Milik o napastnikach reprezentacji Polski. „Najlepszy atak od lat”

Arkadiusz Milik udzielił wywiadu Przeglądowi Sportowemu. Napastnik Olympique Marsylia po wraca do gry w reprezentacji po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej urazem. Snajper skomentował siłę napastników w kadrze biało-czerwonych.

Powrót do reprezentacji Polski

Kontuzja kolana wyeliminowała Arkadiusza Milika z udziału w mistrzostwach Europy. Polak wrócił do gry po kilku miesiącach, a teraz ponownie zawitał na zgrupowanie reprezentacji. 27-letni napastnik w rozmowie z Przeglądem Sportowym opowiedział o swojej sytuacji w kadrze.

– W piłce nigdy nie ma do końca pewnej sytuacji. To tak przewrotny sport, że jednego dnia jesteś w pierwszej jedenastce i strzelasz gole, a następnego nagle cię nie ma. Piłka uczy niesamowitej pokory – przyznał Arkadiusz Milik.

– Uważam, że nie ma czegoś takiego, że ktoś jest pierwszym wyborem trenera. Koniec końców, jeśli nie pracujesz ciężko, jeśli nie jesteś przygotowany na to, żeby być cały czas gotowym, a zarazem się rozwijać, to w pewnym momencie ktoś cię dogoni albo przeskoczy. To normalne i naturalne – dodał napastnik OM.

Najlepszy atak kadry za czasów Milika

Arkadiusz Milik uważa, że obecny atak reprezentacji Polski jest najlepszym, w jakim funkcjonował za czasów swojej kariery. Piłkarz dodał, że samo powołanie do kadry biało-czerwonych jest dla niego świetną informacją i nie liczy się dla niego liczba rozegranych minut podczas bieżącego zgrupowania.

– Myślę, że trudno może być mi znaleźć lepszy atak, więc wydaje mi się, że tak. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, jakie statystyki w kadrze mają obecni napastnicy – stwierdził.

– Nie przyjechałem tutaj z jakimiś oczekiwaniami w stylu, że muszę grać od początku czy wystąpić w obu meczach. Podchodzę do tego na spokojnie. Niezależnie od tego, czy zagram pięć, 10 czy 90 minut, to będę zadowolony. Już moja obecność tutaj jest dla mnie wielkim plusem, zwłaszcza że po 3-4 miesiącach przerwy i bez okresu przygotowawczego od razu zacząłem grać – podsumował Milik.

Arkadiusz Milik w bieżącym sezonie zagrał w dziewięciu spotkaniach w barwach Olympique Marsylia. W tym czasie strzelił dwie bramki. Portal transfermarkt.de wycenia byłego piłkarza Ajaxu na 20 mln euro.

Źródło: Przegląd Sportowy

Nainggolan: Reprezentacja? Odmówiłbym. Martinez nie pozwala mi palić papierosów

Radja Nainggolan opowiedział o ewentualności powrotu do reprezentacji Belgii. Pomocnik Royalu Antwerpia przyznał, że odmówiłby gry dla kadry Czerwonych Diabłów. Były piłkarz Interu nie ma najlepszych stosunków z obecnym selekcjonerem, Roberto Martinezem.

Nowy selekcjoner nie polubił Nainggolana

Nainggolan ma na swoim koncie 30 spotkań w reprezentacji Belgii. 33-letni pomocnik ostatni raz zagrał w kadrze Czerwonych Diabłów w 2018 roku. Piłkarz Royalu Antwerpia przyznał, że nowy selekcjoner nie jest fanem jego stylu bycia.

– Miałem dobry czas na mistrzostwach w 2016 roku za Wilmotsa. A później Martinez ze mnie zrezygnował. Przyjechał do Włoch i powiedział mi, że psułbym atmosferę w kadrze i mnie nie powoła – powiedział Radja Nainggolan.

Nie może jarać szlugów na kadrze

Pomocnik zasugerował, że Roberto Martinez zrezygnował z niego dlatego, że nie odpowiada mu jego nieprofesjonalne podejście do futbolu i imprezowy styl życia. W kadrze Nainggolanowi zabroniono palenia papierosów, dlatego odmówiłby przyjazdu na zgrupowanie w przypadku powołania.

– Co jeśli jednak by mnie powołał? Nie sądzę, by to się wydarzyło. Ale i tak bym odmówił. Inni trenerzy akceptowali mnie takim, jakim jestem. Pozwalali mi palić na balkonie. W czym problem? Płuca mam wytrenowane. Nie sądzę, by było coś złego w tym, że wypalę kilka papierosów. To mnie odpręża, redukuje stres – wytłumaczył 33-latek.

Źródło: Weszło

Cezary Kulesza o polsko-amerykańskim talencie z MLS: Trwają wstępne rozmowy dotyczące przyszłości

Gabriel Slonina wyrasta na rewelację Major League Soccer. Bramkarz z polskimi korzeniami znalazł się na radarze reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Głos w tej sprawie zabrał prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezary Kulesza.

Awans sportowy

Gabriel Slonina to 17-letni wychowanek Chicago Fire. Piłkarz urodzony w 2004 roku w poprzednim sezonie kilkukrotnie załapał się na ławkę rezerwowych pierwszej drużyny Strażaków. Bramkarz dzielił szatnię z Przemysławem Frankowskim.

Oficjalny debiut w pierwszej drużynie Chicago Fire zaliczył w sierpniu 2021 roku. Od tamtego momentu zagrał w 11 spotkaniach MLS. W czterech meczach zachował czyste konto. 34-letni Bobby Shuttleworth przegrywa rywalizację z 17-letnim Sloniną.

Czy zagra dla Polski?

Rodzice bramkarza Strażaków są Polakami, a sam Gabriel Slonina mówi po polsku. Golkiper ma jednak za sobą występy w młodzieżowych kadrach USA. 17-latek w przeszłości mówił o tym, że chciałby się spróbować w kadrze Polski. Bramkarz będzie musiał podjąć decyzję o wyborze seniorskiej reprezentacji do 21. roku życia. Głos w jego sprawie zabrał Cezary Kulesza, który udzielił wywiadu portalowi TVP Sport.

– Znamy go. Na razie zanosi się na to, że będzie miał szansę występu w kadrze Stanów Zjednoczonych do lat 20. Z tego co wiem, to piłkarz, który jest śledzony przez nas już od dwóch lat. Trwają wstępne rozmowy dotyczące przyszłości – powiedział prezes PZPN.

Źródło: TVP Sport

BBC opisało przeszłość Matty’ego Casha. Praca w sklepie z zabawkami zmieniła jego myślenie

Ojciec Matty’ego Casha przedstawił historię swojego syna w rozmowie z BBC. Stuart Cash powiedział brytyjskiej telewizji zaskakujące wspomnienia sprzed lat. Pewne wydarzenia zmieniły myślenie piłkarza Aston Villi na długie lata. Między innymi dlatego dziś znajduje się na wysokim poziomie futbolu.

Intrygująca historia Casha

Serwis BBC opisał historię Matty’ego Casha. Dziennikarze dowiedzieli się, że piłkarz Aston Villi w przeszłości zajmował się sprzedażą zabawek, aby później zmienić League Two na Premier League. Stuart Cash (ojciec piłkarza) wrócił myślami do wydarzeń sprzed lat.

– Miał wtedy 16 lat. Ja i moja żona wysłaliśmy go do pracy w Daniel Department Store, chcieliśmy, by doświadczył prawdziwego życia zawodowego i było to dla niego fantastyczne. To dało mu poczucie życia bez piłki nożnej, ale mogę stwierdzić, że był tam nieco zagubiony – opowiedział tata Matty’ego Casha.

– Pamiętam, że usiadłem z nim i powiedziałem „patrz, jeśli chcesz iść i pracować u Daniela lub znaleźć pracę gdzie indziej, ja i twoja mama będziemy cię wspierać, ale masz za dużo talentu na boisku, żeby to robić”. Od tego momentu wiedział, co musi robić. Ta praca dała mu motywację do powiedzenia: „Nie chcę tego robić, chcę zostać piłkarzem” – dodał Stuart Cash.

Czas na debiut w kadrze

Bardzo możliwe, iż prawy wahadłowy Aston Villi zadebiutuje w piątkowym meczu Polski z Andorą. BBC donosi, że Matty Cash w przeszłości nie chciał grać na tej pozycji. Jego myślenie zmienił Sabri Lamouchi, który trenował Polaka w Nottingham Forest. Piłkarz później okazywał wdzięczność francuskiemu szkoleniowcowi.

Mecz Andora – Polska odbędzie się w piątek 12 listopada o godzinie 20:45.

Źródło: BBC, WP Sportowe Fakty

Piłkarz Juventusu zwolennikiem Superligi. „Kluby i gracze muszą się spotkać, by zreformować terminarz”

Giorgio Chiellini udzielił wywiadu dziennikarzom z platformy DAZN. Włoski obrońca wypowiedział się na temat Superligi. Doświadczony stoper Juventusu popiera pomysł wielkich klubów.

Czy temat Superligi powróci na dobre?

Projekt Superligi wprowadził spore zamieszanie wśród opinii publicznej. Europejska piłka miała się zmienić na dobre. Ostatecznie projekt nie wypalił, a kolejne kluby zaczęły się wypisywać z organizacji. Przy swoim stanowisku zostały tylko trzy kluby: Real Madryt, FC Barcelona i Juventus.

Obrońca Starej Damy, Giorgio Chiellini w rozmowie z DAZN przyznał, że jest zwolennikiem tego projektu. Według Włocha Superliga miałaby być czymś na wzór amerykańskich rozgrywek we wszystkich sportach.

– Futbol zmierza w stronę europeizacji z poszanowaniem lig krajowych. Zawodnik Juventusu chce grać w takich rozgrywkach. Najlepsi piłkarze, a także kibice chcą oglądać coraz więcej spotkań, jakie znamy z europejskich pucharów – powiedział Giorgio Chiellini w rozmowie z DAZN.

– Kluby i gracze muszą się spotkać, by zreformować terminarz i stworzyć nowe zawody dla tej dyscypliny sportu, która jest najpiękniejsza na świecie, ale ma miejsce na poprawę. W Stanach Zjednoczonych stworzyli odpowiednik Superligi w każdym sporcie – dodał 37-letni Włoch.

Związany z klubem od kilkunastu lat

Giorgio Chiellini reprezentuje barwy Juventusu od 2005 roku. Obrońca wystąpił w barwach Starej Damy aż 544 razy, zdobywając w tym czasie 36 bramek i notując 24 asysty. W przeszłości zadeklarował, że po karierze będzie działaczem Bianconerich.

Źródło: DAZN, WP Sportowe Fakty

Matty Cash podziękował Cezaremu Kuleszy za wsparcie. Zbigniew Boniek nie chciał go wysłuchać

Matty Cash bez żadnych przeszkód będzie mógł zadebiutować w reprezentacji Polski. Piłkarz Aston Villi w mediach społecznościowych podziękował prezesowi Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezaremu Kuleszy za pomoc w sprawie dopięcia formalności paszportowych.

Matty Cash oficjalnie Polakiem

Trwało to kilka miesięcy, jednak się udało. Matty Cash i PZPN dopięli wszystkie formalności, aby piłkarz Aston Villi mógł zagrać dla reprezentacji Polski. FIFA wydała zgodę na grę Casha w biało-czerwonych barwach, a sam piłkarz ma już polski paszport.

Bardzo prawdopodobne, iż kibice będą mieli okazję ujrzeć Casha w meczu z Andorą. Spotkanie odbędzie się w piątek 12 listopada o godzinie 20:45.

Podziękował prezesowi za wsparcie

Piłkarz Aston Villi docenił wkład prezesa PZPN. W swoich mediach społecznościowych podziękował Cezaremu Kuleszy za pomoc w sprawie paszportu.

– Panie Prezesie, to była przyjemność poznać się z Panem. Jeszcze raz dziękuję za pomoc, dzięki której dostałem tę szansę – napisał Matty Cash na Twitterze.

Pstryczek w stronę poprzedniego prezesa?

Wdzięczność Matty’ego Casha względem Cezarego Kuleszy ma jeszcze większy wydźwięk po jego wywiadzie dla Guardiana. Piłkarz Aston Villi stwierdził, że „Zbigniew Boniek nie chciał go wysłuchać„.

Boniek odpiera zarzuty Lewandowskiego. „Robert nic nie wie na temat szkolenia w Polsce”

Zbigniew Boniek na kanale „Prawda Futbolu” skomentował słowa Roberta Lewandowskiego na temat szkolenia w Polsce. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej stwierdził, że kapitan biało-czerwonych nie zna tematu, bo od lat mieszka za granicą.

Kapitan reprezentacji ostro o polskim szkoleniu

Robert Lewandowski podczas wtorkowej konferencji prasowej wypowiedział się na temat szkolenia w Polsce. Kapitan biało-czerwonych stwierdził, że jest wiele do poprawy. Napastnik Bayernu Monachium przyznał, że szkolenie musi iść w konkretnym systemie przez wiele lat.

– Nie możemy mówić, że w szkoleniu jest dobrze i przyszłościowo. Nie jest. Gdyby wszystko funkcjonowało dobrze, bylibyśmy w innym miejscu. Jest bardzo dużo do poprawy – powiedział Robert Lewandowski.

– Nie widać u nas piłkarskiej jakości. Nie wprowadzamy co roku, chociażby dwóch nowych piłkarzy do pierwszej kadry lub do reprezentacji młodzieżowych. Od paru lat wypowiadam się na temat szkolenia i moje zdanie się nie zmienia, bo nie widzę, by zmieniało się szkolenie. Na pewno nie na tyle, żebym pomyślał: „O! Widzę światełko w tunelu” – dodał snajper Bayernu Monachium.

Boniek odpiera słowa Lewandowskiego

Słowa Roberta Lewandowskiego nie spodobały się Zbigniewowi Bońkowi. Były prezes PZPN na kanale „Prawda Futbolu” odniósł się do zarzutów napastnika Bayernu Monachium. Boniek bronił się wprowadzeniem Centralnej Ligi Juniorów, Pro Junior System oraz przepisem o młodzieżowcu.

– Robert w ogóle nic nie wie na temat szkolenia w Polsce od 8-10 lat, bo go w Polsce nie ma. Z tego, co słyszałem, to bardzo pozytywnie wypowiadał się o młodych piłkarzach, którzy się pojawiali na kadrze. Zawsze można dyskutować – ocenił były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Źródło: Łączy nas Piłka, Prawda Futbolu, Sport.pl

Oficjalnie: Kolejne rozstanie z trenerem w Ekstraklasie. Probierz żegna się z Cracovią

Cracovia poinformowała o rozwiązaniu umowy z Michałem Probierzem za porozumieniem stron. 49-latek pracował w krakowskim klubie od czerwca 2017 roku.

Rozstanie z Cracovią

– Wraz z dniem 9 XI 2021 roku funkcje I Trenera oraz wiceprezesa ds. sportowych Cracovii przestał sprawować Michał Probierz. Szkoleniowiec żegna się z najstarszym Klubem sportowym w Polsce po ponad czterech latach współpracy. Umowa rozwiązana została za porozumieniem stron – poinformowała Cracovia.

https://twitter.com/MKSCracoviaSSA/status/1458018947165564932

Dwa trofea na koncie po czterech latach prowadzenia klubu

Michał Probierz spędził w Cracovii ponad cztery lata. W tym czasie poprowadził drużynę w 175 spotkaniach. Jego średnia punktów na mecz wyniosła 1,46. Drużyna pod wodzą Probierza dwukrotnie występowała w eliminacjach do europejskich pucharów. Za pierwszym razem po zajęciu czwartego miejsca w Ekstraklasie, za drugim po triumfie w Pucharze Polski. Klub zdobył również Superpuchar.

– Dziękuję Profesorowi Januszowi Filipiakowi za całe wsparcie i zaufanie, na które mogłem liczyć przez cały czas pracy. Dziękuję także Kibicom oraz wszystkim pracownikom Klubu. To był dobry czas, mieliśmy wzloty i upadki, ale zawsze będę miło wspominał te lata – powiedział klubowym mediom Michał Probierz.

Źródło: Cracovia

Szymon Żurkowski z dużym wyróżnieniem. Polak znalazł się w jednym składzie z Kroosem i Neymarem

Portal whoscored.com wyróżnił Szymona Żurkowskiego za występ przeciwko Genoi. Polak znalazł się w jedenastce tygodnia lig TOP 5. 22-latek zajmuje miejsce w składzie obok takich zawodników jak Neymar czy Toni Kroos.

Świetna postawa Żurkowskiego

Szymon Żurkowski może zaliczyć ostatnie dni do udanych. Polak zanotował debiutanckie trafienie 31 października, a kilka dni później wchodząc z ławki, popisał się asystą i golem. Jego postawę doceniły nie tylko włoskie media.

Świetny mecz Szymona Żurkowskiego! Gol i asysta w meczu z Genoą [WIDEO]

Doceniony przez zagraniczne media

Portal whoscored.com umieścił byłego piłkarza Górnika Zabrze w jedenastce tygodnia. Polak znajduje się w składzie z takimi piłkarzami jak Nkunku, Toni Kroos czy Neymar. 22-letni pomocnik Empoli otrzymał notę na poziomie 8.7. Najlepiej ocenionym zawodnikiem w minionym tygodniu według whoscored.com był Nkunku (ocena 9.5).

https://twitter.com/WhoScored/status/1457783234335367173?

Żurkowski wystąpił w tym sezonie w dwunastu spotkaniach w barwach Empoli. W tym czasie zanotował jedną asystę i dwa trafienia. Portal transfermarkt.de wycenia Polaka na 2 mln euro.

Empoli po dwunastu kolejkach Serie A zajmuje jedenaste miejsce w tabeli. Ekipa Żurkowskiego ma na swoim koncie 16 punktów i aż siedem „oczek” przewagi nad strefą spadkową.

Zobacz również: Żurkowski na ustach włoskich mediów: „Miał druzgocący wpływ”

Matthaeus o Złotej Piłce dla Lewandowskiego. „Jest napastnikiem idealnym, ale ma jeden problem”

Lothar Matthaeus udzielił wywiadu dziennikarzom Viaplay. Legendarny niemiecki piłkarz ocenił Roberta Lewandowskiego. Ekspert przyznał, że Polak ma jeden problem, który może mu przeszkodzić w zdobyciu Złotej Piłki.

Najlepszy piłkarz Bayernu

Robert Lewandowski od kilku lat utrzymuje się na najwyższym poziomie w Europie. Bramki Polaka prowadzą do kolejnych sukcesów Bayernu Monachium. Kapitan biało-czerwonych z pewnością jest najważniejszą postacią ekipy z Bawarii.

Kompletny piłkarz

Lothar Matthaeus w rozmowie z Viaplay stwierdził, iż forma Roberta Lewandowskiego mu imponuje. Niemiec jest pod wrażeniem, że „Lewy” jako kompletny napastnik potrafi również skutecznie działać w defensywie.

– Lewandowski ma wszystko. Jest napastnikiem idealnym. Gra dobrze prawą nogą, lewą, potrafi grać na jeden kontakt, świetnie się porusza, cudownie pracuje ciałem, zastawiając piłkę, fantastycznie wbiega w pole karne i pracuje bardzo ciężko dla drużyny – powiedział Matthaeus.

– Nie tylko strzela ogromną liczbę goli, ale też haruje w defensywie. Często jest pierwszym obrońcą w Bayernie, czy w reprezentacji Polski. Zresztą, gdyby miał inną narodowość, to zapewne miałby więcej trofeów na swoim koncie, może tak jak Messi czy Ronaldo – dodał legendarny piłkarz reprezentacji Niemiec.

Jest jednak pewna przeszkoda

Matthaeus znalazł jeden problem u Lewandowskiego, który może mu przeszkodzić w zdobyciu nagrody dla najlepszego piłkarza roku. Mowa o reprezentacji, z którą Polak nie może dojść tak daleko, jak jego rywale z innych państw.

– Piłkarze z Niemiec, Brazylii, Argentyny czy Włoch mają pod tym względem o wiele więcej możliwości w reprezentacji. Czy to jeśli chodzi o mistrzostwa świata, EURO, czy Copa America. A gdy w danym roku rozgrywane są mistrzostwa świata, to wtedy ten turniej może się okazać decydujący. Ten dostaje Złotą Piłkę, który odnosi sukces na mundialu. Tak właśnie było ze mną w 1990 roku – podsumował Lothar Matthaeus.

Źródło: Viaplay, WP Sportowe Fakty

Oficjalnie: Warta Poznań z nowym trenerem. Wykupiono go z Wigier Suwałki

Warta Poznań zaprezentowała nowego trenera. Szkoleniowcem Zielonych został Dawid Szulczek, który wcześniej trenował drugoligowe Wigry Suwałki. Jego umowa z Warciarzami obowiązuje do końca sezonu. 31-letni trener i klub dogadali się jednak w sprawie opcji przedłużenia.

Podziękowano Tworkowi i zatrudniono Szulczka

Warta Poznań pożegnała się z Piotrem Tworkiem po serii porażek w lidze i odpadnięciu z Pucharu Polski z trzecioligową Olimpią Grudziądz. Nowym szkoleniowcem Zielonych został Dawid Szulczek. 31-latek w przeszłości reprezentował sztab Stali Mielec i Wisły Kraków. Ostatnio był trenerem drugoligowych Wigier Suwałki.

– Chciałbym dostosować się do tego, jak zespół prezentuje się w grze obronnej, bo wiem, że na swojej połowie Warta dobrze się ustawia i potrafi się dobrze asekurować. Na pewno nie było z tym większych problemów, a ten aspekt był mocną stroną zespołu już w poprzednim sezonie – powiedział nowy trener Warty Poznań w rozmowie z klubowymi mediami.

– Chciałbym dodać coś, jeśli chodzi o grę na połowie przeciwnika, żebyśmy potrafili lepiej wykorzystywać tam piłkę i stwarzać więcej sytuacji. Wiem, że mamy najmniej zdobytych bramek w całej lidze, dlatego celem będzie też poprawienie tego, co dzieje się w polu karnym przeciwnika – dodał Dawid Szulczek.

Wykupiony z Wigier

Głos w sprawie nowego szkoleniowca Warty Poznań zabrał również dyrektor sportowy klubu, Radosław Mozyrko. Były skaut Chelsea zdradził, że trener został wykupiony, a jego umowa będzie obowiązywać do końca sezonu. Klub zagwarantował sobie opcję przedłużenia kontraktu o dwa lata.

– Rozmawiałem z trenerem i wieloma osobami, które miały okazję z nim wcześniej współpracować. Na pewno rzuca się u niego w oczy duża wiedza, podejście do zawodu i etos pracy. Oczekujemy od trenera tego, że będzie rozwijał zespół i zawodników – powiedział Radosław Mozyrko.

– Trener Szulczek jest człowiekiem, który lubi dialog i jest otwarty na dyskusję ze swoimi współpracownikami oraz zawodnikami w szatni. Wiadomo, że krótkoterminowy cel drużyny to powrót na zwycięski szlak i zdobywanie jak największej liczby punktów. Natomiast długofalowo oczekujemy poprawy gry zespołu i rozwijania młodszych zawodników, którzy mogą wypłynąć na szerokie wody w Ekstraklasie – dodał dyrektor sportowy Zielonych.

Zobacz również: „Ale zasadził!” Warta Poznań za każdego strzelonego gola w Ekstraklasie posadzi 100 drzew!

Źródło: Warta Poznań

Boniek o formie reprezentanta Polski: Powinien to wyeliminować

Zbigniew Boniek udzielił wywiadu tygodnikowi Piłka Nożna. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej skomentował formę Grzegorza Krychowiaka w reprezentacji.

Zniżka formy Krychowiaka

W ostatnich tygodniach jednym z najczęściej poruszanych tematów przy omawianiu kwestii reprezentacji Polski jest forma Grzegorza Krychowiaka. Pomocnik Krasnodaru prezentuje się w kadrze zdecydowanie poniżej oczekiwań. Swoje zdanie na temat polskiego pomocnika przedstawił Zbigniew Boniek.

– Grzesiek drużynie może pomóc pod dwoma warunkami. Pierwszy – musi znajdować się w optymalnej formie fizycznej. Drugi – w ostatnich meczach przydarzają mu się, jak ja to nazywam, „krychowiaki”. Za bardzo sobie ufa, nabiera przekonania, że nikt nie jest w stanie odebrać mu piłki, gra z piłką przy nodze blisko przeciwnika w strefie gorącej, czyli blisko naszej bramki. Powinien to wyeliminować – powiedział były prezes PZPN w rozmowie z Piłką Nożną.

Niezłe mecze z Anglią i Albanią

W ostatnich dwóch meczach reprezentacji Polski Krychowiak przypominał siebie z najlepszych lat. Pomocnik jednak nie ustrzegł się kilku błędów. Na szczęście żaden z nich nie doprowadził do utraty bramki. Boniek wrócił myślami do występu „Krychy” z Albanią.

– Można go krytykować za stratę w pierwszej połowie, po której pod polem karnym powstał smród. I to jest mu pamiętane, mimo że przez resztę spotkania spisywał się bardzo dobrze – skomentował.

Przed reprezentacją Polski ostatnie dwa spotkania eliminacji do mistrzostw świata w Katarze. Biało-czerwoni zmierzą się z Andorą na wyjeździe i Węgrami u siebie.

Źródło: Piłka Nożna

Kibice Bayernu nie chcą współpracy z Qatar Airways. Wymowny transparent na stadionie

Podczas sobotniego meczu Bayernu Monachium z Freiburgiem fani Bawarczyków zdecydowali się wywiesić na jednej z trybun specyficzny transparent. Baner wyraźnie dawał do zrozumienia, że kibice Bayernu nie życzą sobie współpracy klubu z liniami lotniczymi Qatar Airways.

Transparent przedstawiał prezesów Bayernu- Olivera Kahna oraz Herberta Hainera. Na grafice oprócz obu działaczy nie zabrakło także pralki oraz walizek pieniędzy. Całość dopełniał napis Za pieniądze wypierzemy wszystko do czysta”.


Na listopadowym zebraniu udziałowców Bayernu to właśnie umowy z Katarskimi podmiotami mają być głównym tematem rozmów. Ruch przeciwko takim współpracom rozpoczął Michael Ott. W złożonym przez niego wniosku możemy przeczytać:

„Bayern niszczy swoją reputację i traci status przykładnego klubu (…) Zamiast pracować nad zmianą, FC Bayern poprzez umowy sponsorskie aktywnie pomaga Emiratowi Kataru.”

Umowa Bayernu z Qatar Airways wygasa dopiero w 2023 roku. Do tego czasu klub raczej nie będzie próbował zerwać umowy z Katarczykami. Jednak najprawdopodobniej Bayern w niedalekiej przyszłości przestanie współpracować z podobnymi firmami.

Sebastian Szymański: Nie wiem, dlaczego nie dostaję powołań

Sebastian Szymański w rozmowie z Match TV opowiedział o swojej sytuacji w reprezentacji Polski. Wychowanek Legii Warszawa jest regularnie pomijany przy powołaniach Paulo Sousy. Pomocnik Dynama Moskwa nie rozumie takiego stanu rzeczy.

22-letni Sebastian Szymański zbiera bardzo dobre noty za występy w lidze rosyjskiej. Mimo to selekcjoner reprezentacji Polski nie widzi wychowanka Legii Warszawa w kadrze. Paulo Sousa regularnie pomija piłkarza Dynama Moskwa przy powołaniach.

„Nie wiem, dlaczego nie dostaję powołań”

Taki stan rzeczy nie podoba się Szymańskiemu, który w rozmowie z Match TV zabrał głos na temat swojej sytuacji w kadrze Polski.

– Nie wiem, dlaczego nie dostaję powołań. Bardzo chciałbym poznać powód tego stanu rzeczy. Najprawdopodobniej inni piłkarze są lepsi ode mnie i ja muszę coś poprawić. Taki jest futbol. Naprawdę chcę grać dla moje kraju, ale w tej chwili nie wiem, co mogę zrobić, aby znaleźć się w kadrze. Wydaje mi się, że znacznie się poprawiłem w Dynamie, ale najwyraźniej to wciąż za mało – powiedział Szymański przed meczem z Krasnodarem (1:0).

– Bardzo się tutaj rozwinąłem. Myślę, że widać to w ataku i w statystykach. W swoim pierwszym sezonie w Rosji miałem jedną bramkę i jedną asystę, a teraz pod tym względem jest znacznie lepiej. Zmiana pozycji z gry na skrzydle na środek pomocy odegrała w tym aspekcie kluczową rolę – dodał były piłkarz Legii Warszawa.

Sebastian Szymański wystąpił w tym sezonie w czternastu spotkaniach Dynama Moskwa. W tym czasie zanotował 3 trafienia i 4 asysty. Portal transfermarkt.de wycenia 22-latka na 8 mln euro.

Źródło: Transfery.info, Match TV

Pokonać demony z przeszłości. Lech musi dojrzeć

Lech Poznań dość sensacyjnie zremisował z Górnikiem Łęczna. Kolejorz zanotował drugi remis z rzędu po tym, jak w poprzedniej kolejce podzielił się punktami ze Stalą Mielec. Taki obrót spraw z pewnością nie zadowala kibiców KKS-u, który ma walczyć o mistrzostwo.

Poprzedni sezon był dla Lecha koszmarem, bieżący jest nadzieją. Dodatkową presję na sztab i piłkarzy nakłada fakt, iż w 2022 roku przypada stulecie istnienia klubu. Kolejorz ma więc jasny cel – zdobyć mistrzostwo.

Wszystko układa się po myśli Lecha, w klubie jest trener z sukcesami, drużyna punktuje, bojkot „Kotła” zakończony, a główny rywal (Legia) nie potrafi pogodzić gry w Europie z ligą. Kolejorz ma zatem bardzo komfortowe warunki, aby walczyć o tytuł.

Co w przypadku braku triumfu?

Sezon 2021/22 zapowiada się na jeden z najciekawszych w ostatnich latach. W walkę o tytuł uwikłane są aż cztery drużyny. Lech, Raków, Pogoń i Lechia z pewnością będą chciały wykorzystać fakt, iż Legia wpadła w dołek na początku sezonu i nie będzie miała większych szans na mistrzostwo.

Ewentualna porażka Lecha Poznań może zaboleć kibiców jeszcze bardziej niż rezultat z poprzedniego sezonu. Rozpalono nadzieję, klub rozwija się na wielu płaszczyznach, zatrudniono analityków, rozpoczęto współpracę z Uniwersytetem Adama Mickiewicza…

Co, jednak gdy Lech Poznań kolejny raz zawiedzie i nie wykorzysta potknięć Legii, jak w ostatnich latach? Przypomnijmy, że Kolejorz nie zdobył żadnego trofeum od 2016 roku. W tym czasie swoje gabloty otworzyły takie kluby jak Cracovia, Lechia, Arka, Piast czy Raków.

Przegranie mistrzostwa w sezonie 2021/22 może być ciosem ostatecznym, który wywoła kolejne negatywne reakcje. Tak, jak było w maju 2018 roku po pamiętnym roztrwonieniu pierwszego miejsca i korzystnego terminarza.

Jak zapobiec porażce?

Kolejorz musi się nauczyć zamykać mecze. Słabsze spotkania zdarzają się każdym drużynom, jednak dojrzałość hegemonów pozwala im na „przepchanie” meczów i jednobramkową wygraną. W ostatnich latach taką dojrzałością w polskiej lidze wykazywała się Legia Warszawa. Wbrew pozorom, to właśnie mecze ze średniakami i ekipami z dolnej strefy są najważniejsze na etapie całego sezonu. Tych spotkań jest po prostu więcej.

Porażka w wyjątkowym sezonie może mieć ogromny wydźwięk. Prawdą jest, że często kibice Lecha oczekiwali zbyt wiele. Teraz Kolejorz jest w innej sytuacji, ponieważ ma wszystko, aby zakończyć sezon na fotelu lidera.

Lech Poznań ma obecnie najlepszą kadrę w lidze. Wielkopolanom brakuje jedynie dojrzałości i skuteczności. Jeśli Kolejorz nie chce znów utracić zaufania kibiców, musi to naprawić. Mistrzostwo Polski jest jedyną opcją na odkupienie win z przeszłości. Inaczej właściciele będą znów musieli znosić regularne wyzwiska i bojkoty z jeszcze większą skalą niż te po sezonie 17/18.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.