To on jest przyszłością reprezentacji według Michniewicza. Do tej pory nie zdołał jednak zadebiutować

Czesław Michniewicz w rozmowie z portalem „meczyki.pl” zdradził, kto jego zdaniem jest przyszłością reprezentacji Polski. 52-letni szkoleniowiec wskazał na piłkarza, który do tej pory nie miał okazji nawet zadebiutować w seniorskiej drużynie narodowej.

Ostatniego dnia stycznia ogłoszono, że Czesław Michniewicz został wybrany przez Cezarego Kuleszę selekcjonerem reprezentacji Polski. Trener, który ostatnio prowadził Legię Warszawa, związał się z Polskim Związkiem Piłki Nożnej umową do końca 2022 roku, w której został zawarto zapis dotyczący możliwego przedłużenia współpracy. Na ten moment następca Paulo Sousy skupia się na marcowych barażach. W tym celu ostatnie kilkanaście dni poświęcił podróżom po Europie, w celu odwiedzenia piłkarzy, którzy w niedalekiej przyszłości mogą odgrywać znaczące role w drużynie narodowej.

Przyszłość reprezentacji Polski

W czwartek portal „meczyki.pl” opublikował wywiad z nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Czesław Michniewicz został zapytany o ostatnie podróże po Europie. Selekcjoner przekazał, że jego ostatnie spotkania nie dotyczyły tylko marcowych baraży, ale także przyszłości reprezentacji. Trener spotkał się z kilkoma piłkarzami, których może zabraknąć na marcowym zgrupowaniu, ale mogą oni odegrać znaczącą rolę w biało-czerwonych barwach w przyszłości. W gronie tych zawodników 52-latek wymienił Filipa Jagiełłę, którego uznaje za przyszłość reprezentacji Polski.

– Jeśli chodzi o Filipa Jagiełłę – znam go doskonale, myślę że to jest przyszłość polskiej reprezentacji, ale na ten mecz najbliższy raczej nie będziemy brali go pod uwagę. Ale to jest przyszłość – on bardzo dobrze gra tutaj we Włoszech – przekazał Czesław Michniewicz.

Czas na debiut?

Filip Jagiełło został sprzedany do Włoch w styczniu 2019 roku, jego pierwszym tamtejszym klubem była Genoa. Obecnie polski pomocnik przebywa na wypożyczeniu w grającej w Serie B Brescii. W tym sezonie zaplecza włoskiej ekstraklasy Jagiełło rozegrał 17 spotkań, zdobył 3 bramki i zanotował 2 asysty. Co ciekawe, 24-letni już piłkarz nie miał okazji jeszcze zadebiutować w seniorskiej reprezentacji Polski. Był on jednak stałym bywalcem zgrupowań drużyn młodzieżowych. W kadrze U-21 rozegrał 9 spotkań i miał on tam okazję pracować z Czesławem Michiewiczem.


źródło: meczyki.pl

Legia Warszawa sprowadza nowego bramkarza! Już jutro pojawi się w Warszawie

W obliczu zawieszenia Artura Boruca władze Legii Warszawa postanowiły wzmocnić obsadę pozycji bramkarza. Już jutro na testach medycznych ma pojawić się austriacki bramkarz, Richard Strebinger.

W ostatnich miesiącach pozycja bramkarza w zespole Legii Warszawa wydawała się być dobrze obsadzona. Pierwszy bramkarzem był doświadczony Artur Boruc, a w odwodzie byli młodzi Cezary Miszta oraz Kacper Tobiasz, którzy co jakiś czas dostawali swoje szanse. We wszystkich rozgrywkach w tym sezonie Artur Boruc wystąpił w 22 meczach, Cezary Miszta w 13, z kolei Kacper Tobiasz 4-krotnie pojawiał się na boisku, za każdym razem w ramach rozgrywek PKO BP Ekstraklasy.

Sprawę obsady bramki skomplikował ostatnio Artur Boruc. Za swoje zachowanie w ostatnim meczu 41-letni bramkarz został ukarany zawieszeniem na 3 mecze. Władze Legii nie zamierzały pozostawać bierne w tej sytuacji i szybko wzięły się do pracy. Według portalu „WP Sportowe Fakty” klub ze stolicy polski ma wkrótce zasilić Richard Strebinger.

Austriacki bramkarz ma w piątek pojawić się w Polsce i przejść testy medyczne przed dopięciem transferu do Legii Warszawa. Co ciekawe, Austriak miał być nawet obecny na trybunach podczas ostatniego meczu Legii z Wartą. Skauci Legii mieli obserwować 29-letniego bramkarza od grudnia ubiegłego roku. Ostatnim klubem Strebingera był Rapid Wiedeń. Pomimo obowiązującego kontraktu z austriackim klubem, za transfer bramkarza Legia nie ma płacić choćby złotówki.


źródło: wp sportowe fakty

Nici z transferu Jacka Góralskiego do Legii? „To kwestia lojalności”

Kontrakt Jacka Góralskiego z Kairatem Ałmaty obowiązuje do końca 2022 roku. 29-letni pomocnik skomentował ostatnie plotki łączące go z Legią Warszawa. Piłkarz wypowiedział się także nt. potencjalnego powrotu do reprezentacji Polski.

Jacek Góralski dopiero niedawno co wyleczył kontuzję, jednak w powrocie do regularnej gry nie pomogła mu zimowa przerwa w rozgrywkach w Kazachstanie. W ostatnich tygodniach polskie media kilkukrotnie pisały o zainteresowaniu 29-letnim pomocnikiem ze strony Legii Warszawa. Obecny kontrakt Góralskiego z Kairatem Ałmaty obowiązuje do końca 2022 roku. Reprezentant Polski przekazał, że planuje wypełnić obecny swój kontrakt.

– Nie chcę tego komentować. Mam ważny jeszcze przez rok kontrakt z Kairatem. I chcę ten kontrakt wypełnić do końca. Na ten moment nie ma więc szans na moje odejście. Nie chcę też negocjować z innymi klubami – przekazał Jacek Góralski.

– To kwestia lojalności. Prezydent Kairatu bardzo mi pomógł, kiedy doznałem kontuzji kolana. I to on ma pierwszeństwo do negocjacji. Porozmawiam więc z nim i zapytam wprost, jakie ma plany wobec mnie. Jeśli będzie chciał przedłużyć umowę, to jestem gotowy na rozmowy. Jeżeli ma inny pomysł na klub, to też nie ma problemu – podkreślił.

– Jeśli będzie dobra oferta z Ekstraklasy, to na pewno ją przeanalizuję. Ale w Kairacie czuję się bardzo dobrze. Mamy tu świetne warunki, jestem z nich bardzo zadowolony. Dlatego na razie cierpliwie czekam na krok ze strony Kazachów – dodał.

Powrót do reprezentacji

Ze względu na wspomnianą kontuzję w 2021 roku nie mogliśmy oglądać Jacka Góralskiego w reprezentacji Polski. Ostatni mecz w narodowych barwach rozegrał w listopadzie 2020 roku, jeszcze pod wodzą Jerzego Brzęczka. 29-latek rozmawiał w ostatnim czasie z selekcjonerem Czesławem Michniewiczem. Piłkarz Kairatu Ałmaty przekazał, że jest zadowolony z przeprowadzonej rozmowy.

– Ja jestem z niej zadowolony. Trener Michniewicz wyjaśnił mi jak chce grać, jaki będziemy mieć system; powiedział czego oczekuje od zawodnika na mojej pozycji – zdradził Jacek Góralski.

– Zawsze wierzę w siebie. W kadrze nie byłem już od roku – z powodu kontuzji kolana – a więc czekam na moment, kiedy znów pojadę na zgrupowanie – zapowiedział.


źródło: interia

Słaby występ Lewandowskiego i całego Bayernu. Najgorsze oceny od wielu miesięcy

Bayern Monachium – ku zaskoczeniu wielu widzów – nie zdołał w środę pokonać austriackiego RB Salzburg. Słaby występ zanotował Robert Lewandowski, który zebrał wiele negatywnych opinii.

Wczorajszego wieczoru doszło do pierwszego starcia w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów pomiędzy RB Salzburg a Bayernem Monachium. Niespodziewanie jako pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze, w 21. minucie meczu Svena Ulreicha pokonał Junior Adamu. Przez pozostałą część meczu Bawarczycy nie potrafili sforsować defensywy rywala. Gdy wszystko wskazywało na to, że Austriacy zdołają odnieść zwycięstwo, w 90. minucie do wyrównania doprowadził Kingsley Coman. Mimo że mecz zakończył się remisem 1:1, to i tak można to uznać za ogromną niespodziankę.

Nieudany występ Lewandowskiego

Nie najlepszy występ we wczorajszym meczu zanotował także Robert Lewandowski. Napastnik Bayernu Monachium przez niemal cały mecz był niewidoczny i wyłączony z gry. Najlepiej o tym świadczy fakt, że Polak przez 90 minut nie zdołał oddać choćby jednego strzału na bramkę rywala. Był to drugi taki przypadek w tym sezonie.

Niskie oceny

Serwis „WhoScored” ocenił występ polskiego napastnika na 6,45, co jest trzecim najgorszym wynikiem w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Gorzej było tylko w meczach reprezentacji Polski przeciwko Albanii (6,15) i Słowacji (6,31). Z kolei na portalu „SofaScore” przy nazwisku Polaka możemy dostrzec notę 6,3. Niemieckie gazety „Kicker” oraz „Bild” wystawiły Lewandowskiemu notę 5 w skali 1-6. W Niemczach niższa ocena oznacza lepszy występ.

Transferowy hit Wieczystej Kraków! Thibault Moulin zagra w IV lidze

Wieczysta Kraków dokonała absolutnego hitu transferowego. Klub z IV ligi sięgnął po piłkarza z rumuńskiej ekstraklasy, Thibaulta Moulina.

W trwającym sezonie Wieczysta Kraków pewnie zmierza po zwycięstwo w IV lidze, w Małopolskiej grupie zachodniej. Po 17 kolejkach rozegranych jesienią żółto-czarni okupują pozycję lidera z 11-punktową przewagą nad drugim w tabeli zespołem Wiślanie Jaśkowice. Jesienią Sławomir Peszko i spółka wygrali 15 meczów, zanotowali 2 remisy i nie ponieśli żadnej porażki.

Pomimo komfortowej sytuacji w lidze władze Wieczystej nie zamierzają się zatrzymywać. Wcześniej tej zimy szeregi krakowskiego klubu zasilili m.in. Maciej Jankowski czy Wilde-Donald Guerrier. Teraz do kadry Wieczystej Kraków dołączy Thibault Moulin. Jak się dowiadujemy z oficjalnego komunikatu, Francuz podpisał 2,5-letnią umowę. W żółto-czarnych barwach będzie występował z numerem 75.

Thibault Moulin dał się poznać polskim kibicom w czasie jego gry dla Legii Warszawa. W klubie ze stolicy Francuz grał w latach 2016-2018 i brał udział fazie grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 2016/2017. W pamiętnym meczu z Realem Madryt (3:3) strzelił bramkę i zanotował asystę. Ostatnim klubem 32-latka była rumuńska Acedemica Clinceni.

Jerzy Brzęczek skomentował dołączenie do Wisły Kraków. Odmówił trzem klubom

Jerzy Brzęczek został nowym trenerem Wisły Kraków. Po oficjalnej prezentacji na konferencji prasowej nowy szkoleniowiec Białej Gwiazdy udzielił wywiadu „Przeglądowi Sportowemu”. Były selekcjoner opowiedział nieco o ofertach z innych klubów.

Ostatnie wyniki notowane przez piłkarzy Wisły Kraków – delikatnie mówiąc – nie były najlepsze. Po 21 kolejkach Biała Gwiazda zajmuje 13. miejsce w tabeli i wszystko wskazuje na to, że w tym sezonie przyjdzie jej walczyć o utrzymanie. Nad strefą spadkową Wisła ma zaledwie punkt przewagi. Szalę goryczy przelała ostatnia porażka ze Stalą Mielec (0:1). Po tym meczu zarząd krakowskiego klubu zdecydował się podziękować za współpracę Adrianowi Guli.

Brzęczek trenerem Wisły Kraków

Na poznanie następcy słowackiego trenera nie musieliśmy długo czekać. 14 lutego ogłoszono, że nowym szkoleniowcem Wisły Kraków został wybrany Jerzy Brzęczek. Dla 50-letniego trenera będzie to pierwsza praca po odejściu z reprezentacji Polski.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Brzęczek przedstawiony kibicom Wisły. „Przez rodzinne powiązania wymagamy od siebie więcej”

Zainteresowanie innych klubów

We wtorek ukazał się wywiad z Jerzym Brzęczkiem na łamach „Przeglądu Sportowego”. Nowy trener Wisły Kraków zdradził, że miał oferty z trzech klubów i wszystkie odmówił. Potwierdził także doniesienia mediów mówiące o zainteresowaniu ze strony kosowskiej federacji.

-To prawda, taka możliwość istniała, od jakiegoś czasu były prowadzone rozmowy. Kosowo zresztą do dzisiaj nie ma selekcjonera, więc ten kierunek wciąż wchodził w grę, ale doszedłem do wniosku, że skoro mam konkretne zapytanie z Wisły, nie będę już zwlekał. Dlatego reprezentacja Kosowa teraz jest już dla mnie tematem nieaktualnym – skomentował Jerzy Brzęczek.

– Miałem (oferty z innych klubów – przyp. red.). Ogólnie, bez wymieniania nazw, mogę powiedzieć, że w trzech przypadkach odmówiłem, bo uznałem, że to jeszcze nie jest ten czas – zdradził 50-latek.

Słaba forma Wisły

Jak już wspomnieliśmy, sytuacja Wisły Kraków w tabeli PKO BP Ekstraklasy nie należy do najprzyjemniejszych. Do tego należy podkreślić osłabienia kadrowe. W zimowym okienku transferowym Wisłę opuściło dwóch kluczowych piłkarzy – Yaw Yeboah oraz Aschraf El Mahdioui.

– Mam świadomość wszystkich zagrożeń. Wisła musi zacząć punktować, wszyscy w klubie i w drużynie powinni myśleć wyłącznie o tym. Czasu jest niewiele, ale z moim sztabem zrobimy wszystko, by zespół zaczął oddalać się od strefy spadkowej – przekazał Jerzy Brzęczek.

– Natomiast musimy mieć świadomość, że mamy za dużo porażek, za mało zdobytych bramek. Z czegoś to wynika. Warto wierzyć, że od tej pory będzie lepiej, a jednak najgorsze byłoby z kolei naiwne myślenie, że teraz wszystko się odmieni jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Trzeba szybko dotrzeć do drużyny, zdiagnozować problemy i zacząć je rozwiązywać. Czasu na ewentualne pomyłki jest bardzo mało, terminarz jest trudny i napięty. To jest na pewno wielkie wyzwanie – dodał.

źródło: przeglad sportowy

Aktualizacja stanu zdrowia Cezarego Kucharskiego. „Słyszałem, że jest w bardzo dobrych rękach”

We wtorek przekazano nowe wieści w sprawie stanu zdrowia Cezarego Kucharskiego. Z najnowszych informacji wynika, że były piłkarz przebywa obecnie w Hiszpanii. Co z jego stanem zdrowia?

Wczorajszego wieczoru w mediach pojawiła się informacja nt. niepokojącego stanu zdrowia Cezarego Kucharskiego. Jako pierwszy wieści za pomocą Twittera przekazał Krzysztof Stanowski. Z tweeta dziennikarza mogliśmy się dowiedzieć, że Cezary Kucharski „znajduje się w bardzo ciężkim stanie”. Później dowiedzieliśmy się, że były piłkarz od kilku dni znajduje się w śpiączce.

Nowe wieści w sprawie stanu zdrowia byłego piłkarza przekazali dziennikarze „Onetu”. Z artykułu na wspomnianym portalu dowiadujemy się, że stan Kucharskiego zaczyna się stabilizować. Dodano także, że z 49-latkiem w pewnym momencie „było naprawdę źle”.

Sytuację skomentowały także osoby z otoczenia Cezarego Kucharskiego na łamach portalu „eurosport.pl”. Z wypowiedzi dowiadujemy się, że Cezary Kucharski przebywa obecnie w Hiszpanii, a jego stan zdrowia jest nadal ciężki.

– Wiem, że Czarek leży w Hiszpanii, został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Jego stan jest bardzo ciężki. Tylko tyle wiem – przekazała jedna z osób z otoczenia Cezarego Kucharskiego.

– Z tego, co słyszałem, to zwłóknienie płuc, dłuższa historia. W grudniu odmówił mi spotkania. Już wtedy mówił, że musi na siebie uważać. Mieliśmy kontakt SMS-owy – powiedział jeden z kolegów Kucharskiego. 

– To było w zeszłym tygodniu. Jestem wstrząśnięty. Modlę się za niego, trzymam kciuki. Stan Czarka jest bardzo ciężki, ale słyszałem, że jest w bardzo dobrych rękach. Leży w szpitalu w Hiszpanii, chyba w Alicante. Według mojej wiedzy Czarek przeszedł ciężkie zapalenie płuc – dodał Roman Kosecki.


źródło: onet eurosport

Wraca Liga Mistrzów! Polski sędzia poprowadzi środowy hit

Po zimowej przerwie wraca Liga Mistrzów! Sędzią jednego z meczów w tym tygodniu będzie Szymon Marciniak, który poprowadzi środowy hit.

Powrót Ligi Mistrzów

Jesienią ubiegłego roku została rozegrana faza grupowa Ligi Mistrzów w sezonie 2021/2022, po której nastąpiła nieco ponad dwumiesięczna przerwa zimowa. Najważniejsze klubowe rozgrywki w Europie wracają już w tym tygodniu. We wtorek i środę zostaną rozegrana po dwa mecze 1/8 finału Champions League. Pozostałe cztery starcia zostaną rozegrane w przyszłym tygodniu.

We wtorek czekają nas dwa mecze, które będą rozgrywane równolegle o godzinie 21:00 czasu polskiego. Pierwszym meczem będzie potyczka Sportingu Lizbona z Manchesterem City, faworytem bez dwóch zdań jest ekipa Pepa Guardioli. Dużo ciekawiej zapowiada się starcie z udziałem PSG oraz Realu Madryt, gdzie ciężko wskazać jednoznacznego faworyta.

Szymon Marciniak poprowadzi hit

Polskich kibiców dużo bardziej będą interesować środowe starcia. W pierwszym udział weźmie Robert Lewandowski, który wraz ze swoimi kolegami z Bayernu zmierzy się na wyjeździe z RB Salzburg. Tego dnia dużo bardziej interesująco zapowiada się jednak mecz z udziałem Interu Mediolan oraz Liverpoolu. Arbitrem tego spotkania będzie Szymon Marciniak. Wspomagać go będą jego asystenci: Paweł Sokolnicki oraz Tomasz Listkiewicz. Sędzią technicznym będzie Paweł Raczkowski. Za system VAR będą odpowiadać Tomasz Kwiatkowski i Bartosz Frankowski.

Bogate CV

Szymon Marciniak jest uznanym arbitrem na arenie międzynarodowej. W swojej karierze Polak poprowadził 31 meczów Ligi Mistrzów. W sezonie 2018/2019 poprowadził spotkanie o Superpuchar Europy pomiędzy Realem Madryt a Atletico Madryt. Jeśli chodzi o turnieje z udziałem reprezentacji, to pojawił się on na EURO 2016, a także Mundialu 2018. prowadził także wiele meczów w różnorakich kwalifikacjach.


źródło: sport.pl

Baraże coraz bliżej. Znamy datę ogłoszenia powołań na marcowe zgrupowanie

Wielkimi krokami zbliżają się marcowe baraże do Mistrzostw Świata 2022. Wiemy, kiedy poznamy kadrę reprezentacji Polski na najbliższe zgrupowanie.

W marcu zostaną rozegrane europejskie baraże o awans na Mistrzostwa Świata 2022, które odbędą się w Katarze. Łącznie 12 reprezentacji powalczy o 3 bilety na Mundial. Reprezentacja Polski bój o Katar rozpocznie od wyjazdowego starcia z reprezentacją Rosji. W przypadku zwycięstwa Biało-Czerwoni w decydującym pojedynku zmierzą się na własnym obiekcie ze zwycięzcą meczu Szwecja-Czechy.

Powołania do reprezentacji Polski

31 stycznia Czesław Michniewicz został ogłoszony nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Następca Paulo Sousy od razu wziął się do pracy i rozpoczął liczne podróże po Europie, w celu spotkania się z potencjalnymi reprezentantami naszego kraju. Trener Michniewicz już jakiś czas temu mówił, że ma w głowie wyjściowy skład na mecz z reprezentacją Rosji. W związku z tym możemy się domyślić, że myślał on już także o tym, których zawodników powołać na marcowe zgrupowanie.

Plan na mecz z Rosją

Całą kadrę reprezentacji na marcowe mecze mamy poznać 7 marca. Zgrupowanie ma się rozpocząć w poniedziałek, 21 marca. Z reprezentacją Rosji zmierzymy się w czwartek. Rzecznik prasowy PZPN, Jakub Kwiatkowski, zdradził. że sztab reprezentacji planuje przeprowadzić ostatni trening w Polsce na dzień przed meczem.

– Plan jest taki, aby środowy trening przeprowadzić w Polsce, a po południu polecieć do Rosji. Dzięki temu w środę będziemy mogli odbyć trening w pełnym tego słowa znaczeniu – przekazał Jakub Kwiatkowski.


źródło: tvp sport

Jerome Boateng nie znalazł się w kadrze na ostatni mecz. Niedawno pobił się z kolegą z zespołu

Jerome Boateng jest powodem wielu konfliktów w szatni Olympique Lyon. Ostatnio Niemiec miał dopuścić się szarpaniny z jednym z kolegów z drużyny. Był to jeden z powodów, dla których piłkarz nie znalazł się w kadrze na ostatni mecz swojej drużyny.

Po zakończeniu sezonu 2020/2021 Jerome Boateng zakończył swoją przygodę w Bayernie Monachium, w którym spędził 10 lat. Po wygaśnięciu kontraktu w ubiegłym roku zdecydował się podpisać umowę z francuskim Olympique Lyon. Kontrakt został zawarty do końca przyszłego sezonu. 33-latek w nowych barwach rozegrał do tej pory 19 spotkań.

Problemy w szatni OL

Od momentu dołączenia do Olympique Lyon niemiecki obrońca miał sprawiać wiele problemów w szatni. Boateng dał się poznać we Francji jako osoba wybuchowa, nerwowa, z porywczym charakterem. Niemiec miał kilkukrotnie wchodzić w dyskusje słowne nie tylko z kolegami z zespołu, ale także z trenerem, którego taktykę miał podważać. Dziennikarze „L’Équipe” przekazali także, że przed kilkoma tygodniami Jerome miał pobić się na jednym z treningów z Bruno Guimaraesem. Incydent miał przyspieszyć odejście Brazylijczyka z klubu.

Koniec Boatenga?

W związku z powyższymi wydarzeniami Jerome Boateng znalazł się poza kadrą meczową Olympique Lyon na ostatni mecz. Rywalem Les Gones była Nicea, którą udało im się ograć 2:0. W mediach mówi się, że może to być początek końca niemieckiego obrońcy we francuskim klubie.

Dyrektor sportowy FC Barcelony o szczegółach odejścia Messiego. „Niestety nie była to niespodzianka”

Dyrektor sportowy FC Barcelony, Mateu Alemany, pojawił się ostatnio na jednym ze spotkań ze studentami. Główny architekt ostatnich ruchów Barçy na rynku transferowym poruszył kilka ciekawych kwestii w tym m.in. odejście Leo Messiego.

W ostatnich miesiącach Mateu Alemany wyrósł na jednego z największych bohaterów FC Barcelony. Dyrektor sportowy klubu dokonał kilku naprawdę ciężkich do zrealizowania ruchów, czym zaskarbił sobie sympatię kibiców. Hiszpanowi zawdzięcza się nie tylko zakontraktowanie nowych piłkarzy jak m.in. Ferran Torres, ale także „wypchnięcie” z klubu zawodników pokroju Coutinho, którzy i tak nie odgrywali w Barcelonie znaczącej roli. Największe słowa uznania należą się Mateu Alemany’emu za obniżenie i rozłożenie w czasie wynagrodzeń piłkarzy, tak jak było to m.in. w przypadku Samuela Umitiego.

Ubiegłoroczne odejście Leo Messiego odbiło się ogromnym echem w światowym futbolu. FC Barcelona nie była w stanie przedłużyć umowy z Argentyńczykiem ze względów finansowych. O ile klub i zawodnik byliby w stanie dojść do porozumienia ws. kontraktu, o tyle na przeszkodzie stanęły wymogi finansowe LaLiga, przez które niemożliwe było zarejestrowanie piłkarza.

Wówczas LaLiga postawiła Barcelonie warunek, że zarejestrowanie Leo Messiego będzie możliwe, tylko jeśli klub zawrze umowę z funduszem CVC. Klub miałby otrzymać pieniądze płynące z tego funduszu, jednak musiałby oddać część przychodów z działalności komercyjnej oraz część praw audiowizualnych LaLiga na kolejne 50 (!) lat. Na tak długie zobowiązanie nie chciała zdecydować się nie tylko Barça, ale także Real i Athletic. Mateu Alemany zdradził, że władze Barçy tym razem postawiły wyżej dobro klubu, niż dobro jednostki.

– Odejście Messiego niestety nie było niespodzianką. To była wtedy rzeczywistość. Jedynym sposobem, by został, było dołączenie do czegoś, do czego nie chcieliśmy dołączyć. Zdecydowaliśmy, że klub był ponad każdą osobą. Komercyjnie wiele straciliśmy – przekazał Mateu Alemany.

Mimo że sytuacja finansowa FC Barcelony wciąż nie jest kolorowa, to wydaje się, że klub powoli będzie wychodzić na prostą. By kontynuować proces odbudowy, konieczne są do tego regularne przychody. W związku z tym kluczem jest zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów w kolejnym sezonie.

– Brak awansu do Ligi Mistrzów byłby katastrofą. Z naszą kadrą nie biorę pod uwagę takiego scenariusza. Xavi bardzo dobrze radzi sobie w pierwszych miesiącach. Jesteśmy zadowoleni z jego pracy. Za każdym razem, gdy kogoś pozyskujemy, jest to zależne od trenera. Xavi był kluczowy w podejmowaniu decyzji transferowych zimą – zdradził dyrektor sportowy FC Barcelony.


źródło: fcbarca.com

Cristiano Ronaldo opuści Manchester United? Portugalczyk jest łączony z gigantem

Niewykluczone, że po zakończeniu sezonu 2021/2022 Cristiano Ronaldo zdecyduje się na zmianę barw klubowych. Portugalczyk ma rozważać odejście z Manchesteru United z powodu nienajlepszych wyników osiąganych przez Czerwone Diabły.

W sierpniu 2021 roku Cristiano Ronaldo wrócił do klubu, z którego wypłynął na szerokie wody światowego futbolu. Pierwsza przygoda Portugalczyka w Manchesterze United przypadła na lata 2003-2009. W tym okresie sięgnął on także po swoją pierwszą Złotą Piłkę. Poza tym sięgnął po triumf w Lidze Mistrzów w kampanii 2007/2008. W lecie 2009 roku dołączył do Realu Madryt, dla którego grał do 2018 roku. Wówczas zdecydował się na transfer do Juventusu, co jednak nie okazało się najlepszą decyzją.

Po transferze Cristiano Ronaldo kibice obiecywali sobie naprawdę wiele. Biorąc pod uwagę przeprowadzenie także kilku innych transferów, sympatycy Czerwonych Diabłów ostrzyli sobie zęby na powrót na tron w Anglii, a także na powalczenie o triumf w Lidze Mistrzów. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna.

Słaba forma Manchesteru United

Manchester United zawodzi na rodzimym podwórku, gdzie przyjdzie mu powalczyć w tym sezonie nie o mistrzostwo, a jedynie o miejsce w pierwszej czwórce, które gwarantuje udział w Champions League w kolejnym sezonie. Obecnie Ronaldo i spółka zajmują 5. miejsce w ligowej tabeli, jednak bezpośrednio za plecami mają Arsenal i Tottenham, które rozegrały kolejno: dwa i trzy spotkania mniej. Nieco lepiej było w fazie grupowej Ligi Mistrzów, w której Manchester United zdołał zająć pierwsze miejsce w swojej grupie. Patrząc jednak na formę Anglików z ostatnich spotkań, ciężko raczej liczyć na końcowy triumf w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych w Europie.

Przyszłość Ronaldo

Najnowsze informacje w sprawie sytuacji Cristiano Ronaldo przekazała hiszpańska Marca. Z artykułu zamieszczonego na wspomnianej stronie wynika, że Portugalczyk ma rozważać opuszczenie Manchesteru United wraz z końcem trwającego sezonu, mimo podpisanego kontraktu do końca czerwca 2023 roku. Na rozważania 37-latka miało wpłynąć kilka aspektów. Przede wszystkim niezadowalające rezultaty notowane przez drużynę, ale także problemy w szatni.

Chętnych na pozyskanie Portugalczyka z pewnością by nie brakowało. Pomimo 37 lat na karku Ronaldo wciąż może zagwarantować odpowiednią jakość na boisku. Poza tym CR7 mógłby ze sobą przynieść także wartość medialną. Jednym z głównych kandydatów do podpisania umowy z Ronaldo miałoby być przede wszystkim PSG. Władzom paryskiego klubu marzy się stworzenie tercetu składającego się z Cristiano Ronaldo, Leo Messiego oraz Neymara.


źródło: marca

Asysta Żukowskiego w debiucie w Glasgow Rangers. „To mój zawodnik meczu”

Mateusz Żukowski ma za sobą debiut w szkockim Glasgow Rangers. Mistrz Szkocji odniósł zwycięstwo, a Polak zanotował asystę przy jednej z bramek. W mediach były piłkarz Lechii Gdańsk zebrał wiele pozytywnych recenzji.

W styczniu tego roku podczas zimowego okienka transferowego Mateusz Żukowski przeniósł się z Lechii Gdańsk do Glasgow Rangers. Według portalu „Transfermarkt” władze The Gers zapłaciły za Polaka 595 tysięcy euro. 20-latek podpisał umowę ze szkockim klubem, która obowiązuje do 21 maja 2025 roku.

Debiut Żukowskiego

W sobotni wieczór Glasgow Rangers rozgrywało spotkanie w ramach Pucharu Szkocji. The Gers, będący faworytem tego starcia, pewnie pokonali swoich przeciwników 3:0. Przy bramce na 2:0 asystę zanotował Mateusz Żukowski. Polak wyszedł na to spotkanie w wyjściowym składzie i był to jego debiut w nowych barwach. W mediach społecznościowych można zauważyć wiele pozytywnych komentarzy nt. gry Żukowskiego.

– Mateusz Zukowski wywarł dziś bardzo pozytywne wrażenie w swoim debiucie. Ma tylko 20 lat, a już wygląda na wartość dodaną swojego zespołu.

https://twitter.com/tmtigger180868/status/1492594320209330177

– Praca wykonana. Dobrze widzieć Helandera z powrotem i podobał mi się Żukowski. Wiem, że to tylko Annan (przeciwnik Rangers w tym meczu – przyp. red.), ale wyglądał dobrze. Miło widzieć młodych, spędzających czas na boisku.

– Mateusz Żukowski – mój zawodnik meczu. Wyglądał bardzo pewnie w swoim debiucie. Wygląda na wzmocnienie, z pewnością.

Kosta Runjaić jednym z dwóch kandydatów do przejęcia Legii Warszawa w przyszłym sezonie

Wciąż nie jest pewne, kto poprowadzi Legię Warszawa w przyszłym sezonie. Według informacji przekazanych przez portal „Weszło” jednym z kandydatów jest Kosta Runjaić.

W obecnym sezonie Legię Warszawa prowadziło już trzech trenerów. Przygotowania do rozgrywek rozpoczął Czesław Michniewicz, który został zwolniony po serii porażek w PKO BP Ekstraklasie. Obecnego selekcjonera reprezentacji Polski zastąpił Marek Gołębiewski, który jednak nie sprawdził się w roli „strażaka”. W związku z tym po nieco ponad roku na stanowisko pierwszego trenera wrócił Aleksandar Vuković, którego kontrakt obowiązuje do końca sezonu 2021/2022.

Kto trenerem Legii?

Dyrektor sportowy Legii Warszawa, Jacek Zieliński, wciąż rozważa kwestię tego, komu powierzyć prowadzenie pierwszego zespołu w przyszłym sezonie. Z informacji opublikowanych na portalu „Weszło” wynika, że obecnie rozważane są dwie kandydatury – Aleksandar Vuković oraz Kosta Runjaić. Poza tym dowiadujemy się, że w ostatnich kilku tygodniach kilkukrotnie miało dojść do kontaktu Zielińskiego z trenerem Pogoni Szczecin.

Kontrakt Runjaicia

Warto podkreślić, że kontrakt Kosty Runjaicia z Pogonią Szczecin obowiązuje do końca kampanii 2021/2022. Dziś w tej kwestii na antenie „Kanału Sportowego” wypowiedział się dyrektor sportowy Pogoni, Dariusz Adamczuk. Z przekazanych przez niego informacji wynika, że obie strony pracują nad przedłużeniem umowy, jednak nic jeszcze nie jest przesądzone. Wspomniano także, o ofercie prowadzenia reprezentacji Grecji, o której mówiono przed kilkoma tygodniami.

– Rozmawiamy. Póki nie są podpisane dokumenty, nie mogę zapewniać kibiców – przekazał dyrektor sportowy Pogoni Szczecin, Dariusz Adamczuk.

– Trener poinformował nas, że otrzymał ofertę objęcia reprezentacji Grecji. Ostatecznie z niej zrezygnował, więc był on bardzo lojalny wobec nas – podkreślił.


źródło: weszlo.com

Katarczycy chcą zakazu spożywania alkoholu na Mundialu. FIFA planuje interwencję

Niewykluczone, że kibice, którzy udadzą się na Mundial w Katarze, nie będą mogli spożywać napojów wyskokowych. W tej sprawie ma zainterweniować organizator rozgrywek, FIFA.

Wielkimi krokami zbliża się Mundial w Katarze. 22. edycja Mistrzostw Świata będzie inna niż wszystkie poprzednie. Wszystko za sprawą terminu rozgrywek. Przypomnijmy, że mecz otwarcia został zaplanowany na 21 listopada, z kolei wielki finał ma zostać rozegrany 18 grudnia.

Mundial bez alkoholu?

Termin rozegrania turnieju może nie być jedynym problemem dla piłkarskiej społeczności. Kolejnym może być tamtejsze prawo, które zabrania spożywania alkoholu w miejscu publicznym, dotyczy to także takich miejsc jak stadiony. W Katarze jest zaledwie jeden sklep z alkoholami, który sprzedaje trunki tylko posiadaczom specjalnej licencji. Napoje wyskokowe są w zasadzie serwowane wyłącznie w luksusowych hotelach, restauracjach i klubach.

Alkohol dla VIP

Katarczycy chcą podtrzymać zakaz spożywania alkoholu także podczas tegorocznego Mundialu. Jest jednak jeden wyjątek. Widzowie obecni na stadionie mogliby otrzymać alkohol, tylko jeśli posiadaliby wejściówkę VIP. Kosztuje ona skromne 4950 dolarów.

Interwencja FIFA

FIFA nie zamierza pozostawiać tak tej sytuacji i chce zainterweniować. Przypomnijmy, że jednym ze sponsorów jest Budweiser, firma zajmująca się produkcją piwa. Jednym z rozwiązań miałoby być np. wprowadzenie do sprzedaży piwa o niższej zawartości alkoholu.

Pracujemy ze wszystkimi odpowiednimi stronami nad rozwiązaniem, które szanuje zarówno potrzeby kibiców, jak i lokalne tradycje – przekazał rzecznik komitetu organizacyjnego MŚ.


źródło: weszlo.com

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.