To dlatego Cancelo odchodzi do Bayernu. Piłkarz miał konflikt z Guardiolą

Na krótko przed zamknięciem okna transferowego doszło do zaskakującego transferu. Joao Cancelo został wypożyczony z opcją wykupu do Bayernu Monachium. Okazuje się, że sprawa ma podłoże w konflikcie zawodnika z Pepem Guardiolą. 

W styczniu wydarzyło się kilka ciekawych transferów. Mało który tak zdziwił piłkarskie środowisko, jak przejście Joao Cancelo do Bayernu Monachium. W poniedziałek poinformowano, że Portugalczyk dokończy sezon w Niemczech, zaś w umowie zawarto opcję wykupu za 70 mln euro.

Kulisy konfliktu

Zdaniem „Daily Mail” taki ruch był podyktowany wewnętrznymi niesnaskami między Pepe Guardiolą a Cancelo. 28-latek nie był w tym sezonie podstawowym wyborem Hiszpana, co naturalnie mu nie odpowiadało. Według angielskich dziennikarzy zawodnik podpadł trenerowi, gdy jawnie pokazał swoją frustrację za niewystawienie go na mecz FA Cup przeciwko Arsenalowi.

Od tamtej pory relacje wspomnianej dwójki miały być na tyle zepsute, że nie dało się ich naprawić. Krótko po tej sytuacji dostał ofertę wypożyczenia. Działacze Manchesteru City również szybko wyrazili zgodę na odejście Portugalczyka, gdyż Guardiola miał już więcej nie korzystać z jego usług.

Reprezentant Ukrainy przeprasza rodaków za podanie ręki Rosjaninowi. „Zrobiłem to całkowicie automatycznie”

 

Rusłan Malinowski po zakończeniu spotkania Olympique Marsylia – AS Monaco (1:1) podał rękę Aleksandrowi Gołowinowi. Fani Ukraińca krytykują go za gest wobec rosyjskiego piłkarza. Na byłego zawodnika Atalanty Bergamo spadła fala krytyki.

Zamieszanie po meczu ligi francuskiej

Zawodnicy po spotkaniu Olympique Marsylia – AS Monaco podziękowali sobie za grę. Obrazek Malinowskiego ściskającego dłoń Gołowinowi utkwił w pamięci Ukraińców. Jego rodacy skrytykowali to zachowanie w mediach społecznościowych.

Piłkarz Romy wezwał policję po najściu ultrasów… Romy [CZYTAJ]

Były piłkarz Atalanty Bergamo odniósł się do komentarzy kibiców w specjalnym oświadczeniu:

„Chcę przeprosić Ukraińców za moją reakcję na gest zawodnika Monaco. Rozumiem, że byłoby lepiej, gdybym go unikał, ale tak się złożyło, że podszedł do mnie i się przywitał. Po meczu wszyscy gracze podają sobie ręce, a ja zrobiłem to całkowicie automatycznie. Chcę przeprosić Ukraińców za moją reakcję na gest zawodnika Monaco. Rozumiem, że byłoby lepiej, gdybym go unikał, ale tak się złożyło, że podszedł do mnie i się przywitał. Po meczu wszyscy gracze podają sobie ręce, a ja zrobiłem to całkowicie automatycznie. Rozumiem, jakie to dla was w tej chwili ważne, ale te zniewagi i nienawiść za ułamek sekundy zagapienia się, w porównaniu z tym, co robimy dla Ukrainy i Ukraińców od początku wojny, sprawiają, że czuję się źle i wątpię w waszą szczerość, kiedy mnie wspieracie. W sporcie indywidualnym nawet nie wyszedłbym grać przeciwko rosyjskiemu sportowcowi, ponieważ w pełni popieram usunięcie Rosjan z międzynarodowych zawodów”.

Źródło: Twitter

Piłkarz Romy wezwał policję po najściu ultrasów… Romy

Nicolo Zaniolo spotkała ostatnia nieprzyjemna sytuacja. Jak donoszą włoskie media pod domem piłkarza AS Romy pojawili się ultrasi rzymskiego klubu. Wszystko przez… niedoszły transfer zawodnika.

Jakiś czas temu Zaniolo zamienił Romę na Bournemouth. Włoch wolał jednak odejść do Milanu, z którym miał być już po pierwszych rozmowach. Kością niezgody w negocjacjach między klubami okazała się forma transakcji. „Rossonerii” chcieli wypożyczyć zawodnika i zawrzeć w umowie klauzulę wykupu. Na takie rozwiązanie nie zgodzili się rzymianie, którzy woleli od razu sprzedać pomocnika.

Ultrasi pod domem

Sprawa transferu do Milanu została więc zawieszona. Zaniolo natomiast pojawił się na radarze Bournemouth, które dogadało się z Romą na kwotę wykupu w wysokości 30 mln euro. Problem w tym, że sam zawodnik odmówił przejścia do angielskiego zespołu, a czas do końca okna transferowego ucieka.

Sytuacja robi się coraz bardziej napięta, a calciomercato.com informuje o nieciekawym incydencie. Pod domem Zaniolo w niedzielę mieli pojawić się ultrasi Romy. W gorzkich słowach wyjaśnili mu, co o nim myślą.

– Cholera! Jeśli przegramy, to wszystko twoja wina! Odejdź! – relacjonują dziennikarze. 

Całą sprawę musiała wyjaśnić dopiero policja. Zaniolo został bowiem wygoniony z własnego domu przez wspomnianych ultrasów. Gdy funkcjonariusze zjawili się na miejscu, udało im się rozproszyć grupę napastników.