Brutalny faul na Rafale Augustyniaku. „Mamy teraz jednego gremlina w drużynie” [WIDEO]

Mecz przeciwko Górnikowi Zabrze był szczególnie bolesny dla Rafała Augustyniaka. Piłkarz Legii podczas jednego ze starć stracił zęby. Po ostatnim gwizdku sędziego faul na swoim koledze z drużyny skomentował Artur Jędrzejczyk.

W sobotni wieczór Górnik Zabrze mierzył się na własnym obiekcie z Legią Warszawa. Hitowe starcie zakończyło się zwycięstwem przyjezdnych 1:0. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Tomas Pekhart.

W drugiej połowie doszło do brutalnego starcia między piłkarzami obu drużyn. Rafał Augustyniak został ostro potraktowany przez Anthonego van den Hurka. Piłkarz Górnika łokciem uderzył piłkarza Legii. Augustyniak przypłacił za to starcie utratą dwóch zębów.

Za swoje zagranie Anthony van den Hurk otrzymał żółtą kartkę. Po meczu głos zabrał Artur Jędrzejczyk. Piłkarz Legii zażartował, że teraz mają w drużynie gremlina. Dodał jednak, że sędzia powinien dać piłkarzowi Górnika czerwoną kartkę.

– Mamy teraz jednego gremlina w drużynie. Rafał Augustyniak wygląda bardzo fajnie, na pewno coś mu wprawimy, jeszcze nie wiemy jakiego koloru – skomentował Artur Jędrzejczyk.

– Faul na Augustyniaku? Wydaje mi się, że pan sędzia sam nie wiedział, co zrobić w tej sytuacji. Jeżeli ktoś uderza przeciwnika i wybija mu dwa zęby, to dla mnie jest to czerwona kartka. Arbiter dziwnie to zinterpretował, może odpocznie od naszych spotkań. Wiemy, jak wyglądały nasze mecze z jego udziałem. Zobaczymy. Dla nas najważniejsze są trzy punkty. Nie chcę więcej mówić o sędziowaniu – dodał piłkarz Legii.


źródło: legia.net

Fernando Santos rozesłał powołania! W szerokiej kadrze znalazł się m.in. Rafał Gikiewicz

Fernando Santos wyselekcjonował szeroką kadrę reprezentacji Polski na najbliższe zgrupowanie. Fernando Santos postawił na kilku nieoczywistych piłkarzy. Jak informuje Tomasz Włodarczyk, wśród powołanych znalazł się m.in. Rafał Gikiewicz.

W marcu odbędzie się pierwsze zgrupowanie reprezentacji Polski pod wodzą nowego selekcjonera, Fernando Santosa. Podczas najbliższej przerwy reprezentacyjnej Polacy rozegrają dwa mecze w eliminacjach do EURO 2024. Na początek Biało-Czerwoni zagrają na wyjeździe z Czechami, a następnie u siebie zmierzą się z Albanią.

Powołania Santosa

W związku ze zbliżającym się zgrupowaniem, Fernando Santos rozesłał powołania do wyselekcjonowanych piłkarzy. Póki co jest to szeroka lista, licząca 40 nazwisk. Nie została ona jednak upubliczniona. Ostateczna, oficjalna kadra ma zostać ogłoszona 17 marca, tydzień przed pierwszym meczem.

Zaskakujące wybory

Rąbka tajemnicy w kwestii decyzji Fernando Santosa uchylił Tomasz Włodarczyk. Dziennikarz portalu „meczyki.pl” poinformował, że selekcjoner reprezentacji Polski postanowił powołać wszystkich piłkarzy, którzy byli obecni na mundialu w Katarze. Co więcej, w szerokiej kadrze znalazło się miejsce dla takich piłkarzy jak m.in. Bartosz Białek oraz Kacper Kozłowski (obaj Vitesse), Przemysław Wiśniewski (Spezia), Rafał Gikiewicz (Augsburg), Michał Helik (Huddersfield), Karol Linetty (Torino), Mateusz Klich (DC United), Michał Karbownik i Dawid Kownacki (obaj Fortuna Dusseldorf).


źródło: meczyki.pl

Fernando Santos już jutro roześle powołania. Portugalczyk nie upodobał sobie Ekstraklasy…

Fernando Santos już w piątek roześle powołania do klubów polskich kadrowiczów. Selekcjoner reprezentacji Polski nie przekonał się do piłkarzy grających w Polsce. Jak informuje „Przegląd Sportowy Onet”, na liście portugalskiego trenera ma znaleźć się tylko trzech piłkarzy z Ekstraklasy.

Wielkimi krokami zbliża się pierwsze zgrupowanie reprezentacji Polski pod wodzą Fernando Santosa. W tym miesiącu Biało-Czerwoni rozpoczną walkę o awans na EURO 2024. Podczas najbliższego zgrupowania Polacy rozegrają dwa mecze w ramach kwalifikacji do turnieju, który zostanie rozegrany w Niemczech. Na początek podopieczni Fernando Santosa zagrają na wyjeździe z reprezentacją Czech. Następnie podejmą na własnym stadionie reprezentację Albanii.

Praca wre

Fernando Santos i jego sztab intensywnie pracują już od kilku tygodni. Fernando Santos pojawił się na kilku meczach Ekstraklasy, odwiedził Roberta Lewandowskiego oraz obejrzał kilka meczów potencjalnych kadrowiczów, grających za granicą. Asystenci Santosa również podróżują po Europie w poszukiwaniu przyszłych reprezentantów Polski.

Kiedy powołania?

W związku ze zbliżającym się zgrupowaniem wkrótce zostaną ogłoszone powołania. Jak informuje „Przegląd Sportowy Onet”, Fernando Santo wyśle informację do klubów powołanych piłkarzy już w najbliższy piątek, trzeciego marca. Ma to być szeroka kadra, licząca około 50 nazwisk. Co jednak istotne, powołania zostaną ogłoszone publicznie w późniejszym terminie. Ma to nastąpić 17 marca, czyli tydzień przed inauguracyjnym meczem z Czechami. Wówczas podana zostanie już ostateczna, wąska kadra.

Piłkarze z Ekstraklasy

Na liście powołanych piłkarzy ma znaleźć się 23-25 piłkarzy. Fernando Santos – delikatnie rzecz ujmując – nie zakochał się w Ekstraklasie. „Przegląd Sportowy Onet” informuje, że wśród powołanych ma być trzech piłkarzy. Mają to być Kamil Grosicki, Michał Skóraś oraz Artur Jędrzejczyk.

– Selekcjoner miał już okazję zapoznać się z naszą ligą i z naszych informacji wynika, że nie jest zachwycony jej poziomem. Zrozumiał, że trudno będzie mu znaleźć tu reprezentantów – informuje „Przegląd Sportowy Onet”.


źródło: przeglad sportowy onet

Był kluczowym piłkarzem mistrzowskiego zespołu Leicester City. Mógł trafić do Ekstraklasy

Były piłkarz Leicester City mógł trafić do PKO BP Ekstraklasy. Zawodnik został zaoferowany kilku polskim klubom.

Do PKO BP Ekstraklasy mógł ostatnio trafić Danny Drinkwater! Jak informuje Tomasz Włodarczyk, angielski piłkarz został zaoferowany kilku polskim klubom. 32-latek był skłonny przyjąć ofertę kontraktu z wynagrodzeniem na poziomie 25 tysięcy euro miesięcznie. Temat Drinkwatera w Polsce pojawił się już w tamtym roku – po zakończeniu letniego okna transferowego.

Danny Drinkwater jest wolnym zawodnikiem od początku lipca 2022 roku. Jego ostatnim klubem była Chelsea. Obecnie jest wyceniany na 700 tysięcy euro. W szczytowym momencie swojej kariery „Transfermarkt” wyceniał go na 20 milionów euro.

W swojej najwyższej formie Danny Drinkwater był w sezonie 2015/2016. Wówczas nieoczekiwania sięgnął po mistrzostwo Anglii z Leicester City. W mistrzowskim sezonie był kluczowym piłkarzem Lisów, rozgrywając 35 z 38 ligowych meczów. Nie da się ukryć, że jego karierę popsuł transfer do Chelsea. W 2017 roku The Blues zapłacili za niego ponad 37 milionów euro. W klubie z Londynu nie zdołał jednak zaistnieć na dłużej. W kolejnych latach udawał się na kolejne wypożyczenia, w których nie pozostawiał po sobie najlepszego wrażenia. Anglik zahaczył o takie kluby jak Burnley, Aston Villa, Kasimpasa i Reading.


źródło: meczyki.pl, fot. Kacper Polaczyk/Polczyk FOTO

Ostre słowa Ivana Djurdjevicia po kompromitacji Śląska Wrocław w Pucharze Polski. „Obsraliśmy zbroje”

Śląsk Wrocław skompromitował się w Pucharze Polski, przegrywając 0:3 z drugoligowym KKS-em Kalisz. Po meczu rozgoryczenia nie krył trener Śląska, Ivan Djurdjevic. – Wstyd roku, musimy ten wynik wziąć na klatę – mówił po meczu serbski szkoleniowiec.

Tegoroczna odsłona Pucharu Polski stoi pod znakiem wielu niespodzianek. Najlepiej o tym świadczy fakt, że na etapie 1/4 finału były tylko 3 zespoły z Ekstraklasy (Śląsk Wrocław, Legia Warszawa i Raków Częstochowa). Ponadto do ćwierćfinału awansowały 3 zespoły z II ligi (KKS Kalisz, Pogoń Siedlce, Motor Lublin), 1 drużyna z I ligi (Górnik Łęczna) oraz 1 ekipa z III ligi (Lechia Zielona Góra).

Znamy półfinalistów Pucharu Polski

W tym tygodniu poznaliśmy wszystkie rozstrzygnięcia w 1/4 finału Pucharu Polski. Dzięki odniesionym zwycięstwom do półfinału awansowały Legia Warszawa, Górnik Łęczna, Raków Częstochowa oraz KKS Kalisz. Z rozgrywkami pożegnały się natomiast Lechia Zielona Góra, Pogoń Siedlce, Motor Lublin oraz Śląsk Wrocław.

Blamaż Śląska Wrocław

Na etapie 1/4 finału Pucharu Polski zawiódł tylko jeden faworyt – Śląsk Wrocław. Ekstraklasowy zespół na mecz z II-ligowym KKS-em Kalisz wyszedł w niemalże najsilniejszym możliwym zestawieniu. Nie wystarczyło to jednak na pokonanie ekipy z Kalisza. Klub występujący w II lidze wysoko pokonał swoich ekstraklasowych rywali 3:0, czym sprawił ogromną sensację.

Ostre słowa Djurdjevicia

Nie da się ukryć, że porażka Śląska Wrocław w starciu z II-ligowcem jest ogromnym blamażem. Złości nie krył także trener wrocławskiego zespołu, Ivan Djurdjevic. 46-letni szkoleniowiec wskazał możliwą przyczynę porażki.

– Tak obsranego swojego zespołu jeszcze nie widziałem. Obsraliśmy zbroje i wyszło jak wyszło. Wstyd roku, musimy ten wynik wziąć na klatę. Dopiero w drugiej połowie dokonaliśmy jakichś zmian, ale biliśmy głowa w mur. Niewytłumaczalne jest to, co się wydarzyło – skomentował Ivan Djurdjevic.

– Każdy mecz ma swoją historię. Zaczęliśmy nerwowo, byliśmy spóźnieni i przegrywaliśmy większość pojedynków. Te dwie szybkie stracone bramki były tego efektem. Nasza drużyna nie była odpowiednio skoncentrowana. W przerwie wszyscy poważnie porozmawialiśmy, nie chcieliśmy się poddawać, ale nie byliśmy w stanie odrobić wyniku – podkreślił.

– Trzeba tę porażkę przekuć w coś pozytywnego. Jest mi wstyd i słowo „przepraszam” to za mało. Gratulacje dla KKS-u. Życzę im powodzenia w półfinale – dodał trener Śląska.


źródło: slasknet.com

Robert Lewandowski potwierdził datę premiery swojego serialu. Po chwili usunął post

Już wkrótce opublikowany zostanie serial o Robercie Lewandowskim. Poznaliśmy datę jego premiery. Co jednak ciekawe, piłkarz po chwili usunął wpis, w którym potwierdził datę premiery produkcji.

Pierwsze informacje na temat serialu wokół Roberta Lewandowskiego ukazały się już w 2021 roku. Produkcja ma opowiadać o drodze na szczyt, jaką przebył obecny kapitan reprezentacji Polski, ukazując przy tym nieznane dotąd kulisy jego kariery. W serialu mają zostać pokazane wypowiedzi znanych osobistości ze świata piłki nożnej, a także najbliższych osób z otoczenia Roberta. W dokumencie mają pojawić się m.in. Xavi, Thierry Henry, czy też Zbigniew Boniek.

Pomysł na ten film jest nieoczywisty, dlatego zdecydowałem się na jego realizację. To będzie historia wzlotów i upadków, momentów siły, ale i chwil słabości. Bez upiększania – tak jak było naprawdę. Film przedstawi wiele nieopowiedzianych wcześniej historii z mojej kariery, które z pewnością zainteresują fanów piłki nożnej. Mam jednak nadzieję, że widzowie, którzy nie śledzą rozgrywek piłkarskich również z zainteresowaniem obejrzą ten film – mówił Robert Lewandowski w 2021 roku.

Serial o Robercie Lewandowskim pojawi się na platformie Amazon Prime Video. Oficjalna premiera została zapowiedziana na 31 marca, co potwierdził sam Robert Lewandowski. Dokument został nazwany „Lewandowski – nieznany”. Za reżyserię odpowiada Maciej Kowalczuk.

Co jednak ciekawe, piłkarz FC Barcelony niespodziewanie usunął post informujący o premierze produkcji.


źródło: filmweb

Zmarł Just Fontaine. Rekordzista pod względem liczby bramek na jednym mundialu

W wieku 89 lat zmarł były reprezentant Francji, Just Fontaine. Do dziś Francuz jest rekordzistą w liczbie zdobytych bramek w trakcie jednych Mistrzostw Świata.

Just Fontaine urodził się 18 sierpnia 1933 roku w marokańskim mieście Marrakesz. Mimo to reprezentował on barwy reprezentacji Francji. W drużynie narodowej rozegrał 21 spotkań, w których strzelił 30 bramek. Zagrał na Mistrzostwach Świata w 1958 roku, na których wraz ze swoją drużyną zajął 3. miejsce. W piłce klubowej grał m.in. w OGC Nice i Stade Reims. Po zakończeniu piłkarskiej kariery próbował swoich sił w roli trenera. Prowadził m.in. PSG oraz reprezentacje Maroka i Francji.

Przez kibiców Just Fontaine jest kojarzony przede wszystkim za sprawą jego występu na Mistrzostwach Świata w 1958 roku. Co prawda reprezentacja Francji nie wygrała mundialu (zdobyła brązowy medal), jednak Fontaine indywidualne zapisał się na kartach historii futbolu. Podczas mundialu rozgrywanego w Szwecji rozegrał 6 meczów, w których zdobył aż 13 bramek. 4 z 13 goli padło w meczu o 3. miejsce przeciwko RFN. Do dziś Francuz jest rekordzistą w liczbie bramek zdobytych podczas jednego mundialu.

Kompilacja bramek Fontaine’a z MŚ 1958:

Just Fontaine zmarł w nocy z 28 lutego na 1 marca 2023 roku w Tuluzie. W chwili śmierci miał 89 lat. Francuska federacja piłkarska ogłosiła minutę ciszy przed wszystkimi najbliższymi meczami na terenie całej Francji.

Łukasz Fabiański kontuzjowany. Możliwe, że potrzebna będzie operacja

Łukasz Fabiański doznał urazu podczas ostatniego mecz West Ham United. Na ten moment nie wiadomo jeszcze, czy potrzebna będzie operacja.

W miniony weekend West Ham United rozgrywał spotkanie w ramach 25. kolejki Premier League. Rywalem młotów było Nottingham Forest. Starcie zakończyło się wysokim zwycięstwem zespołu Łukasza Fabiańskiego 4:0.

Kontuzja Fabiańskiego

Standardowo w bramce West Hamu na mecz z Nottingham Forest stanął Łukasz Fabiański. Niestety, Polak nie zdołał dokończyć rywalizacji. W drugiej połowie meczu 37-latek nabawił się kontuzji. Musiał zejść z boiska w 69. minucie meczu. Jak się okazało, Fabiański doznał złamania kości policzkowej oraz oczodołu.

Operacja?

Kontuzja polskiego bramkarza wydaje się być całkiem poważna. Nie wiadomo jeszcze, jak długa czeka go przerwa. Niewiadomą pozostaje również sposób rekonwalescencji. Trener West Hamu zabrał w tej sprawie głos. Przekazał, że nie wiadomo, czy potrzebna będzie operacja.

– Nie do końca wiemy, czy będzie operowany, czy też samo się zagoi. Nie znamy również czasu absencji – przekazał trener WHU, David Moyes.


źródło: bbc

 

Ujawniono poszczególne głosy w plebiscycie FIFA The Best. Zebraliśmy te najbardziej absurdalne

FIFA ujawniła głosy poszczególnych wyborców w plebiscycie FIFA The Best w kategorii piłkarz roku. Jak co roku nie zabrakło absurdalnych głosów. Zebraliśmy te najbardziej oderwane od rzeczywistości.

W głosowaniu na najlepszego piłkarza roku w plebiscycie FIFA The Best prawo głosu mają przedstawiciele krajów z niemalże całego świata. Są to kapitanowie poszczególnych reprezentacji, trenerzy oraz przedstawiciele mediów z każdego kraju. Każdy wyborca miał do dyspozycji po 3 głosy w każdej kategorii. Za pierwsze miejsce przyznawano 5 punktów, za drugie 3, a za trzecie jeden punkt.

Piłkarz roku FIFA

W tym roku piłkarzem roku w plebiscycie FIFA The Best został wybrany Leo Messi. Drugie miejsce przypadło Kylianowi Mbappe. Podium zamknął Karim Benzema. Robert Lewandowski zakończył plebiscyt na 12. miejscu.

Głosy wyborców

Każdego roku w plebiscycie nie brakuje kontrowersyjnych głosów wśród wyborców. Nie inaczej było i tym razem. FIFA opublikowała raport z głosami poszczególnych wyborców. Zebraliśmy najbardziej ciekawe decyzje.

Kapitanowie:

  • Egipt (Mohamed Salah): 1. Vinicius, 2. De Bruyne, 3. Hakimi
  • Gabon (Lloyd Palun): 1. Alvarez, 2. Benzema, 3. Lewandowski
  • Gujana (Sam Cox): 1. Bellingham, 2. Messi, 3. Mbappe
  • Mali (Hamari Traore): 1. Mane, 2. Benzema, 3. Hakimi
  • Maroko (Romain Ghanem Saïss): 1. Hakimi, 2. Benzema, 3. Mbappe

Trenerzy:

  • Botswana (Mogomotsi Mpote): 1. Alvarez, 2. Hakimi, 3. Mbappe
  • Republika Środkowoafrykańska (Raoul Savoy): 1. Bellingham, 2. Haaland, 3. Benzema
  • Kostaryka (Orlando Costa): 1. Lewandowski, 2. Benzema, 3. De Bruyne
  • Gambia (Omar Colley): 1. Hakimi, 2. Mane, 3. Salah
  • Korea Południowa (Michael Franz Müller): 1. Bellingham, 2. Haaland, 3. Hakimi
  • Malawi (Mario Marinică): 1. Haaland, 2. Hakimi, 3. Mane
  • Słowacja (Francesco Calzona): 1. De Bruyne, 2. Haaland, 3. Vinicius
  • Hiszpania (Luis De La Fuente Castillo): 1. Alvarez, 2. Bellingham, 3. Modrić

Media:

  • Afganistan (Izazullah Sayer Zaland): 1. Benzema, 2. Lewandowski, 3. Bellingham
  • Kamerun (Rigobert Song Bahanag): 1. Vinicius, 2. Benzema, 3. Bellingham
  • Liechtenstein (Jan Stärker ): 1. Alvarez, 2. Haaland, 3. Messi
  • Wyspy Salomona (Felipe Vega-Arango): 1. Vinicius, 2. Neymar, 3. Haaland

Polacy

A jak głosowali wyborcy z Polski? Obyło się bez większych kontrowersji. Przypomnijmy, że prawo głosu mieli: Robert Lewandowski (kapitan), Fernando Santos (trener) oraz Michał Pol (dziennikarz).

Robert Lewandowski: 1. Messi, 2. Mbappe, 3. Modrić

Fernando Santos: 1. Mbappe, 2. Messi, 3. Lewandowski

Michał Pol: 1. Messi, 2. Benzema, 3. Lewandowski

 


źródło: fifa

Marcin Oleksy z nagrodą Puskasa! Niesamowite wyróżnienie polskiego ampfutbolisty

Marcin Oleksy, piłkarz Warty Poznań w Amp Futbolu, otrzymał nagrodę imienia Ferenca Puskasa za najładniejszą bramkę w 2022 roku na świecie. Po raz pierwszy w historii nagroda ta powędrowała do zawodnika spoza klasycznej odmiany piłki nożnej.

Historia nagrody im. Ferenca Puskasa

Historia nagrody imienia Ferenca Puskasa sięga 2009 roku. To właśnie wtedy FIFA postanowiła wprowadzić wyróżnienie dla piłkarza, który zdobył najładniejszą bramkę na świecie w danym roku. Do 2018 roku o tym kto zdobywał nagrodę, w pełni decydowali kibice. Jednak w tamtym o roku FIFA wprowadziła zmianę i obecnie fani mają wpływ jedynie na wyłonienie finałowej trójki. Decydujący głos mają „eksperci”.

Nagrodę imienia Ferenca Puskasa zdobywali do tej pory wielcy piłkarze. Wśród zdobywców znajdziemy m.in. Cristiano Ronaldo, Neymara, czy też Zlatana Ibrahimovicia. Nagroda ta trafiała także w ręce zdecydowanie mniej popularnych piłkarzy. W 2016 roku otrzymał ją piłkarz z Malezji.

Marcin Oleksy z nagrodą Puskasa

Najładniejszą bramką 2022 roku został wybrany gol zdobyty przez Marcina Oleksego! To niewątpliwy sukces piłkarza Warty Poznań. Po raz pierwszy w historii nagroda imienia Ferenca Puskasa trafiła w ręce Polaka. Co więcej, po raz pierwszy w historii trofeum wygrał zawodnik spoza piłki nożnej jedenastoosobowej. W finałowej trójce poza Marcinem Oleksym znaleźli się też Richarlison oraz Dimitri Payet.

Wypowiedź

Po otrzymaniu nagrody Marcin Oleksy wygłosił krótkie przemówienie. Można było zauważyć u niego ogromną radość, a zarazem ogromne wzruszenie. Szczególnie podziękował kilku bliskim osobom.

– Dzień dobry wszystkim, miło Was widzieć. Ciężko mi było nawet pomarzyć sobie o takiej nagrodzie, a dziś stoję przed Wami. Odbieram nagrodę, za najładniejszą bramkę na świecie. Dedykuję tę nagrodę Ewelinie, Tomkowi, Tosi. To dzięki nim po wypadku wstałem, podniosłem się i jestem w tym miejscu, w który stoję przed Wami i strzelam tak piękne bramki – powiedział Marcin Oleksy.

– Dziękuję również całemu środowisku ampfutbolowemu, bo ktoś stworzył tak piękny sport, jakim jest ampfutbol. Możemy się spełniać, także dziękuję Wam bardzo – dodał Polak.

Bramka Oleksego

Marcin Oleksy na co dzień występuje w ampfutbolowym zespole Warty Poznań. Omawianą bramkę zdobył w meczu PZU AMP Futbol Ekstraklasy przeciwko Stali Rzeszów. Bramkę możecie zobaczyć poniżej.


fot. screen tvp sport

Rośnie zainteresowanie Michałem Skórasiem. Młody Polak może opuścić Europę

Podczas letniego okna transferowego Michał Skóraś najprawdopodobniej opuści szeregi Lecha Poznań. Zainteresowanie reprezentantem Polski jest duże i wykracza także poza Europę. Kilka klubów z MLS uważnie śledzi jego sytuację.

W ostatnich kilku miesiącach Michał Skóraś wyrósł na największą gwiazdę Lecha Poznań. Dzięki dobrej postawie w piłce klubowej stał się także reprezentantem Polski. W narodowych barwach zadebiutował we wrześniowym meczu Ligi Narodów przeciwko Holandii. Czesław Michniewicz zabrał go również na Mistrzostwa Świata. Tam rozegrał swój drugi mecz dla reprezentacji, zagrał w drugiej połowie meczu z Argentyną.

Duże zainteresowanie

Obecnie Michał Skóraś jest wyceniany przez portal „Transfermarkt” na 3,5 miliona euro. Jego transfer wydaje się być już tylko i wyłącznie kwestią czasu. Sytuację 23-letniego skrzydłowego śledzi wiele europejskich klubów z czołowych lig. Jak informuje portal „WP Sportowe Fakty”, sytuację Skórasia śledzą także kluby z MLS.

Chicago Fire

Michała Skórasia u siebie z chęcią widziałoby kilka klubów z amerykańskiej ligi MLS. Jednym z nich jest Chicago Fire. Obecnie występuje tam Kacper Przybyłko. Wcześniej przez 2,5 roku dla Chicago Fire grał również Przemysław Frankowski, który dzięki dobrej postawie zdołał wybić się do francuskiego RC Lens.

Statystyki

W tym sezonie Michał Skóraś rozegrał już 38 meczów dla Lecha Poznań. Zdołał w nich strzelić łącznie 11 bramek, a do tego zanotował 4 asysty.


źródło: wp sportowe fakty

Dramat Roberta Lewandowskiego! Kontuzja ma go wykluczyć z El Clasico

Robert Lewandowski kontuzjowany! Oficjalną informację o urazie polskiego napastnika przekazała FC Barcelona. Zdaniem hiszpańskich mediów Polak opuści najbliższy mecz FC Barcelony przeciwko Realowi Madryt w Pucharze Króla.

Kontuzja Lewandowskiego

FC Barcelona poinformowała o kontuzji, której nabawił się Robert Lewandowski. Uraz dotyczy mięśnia dwugłowego uda. Klub dodał, że Polak nie jest obecnie dostępny do dyspozycji Xaviego Hernandeza. Nie podano jednak oficjalnej informacji dot. długości absencji polskiego napastnika.

https://twitter.com/FCBarcelona/status/1630165859996954630

Długość przerwy

Robert Lewandowski nabawił się urazu najprawdopodobniej w trakcie niedzielnego meczu z Almerią (0:1). Hiszpańskie media piszą o długości przerwy Polaka. Toni Juanmarti z „Relevo” informuje, że przerwa Lewandowskiego ma potrwać około 14 dni.

https://twitter.com/_BarcaInfo/status/1630159493240610816?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1630159493240610816%7Ctwgr%5Ebd651c33759f6e63b0ff0ed894eb410f10873496%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fekstraklasatrolls.pl%2Fwp-admin%2Fpost.php%3Fpost%3D64323action%3Dedit

Absencja w El Clasico

Jeśli doniesienia hiszpańskich dziennikarzy okażą się prawdziwe, Robert Lewandowski opuści kilka istotnych meczów FC Barcelony. Już w najbliższy czwartek Barca zmierzy się z Realem Madryt w Pucharze Hiszpanii. W ciągu najbliższych 14 dni Blaugrana zmierzy się w LaLiga z Valencią i Athletikiem Bilbao.

https://twitter.com/Nitrov01/status/1630173756420227075

Nietypowy przypadek Raphinhi. Nabawił się urazu, wyładowując swoją złość po zejściu z boiska w meczu z Manchesterem United

Raphinha nabawił się urazu po zejściu z boiska w pierwszym meczu przeciwko Manchesterowi United. Brazylijczyk był na tyle niezadowolony z decyzji swojego trenera, że musiał wyładować swoją złość. Tym sposobem wykluczył się z meczu w LaLiga.

Za nami emocjonujący dwumecz pomiędzy FC Barceloną a Manchesterem United w 1/16 finału Ligi Europy. Ostatecznie lepszy w tej rywalizacji okazał się zespół z Anglii. W pierwszym meczu na Camp Nou padł remis 2:2. W rewanżu na Old Trafford wygrały Czerwone Diabły wynikiem 2:1.

Złość Raphinhi

Pierwszy mecz zakończył się remisem 2:2. Bardzo przyzwoite zawody w bordowo-granatowych barwach rozgrywał wówczas Raphinha. Brazylijczyk strzelił bramkę oraz asystował przy golu Marcosa Alonso. Mimo to w 83. minucie meczu Xavi Hernandez postanowił wprowadzić na boisko Ferrana Torresa kosztem wspomnianego Raphinhi. Decyzja trenera Barcy nie spodobała się Brazylijczykowi, który postanowił wyładować swoją złość na ławce rezerwowych, co zarejestrowały kamery.

https://twitter.com/INIE8TAZO/status/1626313255059701762

Ławka przeciwko Cadiz

W kolejnym meczu w LaLiga przeciwko Cadiz Xavi nie postawił na Raphinhę. Brazylijczyk wszedł dopiero w końcówce meczu. Wiele osób uważało, że decyzja Xaviego jest podyktowana chęcią oszczędzania sił Raphinhi przed rewanżem w Manchesterem United. Jak się jednak okazało, rzeczywistość była nieco inna.

Głupota Raphinhi

Swoją wersję na temat tej sytuacji przedstawili dziennikarze „Mundo Deportivo”. Ich zdaniem nieobecność Raphinhi w pierwszym składzie na mecz z Cadiz wynikała z jego drobnego urazu. Poza wyładowaniem swojej złości na ławce rezerwowych, 27-latek miał jeszcze kopnąć lodówkę z napojami. To miało wywołać u niego delikatny dyskomfort. To też miało być przyczyną nieobecność Raphinhi w wyjściowym składzie Barcy na wspomniany mecz z Cadiz.


źródło: fcbarca.com

Karygodne zachowanie działaczy Elche w stosunku do sędziów. „Nie wyjedziecie stąd”

Karygodnego zachowania dopuścili się przedstawiciele Elche. Działacze hiszpańskiego klubu byli na tyle niezadowoleni z pracy sędziów, że zaczęli im grozić po zakończeniu meczu.

W piątek zainaugurowano 23. kolejkę LaLiga starciem Elche z Realem Betis. Zdecydowanym faworytem byli goście, którzy w trwających rogrywkach walczą o zakwalifikowanie się do europejskich pucharów. Na przeciwnym biegunie jest Elche, które jest czerwoną latarnią ligi z zaledwie 9 punktami na koncie. Spadek tego klubu do drugiej ligi jest nieunikniony.

Szalony mecz

Mimo że zdecydowanym faworytem piątkowego starcia był Real Betis, to lepiej w mecz weszli piłkarze Elche. Po 9. minutach gospodarze prowadzili już 2:0. W drugiej połowie znakomita sytuacja Elche posypała się jak domek z kart. W 57. minucie czerwoną kartkę otrzymał obrońca Lisano Magallan oraz rezerwowy Pape Cheikh. Gra w osłabieniu poskutkowała utratą prowadzenia. Już w 68. minucie gry Betis doprowadził do wyrównania. W doliczonym czasie gry kolejną czerwoną kartkę otrzymał piłkarz Elche, tym razem Enzo Roco. Chwilę później Willian Jose strzelił bramkę zapewniającą zwycięstwo Betisowi 3:2.

Karygodne zachowanie

W sumie Elche otrzymało we wczorajszym spotkaniu 3 czerwone kartki. Co więcej, przeciwko temu zespołowi podyktowani aż 3 rzuty karne. Decyzje sędziowskie na tyle nie spodobały się włodarzom klubu, że ci postanowili zastraszyć arbitrów. Padły ostre słowa jak „Nie macie wstydu, sku***syni”, „Nie wyjedziecie stąd”, „Nagrywam cię, sku***synu”.

https://twitter.com/J_Krecidlo/status/1629433085170163712


fot. Elche

Czesław Michniewicz w Premier League? Były selekcjoner reprezentacji Polski miał sam skontaktować się z angielskim klubem

Czesław Michniewicz był chętny objąć jeden z klubów Premier League. Były selekcjoner miał sam zgłosić się do władz klubu. Tak przynajmniej wynika z doniesień angielskich dziennikarzy.

Od początku tego roku Czesław Michniewicz pozostaje bezrobotny. Wraz z końcem ubiegłego roku wygasł kontrakt polskiego trenera z PZPN. Po zakończeniu mundialu w Katarze prezes Cezary Kulesza zdecydował się nie przedłużać współpracy z dotychczasowym selekcjonerem reprezentacji Polski.

Aberdeen

Czesław Michniewicz pozostaje bez pracy od niespełna dwóch miesięcy. Mimo tak krótkiego czasu na bezrobociu w mediach nie brakowało plotek o możliwym powrocie 53-latka na ławkę trenerską. Przed kilkoma tygodniami pojawiła się informacja o zainteresowaniu osobą polskiego trenera ze Szkocji. Kandydaturę Michniewicza rozważało Aberdeen.

Southampton

Wszystko wskazuje na to, że Czesław Michniewicz chce jak najszybciej powrócić do pracy w roli trenera. Można tak przypuszczać po ostatnich doniesieniach angielskich mediów. Benjy Nurick, dziennikarz zajmujący się Southampton, poinformował, że Michniewicz sam zgłosił się do władz „Świętych”. Ostatecznie Southampton miało nie skorzystać z jego kandydatury, jako argument podając brak doświadczenia w Premier League.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.