Rafał Kot w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty jasno ocenił decyzję jury ws. konkursu duetów. Tematem w wywiadzie była również przyszłość trenera polskich skoczków.
Medal dla Polski
W Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo trwają zimowe igrzyska olimpijskie. W poniedziałek rozegrano konkurs duetów na dużej skoczni, jednak rywalizacja nie dotrwała do końca. Jury przerwało zawody po dwóch seriach, ponieważ w trakcie trzeciej pogoda gwałtownie się pogorszyła.
Dzięki temu srebrny medal wywalczyli Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek. Polacy utrzymali wysoką pozycję, a decyzja o zakończeniu konkursu zamknęła drogę do ewentualnych przetasowań.
Głos w sprawie zabrał Rafał Kot, członek zarządu Polskiego Związku Narciarskiego. Działacz nie miał wątpliwości, że jury postąpiło właściwie.
– Gdyby rywalizację dokończono, to byłoby wypaczenie wyników. Przy takim opadzie śniegu, to nie miało nic wspólnego ze sprawiedliwymi zmaganiami. To, że dramatycznie spadły prędkości na rozbiegu to jedno, ale bardzo niebezpieczne w tych warunkach, przy tak intensywnym opadzie, było samo lądowanie. Jury podjęło jedyną słuszną w tej sytuacji decyzję. Czekanie nie miało sensu. To są igrzyska olimpijskie, potrzeba tutaj szybkich decyzji, a nie przeciągania rywalizacji w nieskończoność – powiedział w rozmowie z WP Sportowe Fakty.
Złoto zdobyli Austriacy, a brąz wywalczyli Norwegowie. Niemcy zakończyli zmagania bez medalu, natomiast za nimi uplasowali się Słoweńcy, Japończycy, Szwajcarzy i Amerykanie.
Jasna deklaracja w sprawie trenera
Kot odniósł się także do pracy trenera Macieja Maciusiaka. Podkreślił, że szkoleniowiec funkcjonował pod ogromną presją, jednak sprostał wyzwaniu.
– Trener, tak jak skoczkowie, zmagał się z ogromną presją, a świetnie to udźwignął i jestem pod wielkim wrażeniem. Powiem jedno: może już teraz spać spokojnie – zaznaczył.
Ta deklaracja brzmi jak wyraźny sygnał stabilizacji. Skoro działacz mówi o spokoju, to oznacza, że przyszłość szkoleniowca nie jest zagrożona. Srebrny medal w tak trudnych warunkach stanowi mocny argument.
Źródło: WP Sportowe Fakty