Adam Nawałka odniósł się do plotek ws. objęcia reprezentacji Kosowa. Zdecydowana odpowiedź 64-latka

Portal Meczyki.pl przedstawił nowe informacje ws. kolejnej pracy Adama Nawałki. Były selekcjoner reprezentacji Polski zdementował doniesienia o potencjalnym zatrudnieniu w federacji Kosowa.

Adam Nawałka selekcjonerem Kosowa?

Według kosowskiego dziennika „Koha Ditore” Adam Nawałka i Roberto Donadoni wyrazili chęć objęcia reprezentacji Kosowa. Do tych informacji odniósł się główny zainteresowany:

– To bzdura. Nie wiem, skąd się biorą takie informacje, ale nigdy nie zgłaszałem chęci pracy w reprezentacji Kosowa – powiedział Adam Nawałka w rozmowie z dziennikarzem serwisu Meczyki.pl.

Jego przyszłość powinna się wyjaśnić w ciągu tygodni

Wiele wskazuje na to, że doniesienia „Koha Ditore” były tylko „kaczką dziennikarską”. Adam Nawałka nie jest zainteresowany objęciem Kosowa i wciąż może liczyć na zatrudnienie w PZPN. 64-latek ma spore poparcie doświadczonych reprezentantów Polski. O przyszłości polskiego trenera powinniśmy przekonać się w ciągu najbliższych tygodni.

Źródło: Meczyki.pl

Piłkarze United niezadowoleni z Ronaldo? „Atmosfera jest bardzo napięta”

Według brytyjskich mediów w szatni Manchesteru United doszło do rozłamu. W drużynie pojawiły się konflikty. Ponadto, zawodnicy nie są zadowoleni z metod treningowych Ralfa Rangnicka.

Fatalny sezon

Forma Manchesteru United pozostawia wiele do życzenia. Czerwone Diabły zajmują siódme miejsce w tabeli Premier League, przez co ich szanse na tytuł są znikome. Receptą na grę United miała być zmiana trenera.

Odejście Ole Gunnara Solskjaera i przyjdzie Ralfa Rangnicka jednak nie wiele zdziałało. Ekipa z Old Trafford nie porywa swoją grą, co udowodniła ostatnia ligowa porażka z Wolves.

Atmosfera nie jest najlepsza

Według doniesień Daily Mirror atmosfera w szatni Manchesteru United jest napięta. Podobno aż 11 zawodników myśli o odejściu z drużyny. Piłkarze są zdenerwowani sytuacją w klubie i relacjami w szatni.

Nie podobają im się metody Rangnicka

Część piłkarzy narzeka na metody Ralfa Rangnicka. Mówi się, że niektórzy twierdzą, iż jego metody są staroświeckie, a praca asystentów nie przypada im do gustu.

Ronaldo nie przypadł kilku zawodnikom

W centrum zamieszania znajduje się Cristiano Ronaldo, który ma na pieńku z kilkoma zawodnikami United. The Daily Express sugeruje, że Portugalczyk nie dogaduje się z Edinsonem Cavanim, Masonem Greenwoodem i Harrym Maguirem.

Podziały w szatni

Ponadto, Cristiano Ronaldo ma faworyzować portugalskojęzycznych piłkarzy. Takich w szatni United jest kilku: Bruno Fernandes, Alex Telles, Fred i Diogo Dalot.

Marek Papszun nie dla Legii Warszawa. Trener Rakowa Częstochowa odrzucił ofertę Wojskowych

Portal „Weszło!” przedstawił nowe informacje w sprawie przenosin Marka Papszuna do Legii Warszawa. 47-letni trener Rakowa Częstochowa odrzucił ofertę mistrzów Polski.

Prezes chciał Papszuna

Marek Papszun od dłuższego czasu był łączony z Legią Warszawa. Nawet sam właściciel Wojskowych, Dariusz Mioduski przyznawał na klubowej stronie, iż widziałby 47-latka na stanowisku trenera CWKS-u. Maciej Wąsowski z portalu „Weszło!” dotarł do nowych informacji w sprawie potencjalnych przenosin Papszuna do klubu ze stolicy.

Według medialnych doniesień Dariusz Mioduski miał zaproponować Markowi Papszunowi 5-letni kontrakt. Trener Rakowa Częstochowa miał podjąć decyzję ws. swojej przyszłości na początku 2022 roku i słowa dotrzymał.

Odrzucił ofertę Wojskowych

Portal „Weszło!” poinformował, iż Marek Papszun odrzucił ofertę Legii Warszawa. Głównym z powodów braku akceptacji były ograniczenia wpływu i obowiązków.

– Obecny trener Rakowa miał się dowiedzieć, że zakres jego obowiązków i wpływ na niektóre sprawy miałby być ostatecznie mniejszy niż pierwotnie zakładano – czytamy w artykule Macieja Wąsowskiego.

Jaka będzie przyszłość Papszuna?

Wiele wskazuje na to, że Marek Papszun przedłuży kontrakt z Rakowem Częstochowa. Taka opcja przyszłości 47-letniego trenera jest najbardziej prawdopodobna. Wciąż jednak zwleka z podpisaniem nowej umowy, ponieważ jest wymieniany wśród kandydatów na selekcjonera reprezentacji Polski.

Źródło: Weszło!

Piłkarz Warty Poznań żałuje transferu do Ekstraklasy. „Nie ma zbyt wiele pozytywnego nastawienia”

Milan Corryn udzielił wywiadu redakcji Het Laatste Nieuws. Belgijski piłkarz Warty Poznań przyznał, że nie jest zadowolony ze stylu gry i atmosfery w ekipie Zielonych.

Obiecujący transfer

Milan Corryn w przeszłości reprezentował młodzieżową kadrę Belgii. Jego transfer do Warty Poznań wiązał się ze sporymi oczekiwaniami ze strony kibiców Zielonych. Belg miał zastąpić Makanę Baku, który latem pożegnał się z klubem.

Niezły początek i zjazd po czasie

Początek Corryna w Warcie Poznań był obiecujący. Po pewnym czasie jego forma spadła. Belg zasłynął głównie w meczu z Górnikiem Łęczna, po którym rozbudził apetyty fanów Ekstraklasy.

Warta była złym wyborem dla Corryna

Niedawno doszło do spotkania zarządu Warty z Corrynem, podczas którego zdecydowano, że Belg wyląduje na liście transferowej. Skrzydłowy postanowił udzielić wywiadu redakcji Het Laatste Nieuws, w którym przyznał, że wybór Warty Poznań był błędem.

– Mój wybór okazał się zły. Poznań to ładne i duże miasto, ale na poziomie klubowym nie czuje się atmosfery meczu. Udało nam się dobrze rozpocząć sezon za sprawą wywalczenia pięciu z dziewięciu możliwych do zdobycia punktów przeciwko drużynom, które w zeszłym sezonie grały na szczycie – przyznał Corryn.

– Po czwartym meczu, kiedy niesłusznie nie uznano nam gola z Legią Warszawa, wszystko poszło w dół. Mimo że tydzień wcześniej zaliczyłem dublet, to nieuznana bramka pozbawiła mnie asysty, a potem nie mogłem utrzymać swojego poziomu – dodał.

Wraz ze słabszymi wynikami zespołu siadła atmosfera

– Wyniki poszły w dół, a wraz z nimi atmosfera w zespole. Nie ma zbyt wiele pozytywnego nastawienia i to również ma wpływ na zawodników. Jako piłkarz przywiązuję dużą wagę do swoich odczuć, a to po prostu nie jest w porządku, bo nie podoba mi się też styl gry – stwierdził Belg.

Rozpoczął dialog z zarządem

Milan Corryn dodał, iż w przeszłości jego kluby zawsze miały piłkę. Belgowi nie podoba się styl kontrataku. W związku z tym rozpoczął rozmowy z zarządem na temat rozwiązania kontraktu.

– Teraz liczy się głównie to, że futbolówka raz na jakiś czas spadnie na naszą stronę i coś z tego zrobimy – ocenił.

Źródło: Transfery.info, Het Laatste Nieuws

Mbappe w Realu już w styczniu? Włoski agent przedstawił nowe informacje

Włoski agent, Giovanni Branchini zdradził nowe informacje w sprawie transferu Kyliana Mbappe do Realu Madryt. Królewscy złożyli ofertę za francuskiego napastnika. Czy paryżanie skorzystają z okazji do zbilansowania budżetu?

Real chce Mbappe już zimą

Wraz z końcem bieżącego sezonu wygaśnie kontrakt Kyliana Mbappe z Paris Saint-Germain. Według Giovanniego Branchiniego Real Madryt zamierza sprowadzić Francuza do siebie już w styczniu.

– Real kilka dni temu zaoferował za Mbappe 50 milionów euro. Obecnie wszystko zależy od PSG. Nie wiem, jak to się skończy. Ten ruch Florentino Pereza wymaga jednak uwagi – powiedział włoski agent na łamach La Gazzetta dello Sport.

– Wielką szkodą by było, gdyby taki piłkarz jak Mbappé latem zmieniał klub za darmo. Nie wiem, co uważają na ten temat w Paryżu – dodał Giovanni Branchini.

PSG musi zbilansować budżet

Przypomnijmy, iż media łączą Kyliana Mbappe z Realem Madryt od wielu miesięcy. Paris Saint-Germain będzie musiało poważnie przemyśleć sprawę, ponieważ sprzedaż Francuza pomogłaby im w uniknięciu kary od DNCG.

Zobacz również: PSG musi wietrzyć szatnię. 100 mln euro z zimowych sprzedaży lub kara

Potencjalnymi zastępcami Kyliana Mbappe na Parc des Princes może zostać ktoś z trójki: Haaland, Kane i Vlahović.

Źródło: TVP Sport, La Gazzetta dello Sport

Tuchel wyjaśnił sytuację z Lukaku. „Przeprosił i wrócił do drużyny”

Thomas Tuchel skomentował zamieszanie wokół niedawnego wywiadu Romelu Lukaku. Niemiecki szkoleniowiec poinformował o odczuciach napastnika, który chce naprawić swój błąd.

Zamieszanie wokół Lukaku

Romelu Lukaku w ostatnich dniach zaskoczył Thomasa Tuchela. Belg udzielił wywiadu, w którym mówił o niezadowoleniu względem swojej sytuacji w Chelsea. Wspomniał nawet o chęci powrotu do Interu. Niemiecki szkoleniowiec jest już po rozmowie z 28-letnim napastnikiem, o czym poinformował na konferencji prasowej poprzedzającej środowy mecz z Tottenhamem.

– Przeprosił i wrócił do drużyny na dzisiejszy trening. Najważniejszą rzeczą było zrozumienie sytuacji i przekonanie, że nie było to zamierzone. Problem nie jest tak duży, jak ludzie mogą tego chcieć, nie jest też mały, ale należy zachować spokój, przyjąć przeprosiny i iść naprzód – powiedział Thomas Tuchel.

– Jest świadomy tego, co się stało. Romelu czuje się odpowiedzialny za powstanie tego bałaganu i chce to naprawić, ale oczywiście może się to długo ciągnąć za nim, musi sobie z tym poradzić. Nie ma innego wyboru, nie może oczekiwać, aby wszyscy byli super szczęśliwi następnego dnia o wszystkim zapomnieli. Cieszymy się, że jest naszym zawodnikiem i będziemy go chronić – dodał niemiecki szkoleniowiec.

Źródło: Chelsea24News

Trener Brighton o Kozłowskim: Jest typem zawodnika, którym bylibyśmy zainteresowani

Jeden z dziennikarzy zapytał Grahama Pottera o Kacpra Kozłowskiego. Szkoleniowiec Brighton and Hove Albion unikał potwierdzenia transferu utalentowanego Polaka.

Według medialnych doniesień Kacper Kozłowski jest na ostatniej prostej, aby przejść z Pogoni Szczecin do Brighton and Hove Albion. Utalentowany pomocnik Portowców ma zostać od razu wypożyczony do lidera ligi belgijskiej.

Wypowiedział się na temat Kozłowskiego

Podczas ostatniej konferencji prasowej jeden z dziennikarzy zapytał trenera Brighton and Hove Albion o Kacpra Kozłowskiego. Graham Potter starał się uniknąć odpowiedzi, jednak zdradził, że to profil piłkarza, którego poszukują.

– Jest typem zawodnika, którym bylibyśmy zainteresowani. Nie ma tu jednak nic do potwierdzenia. Zawsze szukamy graczy, którzy mogą nam pomóc tu i teraz oraz w przyszłości – powiedział trener Brighton.

Kacper Kozłowski może stać się trzecim Polakiem, który w ostatnich latach trafi do ekipy z The Amex. Przypomnijmy, że klub wcześniej zakontraktował Jakuba Modera i Michała Karbownika.

Kozłowski blisko transferu do Premier League. Dyrektor Pogoni potwierdza negocjacje

Źródło: WP Sportowe Fakty

Media oceniły występ Milika. „To coś dla niego”

Olympique Marsylia pokonał (3:0) na wyjeździe US Chauvigny. Jedną z bramek dla gości zdobył Arkadiusz Milik. Francuskie media oceniły występ Polaka.

Arkadiusz Milik dobrze spisuje się w tegorocznej edycji pucharu Francji. W poprzedniej rundzie Polak popisał się hat-trickiem przeciwko ES Cannet Rocheville. Wówczas Marsylia wygrała 4:1.

Kolejna bramka w pucharze Francji

Polski napastnik kolejny raz wpisał się na listę strzelców, tym razem w 1/8 finału. Rywalami OM była ekipa US Chauvigny.

– Jego trafienie przypomina wszystkim klasę strzelców, którą stara się w pełni odzyskać – ocenili dziennikarze serwisu lephoceen.fr (7/10).

– Po kilku minutach gry miał pierwszą dogodną okazję, a po piętnastu minutach trafił w słupek. Później zdobył gola po dobrym uderzeniu z woleja – dodali redaktorzy coeurmarseillais.fr (6/10).

– Po swoim hat-tricku w poprzedniej rundzie napastnik potwierdził, że Puchar Francji to coś dla niego. Zdobył bramkę otwierającą wynik. Dał swojej drużynie prowadzenie miłym dla oka, akrobatycznym uderzeniem. Nie zawsze dokonywał właściwych wyborów i na początku spotkania grał zbyt indywidualnie – podsumował oceniający z portalu maxifoot.fr (nota 6/10).

Niezły sezon Milika

Arkadiusz Milik ma na swoim koncie 9 bramek w 17 meczach. Polak zanotował po 4 trafienia w Lidze Europy i Pucharze Francji. W Ligue 1 w tym sezonie strzelił jednego gola. Portal transfermarkt.de wycenia 27-latka na 17 mln euro.

Źródło: Sport.pl

„Z pewnością zarobi dużo więcej, niż podano w mediach”. Edi Andradina o pensji Paulo Sousy we Flamengo

Edi Andradina udzielił wywiadu Super Expressowi. Były piłkarz Pogoni Szczecin zna realia brazylijskiej piłki. 47-latek wypowiedział się na temat zarobków Paulo Sousy we Flamengo.

Paulo Sousa odszedł z reprezentacji Polski po tym, jak otrzymał ofertę z Flamengo. Brazylijski klub miał zaoferować Portugalczykowi znacznie wyższą pensję. Tym samym, Sousa pożegnał się z Biało-Czerwonymi niewiele przed barażami o mundial.

Zarobi więcej, niż przypuszczano

Portugalczyk musiał być zdeterminowany do podjęcia tej pracy, ponieważ przy zrywaniu kontraktu z PZPN zapłacił 2 mln zł. Według medialnych doniesień Sousa będzie zarabiał we Flamengo 100 tysięcy euro. Edi Andradina twierdzi, iż zarobki byłego selekcjonera Biało-Czerwonych będą znacznie wyższe od podanej kwoty.

– Trener Renato Portaluppi zarabiał we Flamengo w przeliczeniu na polską walutę, bo przeliczyłem to sobie, 1,5 mln zł miesięcznie. Przypuszczam, że zarobki Jorge Jesusa, który miał wielkie sukcesy, wynosiły ok. 2 mln złotych za miesiąc – zdradził Edi Andradina.

– Mocno uśmiałem się z informacji w mediach, że Sousa będzie zarabiał w Brazylii 100 tys. euro. Na pewno nie jest to prawdą. Z pewnością dużo więcej, nie mniej niż Portaluppi. Tym bardziej że Flamengo trochę sfiksowało na punkcie portugalskich trenerów, po tym jak Jesus zrobił z klubem takie wyniki – dodał były piłkarz Pogoni Szczecin.

Źródło: Super Express

Były piłkarz Flamengo przestrzega Sousę. „Wielu kibiców nie może tego przeboleć”

Julio Cesar da Silva wypowiedział się na temat Paulo Sousy w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Były bramkarz m.in. Flamengo, Interu czy Benfiki wymienił potencjalne zagrożenia w nowym klubie 51-latka.

Paulo Sousa porzucił reprezentację Polski, aby przenieść się do Flamengo. Julio Cesar udzielił wywiadu Polskiej Agencji Prasowej, w którym zdradził, czego Portugalczyk może się obawiać. Kibice wicemistrzów Brazylii będą mieli wysokie oczekiwania wobec Sousy. Wielu z nich nie może przeboleć, że do klubu ponownie nie trafił Jorge Jesus. Przypomnijmy, że doświadczony trener niedawno pożegnał się z Benficą, a w przyszłości zdobył z Flamengo mistrzostwo Brazylii i Copa Libertadores.

Mogli mieć Jesusa

– Trudność dla Sousy polega na tym, że ogłoszenie go szkoleniowcem zbiegło się w czasie z rozstaniem z Benficą Jorge Jesusa. To właśnie po niego wysłannicy brazylijskiego klubu udali się w grudniu do Portugalii. Wrócili jednak z kim innym, czego wielu kibiców nie może przeboleć – powiedział Julio Cesar w rozmowie z PAP.

Wysokie oczekiwania kibiców

– Na pewno Sousa będzie poddany silnej presji ze strony kibiców. Będą od niego oczekiwać rezultatów, jakie Jesus dał im pomiędzy czerwcem 2019 a lipcem 2020 roku (zdobył mistrzostwo Brazylii oraz wygrał Copa Libertadores przyp. red.). Te tymczasem były najlepsze w historii Flamengo – dodał były golkiper Interu.

– Kibice Flamengo mają bardzo wygórowane oczekiwania i ambicje. Są źli, że do klubu nie wrócił Jesus. Myślą sobie teraz: skoro wysłannicy klubu polecieli do Portugalii i zakontraktowali Sousę, a nie Jesusa, to ten pierwszy rzeczywiście musi być bardzo dobry. Wymagania wobec nowego trenera będą bardzo, naprawdę bardzo wysokie – podsumował.

Zobacz również: Sousa planuje pierwsze wzmocnienia Flamengo. Chce ściągnąć piłkarza FC Barcelony

Źródło: PAP/Polsat Sport

PSG musi wietrzyć szatnię. 100 mln euro z zimowych sprzedaży lub kara

Wraz z zakończeniem 2021 roku otworzyło się zimowe okno transferowe. Z pewnością będzie to pracowity czas dla szefów Paris Saint-Germain. Według L’Equipe paryżanie będą musieli sprzedać zawodników za blisko 100 mln euro.

Sankcje wobec PSG?

Według L’Equipe Paris Saint-Germain będzie musiało zarobić około 100 mln euro na transferach, aby zbilansować budżet. W innym przypadku DNCG zastosuje wobec nich sankcje. Wspomniana organizacja odpowiada za kontrolę finansową francuskich klubów piłkarskich.

Wietrzenie kadry

Mauricio Pochettino musi pogodzić się z tym, że kilku zawodników odejdzie z drużyny. Szefowie wicemistrzów Francji chcieliby pozbyć się Mauro Icardiego, Thilo Kehrera, Abdou Diallo, Layvina Kurzawy i Juliana Draxlera.

O pierwszego z wymienionych zabiega Juventus. Stara Dama wolałaby jednak wypożyczyć tego zawodnika. Taka koncepcja na transfer nie pasuje paryżanom, którzy będą potrzebowali gotówki.

Źródło: L’Equipe, TVP Sport

Cristiano Ronaldo z nadzieją na nowy rok. „Musimy pracować jeszcze ciężej”

Cristiano Ronaldo dodał w mediach społecznościowych wpis, w którym podsumował miniony rok. Portugalski piłkarz Manchesteru United nie jest zadowolony z osiągnięć z Czerwonymi Diabłami.

Powrót do domu

Cristiano Ronaldo latem zmienił Juventus na Manchester United. Angielski klub zapłacił Starej Damie za Portugalczyka 15 mln euro. Liczby „CR7” od początku sezonu są świetne, ponieważ w 21 występach zaliczył on aż 14 trafień i 3 asysty. Bramki Portugalczyka nie przekładają się jednak na wyniki United.

Poniżej oczekiwań

Czerwone Diabły po osiemnastu kolejkach Premier League zajmują szóstą lokatę w tabeli. Podopieczni Ralfa Rangnicka mają na koncie 31 oczek i tracą 19 punktów do lidera, Manchesteru City.

– Rok 2021 dobiega końca. Nie należał on do najłatwiejszych, chociaż strzeliłem 47 goli. Grałem w dwóch różnych klubach pod wodzą pięciu trenerów. Wystąpiłem z kadrą na mistrzostwach Europy i w 2022 roku powalczę o mundial. W Juventusie byłem dumny z wygrania Pucharu Włoch i Superpucharu Włoch. Zostałem też najlepszym strzelcem Serie A – napisał Cristiano Ronaldo na Instagramie.

– Z reprezentacją Portugalii zostałem najlepszym strzelcem na EURO i to był najlepszy moment minionego roku. Powrót na Old Trafford będzie również oczywiście jednym z najważniejszych momentów w mojej karierze. Nie jestem jednak zadowolony z tego, co osiągnęliśmy w Manchesterze United. Nikt z nas nie jest, tego jestem pewien. Wiemy, że musimy pracować jeszcze ciężej, grać lepiej i dawać z siebie znacznie więcej niż dotychczas – dodał Portugalczyk.

36-latek na końcu wpisu dodał życzenia noworoczne. Piłkarz ma nadzieję, że Sylwester będzie punktem zwrotnym dla Manchesteru United w tym sezonie. Ronaldo chciałby, aby klub wrócił na należyte mu miejsce.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Cristiano Ronaldo (@cristiano)

Źródło: Instagram, DevilPage, Meczyki.pl

Dobry występ Kamila Jóźwiaka przeciwko Stoke City. Polak zanotował pierwszą asystę w tym sezonie [WIDEO]

W meczu 24 kolejki Championship Stoke City podjęło na własnym stadionie Derby County. Ostatecznie Derby sensacyjnie udało się wywieźć komplet punktów kontynuując swoją passe 3 zwycięstw pod rząd. Zdecydowanie najważniejszym aspektem dla polskich kibiców była w tym spotkaniu asysta Kamila Jóźwiaka. Polak po krótkiej wymianie podań z Tomem Lawrencem posłał dobre prostopadłe podanie na skraj pola karnego. Do piłki dopadł Luke Plange i płaskim strzałem pokonał bramkarza rywali. Warto dodać, że była to pierwsza asysta Józwiaka w tym sezonie.

https://www.youtube.com/watch?v=iRDfg9S2X4s

Zaskakująca kandydatura na nowego trenera Biało-Czerwonych. Mistrz świata może poprowadzić Polskę

Według Sebastiana Staszewskiego nowym selekcjonerem reprezentacji Polski może zostać Fabio Cannavaro. Oferta zatrudnienia zdobywcy Złotej Piłki jest analizowana.

Paulo Sousa porzucił reprezentację Polski tuż przed zakończeniem 2021 roku. Cezary Kulesza niezwłocznie po rozwiązaniu kontraktu z Portugalczykiem rozpoczął poszukiwania następcy. Jednym z kandydatów do zastąpienia Sousy jest… Fabio Cannavaro.

Mistrz świata z 2006 roku może zostać trenerem Biało-Czerwonych

Według Sebastiana Staszewskiego z portalu Interia Sport, Włoch jest rozpatrywany jako następca Portugalczyka.

– Na biurku prezesa PZPN leży już oferta zatrudnienia mistrza świata z 2006 roku i zdobywcy Złotej Piłki. I jak ustaliłem, jest analizowana – czytamy we wpisie dziennikarza.

https://twitter.com/s_staszewski/status/1476904605892190231?

Paulo Sousa trenerem Coutinho? Flamengo powalczy o pozyskanie Brazylijczyka z dwoma innymi klubami

Philippe Coutinho już od dłuższego czasu rozczarowuje w barwach FC Barcelony. Duma Katalonii planuje wypożyczyć Brazylijczyka tak, aby sporą część jego wynagrodzenia pokrywał inny zespół. Faworytem według mediów jest Flamengo, ale o gracza Barcy mają też rywalizować dwa zespoły z Premier League.

Setki milionów i rozczarowanie

Jeszcze w 2018 roku Coutinho miał status absolutnej gwiazdy Liverpoolu. Jednak lukratywny kontrakt oraz wizja gry w Barcelonie skłoniła piłkarza do transferu. Blaugrana wydała na Brazylijczyka aż 135 milionów euro. Niestety aktualnie Barcelona mogłaby tylko pomarzyć o zwrocie, chociaż 30% pieniędzy zainwestowanych w Coutinho. W grę wchodzi tylko wypożyczenie, które i tak może mocno odciążyć Barcelone z pensji zawodnika. W mediach jako faworyta do pozyskania Coutinho wymienia się przede wszystkim Flamengo. Wypożyczenie Brazylijczyka rozważa także Arsenal oraz Newcastle.

Korzyści dla obu stron

Sam Coutinho ma być zainteresowany powrotem do ojczyzny. Wszystko przez możliwość regularnej gry, która ma pozwolić 29-latkowi pojechać na najbliższy mundial w Katarze. Hiszpański „Sport” donosi, że Flamengo jest wstanie pokryć 3 z 13 milionów pensji zawodnika. Jest to suma nieodpowiadająca Barcelonie, która liczy na większą ofertę.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.