Przepaść między budżetami Legii i Lecha a resztą Ekstraklasy! Poznaliśmy dokładne kwoty

Opublikowano budżety, jakimi dysponują kluby Ekstraklasy w sezonie 2025/26. Wiadomo już, która drużyna może pochwalić się największymi środkami. Czołowa dwójka znajduje się daleko poza resztą stawki.




Ekstraklasa jest barwna pod wieloma względami, nie tylko sportowymi. Grają w niej kluby z różnych biegunów. Także, jeśli chodzi o kwestie finansowe. Kluby operują zdecydowanie różnymi kwotami, jeśli chodzi o swoje budżety.

Daleko poza stawką

W najnowszym rankingu poznaliśmy jednak dokładne kwoty. Tym samym wiemy już, że największym budżetem może pochwalić się Legia Warszawa (218 mln złotych). Drugie miejsce zajmuje z kolei Lech Poznań (176 mln).

Różnice między pierwszym a drugim miejscem są dość niewielkie. Sytuacja ma się z kolei zupełnie inaczej, jeśli spojrzymy na trzeci w stawce Raków Częstochowa. „Medaliki” otwierają właściwie zupełnie inną kategorię, z budżetem na poziomie „zaledwie” 85 milionów złotych.




Na kolejnej pozycji znalazł się natomiast Widzew Łódź, który uzyskał potężne środki finansowe. Łodzianie mogą pochwalić się budżetem na poziomie 79,6 mln zł.

Z kolei po drugiej stronie barykady znajdziemy jednego z beniaminków. Najmniejszym budżetem dysponuje Termalica (24 mln). Nad „Słoniami” znalazł się GKS Katowice (26 mln) oraz Radomiak (28) czy Arka Gdynia (30).

Prezydent Polski przywitany na stadionie Lechii specjalnym transparentem. „Byłeś, jesteś, będziesz”

Świeżo zaprzysiężony prezydent Rzeczpospolitej, wybrał się na mecz Lechii Gdańsk z Motorem Lublin. Kibice szybko sprawili, że poczuł się jak u siebie. Wywieszono dla niego specjalny transparent.




Karol Nawrocki został na początku sierpnia zaprzysiężony na prezydenta Polski. Jeszcze podczas wyborów, jego kandydatura wywołała masę kontrowersji. Przed laty nowa głowa państwa, była związana z Lechią Gdańsk. Internet obiegł między innymi jego udział w legendarnej ustawce z Lechem Poznań z 2009 roku.

„Byłeś, jesteś, będziesz”

Choć Nawrocki obecnie piastuje najważniejsze stanowisko w kraju, wciąż znajduje czas, aby oddać się kibicowskiemu życiu. W poniedziałek wybrał się na mecz Lechii z Motorem. Na trybunach wywieszono dla niego specjalny transparent.




– Byłeś, jesteś, będziesz, zawsze kibicem Lechii – głosił napis.

Fot. Canal+Sport 3 / Screen

Legia w jeszcze trudniejszej sytuacji przed rewanżem z Larnacą. Poważne osłabienia składu

Legia Warszawa znajduje się w trudnej sytuacji przed rewanżem z Larnacą. Według Pawła Gołaszewskiego, „Wojskowi” będą musieli sobie poradzić bez kilku ważnych zawodników.




Legia przegrała pierwszy mecz z Cypryjczykami aż 1-4. Rewanż w Warszawie zapowiada się na niezwykle trudną przeprawę. Sytuacji nie poprawia fakt, że Edward Ioradanescu będzie musiał radzić sobie bez istotnych zawodników.

Nieobecni

Wiadomo, że w spotkaniu nie zobaczymy na pewno Bartosza Kapustki. Lider Legii zobaczył w pierwszym meczu z AEK-iem dwie żółte kartki. Pod sporym znakiem zapytania stoi także występ Juergen Elitima.

Kolumbijczyk ostatni mecz zagrał podczas rewanżu z Banikiem Ostrawa. Od tamtej pory zmaga się z problemami zdrowotnymi. Według Pawła Gołaszewskiego z „Piłki Nożnej” ostateczna decyzja co do jego występu zapadnie w ostatniej chwili.




Dodatkowo zagrożony jest także występ Claude Goncalvesa. Portugalczyk doznał urazu stawu skokowego minionej niedzieli. Przed nim jeszcze jednak badania, które ostatecznie pokażą, jak poważny jest to uraz.

Źródło: Paweł Gołaszewski / „Piłka Nożna”

Robert Lewandowski powinien przyjechać na kadrę nawet z kontuzją? Wichniarek chce wyjaśnienia afery kapitańskiej

Artur Wichniarek jest zdania, że nawet mimo kontuzji, Robert Lewandowski powinien pojawić się na najbliższym zgrupowaniu reprezentacji Polski. Były piłkarz chciałby, że „Lewy” wyjaśnił zamieszanie z czerwca.




Robert Lewandowski doznał ostatnio urazu i będzie pauzować kilka tygodni. Pod znakiem zapytania stoi jego przyjazd na najbliższe, wrześniowe zgrupowanie kadry. Będzie ono pierwszym od zwolnienia Michała Probierza i słynnego zamieszania z opaską kapitańską.

Powinien przyjechać

Artur Wichniarek uważa, że nawet z kontuzją, Lewandowski powinien się na tym zgrupowaniu stawić. Były piłkarz chciałby, aby napastnik wyjaśnił całą sprawę.




Nawet jeśli kontuzja Roberta okaże się na tyle poważna, że nie będzie w stanie on zagrać z Holandią i Finlandią – bo chyba wszyscy zgadzamy się, że Lewandowski wraca do reprezentacji – to on i tak musi na to zgrupowanie przyjechaćuważa ekspert.

Zadziało się tak wiele złych rzeczy w czerwcu wokół Roberta, ze szczególnym uwzględnieniem rezygnacji z wzięcia udziału w zgrupowaniu. Druga rzecz to odebranie mu opaski kapitana. Dzisiaj Robert wracający do reprezentacji, nawet jeśli nie będzie do grania, moim zdaniem musi pojawić się na pierwszym dniu zgrupowania, zostać przykładowo na dwa dni, i wytłumaczyć na konferencjach prasowych całą tą sytuację razem z nowym selekcjoneremdodał.

Przypuśćmy, że Robert – nawet jeśli będzie kontuzjowany – może wziąć udział w pierwszej konferencji prasowej, razem z Janem Urbanem i Piotrem Zielińskim. I wtedy selekcjoner może zakomunikować swoją decyzję. Może nawet przyznać tę opaskę komuś innemu niż ta dwójkapodsumował Wichniarek.

Lewandowski doznał urazu mięśnia dwugłowego uda. Według informacji „AS”, może pauzować nawet kilka tygodni. Tomasz Włodarczyk przekazał z kolei bardziej optymistyczną wersję. Z jego ustaleń wynika, że napastnik celuje w powrót na drugą kolejkę LaLiga.

Źródło: Kanał Sportowy

Łukasz Piszczek otwarcie o ofercie z PZPN. To dlatego nie odmówił Cezaremu Kuleszy

Łukasz Piszczek w rozmowie z Łukaszem Olkowiczem z „Przeglądu Sportowego” potwierdził, że dostał propozycję pracy przy reprezentacji Polski. Wytłumaczył jednak, dlaczego jej nie przyjął.




Jeszcze niedawno trwała saga z nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Tym został ostatecznie Jan Urban, ale długo w kręgu zainteresowań Cezarego Kuleszy byli też inni kandydaci. Doszło także do rozmów z Łukaszem Piszczkiem.

Dlatego odmówił

Były reprezentant Polski był brany pod uwagę do wejścia w rolę asystenta nowego selekcjonera. Mimo zainteresowania ze strony PZPN-u, odmówił jednak Cezaremu Kuleszy. W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” wyjaśnił, czemu tak postąpił.




Gdybym teraz zdecydował się na reprezentację, to pewnie przez rok-półtora, może dłużej, znów byłbym asystentem. Na pewno zebrałbym doświadczenie, tylko po prostu to nie był moment, żebym znów szedł w rolę asystenta. Powiedziałem to prezesowi Kuleszy, zrozumiał. Już rok temu poświęciłem swój – że tak powiem – warsztat pierwszego trenera na bycie asystentem w Borussiiprzyznał.

Piszczek obecnie jest pierwszym trenerem trzecioligowego LKS-u Goczałkowice-Zdrój. Jego drużyna dobrze weszła w nowy sezon. Na inaugurację wygrali 3-2 z LZS-em Starowice Dolne.

Hitowy transfer Donnarummy jeszcze tego lata? Włoch chce trafić do Premier League!

Coraz więcej wskazuje na to, że latem Gianluigi Donnarumma odejdzie z PSG. Z najnowszych informacji wynika, że Włoch ma konkretny cel transferowy. Marzyć ma mu się gra w Premier League.




Donnarumma ostatnie cztery lata spędził w PSG, z którym w ostatnim sezonie sięgnął po Ligę Mistrzów. Wcześniej bramkarsko dorastał w Milanie, z którego odszedł w gęstej atmosferze w 2021 roku. Do tej pory dla paryżan rozegrał już 161 meczów.

Zmiana warty

Ostatnie ruchy PSG na rynku transferowym sugerują, że szykuje się zmiana w bramce. Donnarumma ma zostać odsunięty na rzecz Lucasa Chevaliera. Francuz na dniach ma podpisać kontrakt z mistrzami Ligue 1.




Ze względu na tę sytuację, Donnarumma nie ma zamiaru pozostawać biernym. Według informacji „The Mirror”, Włoch chce odejść z Francji. Jego celem mają być przenosiny do Premier League, a konkretnie do Manchesteru United.

W Anglii na papierze miałby bardzo prostą drogę do wskoczenia między słupki „Czerwonych Diabłów”. Pierwszym bramkarzem Manchesteru jest obecnie Andre Onana. Nie prezentuje się on jednak najlepiej, wobec czego przyjście Donnarummy mogłoby wywrócić hierarchię.

Fot. PSG

A jednak? Legia znowu blisko transferu Szymańskiego!

Wydawało się, że Legia Warszawa przestała walczyć o transfer Damian Szymańskiego. Nic bardziej mylnego. Reprezentant Polski ponownie znalazł się blisko przenosin na Łazienkowską.




Nowy trener AEK-u Ateny nie widzi w swojej wizji miejsca dla Damiana Szymańskiego. Pomocnik miał dostać od pracodawców wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. Już od kilkunastu dni w mediach przewijają się informacje o zainteresowaniu zawodnikiem Legii Warszawa.

Jednak się uda?

Do tej pory wydawało się, że do transferu finalnie nie dojdzie. AEK ma oczekiwać za Szymańskiego nawet milion euro. To dość sporo na polskie realia, tym bardziej że ma już 30 lat.




Portal tvpsport.pl ustalił jednak, że sprawa ponownie zaczyna się napędzać. Temat znowu jest żywy w gabinetach Legii i ma zmierzać do finalizacji. W dodatku na korzystnych dla klubu warunkach.

– Wiele wskazuje na to, że o ile nie dojdzie do nagłej zmiany sytuacji, to Szymański w najbliższych dniach powinien zostać piłkarzem stołecznego klubu – pisze portal.

Utalentowany Polak trafi do mistrza Austrii? Transfer ma być blisko

Mateusz Kowalski, jeden z bardziej utalentowanych polskich piłkarzy, może zmienić klub. Według portalu meczyki.pl, 20-latek jest bliski odejścia z Parmy. Trafić ma z kolei do Austrii.




Kowalski trafił do Parmy w 2023 roku. Wówczas wyjechał z Jagiellonii Białystok, która otrzymała za niego milion euro. Zdołał nawet zadebiutować w Serie A w sezonie 2024/25, ale na tym licznik się zatrzymał.

Zmiana?

Krótko po pierwszym występie na poziomie włoskiej Ekstraklasy, 20-latek zerwał więzadła w kolanie. Tym samym na kilka miesięcy został wykluczony z gry. Więcej w Serie A może jednak nie mieć na razie okazji zagrać.




Według portalu meczyki.pl przekazał, że Kowalski może odbudowywać się po kontuzji w zupełnie innym kraju. Mowa konkretnie o Austrii. Tamtejszy Sturm Graz ma być zainteresowany pozyskaniem utalentowanego zawodnika. W grę wchodzić ma wypożyczenie z opcją wykupu.

Źródło: meczyki.pl | Fot. Screen – YouTube / Parma Calcio 1913 Giovanile

Sensacyjny transfer polskiego napastnika! Lada moment trafi do 1. Ligi

Kacper Przybyłko niebawem ma trafić do Polski. Według Sebastiana Janczyka z „Weszło”, napastnik jest blisko transferu do 1. Ligi.




Przybyłko wiele lat grał w Niemczech. Od najmłodszych lat trenował w młodzieżowych drużynach Arminii Bielefeld. Po drodze zaliczył także FC Koeln, Greuther Furth i Kaiserslautern. W 2018 roku trafił natomiast do MLS.

Zawita w Polsce?

Ostatni rok Przybyłko spędził natomiast w Szwajcarii, gdzie reprezentował barwy FC Lugano. Obecnie pozostaje wolnym zawodnikiem, choć wiele wskazuje na to, że nie na długo. Jego usługami ma się interesować Odra Opole.




Taką informację podał Szymon Janczyk z portalu weszlo.com. Zdaniem dziennikarza transfer ma być już na ostatniej prostej.

Fot. Screen – YouTube / Piłkarze za granicą

Dziennikarz rozjuszył trenera Crveny. Milojević był wściekły po pytaniu. „Mamy go wyrzucić z samolotu?!”

Crvena Zvezda wygrała w środę pierwszy mecz z Lechem Poznań (3-1). Po spotkaniu odbyła się konferencja prasowa. Jeden z dziennikarzy rozwścieczył trenera „Czerwonej Gwiazdy”, Vladana Milojevicia.




Lech w pierwszej połowie nawiązał równą rywalizację z Crveną. Do szatni obie drużyny schodziły z dorobkiem jednego gola. Niestety po zmianie stron goście zdominowali mistrzów Polski i wygrali 3-1.

„Mamy go wyrzucić z samolotu?”

Jedyne trafienie dla „Kolejorza” zanotował Mikael Ishak. Szwed uderzył idealnie z ostrego kąta, wykorzystując doskonałe dośrodkowanie.




Lepiej przy tej akcji mógł z kolei zachować się obrońca Crveny, Matheus. Na konferencji prasowej jeden z serbskich dziennikarzy zapytał Vladana Milojevicia, czy wini za stratę gola właśnie defensora.

– Jeśli mógłbym was poprosić, żebyście mnie o to nie pytali – bezpośrednio winny? Chłopaki grają w piłkę. Pomóżcie im trochę. Co to ma znaczyć? – pytał trener Crveny.

– Mamy go teraz wyrzucić z samolotu?! Nie będę więcej odpowiadał na takie pytania, osobiście mnie obrażacie jako trenera (…) Nie zamierzam wam odpowiadać – dorzucił.

Lech w przyszłym tygodniu poleci do Belgradu na rewanż z Crveną. Niestety wizja awansu dla „Kolejorza” jest bardzo oddalona.

Fot. Screen – YouTube / Lech Poznań

Arsenal mógł dostać prawie 30 milionów za Jakuba Kiwiora! Oferta została odrzucona

Jan Bednarek nie był jedynym Polakiem, którego rozważało FC Porto. Według portalu „Foot Mercato”, Portugalczycy złożyli wcześniej ofertę za Jakuba Kiwiora. Arsenal jednak ją odrzucił.




Kiwior jest regularnie łączony z opuszczeniem Londynu. Polak nie może liczyć na regularną grę w Arsenalu, choć Mikel Arteta nie szczędzi pochwał pod jego adresem.

Odrzucili ofertę

Inne kluby widzą, w jakiej sytuacji znalazł się Kiwior, wobec czego składają „Kanonierom” swoje propozycje. Jedna z takich ofert miała przyjść z FC Porto. Tak przynajmniej twierdzi dziennikarz „Foot Mercato”, Santi Aouna.




Z jego informacji wynika, że „Smoki” miały oferować nawet 27 milionów euro za wypożyczenie Kiwiora z obowiązkiem wykupu. Arsenal nie chciał jednak tej propozycji przyjąć.

Finalnie do Porto zawędrował natomiast inny Polak. Kilka dni temu Portugalczycy potwierdzili transfer Jana Bednarka z Southampton. „Święci” zarobili na swoim byłym stoperze 7,5 mln euro.

Konflikt Ter Stegen vs Barcelona trwa w najlepsze. Niemiec oskarżony o działanie na szkodę klubu!

Coraz wyraźniej rysuje się ewidentny konflikt Marca-Andre Ter Stegena z FC Barceloną. Niemiec, według „Mundo Deportivo”, odmówił podpisania raportu medycznego, który ma trafić do komisji medycznej LaLigi. Klub w odpowiedzi przekazuje sprawę prawnikom.




Pod koniec lipca Ter Stegen osobiście poinformował, że odnowiła mu się kontuzja pleców. Nie zaczekał na komunikat ze strony Barcelony, czym naraził się swoim przełożonym.

Droga prawna

Sytuacja pogorszyła się obecnie na tyle, że nie jest to już jedynie drobny, wewnętrzny konflikt. „Mundo Deportivo” przekazuje, że Niemiec odmówił podpisania raportu medycznego, który miał trafić do komisji medycznej LaLigi. To stawia Barcelonę w niewygodnym położeniu.




Podpis Ter Stegena oraz wysłanie raportu pozwoliłoby działaczom na wykorzystanie 80 proc. jego zarobków na zarejestrowanie nowego piłkarza. Środki zabezpieczyłyby pomyślną rejestrację Joana Garcii.

Barcelona miała odebrać ruch Ter Stegena jako działanie na szkodę klubu. Tym samym wszczęto przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Sprawa została przekazana prawnikom i obecnie działacze czekają na ich stanowisko.

Fot. Screen / DAZN

Fenerbahce zdecydowane ws. Sebastiana Szymańskiego! Jose Mourinho blokuje transfer

Sebastian Szymański jest łączony z odejściem z Fenerbahce. Według informacji meczyki.pl, Turkowie dostali za Polaka ofertę z ligi TOP5. Nie podjęli jednak negocjacji, bo transferowi sprzeciwia się Jose Mourinho.




Szymański przeżywał sporo dobrych chwil w Fenerbahce. Do tej pory udało mu się rozegrać 108 meczów dla ekipy znad Bosforu. Strzelił w nich 20 goli i zanotował 28 asyst.

Bez szans na odejście?

Polak regularnie był łączony z transferem do mocniejszej ligi. W mediach ostatnio pojawiły się informacje o ofercie z Lazio. Fenerbahce miało jednak definitywnie odrzucić propozycję sprzedaży pomocnika.

Według portalu meczyki.pl, do Turcji wpłynęła także inna oferta z topowego klubu. Fenerhabce nie ma jednak zamiaru nawet podejmować negocjacji. Jose Mourinho widzi w Szymańskim zbyt ważnego gracza i nie chce go sprzedawać.




– Władze klubu też wysoko cenią zawodnika i dali do zrozumienia, że nie podejmą rozmów, jeśli propozycja nie będzie naprawdę bardzo wysoka, z kategorii nie do odrzucenia, bo na dziś byłoby trudno zastąpić Szymańskiego innym jakościowym piłkarzem – czytamy na portalu meczyki.pl.

Źródło: meczyki.pl

Lech Poznań staje się coraz silniejszy. Niels Frederiksen publicznie pochwalił jednego z graczy

Luis Palma jest w coraz lepszej dyspozycji. Niels Frederikes oznajmił, że jego podopieczny wkrótce będzie gotowy do gry od pierwszych minut.




Obywatel Hondurasu trafił do Poznania pod koniec lipca. Do tej pory rozegrał trzy mecze dla „Kolejorza”, ale zaczynał je na ławce rezerwowych. W dłuższej perspektywie jest jednak głównym kandydatem do zastąpienia Afonso Sousy, który nieuchronnie zbliża się do odejścia z Lecha.

„Będziemy silniejsi”

Ostatnio mistrzowie Polski wygrali z Górnikiem Zabrze 2-1. Po zwycięstwie Niels Frederiksen przyznał, że Palma potrzebuje jeszcze nieco czasu, żeby wkomponować się do składu. Proces przebiega jednak dobrze i niebawem powinien zagościć na stałe w podstawowej jedenastce.




– Biorąc pod uwagę dłuższą perspektywę, jestem zadowolony z obsady pozycji ofensywnego pomocnika. Na „dziesiątce” mogą grać zarówno Filip Jagiełło, Pablo Rodriguez, Ali Gholizadeh, jak i Luis Palma. Mamy w tym zakresie spore możliwości. Podejrzewam, że za około miesiąc będziemy w tym aspekcie jeszcze silniejsi – wyjaśnił, cytowany przez portal sportowy-poznan.pl.

Jeśli Palmę uda się wkomponować do składu na stałe, Frederiksen może mieć z niego spory pożytek. To piłkarz na tyle wszechstronny, że może obskoczyć każdą pozycję w ofensywie.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.