Przybyłko i Niezgoda strzelają w MLS! Kolejne gole Polaków za oceanem [WIDEO]

Polacy znowu strzelają za oceanem! W nocy do siatki trafił Jarosław Niezgoda i Kacper Przybyłko. 

Ten pierwszy powoli wraca do formy sprzed kontuzji. Były zawodnik Legii dołożył jednego gola w rywalizacji z Austin FC. Portalnd Timbers rozbili rywali 3-0.

Przybyłko natomiast zdobył 12 gola w tym sezonie MLS. Bramka Polaka zapewniła remis jego Philadelphi Union w meczu z NYC FC.

Węgrzy poważnie osłabieni przed meczem z Polską. Podstawowy piłkarz kontuzjowany

Reprezentacja Polski w listopadzie podejmie Andorę oraz Węgrów w ostatnich meczach eliminacji mistrzostw świata. Drudzy rywale „Biało-Czerwonych” mają spory problem. Na kilka dni przed rywalizacją kontuzji doznał Peter Gulasci.

Obecnie Polacy zajmują drugie miejsce w swojej grupie eliminacyjnej. W październiku podopieczni Paulo Sousy pokonali San Marino (5-0) i Albanią (1-0), dzięki czemu mają na koncie 17 punktów. Do pierwszej w tabeli Anglii tracą natomiast trzy „oczka”.

Poważne osłabienie rywali

Za naszą reprezentacją wciąż pozostaje jednak Albania, która traci do nas jedynie dwa punkty. W listopadzie nie można sobie zatem pozwolić na wpadki i najlepiej byłoby wygrać zarówno spotkanie z Andorą, jak i Węgrami.

Z tymi drugimi zaczynaliśmy eliminacje od meczu w Budapeszcie (3-3). 15 listopada zmierzymy się na PGE Narodowym, co na pewno doda otuchy piłkarzom Sousy. Okazuje się dodatkowo, że nasi rywale będą mieli problem z obsadą bramki.

Kontuzji doznał bowiem Peter Gulasci. Podstawowy bramkarz Węgrów i RB Lipsk w ostatniej rywalizacji z Borussią Dortmund nabawił się urazu mięśni brzucha. Federacja poinformowała już, że golkiper nie stawi się na listopadowym zgrupowaniu kadry.

 

Artur Jędrzejczyk rozmawiał z kibicami po porażce ze Stalą. Zrobił to, jako jedyny [ZDJĘCIE]

Legia Warszawa w niedzielę kolejny raz skompromitowała się w trwającym sezonie Ekstraklasy. Mistrzowie Polski tym razem ulegli przy Łazienkowskiej Stali Mielec (1-3). Kibice tracą już cierpliwość do zawodników stołecznego klubu. Po spotkaniu na rozmowę z nimi udał się Artur Jędrzejczyk. 

Obecnie „Wojskowi” zajmują 17., przedostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy. Wyprzedzają tylko Górnika Łęczna, zaledwie o jeden punkt. Niedzielna porażka ze Stalą była dla Legii w sumie dziewiątą porażką w tym sezonie, zaś szóstą z rzędu w lidze.

Prawdziwy kapitan

Nie da się ukryć, że dyspozycja Legii mocno frustruje jej kibiców. Z trybun przy Łazienkowskiej już w poprzednich spotkaniach dało się słyszeć obraźliwe okrzyki, rzucane w stronę piłkarzy czy właściciela klubu.

Kiedy w niedzielę zabrzmiał gwizdek kończący rywalizację ze Stalą, zawodnicy gospodarzy szybko udali się do szatni. Na murawie pozostał natomiast Artur Jędrzejczyk. Kapitan Legii podszedł do kibiców i odbył z nimi rozmowę, która z pewnością nie należała do najprzyjemniejszych. Trzeba jednak przyznać „Jędzy”, że ma odwagę, jak na kapitana przystało.

 

Świetny mecz Szymona Żurkowskiego! Gol i asysta w meczu z Genoą [WIDEO]

Szymon Żurkowski zaliczył udany występ przeciwko Genoi (2-2)! Polski pomocnik najpierw zaliczył asystę przy trafieniu Di Francesco, zaś później sam trafił do siatki. Dla 24-latka był to drugi gol w tym sezonie Serie A.

Gol Żurkowskiego:

https://twitter.com/ELEVENSPORTSPL/status/1456733268313788429?s=20

Asysta:

https://twitter.com/ELEVENSPORTSPL/status/1456731822478528520

Przemysław Frankowski dobił Troyes! Kolejny gol Polaka w barwach Lens [WIDEO]

Przemysław Frankowski podtrzymuje dobrą formę! Polak strzelił swojego czwartego gola w tym sezonie Ligue 1. Jego Lens rozbiło Troyes aż 4-0. 

Newcastle proponuje wielkie pieniądze za lidera FC Barcelony. Przyjmą ofertę?

Nowy cel transferowy Newcastle? Na celu znalazł się piłkarz FC Barcelony. „Sroki” proponują olbrzymie pieniądze.

Po tym, jak na St. James’ Park doszło do zmiany władz, a stery klubu przejęli Saudyjczycy, szykowane są duże transfery. W kontekście Newcastle wiele mówiło się między innymi o wspomnianym Coutinho czy Timo Wernerze, jednak wciąż pojawiają się nowe plotki o innych piłkarzach.

Obstawa bramki

Obecnie między słupkami „Srok” stoi Karl Darlow. Wiekowy golkiper nie jest jednak docelowym bramkarzem, na którego liczą saudyjscy właściciele. Nowe władze mają na oku kogoś innego.

„Sky Sports” donosi, że chodzi o Marca-Andre Ter Stegena. Według telewizji Newcastle jest gotowe zaproponować Barcelonie za 29-letniego golkipera 55 milionów euro. Nie da się ukryć, że pieniądze są obecnie niesamowicie potrzebne katalońskiemu klubowi. Być może problemy finansowe przesądzą o ostatecznym rozstrzygnięciu w tej sprawie.

Kulesza podtrzymuje swoje stanowisko. „Nie ma i nie było tematu zmiany selekcjonera”

Cezary Kulesza udzielił wywiadu „Polskiej Agencji Prasowej”. Prezes PZPN ponownie zapewnił, że nie rozważa zmiany selekcjonera. – Trener wie, że może liczyć na moje wsparcie w każdej ważnej dla niego sprawie — przyznał.

Paulo Sousa pracuje z reprezentacją Polski od początku 2021 roku. Portugalczyk zastąpił na stanowisku zwolnionego Jerzego Brzęczka, jeszcze za kadencji Zbigniewa Bońka. Kontrakt szkoleniowca jest ważny do końca listopada, jednak w przypadku awansu na mistrzostwa świata zostanie automatycznie przedłużony.

„Ma moje wsparcie”

Kiedy wybory na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej wygrał Cezary Kulesza, wydawało się, że pozycja Sousy jest zagrożona. Nowy szef PZPN-u zapewnił jednak, że Portugalczyk może skupić się na pracy. Nie ma bowiem tematu jego zwolnienia.

– Portugalczyk ma ważną umowę, w której jest taki zapis, że jeśli nie awansujemy na mistrzostwa świata, to kontrakt automatycznie się rozwiązuje. Do jesiennych meczów nie ma sensu niczego zmieniać, a jeśli potem nadal zachowamy szansę na awans przynajmniej do strefy barażowej, jestem zdania, że trener Sousa powinien dokończyć to, co zaczął – mówił w sierpniu Kulesza.

W wywiadzie dla „Polskiej Agencji Prasowej” prezes podtrzymał swoje stanowisko. Ponownie zaznaczył, że selekcjoner ma jego pełne wsparcie, a w umowie zachowano wstępne warunki.

– Każdy trener i prezes klubu broni się wynikami. A Paulo Sousa z ostatnich pięciu meczów wygrał cztery i jeden zremisował – z Anglią w Warszawie. Dlatego naprawdę, nawet w moich myślach, nie ma i nie było tematu zmiany selekcjonera. Trener ma moje pełne zaufanie, kilka razy spotkaliśmy się, rozmawialiśmy. Mamy dobry kontakt. Trener wie, że może liczyć na moje wsparcie w każdej ważnej dla niego sprawie – przyznał na łamach „PAP”.

Kulesza zapewnił, że kontrakt Sousy będzie automatycznie przedłużony. Jeśli jednak wywalczymy „tylko” prawo do gry w barażach, to umowa obowiązywać będzie do marca, kiedy rozegrają się decydujące spotkania o wyjazd na mundial. Jeśli selekcjonerowi nie uda się awansować na mistrzostwa świata — strony się rozstaną.

 

Legia zaprezentowała nowe stroje. Kibice zniesmaczeni: Jeszcze napiszcie 'czarne koszule’

Legia Warszawa zaprezentowała nowy komplet strojów. Piłkarze mistrzów Polski zagrają w nich już w meczu Ligi Europy przeciwko SSC Napoli. Koszulki zaprojektowano w czarno-białym kolorze, przez co kibicom skojarzyły się z największym rywalem — Polonią Warszawa. 

Nowe trykoty Legii są w głównej mierze czarne. Białe są loga sponsorów, herb oraz rękawy koszulek. Koszulki posiadają jeszcze zielone paski przechodzące przez tors oraz górną część.

https://twitter.com/LegiaWarszawa/status/1456200041065062402

Złe skojarzenia

Zaprezentowany na Twitterze strój nie spodobał się kibicom Legii. Przypomina im bowiem barwy Polonii Warszawa, której zresztą przydomek brzmi: „Czarne Koszule”.

– Który korpo-mądrala wymyślił czarny kolor koszulek dla Legii? – napisano pod wpisem.

– Jeszcze napiszcie 'czarne koszule’ – dodał inny internauta.

– Te połączenie czerni z zielenią wygląda paskudnie – odpowiedział kolejny.

Swoje trzy grosze dorzuciła także wspomniana Polonia Warszawa. W listopadzie klub świętuje 110. urodziny, wobec czego nie obyło się bez pstryczka w stronę Legii, po prezentacji nowych strojów.

https://twitter.com/polonia1911/status/1456226290374152194

 

Mats Hummels ostro ocenił swoją czerwoną kartkę. „To absurdalnie zła decyzja”

Borussia Dortmund przegrała w środę z Ajaxem (1-3) w Lidze Mistrzów. Już na początku meczu z boiska wyleciał Mats Hummels, który otrzymał czerwoną kartkę. Kara dla Niemca była jednak kontrowersyjna i, jak się okazało, niesłuszna. 

W 29. minucie meczu na Signal Iduna Park stoper BVB próbował wślizgiem odebrać piłkę Antony’emu. Hummels w piłkę nie trafił, więc wydawało się, że „skosił” rywala. Nic takiego nie miało jednak miejsca.

Antony nastąpił na piszczel interweniującego piłkarza Borussii i padł na murawę. Wszystko wyglądało tak, jakby Niemiec bez ogródek sfaulował przeciwnika. Tym bardziej że Brazylijczyk dodał nieco od siebie, turlając się kilka razy po murawie.

Ostra reakcja

Sędzia tamtego spotkania, Michael Oliver pokazał Hummelsowi czerwoną kartkę. Wydawało się, że zmieni swoją decyzję, kiedy doszło do wideoweryfikacji VAR. Tak się jednak nie stało, wobec czego Niemiec opuścił boisko.

Kontrowersje w Lidze Mistrzów! Mats Hummels niesprawiedliwie otrzymał czerwoną kartkę? [WIDEO]

Po meczu w rozmowie z „DAZN” stoper podsumował całe zajście. Ciężko było mu się pogodzić z taką decyzją arbitra.

– Nie mam pojęcia, jak możesz dać taką czerwoną kartkę jako sędzia na poziomie Ligi Mistrzów – stwierdził.

– Nie dowierzałem. To absurdalnie zła decyzja. Sędzia zdecydował o dzisiejszym meczu i myślę, że o tym wie – dodał Hummels.

Co ciekawe z Niemcem zgadzał się także sam Antony, a więc domniemanie faulowany piłkarz Ajaxu.

– Przyszedł do mnie i powiedział, że to nie jest czerwona kartka – przyznał stoper.

Ostatecznie Ajax pokonał rywali z Dortmundu 3-1. Tym samym zapewnił sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Legenda Lecha skazana! Piotr R. usłyszał prawomocny wyrok sądu

Ryszard F. nie wygrał z sądem apelacyjnym we Wrocławiu. Instytucja podtrzymała wyrok „Fryzjera” związany z największą aferą korupcyjną w polskiej piłce nożnej. Wyrok usłyszał także Piotr R., legenda Lecha.

W 2019 roku sąd skazał nieprawomocnie Piotra R. za sprzedaż meczów z 2004 roku. Wówczas były gracz Lecha otrzymał zakaz działalności w piłce zawodowej na okres trzech lat. Musiał także odbyć karę roku i dwóch miesięcy pozbawienia wolności.

Postanowił się wówczas od wyroku odwołać. Twierdził, że w sprawie brakuje wystarczających dowodów, potwierdzających jego winę.

– W sprawie brak jest dowodów jednoznacznie potwierdzających popełnienie przeze mnie zarzuconych czynów. Sprawa wraca cykliczne i stanowi ciekawy temat zastępczy, a czasami mam wrażenie polityczny – pisał w odwołaniu. 

Sąd apelacyjny we Wrocławiu podtrzymał ostatnio wyrok w sprawie Ryszarda F. – „Fryzjera”. Instytucja postanowiła podtrzymać karę czterech i pół roku pozbawienia wolności.

– Materiał dowodowy dotyczący Ryszarda F. jest tak kompletny, że nie było podstaw do zmiany wyroku w zakresie przypisanych mu czynów – uzasadniał sędzia Janusz Godzwon.

Wracając natomiast do Piotra R., sąd postanowił częściowo podtrzymać także i jego wyrok. O szczegółach poinformowano na blogu „Piłkarska Mafia”.

– Po uniewinnieniu od jednego z dwóch zarzutów, R. został prawomocnie skazany za jeden zarzut na rok i dwa miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, 10 tys. zł grzywny, zakaz zajmowania stanowisk związanych z organizacją i uczestnictwem w profesjonalnych zawodach sportowych przez dwa lata oraz zwrot 15 tys. zł nienależnie przyjętych korzyści majątkowych. Sąd Okręgowy wcześniej także uniewinnił Piotra R. od jednego zarzutu – czytamy.

 

Były zdobywca Złotej Piłki żąda jej dla Lewandowskiego! „Jeśli nie, dam mu swoją”

Robert Lewandowski ma za sobą kapitalny mecz w Lidze Mistrzów. Przeciwko Benfice (5-2), Polak zanotował hat-tricka i dołożył asystę. Po świetnym występie 33-latka ponownie narastają głosy, że to właśnie on powinien zgarnąć Złotą Piłkę. Podobnego zdania jest Luis Suarez Marimontes, zwycięzca plebiscytu z 1960 roku.

Galę Złotej Piłki zaplanowano na 29 listopada. Wówczas „France Football” po roku przerwy przyzna najbardziej prestiżową nagrodę indywidualną w świecie futbolu. Robert Lewandowski jest jednym z głównych kandydatów do jej wygrania.

„Jeśli nie, dam mu swoją”

Polaka wśród faworytów wymienia wielu kibiców, ale i dziennikarzy czy byłych piłkarzy. Do grona zwolenników 33-latka dołączył ostatnio Luis Suarez Marimontes. Hiszpan, który w 1960 roku wygrał głosowanie „France Football” apeluje o przyznanie nagrody Lewandowskiemu.

Na antenie „Cadena SER” jeszcze w trakcie meczu Bayernu z Benficą zaznaczył, że to właśnie Polak powinien wygrać głosowanie. Dodatkowo stwierdził, że jeśli nie otrzyma Złotej Piłki, to z chęcią odda mu swoją.

– Dajcie Złotą Piłkę dla Roberta Lewandowskiego do cholery! Jeśli nie, to ja mu dam swoją – mówił Marimontes.

W Barcelonie nie ma nikogo, kto wierzy w Coutinho. Koeman był jego ostatnią nadzieją

Możliwe, że zbliża się definitywny koniec Philippe Coutinho w FC Barcelonie. Wraz z odejściem Ronalda Koemana Brazylijczyk stracił swojego jedynego sprzymierzeńca na Camp Nou. O szczegółach informuje kataloński „Sport”. 

Coutinho od początku swojej przygody z Barcą zdecydowanie zawodzi. Na ściągnięcie pomocnika z Liverpoolu wydano w 2018 roku aż 130 mln euro. Klub od dawna najchętniej by się go jednak pozbył.

W 2019 roku Brazylijczyk przebywał na wypożyczeniu w Bayernie Monachium. Bawarczycy mogli wykupić go z Barcelony, lecz finalnie się na to nie zdecydowali. Ostatecznie Coutinho wrócił na Camp Nou, lecz niebawem jego przygoda może się definitywnie zakończyć.

Ostatni sojusznik

Z Barcelony odszedł bowiem jedyny sprzymierzeniec Brazylijczyka, a więc Ronald Koeman. Holender stawiał na niego w swoim pierwszym sezonie, jednak 29-latek doznał kontuzji. Wówczas musiał pauzować kilka miesięcy. W tym sezonie natomiast Koeman ponownie zaufał pomocnikowi.

Wraz z jego odejściem zbliża się zatem także odejście Coutinho. Kataloński „Sport” podaje, że szkoleniowiec był tak naprawdę jego jedynym sojusznikiem. Kiedy opuścił Camp Nou, w klubie nie został nikt, kto by pokładał w nim jakiekolwiek nadzieje.

Barca jest otwarta na propozycje. Katalończycy chcą najbardziej transferu definitywnego, aczkolwiek w grę wchodzi także wypożyczenie z obowiązkowym wykupem. Możliwe, że chętny będzie Newcastle United. Już jakiś czas temu sugerowano, że Coutinho będzie pierwszym celem transferowym nowych właścicieli „Srok”.

Bayern ma swoje zasady przy odnawianiu kontraktów. Dla Lewandowskiego trzeba ją naruszyć

Umowa Roberta Lewandowskiego z Bayernem Monachium wygasa w 2023 roku. Polak wciąż czeka na propozycję jej przedłużenia, jednak władze klubu z tym zwlekają. Dzięki nowej produkcji filmowej na Amazonie możemy wywnioskować, dlaczego tak się dzieje. 

2 listopada na „Amazon Prime Video” premierę miał serial „FC Bayern – Behind the legends”. Opowiada on o funkcjonowaniu drużyny w sezonie 2020/21.

Wówczas „Bawarczycy” zdobyli potrójną koronę, zwyciężając w Bundeslidze, Pucharze Niemiec oraz Lidze Mistrzów. Oprócz tego zdobyli Superpuchar Europy, Superpuchar Niemiec i Klubowe Mistrzostwo Świata.

Specjalna reguła

Serial zdradza nieco szczegółów z życia działaczy klubu oraz zasad, jakimi się kierują. Między innymi widać w nim, na jakiej zasadzie przedłużane są kontrakty z piłkarzami.

Na podstawie rozmowy Hasana Salihamidzicia, Olivera Kahna i Marco Neppe widać to jak na dłoni. Działacze dyskutowali o przyszłości Erica Maxima Choupo-Motinga. Słowa Salihamidzicia sugerują, że Bayern proponuje wyłącznie rocznie umowy piłkarzom, którzy skończyli 31 lat, lub więcej. Według „Bilda” jest to zasada „U-31”.

– Chcemy przedłużenia, ale teraz chodzi o czas trwania nowej umowy. Mamy taką zasadę, że zawsze zawieramy tylko roczne umowy z osobami powyżej 31. roku życia, więc nie jest to takie proste – mówił Bośniak.

– Jeśli teraz zmiękniemy, to zawsze będziemy mięknąć. Musimy zdecydować albo tak, albo tak – odparł mu z kolei Kahn.

Nadzieja dla Lewandowskiego?

Ostatecznie Bayern jednak uległ i zaproponował 32-letniemu Choupo-Motingowi dwuletni kontrakt. Zresztą nie pierwszy raz miał miejsce taki precedens. Wcześniej podobna sytuacja spotkała Manuela Neuera. Niemiec w wieku 34 lat podpisał trzyletni kontrakt.

Niewykluczone zatem, że zasada zostanie naruszona także dla Roberta Lewandowskiego. Obecna umowa Polaka wygasa w 2023 roku. Wówczas snajper będzie mieć na karku 35 lat. Już teraz pojawiały się głosy, że chciałby jak najszybciej przedłużyć kontrakt, jednak na razie władze Bayernu mu tego nie proponowały.

Co za wieczór Lewandowskiego! Hat-trick Polaka i asysta Manuela Neuera [WIDEO]

To jest niemożliwe! Robert Lewandowski po podaniu Manuela Neuer (!) lobuje Vlachodimosa i notuje hat-tricka przeciwko Benfice! Tym samym Polak ma już na koncie 81 bramek w Lidze Mistrzów. W tym sezonie ma natomiast 8 trafień i jest samodzielnym liderem strzelców tej edycji LM.

https://twitter.com/a5ect/status/1455651925005938692?s=21&fbclid=IwAR0VLgUxHB2iFdVUqbKLE6XZuajs0CklUyp87dCMc4qwjVDZSnw8gC0Q_eo

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.