kibice Rakowa wyrazili swoje rozczarowanie wprost, dopisując wymowny komentarz na muralu poświęconym trenerowi.

Otwarte stanowisko Papszuna zmieniło wszystko

Jeszcze tydzień temu Marek Papszun zachowywał powściągliwość. Podkreślał, że wciąż prowadzi Raków i nie zna swojej przyszłości. W trakcie konferencji prasowej przed meczem z Rapidem Wiedeń jego ton był jednak zupełnie inny. Trener oznajmił, że on sam chce pracować w Legii, a stołeczny klub widzi w nim pierwszego kandydata na stanowisko.

Dla kibiców Rakowa deklaracja szkoleniowca była jak uderzenie w fundament wspólnej historii. Papszun to twórca największych sukcesów klubu. W 2023 roku wprowadził „Medalików” na szczyt Ekstraklasy i do fazy grupowej europejskich pucharów, dlatego fani liczyli, że zostanie przynajmniej do końca sezonu.

Sygnał wysłany przez Papszuna zaskoczył częstochowskie środowisko. Właściciel klubu Michał Świerczewski szybko zaznaczył, że nie będzie negocjować pod presją czasu. Jego wpis jasno sugerował, że rozmowy z Legią nie będą formalnością.

Kibice nie wytrzymali

Najbardziej emocjonalnie zareagowali sympatycy Rakowa. Na muralu upamiętniającym sukcesy Papszuna pojawił się napis: „Mogłem być legendą – Marek Papszun”.

Kibice czują się zwyczajnie zawiedzeni. Dla wielu z nich moment odejścia, a zwłaszcza sposób komunikacji, są nie do zaakceptowania.

Raków zagra dzisiaj u siebie z Rapidem Wiedeń w ramach Ligi Konferencji. Czas pokaże, czy Legia wyciągnie Papszuna z Częstochowy.

Źródło: Jarosław Kłak

Fot. Jarosław Kłak

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.