Islandczycy zaskoczyli po porażce z Lechem. Trener Breidabliku: „Byliśmy lepszą drużyną”

Lech Poznań w środę dopełnił formalności i awansował do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. „Kolejorz” wygrał z Breidablikiem na Islandii 1-0, pokonując rywali w sumie 8-1 w dwumeczu. Trener przeciwników stwierdził jednak, że jego podopieczni byli… lepsi.




Lech nie zostawił żadnych szans Islandczykom w pierwszym meczu przy Bułgarskiej. Breidablik został kompletnie zdemolowany, a mistrzowie Polski wygrali aż 7-1. Tym samym rewanż był jedynie formalnością.

Lepsi

I faktycznie tak było. Lech na wyjeździe wygrał 1-0 i pewnie awansował do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Islandzkie media po pierwszej porażce przejechały się po Breidabliku. Po rewanżu, mimo porażki, drużyna została pochwalona za walkę.

Portal visir.is zacytował przy tym słowa trenera Breidabliku. Halldor Arnason stwierdził, że jego piłkarze zagrali lepiej, niż rywale.




– Byliśmy lepszą drużyną przez 90 minut przeciwko mistrzom Polski, którzy przyjechali z prawie najsilniejszym składem. Zdaję sobie sprawę, że nie przyjechali w pełni przygotowani, ale zagraliśmy naprawdę dobrze i szkoda, że nie udało nam się umieścić piłki w siatce – ocenił szkoleniowiec.

– Po porażce 1:7 w pierwszym mecz Breidablik zaprezentował się dziś dobrze i może być dumny z dzisiejszego spotkania – dodał wspomniany portal.

Lech Poznań w kolejnej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów stanie przed trudnym zadaniem. Na „Kolejorza” czeka już Crvena Zvezda, która wielokrotnie w poprzednich latach awansowała do elity.

Ze Śląska do FC Porto! Kolejny Polak po Bednarku przenosi się do Portugalii

Jan Bednarek będzie mieć w FC Porto towarzystwo kolejnego Polaka. Według portalu meczyki.pl podpisze niebawem Hubert Charuży ze Śląska Wrocław.




Kilka dni temu pojawiły się sensacyjne doniesienia z Portugalii. Jan Bednarek miał dogadać się w sprawie transferu z FC Porto. Ruch potwierdzono we wtorek, a Polak został oficjalne zaprezentowany.

Polska kolonia

Na tym jednak nie koniec. Do Porto lada moment ma się przenieść także 17-latek ze Śląska Wrocław. Hubert Charuży, bo o nim mowa, nie doczekał się jeszcze debiutu w seniorskim zespole i grał jedynie w Centralnej Lidze Juniorów oraz trzecioligowych rezerwach.

Portal meczyki.pl podaje, że szczegóły zostały już dopięte i Charuży podpisze trzyletni kontrakt. Obecnie ma przebywać już na obozie z rezerwami „Smoków”.




Ostatnią formalnością, jaka została do spełnienia, jest zgoda od FIFA. Federacja musi zatwierdzić transfer, jeśli zawodnik jest niepełnoletni. Po tym 17-latek zostanie oficjalnie zaprezentowany.

Transfer Szymańskiego do Legii znacząco się komplikuje. Grecy żądają zaporowej kwoty

Choć AEK Ateny nie wiąże przyszłości z Damianem Szymańskim, to nie zamierza oddawać go za bezcen. Jeśli Legia poważnie myśli o takim transferze, będzie musiała głęboko sięgnąć do kieszeni.




Po zmianie trenera, Damian Szymański znalazł się na wylocie z AEK-u Ateny. Pomocnik dostał zielone światło na poszukiwania nowego klubu. Wśród chętnych miała być między innymi Legia Warszawa, która szuka zastępstwa dla Maxiego Oyedele.

Słona zapłata

Szymański miał już odbyć pierwsze rozmowy z Michałem Żewłakowem. Co więcej, miał być zainteresowany powrotem do Polski. Przy Łazienkowskiej miałby podpisać trzyletni kontrakt.




Jak się jednak okazuje, transfer zaczął się znacząco komplikować. Początkowo liczono, że zawodnik będzie mógł rozwiązać obowiązującą go umowę z AEK-iem za porozumieniem stron. Na to nie chcą się z kolei zgodzić Grecy.

Portal enwsi.gr podaje, że klub oczekuje za Szymańskiego aż dwóch milionów euro. Na takie warunki nie chce przystać Legia, która oferuje pół miliona. Negocjacje jeszcze się nie załamały, ale najpewniej zaczną się teraz mocno przeciągać.

IShowSpeed i MrBeast przejmą klub w MLS? Powiedzieli o tym wprost

Znany influencer, IShowSpeed może zostać właścicielem klubu. I to nie jest żart. W grę ma wchodzić połącznie sił z inną internetową osobowością i przejęcie udziałów w drużynie z MLS.




IShowSpeed coraz odważniej porusza się po piłkarskim środowisku. W jego formatach coraz częściej pojawiają się znani piłkarze. Udział wzięli już między innymi Zlatan Ibrahimović czy Paul Pogba.

Przejmie klub

Amerykanin regularnie bierze także udział w piłkarskich imprezach. To był jednak zaledwie początek jego wkraczania w ten świat. Speed zadeklarował, że jest gotowy połączyć siły z innymi twórcą – MrBeastem. Wspólnie mieliby zainwestować pieniądze w jeden z klubów z MLS.




– Za 50 lat ja i „MrBeast” możemy zainwestować w jedną z drużyn MLS – rzucił Speed.

Słowa Amerykanina odbiły się bardzo szerokim echem. Pod jednym z cytujących je tweetów udzielił się nawet sam MrBeast, pytając, czemu nie zrobią tego teraz.

– 50 lat? Dlaczego nie teraz? – napisał.

Fot. screen YouTube / IShowSpeed

19-letni Polak na celowniku włoskiego klubu! Niebawem może trafić do Serie A

Niebawem możemy mieć kolejnego Polaka w Serie A. Zaledwie 19-letniego Michała Rosiaka, bacznie obserwuje Lecce. Do niedawna grał jeszcze w akademii Arsenalu.




Rosiak pierwsze kroki w piłce nożnej stawiał w Kotwicy Kołobrzeg. W młodym wieku wyjechał jednak z Polski i trafił do akademii Arsenalu.

Nigdy nie przebił się co prawda do pierwszego składu, ale Mikel Arteta zabrał go do Madrytu na mecz Ligi Mistrzów z Realem. 19-latek zasiadł na ławce rezerwowych, ale na boisko nie wszedł.

Nowy rozdział

Wraz z końcem poprzedniego sezonu, Rosiak rozstał się jednak z „Kanonierami”. Obecnie pozostaje wolnym zawodnikiem, choć ostatnio miał znajdować się na testach w Wycombe Wanderers.




Poza angielskim trzecioligowcem, 19-latkiem interesuje się natomiast również Lecce. Orazio Accomando, dziennikarz, który współpracował między innymi z “SportMediaset” czy “DAZN” podał, że włoski klub sonduje sprowadzenie Polaka.

Fot. Screen YouTube / N5Local

Będziemy mieć sensacyjnego mistrza Polski? Kosowski wieszczy olbrzymią niespodziankę

Kamil Kosowski przedstawił swój typ na mistrza Polski w sezonie 2025/26. Były piłkarz kompletnie zaskoczył. Wieszczy zupełną niespodziankę.




Głównymi kandydatami do mistrzostwa wydają się być Lech Poznań i Raków Częstochowa. O czołówkę jednak zdecydowanie bić się będzie więcej drużyn. Spokojnie można upatrywać rywalizacji także między Legią Warszawa, Pogonią Szczecin, Jagiellonią Białystok czy Widzewem Łódź.

Zaskoczenie?

Tymczasem absolutnej niespodzianki spodziewa się Kamil Kosowski. W rozmowie z „Kanałem Sportowym” były piłkarz stwierdził, że największe szanse na mistrzostwo ma jego zdaniem… Cracovia.




– Wydaje mi się, że w tym sezonie to Cracovia ma największe szanse, żeby wygrać tytuł mistrzowski. „Pasy” nie grają w pucharach, a pozostali rywale w walce o złoto już tak. Lech będzie zmęczony, Legia zmęczona, Jagiellonia zmęczona, Raków zmęczony – miejmy nadzieję, że wszystkie te drużyny będą grały w pucharach – przyznał Kosowski.

– Cracovia jest mocna, dużo biega i ma jakość. Do tego dochodzi komfort pracy trenera Elsnera. Cele trzeba sobie więc stawiać wysokie – dodał.

Jak na razie prognoza Kosowskiego się sprawdza. Cracovia wygrała dwa pierwsze mecze w sezonie. Najpierw sensacyjnie rozbiła Lecha na Bułgarskiej (4-1), a ostatnio pewnie pokonała Puszczę (2-0). Już w niedzielę zmierzy się z kolei z Lechią Gdańsk.

Jan Bednarek wybrał FC Porto kosztem słynnego klubu i Arabii. Zdradzono kulisy transferu

Jan Bednarek niespodziewanie stał się bohaterem bardzo ciekawego transferu. Jak się okazuje, Polak miał sporo opcji podczas letniego okna. Tomasz Włodarczyk zdradził, które kluby zabiegały o stopera.




W niedzielny wieczór niespodziewanie gruchnęła informacja o transferze Jana Bednarka do FC Porto. Najpierw wiadomość tę podał Marek Koźmiński, a następnie potwierdził ją Fabrizio Romano. Southampton ma otrzymać za Polaka 7,5 mln euro.

Odrzucił Arabię

Jak się okazuje, Bednarek nie narzekał na brak zainteresowania. Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl zdradził, że do Southampton spływały oferty z Arabii Saudyjskiej. Zawodnik nie był jednak zainteresowany takim kierunkiem.




Co ciekawe, chętny na sprowadzenie stopera był także Ajax. Tę propozycję jednak Bednarek również odrzucił. Ostatecznie to FC Porto wpłaciło klauzulę, która obowiązywała w kontrakcie Polaka

– Bednarek miał bardzo poważne propozycje z Ajaksu i Arabii Saudyjskiej, które rozważał. Dużo mówiło się m.in. o Trabzonsporze, ale tego kierunku nie brał pod uwagę – zdradził Włodarczyk w programie „Meczyków” na YouTube.

Źródło: Tomasz Włodarczyk / meczyki.pl

Jakub Piotrowski blisko ligi z TOP5! Transfer na ostatniej prostej

Jakub Piotrowski może niebawem trafić do Serie A! Według Nicolo Schiry pomocnikiem Łudogorca interesuje się Udinese. Transfer ma być blisko finalizacji.




27-latek wyjechał z Polski w 2018 roku, zmieniając Pogoń Szczecin na belgijski Genk. Tam się jednak nie sprawdził i po dwóch latach oraz wypożyczeniach trafił do Fortuny Duesseldorf. Dopiero stamtąd przeniósł się do Bułgarii, gdzie gra do dziś.

TOP5?

Piotrowski rozegrał dla Łudogorca w sumie 141 meczów, założył nawet opaskę kapitana. Grał na tyle dobrze, że zadebiutował w reprezentacji Polski i pojechał na Euro 2024. Wiele wskazuje na to, że wkrótce może zaliczyć spory awans.




Jak podaje Nicolo Schira, Piotrowski jest o krok od Udinese. Włosi prowadzą zaawansowane rozmowy w sprawie sprowadzenia Polaka. Niewykluczone, że wpływ na taki ruch ma Kosta Runjaić, który zna się z zawodnikiem z Pogoni.

Jasne stanowisko, co do przyszłości Kiwiora w Arsenalu. Polak ma planować zmianę klubu

Jeszcze niedawno wydawało się, że Jakub Kiwior ma bezpieczną pozycję w Arsenalu. Tymczasem coraz więcej wskazuje na to, że Polak może zmienić klub. Przekonuje o tym angielski dziennikarz.




Mikel Arteta wielokrotnie podkreślał, że wierzy w umiejętności Kiwiora. Sam stoper potwierdził zresztą swoją przydatność, gdy wskoczył do składu w obliczu kontuzji innych zawodników. W nadchodzącym sezonie zapowiada się jednak, ze ponownie usiądzie na ławce rezerwowych.

Zmiany?

To właśnie ma sugerować, że Polak może zostać sprzedany przez Arsenal. „Kanonierzy” nie naciskają na jego odejście, ale mogą rozważyć ewentualne propozycje. Podobnie ma się również sytuacja Ołeksandra Zinczenki, o czym poinformował Graeme Bailey na łamach „TBR Football”.




Obaj nadal planują swoje odejścieKiwior zresztą prawdopodobnie opuści klub, nie będzie to też żadna wysoka cenaprzekonuje Bailey.

Sytuacja ma się zdaniem dziennikarza, wyjaśnić jeszcze w sierpniu. To oznacza, że potencjalny klub Kiwiora powinniśmy poznać już niedługo.

Mężczyzna chciał przywiązać się do słupka podczas meczu Lechii z Lechem. Za akcją stoi Ostatnie Pokolenie. Wiadomo, co chcieli osiągnąć

Do zaskakującej sytuacji doszło w drugiej połowie meczu Lechii Gdańsk z Lechem Poznań (3-4). Mężczyzna postanowił przywiązać się do słupka. Jak się okazuje, za akcją stała organizacja „Ostatnie Pokolenie”.




Lech Poznań pokonał wczoraj w Gdańsku Lechię po świetnym comebacku. Gospodarze po pierwszej połowie prowadzili 2-0, ale „Kolejorz” zdołał odwrócić losy meczu. Finalnie wygrał 4-3.

Ostatnie Pokolenie

Kibice po zmianie stron byli świadkami niecodziennego wydarzenia. Pewien mężczyzna wkroczył nagle na murawę, przebiegł kilkanaście metrów, po czym próbował przywiązać się do słupka.

Służby porządkowe zareagowały jednak bardzo szybko i wyprowadziły intruza. Niedługo później nagranie z tego zajścia pojawiło się na profilu „Ostatniego Pokolenia” na Twitterze. Jak się okazuje, to ta organizacja stała za akcją.

„Ostatnie Pokolenie” to grupa aktywistów, którzy wzbudzają skrajne emocje. Przez różne formy sprzeciwu próbują walczyć ze zmianami klimatycznymi. „Zasłynęli” między innymi z tego, że blokują ruch drogowy, a także posuwają się do aktów wandalizmu.




W innym materiale na Twitterze wyjaśnili, co chcieli osiągnąć podczas meczu Lechii z Lechem. Motywem był ponownie zmieniający się klimat. Zwrócili się przy tym bezpośrednio do prezydenta Rzeczpospolitej, Karola Nawrockiego.

Panie prezydencie-elekcie Nawrocki. Mecz Lechia-Lech to czas na zajęcie się ustawą o odbudowie kolei i transportu autobusowego w Polsce. Susze, upadające plony, powodzie błyskawiczne, płonące parki narodowe, udary cieplne u pracowników fizycznych i u osób starszych to efekty spalania paliw kopalnych obecne już teraz w Polsce. Nowa kadencja prezydenta RP powinna rozpocząć się od stanowczego kroku w walce z kryzysem klimatycznymsłyszymy na nagraniu.

Źródło fot.: X screen / Ostatnie Pokolenie

Ogromne wzruszenie po podpisaniu kontraktu. Ojciec nowego piłkarza Arsenalu popłakał się po transferze syna [WIDEO]

Wzruszające obrazki obiegły internet po ogłoszeniu kolejnego transferu Arsenalu. Piłkarzem „Kanonierów” został Cristhian Mosquera. Ojciec zawodnika nie krył łez.




Arsenal jest aktywny podczas letniego okna transferowego. W miniony czwartek „Kanonierzy” ogłosili podpisanie nowego zawodnika. Do Londynu z Valencii trafił Cristhian Mosquera.

Wzruszenie

21-latek podpisał pięcioletni kontrakt. Przy finalizacji transferu towarzyszyli mu jego bliscy. Przed złożeniem podpisu wyemitowany został film powitalny, obejrzany przez przedstawicieli klubu oraz rodzinę Mosquery.




Ojciec zawodnika nie krył wzruszenia po tym, co zobaczył. Gdy tylko film się skończył, cały zalał się łzami.

Świetna sytuacja w rankingu UEFA po meczach polskich drużyn. Ekstraklasa coraz bliżej TOP10!

Tylko Legia Warszawa nie wygrała wczorajszego meczu w eliminacjach europejskich pucharów, ale uzyskała cenny remis. Pozostali przedstawiciele Polski: Lech, Jagiellonia i Raków, zanotowali zwycięstwa. Możemy tym samym coraz śmielej myśleć o sporym awansie w rankingu UEFA.




Demolka Lecha 7-1 z Breidablikiem, cenny remis Legii z Banikiem (2-2), heroiczne zwycięstwo Jagiellonii z Novi Pazar (2-1) i łatwe zwycięstwo Rakowa z Żyliną (3-0). Tak prezentują się wyniki po ostatnich meczach polskich drużyn w eliminacjach europejskich pucharów. Dzięki takim rezultatom, dopisaliśmy sobie kolejne 0,875 pkt. w rankingu UEFA.

TOP10?

W sumie w bieżącym sezonie Polska zanotowała już dodatkowe 1,375 pkt. To świetny wynik, tym bardziej że od rozgrywek 2026/27 w eliminacjach Ligi Mistrzów udział wezmą dwie polskie drużyny. Coraz śmielej możemy patrzeć dzięki temu na wejście Ekstraklasy do TOP 10.




Aby jednak stało się to faktem, najpierw Polska musi przeskoczyć Norwegię. Do niej tracimy już tylko nieco ponad punkt. Czesi, którzy okupują obecnie 10. pozycję, mają jednak przewagę aż 5 punktów. Pomiędzy nimi, na 12. miejscu znajduje się z kolei Grecja, która wyprzedza nas o nieco ponad 2 „oczka”.

Klasyfikacja miejsc 10-15 w rankingu UEFA:

  • 10. Czechy – 37,600 pkt.
  • 11. Grecja – 34,412 pkt.
  • 12. Norwegia – 33,587 pkt.
  • 13. Polska – 32,375
  • 14. Dania – 30,481 pkt.
  • 15. Austria – 30,350 pkt.

Skandal przed meczem Jagiellonii. Polski kibic pobity na oczach żony i dzieci

W czwartek Jagiellonia wygrała pierwszy mecz z Novi Pazar (2-1). Jeszcze przed meczem doszło do skandalu. Jeden z polskich kibiców został pobity na oczach swojej rodziny.




Spotkanie w Serbii od samego początku zdawało się mieć podwyższone ryzyko. Kibice Novi Pazar „przywitali” piłkarzy Jagiellonii jeszcze pod hotelem, w którym nocowali dzień przed meczem.

Pobicie

Na tym jednak się nie skończyło. Według serbskich mediów, doszło także do pobicia jednego z polskich kibiców. Mężczyznę zaatakować miała grupa kiboli gospodarzy. Wszystko rozegrało się na oczach jego żony i dzieci.

– Polak został zaatakowany w obecności swojej rodziny. To skandaliczna i szokująca sytuacja – przekazała telewizja RTS.

Policja ujęła sprawców, natomiast poszkodowany został przewieziony do szpitala. Jeden z zatrzymanych miał mieć przy sobie pałkę teleskopową, ale nie tylko. Znaleziono przy nim także broń palną.




– Około godziny 15:00 grupa fanów FK Novi Pazar napadła na polskich turystów. Rodzina z Polski, ojciec, matka i dwóch synów, została zaatakowana, gdy przechadzała się po centrum miasta. Jak donoszą lokalne źródła, wszystko zaczęło się od werbalnych zaczepek, które szybko zmieniły się w fizyczną konfrontację – twierdzi portal kurir.rs.

– W ich wyniku ojciec dwójki dzieci poniósł poważne obrażenia i trafił do Szpitala Generalnego w Novi Pazar. Bezpośredniego zagrożenia życia już nie ma, ale mężczyzna pozostaje w ciężkim stanie pod ścisłą opieką medyczną. Reszta rodziny nie ucierpiała fizycznie. Roztrzęsieni trafili pod opiekę odpowiednich służb i polskiego konsulatu – dodano.

Jagiellonia wygrała spotkanie w Serbii w ostatniej akcji meczu. Bohaterem „Dumy Podlasia” okazał się Afimico Pululu. Napastnik wykorzystał kombinacyjną akcję i ustalił wynik meczu.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.