Kamil Grosicki skomentował temat pożyczki od Lewandowskiego! Odpowiedział kapitanowi

Kamil Grosicki odniósł się do niedawnych doniesień pod swoim adresem. Kapitan Pogoni skomentował temat pożyczki od Roberta Lewandowskiego. Wyznał, że faktycznie miało to miejsce, ale już wiele lat temu.




Niedawno miała miejsca rozmowa Bogdana Rymanowskiego z Robertem Lewandowskim. W jej trakcie poruszono temat pożyczki, o którą miał poprosić „Lewego” jeden z reprezentantów Polski. Potwierdzono wówczas, że chodziło o Kamila Grosickiego.

– Kamil, nie pożyczę ci tych pieniędzy. Nie chodzi o to, że je mam albo mógłbym. Tylko ja wiem, że pożyczając ci te pieniądze, ja ci zaszkodzę – wyjawił wtedy Lewandowski.

„Między mną a Robertem”

Od tej wypowiedzi minęło już trochę czasu. Do tej pory Grosicki jej nie komentował. Na antenie „Kanału Sportowego” potwierdził jednak, że taka sytuacja faktycznie miała miejsce. Zaznaczył natomiast, że było to już dawno.




– Nie wiem, skąd wyszła kwestia tej pożyczki, bo to były rozmowy między mną a Robertem. 'Lewy’ może odgryzł się lekką szpileczką i odbił piłeczkę w moją stronę za wywiady czerwcowe, ale nie mam z tym problemu, bo to było parę lat temu, jeśli chodzi o tę kwestię. To był mój zły moment w życiu – wyznał.

– Szczerze nawet nie pamiętam mojej rozmowy z 'Lewym’. Wydaje mi się, że nie padło z moich ust 'weź mi pożycz’, ale mógł odczuć, że po to do niego przyszedłem. Ten temat jest zamknięty. Jak 'Lewy’ coś powie, to jest klikalne, wiadomo – podsumował Grosicki.

Kolejny transferowy hit Widzewa? Klub czeka na nowego piłkarza

Widzew Łódź jest coraz bliżej finalizacji hitowego transferu. Według portalu meczyki.pl, do klubu trafi niebawem Emil Konrvig. Duńczyk jest wyceniany na 3,5 mln euro.




Widzew miał przed sezonem ogromne aspiracje. Wiązało się to oczywiście z zastrzykiem gotówki. Na wzmocnienia przeznaczono masę środków, ale nie przełożyło się to na wyniki. Łódzki klub spędza zimę dopiero na 15. miejscu w tabeli.

Kolejny hit?

Wygląda jednak na to, że Widzew nie ma dość wydawania pieniędzy. Portal meczyki.pl podaje, że niebawem do Łodzi trafi kolejny piłkarz. Mowa o Emilu Kornvigu, za którego ofertę klub miał złożyć już jakiś czas temu.




Teraz „Meczyki” przedstawiają nowe informacje. Według nich Brann, gdzie gra Kornvig, chce, aby Duńczyk rozegrał jeszcze mecz Ligi Europy z Midtjylland 22 stycznia.

– Później pomocnik ma dostać zielone światło na transfer. Łodzianie przystali na ten warunek i czekają na 25-latka, który wkrótce powinien przenieść się do Polski – czytamy na portalu meczyki.pl.

Kornvig w bieżącym sezonie rozegrał 13 meczów i strzelił 3 gole. W poprzedniej kampanii pomocnik w samej lidze norweskiej wychodził na boisko 29 razy, przy czym ośmiokrotnie strzelał gola.

Źródło: meczyki.pl

Nagrano zachowanie Lewandowskiego wobec Viniciusa. Komiczna sytuacja po El Clasico [WIDEO]

Kamery nagrały zachowanie Roberta Lewandowski wobec Viniciusa, po wygranej FC Barcelony w finale Superpucharu Hiszpanii. Polak potraktował rywala w rozbrajający sposób.




W niedzielę odbyło się El Clasico w finale Superpuchar Hiszpanii. Trofeum wpadło w ręce FC Barcelony. Blaugrana wygrała z Realem Madryt 3-2. Jednego z goli zdobył Robert Lewandowski.

Wyciągnięty za ucho

Emocji nie brakowało na murawie zarówno w trakcie meczu, jak i po jego zakończeniu. W transmisji telewizyjnej zabrakło jednak sytuacji, z której nagranie opublikowano w mediach społecznościowych.




Widać na nim spięcie między Viniciusem i Raphinhą. Obok Brazylijczyków znalazł się Robert Lewandowski, który postanowił zainterweniować. Polak odciągnął gwiazdora „Królewskich” od kolegi z zespołu… pociągając go za ucho.

Vini spojrzał na Lewandowskiego pretensjonalnym wzrokiem. Konflikt jednak nie eskalował. Wręcz przeciwnie, Brazylijczyk zrezygnował z dalszych przepychanek i ostatecznie odszedł od graczy Barcelony.

Strzelił w tym sezonie 25 goli – trafi do Legii? Marek Papszun może otrzymać bramkostrzelnego napastnika

Legia Warszawa zbroi się przed wznowieniem rozgrywek. Na celowniku „Wojskowych” znalazł się nowy napastnik. W bieżącym sezonie strzelił 25 goli.




Legia odbyła póki co dwa sparingi. W pierwszym pokonała 3-2 Pogoń Grodzisk Mazowiecki, a ostatnio zremisowała z Puskas Academy (1-1).

Nowy snajper

Były to także pierwsze mecze Marka Papszuna, jako trenera ekipy z Łazienkowskiej. Szkoleniowiec miał już okazję przyjrzeć się składowi i powoli szykuje drużynę na wznowienie rozgrywek Ekstraklasy. Być może otrzyma bramkostrzelnego napastnika.




Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl podał, że Legia interesuje się Franko Kovaceviciem. Chorwat rozgrywa świetny sezon w barwach NK Celje. Wystąpił w 28 meczach i strzelił w nich aż 25 goli.

– Legia faktycznie interesuje się tym zawodnikiem NK Celje. W tym sezonie ma znakomite statystyki, rozegrał już 28 meczów i zdobył 25 bramek. Jest to piłkarz, który wzbudza zainteresowanie w naszym regionie. Lista klubów, które go obserwują, jest bardzo długa – opisał sytuację Włodarczyk.

Źródło: meczyki.pl

Papszun czyści szatnię Legii! Osobiście potwierdził skreślenie piłkarza

Marek Papszun przygotowuje się do startu rundy wiosennej Ekstraklasy w roli trenera Legii Warszawa. Szkoleniowiec rozpoczął porządki kadrowe. Potwierdził, że zgodę na poszukiwania nowego klubu otrzymał Claude Goncalves.




Tuż przed zakończeniem pierwszej części sezonu zakończyła się saga transferowa z Markiem Papszunem. Oficjalnie dopiero po jej zakończeniu rozstał się z Rakowem na rzecz Legii. Obecnie szykuje się do wznowienia rozgrywek, już przy Łazienkowskiej.

Skreślony

Legia ma za sobą kontrolny mecz z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. W sparingu zaledwie kilka minut otrzymał Claude Goncalves. Wygląda jednak na to, że Portugalczyk więcej dla „Wojskowych” nie zagra.




Sam Papszun potwierdził, że pomocnik otrzymał zgodę na poszukiwanie nowego klubu na własną rękę. Dał tym samym jasno do zrozumienia, że nie widzi dla niego miejsca w swojej układance.

– Właściwie wszyscy grają po równo, oprócz Claude’a Goncalvesa. Jego sytuacja jest trudna, bo mamy nadmiar środkowych pomocników i na dziś niełatwo będzie mu wywalczyć miejsce w składzie – cytuje Papszun portal legia.net.

– Mówiłem już o tym, że rywalizujemy na jednym froncie i na pewnych pozycjach jest za dużo zawodników, tym bardziej, że troszkę zmieniliśmy system i funkcjonowanie pewnych graczy na boisku. Claude ma wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu – dodał.

Goncalves trafił do Legii przed startem sezonu 2024/25 z Łudogorca. Podpisał trzyletni kontrakt i wiązano z nim wówczas duże nadzieje. Ostatecznie kompletnie ich nie spełnił. W ostatnim czasie coraz bardziej okopywał się w roli rezerwowego.

Grosicki podjął decyzję ws. przyszłości w Pogoni! Ważna informacja dla kibiców

Kamil Grosicki nie ma dość. Według informacji Mateusza Borka, kapitan Pogoni chce zostać na dłużej w Pogoni. Ma tym samym podpisać nowy kontrakt.




W 2021 roku Kamil Grosicki zdecydował się na długo wyczekiwany powrót do Ekstraklasy. Ponownie został piłkarzem Pogoni Szczecin. Obecnie 37-latek pełni rolę kapitana „Portowców” oraz potwierdza formę na boisku.

Nie ma dość!

W bieżącym sezonie „Grosik” rozegrał 20 meczów, w których strzelił siedem goli i dołożył cztery asysty. Nic dziwnego, że działacze Pogoni chcieli przedłużyć, wygasający w czerwcu kontrakt zawodnika.

Początkowo negocjacje jednak przebiegały kiepsko. Grosicki miał zażądać podwyżki, co spotkało się z odmową. Nie doprowadziło to jednak do załamania rozmów.




Mateusz Borek z „Kanału Sportowego” poinformował, że strony najwidoczniej doszły do porozumienia. Kapitan Pogoni ma niebawem podpisać nową umowę, obowiązująca na półtora roku, z opcją przedłużenia o kolejny rok.

Fabiański zdecydowany ws. „jedynki” reprezentacji! Wskazał, na kogo powinien postawić Jan Urban

Łukasz Fabiański nie ma wątpliwości, kto powinien być nową „jedynką” reprezentacji Polski. Zdaniem byłego bramkarza reprezentacji Polski, Jan Urban powinien postawić na Łukasza Skorupskiego.




Fabiański przez lata rywalizował o miano pierwszego bramkarza kadry z Wojciechem Szczęsnym. Zazwyczaj przegrywał, jednak gdy już dostawał szansę – nie zawodził. „Fabian” wszedł do bramki między innymi na Euro 2016, gdzie wielokrotnie ratował naszą reprezentację.

Kto „jedynką”?

Obecnie ani Fabiański, ani Szczęsny nie są już w reprezentacji. Na ten moment nie wyklarował się jednak ich jednoznaczny następca. Rywalizacja głównie odbywa się między Łukaszem Skorupskim i Kamilem Grabarą.




W rozmowie z „TVP Sport”, Fabiański został zapytany o to, kto powinien być pierwszym wyborem Jana Urbana. Były bramkarz uznał, że na miejsce w bramce zasługuje jego imiennik – Łukasz Skorupski.

Był chyba jeszcze bardziej cierpliwy ode mnie, długo czekał na prawdziwą szansę i świetnie ją wykorzystał. Mam nadzieję, że szybko wróci do zdrowia i będzie gotowy na barażeocenił.

Uważam, że kadra jest w bezpiecznych dłoniach i nie mamy problemu na tej pozycji. Kiedy w kadrze byłem ja i Wojtek rola „jedynki” i „dwójki” z reguły też była otwarta. Jedynie przy okazji wielkich imprez były podejmowane decyzje w tej kwestii, natomiast w trakcie eliminacji sporo się działo na tej pozycji. To było napędzanie rywalizacji, dzięki której podnosiliśmy swoje umiejętnościdodał.

Dziś też mamy bardzo dobrych bramkarzy. W marcu czekają nas baraże i jestem przekonany, że bramkarz – obojętnie, kto nim nie będzie – stanie na wysokości zadaniapodsumował Fabiański.

Źródło: TVP Sport.

Ouma nie poleci z Lechem na obóz w ZEA! Wiadomo, czym podpadł

Lech Poznań 11 stycznia rozpocznie obóz przygotowawczy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Z drużyną nie poleci Timothy Ouma. Portal sportowy-poznan.pl wyjaśnił powody odsunięcia Kenijczyka.




Ekstraklasa powróci 30 stycznia. Polskie drużyny szykują się do wznowienia rozgrywek na obozach przygotowawczych. Część z nich wyleci w tym celu poza granice naszego kraju.

Dyscyplinarka

Lwia część ekstraklasowej śmietanki wybrała, jak niemal co roku, Turcję. Wyłamał się między innymi Lech Poznań. Drużyna „Kolejorza” wyleci 11 stycznia do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Zabraknie jednak Timothy’ego Oumy, o czym poinformował Niels Frederiksen.

– Z naszymi rezerwami ćwiczyć będzie również Timothy Ouma. Zachował się niezgodnie z zasadami panującymi w drużynie, dlatego postanowiliśmy nie włączać go do kadry na obóz w Abu Zabi. Zostanie w kraju i będzie przygotowywał się do rundy wiosennej z rezerwami i tylko od jego postawy zależy, jaka przyszłość czeka go w naszym pierwszym zespole – oznajmił szkoleniowiec Lecha.

O powodach takiej decyzji poinformował portal sportowy-poznan.pl. Według ustaleń, problemem były spóźnienia piłkarza. Ouma nie po raz pierwszy nie stawił się w klubie w wyznaczonym terminie.




– Problemem były spóźnienia zawodnika oraz zbyt późny powrót do klubu po przerwie urlopowej. Przypomnijmy, że piłkarze Lecha mieli stawić się w klubie 6 stycznia. Timothy Ouma nie pojawił się jednak w wyznaczonym terminie i co istotne, nie informował na początku o swojej nieobecności. Według naszych informacji Kenijczyk miał zameldować się w Poznaniu dopiero w piątek, 9 stycznia. Tego dnia trenował indywidualnie na siłowni, a nie z resztą zespołu – czytamy.

Kenijczyk trafił do Lecha minionego lata w ramach wypożyczenia ze Slavii Praga. Do tej pory zanotował 24 występy. Na koncie nie ma jednak ani gola, ani asysty.

Źródło: sportowy-poznan.pl

Xabi Alonso skomentował zachowanie Diego Simeone w kierunku Viniciusa. „To nieakceptowalne”

Minione derby Madrytu wciąż budzą wielkie emocje. Uwaga głównie skupia się na spięciu między Diego Simeone a Viniciusem. Zachowanie trenera Atletico ostro skomentował Xabi Alonso.




Simeone przez cały mecz próbował wytrącić gwiazdora Realu z równowagi. Krytyczny moment nadszedł, gdy Vini schodził z boiska. Próbował ruszyć w kierunku trenera rywali, ale sytuację udało się jakoś uspokoić.

„Nie spodobało mi się to”

Viniciusa rozwścieczyły słowa, które w jego kierunku wykrzykiwał Simeone. Argentyńczyk sugerował, że kibice mają go dość.

– Vini, Vini, posłuchaj tłumu! Buczą na Ciebie, posłuchaj! – krzyczał Simeone.

Zachowanie trenera Atletico nie spodobało się Xabiemu Alonso. W dosadnych słowach odniósł się do niego na pomeczowej konferencji.




– Słyszałem, co Simeone powiedział Viniemu i nie spodobało mi się to. Nie możesz tak mówić, niektóre rzeczy przekraczają granice. On nie może tak mówić do moich piłkarzy, to nieakceptowalne – podkreślił Alonso.

Simeone podsumował spięcie z Viniciusem. „Co dzieje się na boisku, zostaje na boisku”

W miniony czwartek w Superpucharze Hiszpanii odbyły się derby Madrytu. Jak zwykle, emocji w nich nie zabrakło. Doszło między innymi do spięcia Diego Simeone z Viniciusem, co trener komentował po meczu.




Real Madryt wyeliminował wczoraj Atletico z Superpucharu Hiszpanii i awansował do finału, gdzie zmierzy się z FC Barceloną. Od samego początku derbów emocji nie brakowało. Przez całe spotkanie Diego Simeone próbował wyprowadzić z równowagi Viniciusa.

„Co się działo na boisku, zostaje na boisku”

Szkoleniowiec Atletico wykrzykiwał w stronę gwiazdora Realu różne rzeczy. Doszło nawet do tego, że Brazylijczyk ruszył w stronę Simeone, gdy schodził z boiska.




Sytuacja została opanowana, ale wciąż budziła ogromne emocje. Argentyńczyk był pytany o spięcie na konferencji prasowej. Nie chciał jednak roztrząsać tego, co działo się na murawie.

– Nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie. Od początku mojej kariery piłkarskiej powtarzam, że to, co dzieje się na boisku, zostaje na boisku – stwierdził Simeone.

– Mam ogromny szacunek dla Daniego Carvajala i wszystkich piłkarzy Realu Madryt. Wyraźnie powiedziałem mu, jak to wygląda z zewnątrz – dodał.

Jakub Kamiński pośród najlepszych w całej Bundeslidze! Znalazł się w elicie

„Kicker” ocenił piłkarzy Bundesligi za pierwszą część sezonu. Wysoko na liście znalazł się Jakub Kamiński. Polak zajął 6. miejsce.




Latem minionego roku „Kamyk” odszedł z Wolfsburga na wypożyczenie. Wybór piłkarza padł na FC Koeln, co okazało się strzałem w „dziesiątkę”. W 17 spotkaniach Kamiński strzelił 5 goli i zanotował asystę, a wypożyczenie przekształciło się w transfer definitywny.

Klasa krajowa

Kamiński jest regularnie chwalony w niemieckich mediach za swoje występy. Nie mogło być inaczej w przypadku corocznej klasyfikacji „Kickera”, w której oceniono zawodników Bundesligi za pierwszą połowę sezonu.




Polaka sklasyfikowano na 6. miejscu wśród skrzydłowych, przyznając mu „klasę krajową”. Jest to trzecia najwyższa możliwa nota. Wyżej umieszczono jedynie Luisa Diaza, Yana Diomande, Saida El Mala, Jamie’ego Lewelinga (również klasa krajowa) i Michaela Olise (klasa światowa).

Fot. Screen – Eleven Sports

Spięcie w reprezentacji Nigerii na PNA! Osimhen chciał… odejść z kadry? [WIDEO]

Reprezentacja Nigerii awansowała w poniedziałek do ćwierćfinału Pucharu Narodów Afryki. Rozbili przy tym Mozambik w 1/8 aż 4-0. Mimo wysokiego zwycięstwa nie obyło się bez kontrowersji.




Nigerii zabranie na mistrzostwach świata, które odbędą się w tym roku. Zdecydowanie lepiej radzą sobie natomiast w Pucharze Narodów Afryki. Po wygranej z Mozambikiem w ćwierćfinale zmierzą się z Algierią.

Kłótnia liderów

Dublet we wspomnianym meczu skompletował Victor Osimhen. Starł się przy okazji z Ademolą Lookmanem. To gra zespołowa, posłuchaj mnie krzyczał w kierunku kolegi z kadry Osimhen. – Ale ty strzeliłeś dwa gole! – odbijał Lookman.

Wokół spięcia narosła bardzo negatywna narracja. Według niej, Osimhen miał rozważać rezygnację z gry w kadrze. Doniesienia zdementował jednak rzecznik prasowy reprezentacji Nigerii.




– Główne przyczyny i następstwa boiskowej kłótni Victora Osimhena i Ademoli Lookmana podczas meczu z Mozambikiem zostały omówione wewnętrznie. Prosimy o zignorowanie medialnych doniesień, sugerujących coś innego – komentował Promise Efoghe.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.