Jeremie Frimpong na oku Manchesteru United i Chelsea

Raków wciąż jednym z najwyraźniejszych liderów w Europie

Carlo Ancelotti krytykuje pracę sędziów w meczu z Gironą. „Wymyślili to”

 

Real Madryt zremisował z Gironą (1:1) w niedzielnym meczu ligi hiszpańskiej. Po spotkaniu wiele mówiło się o decyzji arbitrów. Carlo Ancelotti w wywiadzie podsumowującym starcie przejechał się po sędziach.

Królewscy stracili punkty

Real Madryt zremisował z Gironą (1:1) w dwunastej kolejce La Liga. Goście trafili do siatki z rzutu karnego po rzekomym zagraniu ręką przez Marco Asensio. W ekipie Królewskich nie zgadzają się z taką decyzją sędziego. Na oficjalnej stronie klubu relację z tego meczu zatytułowano: „Kontrowersyjne sędziowanie uniemożliwia Realowi odniesienie zwycięstwa”. Swoje zdanie na temat pracy arbitrów przedstawił też Carlo Ancelotti.

– Nie lubię mówić o sędziowaniu, ale dzisiaj zamierzam to zrobić. Pierwsza sytuacja jest dość jasna. To nie jest rzut karny, bo w ogóle nie było dotknięcia piłki ręką. Rozmawiałem z Asensio i powiedział mi, że piłka uderzyła go w klatkę piersiową. Prawdą jest, że lewą rękę miał w dziwnej pozycji. Jeśli piłka dotknęłaby jego ręki, moglibyśmy dyskutować. Tak jednak nie było. Wymyślili to. Nie wiem, kto to widział – powiedział włoski trener.

Marek Papszun wbił szpilkę Lechowi Poznań. „Byłem bardzo zdziwiony” [CZYTAJ]

– Ten rzut karny sporo nas kosztował. Po tej sytuacji w tabeli mamy o dwa punkty mniej. Nie wiem, czy to był powód braku wygranej, ale to wszystko miało wpływ na grę. Jesteśmy w stanie grać lepiej, ale w tym momencie sezonu jest trudno prezentować wysoki poziom. Ten mecz kosztował nas sporo wysiłku, byliśmy na dobrej drodze – dodał.

Oto wideo z sytuacją, której dotyczą wypowiedzi:

https://twitter.com/marcoasensio10/status/1586788144149561346

Źródło: Marca/Meczyki.pl

Marek Papszun wbił szpilkę Lechowi Poznań. „Byłem bardzo zdziwiony”

 

Raków Częstochowa wygrał z Lechem w Poznaniu (2:1). Marek Papszun w pomeczowej wypowiedzi podsumował spotkanie. Szkoleniowiec liderów PKO BP Ekstraklasy wbił delikatną szpilkę w mistrzów Polski.

Znacząca różnica

– Było pod pełną naszą kontrolą, dopuściliśmy rywala do jednej sytuacji, sami mieliśmy ich pięć, może sześć. Fajnie jest znowu wygrać na stadionie mistrza Polski, ale muszę też przyznać, że mieliśmy tu już gorsze mecze, choćby w poprzednim sezonie. Dziś jednak różnica była znacząca – powiedział Marek Papszun.

Napastnik, który nożem zaatakował piłkarza, zabrał głos. „Poczułem zazdrość, że jemu wiedzie się dobrze, a mi nie” [CZYTAJ]

– Byłem zaskoczony i to bardzo, że drużyna mistrza Polski na swoim boisku stara się adaptować do nas – dodał trener Rakowa Częstochowa.

„Do mistrzostwa jeszcze daleka droga”

Raków Częstochowa po swojej wygranej z Lechem Poznań jest murowanym kandydatem do mistrzostwa Polski. Marek Papszun przestrzega jednak przed koronowaniem jego drużyny.

– Wielu już namaściło nas na mistrza Polski, a do tego jeszcze daleka droga. Ja do tego podchodzę z pokorą tak, jak do każdego meczu. Dzisiaj Raków postrzegany jest jako drużyna, która nie może przegrać, a to nie jest takie łatwe. Ci ludzie to nie cyborgi i na każdy mecz trzeba być dobrze przygotowanym – podsumował polski szkoleniowiec.

Vinicius pokazał próbkę umiejętności aktorskich. Żenująca symulacja Brazylijczyka [WIDEO]

Źródło: Interia Sport

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.