Ronaldinho's free kick goal in Legends El Clasico. Class is permanent.pic.twitter.com/cc5eOCO46F
— Troll Football Media (@Troll__Footbal) November 28, 2024
Kamil Walczak
Ukraiński piłkarz nie przybił „piątki” Rosjaninowi. Spięcie przed meczem LM [WIDEO]
Przed meczem Ligi Mistrzów doszło do spięcia między ukraińskim a rosyjskim piłkarzem. Ten pierwszy odmówił przybicia piątki rywalowi. Nagranie z tego zajścia błyskawicznie obiegło internet.
Benfica Lizbona pokonała w środę AS Monaco (3-2) w meczu 5. kolejki Ligi Mistrzów. Drużyna z Księstwa kończyła mecz w „dziesiątkę”, a pogrążył ich znakomity Angel Di Maria. Argentyńczyk zanotował dwie asysty w ciągu 4 minut.
Spięcie
Więcej, niż o występie doświadczonego gracza czy ogólnie o samym meczu, mówi się jednak o zajściu sprzed pierwszego gwizdka. Kamery zarejestrowały, jak bramkarz Benfiki, Anatolij Trubin, odmawia przybicia piątki Aleksandrowi Gołowinowi i przechodzi obok rywala.
Sytuacja była zapewne związana z trwającym konfliktem na Ukrainie. Trubin jest właśnie tej narodowości, zaś Gołowin, grający w Monaco, to Rosjanin. Nagranie z tego zajścia szybko obiegło media społecznościowe.
Anatolij Trubin (Ukrainiec) nie podał ręki Aleksandrowi Gołowinowi (Rosjanin) przed meczem Benfica- Monacopic.twitter.com/LbUYGOau6j
— BuckarooBanzai (@Buckarobanza) November 27, 2024
Nadzieja reprezentacji Polski zniszczona przez kontuzje? Rozegrał 5 minut w tym sezonie
Celtic podzielił się w środę punktami z Club Brugge w Lidze Mistrzów (1-1). Kolejne spotkanie poza składem zanotował natomiast Maik Nawrocki. Były piłkarz Legii nie może zaliczyć swojego wyjazdu do Szkocji do udanych, choć początki były naprawdę obiecujące.
Nawrocki w sezonie 2022/23 stał się kluczowym zawodnikiem Legii, dla której rozegrał w sumie 25 meczów. Strzelił w nich nawet 4 bramki, a dobre występy spowodowały, że interesować się nim zaczęły kluby z zagranicy.
Dobre złego początki
Finalnie wybór obrońcy padł na Celtic Glasgow, do którego przeniósł się pod koniec lipca 2023 roku. Do pierwszego składu został włączony natychmiastowo, bo już sierpnia rozegrał 66 minut z Ross County, a następnie zagrał po 90 przeciwko Aberdeen i Kilmarnock.
Nawrocki za swoje występy był bardzo chwalony, ale na tym skończyły się pozytywy. Najpierw Polakowi przydarzyła się kontuzja, a następnie miał problemy z powrotem do regularnej gry. Dość powiedzieć, że od ostatniego meczu z Kilmarnock – 20 sierpnia, kolejne spotkanie rozegrał dopiero… 30 grudnia.
Warto jednak zaznaczył, że powrócił wówczas na hitowe derby z Rangersami i ponownie na dłużej zagościł w składzie. Zagrał bowiem w sześciu meczach z rzędu.

Naznaczony kontuzjami
Naworckiemu jednak zdecydowanie nie dopisało zdrowie. Po meczu z Hibernian przesiedział na ławce dwa kolejne spotkania. Powrócił do gry z St. Mirren, po czym znowu zaczął grać w kratkę.
W sumie więc w pierwszym sezonie w Celticu (2023/24) zanotował 14 występów. Przełożyło się to na 844 minuty, licząc wszystkie fronty. Jeśli wtedy nie było kolorowo, to co powiedzieć dzisiaj?
Obecnie jesteśmy po meczu „The Boys” z Club Brugge w Lidze Mistrzów, który Nawrocki także przeoczył. Stan na 28 listopada 2024 roku jest zatrważający. W rozgrywkach 2024/25 zagrał tylko pięć minut w oficjalnych meczach. Przeciwko Falkirk w Pucharze ligi szkockiej.

Dramatyczna Bologna i Super Skorupski. Polak z kapitalnymi ocenami po meczu Ligi Mistrzów
Bologna nadal czeka na zwycięstwo w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Łukasz Skorupski nie dał rady uchronić swojej drużyny przed porażką, choć dwoił się i troił. Włoskie media nie ukrywają zachwytu nad występem Polaka.
Lille okazało się lepsze od Bolognii i wygrało 2-1 mecz 5. kolejki Ligi Mistrzów. Włoska drużyna tym samym nadal czeka na swoje pierwsze zwycięstwo. Jak na razie doznali aż czterech porażek i tylko jedno spotkanie zremisowali.
Super „Skorup”
W meczu z Lille kolejne 90 minut rozegrał Łukasz Skorupski. Golkiper został przez włoskie media wybrany najlepszym piłkarzem Bolognii. Dziennikarze podkreślają jego znakomite interwencje i grę na przedpolu.
– Wrócił, imponował formą i pewnością siebie. Kluczowe interwencje skutecznie trzymały Bolognę w grze, dając drużynie nadzieję na korzystny wynik. Przy straconych bramkach był bez większych szans – czytamy na 1000cuorirossoblu.it.
– Skorupski był kluczową postacią, popisując się co najmniej trzema doskonałymi wyjściami z bramki. W drugiej połowie zanotował fenomenalną podwójną interwencję. Przy obu straconych golach był bezradny. Wyróżniał się na tle zespołu. Najlepszy zawodnik Bolognii na murawie – dodaje tuttomercatoweb.com.
Nieprawdopodobny samobój w Lidze Mistrzów. Dramatyczny błąd [WIDEO]
⚽️GOAL🇪🇺 | Celtic 0-1 Club Brugge | Carter Vickers
— Goals Xtra (@GoalsXtra) November 27, 2024
What a terrible mistake!pic.twitter.com/SB2hYaI6fm
Górnik komentuje karę dla Lukasa Podolskiego. „Kocha wszystkie zwierzęta”
Komisja Ligi podjęła decyzję w sprawie Lukasa Podolskiego. Niemiec został ukarany za swoje zachowanie podczas meczu z Piastem Gliwice. Werdykt wzbudził spore zaskoczenie w przestrzeni internetowej.
W derbowym meczu Górnika Zabrze z Piastem Gliwice, Podolskiemu puściły nerwy. Mimo kilku brutalnych ataków nie wyleciał z boiska. Mecz kończył ostatecznie tylko z żółtą kartką.
Jeszcze w trakcie rywalizacji pokazywał „gest Kozakiewicza”, a po ostatnim gwizdku sytuacja ciągnęła się dalej. W social mediach pokłócił się z Gerardem Badią, który w emocjonalnym wpisie wypunktował Niemca.
Zaskakująca kara
Pewne było, że Komisja Ligi przyjrzy się wybrykom Podolskiego i zdecyduje, jak ukarze go na niestosowne zachowanie. Ja się jednak okazało – upiekło mu się. „Poldi” nie został zawieszony. Zamiast tego musi zapłacić tylko karę finansową w wysokości 15 tysięcy złotych.
– Komisja Ligi nałożyła na zawodnika Górnika Zabrze – Lukasa Podolskiego karę pieniężną w wysokości 15 tysięcy złotych. Zawodnik podczas meczu 16. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Górnik Zabrze – Piast Gliwice wykonał dwukrotnie „gest Kozakiewicza” w stosunku do zawodnika drużyny przeciwnej, zaś po meczu dopuścił się naruszenia norm moralno-etycznych obowiązujących w piłce nożnej poprzez zamieszczenie w serwisie społecznościowym „X” szeregu wpisów noszących pogardliwe i prowokacyjne znamiona – czytamy w komunikacie.
– Komisja Ligi w toku posiedzenia przeanalizowała także sytuację z 86. minuty meczu pod kątem możliwości zastosowania art. 49 Regulaminu Dyscyplinarnego PZPN. Stanowi on: „Organ dyscyplinarny może orzec karę za przewinienie związane z grą w przypadku, jeżeli zawodnik dopuścił się szczególnie ciężkiego czynu podlegającego karze wykluczenia (czerwona kartka), który nie został dostrzeżony przez sędziego”. Jednakże w opinii Kolegium Sędziów PZPN, zarówno sędzia główny jak i sędziowie VAR dostrzegli zwykły faul Lukasa Podolskiego na zawodniku Piasta Gliwice – Damianie Kędziorze (rzut wolny bezpośredni), co oznacza że Komisji Ligi nie przysługuje prawo orzeczenia kary dyskwalifikacji dla zawodnika – uzasadniono brak zawieszenia.
Bez kartki….#GÓRPIA pic.twitter.com/u7gTkuWC2o
— Norbert87CK (@Norbert87Ck) November 24, 2024
Komisja Ligi poinformowała jednocześnie, że na trzy mecze został zawieszony zawodnik Piasta Gliwice, Jakub Czerwiński. Obrońca został wyrzucony z boiska po uderzeniu Erika Janży i ukaraniu czerwoną kartką.
On l’a toujours dit Jakub Czerwiński a plus le profil d’un combattant de MMA que d’un footballeur 🙃 pic.twitter.com/RXTZK1DzW7
— OhMyEkstraklasa 🎙️ (@OhMyEkstraklasa) November 24, 2024
Odpowiedź Górnika
Górnik Zabrze zdążył już zapowiedzieć, że klub odwoła się od kary dla Podolskiego. Zrobiono to, zamieszczając przy okazji wymowny wpis ze zdjęciem 39-latka w towarzystwie psiaka. Wpis okraszono: „Mimo kary od Komisji Ligi wiemy, że Podolski kocha wszystkie zwierzęta”.
Mimo kary od Komisji Ligi wiemy, że @Podolski10 kocha wszystkie zwierzęta 😉 pic.twitter.com/Ond4nJskMF
— Górnik Zabrze (@GornikZabrzeSSA) November 27, 2024
Bohaterski czyn piłkarza. Uratował swoją rodzinę z płonącego domu!
Anel Ahmedhodzić to prawdziwy bohater. Żona bośniackiego piłkarza wyjawiła, że w lipcu uratował ją i ich syna z pożaru.
Ahmedhodzić występuje na co dzień w Championship. 25-latek jest piłkarzem lidera ligi, Sheffield United. W bieżącym sezonie wystąpił w 15 meczach i jest jednym z ważniejszych zawodników swojej drużyny.
Prawdziwy bohater
Bośniak jest nominalnie środkowym obrońcą. Jak się okazuje, zimną krwią i walecznością wykazuje się nie tylko na boisku. Żona Ahmedhodzicia wyznała, że w lipcu bieżącego roku 25-latek uratował zarówno ją, jak i ich 18-miesięcznego syna.
– Przeżyliśmy doświadczenie bliskie śmierci. W lipcu w naszym domu wybuchł pożar. Spałam, tak samo, jak nasz syn Isak. Na szczęście Anel nie spał. Wyczuł dym i wyprowadził nas, zanim sytuacja się pogorszyła. Straciliśmy wszystkie nasze rzeczy. Widzieć pokój naszego syna w całkowitej ciemności po pożarze było straszne – wyznała kobieta.
– Pierwszy raz o tym mówię. Myślę, że najtrudniejszą rzeczą była utrata wszystkich rzeczy naszego syna, jego dziecięcych ubranek i ulubionego kocyka. Jesteśmy szczęśliwi i wdzięczni, że to przeżyliśmy. To zdecydowanie nie był dla nas najlepszy rok. Ludzie powinni wiedzieć, że nasze życie nie jest idealne – dodała.
San Marino chce zagrać z Manchesterem City. Drwiący wpis po porażce z Feyenoordem
Manchester City nadal znajduje się w kryzysie. We wtorek, mimo trzybramkowego prowadzenia, ostatecznie zremisował z Feyenoordem 3-3. Pod pomeczowym postem z „Obywateli” zadrwił profil San Marino.
Manchester City czeka na zwycięstwo od sześciu meczów. Od kiedy 30 października w EFL Cup przegrali z Tottenhamem (1-2), polegli w kolejnych czterech spotkaniach. Lepsze okazało się Bournemouth (1-2), Sportingiem Lizbona (1-4), Brighton (1-2) i ponownie z Tottenhamem (0-4).
„Zagrajcie z nami, proszę”
Wydawało się, że tę dramatyczną passę „Obywatele” przerwą we wtorek. Na Etihad Stadium do 75. minuty prowadzili już 3-0 z Feyenoordem. Holendrzy nie złożyli jednak broni i w ciągu zaledwie 14 minut strzelili trzy bramki.
Spotkanie zakończyło się tym samym remisem 3-3, a na City spadła kolejna fala krytyki. W internecie widać także masę szydery z różnych kierunków. Do gry wszedł nawet oficjalny profil… San Marino.
– Zagrajcie z nami, proszę – napisano z konta pod wpisem pomeczowym.
Play against us, please 🙏🇸🇲
— San Marino Fútbol 🇸🇲 (@SanMarinoTeam) November 26, 2024
Robert Lewandowski przeszedł do historii! Gol numer 100 w Lidze Mistrzów [WIDEO]
Historia napisała się na naszych oczach! 😍
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) November 26, 2024
Zobaczcie setny gol Roberta Lewandowskiego w Lidze Mistrzów UEFA 👇
📺 Mecz trwa w CANAL+ EXTRA1 i CANAL+ online: https://t.co/CSTjelglZW pic.twitter.com/77rN76vpvL
Piękny gest Lechii Gdańsk. Klub uhonorował dzieci, zmarłe w karambolu na S7
W październiku na trasie S7 doszło do karambolu. Lechia Gdańsk postanowiła pięknym gestem uhonorować zmarłych w wypadku, młodych kibiców.
Po domowym meczu Lechii z Legią (0-2) 18 października, w godzinach wieczornych doszło do karambolu na obwodnicy Gdańska. W sumie brało w nim udział ponad 20 pojazdów. 15 osób zostało rannych w wyniku wypadku, zaś cztery, niestety, zmarły.
Piękny gest
Ofiarami śmiertelnymi okazały się dzieci. 7-letni Nikodem, 9-letnia Eliza, 10-letni Mikołaj i 12-letni Tomasz. Wszyscy byli obecni na meczu z Legią i wracali z niego, gdy wydarzył się karambol.
Lechia upamiętniła już ofiary wypadku przed meczem z Piastem Gliwice. Nim wybrzmiał pierwszy gwizdek, piłkarze wypuścili do nieba symboliczne, białe baloniki. Kolejne spotkanie, z Cracovią, zostało natomiast poprzedzone minutą ciszy.
Klub poinformował, że krzesełka, które dzieci zajmowały podczas meczu z Legią, nie zostaną udostępnione do sprzedaży podczas meczów domowych. Zastąpiono je czarnymi siedzeniami, w celu upamiętnienia młodych kibiców.
– Wraz z Polsat Plus Arena symbolicznie upamiętniliśmy zmarłych tragicznie młodych Kibiców Lechii – czytamy.
– Miejsca, które zajmowali 18 października, zostały zastąpione krzesełkami w kolorze czarnym i nie będą one dostępne w sprzedaży na nasze mecze domowe – podkreślono.
Wraz z @PolsatPlusArena symbolicznie upamiętniliśmy zmarłych tragicznie młodych Kibiców Lechii 🤍💚
— Lechia Gdańsk (@LechiaGdanskSA) November 25, 2024
Miejsca, które zajmowali 18 października, zostały zastąpione krzesełkami w kolorze czarnym i nie będą one dostępne w sprzedaży na nasze mecze domowe. pic.twitter.com/iVto8FufrW
Matty Cash szczerze o relacji z Michałem Probierzem. „Od jakiegoś czasu nie rozmawiamy”
Matty Cash w rozmowie z TVP Sport wypowiedział się o relacji z Michałem Probierzem. Z słów obrońcy Aston Villi wynika, że selekcjoner niemal się z nim nie kontaktuje.
27-latek to prawdopodobnie największy przegrany dotychczasowej kadencji Michała Probierza. Jak na razie szkoleniowiec dał mu szansę dwukrotnie – w meczu z Wyspami Owczymi (2-0) i Estonią (5-1). Od tamtej pory sukcesywnie pomija go przy powołaniach.
„Nie rozmawiamy”
Mnożące się nieobecności Casha na zgrupowaniach podgrzewają dyskusję o jego konflikcie z selekcjonerem. Sam zawodnik wielokrotnie podkreślał jednak, że szanuje wybory Probierza. W rozmowie z TVP Sport wyznał natomiast, że od jakiegoś czasu w ogóle nie rozmawia ze szkoleniowcem.
– Szczerze mówiąc, to sprawa prywatna między mną i selekcjonerem. Nie chcę opowiadać w wywiadach, kiedy ostatni raz mieliśmy kontakt. Rozmowy z trenerem pozostają prywatne. Nie mam potrzeby mówić, co, gdzie, kiedy omawialiśmy i kiedy to było po raz ostatni. Nie mam kontaktu z trenerem, ale oczywistym jest, że trener ma co robić. Jest zajęty, ma wielu zawodników, nie jest w stanie dotrzeć do każdego. Nie oczekuję tego od niego. Od jakiegoś czasu nie rozmawiamy. Nieważne z jakiego powodu – wyznał.
Niewykluczone, że w obliczu słabych wyników w Lidze Narodów, Michał Probierz zdecyduje się jednak na ocieplenie relacji z zawodnikiem. Być może Cash pojawi się na kolejnym zgrupowaniu. W marcu reprezentacja Polski rozpocznie grę w eliminacjach mistrzostw świata. Grupowych rywali poznamy w grudniu.
Klasyczny przypadek polskiego piłkarza zagranicą. Wszedł przebojem do klubu i… przepadł
Pod koniec lipca Filip Marchwiński zdecydował się na opuszczenie Ekstraklasy. Polak wygrał Włochy, a konkretnie Lecce. Niestety, po kilku miesiącach spędzonych w Serie A, ma na koncie zaledwie 106 minut rozegranych w nowej drużynie.
„Marchewa” wyróżniał się w Ekstraklasie, grając w Lechu Poznań. Po rozegraniu dla „Kolejorza” 166 meczów, zdecydował się na spróbowanie swoich sił zagranicą. Pod koniec lipca bieżącego roku podpisał w związku z tym czteroletni kontrakt z Lecce.
Klasyczny przypadek
Trzeba przyznać, że 22-latek miał obiecujący początek w nowym klubie. Pierwszy mecz dla Lecce rozegrał co prawda w sparingu z Niceą (2-3), ale od razu wpisał się na listę strzelców. I to dwukrotnie.
Z pozytywów byłoby to jednak tyle. Nieco ponad tydzień później Marchwiński rozegrał 31 minut przeciwko Mantova 1911 (2-1) w 1/32 Pucharu Włoch, kolejne 46 z Monopoli (0-0) znowu w sparingu i zadebiutował w Serie A przeciwko Atalancie (0-4). Spędził wtedy na murawie 15 minut.
Na kolejny występ musiał czekać ponad miesiąc. Szansę dostał z Sassuolo w 1/16 Pucharu Włoch (0-2), ale najwidoczniej jej nie wykorzystał. Kolejne dwa spotkania Lecce przesiedział na ławce.
W sumie daje to zatem zawrotną liczbę 199 minut na murawie, jako piłkarz Lecce. Odliczając natomiast mecze towarzyskie wychodzi nam już tylko 108 minut.
Robert Lewandowski doceniony! Piękne słowa Deco: „Nie pieniądze, ale entuzjazm”
Robert Lewandowski świetnie spisuje się w tym sezonie w Barcelonie. W meczu z Celtą Vigo (2-2) strzelił swojego 20 gola. Deco na łamach „Mundo Deportivo” nie kryje swojego zachwytu 36-latkiem.
FC Barcelona zanotowała w sobotę wpadkę. Choć prowadzili 2-0 z Celtą, to w końcówce, grając w osłabieniu, dali sobie wbić dwie bramki. Rywalizacja zakończyła się tym samym wynikiem 2-2, a jednego z goli dla Blaugrany strzelił Robert Lewandowski.
„Mamy Roberta”
Forma, jaką prezentuje w bieżących rozgrywkach kapitan reprezentacji Polski, jest imponująca. Po 18 rozegranych meczach na wszystkich frontach, Lewandowski może pochwalić się 20 trafieniami. W dorobku ma także 2 asysty.
„Lewy” zamknął tym samym spekulacje o swoim potencjalnym odejściu z Katalonii. Zdecydowanie w tej kwestii wypowiedział się również Deco. Dyrektor sportowy FC Barcelony wprost powiedział, że zespół nie potrzebuje innego napastnika.
– Zawodnika, takiego jak Robert Lewandowski, nie będą motywować pieniądze, ale entuzjazm. Mam nadzieję, że będzie chciał kontynuować tutaj swoją grę w przyszłym sezonie. Dziś nie chcemy żadnej „dziewiątki”. Mamy Roberta – podkreślił Portugalczyk na łamach „Mundo Deportivo”.
FC Barcelona po 14 kolejkach La Ligi zajmuje 1. miejsce w tabeli z 34 punktami. Drugie jest Atletico Madryt z 29 „oczkami”. Podium zamyka obecnie Real Madryt, który uzbierał 27 pkt., ale ma dwa spotkania rozegrane mniej.
Źródło: meczyki.pl
Robert Lewandowski strzela kolejnego gola w FC Barcelonie! Wykorzystał błędy rywali [WIDEO]
GOLAZO DE LEWANDOWSKI EL MEJOR 9
— Jeff (@JeffFcb14) November 23, 2024
VAYA PASE DE RAPHINHA pic.twitter.com/H3pWD87mDx
Tyle Fenerbahce oczekuje za Sebastiana Szymańskiego! 3 kluby zainteresowane
Sebastian Szymański ostatnich tygodni w Fenerbahce nie może zaliczyć do udanych. Według tureckich mediów, klub jest zdecydowany na sprzedaż Polaka. Zainteresowane mają być trzy zespoły.
W lipcu 2023 roku Fenerbahce wykupiło Szymańskiego z Dynama Moskwa za blisko 10 milionów euro. Zaliczył wówczas doskonały start w nowym klubie, notując w pierwszym sezonie w Turcji 13 goli i 19 asyst w 55 meczach.
Są zainteresowani
Obecnie Polak radzi sobie jednak dużo gorzej. 25-latek zagrał do tej pory w 20 meczach Fenerbahce. Strzelił w nich dwa gole i dołożył trzy asysty. Tureccy włodarze mają być tym samym gotowi na jego sprzedaż.
Portal transfermarkt.de wycenia naszego reprezentanta na 19 mln euro. Fenerbahce oczekuje natomiast 25 mln. Wśród zainteresowanych mają być trzy główne kluby: Napoli, Fiorentina i Bayer Leverkusen.
💥 Napoli, Fiorentina ve Bayer Leverkusen, Sebastian Szymanski’yi kadrosuna katmak istiyor.
— Hodri Meydan 🇹🇷 (@HodriMeydan_TV) November 22, 2024
🟡🔵 Fenerbahçe, piyasa değeri 19 milyon Euro olan Szymanski için en az 25 milyon Euro talep ediyor. (Sabah) pic.twitter.com/6HfI0yWE1a