Kosowski zadowolony z powołania dla Casha. „To doskonała wiadomość”

Kamil Kosowski jest zadowolony z powołania dla Matty’ego Casha. Były reprezentant Polski uważa, że obrońca Aston Villi może dać biało-czerwonym wiele dobrego w kilku miejscach na boisku.

Cash w reprezentacji Polski

Matty Cash niedawno oficjalnie stał się Polakiem. W związku z tym piłkarz Aston Villi otrzymał powołanie od Paulo Sousy na listopadowe mecze biało-czerwonych. Reprezentacja Polski zmierzy się z Andorą i Węgrami.

Kosowski czeka na debiut piłkarza Aston Villi

Swoje zdanie na temat powołania dla Matty’ego Casha przedstawił Kamil Kosowski. Były reprezentant Polski jest zwolennikiem korzystania z piłkarza Aston Villi. Felietonista Przeglądu Sportowego uważa, że Cash może dać sporo dobrego polskiej kadrze.

– To doskonała wiadomość dla wszystkich kibiców Biało-Czerwonych. Myślę, że Matty zagości w tej drużynie na długo i da jej sporo dobrego. Z niecierpliwością czekam na jego debiut – napisał Kamil Kosowski w Przeglądzie Sportowym.

– Może dać naszej kadrze dużo dobrego, bez względu na pozycję. To gracz gwarantujący jakość w kilku miejscach na boisku – dodał.

Najlepszy z AV?

W miniony weekend Aston Villa przegrała z West Hamem aż 1:4, jednak 24-latek sprawiał wrażenie najlepszego z ekipy The Villains.

– Wyglądał świetnie, zaryzykuję stwierdzenie, że był najlepszym graczem Aston Villi – podsumował Kosowski.

Źródło: Przegląd Sportowy

Piękny gol Adriana Benedyczaka. Parma pokonała Vicenzę [WIDEO]

Parma wygrała z Vicenzą 1:0, a Adrian Benedyczak strzelił jedyną bramkę w tym spotkaniu. Polski atakujący popisał się fenomenalnym trafieniem zza pola karnego.

Gol Polaka dał zwycięstwo Parmie

Benedyczak trafił do siatki rywali chwilę przed przerwą. Co ciekawe, Parma grała wtedy w dziesiątkę, ponieważ w 34. minucie z boiska wyleciał Brunetta. Polak zanotował jedyne trafienie w tym meczu. Jego bramka z pewnością będzie jedną z najładniejszych w bieżącym sezonie Serie B.

https://twitter.com/eMJot23/status/1455232666916302854?

Adrian Benedyczak trafił do Parmy w lipcu 2021 roku. Od tego momentu Polak zanotował 3 trafienia w siedmiu występach. Jego umowa z Parmą obowiązuje do końca czerwca 2025 roku.

Włoskie media oceniły Zielińskiego. Bramka Polaka dała zwycięstwo Napoli [WIDEO]

Piotr Zieliński popisał się w niedzielnym meczu Napoli z Salernitaną. Polak strzelił zwycięskiego gola, a mecz zakończył z opaską kapitańską na ramieniu. Włoskie media oceniły występ reprezentanta Polski.

Jeden z najlepszych na boisku

– Jako wicekapitan dostał swobodę, której potrzebował. Zmarnował kilka sytuacji, ale znalazł drogę do bramki. Ocena 6.5 w skali 1-10 – napisano w La Gazzetta dello Sport.

Wyższe noty od Polaka otrzymali jedynie Franck Ribery i Giovanni Di Lorenzo. Napoli pokonało Salernitanę 1:0, a polski pomocnik zdobył jedyną bramkę w tym spotkaniu.

https://twitter.com/ELEVENSPORTSPL/status/1454882392456433668

Umowa Piotra Zielińskiego z SSC Napoli obowiązuje do 30 czerwca 2024 roku. Portal transfermarkt.de wycenia 27-letniego Polaka na 50 mln euro. Statystyki „Zielka” z tego sezonu to 12 spotkań, 2 trafienia i 2 asysty.

Źródło: Eleven Sports, TVP Sport

Karl-Heinz Rummenigge o nowym kontrakcie dla Lewandowskiego: Bayern wie, jaka jest wartość Roberta

Karl-Heinz Rummenigge wypowiedział się na temat przyszłości Roberta Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji Polski pracuje na nowy kontrakt z Bayernem Monachium.

Najlepszy napastnik na świecie

Robert Lewandowski od kilku lat utrzymuje formę na poziomie światowej czołówki. Polak jest jednym z kandydatów do wygrania Złotej Piłki. W poprzednim roku zdobył Złotego Buta i pobił rekord Gerda Muellera, strzelając 41 bramek w Bundeslidze.

Legendarny piłkarz wychwala Polaka

33-letni napastnik jest najważniejszym piłkarzem Bayernu Monachium. Karl-Heinz Rummenigge w rozmowie z Bild am Sonntag wychwalał kapitana reprezentacji Polski. Niemiecki działacz zdradził również swoją opinię na temat kontynuowania współpracy na linii Lewandowski – Bayern.

– Lewandowski nieustannie się rozwija od momentu transferu z Borussii do Bayernu. Aktualnie jest najlepszym piłkarzem na świecie. Moim zdaniem zasługuje na ten tytuł – powiedział Karl-Heinz Rummenigge.

Co z nowym kontraktem?

– Jestem przekonany, że Bayern wie, jaka jest wartość Roberta. Przedłużenie kontraktu nie byłoby dla mnie zaskoczeniem – dodał.

Kontrakt Roberta Lewandowskiego z Bayernem Monachium obowiązuje do 30 czerwca 2023 roku. Polak reprezentuje barwy mistrzów Niemiec od 2014 roku. W bieżącym sezonie 33-letni napastnik zdobył 19 bramek w 15 meczach.

Źródło: Bild am Sonntag, WP Sportowe Fakty

Co powinien zrobić Mbappe, aby stać się najlepszym piłkarzem na świecie? Ibrahimović doradził Francuzowi

Zlatan Ibrahimović udzielił wywiadu, który wyemitowano w programie Telefoot. Szwedzki napastnik AC Milanu wypowiedział się m.in. na temat Kyliana Mbappe. 40-latek przyznał, że jest fanem talentu Francuza, jednak ma dla niego kilka wskazówek.

Co powinien zrobić Mbappe, aby stać się najlepszym piłkarzem na świecie?

– Kocham Mbappe, ale on nie robi wystarczająco dużo. Może stać się bardzo silny, jeśli się potknie. Musi posmakować krwi i znaleźć się w opałach. Otaczaj się ludźmi, którzy mówią ci, że nie jesteś wystarczająco dobry, a dzięki temu staniesz się najlepszy – powiedział Szwed w rozmowie na potrzeby programu Telefoot.

Jaka będzie przyszłość Zlatana?

Piłkarz Milanu opowiedział również o swojej przyszłości. Dziennikarz zapytał go, czy mediolański klub będzie jego ostatnim. Doświadczony napastnik chce grać jak najdłużej, ale nie wie, jakie będą decyzje władz Milanu.

– Nie jestem pewien. Chcę grać jak najdłużej. Jeśli zdecydują się mnie wypuścić, to będę kontynuował karierę gdzieś indziej – przyznał.

– Chcę wszystkim udowodnić, że 40 to tylko liczba i że nadal mogę robić to, co kocham. Nie umiem już grać tak, jak 5 czy 10 lat temu, ale jestem mądrzejszy i mam większe doświadczenie – zakończył.

Źródło: Telefoot, WP Sportowe Fakty

Aguero jest już po badaniach. Argentyńczyk ma problemy z sercem

Podczas wczorajszego meczu pomiędzy FC Barceloną a Deportivo Alaves boisko w 41. minucie meczu musiał opuścić Sergio Aguero. Argentyńczyk skarżył się na ból w klatce piersiowej. Po zejściu z boiska 33-latek został przewieziony do szpitala. Z wyników przeprowadzonych badań wynika, że gwiazdor Barcelony ma problemy z sercem.

Tuż przed przerwą Aguero zszedł z murawy „Camp Nou”. 33-latek został zastąpiony przez Philippe Coutinho, a internet szybko obiegły zdjęcia schodzącego Argentyńczyka. Aguero opuszczał boisko trzymając się za klatkę piersiową co już dawało pierwsze domysły co może dolegać zawodnikowi Barcy. Po badaniach znamy już dokładną diagnozę.

Jak podaje dziennik „Sport” u Aguero zdiagnozowano arytmie serca. Jest to już kolejny problem zdrowotny 33-latka w tym sezonie. Do niedawna napastnik Barcelony musiał leczyć uraz łydki. Teraz przez kolejne komplikacje zdrowotne Aguero znów będzie musiał pauzować. Niestety jeszcze nie wiadomo ile potrwa absencja Argentyńczyka.

Kuriozalny samobój w meczu Warta – Lechia. Czy Zieloni wygrzebią się z dołu tabeli? [WIDEO]

Warta Poznań przegrała siódme spotkanie w bieżącym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Druga bramka dla Lechii Gdańsk padła po kuriozalnym zagraniu jednego z obrońców zeszłorocznego beniaminka.

Gdzie tamta Warta?

Warta Poznań była rewelacją poprzedniego sezonu Ekstraklasy. Dla ówczesnego beniaminka koniec kampanii na piątym miejscu był wynikiem ponad stan. Zieloni zanotowali jednak ogromny regres od tamtego momentu. Obecnie poznaniacy zajmują przedostatnią pozycję w tabeli z ośmioma oczkami na koncie.

Siedem porażek po trzynastu kolejkach

Podopieczni Piotra Tworka przegrali w tym sezonie już 7 spotkań. Lechia Gdańsk pokonała Wartę Poznań w Grodzisku Wielkopolskim 2:0 po dwóch bramkach w końcówce. Ostatnie trafienie tego meczu z pewnością jest bardzo mocnym kandydatem do wygrania plebiscytu na najbardziej kuriozalną bramkę w tym sezonie.

Kuriozalny gol w końcówce

Warta Poznań skutecznie broniła się przez większość spotkania. Dopiero w doliczonym czasie gry Zieloni stracili bramkę po rzucie karnym wykorzystanym przez Paixao. Kilka minut później doszło do tego wydarzenia:

Obrońca Warty Poznań chciał zagrać do bramkarza, jednak nie zauważył, że ten wybiegł do piłki. Grzesik skierował piłkę do własnej siatki głową z okolic trzydziestego metra. W tak kuriozalnych okolicznościach Zieloni pogorszyli swoją sytuację ligową. Przed Warciarzami bardzo trudny sezon, a walkę o utrzymanie zapewnić im może tylko rozsądne rozbudowanie kadry podczas zimowego okna transferowego.

Carlo Ancelotti o sytuacji Edena Hazarda: Musi się z tym pogodzić

Carlo Ancelotti podczas jednej z konferencji prasowych wypowiedział się na temat Edena Hazarda. Włoch zapewnił, że nigdy nikogo nie zmuszał do pozostania w klubie.

Nieudana przygoda Hazarda

Eden Hazard miał być transferowym hitem Realu Madryt, a okazał się gigantycznym niewypałem. Belg dołączył do Królewskich za 115 mln euro. Jego przygoda ze stolicą Hiszpanii jest bogata w liczne kontuzje i obniżki formy. Nowy trener Realu Madryt, Carlo Ancelotti nie widzi Belga w składzie i konsekwentnie omija go przy podawaniu wyjściowej jedenastki.

Podczas jednej z przedmeczowych konferencji prasowych dziennikarze zapytali włoskiego szkoleniowca o to, czy pozwoliłby swojemu zawodnikowi odejść, gdyby ten go o to poprosił.

– Nigdy w trakcie mojej kariery trenerskiej nie zmuszałem piłkarza do pozostania w klubie, gdy chciał odejść. Jeżeli piłkarz chce opuścić klub, to musi odejść. Nie mam co do tego wątpliwości. Eden ma absolutnie wszystko, ale musi pogodzić się ze swoją sytuacją. W tej chwili ma trenera, który woli innych graczy – powiedział Carlo Ancelotti.

Gdzie odejdzie?

Według medialnych doniesień usługami Edena Hazarda zainteresowane są dwa angielskie kluby. Mowa o Newcastle United i Chelsea. Piłkarz mógłby wziąć udział w budowie nowego projektu pod wodzą Saudyjskiego Funduszu Inwestycyjnego lub powrócić na Stamford Bridge. Na razie wciąż nie wiadomo jak potoczy się przyszłość belgijskiego skrzydłowego. Niewykluczone jednak, że były piłkarz The Blues zmieni otoczenie już zimą.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Leśnodorski krytykuje działania Legii. „Od kilku lat trener nie ma nic do powiedzenia w sprawie transferów”

Bogusław Leśnodorski był gościem w programie Stan Futbolu na antenie Weszło TV. Były właściciel Legii Warszawa ostro skomentował ostatnie wydarzenia związane z ekipą Wojskowych.

Zwolnienie Michniewicza

Legia Warszawa zajmuje piętnaste miejsce w PKO BP Ekstraklasie z dziewięcioma punktami na koncie. Kiepska postawa Wojskowych na krajowym podwórku wymusiła na właścicielach zmianę trenera. Z drużyną pożegnał się Czesław Michniewicz.

Bogusław Leśnodorski w programie Stan Futbolu stwierdził, że klub podjął dobrą decyzję. Były właściciel Legii dodał również, że dla samego trenera to także dobre rozwiązanie.

– Nie było powodów, żeby go zostawić. To było wiadomo, że to nie działa. Dla niego to też jest dobrze, że odszedł – powiedział Leśnodorski.

Papszun kandydatem do objęcia posady trenera Legii Warszawa

Jednym z kandydatów do zastąpienia Czesława Michniewicza jest Marek Papszun. Bogusław Leśnodorski przedstawił swoje zdanie na temat.

– Wszyscy piszecie, że dla Marka Papszuna przejście do Legii to szansa. Ale jeśli Legia nie skończy tego sezonu na podium, nie zagra w pucharach i nic się w tym klubie nie zmieni, to być może w kolejnych latach inny klub stanie się wiodącym w lidze – dodał.

Fatalna polityka transferowa

Były właściciel Legii Warszawa skrytykował działania klubu na rynku transferowym. Leśnodorski uważa, że trener nie ma nic do powiedzenia w kwestii nowych zawodników. Działacz dodał, że piłkarze dostają zbyt krótkie kontrakty, przez co mogą szybko „uciec” z klubu.

– Wiadomo, że w Legii od kilku lat jest tak, że trener nie ma nic do powiedzenia w sprawie transferów. Poważni piłkarze w poważnej piłce mają kontrakty pięcioletnie. Jak Legia podpisuje kontrakty na rok czy dwa, to ci goście wiedzę, że jeśli coś nie wyjdzie, to zaraz się zawiną. Poważny klub nie kontraktuje piłkarzy na dwa lata. Takie rzeczy się nie dzieją. Jeśli masz w kadrze 20 piłkarzy, to 15 z nich powinno mieć kontrakty długoletnie. Inaczej to nie działa – podsumował były sternik Wojskowych.

Źródło: Weszło TV, Meczyki.pl

Bereszyński o nadchodzącej rywalizacji z Cashem. „Będziemy grać do jednej bramki”

Bartosz Bereszyński udzielił wywiadu Samuelowi Szczygielskiemu z portalu meczyki.pl. Piłkarz Sampdorii opowiedział o perspektywie rywalizacji z Mattym Cashem w reprezentacji Polski. – To jest na pewno wartość dodana dla naszej reprezentacji – powiedział wychowanek Lecha Poznań.

Rywalizacja pomoże wznieść się na wyższy poziom

Bartosz Bereszyński twierdzi, że Matty Cash to wartość dodana dla reprezentacji. Ciężko się nie zgodzić, ponieważ to zawodnik, który regularnie występuje w jednej z najlepszych lig na świecie. „Bereś” ma jednak jedno „ale”, o którym nie do końca chciał powiedzieć.

– To jest na pewno wartość dodana dla naszej reprezentacji, natomiast są pewne czynniki, o których wolałbym się nie wypowiadać i powiedzieć „pomidor”. Mogę być nieobiektywny, a czasami lepiej powiedzieć mniej niż więcej. Będziemy grać do jednej bramki. Zdrowa rywalizacja jest fajna, bo pozwala się podnieść na wyższy level. Najważniejsze jest dobro reprezentacji Polski, a mam nadzieję, że z tego będzie ona korzystać – powiedział Bartosz Bereszyński.

Nie chciał podjąć tematu naturalizacji

Samuel Szczygielski, który przeprowadzał wywiad z „Beresiem” zapytał, czy wspomniany „pomidor” dotyczył kwestii przyznawania obywatelstwa Matty’emu Cashowi.

– Wiesz, nie chcę mówić o naturalizowaniu Polaków. Była sytuacja z Rogerem czy innymi piłkarzami, natomiast Matthew ma korzenie polskie i przez 25 lat, czy ileś, mógł się czuć Polakiem. Teraz wszystkie rzeczy poszły sprawnie i wszystkie rzeczy zostały wykonane. Mam nadzieję, że szybko się nauczy języka i będzie tutaj, tak jak mówiłem, wartością dodaną naszej drużyny. Nie chcę się wypowiadać na ten temat, bo nie jestem od tego – dodał były piłkarz Legii Warszawa.

Najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski odbędzie się w listopadzie. Biało-czerwoni zagrają 12 listopada o godzinie 20:45 na wyjeździe z Andorą. Trzy dni później zmierzą się u siebie z Węgrami.

Źródło: Meczyki.pl

Wayne Rooney o formie Manchesteru United: To nie do przyjęcia

Wayne Rooney odniósł się do obecnej formy Manchesteru United. Legendarny napastnik Czerwonych Diabłów nie wie, czy zmiana trenera rozwiąże problem. Szkoleniowiec Derby County sugeruje, że piłkarze United nie wywiązują się ze swoich obowiązków.

Czas na zmianę trenera?

Manchester United nie zachwyca na początku sezonu. Czerwone Diabły zajmują siódme miejsce w Premier League z 14 punktami na koncie po 9 kolejkach. W poprzednim spotkaniu ekipa z Old Trafford uległa Liverpoolowi 0:5. Media spekulują na temat zwolnienia Ole Gunnara Solskjaera, którego miałby zastąpić Antonio Conte.

Komentarz legendy

Głos w sprawie obecnej formy Czerwonych Diabłów zabrał ich były piłkarz, Wayne Rooney. Anglik uważa, że zmiana szkoleniowca może nie rozwiązać problemów United. Trener Derby County zasugerował, że to piłkarze stoją za słabszymi wynikami.

– Na szczycie Manchesteru United są bardzo wykształceni ludzie. Jestem pewien, że będą patrzeć na wszystko, czy to z Ole Gunnarem Solskjaerem, czy bez niego. Piłkarze muszą zadawać sobie pytania i patrzeć na siebie. Trener nie może brać na siebie całej winy, kiedy zawodnicy dostają duże pieniądze za wykonywanie swojej pracy i nie sądzę, aby robili to dobrze – stwierdził Wayne Rooney.

– Na tych graczach spoczywa duża odpowiedzialność. To światowej klasy piłkarze, a taki klub, jak Manchester United, potrzebuje od nich więcej. Oni muszą czuć się zranieni, gdy przegrywają mecze. W tym klubie są wysokie wymagania i duża presja. Widzę zbyt wielu graczy, którzy nie chcą się wracać, bronić, postawić wszystkiego na szali. To nie do przyjęcia. Czy to wina trenera, czy zawodników? Nie wiem – zakończył Anglik.

Źródło: Daily Mail, Meczyki.pl

Miralem Pjanić skomentował zwolnienie Ronalda Koemana. „Życzę mu powodzenia”

Miralem Pjanić odniósł się do zwolnienia Ronalda Koemana w swoich mediach społecznościowych. Bośniak był jedną z „ofiar” rządów Holendra. Pomocnik został niedawno wypożyczony do Besiktasu.

Koeman stracił pracę po fatalnym początku sezonu

FC Barcelona notuje fatalny start. Środowa porażka z Rayo Vallecano przelała szalę goryczy. Koemana zwolniono. Miralem Pjanić, który został wcześniej odrzucony przez Holendra, odniósł się do jego zwolnienia na swoim koncie na Instagramie.

Co miał na myśli?

Niedługo po zwolnieniu Koemana w mediach społecznościowych Bośniaka pojawił się cytat „Trzeba wiedzieć, kiedy odpuścić sobie g**no„. Były pomocnik Juventusu po chwili dodał kolejny wpis, który miał wyjaśnić, że wcześniejsze słowa nie były komentarzem do zwolnienia Ronalda Koemana.

– W świecie, w którym oczy wszystkich przyklejone są do ekranów, bardzo łatwo jest błędnie kogoś zacytować i umieścić to poza kontekstem. W całej mojej karierze nigdy celowo, bezpośrednio ani pośrednio nie zamierzałem nikogo skrzywdzić. Wychowano mnie tak, aby szanować każdego. Cieszę się, że nadal kontynuuję tę zasadę w moim życiu, na wszelkie możliwe sposoby – napisał Miralem Pjanić na swoim Instagram Story.

– Życzę Ronaldowi Koemanowi powodzenia w jego dalszej podróży. Będę kontynuował robienie wszystkiego, co w mojej mocy dla mojej drużyny – dodał.

Zobacz również: Miralem Pjanić zdradza kulisy swojej relacji z Ronaldem Koemanem. „Nie szanował mnie i lekceważył”

Źródło: Fabrizio Romano, Meczyki.pl

Peszko o reakcji Lewandowskiego na transfer do Wieczystej. „Myślę, że zaimponował mu rozmach”

Sławomir Peszko udzielił wywiadu Faktowi. Były reprezentant Polski opowiedział o reakcji Roberta Lewandowskiego na transfer „Peszkina” do Wieczystej Kraków. – Myślę, że zaimponował mu rozmach – zdradził 36-letni skrzydłowy.

Reakcja „Lewego” na transfer Peszki do Wieczystej

Sławomir Peszko od lipca 2020 roku reprezentuje barwy Wieczystej Kraków. 36-latek w rozmowie z Faktem opowiedział o reakcji jego przyjaciela – Roberta Lewandowskiego na transfer do klubu z niższej ligi.

– Myślę, że zaimponował mu rozmach, z jakim rozwija się klub. Mamy liczne grono kibiców, niezłych, ogranych w Ekstraklasie zawodników, a niebawem będziemy występować na własnym nowym stadionie – powiedział były piłkarz Lechii Gdańsk.

Nie pytał go o zdanie

Dziennikarz przeprowadzający wywiad z „Peszkinem” zapytał go, czy konsultował swoją decyzję z Robertem Lewandowskim. Odpowiedź 36-letniego skrzydłowego była jednoznaczna.

– Przecież nie pytałem go o zgodę! Oczywiście rozmawialiśmy z Robertem, ale już po tym jak podpisałem umowę z Wieczystą – zakończył.

Wieczysta Kraków powalczy o awans do 1/8 finału Pucharu Polski z Garbarnią Kraków. Derbowe spotkanie odbędzie się 2 listopada.

Źródło: Fakt

Jakub Moder o różnicach pomiędzy Premier League a Ekstraklasą. „Fani żyją każdą akcją”

Jakub Moder wystąpił na kanale „Łączy nas piłka”. Podczas wywiadu wypowiedział się m.in. na temat różnic pomiędzy Ekstraklasą a Premier League. Były piłkarz Lecha Poznań zdradził również, że nie odczuwa dodatkowej presji przed występami w lidze angielskiej.

Różnice pomiędzy piłkarską Anglią a Polską

Jakub Moder zmienił Lecha Poznań na Brighton & Hove Albion za rekordowe 11 mln euro. Polak dość szybko wkomponował się w zespół Mew. Pomocnik reprezentacji Polski w rozmowie z kanałem „Łączy nas piłka” opowiedział o tym, jak się czuje przed meczami Premier League.

– Nie mam presji, że wychodzę na Premier League i że się stresuję. Wiadomo, że też miałem słabsze mecze tu w Anglii, ale im lepszy rywal, tym lepiej my też gramy. Jest jednak duża różnica względem Ekstraklasy. Zwłaszcza pod względem jakości – powiedział wychowanek Lecha Poznań.

– Nie ma tutaj takiego kibicowania i śpiewania przez cały mecz, ale fani za to żyją każdą akcją – dodał Moder.

Jakub Moder zanotował 11 występów w barwach Brighton & Hove Albion w bieżącym sezonie. W tym czasie zanotował jedno trafienie i jedną asystę. Portal transfermarkt.de wycenia 22-letniego Polaka na 10 mln euro. Jego umowa z Mewami obowiązuje do końca czerwca 2025 roku.

Źródło: Łączy nas piłka, Onet

Solskjaer stracił szatnię Manchesteru United? Pogba zignorował norweskiego szkoleniowca

Według brytyjskich mediów Ole Gunnar Solskjaer stracił szatnię Manchesteru United. Paul Pogba miał przeprosić drużynę za czerwoną kartkę w starciu z Liverpoolem (0:5), a Norwega… zignorować. Czy to koniec Solskjaera na Old Trafford?

Solskjaer traci szatnię Manchesteru United

Manchester United wpadł w ciężki okres. Ekipa Red Devils przegrała z Liverpoolem aż 0:5. Okazuje się, że po spotkaniu Ole Gunnar Solskjaer stracił resztki posłuchu w szatni. Paul Pogba, który zagrał 15 minut w angielskim klasyku, miał zignorować Norwega po tym, jak dostał czerwoną kartkę. Przeprosił tylko zespół.

Według Daily Mail Francuz po końcowym gwizdku przeprosił kolegów w szatni. Gdy doszło do rozmowy z norweskim szkoleniowcem, nie powiedział nic. Pogba miał ignorować mówiącego w jego stronę trenera.

Takie doniesienia z pewnością świadczą o tym, że Norweg ma problem z utrzymaniem więzi z piłkarzami. Solskjaer po prostu traci szatnię. Według brytyjskiej prasy wielu zawodników Manchesteru United uważa, że Norweg jest za słabym trenerem, aby prowadzić tę drużynę.

Kto może zastąpić Norwega?

Niedawno pojawiły się plotki, mówiące o tym, że następcą Ole Gunnara Solskjaera miałby zostać Antonio Conte. Wśród innych kandydatów wymienia się nazwiska Zinedine’a Zidane’a, Erika ten Haga czy Brendana Rodgersa.

Wsparcie od Sir Alexa

Fabrizio Romano donosi, że Ole Gunnar Solskjaer poprowadzi Manchester United w meczu z Tottenhamem. Sir Alex Ferguson ma wspierać norweskiego szkoleniowca, który odbył specjalną rozmowę z piłkarzami. Przyszłość Norwega zależy od kolejnych spotkań, których wyniki będą kluczowe.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.