Sroga zima uderzy po raz kolejny. Co ze wznowieniem Ekstraklasy?

W weekend mamy być świadkami kolejnego ataku zimy. Co ze wznowieniem PKO BP Ekstraklasy? Przedstawiciel rozgrywek ujawnił szczegóły.




Powrót Ekstraklasy

Na nadchodzący weekend zaplanowano powrót PKO BP Ekstraklasy. Rozgrywki wracają po ponad miesięcznej przerwie. Ostatnie ligowe mecze zostały rozegrane 14 grudnia, po czym nastała przerwa zimowa. W ostatnim czasie polskie kluby przygotowywały się do powrotu rozgrywek ligowych głównie poza granicami naszego kraju. Nadszedł jednak czas, by sprawdzić, kto najlepiej wykorzystał tę kilkutygodniową przerwę.

Niesprzyjająca pogoda

Tegoroczna zima w Polsce jest wyjątkowo sroga. Kolejny atak mrozów ma nastąpić w najbliższych dniach. W nadchodzący weekend nocą miejscami temperatura może zbliżyć się do około -20 °C. W ciągu dnia temperatura ma głównie oscylować w granicach od -5 do -10 °C. Temperatury mogą się jednak różnić w zależności od miejsca nawet o kilkanaście stopni.

Podejście władz rozgrywek

Jak niesprzyjająca pogoda może rzutować na powrót rozgrywek PKO BP Ekstraklasy? Szczegóły w rozmowie z WP Sportowe Fakty przedstawił Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA. Z jego wypowiedzi dowiadujemy się, że Ekstraklasa nie zamierza przekładać całej kolejki, a jedynie poszczególne mecze

– Na dziś zdecydowana większość klubów stoi na stanowisku, że jeżeli da się rozegrać mecz, to należy to zrobić. Na pewno nie będziemy przekładać kolejki w całości, tylko reagować punktowo – jak zapowiadaliśmy – w zależności od sytuacji – przekazał Marcin Stefański.

– Nie widzę zagrożenia dla meczów piątkowych, natomiast niedzielne… musimy pamiętać, że z każdym dniem będzie coraz zimniej. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało, natomiast trzeba spojrzeć na to w szerszej perspektywie, nie tylko najbliższej kolejki. Prognozy pogody na luty i początek marca są ciężkie – może być sporo opadów – uzupełnił dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Kluby są gotowe

Na ten moment wszystkie kluby pełniące rolę gospodarza meczów najbliższej kolejki miały zadeklarować gotowość do rozegrania meczu. Wydaje się zatem, że powrót Ekstraklasy nie powinien być aż tak bolesny. Należy jednak brać poprawkę na to, że pogoda i jej prognozy mogą się nagle zmienić. Z wypowiedzi Marcina Stefańskiego wynika, że problemem nie są bardzo niskie temperatury, a nagłe i intensywne opady śniegu.

– Natomiast podkreślę, że w tym momencie wszystkie kluby, które w tej kolejce są gospodarzami, zgłosiły gotowość organizacji meczu, wiedząc jaka może być temperatura – przekazał Marcin Stefański.

– Bardziej boję się intensywnych opadów tuż przed meczem niż samego mrozu, bo to mogłoby doprowadzić do sytuacji, którą mieliśmy jesienią, gdzie przekładaliśmy mecz z powodu zalania lub zasypania boiska. Zdarza się to, zdarzało i będzie się zdarzać. Jeżeli przełożymy jakikolwiek mecz, to nie będzie to ani pierwszy, ani ostatni taki przypadek w historii Ekstraklasy – dodał.





źródło: WP Sportowe Fakty

Adriel Ba Loua kontynuuje swoje przygody. Tym razem zapomniał wyrobić paszport

Po raz kolejny Adriel Ba Loua przypomniał o sobie polskim kibicom. Tym razem zapomniał wyrobić nowy paszport. To opóźniło jego powrót do klubu.




Adriel Ba Loua występował w Lechu Poznań w latach 2021-2025. W tym czasie wystąpił w 91 meczach Kolejorza, strzelił w nich 6 goli, a do tego dołożył 7 asyst. Zimą 2025 roku przeniósł się do francuskiego SM Caen. Po zaledwie pół roku zdecydował się na kolejną zmianę klubu, tym razem trafił do azerskiego FK Qabala.

Po transferze do Azerbejdżanu Adriel niemal z miejsca stał się podstowowym zawodnikiem FK Qabala. Iworyjczyk rozegrał 18 meczów, w których strzelił 3 bramki i zanotował 4 asysty. Liczby wyglądają całkiem solidnie, gorzej jest jednak, kiedy spojrzymy na tabelę – zespół Adriela zajmuje obecnie przedostatnią pozycję w lidze.

W miniony weekend liga azerska wróciła do gry. Niestety, w składzie FK Qabala na próżno szukać byłego piłkarza Lecha Poznań. Dlaczego 29-latek nie rozpoczął rundy wiosennej? A no dlatego, że zapomniał wyrobić nowy paszport. Przez to Iworyjczyk opuścił nie tylko pierwszą kolejkę ligową w 2026 roku, ale również pierwsze tygodnie treningów w nowym roku. W trakcie przerwy zimowej Adriel miał wyjechać na urlop, kiedy jednak chciał wrócić, to okazało się, że jego dokument stracił ważność.




Kuriozalne wejście do szatni Cezarego Kuleszy po meczu Polska-Argentyna. „Kto wygrał mecz!?” [WIDEO]

Czesław Michniewicz opowiedział ciekawą anegdotę z Mistrzostw Świata w Katarze. Dotyczy ona wydarzenia tuż po meczu z Argentyną.




W poniedziałek na antenie RMF BRO pojawił się wywiad Grzegorza Krychowiaka z Czesławem Michniewiczem. Były selekcjoner reprezentacji Polski dużo mówił o Mistrzostwach Świata w Katarze. Szczególną popularność zdobyła anegdota selekcjonera przedstawiająca zachowanie Cezarego Kuleszy po meczu Polska – Argentyna.

W fazie grupowej Mistrzostw Świata 2022 reprezentacja Polski mierzyła się z Meksykiem, Arabią Saudyjską oraz Argentyną. W dwóch pierwszych meczach Biało-Czerwoni zdobyli 4 punkty, więc ostatni mecz z Argentyną decydował o awansie – lub jego braku – do fazy pucharowej. Polacy co prawda przegrali z Albicelestes, jednak wynik „tylko” 0:2 dał awans Biało-Czerwonym.

Po meczu z Argentyną w szatni reprezentacji Polski pojawił się Cezary Kulesza. Całą historię przytoczył Czesław Michniewicz. Uradowany Kulesza miał wejść do szatni, krzycząc: „Kto wygrał mecz!?”. Na to miał mu odpowiedzieć Kamil Grosicki, że przecież Argentyna.




Czesław Michniewicz wraca do afery premiowej. „Premier dzwonił do mnie”

Czesław Michniewicz po raz kolejny poruszył temat afery premiowej. W rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem ujawnił, że dzwonił do niego z przeprosinami sam premier.




Mistrzostwa Świata w Katarze kojarzą się polskim kibicom przede wszystkim z dwiema rzeczami – awansem reprezentacji Polski do fazy pucharowej oraz aferę premiową. Choć nie wiadomo, czy przypadkiem afera premiowa i jej pokłosie nie przyćmiła sukcesu polskich piłkarzy.

O aferze premiowej po Mistrzostwach Świata 2022 powiedziano już niemal wszystko. Temat ciągnął się przez wiele miesięcy, jednak od dłuższego czasu nikt go nie poruszał. Ciszę przerwał Czesław Michniewicz. Były selekcjoner reprezentacji Polski jeszcze raz poruszył ten temat, tym razem w rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem na łamach RMF FM.

We wspomnianej rozmowie Czesław Michniewicz ujawnił, że po wybuchu całej afery dzwonił do niego sam Mateusz Morawiecki. Ówczesny premier miał przepraszać Michniewicza za całe zamieszanie. Morawiecki miał stwierdzić, że to przez tę aferę Michniewicz stracił pracę w reprezentacji.

– My ręki do premiera po premię nie wyciągaliśmy. To nie był nasz pomysł. To był pomysł premiera – wspomina Czesław Michniewicz.

– Premier dzwonił do mnie, gdy okazało się, że kontrakt nie zostanie przedłużony. Przepraszał mnie za to całe zamieszanie. Mówił, że ta premia wpłynęła negatywnie i przez to straciłem pracę, a on uważa, że nie powinienem – powiedział Michniewicz.





źródło: RMF FM

Przemysław Wiśniewski trafi do Ekstraklasy? „Sprawa jest na finiszu”

Przemysław Wiśniewski może wkrótce trafić do Ekstraklasy! Najnowsze szczegóły przekazał Mateusz Borek.




Od dłuższego czasu mówi się o potencjalnym transferze Przemysława Wiśniewskiego do PKO BP Ekstraklasy. W tym kontekście łączono Wiśniewskiego z Widzewem Łódź. I faktycznie, coś jest na rzeczy. Według Mateusza Borka sprawa jest już na finiszu. Twierdzi, że jest to już tylko kwestia kilku dni.

– Sprawa jest na finiszu. Chociaż w ostatnich godzinach lekko wyhamowała – chodzi o kwotę odstępnego. Zerka też w jego stronę kilka klubów walczących o utrzymanie w Serie A. Zgłosiło się Getafe, ale nie stać ich – przekazał Mateusz Borek.

 Myślę, że to kwestia dwóch, trzech, czterech dni i wszystko będzie dogadane. To będzie pewnie czteroletnia umowa. To byłby transferowy hit. To byłaby gigantyczna historia dodał.

Mateusz Borek ujawnił, że Wiśniewskim interesują się również inne włoskie kluby. Przeszkodą są jednak wymagania finansowe Spezii co do kwoty odstępnego. W tym kontekście Borek wymienił takie marki jak Lecce, Pisa, Fiorentina czy Cremonese.

Spezia dziś oczekuje między trzy a cztery miliony euro, ale to wciąż jest duża kwota dla włoskich klubów, które bronią się przed spadkiem. One chciałaby ściągnąć Polaka z opcją wykupu, jeśli się utrzymają w Serie A. Jednak tej opcji nie chce ani Spezia, ani piłkarz, który nie chce ryzykować, że za pół roku wróciłby do Spezii i znowu byłby w punkcie wyjścia – ujawnił Mateusz Borek.





źródło: Kanał Sportowy

Ponad milion euro za gwiazdę I Ligi! Jasne stanowisko Wisły Kraków

Wisła Kraków otrzymała bardzo wysoką ofertę za swoją gwiazdę. Stanowisko klubu jest jednak jasne, a decyzja została podjęta natychmiastowo.




Według doniesień „Meczyków”, Wisła Kraków otrzymała ofertę za Angela Rodado. Propozycję transferu miał złożyć Tallares de Cordoba. Argentyński klub miał zaproponować za Rodado 1,3 miliona euro.

Jeśli Wisła zgodziłaby się na ten transfer, to byłaby to jedna z najwyższych sprzedaży w historii I Ligi. Obecny rekord, to sprzedaż Wiktora Bogacza za 2 miliony euro. Jednak według „Meczyków”, Wisła odrzuciła ofertę za Rodado.

Angel Rodado jest absolutnie największą gwiazdę I Ligi. Jesienią był kluczową postacią świetnie spisującej się Białej Gwiazdy. W 19 meczach strzelił 17 bramek i jest zdecydowanie najlepszy strzelcem zaplecza Ekstraklasy.





źródło: Meczyki

Jan Tomaszewski kontrowersyjnie o Hansim Flicku. „On musi, powtarzam, musi wygrać Ligę Mistrzów”

Jan Tomaszewski skomentował obecną sytuację w FC Barcelonie. Zdaniem byłego reprezentanta Polski, Hansi Flick musi wygrać w tym sezonie Ligę Mistrzów.




W tym sezonie FC Barcelona radzi sobie całkiem nieźle. Po 20 rozegranych meczach w LaLiga FC Barcelona jest liderem całych rozgrywek. Po 7 kolejkach Ligi Mistrzów Barca jest 9. w tabeli fazy ligowej i wystarczy jej zwycięstwo w ostatnim meczu, by awansować do 1/8 finału. Ponadto podopieczni Hansiego Flicka awansowali już do ćwierćfinału Pucharu Hiszpanii oraz wygrali Superpuchar Hiszpanii.

Tomaszewski ostro o Barcelonie

Na łamach Super Expresu sytuację FC Barcelony skomentował Jan Tomaszewski. Były reprezentant Polski nie przebierał w słowach i bardzo krytycznie ocenił postawę Katalończyków w obecnym sezonie. Najbardziej oberwało się Hansiemu Flickowi, którego Tomaszewski obwinia za „zajechanie” drużyny.

– Oni po prostu są zajechani. Flick robi dobrą minę do złej gry. Ma samograj, który niestety gra na 40-50% swoich możliwości. Proszę sobie przypomnieć, 9 zawodników było kontuzjowanych, ale nie w bezpośrednim starciu, tylko po prostu nie wytrzymywali – ocenił Jan Tomaszewski.




Obowiązek wygrania Ligi Mistrzów

Zdaniem Jana Tomaszewskiego obowiązkiem FC Barcelony dowodzonej przez Hansiego Flicka jest wygranie Ligi Mistrzów. Stwierdził, że niemiecki szkoleniowiec nie nadaje się do Blaugrany a ze swoich podopiecznych zrobił „pół-zawodników”.

– On musi, powtarzam, musi wygrać Ligę Mistrzów. Jeśli nie wygra, to powinni go wychusteczkować, bo on się po prostu do tej drużyny nie nadaje. On z nich zrobił po prostu pół-zawodników – skomentował Jan Tomaszewski.

30 milionów złotych dla Śląska Wrocław! Ochotnicze Straże Pożarne dostaną 375 razy mniej

Śląsk Wrocław ma otrzymać 30 milionów złotych ze środków publicznych. Dla przykładu Ochotnicze Straże Pożarną mają otrzymać 0,3% tej kwoty.




W zeszłym sezonie Śląsk Wrocław pożegnał się z PKO BP Ekstraklasą. Obecnie Wojskowi występują na poziomie I Ligi. Po rundzie jesiennej Śląsk zajmuje 7. miejsce w ligowej tabeli. Do miejsca dającego bezpośredni awans Śląsk traci 4 punkty.

Wiosną Śląsk z pewnością będzie walczył o awans do Ekstraklasy. Może im w tym pomóc dofinansowanie z miejskich funduszy. Jak podał Marcin Torz, Śląsk ma otrzymać od miasta 30 milionów złotych! Zdaniem dziennikarza, środki te mają oznaczać wzmocnienia jeszcze w trakcie tego okna transferowego.

30 milionów złotych to gigantyczna kasa jak na warunki polskiego klubu, szczególnie takiego, który nawet nie występuję w Ekstraklasie. Jak prezentują się inne dofinansowania Miasta Wrocław? Przykładowe przedstawił na Twitterze Karol Michalak. Różnice są kolosalne. Z jego wpisu wynika, że Ochotnicze Straże Pożarne mają otrzymać 80 tysięcy złotych, a pomoc socjalna dla uczniów ma wynieść 26 tysięcy złotych. Nieco więcej mają otrzymać schroniska dla zwierząt (7 milionów złotych), jednak wciąż jest to zdecydowanie mniej niż Śląsk.




Wspólnie przeciwko rakowi. Świetna akcja Slavii Praga i FC Barcelony

Przy okazji meczu w Lidze Mistrzów, FC Barcelona oraz Slavia Praga przygotowały specjalną akcję charytatywną. Jej celem ma być wsparcie osób walczących z rakiem.




W środowy wieczór Slavia Praga podejmie na własnym terenie FC Barcelonę. Obie drużyny zmierzą się ze sobą w ramach meczu 7. kolejki fazy zasadniczej Ligi Mistrzów. Po 6 meczach Slavia ma 3 punkty, a Barca 10.

Przed środowym meczem Slavia Praga opublikowała specjalny spot. Jego głównymi postaciami byli dwaj chłopcy chorzy na raka. Obaj spotkają się z zawodnikami oraz przedstawicielami obu klubów przy okazji środowego spotkania. Celem całej akcji jest dodanie otuchy wszystkich osobom chorującym na raka. W oficjalnym komunikacie Slavii czytamy również, że oba kluby opierają się na tych samych wartościach i przekonaniach – że piłka nożna ma siłę wykraczającą poza sport i może wywierać realny wpływ społeczny.

– Ponieważ rak nie wybiera. Mecz Slavii z Barceloną nie będzie tylko kwestią wyniku na boisku. Będzie równie dotyczył nadziei, solidarności i siły wspólnego przesłania. Będzie dotyczył futbolu stającego po stronie najbardziej bezbronnych – przekazała Slavia Praga.





źródło: Slavia Praga

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.