Bezpański pies strzelił gola podczas meczu w Chile. Co za wykończenie! [WIDEO]

Myśleliście, że widzieliście już wszystko w piłce nożnej? Bezpański pies strzelił gola podczas meczu w Chile.

Niespodziewany gość na murawie

Podczas meczu amatorskich rozgrywek piłkarskich w Chile na boisko wbiegł bezpański pies. Najlepszy przyjaciel człowieka świetnie odnalazł się w polu karnym i wykorzystał okazję po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Wszystko uwieczniły kamery.

Pies strzelił bramkę ze spalonego, jednak w tamtejszych rozgrywkach nie ma VAR’u. Kibice i gazety z Chile apelują do selekcjonera Martina Lasarte, że to „dziewiątka, której szukają do reprezentacji”.

Dom Cristiano Ronaldo na oku brytyjskich gangsterów. Portugalczyk otrzymał ostrzeżenie

Według Daily Star tymczasowy dom Cristiano Ronaldo znalazł się na oku brytyjskich gangsterów. Portugalczyk został ostrzeżony o zainteresowaniu grup przestępczych. Atakujący wynajął ochronę.

Otrzymał ostrzeżenie

Cristiano Ronaldo niedawno ponownie dołączył do Czerwonych Diabłów. Klub postanowił wynająć mu dom, ponieważ jego poprzednia willa z Manchesteru została sprzedana w 2019 roku. Według Daily Star tymczasowe miejsce zamieszkania Portugalczyka wzbudziło zainteresowanie brytyjskich gangsterów.

– Gwiazdor Manchesteru United musi uważać! Posiadłość Cristiano Ronaldo znalazła się na celowniku brytyjskich gangów. Piłkarz został ostrzeżony, że region Manchesteru, w którym ma dom, stał się magnesem dla grup przestępczych. Z tego powodu piłkarz United zdecydował się ze skorzystania ochrony, która będzie go chroniła oraz strzegła posiadłości 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu – informuje brytyjska prasa.

Powrót do domu

Cristiano Ronaldo dołączył do Manchesteru United z Juventusu za 15 mln euro. Portugalczyk zanotował w poprzednim sezonie 44 występy, w których zdobył 36 bramek oraz zaliczył 4 asysty. Jego umowa z Czerwonymi Diabłami ma obowiązywać przez najbliższe dwa lata.

Źródło: Daily Star, Sport.pl

Joan Laporta nie zamyka drzwi na powrót Messiego i uderza w PSG. „Złamali wszystkie możliwe zasady”

Joan Laporta udzielił wywiadu TV3. W rozmowie podsumował swoje ostatnie miesiące za sterami FC Barcelony. Działacz skrytykował ruchy transferowe PSG oraz wspomniał o możliwym powrocie Lionela Messiego.

Ciężki początek Laporty

Joan Laporta miał być twarzą odbudowy FC Barcelony po katastrofalnej kadencji Josepa Bartomeu. Na razie rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Klub pogrąża się w kryzysie i z klubu odeszła największa legenda. To nie wystarczyło, ze względów finansowych odejść musiał również Antoine Griezmann.

Prezydent Dumy Katalonii wypowiedział się w mediach na temat ewentualnego powrotu Lionela Messiego do klubu. Joan Laporta stwierdził, że widok Argentyńczyka w barwach Paris Saint-Germain powodował ból oczu.

– Koniec Messiego w Barcelonie będzie wyglądał inaczej. Nie zamykam żadnych drzwi na jego powrót. Widziałem debiut Messiego w PSG. Dziwnie było widzieć go w innej koszulce, to bolało moje oczy – powiedział Joan Laporta.

– Nawet po odejściu Griezmanna i obniżce płac przez czterech piłkarzy Messi nie mógłby zostać w klubie. Nie rozmawiałem z Leo, odkąd odszedł. Jesteśmy mu dozgonnie wdzięczni, on zawsze będzie częścią FC Barcelony – dodał.

Ostro o PSG

Prezydent FC Barcelony skomentował również transferowe działania Paris Saint-Germain. Joan Laporta uważa, iż wicemistrzowie Francji podczas letniego okna transferowego złamali wszystkie możliwe zasady finansowego fair play.

Źródło: TV3

Nowe informacje w sprawie zdrowia Piotra Zielińskiego. „Trwa wyścig z czasem”

Według Sebastiana Staszewskiego z portalu Interia Sport maleją szanse na występ Piotra Zielińskiego w meczu z Anglią. Uraz polskiego pomocnika okazał się bardzo bolesny.

Leczy się od dwóch tygodni

Piotr Zieliński doznał kontuzji w meczu Serie A z Venezią. Polak opuścił boisko w 35. minucie po starciu z Mattia Caldarą. Pomocnik zgłosił ból nogi i od tej pory lekarze przywracają go do sprawności.

Może nie zdążyć na najważniejsze starcie

Selekcjoner reprezentacji Polski postanowił powołać Zielińskiego mimo kontuzji. Piłkarz Napoli opuścił już mecze z Albanią i San Marino, a bardzo możliwe, iż do tego grona dołączy Anglia. O nowych informacjach ws. zdrowia Piotra Zielińskiego poinformował Sebastian Staszewski z Interii Sport.

– Słyszę, że szanse na to, aby Piotr Zieliński zagrał z Anglią, są niewielkie… Uraz uda jest bardzo bolesny i trwa wyścig z czasem. Dziś piłkarz Napoli trenował indywidualnie, teraz pracuje z fizjoterapeutami. Może uda się zdążyć, ale na ten moment – jest ciężko – napisał dziennikarz na swoim profilu na Twitterze.

Komuś nie spodobała się transmisja meczu w Afryce. Mężczyzna postanowił zasłonić kamerę [WIDEO]

Uganda zremisowała 0:0 z Mali w eliminacjach do mistrzostw świata w Katarze. Spotkanie miało jednak swojego bohatera. Jeden z mężczyzn postanowił zasłonić kamerę i utrudnić prowadzenie transmisji z meczu.

https://twitter.com/JusticeColde/status/1434923276065669120

Fot. Out Of Context Football (Twitter)

Sergio Aguero o jednej różnicy pomiędzy City a Barceloną. „Tutaj jest zupełnie inaczej”

Sergio Aguero dołączył do FC Barcelony jako wolny zawodnik. Były piłkarz Manchesteru City był zdziwiony zwyczajami panującymi na obiektach Dumy Katalonii. Argentyński napastnik przytoczył jedną z historii podczas streama na Twitchu.

Różnice między City a Barceloną

Sergio Aguero wraz z Ibaiem Llanosem prowadzili transmisję na Twitchu. Argentyński piłkarz przytoczył jedną z rzeczy, która zaskoczyła go po przyjściu do FC Barcelony. Zwyczaje w obiektach Dumy Katalonii były inne niż te, do których przyzwyczaił się w Manchesterze City.

– W City przyjeżdżaliśmy do klubu przynajmniej półtorej godziny przed treningiem. Tutaj, w Barcelonie 30 minut wcześniej. Pomyślałem sobie, że będę na obiekcie treningowych godzinę wcześniej, to zobaczę, czy mogę iść na siłownię albo zrobić coś innego. Ale nie, nawet światła były wyłączone. Jest zupełnie inaczej – powiedział Sergio Aguero podczas transmisji na Twitchu.

Nie tak to miało wyglądać

Argentyński napastnik dołączył do FC Barcelony jako wolny zawodnik. Jego umowa z Manchesterem City wygasła wraz z końcem sezonu 2020/2021. Piłkarz przybył do FC Barcelony, a by dzielić szatnię ze swoim przyjacielem – Leo Messim. Ten jednak ze względu na słabą sytuację finansową klubu musiał odejść z drużyny.

Na domiar złego Sergio Aguero na początku kampanii doznał kontuzji, która wykluczyła go na kilka tygodni. Piłkarz wciąż nie zadebiutował w barwach nowego klubu. Jego umowa z Dumą Katalonii obowiązuje do końca czerwca 2023 roku.

Źródło: IbaiLlanos (Twitch)

San Marino ponownie strzela gola Polsce. Cofamy się do 2013 roku? [WIDEO]

To znowu się dzieje. Biało-czerwoni stracili bramkę w meczu z San Marino tak jak w 2013 roku. Reprezentacja Polski wygrała 7:1, a bramkę dla gospodarzy trafił Nanni.

https://twitter.com/sport_tvppl/status/1434612666459377666

Szaleństwo w San Marino

https://twitter.com/SanMarino_FA/status/1434606324684369932

https://twitter.com/SanMarino_FA/status/1434606399208759303

https://twitter.com/SanMarino_FA/status/1434606921202417676

Cyrk na meczu Brazylia – Argentyna. MSW i sanepid chcą przerwać mecz i deportować zawodników gości

Przerwano mecz Brazylii z Argentyną. Ministerstwo spraw wewnętrznych i sanepid chcą deportować czterech zawodników gości za złamanie przepisów covidowych.

Cyrk w Brazylii

Brazylia mierzy się z Argentyną w szóstej kolejce eliminacji do mistrzostw świata w Katarze. Spotkanie przerwano przez interwencję ministerstwa spraw zagranicznych. Piłkarze gości, którzy grają w Wielkiej Brytanii, rzekomo złamali zasady obowiązujące w Brazylii.

– Mecz Brazylia — Argentyna został przerwany, bo brazylijskie ministerstwo spraw wewnętrznych w jego trakcie chce deportować czterech argentyńskich piłkarzy grających w Wielkiej Brytanii (Martínez, Buendía, Lo Celso i Romero) za złamanie covidowych przepisów – poinformował Jakub Kręcidło.

https://twitter.com/JuanG_Arango/status/1434596041429557252

– Po 2 minutach meczu eliminacji Brazylia – Argentyna na boisku pojawiła się agencja Anvisa i policja, która zamierza aresztować Lo Celso i Romero za złamanie protokołu covidowego. Mecz przerwany, Argentyna zeszła do szatni – dodał Maciej Iwański.

Trwają negocjacje

Nie dokończą meczu

Hiszpańska prasa opublikowała treść burofaxu Messiego. Pandemia pokrzyżowała plany Argentyńczyka

Leo Messi opuścił FC Barcelonę podczas letniego okna transferowego w 2021 roku. Do zmiany otoczenia Argentyńczyka mogło jednak dojść 12 miesięcy wcześniej. Mundo Deportivo opublikowało treść burofaxu wysłanego przez Messiego do Bartomeu.

Burofax do Bartomeu

Lionel Messi chciał opuścić FC Barcelonę, korzystając z klauzuli wpisanej w jego kontrakt. Argentyńczyk mógł rozwiązać umowę z Dumą Katalonii bez podawania przyczyny. Atakujący wystosował latem 2020 roku odpowiednie pismo do ówczesnego prezydenta klubu, Josepa Bartomeu.

– Zgodnie z zapisem klauzuli 3.1 kontraktu podpisanego 25 listopada 2019 roku, wyrażam wolę rozwiązania mojej umowy o pracę w charakterze piłkarza zawodowego ze skutkiem na dzień 30 sierpnia 2020 roku – napisał piłkarz.

Pandemia pokrzyżowała plany Messiego

Klauzula dotycząca zerwania umowy bez podawania przyczyny obowiązywała jednak do określonego terminu. Sezon 2019/20 przedłużono ze względu na pandemię koronawirusa, przez co termin klauzuli minął. Lionel Messi interpretował to zdarzenie jako nadzwyczajne i powołał się na wspomniany warunek po terminie.

– Rozumiem, że prawo do jednostronnego rozwiązania umowy bez podania przyczyny będące przedmiotem wspomnianej klauzuli należy interpretować zgodnie z nadzwyczajnymi okolicznościami sezonu 2019/2020, który został przedłużony ze względu na stan wyjątkowy i sytuację wywołaną przez pandemię COVID-19 – dodał.

– Ze względu na te okoliczności, sezon 2019/2020 zakończył się wczoraj, a Barcelona zakończyła rozgrywki 15 sierpnia po odpadnięciu z Ligi Mistrzów dzień wcześniej. W terminie do 10 dni od zakończenia sezonu, jak zostało ustalone w naszej umowie, którą trzeba interpretować, biorąc pod uwagę nadzwyczajne okoliczności, wnoszę o rozwiązanie kontraktu wraz z dniem 30 sierpnia 2020 roku zgodnie z zapisem klauzuli 3.1 – zakończył Messi.

Odszedł rok później

FC Barcelona odrzuciła wniosek Lionela Messiego, a Argentyńczyk spędził jeszcze jeden sezon w stolicy Katalonii. Bartomeu nie interpretował terminu klauzuli tak jak piłkarz. Po zmianie osoby prezesującej w klubie mówiło się, że atakujący może zostanie w swojej ukochanej drużynie. Tym razem na przeszkodzie w negocjacjach Joana Laporty z Leo Messim stanęły pieniądze. Poprzedni szef klubu wpędził Blaugranę w poważne problemy finansowe, przez co Argentyńczyk nie mógł zostać na dłużej w Katalonii.

Latem 2021 roku Leo Messi dołączył do Paris Saint-Germain.

Źródło: Mundo Deportivo, WP Sportowe Fakty

Piłkarze Energie Cottbus otrzymali ofertę ustawienia meczu. Klub upublicznił sprawę

Podczas sobotniego meczu Okręgowego Pucharu Niemiec pomiędzy Ludwigsfelder FC a Energie Cottbus doszło do próby ustawienia spotkania. Informacje o namowie do oszustwa upubliczniła ekipa gości.

Energie Cottbus pokonała 2:0 Ludwigsfelder FC w Okręgowym Pucharze Niemiec (Brandenburg). Godzinę przed sobotnim spotkaniem, goście opublikowali wpis na swojej stronie internetowej, w którym poinformowali o próbie namówienia zespołu do ustawienia meczu.

„Nie z nami!”

„W ostatnich dniach kilku graczy FC Energie Cottbus otrzymało ofertę ustawienia meczu pucharowego z Ludwigsfelder FC. Oferowano duże sumy pieniędzy, jeśli gra miałaby odpowiedni przebieg.

Piłkarze natychmiast poinformowali klub, a my przekazaliśmy sprawę do Brandenburskiego Związku Piłki Nożnej i w porozumieniu z nim oraz klubem przeciwnym, upubliczniamy sprawę.”

Piłkarzom Energie Cottbus pozostaje pogratulować postawy, a samemu klubowi przyklasnąć za upublicznienie tych działań.

Paulo Sousa przemówił przed meczem z San Marino. Będą kolejne debiuty?

Wojciech Szczęsny i Paulo Sousa odpowiedzieli na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej przed meczem reprezentacji Polski z San Marino. Selekcjoner biało-czerwonych opowiedział m.in. o tym, kto może otrzymać szansę w najbliższym spotkaniu.

Możliwe rotacje

Reprezentacja Polski wygrała z Albanią 4:1. W następnym meczu biało-czerwoni zmierzą się z San Marino. Spotkanie odbędzie się w niedzielę o 20:45, a Paulo Sousa nie wyklucza zmian w pierwszym składzie.

– Każdy z nas chce grać w reprezentacji Polski. Nieważne czy to mecz z Niemcami, Anglią, czy San Marino. Każde spotkanie jest dla nas ważne i jak jest zdrowy to gra – powiedział na konferencji prasowej Wojciech Szczęsny.

Będą kolejne debiuty?

Dla Nicoli Zalewskiego wrześniowe zgrupowanie jest pierwszym w dorosłej reprezentacji Polski. Selekcjoner Paulo Sousa nie wyklucza tego, że być może skorzysta z usług 19-latka w meczu przeciwko San Marino. Portugalczyk zaznaczył jednak, że jeszcze nie podjął decyzji co do personaliów na niedzielny mecz.

– Nicola Zalewski może dostać szansę, jak każdy z dostępnych piłkarzy. Na ten moment pracujemy jeszcze nad regeneracją zawodników z drużyny. Musimy podjąć decyzję co do rotacji – przyznał trener reprezentacji Polski.

– Nie wiem jeszcze, ile zmian w składzie zrobimy. Dzisiejsza sesja treningowa będzie miała formę rozruchu. Rano sprawdzimy, jakie jest samopoczucie piłkarzy i podejmiemy decyzję – dodał.

Stabilizacja i zmiana mentalności

Selekcjoner reprezentacji Polski chce dążyć do stabilizacji w składzie. Portugalczyk na konferencji prasowej przed meczem z San Marino podkreślał, że chce, aby drużyna miała zwycięską mentalność.

Kontuzja Bereszyńskiego

Paulo Sousa potwierdził, iż Bartosz Bereszyński wróci do treningów z drużyną dopiero w poniedziałek. To oznacza, że obrońca Sampdorii na pewno nie zagra w meczu z San Marino.

Świetna szkoła bramkarzy

Selekcjoner biało-czerwonych pochwalił polską szkołę bramkarzy. Portugalczyk zdradził, że on i sztab szkoleniowy mają na radarze kolejnych kandydatów na tę pozycję do gry w reprezentacji Polski.

Źródło: Łączy nas piłka

Piłkarze FC Barcelony ucieszyli się z odejścia Griezmanna? „Nigdy nie był częścią grupy”

Antoine Griezmann opuścił FC Barcelonę pod koniec letniego okna transferowego. Według medialnych doniesień piłkarze Blaugrany mieli cieszyć się z odejścia Francuza, który nigdy nie był częścią ich grupy.

Powrót do Madrytu

Antoine Griezmann dołączył do Atletico w ostatnim dniu letniego okna transferowego. Mistrzowie Hiszpanii wypożyczyli Francuza. Los Colchoneros mają jednak opcję przedłużenia umowy o rok. Transakcja zawiera również klauzulę obowiązkowego wykupu po rozegraniu określonej liczby meczów.

Francuz zmienił Atletico na FC Barcelonę w 2019 roku za 120 mln euro. Teraz Duma Katalonii ma otrzymać za swojego atakującego 10 mln za wypożyczenie oraz 40 mln za wykup. Mistrzowie Hiszpanii będą w pełni pokrywać pensję Griezmanna, dlatego kieszeń FC Barcelony z pewnością nie zostanie nadszarpnięta.

Zadowolona szatnia

Według katalońskiego dziennika Sport, piłkarze Blaugrany byli zadowoleni z faktu, że Griezmann opuścił ich klub. Wspomniane źródło informuje, że drużyna nigdy nie uważała go za część grupy. Sam Francuz również nie czuł się najlepiej w stolicy Katalonii.

– Chociaż Griezmann w wywiadach mówił, że jest zadowolony z relacji w szatni, to rzeczywistość była zupełnie inna. On czuł się znacznie mniej kochany i chroniony niż w Atletico – czytamy.

Nieudany transfer Barcelony

Antoine Griezmann zagrał w 102 meczach dla FC Barcelony. W tym czasie zanotował 35 trafień oraz 17 asyst. Mimo to, jego transfer uważa się za kompletny niewypał i trudno się temu dziwić. Portal transfermarkt.de wycenia 30-latka na 60 mln euro.

Zobacz również: Wielki powrót Griezmanna do Atletico Madryt! Dlaczego mu nie poszło w FC Barcelonie?

Źródło: Sport

Christian Pulisic o pierwszym spotkaniu z Leo Messim. „Byłem zbyt zdenerwowany, żeby cokolwiek powiedzieć”

Christian Pulisic udzielił wywiadu brytyjskiemu serwisowi The Athletic. Amerykanin w rozmowie z dziennikarzami przytoczył historię z pierwszego spotkania z Lionelem Messim. Piłkarz Chelsea przyznał, że był tak zdenerwowany, że musiał porozumiewać się z Argentyńczykiem za pomocą gestów.

Pierwsze spotkanie z legendarnym piłkarzem

Christian Pulisic w rozmowie z The Athletic opowiedział o swoim pierwszym spotkaniu z Leo Messim. Stany Zjednoczone rozgrywały mecz przeciwko Argentynie w Copa America w 2016 roku. Pulisic rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, ale wszedł w drugiej połowie na plac gry.

Poznali się na kontroli antydopingowej

Amerykanin był pod wrażeniem umiejętności Messiego. Wchodząc na boisko, pomyślał, że będzie zabawnie, bo kadra USA widocznie cierpiała na placu gry. Mecz zakończył się wynikiem 4:0 dla Argentyny, a Pulisic poznał Messiego na kontroli antydopingowej.

– Siedziałem tam obok niego. Miałem 17 lat i chciałem fajnie wypaść. Postanowiłem, że zrobię sobie z nim zdjęcie. Poprosiłem naszego lekarza, by przyniósł smartfona. Nie mogliśmy się porozumieć z Messim, bo byłem zbyt zdenerwowany – opowiedział Pulisic.

– Użyłem gestykulacji, by go poprosić o fotkę. Messi był naprawdę miły i uprzejmy. Pewnie ma dużo tego typu próśb, choć może w nieco innych okolicznościach – dodał Amerykanin.

Christian Pulisic od 2019 roku reprezentuje barwy Chelsea FC. W bieżącym sezonie Amerykanin wystąpił w dwóch spotkaniach, w jednym z nich strzelił bramkę. Portal transfermarkt.de wycenia 22-latka na 50 mln euro.

Źródło: The Athletic, Meczyki.pl

Miralem Pjanić zdradza kulisy swojej relacji z Ronaldem Koemanem. „Nie szanował mnie i lekceważył”

Miralem Pjanić udzielił wywiadu hiszpańskiej gazecie „MARCA”. Bośniak opowiedział o swojej trudnej relacji z trenerem FC Barcelony, Ronaldem Koemanem. Były piłkarz Juventusu nazywa holenderskiego szkoleniowca bardzo dziwną osobą.

Trudna komunikacja z trenerem

FC Barcelona wypożyczyła Miralema Pjanicia do Besiktasu. Bośniak kompletnie nie wypalił w stolicy Katalonii, dlatego pozwolono mu na grę w innym klubie. Piłkarz udzielił wywiadu niedługo po swoim transferze do Turcji. W rozmowie z „MARCĄ” narzeka na Ronalda Koemana.

Zobacz również: Były zawodnik FC Barcelony ma żal do klubu. „Można było to załatwić lepiej”

– Koeman nie szanował mnie. Od samego początku mnie skreślił. Jest bardzo, bardzo, bardzo dziwnym trenerem, pierwszy raz widzę taki management. Lekceważył mnie. Nigdy ze mną nie rozmawiał! Jestem osobą, która może zaakceptować wszystko, ale chciałbym, żeby pewne rzeczy zostały mi wyjaśnione, bo nie mam 15 lat – powiedział Miralem Pjanić.

Nie zna powodów takiego zachowania

Bośniak dodał, że kocha grać w piłkę nożną, dlatego zgodził się na obniżkę pensji i wypożyczenie do tureckiego Besiktasu. Miralem Pjanić nadal nie zna powodu, przez który nie grał w FC Barcelonie.

– Wiele razy zadawałem sobie pytanie, co zrobiłem źle. Może nie podobało mu się to, że powiedziałem w prasie, że chce grać więcej. A może po prostu mnie nie lubił. Chciałem tylko, żeby powiedział mi to prosto w twarz. Do tego jednak nie doszło – dodał Bośniak.

Zobacz również: Ilaix Moriba zabrał głos po transferze do Lipska. „Otrzymywaliśmy wiele obraźliwych wiadomości”

Miralem Pjanić dołączył do FC Barcelony we wrześniu 2020 roku. Od tamtego momentu zagrał w 30 spotkaniach w barwach Blaugrany. Najbliższy sezon spędzi na wypożyczeniu w tureckim Besiktasie.

Źródło: MARCA

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.