NEWSY I WIDEO

Gra bez Lewandowskiego może pomóc kadrze? „Każdy staje się odpowiedzialny”

 

Grzegorz Mielcarski wypowiedział się na temat absencji Roberta Lewandowskiego w meczu z Holandią. Były piłkarz uważa, że nieobecność kapitana może być pomocna dla całego zespołu.

 

Na Holandię bez Lewego

Polski Związek Piłki Nożnej poinformował o urazie Roberta Lewandowskiego po towarzyskim meczu z Turcją (2:1). Kapitan reprezentacji nie zagra w meczu z Holandią.

Grzegorz Mielcarski w rozmowie z Przeglądem Sportowym stwierdził, że absencja Lewandowskiego może pomóc całemu zespołowi. Były piłkarz uważa, że paradoksalnie kadra może sporo zyskać przy nieobecności kapitana.

 

– Wydaje mi się, że to będzie bardziej opcja gry „dziewiątką” i ktoś będzie podwieszony tak jak to do tej pory wyglądało. […] Paradoksalnie może to pomóc zespołowi, bo każdy staje się odpowiedzialny i gracze nie szukają od razu Roberta. A lepszym rozwiązaniem może być wykreowanie czegoś samemu – powiedział Grzegorz Mielcarski w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Reprezentacja Polski w ramach fazy grupowej na Mistrzostwach Europy w Niemczech zmierzy się z Holandią, Austrią i Francją. Przypomnijmy, że turniej rozpoczyna się już w piątek 14 czerwca. W pierwszym spotkaniu Niemcy zagrają ze Szkotami.

Źródło: Przegląd Sportowy

Boniek nie ma dobrych wiadomości ws. Lewandowskiego. „To nie będą jego mistrzostwa”

 

Zbigniew Boniek wypowiedział się na temat sytuacji Roberta Lewandowskiego. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej na antenie Prawdy Futbolu porównał ją do swojej sprzed lat.

 

Co dalej z Lewandowskim?

Reprezentacja Polski pokonała Turcję w meczu towarzyskim przed EURO 2024. Pech chciał, że na początku spotkania boisko musieli opuścić Karol Świderski i Robert Lewandowski. Drugi z wymienionych na pewno nie wystąpi w meczu z Holandią. Taką informację oficjalnie podał PZPN.

Zbigniew Boniek w rozmowie z Prawdą Futbolu przedstawił swój punkt widzenia na sytuację piłkarza FC Barcelony. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej nie ma najlepszych informacji dla kapitana kadry po tym, jak przypomniał sobie własne urazy.

 

– Jeśli to nie jest gra to trzeba szczerze powiedzieć – to nie będą mistrzostwa Roberta Lewandowskiego, bo w przypadku naderwania w zależności od stopnia, mówimy o 14-20 dniach, żeby wyzdrowieć. A nie mówię jeszcze o formie sportowej – powiedział Boniek.

Reprezentacja Polski w ramach fazy grupowej na Mistrzostwach Europy w Niemczech zmierzy się z Holandią, Austrią i Francją. Przypomnijmy, że turniej rozpoczyna się już w piątek 14 czerwca. W pierwszym spotkaniu Niemcy zagrają ze Szkotami.

Źródło: Prawda Futbolu

Polscy piłkarze już w Niemczech! Gorące przywitanie przez kibiców [WIDEO]

Reprezentanci Polski zostali gorąco przywitani przez polskich kibiców stacjonujących w Niemczech. W sieci pojawiły się liczne nagrania z przywitania polskich zawodników w Hanowerze.




Reprezentacja Polski ma za sobą ponad tygodniowy okres przygotowawczy przed EURO, która odbyła w Warszawie. W tym czasie Biało-Czerwoni rozegrali dwa sparingi i oba udało się wygrać. Najpierw Polacy pokonali 3:1 Ukrainę, a kilka dni później pokonali 2:1 Turcję.

Po ponad tygodniu spędzonym w Polsce nasza reprezentacja w końcu udała się do Niemiec. Piłkarze i sztab Biało-Czerwonych szczęśliwie dotarli do Hanoweru. To właśnie w tym mieście podczas EURO stacjonować będzie nasza reprezentacja. Mecze grupowe Polacy rozegrają w Hamburgu, Berlinie i Dortmundzie.




Reprezentacja Polski dotarła do Hanoweru przed godziną 20. Na miejscu gorąco przywitali ich licznie zgromadzeni kibice. Nagrania ze spotkania zawodników z kibicami szybko obiegły internet.

Lekarz reprezentacji Polski ujawnia, jak doszło do kontuzji Roberta Lewandowskiego. „To był moment”

Jacek Jaroszewski udzielił wypowiedzi polskim mediom. Lekarz reprezentacji Polski wypowiedział się m.in. na temat urazu Roberta Lewandowskiego.




Michał Probierz zdecydowanie nie ma szczęścia podczas trwających przygotowań do Mistrzostw Europy. W odstępie zaledwie kilku dni urazy dotknęły wielu polskich piłkarzy. Najpoważniejsze przypadki dotyczą Arkadiusza Milika i Roberta Lewandowskiego. Pierwszy z nich nie zagra na EURO 2024. Z kolei Robert walczy obecnie z czasem.

Robert Lewandowski nabawił się urazu w trakcie meczu z Turcją. Z tego powodu 35-latek musiał opuścić boisko jeszcze w pierwszej połowie. Dziś dowiedzieliśmy się, że u Roberta doszło do naderwania mięśnia dwugłowego uda. Na pewno nie zagra on w meczu z Holandią. Toczy się walka z czasem odnośnie przydatności Roberta w meczu z Austrią.

Odnośnie kontuzji Roberta Lewandowskiego powiedział Jacek Jaroszewski podczas krótkiego spotkania z polskimi dziennikarzami. Lekarz reprezentacji potwierdził to, czego dowiedzieliśmy się z dzisiejszego komunikatu.

– Okazało się trochę gorzej. Wykazało dzisiaj w badaniach, że doszło do naderwania mięśnia dwugłowego uda. Tym samym wyklucza to Roberta z udziału na pewno w pierwszym meczu – skomentował Jacek Jaroszewski, lekarz reprezentacji Polski.

– Robiliśmy dzisiaj bardzo szczegółowe badania… Są różne możliwości, żeby bardzo przyspieszyć powrót do pełnej funkcji sportowej zawodnika. Walczymy o to, żeby zagrał w drugim meczu – dodał.




Jacek Jaroszewski opowiedział także o tym, jak doszło do urazu u Roberta Lewandowskiego. Jak się dowiadujemy, doszło do tego podczas sprintu wykonywanego przez 35-latka. Jest to typowy przypadek na doznanie takiego właśnie urazu.

– To był moment. Wykrok szybki zrobił (Robert Lewandowski – przyp. red.) w trakcie sprintu. Tak jak zazwyczaj dochodzi do naderwań uszkodzeń tych mięśni. Standard, nic szczególnego. Niewielki uraz, ale niestety naderwanie – ujawnił lekarz reprezentacji Polski.


źródło: tvp sport

Kontuzja Roberta Lewandowskiego poważniejsza niż zakładano? Nowe wieści ws. kapitana reprezentacji Polski

Media podały nowe wieści odnośnie stanu zdrowia Roberta Lewandowskiego. Niestety, nie są one zbyt optymistyczne.

Reprezentację Polski nawiedziła ogromna plaga kontuzji. Najpoważniejszy przypadek dotyczy Arkadiusza Milika. Piłkarz Juventusu nabawił się urazu w meczu z Ukrainą, który wykluczył go z wyjazdu na EURO 2024. Mniejsze problemy zdrowotne dotknęły także wielu innych zawodników jak chociażby Taras Romanczuk. W sumie w meczu z Ukrainą ucierpiało łącznie 8 zawodników.




We wczorajszym meczu z Turcją kontuje dotknęły kolejnych Polaków. Przedwcześnie boisko musieli opuścić Karol Świderski, Robert Lewandowski i Paweł Dawidowicz. Najpoważniejsza sprawa dotyczy kapitana Biało-Czerwonych. W oficjalnym komunikacie PZPN poinformował, iż u Roberta doszło do naderwania mięśnia dwugłowego uda. Sztab medyczny reprezentacji przekazał, iż 35-latka na pewno zabraknie w meczu otwarcia EURO przeciwko Holandii. Napisano jednak, iż trwa walka, by Robert mógł zagrać w meczu z Austrią.




Rzeczywistość może być jednak zdecydowanie bardziej brutalna. Kolejne informacje odnośnie stanu zdrowia Roberta Lewandowskiego przekazał Tomasz Włodarczyk z „Meczyków”. Jego zdaniem przerwa w grze kapitana reprezentacji Polski może potrwać nawet 10 dni. A za dokładnie 10 dni gramy drugi mecz na EURO przeciwko Austrii. Jak czytamy, występ 35-latka w meczu z Austrią stoi zatem pod znakiem zapytania.


źródło: Meczyki

Robert Lewandowski kontuzjowany. Nie zagra z Holandią. Mecz z Austrią pod znakiem zapytania

Ziścił się najgorszy scenariusz przed meczem z Holandią. Kontuzja Roberta Lewandowskiego okazała się dużo poważniejsza, niż początkowo sądzono. Kapitan reprezentacji Polski nie zagra w pierwszym meczu grupowym na Euro 2024. Trwa walka z czasem o przywrócenie go do zdrowia na spotkanie z Austrią. 




Mecz towarzyski z Turcją, choć wygrany (2-1), okazał się być opłakany w skutkach. Murawę już w pierwszej połowie z urazami opuścili Karol Świderski i Robert Lewandowski. Po ostatnim gwizdku okazało się, że problemy zdrowotne dopadły także Pawła Dawidowicza.

Na Holandię bez kapitana

Wspomniana trójka przeszła badania we wtorek w Enel–Med Szpital Centrum. Jacek Jaroszewski, lekarz kadry, za pośrednictwem portalu Łączy nas Piłka przekazał raport medyczny. Oficjalnie wiadomo już, że urazy Karola Świderskiego i Pawła Dawidowicza nie są szczególnie poważne, wobec czego będą w stanie zagrać z Holandią.

– Dzisiaj w Enel–Med Szpital Centrum przeprowadziliśmy badania trzech zawodników, którzy ucierpieli w meczu z Turcją. Paweł Dawidowicz doznał naciągnięcia mięśnia czworogłowego uda. W przypadku Karola Świderskiego badanie wykazało skręcenie stawu skokowego bez znacznych uszkodzeń. Obaj zawodnicy po wdrożonym leczeniu powinni wrócić do pełnego treningu w ciągu 3-4 dni – czytamy. 




Niestety to tyle z pozytywnych informacji. Druga część komunikatu tyczy się Roberta Lewandowskiego, którego zejście z murawy w meczu z Turcją miało być wyłącznie prewencyjne. Jak się okazało kapitan „Biało-Czerwonych” naderwał mięsień dwugłowy uda, który na pewno wykluczy go z gry w pierwszym meczu Euro 2024. Obecnie trwa walka z czasem, aby 35-latek był gotowy na rywalizację z Austrią.

– U Roberta Lewandowskiego doszło do naderwania mięśnia dwugłowego uda, które wykluczy go z udziału w pierwszym meczu turnieju. Robimy wszystko, by Robert mógł zagrać w drugim spotkaniu, przeciwko Austrii – podsumowano. 

Michniewicz z ciekawym porównaniem na temat współczynnika xG. Posłużyła mu do tego grochówka [WIDEO]

Czesław Michniewicz był gościem w Kanale Zero po poniedziałkowym meczu Polski z Turcją. Były selekcjoner Biało-Czerwonych wypowiedział się na temat nowoczesnych danych stosowanych w piłce nożnej. Współczynnik goli oczekiwanych porównał do… grochówki.

 

Dobre wyniki kadry przed EURO

Reprezentacja Polski wygrała swoje oba mecze przed Mistrzostwami Europy w Niemczech. Podopieczni Michała Probierza zwyciężyli w towarzyskich spotkaniach przeciwko Ukrainie i Turcji. Po drugim ze spotkań w Kanale Zero dyskutowano na temat nadchodzącego turnieju.

Jednym z gości programu był Czesław Michniewicz. W pewnym momencie dyskusja zeszła na temat nowoczesnych rozwiązań statystycznych w piłce nożnej. Według byłego selekcjonera Biało-Czerwonych współczynnik xG jest… farmazonem.

 

– Finalnie to nie ma większego znaczenia. Podam wam przykład Realu. Real grał z Manchesterem City. Real miał 0,66 i było 3:3, a xG było takie, jakie było. Dlatego nie przywiązujmy do tego wagi. Mam nadzieję, że w czasie Euro 2024 nie będziemy w ogóle poruszać tego tematu. Dla mnie to jest farmazon – powiedział Czesław Michniewicz.

– To tak jakbyś miał wymieniać wszystkie składniki, które musisz wrzucić do zupy, żeby grochówkę dobrą ugotować. Nie wymieniasz wszystkich. Jest groch, jest okay. Bo grochówka się nazywa, tak? – dodał.

– Dwie sytuacje stworzyliśmy Turkom po naszych błędach. Ale to Turcy stworzyli te sytuacje? Nie, a xG idzie do góry Turkom. Ja wolę popatrzeć i ocenić, czy to drużyna rzeczywiście stworzyła tę sytuację, czy przypadek. Dla mnie to jest bardziej czytelne jako trenera. Jak budują akcje, jak stwarzają sytuacje, to jest dla mnie najważniejsze – podsumował.

Reprezentacja Polski w trakcie EURO 2024 zmierzy się w fazie grupowej z trzema drużynami. Podopieczni Michała Probierza zaczną od starcia z Holendrami. Następnie powalczą o punkty z Austrią. W ostatniej kolejce fazy grupowej Biało-Czerwoni zmierzą się z wicemistrzami świata, czyli Francuzami.

Źródło: Kanał Zero, Sport.pl

Piłkarz Liverpoolu kompletnie zignorował znanego influencera. Twórca nie wiedział, kogo spotkał [WIDEO]

Darwin Nunez stał się bohaterem jednego z najbardziej wiralowych filmików w ostatnich dniach. Napastnik Liverpoolu kompletnie zignorował znanego influencera, który chciał go zaczepić podczas transmisji live.

 

Nunez zignorował influencera

Liverpool w minionym sezonie Premier League zajął trzecie miejsce w Premier League. Ważnym zawodnikiem wśród podopiecznych Juergena Kloppa był Darwin Nunez. Urugwajczyk zdobył 18 bramek i zaliczył 13 asyst we wszystkich rozgrywkach.

 

Po zakończeniu sezonu Nunez udał się do Stanów Zjednoczonych, gdzie przygotowuje się do Copa America wraz ze swoją kadrą. Podczas jednej z transmisji, Jack Doherty natknął się na wspomnianego piłkarza The Reds.

Znany influencer trafił na niego, gdy ten robił sobie zdjęcia z kibicami. Twórca postanowił zaczepić Nuneza, jednak ten kompletnie go zignorował. Piłkarz Liverpoolu nawet nie spojrzał na influencera.

Po chwili Doherty zapytał widzów, kim jest ta osoba. To dopiero od nich dowiedział się, że spotkał przed chwilą piłkarza.

Źródło: X

Robert Lewandowski przejdzie dziś badania. Co ze zdrowiem kapitana przed Euro 2024?

Tomasz Włodarczyk i Łukasz Wiśniowski przekazali najnowsze informacje o stanie zdrowia Roberta Lewandowskiego i Karola Świderskiego. Dziennikarze meczyki.pl uspokoili kibiców przed rozpoczęciem Euro 2024. 




Reprezentacja Polski wygrała ostatni sparing przed mistrzostwami Europy z Turcją (2-1). Niestety, zwycięstwo zostało okupione kontuzją Karola Świderskiego, który ucierpiał w trakcie celebrowania strzelonej bramki. Z murawy w pierwszej połowie zszedł także Robert Lewandowski, co również zaniepokoiło kibiców.

Najnowsze informacje

Według pomeczowych relacji Świderski miał nabawić się urazu kostki. To pokłosie złego upadku na murawę po wyskoczeniu w powietrze przy cieszynce. Lewandowski natomiast zejść miał wyłącznie prewencyjnie po tym, jak poczuł dyskomfort w mięśniu dwugłowym uda. Obecną sytuację obu napastników przedstawili w programie „Meczyków” Tomasz Włodarczyk i Łukasz Wiśniowski.

– Lewandowski przejdzie dziś drobne badania, ale nikt z otoczenia kadry nie uważa, że to jest coś poważnego. Jego zejście to była prewencja i to przez wielkie „P” – wyjaśnił Wiśniowski. 

– Co do Karola Świderskiego – diagnoza jest w miarę łaskawa. Na ten moment ludzie ze sztabu reprezentacji twierdzą, że jego przerwa potrwa ok. cztery dni. Piłkarz był w dobrym humorze i ta kontuzja raczej nie zdyskwalifikuje go z dalszego udziału na EURO 2024 – dodał dziennikarz. 




– Karol Świderski – staw skokowy, ale nie wyklucza go na więcej niż kilka dni. Praca z fizjoterapeutami, odpoczynek i wszystko powinno być z nim porządku – uzupełnił Włodarczyk. 

– Lewandowski jest mega świadomy. Jeśli poczuł mały dyskomfort, to uznał, że nie ma sensu ryzykować – podsumował. 

Już 16 czerwca „Biało-Czerwoni” zagrają swój pierwszy mecz na Euro 2024. Zmierzą się wówczas z Holandią. Następnie Polaków czekają starcia z Austrią i Francją.

Transfer Wojciecha Szczęsnego na ostatniej prostej! Fabrizio Romano podał szczegóły

Wiele wskazuje na to, że w przyszłym sezonie Wojciech Szczęsny nie będzie już grać w Juventusie. Polak ma przenieść się do Arabii Saudyjskiej, a konkretnie do Al-Nassr. Rozmowy między klubami weszły w decydującą fazę, a Fabrizio Romano ujawnił szczegóły dogadywanego kontraktu. 




Wojciech Szczęsny był jednym z bohaterów reprezentacji Polski w ostatnim meczu towarzyskim przed Euro 2024. Golkiper przez większość meczu był nieomylny i nie dał pokonać się Turkom. Uległ im jednak w końcu, choć straconego gola nie można zapisać na jego konto.

Obecnie 34-latek wraz z resztą kadry leci do Niemiec na Euro, gdzie już w niedzielę rozegra pierwszy mecz na turnieju z Holandią. Wiadomo już, że po mistrzostwach Szczęsny zamierza zakończyć karierę w kadrze. W karierze klubowej natomiast również nadchodzi pewna zmiana.

Dwuletni kontrakt

Od kilku dni pojawiają się w mediach informacje o rozmowach Polaka z Al-Nassr. Juventus ma nie mieć nic przeciwko sprzedaży bramkarza, tym bardziej że wykupi z Monzy Michele Di Gregorio. Teraz Fabrizio Romano podaje, że rozmowy w sprawie transferu Szczęsnego weszły w decydującą fazę.




Klub ma być bliski uzgodnienia z zawodnikiem szczegółów dwuletniego kontraktu. Wkrótce transakcja ma być już całkiem dopięta. Juventus otrzyma za Szczęsnego pięć milionów euro.

Polska wygrywa z Turcją! Tak mecz oceniają kibice i eksperci [REAKCJE]

Polska pokonała Turcję w ostatnim sprawdzianie przed EURO 2024. Jakie nastroje panują wśród polskich kibiców? Zebraliśmy najciekawsze opinie, które pojawiły się w mediach społecznościowych.




W ramach przygotowań do Mistrzostw Europy 2024 reprezentacja Polski rozegrała w czerwcu dwa mecze towarzyskie. W piątek Biało-Czerwoni gładko pokonali Ukrainę 3:1. Dziś z kolei Polacy rozprawili się z Turcją 2:1.

Dzisiejsze spotkanie z Turcją nie było już aż tak okazałe jako starcie z Ukrainą. Nasi dzisiejsi rywale postawili nieco wyżej poprzeczkę. Mimo to Polakom udało się odnieść zwycięstwo 2:1. Bramkę na wagę zwycięstwa w 90. minucie zdobył Nicola Zalewski. Wcześniej gola na 1:0 zdobył Karol Świderski.

Teraz przed Polakami wylot do Niemiec i rywalizacja w Mistrzostwach Europy. Grupowymi rywalami Polaków będą Holendrzy, Austriacy i Francuzi. Zanim jednak rozpocznie się EURO, zostańmy na moment przy meczu z Turcją. Poniżej zebraliśmy najciekawsze opinie kibiców i ekspertów po meczu z Turcją.




Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa. Ściągnęli kolejnego piłkarza z Ekstraklasy!

Wieczysta Kraków dokonała kolejnego wzmocnienia wprost z Ekstraklas. Tym razem do klubu Sławomira Peszki dołączył piłkarz Radomiaka Radom.

Wieczysta Kraków przygotowuje wzmocnienia na przyszły sezon w 2. lidze. Klub ściągnął kolejnego piłkarza, który grał dopiero co w Ekstraklasie. Już wcześniej takie praktyki nie były niczym zaskakującym w jej przypadku. Zimą do Wieczystej trafili chociażby Michał Trąbka czy Tomasz Swędrowski.

Nie zwalnia tempa

Teraz do krakowskiej ekipy dołączył Lisandro Semedo. Kabowerdeńczyk ostatni sezon spędził w Radomiaku Radom, gdzie rozegrał 31 meczów, w których strzelił cztery gole i dołożył dwie asysty. W sumie na koncie ma 63 występy w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Semedo jest wychowankiem Sportingu Lizbona. W Portugalii jednak nie zagrzał miejsca na dłużej i przez większość kariery grał na Cyprze oraz w Holandii czy Grecji. Do Radomiaka trafił w 2022 roku z Fortuny Sittard. W Wieczystej będzie nosić numer „77” na koszulce.

Kluczowi zawodnicy mogą odejść z Lecha. „Dużo od tego zależy”

W poniedziałek odbyła się pierwsza konferencja nowego trenera Lecha Nielsa Frederiksena. Duńczyk wypowiedział się między innymi na temat potencjalnych odejść z zespołu.

 

Kluczowi zawodnicy mogą odejść

Lech Poznań w minionym sezonie zawiódł swoich kibiców. Podopieczni Johna van den Broma i Mariusza Rumaka zakończyli kampanię bez żadnego trofeum. Teraz przed Kolejorzem nowe otwarcie.

Władze Lecha zatrudniły Nielsa Frederiksena, aby powrócić do korzeni, czyli ofensywnej gry. Wciąż jednak nie wiadomo, jak będzie wyglądać kadra Kolejorza w nadchodzącym sezonie. Bardzo możliwe, że z klubem pożegnają się istotni zawodnicy.

Niels Frederiksen opowiedział o tym aspekcie w trakcie swojej pierwszej konferencji prasowej.

 

– Zarówno Filip Marchwiński, jak i Kristoffer Velde mogą odejść. Nie chciałbym, żeby obaj odchodzili, są ważnymi elementami zespołu. Jeśli odejdą, musimy dobrze ich zastąpić. […] Nie jest tajemnicą, że szukamy skrzydłowych, napastnika i lewego obrońcy. Dużo zależy od tego, jakich zawodników sprzedamy. Nie wiemy, jak do końca będzie wyglądać przyszłość Filipa Marchwińskiego. Jest duże prawdopodobieństwo, że on odejdzie – powiedział Niels Frederiksen na konferencji prasowej.

Filip Marchwiński ma na swoim koncie 166 występów w barwach Lecha Poznań. W tym czasie 22-latek zdobył 28 trafień i zanotował 11 asyst. Z kolei Velde zagrał w 97 meczach, notując 29 bramek i 13 asyst. Portal transfermarkt.de wycenia obu zawodników na 6 mln euro.

Źródło: Lech Poznań

Trzech pseudokibiców obrażało Viniciusa na tle rasowym. Teraz trafią za kratki

Podczas zeszłorocznego spotkania Valencii z Realem Madryt kibice Nietoperzy obrażali Viniciusa na tle rasistowskim. Efektem skargi złożonej przez La Liga (wraz z Realem Madryt i Viniciusem – przyp. red.), ci ludzie zostali skazani na 8 miesięcy więzienia.

 

Skazani za obelgi

21 maja zeszłego roku trzech kibiców Valencii obrażało Viniciusa Juniora na tle rasowym. Klub pomógł zidentyfikować te osoby, co w konsekwencji przyczyniło się do ich skazania.

Winni otrzymali zakaz stadionowy na dwa lata oraz trafią do więzienia na 8 miesięcy. Podczas rozprawy oskarżeni przeprosili brazylijskiego piłkarza.

 

– Ten werdykt to wspaniała wiadomość dla walki z rasizmem w Hiszpanii, ponieważ naprawia szkodę poniesioną przez Viniciusa i stanowi jasny sygnał dla osób, które pójdą na stadion piłkarski, że w przypadku takiego zachowania LaLiga ich wykryje, zgłosi i poniosą konsekwencje karne – powiedział Javier Tebas, prezes LaLiga.

Źródło: Twitter, Weszlo

Na Turcję w najmocniejszym składzie. Tak mamy zagrać w ostatnim sparingu przed Euro!

Już wieczorem odbędzie się mecz towarzyski reprezentacji Polski z Turcją przed Euro 2024. Portal meczyki.pl dotarł do składu, jaki ma wystawić Michał Probierz. Z informacji portalu wynika, że selekcjoner pośle do boju najsilniejszy dostępny skład. 




„Biało-Czerwoni” w poniedziałkowy wieczór zmierzą się z Turcją. Będzie to ostatni sprawdzian przed wyjazdem na mistrzostwa Europy. Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl dowiedział się, jaki skład zamierza posłać do boju Michał Probierz.

Skład galowy

Według dziennikarza celem meczu z Turcją jest sprawdzenie podstawowego składu, w jakim Polska będzie grać w trakcie fazy grupowej. Do bramki, po odpoczynku przy meczu z Ukrainą, wróci Wojciech Szczęsny. Przed nim w bloku defensywnym zobaczymy trójkę stoperów złożoną z Jakuba Kiwiora, Pawła Dawidowicza i Jana Bednarka.




W linii pomocy Probierz ustawi z kolei Bartosza Slisza, Piotra Zielińskiego i Jakuba Piotrowskiego. Wahadła obsadzą natomiast Nicola Zalewski i Przemysław Frankowski. Od początku na murawie zameldować ma się także duet napastników w postaci Roberta Lewandowskiego i Karola Świderskiego.

Skład reprezentacji Polski na mecz z Turcją według portalu meczyki.pl:

Szczęsny – Kiwior, Dawidowicz, Bednarek – Zalewski, Slisz, Piotrowski, Zieliński, Frankowski – Lewandowski, Świderski


TROLLNEWSY I MEMY