Zapłakany Cristiano Ronaldo. Portugalczyk opłakiwał niewykorzystany rzut karny w dogrywce [WIDEO]

Cristiano Ronaldo uronił kilka łez w przerwie dogrywki meczu Portugalia-Słowenia. Płacz Portugalczyka poprzedzony był niewykorzystanym rzutem karny.




Poniedziałkowy mecz Portugalii ze Słowenią od samego początku nie układał się po myśli Cristiano Ronaldo. Legendarny Portugalczyk irytował kibiców swoją wybitną nieskutecznością. 39-latek nie zdołał zamienić na gola żadnej z dogodnych sytuacji, które miał.

Najbliżej zdobycia bramki Ronaldo był w pierwszej części dogrywki. Wówczas 39-latek podszedł do rzutu karnego. Niestety, Jan Oblak wyczuł intencje Portugalczyka i zdołał wybronić jego strzał.

Kilka chwil po tym rzucie karnym nastąpiła krótka przerwa. Kamery zarejestrowały płacz Cristiano Ronaldo. Portugalczyk uronił kilka łez, które z pewnością były spowodowane niewykorzystanym rzutem karnym, który mógł dać Portugalii prowadzenie. A tak na tablicy z wynikiem wciąż widniał remis 0:0.




Zapadła decyzja ws. Macieja Rybusa. Rubin Kazań opublikował komunikat

Kontrakt Macieja Rybusa z Rubinem Kazań dobiegł końca. Rosyjski klub wydał oświadczenie w sprawie polskiego zawodnika.




Wraz z 30 czerwca kontrakt Macieja Rybusa z Rubinem Kazań dobiegł końca. To oznacza, że od 1 lipca polski zawodnik jest wolnym zawodnikiem. Maciej ma wolną rękę w poszukiwaniu klubu. Rubin wydał komunikat, w którym potwierdził odejście Polaka. Umowa nie została przedłużona.

Maciej Rybus trafił do Rosji zimą 2012 roku. Jego pierwszym klubem w tym kraju był Terek Grozny. W kolejnych latach grał także dla Lokomotiwu Moskwa, Spartaka Moskwa i ostatnio dla Rubina Kazań. W międzyczasie zaliczył roczny epizod w Olympique Lyon.




W Rubinie Rybus spędził zaledwie jeden sezon. W minionych rozgrywkach ligi rosyjskiej rozegrał zaledwie 7 meczów. Strzelił w nich jedną bramkę i zanotował 1 asystę.

Nowy golkiper w Lechu Poznań? Miałby zostać trzecim bramkarzem w hierarchii

Władze Lecha Poznań chcą wzmocnić obsadę bramki. Do klubu ma trafić zawodnik, który byłby trzecim bramkarzem w hierarchii.




W ostatnich latach Lech Poznań miał duże problemy z obsadą bramki. W ostatnim sezonie podstawowym bramkarzem był Bartosz Mrozek, który radził sobie relatywnie dobrze. Nieco gorzej było w poprzednich sezonach, kiedy bramki strzegli Filip Bednarek, czy przede wszystkim Artur Rudko. Ukrainiec zasłynął w Poznaniu z wielu baboli.

W nadchodzącym sezonie obsada bramki Kolejorza nie powinna ulec większej zmianie. W szatni Lecha może pojawić się nowy zawodnik, który zostałby trzecim bramkarzem w hierarchii. Mowa o Adrianie Lisie, o czym poinformował serwis „meczyki.pl”. 32-latek przez wiele lat występował w Warcie Poznań. Jednak wraz z końcem sezonu jego kontrakt z tym klubem wygasł.




Adrian Lis miałby nieco wzmocnić obsadę bramki Lecha Poznań. Pozycje Mrozka i Bednarka wydają się być niezagrożone. Jak podaje Dawid Dobrasz, Lis miałby być trzecim golkiperem w hierarchii. Mógłby także występować w rezerwach Lecha.


źródło: Meczyki

Sympatyczna rozmowa Kyliana Mbappe z Marcinem Bułką. Rozmawiali o swoich nosach [WIDEO]

Przy okazji meczu Francja-Polska na EURO 2024 krótką pogawędkę ucięli sobie Kylian Mbappe i Marcin Bułka. Panowie żartowali sobie ze swoich nosów.




Dla reprezentacji Polski Mistrzostwa Europy w Niemczech dobiegły już końca. Po dwóch pierwszych przegranych meczach Polacy nie mieli już szans na wyjście z grupy. W ostatniej kolejce Biało-Czerwoni zdołali zremisować jednak z faworyzowaną Francja, co pozwoliło zostawić po sobie relatywnie dobre wrażenie.

Po meczu do mediów trafił fragment krótkiej rozmowy Kyliana Mbappe z Marcinem Bułką. Obaj żartowali sobie ze swoich nosów. Przypomnijmy, że Kylian doznał urazu nosa w pierwszej kolejce EURO przeciwko Austrii. To wykluczyło go z gry w kolejnym meczu z Holandią. Zdołał jednak wrócić na ostatni grupowy mecz przeciwko Polsce.

W zakulisowej rozmowie Bułka pyta Kyliana, czy jego nos nie jest złamany z przemieszczeniem. Francuz odpowiedział mu, że wszystko jest w porządku. Dodał, że jego nos jest i tak w lepszym stanie niż Marcina.




Marcin Bułka i Kylian Mbappe mieli okazję poznać się już wcześniej. Wspólnie dzielili szatnię PSG. Kylian był piłkarzem tego klubu w latach 2017-2024. Z kolei Marcin trafił do PSG w 2019 roku i po serii wypożyczeń odszedł do OGC Nice w 2022 roku.

Kontrowersja na EURO! Za to zagranie Niemcy otrzymali rzut karny [WIDEO]

Duże kontrowersje w mediach wywołał rzut karny przyznany Niemcom w meczu z Duńczykami. Gospodarze EURO 2024 otrzymali rzut karny za zagranie ręką jednego z rywali.




Niemcy i Duńczycy trafili na siebie w 1/8 finału EURO 2024. Po pierwszej połowie spotkania rozgrywanego w Dortmundzie mieliśmy remis 0:0. Na początku drugiej połowy pierwsi bramkę strzelili Duńczycy. Gol został jednak anulowany przez VAR po tym, jak jeden z Duńczyków znalazł się na minimalnym spalonym.

Dosłownie kilka chwil później na prowadzenie wyszli Niemcy. Nasi zachodni sąsiedzi wyszli na prowadzenie dzięki bramce Kaia Havertza z rzutu karnego. Jedenastka została podyktowana po interwencji systemu VAR. Sędziowie stwierdzili zagranie ręką u jednego z Duńczyków.

Powyższa sytuacja wywołała ogromne kontrowersje. Zdania w kwestii tego, czy rzut karny został podyktowany prawidłowo są mocno podzielone. Zebraliśmy część komentarzy z Twittera.




Pozytywne oceny Szymona Marciniaka. Rosną szanse na kolejne mecze podczas EURO 2024

Szymon Marciniak ma za sobą udany mecz na Mistrzostwach Europy w Niemczech. Jeden z polskich ekspertów pozytywnie ocenił pracę Marciniaka. Jego zdaniem szanse polskiego sędziego na prowadzenie kolejnych ważnych meczów mocno wzrosły.




Podczas trwających Mistrzostw Europy Szymon Marciniak prowadził do tej pory dwa mecze. W fazie grupowej był rozjemcą starcia Belgia-Rumunia (2:0). W sobotni wieczór prowadził z kolei spotkanie 1/8 finału między Szwajcarią a Włochami (2:0).

Spotkanie Szwajcarów z Włochami obyło się bez większych kontrowersji. Polski sędzia nie miał zbyt wielu trudnych decyzji do podjęcia. Pozytywnie występ Marciniaka ocenił Marcin Borski w rozmowie z „WP Sportowe Fakty”. Były arbiter ocenił, iż szanse Marciniaka na kolejne mecze podczas EURO 2024 znacząco wzrosły.

– Myślę, że na pewno wzrosły (szanse na dalszy udział w turnieju – przyp. red.). Skoro Marciniak był wyznaczony tylko na jeden mecz fazy grupowej i spotkanie 1/8 finału, to jest szykowany na kolejne spotkania – ocenił Marcin Borski.

– Jest wysokie prawdopodobieństwo, że dostanie jeszcze przynajmniej jeden mecz do sędziowania – podsumował.





źródło: WP Sportowe Fakty

Lech Poznań chce piłkarza z ligi tureckiej! Na stole 1,5 miliona euro

Lech Poznań zainteresował się piłkarzem z tureckiej Super Lig. Według informacji przekazanych przez media polski klub miał złożyć ofertę opiewającą na 1,5 miliona euro.




Polskie kluby rozpoczęły przygotowania do nowego sezonu. Piłkarze rozpoczęli treningi, z kolei klubowi włodarze pracują nad transferami przychodzącymi i wychodzącymi. W przypadku Lecha Poznań żaden nowy piłkarz nie został jeszcze zaprezentowany. Z klubu odeszli natomiast Artur Sobiech i Barry Douglas.

Wkrótce do szatni Kolejorza powinni jednak w końcu zawitać nowi zawodnicy. Pierwszym z nich ma być Altin Zeqiri, informuje serwis „WP Sportowe Fakty”. 23-latek jest reprezentantem Kosowa. Ostatni sezon spędził barwach tureckiego Rizesporu.

Zeqiri ma za sobą całkiem udany sezon w lidze tureckiej. Portal „Transfermarkt” wycenia go obecnie na 1,8 miliona euro. Jak informuje serwis „WP Sportowe Fakty”, Lech złożył za niego ofertę w wysokości 1,5 miliona euro. Turcy oczekują jednak zdecydowanie więcej – mówi się nawet o kwocie 2,5 miliona euro. Przypomnijmy, że rekordowy transfer Lecha Poznań to 1,8 miliona euro za Aliego Gholizadeha z poprzedniego sezonu.




Zeqiri urodził i wychował się w Finlandii. Dopiero w 2023 roku opuścił ten kraj i przeniósł się do wspomnianego Rizesporu. Grając na pozycji skrzydłowego 23-latek rozegrał w minionym sezonie 35 meczów w lidze tureckiej. Strzelił 5 bramek i zanotował 5 asyst.


źródło: WP Sportowe Fakty

Lukas Podolski z prezentem dla Erika Janzy. Reprezentacja Słowenii otrzymała zestaw kebabów

Erik Janza w imieniu reprezentacji Słowenii skierował się z nietypową prośbą do Lukasa Podolskiego. 39-latek podarował całej drużynie zestaw kebabów.




Reprezentacja Słowenii jest jedną z największych pozytywnych niespodzianek podczas EURO 2024. W fazie grupowej zremisowała wszystkie mecze, a ich rywalami były: Anglia, Dania i Serbia. Trzy zdobyte punkty pozwoliły zająć 3. miejsce w grupie i awansować do 1/8 finału. Podstawowym piłkarzem tej drużyny jest zawodnik Górnika Zabrze, Erik Janza.

Awans z grupy jest niewątpliwym sukcesem dla skromnej piłkarsko reprezentacji jaką jest Słowenia. Po ostatnim meczu w grupie nastąpiło małe świętowanie. W związku z tym Erik Janza postanowił przedzwonić do Lukasa Podolskiego ze specjalną prośbą.

Erik Janza przedzwonił do Podolskiego z zapytaniem o dostarczenie kebabów. Jak dobrze wiemy, od kilku lat „Poldi” prowadzi swoją sieć właśnie tego rodzaju fast fooda. 39-latek zrealizował prośbę i dostarczył 5o sztuk kebaba.

–  Zaprosiłem drużynę na kolację. Zadzwoniłem do Podolskiego z pytaniem, czy nie dostarczyłby nam 50 kebabów. Zrobił to. Dorzucił również nam jogurty i napoje. Jego kebab jest świetny, ale już wcześniej to wiedziałem. Kolegom też smakował – ujawnił Eik Janza w rozmowie z „Siol Sport”, cytowany przez „WP Sportowe Fakty”.





źródło: wp sportowe fakty

Jagiellonia może przeprowadzić nietypowy transfer. Na celowniku piłkarz z Premier League!

Na celowniku Jagiellonii Białystok znalazł się piłkarz Newcastle United. Z perspektywy Ekstraklasy byłby to bardzo nietypowy ruch transferowy.




Jagiellonia Białystok rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu. Nie mamy jeszcze lipca, a mistrz Polski przeprowadził już kilka ruchów na rynku transferowym. Z klubu odeszli m.in. Bartłomiej Wdowik czy Zlatan Alomerovic. Z kolei do klubu trafili chociażby Max Stryjek czy też Filip Wolski.

Jaga z pewnością będzie chciała się jeszcze wzmocnić. Wszak przed nimi walka o Ligę Mistrzów! Kolejny, potencjalny transfer prowadzi nas w dość nietypowy kierunek z perspektywy klubu Ekstraklasy. Jak donoszą media, Jaga interesuje się piłkarzem Newcastle.

Według Piotra Koźmińskiego z „WP Sportowe Fakty”, na liście życzeń Jagiellonii znalazł się Amadou Diallo. Na ten moment nie zostały ujawnione żadne dodatkowe informacje odnośnie etapu realizacji transferu. Zainteresowanie ze strony Jagi jednak faktycznie jest.




Amadou Diallo jest wychowankiem West Hamu United. Od 2022 roku gra jednak w młodzieżowych drużynach Newcastle. W ubiegłym sezonie w rozgrywkach rezerw klubów Premier League 21-latek rozegrał 18 meczów, w których zdobył 2 bramki i zanotował 2 asysty. Udało mu się także zadebiutować w pierwszej drużynie „Srok”.


fot. Jaga TV

źródło: WP Sportowe Fakty

Nicola Zalewski wśród najlepszych na EURO. Pod tym względem lepszy jest tylko Kylian Mbappe

W fazie grupowej Mistrzostw Europy Nicola Zalewski był jednym z najlepszych dryblerów. W tym aspekcie lepszy od Polaka był tylko Kylian Mbappe.




Mistrzostwa Europy 2024 dla polskich piłkarzy dobiegły końca. Reprezentacja Polski zakończyła swój udział w turnieju na fazie grupowej. Polacy doznali dwóch porażek – z Austrią i z Holandią. Udało im się jednak zremisować z reprezentacją Francji.

Podczas EURO niespodzianki nie było i reprezentacja Polski odpadła już w fazie grupowej. Mimo braku większego sukcesu kilku zawodników pozostawiło po sobie dobre wrażenie. W takim kontekście można wymienić takich zawodników jak chociażby Łukasz Skorupski, Piotr Zieliński, czy Kacper Urbański.




W turniejowych statystykach mocno wyróżnił się z kolei Nicola Zalewski. Jak wyliczył portal „WhoScored.com”, Zalewski był jednym z najlepszych dryblerów w fazie grupowej Mistrzostw Europy. Pod tym względem lepszy był tylko Kylian Mbappe. Polak zanotował 60% udanych prób dryblingu. Takim samym wynikiem może poszczycić się Jamal Musiala. Najlepszy w tym aspekcie był Kylian Mbappe ze wskaźnikiem na poziomie 64,3%.

Brożek z szansą na grę w Ekstraklasie! Syn byłego reprezentanta Polski

Maciej Brożek podpisał profesjonalny kontrakt z klubem z Ekstraklasy. Jest to syn Piotra Brożka, byłego reprezentanta Polski.




Puszcza Niepołomice związała się kontraktem z Maciejem Brożkiem. Dla 17-latka jest to pierwszy profesjonalny kontrakt w karierze. W ostatnim sezonie Maciej występował w drużynach młodzieżowych Puszczy. Rozegrał 27 spotkań w drużynie U-17, w których strzelił 7 bramek i zanotował 4 asysty.

Maciej występował w akademii Puszczy przede wszystkim w środku pola. O szczegółach opowiedział nieco dyrektor piłkarskiej akademii Puszczy w rozmowie z serwisem „Love Kraków”. Jeszcze tego lata 17-latek ma być zapraszany na treningi z pierwszym zespołem.

–  Fajne jest to, że rodzice Maćka nie mają parcia na karierę. Dzięki swojemu talentowi, ale przede wszystkim pracy może gdzieś dojść, ale do tego jest potrzebne mądre, spokojne prowadzenie, z chłodną głową – skomentował dyrektor akademii Puszczy.




Maciej Brożek jest synem Piotra Brożka, byłego reprezentanta Polski. Piotr występował przede wszystkim jako obrońca. Jak już wspomnieliśmy, Maciej gra głównie w pomocy. Piotr w swojej karierze grał w takich klubach jak m.in. Wisła Kraków, Trabzonspor, czy Lechia Gdańsk.


źródło: Puszcza, Love Kraków

Robert Lewandowski skomentował wykonanie rzutu karnego w meczu z Francją. „Chyba lubię dawać emocje kibicom”

Robert Lewandowski został zmuszony do powtórzenia rzutu karnego we wczorajszym meczu z reprezentacją Francji. Kapitan reprezentacji Polski opowiedział, jak cała sytuacja wyglądała z jego perspektywy.



We wtorkowy wieczór reprezentacja Polski mierzyła się w meczu Mistrzostw Europy z reprezentacją Francji. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Tym samym Polacy zakończyli już swój udział w turnieju na etapie fazy grupowej.

Remis we wczorajszym meczu reprezentacji Polski zapewnił Robert Lewandowski. Kapitan naszej reprezentacji w końcówce meczu zdołał wykorzystać rzut karny. Potrzebował do tego jednak aż dwóch prób. Za pierwszym razem jego uderzenie wybronił Mike Maignan. Polak zauważył jednak, że francuski bramkarz przedwcześnie opuścił linię bramkową. Sędzia nakazał więc powtórzyć rzut karne. Za drugim razem „Lewy” już się nie pomylił.

Po pierwszym, chybionym rzucie karnym Robert Lewandowski natychmiast podbiegł do arbitra, sygnalizując, iż Maignan za szybko ruszył do przodu. Po chwilowej weryfikacji sędzia przyznał Polakowi rację. W pomeczowym wywiadzie Robert odpowiedział, jak sytuacja wyglądała z jego perspektywy.

– Zanim oddałem strzał, to już wiedziałem, że wyszedł i to pokazywałem. Za wcześnie poszedł w róg i widziałem to. Od razu dawałem znać sędziemu, bo dobrze to widziałem – skomentował Robert Lewandowski.




Na brak emocji kibice wczoraj z pewnością nie mogli narzekać. Na szczęście wszystko zakończyło się happy endem. Robert przyznał, że w tej sytuacji towarzyszył mu duży stres.

– Chyba lubię dawać emocje i adrenalinę kibicom i sobie, ale na szczęście drugi już uderzyłem. Tak jak na mistrzostwach świata i też z Francją. Trochę dreszczyku było, ale koniec końców dobrze się skończyło. To jest taki stres, że potrzebowałem wyciszenia i skupienia, ale strzeliłem już tak, żeby nie mógł obronić – ocenił kapitan reprezentacji Polski.


Fot. Kacper Polaczyk

Miły gest Roberta Lewandowskiego. Zaprosił swojego kibica do loży VIP

Po meczu z Francją Robert Lewandowski wykonał miły gest w stosunku do swojego fana. Kapitan reprezentacji Polski zaprosił kibica do loży VIP.




Reprezentacja Polski zakończyła swój udział w Mistrzostwach Europy 2024. W ostatniej kolejce Biało-Czerwoni zremisowali z reprezentacją Francji 1:1. Punkt zdobyty w starciu z Trójkolorowymi był jedynym zdobytym na tym turnieju.

Po meczu z Francją Robert Lewandowski udał się do loży VIP. Tam byli jego najbliżsi. Między innymi mama Roberta oraz jego przyjaciel, Tomasz Zawiślak. W loży pojawił się jednak jeszcze niespodziewany gość.




Jak informuje serwis „meczyki.pl”, do loży VIP został zaproszony jeden z fanów Roberta Lewandowskiego. Kibic pokazał 35-latkowy tatuaż, jaki sobie ostatnio wykonał. Przedstawia on wizerunek „Lewego”.

– Tatuaż powstał dwa lata temu. „Lewy” zareagował na niego bardzo dobrze! Zawsze był super, bardzo fajnie się zachował – skomentował kibic.


źródło: meczyki.pl

Pozytywne zakończenie EURO. Remis z wicemistrzami świata [REAKCJE]

Reprezentacja Polski zakończyła swój udział w Mistrzostwach Europy. W ostatnim meczu turnieju Biało-Czerwoni zremisowali 1:1 z reprezentacją Francji.




Dla reprezentacji Polski Mistrzostwa Europy 2024 dobiegły końca. Biało-Czerwoni zakończyli turniej już na fazie grupowej. W trzech meczach Polacy zdobyli zaledwie jeden punkt. To oznacza ostatnie miejsce w grupie „D”.

W ostatnim ostatnim meczu na EURO 2024 Polacy mierzyli się z Francuzami. Niespodziewanie spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Jako pierwsi na prowadzenie za sprawą Kyliana Mbappe wyszli Francuzi. Do remisu doprowadził Robert Lewandowski, który wykorzystał rzut karny.

Do meczu z Francją Polacy podchodzili ze świadomością, iż jest to ich ostatni mecz na tym turnieju. Nasi reprezentanci w starciu z dużo silniejszym rywalem zaprezentowali się całkiem nieźle. W mediach można znaleźć wiele pochlebnych komentarzy odnośnie dzisiejszej gry Polaków.




Reprezentacja Polski spóźniona na mecz z Francją. Korki na niemieckich drogach

Reprezentacja Polski z opóźnieniem dotarła na mecz z Francją. Powodem spóźnienia polskiego zespołu były korki na niemieckich drogach.

Przed nami ostatni mecz reprezentacji Polski na Mistrzostwach Europy w Niemczech. We wtorek o godzinie 18:00 Polacy rozpoczną rywalizację z Francuzami. Po porażkach z Holandią i Austrią Polacy nie mają już szans na wyjście z grupy.




Na każdy mecz reprezentacja Polski wyruszyła w dzień wcześniej. Polacy przemieszczali się albo autobusem, albo pociągiem. Na mecz z Holandią udali się autokarem i po drodze czekały na nich małe komplikacje. Czas jazdy z dwóch godzin wydłużył się niemal do czterech.

Podoba sytuacja miała miejsce w przededniu meczu z Francją. Jak informuje Piotr Kamieniecki z „TVP Sport”, Polacy ponownie natrafili na korki. Z powodu korków Biało-Czerwoni dotarli do Dortmundu z opóźnieniem. Nadmierny ruch na drogach jest powszechnym problemem podczas trwających mistrzostw.





źródło: sport.tvp.pl

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.