NEWSY I WIDEO

18-letni Polak wyróżniony. Rozpoczął treningi z pierwszą drużyną Manchesteru United!

Przygotowania do nowego sezonu z pierwszą drużyną Manchesteru United rozpoczął Maxi Oyedele. 18-letni Polak został zaproszony na treningi przez Erika ten Haga.

Manchester United pierwszy oficjalny mecz w sezonie 2023/2024 rozegra 14 sierpnia. Do tego czasu rozegrany 8 meczów towarzyskich. Pierwszy sparing już 12 lipca, a rywalem Czerwonych Diabłów będzie Leeds United. W kolejnych tygodniach podopieczni Erika ten Haga zmierzą się kolejno z: Olympique Lyon, Arsenal, Wrexham, Real Madryt, Borussia Dortmund, RC Lens oraz Athletic Bilbao.

W czwartek Manchester United rozpoczął przygotowania do nowego sezonu. Póki co Erik ten Hag nie ma jeszcze do dyspozycji wszystkich zawodników z kadry pierwszego zespołu. W związku z tym na treningi zaproszeni zostali piłkarze z klubowej akademii. Mowa o takich zawodnikach jak m.in. Toby Collyer, Joe Hugill, Isak Hansen-Aaröen, czy też Maxi Oyedele.

Maxi Oyedele jest Polakiem wychowanym w Anglii. Urodził się 7 listopada 2004 roku w angielskim Salford. 18-latek szkoli się w akademii Manchesteru United. Wiosnę tego roku spędził jednak na wypożyczeniu w Altrincham FC, gdzie zbierał pierwsze szlify w seniorskiej piłce. Rozegrał 9 meczów w reprezentacji Polski do lat 19.

https://twitter.com/UtdDistrict/status/1677291597258473472


fot. Manchester United

Mocne słowa Kyliana Mbappe o PSG. „Gra w tym klubie mi nie pomaga”

 

Kylian Mbappe udzielił wywiadu France Football. Napastnik reprezentacji Francji i Paris Saint-Germain w rozmowie narzekał na swój obecny klub.

Kolejna afera w Paryżu

Telenowela z udziałem Kyliana Mbappe i Paris Saint-Germain trwa. Francuski napastnik ma ostatni rok kontraktu ze stołecznym klubem i nie zamierza go przedłużać. Snajper w swoich wypowiedziach uderza w klub.

– Myślę, że gra w PSG mi nie pomaga. To klub, który dzieli. Przyciąga plotki, ale nie przeszkadza mi to. Wiem co i jak robię. Po prostu staram się wykonywać swoją pracę jak najlepiej. Byłem najlepszym zawodnikiem, królem strzelców piąty rok z rzędu w Ligue 1. Czasami w futbolu spotyka się coś, co nazywa się szklanym sufitem. Dlatego pytanie, dlaczego nam nie wychodzi, nie jest do mnie, tylko tych na górze – powiedział Kylian Mbappe w rozmowie z France Football.

Pogoń Szczecin przyznaje się do błędu. Klub zmienił cennik biletów [CZYTAJ]

– Nieważne z kim gram, nieważne, jaką koszulkę noszę, nieważne gdzie gram, nieważny jest rok, nigdy nie jestem usatysfakcjonowany. Chcę tylko wygrać, więc nigdy nie będę zadowolony. Chcę wygrać Ligę Mistrzów. Nie wiem, czego brakuje PSG, by wygrać Ligę Mistrzów. To nie jest pytanie do mnie. Trzeba porozmawiać z ludźmi, którzy tworzą tę drużynę i klub – dodał francuski napastnik.

Według doniesień RMC Sport koledzy Kyliana Mbappe mają być zniesmaczeni jego słowami. Wiele wskazuje na to, że nie będzie happy endu w relacji Francuza z PSG. Paryski klub oczekuje za 24-latka około 200 mln euro.

Źródło: RMC Sport, France Football, Weszło

Pogoń Szczecin przyznaje się do błędu. Klub zmienił cennik biletów

Władze Pogoni Szczecin przyznały się do błędu. Klub wprowadził poprawki odnośnie cen biletów na domowy mecz Ligi Konferencji.

W ubiegłym sezonie Pogoń Szczecin zajęła 4. miejsce w PKO BP Ekstraklasie. Tym samym Portowcy w sezonie 2023/2024 zagrają w kwalifikacjach do Ligi Konferencji. W II rundzie eliminacji Kamil Grosicki i spółka zmierzą się ze zwycięzcą meczu Linfield FC-KF Vlazznia. Domowy mecz w Szczecinie zostanie rozegrany 3 sierpnia o godzinie 18:00.

W piątek Pogoń Szczecin opublikowała cennik biletów na domowy mecz II rundy eliminacji LK. Ceny – delikatnie mówiąc – rzuciły na kolana kibiców, wywołując wśród nich ogromne oburzenie. O kwotach za poszczególne wejściówki przeczytacie TUTAJ.

Władze klubu szybko się jednak zreflektowały. Jeszcze w piątkowy wieczór na profilach społecznościowych Pogoni opublikowana komunikat w tej sprawie. Zarząd klubu oraz pracownicy przeprosili za opracowany przez nich cennik.

– Cennik opracowywany był na podstawie zasad obowiązujących w poprzednich dwóch sezonach międzynarodowej rywalizacji Pogoni Szczecin. Od ostatnich występów Pogoni w UECL otwarty został nowy stadion, co zmienia okoliczności frekwencyjne i – zgodnie z głosami wielu kibiców – powinno również wpływać na sposób obliczania cen biletów – napisano w komunikacie.

– Zarząd Klubu oraz pracownicy klubu odpowiedzialni za opracowanie cennika przepraszają kibiców – dodano.

– Jednocześnie Zarząd Klubu informuje, że podjął decyzję o unieważnieniu opublikowanego w piątek cennika – czytamy dalej.

Opublikowany wczoraj cennik został anulowany. Klub opublikował nowe ceny biletów. W porównaniu do meczów Ekstraklasy będą one wyższe o 10 złotych.

– Na domowy mecz II rundy eliminacji UEFA Conference League (3 sierpnia, g. 18) obowiązywać będą ceny „Ekstraklasa, mecz premium”, a więc standardowa cena biletów + 10 zł – czytamy w komunikacie.


źródło: Pogoń Szczecin

Bramkarz Rakowa może wylądować w Bundeslidze. Znany klub wykazuje zainteresowanie

 

Zagraniczne media przedstawiły nowe informacje w sprawie przyszłości Vladana Kovacevicia. Według ich doniesień bramkarz Rakowa Częstochowa może trafić do ligi niemieckiej.

Spore zainteresowanie Kovaceviciem

Vladan Kovacević niemal z miejsca stał się kluczową postacią Rakowa Częstochowa. 25-letni Serb zdobył z Medalikami Puchar Polski, mistrzostwo oraz dwa Superpuchary. Bramkarz jest od kilku miesięcy łączony z zagranicznymi klubami.

Skomplikowana przyszłość Sebastiana Szymańskiego. Chce go kupić klub z Turcji. Feyenoord nie [CZYTAJ]

Jeszcze niedawno portal Weszło poinformował, że Serb może zmienić otoczenie. Raków Częstochowa ma żądać za swojego bramkarza około sześciu milionów euro. Wiele wskazuje na to, że znalazł się klub, który może spełnić te żądania. Mowa o Bayerze Leverkusen.

Według Footmercato Aptekarze mają złożyć za Kovacevicia ofertę w wysokości siedmiu milionów euro. Na razie nie wiadomo jeszcze, czy Medaliki przyjmą tę propozycję. Gdyby tak się jednak stało, byłby to ich najdroższy transfer wychodzący w historii. Aktualnym rekordem jest sprzedaż Kamila Piątkowskiego do RB Salzburg za 5 mln euro.

Portal transfermarkt.de wycenia Vladana Kovacevicia na osiem milionów euro. Jego umowa z Rakowem Częstochowa obowiązuje do końca czerwca 2026 roku.

Źródło: Footmercato

Skomplikowana przyszłość Sebastiana Szymańskiego. Chce go kupić klub z Turcji. Feyenoord nie

Klubowa przyszłość Sebastiana Szymańskiego wciąż pozostaje pod znakiem zapytania. Formalnie wciąż jest on zawodnikiem Dynama Moskwa. Nie da się jednak ukryć, że piłkarz będzie chciał kontynuować karierę poza Rosją. Ofertę transferu złożył klub z Turcji. Co z Feyenoordem?

W minionym sezonie Sebastian Szymański reprezentował barwy Feyenoordu Rotterdam. Polak był podstawowym piłkarzem holenderskiego zespołu, z którym wywalczył mistrzostwo Holandii. Rozegrał łącznie 40 meczów, w których strzelił 10 bramek i zanotował 7 asyst.

Szymański przebywał w Feyenoordzie w ramach wypożyczenia z Dynama Moskwa. Wraz z końcem poprzedniego sezonu wypożyczenie dobiegło końca. Tym samym Polak jest obecnie zawodnikiem rosyjskiego klubu, z którym ma ważny kontrakt do 2026 roku. Co oczywiste, 24-latek nie zamierza kontynuować swojej kariery w Rosji.

Reprezentant Polski zaliczył naprawdę dobry sezon w Feyenoordzie. Współpraca była zadowalająca dla obu stron. Holenderski klub z pewnością chciałby mieć u siebie Szymańskiego na stałe. Problem jednak w tym, że Feyenoord nie chce robić interesów z Rosjanami. By sprowadzić Szymanskiego Holendrzy musieliby zapłacić za jego transfer.

Nowe informacje odnośnie sytuacji Sebastiana Szymańskiego przekazał Tomasz Włodarczyk. Dziennikarz poinformował, że ofertę transferu za Polaka złożyło Fenerbahce. Turcy proponują za Polaka 10 milionów euro. Ta kwota wydaje się być promocyjna, Transfermarkt wycenia Szymańskiego na 18 milionów euro. Niska kwota proponowana przez Fenerbahce wynika jednak z faktu, że mało kto chce obecnie robić interesy z rosyjskimi klubami.


źródło: meczyki.pl

Grzegorz Krychowiak podjął decyzję. Będzie kontynuował karierę poza Europą

Grzegorz Krychowiak podjął decyzję odnośnie swojej przyszłości. Polski piłkarz będzie kontynuował karierę w Arabii Saudyjskiej, w której występował w ostatnim czasie.

W ostatnim sezonie Grzegorz Krychowiak grał w barwach Al Shabab. Polak rozegrał dla tego klubu 35 oficjalnych spotkań, strzelając 3 bramki. Dołożył do tego także 2 asysty. Zespół Polaka zakończył sezon ligowy na 4. miejscu w tabeli.

Krychowiak przebywał w saudyjskim klubie w ramach wypożyczenia z rosyjskiego FK Krasnodar. Po zakończeniu sezonu wypożyczenie dobiegło końca. W międzyczasie 33-latek rozwiązał kontrakt z FK Krasnodar. Tym samym od kilkunastu dni Krychowiak jest wolnym zawodnikiem.

Najnowsze wieści w sprawie klubowej przyszłości Grzegorza Krychowiaka przekazał Tomasz Włodarczyk z „Meczyków”. Według posiadanych przez dziennikarza informacji 33-latek ma na stałe związać się z Al Shabab. Obie strony mają nawiązać współpracę, która by obowiązywała przez dwa lata.

Grzegorz Krychowiak ma również inne oferty na stole. Jak czytamy na portalu „meczyki.pl”, swoje propozycje złożył nowy klub Czesława Michniewicza – Abha FC. Usługami polskiego pomocnika był zainteresowany również pewien klub z Dubaju. Krychowiak ma jednak przyjąć ofertę Al Shabab, którego barwy przywdziewał w ubiegłym sezonie.


źródło: meczyki.pl

Przesadzone ceny Pogoni Szczecin na mecze europejskich pucharów. „Czy ktoś w zarządzie za mocno wjechał w piątek?”

 

Pogon Szczecin poinformowała kibiców o cenach za bilety na mecze eliminacji do Ligi Konferencji Europy. Fani Portowców nie są zachwyceni. – Byłem praktycznie na każdym spotkaniu w tym roku, ale teraz odpuszczam – napisał jeden z fanatyków.

Przesadzone ceny

Pogoń Szczecin zakończyła miniony sezon PKO BP Ekstraklasy na czwartym miejscu. W związku z tym Portowcy zagrają w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy. Ekipa ze Szczecina w drugiej rundzie zmierzy się ze zwycięzcami pary Linfield FC – KF Vllaznia.

Lewandowski wyróżniony przez znany portal. „Brak Złotej Piłki to sportowa tragedia” [CZYTAJ]

Klub poinformował swoich kibiców o cenach biletów na to spotkanie. Kwoty są jednak powalające – najtańszy normalny bilet kosztuje 75 złotych. Część fanów zadeklarowała, że odpuści to spotkanie z uwagi na drożyznę. Poniżej przytoczyliśmy kilka komentarzy pod postem z cennikiem.

– Byłem praktycznie na każdym spotkaniu w tym roku, ale teraz odpuszczam – napisał jeden z fanatyków.

– Czy ktoś w zarządzie za mocno wjechał w piątek z tymi cenami? – zapytał inny kibic.

– Kibic Lecha musiał zapłacić mniej za mecz fazy grupowej z Hapoelem/Austrią niż kibic Pogoni za mecz II rundy eliminacji z Linfield albo Vllaznia. Słabe – podsumował dziennikarz Weszło, Mateusz Janiak.

Źródło: Twitter

Lewandowski wyróżniony przez znany portal. „Brak Złotej Piłki to sportowa tragedia”

 

Portal „Goal.com” opublikował listę dwudziestu pięciu piłkarzy klasy światowej. W zestawieniu znalazł się Robert Lewandowski.

„Lewy” doceniony

Robert Lewandowski rok temu zamienił Bayern Monachium na FC Barcelonę. Sezon w wykonaniu reprezentanta Polski nie był idealny, ale snajper i tak zdobył koronę króla strzelców. Napastnik znacząco przyczynił się do zdobycia przez Blaugranę tytułu La Liga.

Lechia Gdańsk potwierdza przejęcie klubu. „Teraz zamierzamy intensywnie pracować nad przygotowaniem drużyny” [CZYTAJ]

Serwis „goal.com” umieścił Roberta Lewandowskiego w zestawieniu dwudziestu pięciu piłkarzy klasy światowej. Dziennikarze wspomnieli o sukcesie strzeleckim Polaka oraz przyznali, że brak Złotej Piłki w jego gablocie to „sportowa tragedia”.

– Korona króla strzelców? To odegrało kluczową rolę w zdobyciu przez Katalończyków tytułu mistrzowskiego po raz pierwszy od 2019 roku – czytamy.

– To, że Polak nie ma Złotej Piłki, to sportowa tragedia. Mimo to ma dużo innych wyróżnień indywidualnych oraz trofea klubowe, a także w pełni zasłużoną reputację jednego z najlepszych napastników. W ośmiu sezonach w Bayernie Monachium Lewandowskiemu tylko raz nie udało się strzelić 40 lub więcej goli, gdy w swoim debiutanckim sezonie na Allianz Arena zdobył 25 bramek – napisano na portalu „goal.com”.

Robert Lewandowski w poprzednim sezonie zanotował 46 występów. W tym czasie kapitan reprezentacji Polski strzelił dla FC Barcelony 33 bramki oraz zaliczył 8 asyst. Jego umowa z Dumą Katalonii obowiązuje do końca czerwca 2026 roku.

Źródło: goal.com, wp sportowe fakty

Lechia Gdańsk potwierdza przejęcie klubu. „Teraz zamierzamy intensywnie pracować nad przygotowaniem drużyny”

Lechia Gdańsk w komunikacie poinformowała o potwierdzeniu przejęcia klubu przez fundusz inwestycyjny ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. – Teraz zamierzamy intensywnie pracować nad przygotowaniem drużyny do sezonu 2023/2024 – skomentował Paolo Urfer.

Nowi właściciele

Lechia Gdańsk opublikowała komunikat, w którym poinformowała o potwierdzeniu przejęcia klubu. Jeśli akcjonariusze mniejszościowi nie staną na przeszkodzie, nowym właścicielem zostanie fundusz inwestycyjny ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Komunikat klubu:

MADA GLOBAL FUND FOR INCOME OPPORTUNITIES („MADA GLOBAL”) – fundusz inwestycyjny private equity, działający w oparciu o regulacje organów nadzoru finansowego Zjednoczonych Emiratów Arabskich (znajdujący się na 34. miejscu listy Securities and Commodities Authorities) – zgodził się na wszystkie warunki transakcji, w wyniku której stanie się nowym właścicielem polskiego klubu piłkarskiego Lechia Gdańsk.

Wielki transfer między klubami Ekstraklasy. Gwiazda Śląska Wrocław odejdzie do Rakowa Częstochowa [CZYTAJ]

W celu zrealizowania tej inwestycji MADA GLOBAL stworzyła w Warszawie w pełni należącą do niej spółkę FOOTBALL CULTURE POLAND sp. z o.o. (“FCP”), której CEO został Paolo Urfer. Pełni on także funkcję project managera oraz głównego inwestora MADA GLOBAL.

Pozycja MADA GLOBAL jako zaufanej instytucji finansowej w ZEA oznacza, że wejście funduszu do świata polskiej piłki nożnej przeprowadzone zostanie z zachowaniem najwyższych standardów i profesjonalizmu, a także z myślą o stworzeniu długoterminowej wartości, zapewnieniu wsparcia lokalnej społeczności oraz powodów do dumy kibicom.

Do komunikatu odniósł się również przedstawiciel funduszu, Paolo Urfer. Działacz zapowiedział, że następnym celem jest skompletowanie kadry Lechii Gdańsk na nadchodzący sezon 2023/2024 i awans do Ekstraklasy.

– Wiele klubów – zarówno z Ekstraklasy, jak i Fortuna I Liga – okazało nam wielkie zainteresowanie. Wybraliśmy Lechię Gdańsk, która jest wspaniałym klubem z pięknego miasta, a naszym pierwszym celem będzie awans do Ekstraklasy. Teraz zamierzamy intensywnie pracować nad przygotowaniem drużyny do sezonu 2023/2024 – skomentował.

Źródło: Lechia Gdańsk

fot. Kacper Polaczyk

Wielki transfer między klubami Ekstraklasy. Gwiazda Śląska Wrocław odejdzie do Rakowa Częstochowa

 

Marcin Torz przekazał nowe informacje w sprawie przyszłości Johna Yeboaha. Dziennikarz Super Expressu twierdzi, iż niemiecki skrzydłowy Śląska Wrocław trafi do Rakowa Częstochowa za 1,5 mln euro.

Zmiana otoczenia

Śląsk Wrocław w poprzednim sezonie PKO BP Ekstraklasy walczył o utrzymanie do samego końca. WKS ostatecznie pozostał w elicie. Pomógł mu w tym John Yeboah, który był jednym z najlepszych zawodników klubu. 23-latek zagrał w 36 spotkaniach, notując 13 trafień oraz 2 asysty.

Warta Poznań testuje byłego zawodnika Liverpoolu. Kilka lat temu zaatakowano go nożem [CZYTAJ]

Po sezonie wiele mówiło się o tym, że Niemiec może zmienić otoczenie. Według doniesień mediów najczęściej wskazywało się transfer za granicę. Okazuje się jednak, że Yeboah trafi do innego klubu Ekstraklasy, Rakowa Częstochowa. O szczegółach poinformował Marcin Torz z Super Expressu.

– John Yeboah przechodzi do Rakowa Częstochowa. Śląsk dostanie za niego śmieszne pieniądze: 1,5 miliona euro. Skandaliczna kwota. (…) Do tego są różne bonusy. Zawodnik musi jeszcze przejść testy medyczne. Pieniądze są niewielkie, jak na oczekiwania, ale… innych ofert nie było. Francuzi się wycofwali (dawali milion) – napisał dziennikarz na Twitterze.

Źródło: Marcin Torz, Super Express

Lech Poznań sprowadził nowego środkowego obrońcę. Jutro rozpocznie testy medyczne

Lech Poznań ogłosił sprowadzenie nowego zawodnika. Do kadry ćwierćfinalistów Ligi Konferencji Europy dołączy Miha Blazić.

Nowy środkowy obrońca Kolejorza

Lech Poznań w ostatnich tygodniach ruszył z kopyta w temacie ruchów transferowych. Do stolicy Wielkopolski trafił już Elias Andersson. Wiele mówi się również o transferze Aliego Golizadeha (według najnowszych doniesień Interii Sport Irańczyk ma przylecieć do Polski w weekend – przyp. red.).

Warta Poznań testuje byłego zawodnika Liverpoolu. Kilka lat temu zaatakowano go nożem [CZYTAJ]

Okazuje się, że to nie ostatnie ruchy Kolejorza w tym oknie transferowym. Władze Niebiesko-Białych poszukiwały dodatkowo skrzydłowego i środkowego obrońcy. To właśnie druga z wymienionych pozycji ma być obsadzona nowym zawodnikiem. Do Lecha dołączy bowiem Miha Blazić z francuskiego Angers.

– Właśnie w Polsce wylądował stoper Miha Blazić i jutro rozpocznie testy medyczne przed transferem do Lecha – poinformowano kibiców z karnetem.

Słoweniec ma w swoim CV grę dla Ferenvarosu (187 występów), FC Koper (114 występów), NK Domzale (61 występów), Angers SCO (26 występów) oraz dwa mecze w LIAC New York U19. Portal transfermarkt.de wycenia 30-latka na 1,8 mln euro.

Warta Poznań testuje byłego zawodnika Liverpoolu. Kilka lat temu zaatakowano go nożem

 

Warta Poznań za pomocą swoich mediów społecznościowych poinformowała, że na testach sportowych w klubie przebywa Andre Wisdom. Anglik w przeszłości bronił barw Derby County, Liverpoolu czy RB Salzburg.

Ciekawy zawodnik na testach w Warcie

Warta Poznań przegrała z Pogonią Szczecin (0:3) w towarzyskim meczu przed sezonem 2023/2024. Duma Wildy przed sparingiem zapowiedziała, że w spotkaniu udział weźmie Andre Wisdom, który przebywa aktualnie na testach sportowych.

Reprezentant Polski w siatkówce kończy zawodową karierę i… przechodzi do federacji Clout MMA [WIDEO]

Anglik ma bardzo bogate CV, jednak problem polega na tym, że nie grał od dwóch lat. 30-letni prawy obrońca bronił barw Derby County, Liverpoolu, WBA i RB Salzburg. Zawodnik zaliczał również występy w młodzieżowych kadrach Synów Albionu.

Gdzie leży problem?

Piłkarz o takim doświadczeniu w Ekstraklasie nie jest codziennością. Co zatem poszło nie tak w karierze Wisdoma? Chodzi o jego zdrowie. W 2020 roku Wisdom został zaatakowany przez nożownika podczas imprezy. Swój ostatni mecz na wysokim poziomie zagrał w marcu 2021 roku.

– Od tamtej pory moja kariera nie była już taka sama. Próbowałem wrócić do futbolu, ale nie osiągałem tej samej wydajności i szybkości. Nadal mam rozcięcia. Nie mogłem dobrze oddychać, gdy wyszedłem ze szpitala. Później pojawiły się problemy w Derby. Nie miałem gdzie grać, a na domiar złego doznałem kontuzji pachwiny – mówił w rozmowie z Daily Mail.

Źródło: Warta Poznań, Transfery.info, Daily Mail

Fot. Warta Poznań, Klaudia Berda

Nowy faworyt do ściągnięcia Piotra Zielińskiego. Polak blisko opuszczenia Napoli

Lazio jest coraz większym faworytem do pozyskania tego lata Piotra Zielińskiego. Nowe informacje w tej sprawie przekazali dziennikarze „Il Mattino”.

Obecny kontrakt Zielińskiego z Napoli obowiązuje tylko do czerwca 2024 roku. Zarówno pomocnik, jak i sam klub chcieliby przedłużyć umowę, jednak na zmienionych zasadach. Działaczom „Azzurrich” zależy bowiem na obniżeniu pensji, na co z kolei nie chce zgodzić się Polak.

Rzymski transfer?

Z powodu rozbieżnych oczekiwań w ostatnich tygodniach znacząco zmalały szanse na odnowienia umowy Zielińskiego. Napoli nie chciałoby jednak, aby 28-latek odszedł z klubu za darmo, stąd pojawiają się plotki o jego letnim transferze.

W ostatnim czasie głośno było o kilku kierunkach, w które mógłby udać się Zieliński. Najgłośniej było o Juventusie, jednak finalnie „Stara Dama” miała nie być zainteresowana pomocnikiem. Według „Il Mattino” obecnie największym faworytem do ściągnięcia Polaka jest Lazio.

Wicemistrzowie Włoch potrzebują solidnych wzmocnień przez rozpoczęciem nowego sezonu, aby móc nawiązać rywalizację o Lidze Mistrzów. Zdaniem włoskich mediów Zieliński znajduje się na szczycie listy życzeń Maurizio Sarriego.

Henryk Kasperczak o swoim stanie zdrowia: „Mniej boli, ale boli. Człowiek może tylko siedzieć, albo leżeć”

Henryk Kasperczak na łamach portalu „WP Sportowe Fakty” opowiedział o swoim stanie zdrowia. Wyznał, jak wygląda jego życie po bardzo groźnym wypadku. 

Kasperczak, który jest jednym z najbardziej uznanych polskich trenerów doznał miesiąc temu poważnych obrażeń. W wyniku wypadku złamał nogę oraz żebra. Obecnie, po pomyślnej operacji, były szkoleniowiec przebywa w ośrodku rehabilitacyjnym, gdzie powoli dochodzi do pełni sprawności.

Minie sporo czasu zanim stanie na nogach…

76-latek udzielił wywiadu portalowi „WP Sportowe Fakty”. W rozmowie z Mateuszem Skwierawskim przyznał, że stan jego zdrowia się polepsza. Zmniejszeniu uległ, chociażby towarzyszący mu ból. Przyznaje jednak, że minie jeszcze sporo czasu nim stanie na nogach o własnych siłach.

– Przebywam w centrum rehabilitacyjnym. Mniej boli, ale boli. Z żebrami jest coraz lepiej, idzie to w dobrym kierunku. Ale nie mogę chodzić. Czekam, aż zrośnie się kość w udzie. Niestety, zanim stanę na nogi, minie trochę czasu. W tym roku będzie o to trudno – zaznaczył Kasperczak.

– Liczymy, że przełom może nastąpić po minimum trzech miesiącach. Najgorzej jest z kością udową, którą złamałem. Co gorsza – opierała się na niej proteza miednicy. Osiem lat temu wstawiłem sobie sztuczną, z tytanu, bo moja była już kompletnie zniszczona i miałem problem z chodzeniem. Gdy teraz lekarze ją wymieniali, to musieli uciąć kawałek kości z uda, by to wszystko na nowo ustawić – opowiadał 76-latek. 

Na razie nie mogę postawić lewej stopy na podłodze. Jestem w takim wieku, że na poprawę trzeba poczekać dłużej. Najgorsze, że człowiek musi tylko siedzieć albo leżeć – przyznał.

„Uważali mnie za trenera zagranicznego”

Skwierawski wykorzystał sytuację w rozmowie z Kasperczakiem i zapytał go o to, co uważa o obecnym stanie polskiej reprezentacji. 76-latek uważa, że w meczu z Mołdawią piłkarzom zabrakło odpowiedniej mentalności. Nie ukrywa także, że nigdy nie został selekcjonerem „Biało-Czerwonych” przez… swój wizerunek.

– Prowadzili 2:0 i wystraszyli się rywala po ich kilku akcjach. Powinni Mołdawię dobić. Mówiłem, że trener ma drużynie pomagać, ale jak ma to zrobić, skoro drużyna nie istnieje? – pytał retorycznie.

– My zawsze żyjemy okresami. Była generacja zawodników lat 70. i 80. i się zakończyła. Później powiało nadzieją za czasów Adama Nawałki. A teraz? Nie wiem, może zawodnicy się wypalili? Nie chcę ich do końca skreślać, bo eliminacje mogą być trudne, a później nagle „odpali”. W tej chwili nasi piłkarze nie pokazują jednak tego, co jest konieczne w zawodowej piłce: walki, determinacji i umiejętności wygrywania – dodał.

– Mnie uważano w kraju za trenera zagranicznego. Polskie piekiełko… jak się nie jest przy korycie, to nie biorą człowieka pod uwagę – przyznał.

Zbigniew Boniek wieszczy koniec kariery Roberta Lewandowskiego. „W ogóle bym się nie czuł zaskoczony”

Robert Lewandowski w ostatnich tygodniach nie ma łatwego życia. Nad głową kapitana reprezentacji Polski zebrało się sporo krytyki. Zbigniew Boniek twierdzi, że wkrótce 34-latek może ogłosić zakończenie kariery w kadrze. 

Lewandowski był jednym z najbardziej krytykowanych piłkarzy reprezentacji po kompromitującej porażce z Mołdawią (2-3). Mimo dobrego występu indywidualnego (gol i asysta), zebrał sporo słów krytyki za brak jakiegokolwiek komentarza dla mediów. Dodatkowo oberwało mu się za działania „jego ludzi”, którzy wnosili o sprostowania w sprawie… memów.

Schyłek?

Nad sytuacją kapitana reprezentacji Polski pochylił się Zbigniew Boniek. Zauważa, że cała sytuacja, jaka wytworzyła się wokół Lewandowskiego za sprawą jego otoczenia była niepotrzebna. Były prezes PZPN wprost twierdzi, że niektóre ruchy były błędami.

– Nie chcę wsadzać Robertowi na głowę aureoli i mówić, że jest święty, bo nie jest. Natomiast największym błędem jest to, że niektórzy na siłę starają się z niego zrobić świętego. Te komunikaty, sprostowania… – przyznał Boniek w „Prawdzie Futbolu”.

– Stworzyła się postać Roberta Lewandowskiego, która jest w rzeczywistości zupełnie inna. Jak każdy człowiek ma swoje plusy, ma minusy, ma słabsze momenty. Jest absolutnie normalnym człowiekiem – dodał.

Boniek poszedł nawet o krok dalej i zasugerował, że już niedługo możemy być świadkami pożegnania Lewandowskiego z kadrą. Sprawiał nawet wrażenie przekonanego w tej kwestii.

– My przede wszystkim dzięki Robertowi Lewandowskiemu pojechaliśmy ostatnio na wszystkie najważniejsze imprezy, licząc od EURO 2016. Wiadomo, że Robert robi się coraz starszy i też trzeba na to patrzeć – stwierdzi.

– Uważam, że Robert Lewandowski po mistrzostwach Europy zatrzyma się w reprezentacji. Oczywiście, jeżeli na nie pojedziemy. Jestem o tym przekonany. Będzie miał 36 lat. Wiadomo, że gra w ataku jest inna niż gra w obronie. W ogóle bym się nie czuł zaskoczony, jeżeli powie: „dziękuję, do widzenia, muszę troszeczkę wypocząć” – podkreślił.


TROLLNEWSY I MEMY

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.