Thiago Messi show. Syn Messiego pozdrowił dziennikarzy [WIDEO]

Leo Messi wraz z rodziną nadal przebywa w swoim domu w Barcelonie. Od kilku dni w okolicy kręcą się dziennikarze, którzy starają się wypatrzeć każdy ruch piłkarza. W pewnym momencie jeden z synów Leo wykonał pewien gest w kierunku mediów.

https://twitter.com/Team_10_Messi/status/1424813736871739393

Publikacje Mateusza Borka wstrzymane przez wydawcę! „Decyzja szefa”

W niedzielę Mateusz Borek poinformował o wstrzymanej współpracy z „Przeglądem Sportowym”. Jeden z najbardziej znanych dziennikarzy sportowych w kraju dodał jednak, że już w środę zasiądzie przed mikrofonem, by skomentować mecz Legii Warszawa w eliminacjach do Ligi Mistrzów.

Współpraca Mateusza Borka z „Przeglądem Sportowym” rozpoczęła się już wiele lat temu. 47-latek miał już jednak przerwę w pisaniu dla „PS” pomiędzy wrześniem 2019 roku a lutym 2020 roku. Teraz nadchodzi kolejna przerwa, czy może definitywne pożegnanie?

– „Przegląd Sportowy” jest obecny w moim życiu od ponad 20 lat. Mamy krótkie przerwy, ale do siebie wracamy. „Przegląd Sportowy” to dla mnie historia, tradycja, pasja do sportu i odpowiedzialność za słowo – mówił w lutym 2020 roku Mateusz Borek.

Wczoraj Mateusz Borek poinformował na twitterze, że jego felietony do „Przeglądu Sportowego” zostały wstrzymane. Decyzję miał podjął szef Onetu. 47-latek dodał jednak, że już w środę usłyszymy go na antenie TVP Sport przy okazji meczu Legii Warszawa z Dinamem Zagrzeb.

Decyzja może być spowodowana przez ostatnią aferę związaną z dyplomami polskich piłkarzy. O całej sprawie poinformował Onet, na co szybko zareagował Mateusz Borek na swoim twitterze, porównując liczby „Kanału Sportowego” i wspomnianego Onetu.

Koszmarny faul Joela Pereiry w meczu Górnika z Lechem [WIDEO]

Lech Poznań wygrał swój pierwszy mecz w tym sezonie. W 2. kolejce tego sezonu zespół Kolejorza pokonał Górnik Zabrze 3:1. Piłkarze Lecha zaprezentowali dobrą grę i duże zaangażowanie, jednak Lech nie byłby Lechem, gdyby w jego meczu nie wydarzyło się coś nietypowego. W 90. minucie meczu przy dwubramkowym prowadzeniu Lecha koszmarnym faulem popisał się Joel Pereira. Odcięło prąd…

https://twitter.com/adamhajdukk/status/1421204228048101377?s=21

Podrobiony magister Lewandowskiego, fałszywa matura Milika. Wielka afera z piłkarzami

Lewandowski, Milik i Góralski zamieszani w aferę handlu podrabianymi dyplomami? Prokuratura w Gdańsku prowadzi śledztwo w sprawie Zbigniewa D., z którym powiązania mieli wspomniani piłkarze. 

Zbigniew D. obecnie pełnił funkcję kanclerza na prywatnej Uczelni Nauk Społecznych w Łodzi. Naukowca przyłapano na wręczaniu jednej ze studentek podrobionego dyplomu, w zamian za 2,5 tysiąca złotych.

Sprawa może okazać się o wiele bardziej zawiła, niż się wydaje. „Onet” podaje, że zamieszani mogą być także znani polscy piłkarze, w tym Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik czy Jacek Góralski.

Zagadkowy dyplom

W trakcie przeszukania domu Zbigniewa D. policja znalazła zdjęcie dyplomu magisterskiego dla Lewandowskiego. Według danych do obrony pracy dojść miało dzień po towarzyskim meczu Polski z Nigerią w 2018 roku, a więc 24 marca.

Sam 32-latek na pewno posiada licencjat oraz magistra z Wyższej Szkoły Edukacji w Sporcie w Warszawie. Nigdy nie chwalił się jednak podobnym osiągnięciem z Uczelni Nauk Społecznych. Co ciekawe, tuż przed mistrzostwami świata 2018 Zbigniew D. miał spotkać się z żoną piłkarza i wręczyć jej teczkę o nieznanej zawartości.

O rzetelności obronionej pracy i wręczonego dyplomu zapewnia Emil Jędrzejewski, chirurg z Warszawy oraz prywatnie znajomy Lewandowskich. Poza nim Zbigniewa D. broni także jego żona oraz rektorka Uczelni Nauk Społecznych w Łodzi.

– Wszystko odbyło się uczciwie, Robert normalnie studiował – zapewniła.

Państwo Lewandowscy odcięli się natomiast od całej sprawy. W ich imieniu krótkie oświadczenie sporządziła Monika Bondarowicz, ich rzeczniczka.

– Ani Robert Lewandowski, ani Anna Lewandowska nie mają żadnej wiedzy na temat postępowania prokuratorskiego, o którym pan pisze. Nie zostali o takim postępowaniu powiadomieni, a tym bardziej nie składali żadnych wyjaśnień. Nie mają także możliwości potwierdzenia czy takie postępowanie w rzeczywistości ma miejsce. Trudno się w tej sytuacji odnosić do sprawy – napisała.

Poza kapitanem reprezentacji Polski w całej tej sytuacji padły również nazwiska innych kadrowiczów. Mowa o Arkadiuszu Miliku oraz Jacku Góralskim.

W przypadku tego pierwszego chodzi o dyplom maturalny. Podobnie jak z Lewandowskim — policja znalazła zdjęcie dokumentu z danymi snajpera Olympique Marsylii podczas przeszukania domu D. 27-latek nie odpowiedział na pytania dziennikarzy, którzy dociekali o wyjaśnienie sprawy.

 

Źródło: Onet

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.