Rosyjski piłkarz bez pozwolenia na wjazd do Polski. Hapoel Beer Szewa zagra z Lechem Poznań bez podstawowego zawodnika

Hapoel Beer Szewa przystąpi do meczu z Lechem Poznań bez swojego ważnego ogniwa. Wynika to z faktu, że rosyjski piłkarz Hapoela nie otrzymał pozwolenia na wjazd do Polski.

Za nami dwa mecze Lecha Poznań w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy. Na początek zmagań w tej fazie rozgrywek Kolejorz przegrał 3:4 z Villarreal. W drugiej serii gier mistrzowie Polski pokonali na własnym obiekcie Austrię Wiedeń 4:1. Po dwóch kolejkach Lech Poznań zajmuje 2. miejsce w swojej grupie.

Po wrześniowej przerwie reprezentacyjnej wracają do gry drużyny biorące udział w europejskich pucharach. W czwartek mecz w ramach 3. kolejki LKE rozegra Lech Poznań. Rywalem Kolejorza będzie Hapoel Beer Szewa, który do tej pory uzbierał zaledwie jeden punkt.

Najbliższy mecz Kolejorza z Hapoelem w Lidze Konferencji Europy odbędzie się w Poznaniu. Ma to niemałe znaczenie, ze względu na to, że zespół z Izraela ma w swojej kadrze piłkarza z Rosji. Jak podał portal sport.tvp.pl, w czwartkowym meczu nie zagra Magomed-Shapi Suleymanov. Rosjanin nie ma możliwości wjazdu do Polski.

– Próbowaliśmy wpłynąć na tę decyzję. Polacy jednak nie są otwarci na żaden kompromis, a UEFA odmówiła ingerencji w tę sprawę – przekazał jeden z przedstawicieli Hapoela, cytowany przez sport.tvp.pl.


źródło: sport.tvp.pl

Lech Poznań chce zatrzymać Mikaela Ishaka. „Zrobimy wszystko, żeby z nami został”

Po sezonie 2022/2023 wygasa kontrakt Mikaela Ishaka. Władze Lecha Poznań będą chciały zatrzymać u siebie szwedzkiego napastnika. Opowiedział o tym dyrektor sportowy Kolejorza, Tomasz Rząsa.

Mikael Ishak trafił do Lecha Poznań w lipcu 2020 roku. Od tamtej pory szwedzki napastnik rozegrał w barwach Kolejorza 82 mecze. Ishak strzelił w tym czasie 48 bramek.

Ekstraklasa w CANAL+ do 2027 roku! Czeka nas multum nowości [CZYTAJ]

Wygasający kontrakt

Obecny kontrakt Ishaka z Lechem obowiązuje do końca sezonu 2022/2023. Na tę chwilę ciężko sobie wyobrazić ekipę mistrza Polski bez szwedzkiego snajpera. W związku z tym władze Kolejorza będą chciały przedłużyć współpracę z 29-latkiem. Zarząd Lecha Poznań nie będzie miał jednak łatwego zadania, gdyż zainteresowanie Ishakiem ze strony innych klubów rośnie.

Klich czuje niedosyt po zgrupowaniu reprezentacji Polski. „Byłem rozczarowany” [CZYTAJ]

Sytuacja Ishaka

Nieco więcej o sytuacji Mikaela Ishaka opowiedział dyrektor sportowy Lecha Poznań, Tomasz Rząsa. Poniższe wypowiedzi pochodzą z programu „Studio Ekstraklasa”.

– To prawda, napływały do nas intratne oferty i one przekraczały milion euro. […] Zrobiliśmy wszystko, by zawodnika przekonać, żeby został. A to był trudny moment dla nas, mieliśmy akurat nieudany początek sezonu. Mikael powiedział wtedy: „Tak, podejmuję rękawicę, walczę do końca i postaram się pomóc zespołowi, jak tylko mogę”. Chwała mu za to i szacunek – zdradził Tomasz Rząsa.

– Będziemy walczyć. Ponownie zrobimy wszystko, żeby z nami został. Końcowa decyzja należy do niego i jego rodziny – dodał dyrektor sportowy Lecha Poznań.


źródło: interia

Prezenter TVP zapowiadał mecz Lech-Legia. W pewnym momencie pokazał znany gest [WIDEO]

Za nami mecz Lech Poznań – Legia Warszawa. Hitowy pojedynek był transmitowany na antenie TVP. Podczas jednego z programów informacyjnych prezenter zapowiedział to spotkanie, wykonując pewien znany powszechnie gest.

W sobotę odbył się hit 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie Lecha Poznań z Legią Warszawa od lat elektryzuje kibiców obu drużyn. Tym razem emocji czysto sportowych nie było zbyt wiele. Mecz zakończył się remisem 0:0 i obie drużyny podzieliły się punktami.

Ekstraklasa w CANAL+ do 2027 roku! Czeka nas multum nowości [CZYTAJ]

Gest prezentera

Hitowe starcie było zapowiadane na kilka dni przed jego rozpoczęciem. W jednym z programów na antenie TVP prezenter tamtejszej telewizji zdradził swoje sympatie klubowe. Podczas zapowiedzi meczu pokazał symbol „L”.

Ekstraklasa w CANAL+ do 2027 roku! Czeka nas multum nowości

Wiemy już, kto będzie pokazywał mecze PKO BP Ekstraklasy do końca sezonu 2026/2027. Nadawcą najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce pozostanie stacja CANAL+.

Od wielu lat stacja CANAL+ jest głównym nadawcą Ekstraklasy na terenie naszego kraju. Dotychczasowa umowa licencyjna obowiązywała do końca sezonu 2022/2023. W ostatnich miesiącach dużo mówiło się o przetargu na transmitowanie PKO BP Ekstraklasy w kolejnych latach. Media podawały, że być może do przetargu wystartuje stacja Viaplay i zdaniem części ekspertów to ona była faworytem do jego wygrania. Jak się jednak okazuje, mecze PKO BP Ekstraklasy nadal będziemy mogli oglądać na antenie CANAL+.

Ekstraklasa SA oraz CANAL+ zawarły nową umowę odnośnie transmitowania meczów PKO BP Ekstraklasy. Obie strony podpisały umowę licencyjną, która będzie obowiązywać przez 4 lata. CANAL+ wywalczył możliwość do pokazywania meczów Ekstraklasy do końca sezonu 2026/2027. Jak dowiadujemy się z oficjalnego komunikatu, wartość kontraktu wyniosła ok. 1,3 miliarda złotych.

Na mocy nowej umowy stacja CANAL+ będzie miała możliwość transmitowania wszystkich meczów Ekstraklasy. Dowiadujemy się, że co najmniej 100 z nich będzie w jakości 4K. Ponadto wspomniana stacja nabyła możliwość do pokazywania skrótów oraz magazynów nie tylko w telewizji, ale także w serwisie CANAL+ online oraz internercie. Jeden mecz w kolejce oraz poniedziałkowy magazyn skrótów będą dostępne w telewizji otwartej, tak jak to miało miejsce do tej pory.

– Na antenach CANAL+, w serwisie CANAL+ online oraz w mediach społecznościowych nadawcy zadebiutują również nowe programy przygotowane z myślą o różnych grupach wiekowych, w tym najmłodszych widzach. Pierwsze z nich będzie można zobaczyć jeszcze w tym sezonie – dowiadujemy się z oficjalnego komunikatu.

– Programy i formaty będą emitowane nie tylko na antenach CANAL+ i w serwisie CANAL+ online, ale również szeroko w mediach społecznościowych CANAL+, gdzie gromadzi się najmłodsze pokolenie obecnych i przyszłych kibiców. Część z programów i skrótów będzie udostępniania dla kibiców bezpłatnie. Podobnie jak w latach ubiegłych, w mediach społecznościowych nadawcy będzie można nadal zobaczyć wszystkie bramki i kluczowe wydarzenia boiskowe już w trakcie trwania meczu (tzw. near live clips) – czytamy.

– Nowością w umowie jest założenie współpracy CANAL+ i Ekstraklasy z influencerami w zakresie pokazywania skrótów meczowych i wykorzystywania ich do budowania wysokiego zasięgu promocyjnego rozgrywek – przekazano.

– Chcąc przyciągnąć do rozgrywek Ekstraklasy nowych widzów CANAL+ będzie wykorzystywał również nowe rozwiązania technologiczne. Przy prezentowaniu skrótów meczowych pojawią się elementy animacji oraz rozwiązania wykorzystujące rozszerzoną i wirtualną rzeczywistość. Dzięki obecności na stadionach większej liczby kamer (nawet 20 na mecz) widzowie będą mogli śledzić wydarzenia na boisku w niespotykany do tej pory sposób – czytamy.


fot. Kacper Polaczyk/Polczyk FOTO

źródło: canal+

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.