NEWSY I WIDEO

Legendarny piłkarz Borussii Dortmund nie lubił być w drużynie z Lewandowskim. „Nie wracał do obrony”

 

Były piłkarz Borussii Dortmund, Dede udzielił wywiadu „Superesportes”. Brazylijczyk opowiedział anegdotę z czasów gry z Robertem Lewandowskim. 44-latek zdradził, że nie lubił być z „Lewym” w jednej drużynie.

Nie lubił grać z Lewandowskim, bo się nie wracał do obrony

Dede to żyjąca legenda Borussii Dortmund. Były obrońca BVB zaliczył w tym klubie 398 spotkań, notując 13 trafień i 55 asyst. 44-latek podczas wywiadu dla Superesportes zdradził anegdotę z czasów gry z Robertem Lewandowskim.

Kacper Tobiasz przedstawił swoją perspektywę z meczu Lech – Legia. „Nie prowokowałem” [CZYTAJ]

– Lewandowski przyszedł w moim ostatnim sezonie. Był dublerem Lucasa Barriosa. Gdy mecz był w sobotę, w niedzielę były treningi dla piłkarzy, którzy nie grali. Nie lubiłem być z nim w drużynie. Graliśmy czterech na czterech, a on nie wracał do obrony. Ale kiedy piłka w końcu do niego trafiła, to było nienormalne. Szanował mnie, był dobrym człowiekiem – powiedział Dede.

Rozwój „Lewego” przerósł jego oczekiwania

– Nie wyobrażałem sobie tego, będę szczery. Ale miał dryg do strzelania goli. Kiedy przybył do Borussii, już było to widać – dodał Brazylijczyk.

Źródło: Superesportes

Kacper Tobiasz przedstawił swoją perspektywę z meczu Lech – Legia. „Nie prowokowałem”

 

Kacper Tobiasz udzielił wywiadu TVP Sport. Bramkarz Legii Warszawa opowiedział o swojej perspektywie incydentu w meczu z Lechem Poznań. – Prowokowałem… Zupełnie tego nie robiłem.

Nieodpowiedzialne zachowanie fanów Lecha

Podczas meczu Lecha Poznań z Legią Warszawa kibice mistrzów Polski rzucali przedmiotami w stronę bramkarza gości. Kacper Tobiasz w rozmowie w TVP Sport opowiedział, że to nie on zaczął. Golkiper stołecznego klubu przyznał, że po pierwszych rzuconych butelkach powiedział sędziemu, że nie będzie kontynuował gry w takich warunkach.

– Powiedziałem wprost, że nie będę kontynuował gry w takich warunkach. Mogłem dostać w głowę, ale nie chodziło tylko o mnie, a o wszystkich zawodników będących na boisku. Także o piłkarzy Lecha – powiedział bramkarz Legii.

Legendarny piłkarz Borussii Dortmund nie lubił być w drużynie z Lewandowskim. „Nie wracał do obrony” [CZYTAJ]

Odpowiedź bramkarza

Po obraźliwych tekstach ze strony trybun Kacper Tobiasz odpowiadał oklaskami i „eLką”.

– Prowokowałem… Zupełnie tego nie robiłem, za to w ten sposób funkcjonowali kibice Lecha, którzy jako pierwsi zaczęli kierować wyzwiska w moim kierunku. Na pewno nie podobała im się moja gra na czas. Z czasem zaczęły latać butelki. Jeśli ktoś będzie próbował mnie obwiniać, to raczej nie będzie mowy o najmądrzejszej osobie – dodał.

Klich czuje niedosyt po zgrupowaniu reprezentacji Polski. „Byłem rozczarowany” [CZYTAJ]

Źródło: TVP Sport

Jerzy Dudek przejechał się po kadrze Michniewicza. Nie podobają mu się… żarty piłkarzy

Reprezentacja Polski pod wodzą Czesława Michniewicza budzi skrajne emocje. Od krytykowania drużyny narodowej nie stroni Jerzy Dudek. W swoim felietonie dla „Przeglądu Sportowego” mocno przejechał się po „Biało-Czerwonych”.

Polska podczas wrześniowego zgrupowania zaprezentowała się kiepsko. Holandia starła nas na murawie i wygrała gładko 2-0. Z Walią natomiast, mimo wygranej, kibice nie widzieli wiele pozytywów.

Mocna opinia

Na niespełna dwa miesiące przed rozpoczęciem mistrzostw świata znajdujemy się więc w nieciekawym położeniu. Zwraca na to uwagę Jerzy Dudek, który mocno skrytykował kadrę Czesława Michniewicza.

– Trener ma niespełna dwa miesiące, aby podjąć ważne, często radykalne decyzje – pisze były bramkarz w felietonie dla „Przeglądu Sportowego”. 

Dudek zarzuca selekcjonerowi przede wszystkim niewykorzystywanie potencjału Roberta Lewandowskiego. 34-latek świetnie radzi sobie w FC Barcelonie, gdzie strzela gola za golem. W reprezentacji natomiast ma z tym spory problem.

– Tym bardziej może nas boleć, że nie potrafimy wykorzystać jego potencjału w reprezentacji. To również prowokuje dyskusje wokół kadry – stwierdził Dudek. 

– Na razie jesteśmy na placu budowy, na którym jest „rozpierducha” i można się zastanawiać, czy ktoś ma nad tym kontrolę – kontynuował.

Denerwują go także ciągłe żarciki i humor, jaki panuje na zgrupowaniach. Zauważa, że Michniewicz nie najlepiej zarządza także meczami i zmianami w ich trakcie.

– Zapewne mają one rozluźnić atmosferę i pomóc w budowaniu nastroju, ale trener jest przede wszystkim odpowiedzialny za wyniki i za to, co będzie się działo na mundialu – podsumował.

Wiadomo, kto zastąpi Brzęczka w Wiśle? Legenda klubu może objąć drużynę

W poniedziałek Wisła Kraków oficjalnie poinformowała o zakończeniu współpracy z Jerzym Brzęczkiem. Były selekcjoner reprezentacji Polski podał się do dymisji i obecnie „Biała Gwiazda” szuka nowego trenera. Portal meczyki.pl podał nazwisko potencjalnego następcy szkoleniowca. 

Po spadku do 1. Ligi Brzęczek dalej prowadził Wisłę. W klubie żywiono nadzieje na szybki powrót na najwyższy szczebel rozgrywkowy, jednak krakowianie radzili sobie fatalnie. W pięciu ostatnich meczach wielokrotni mistrzowie Polski uzyskali zaledwie jeden punkt na zapleczu Ekstraklasy.

Nowy trener

Brzęczek po porażce z Chojniczanką podał się do dymisji, na co Wisła przystała. W poniedziałek rano oficjalnie poinformowano o odejściu szkoleniowca. Teraz trwają poszukiwania niego następcy.

Jak podaje portal meczyki.pl może nim zostać członek sztabu Brzęczka, Radosław Sobolewski. Pracował on z nim razem w Krakowie. Zarząd Wisły obecnie ma się zastanawiać nad ułożeniem sztabu na resztę sezonu.

Sobolewski, podobnie jak Brzęczek, w przeszłości był związany z „Białą Gwiazdą”. Dla Wisły grał w latach 2005-2013. Po zakończeniu kariery pracował w klubie w sztabach kolejnych trenerów. W latach 2019-2021 pracował jako samodzielny trener Wisły Płock.

Ricardo Sa Pinto wpadł w szał po decyzji sędziego. Były trener Legii Warszawa uderzył piłkarza [WIDEO]

Podczas meczu ligi irańskiej Ricardo Sa Pinto nie wytrzymał ciśnienia po decyzji sędziego. Były trener Legii Warszawa rozpoczął zamieszanie, po którym obejrzał czerwoną kartkę.

Nie wytrzymał ciśnienia

Portugalczyk chciał pokazać swoje niezadowolenie z decyzji arbitra, jednak sztab i zawodnicy od razu próbowali go uspokoić. Jeden z piłkarzy oberwał od trenera.

Sobotni mecz Gol Gohar z Esteghal FC (prowadzonym przez Ricardo Sa Pinto – przyp. red.) zakończył się wynikiem 1:2. Drużyna Portugalczyka zajmuje drugie miejsce w tabeli z czternastoma oczkami po siedmiu kolejkach.

Źródło: Twitter

Wielkie zamieszanie w Ekstraklasie. Jagiellonia zdobyła bramkę, a po chwili ją oddała

W niedzielnym spotkaniu Ekstraklasy Jagiellonia Białystok prowadzi z Koroną Kielce 4:1. Duma Podlasia wyszła na prowadzenie w 31. minucie, jednak po chwili, w geście fair-play, dała przeciwnikom odrobić straconą bramkę. Wszystko przez sytuację, dzięki której gospodarze wyszli na prowadzenie. 

Marc Gaul, zawodnik Jagielloni, nie podnosił się z murawy po starciu z rywalem. Piłkarze Korony postanowili wybić piłkę na aut, aby rywalowi mogła zostać udzielona pomoc. Gaul od razu po wyjściu futbolówki poza boisku podniósł się i pobiegł pod bramkę przeciwnika. Jagiellonia zamiast oddać piłkę rywalom, rozpoczęła akcję, która zakończyła się bramką.

Sytuacja ta spowodowała ogromne zamieszanie. Piłkarze gości mieli pretensje do rywali, że ci nie oddali im piłki w geście gry fair-play, tylko jak gdyby nigdy nic kontynuowali grę. W związku z całą sytuacją obie drużyny otrzymały po jednej żółtej kartce. W tym samym czasie szkoleniowiec Jagielloni, Maciej Stolarczyk, konsultował całą sytuację z kapitanem drużyny – Tarasem Romańczukiem. Obaj uznali, że najlepszym rozwiązaniem będzie oddać przeciwnikom gola, co stało się zaraz po wznowieniu gry.

Gianluigi Buffon wspiera irańskie kobiety. „Musimy stanąć obok nich w odpowiedni i zdecydowany sposób”

 

Gianluigi Buffon wstawił się za kobietami z Iranu, które walczą o swoje prawa. Włoski bramkarz stwierdził, że w takich okolicznościach mężczyźni powinni stanąć obok i pomóc w zdecydowany sposób.

Buffon wspiera irańskie kobiety

Po dramatycznej śmierci Mashy Amini sytuacje w Iranie jest bardzo napięta. Społeczeństwo regularnie wychodzi na ulice, aby protestować przeciwko policyjnym nadużyciom. Głos w tej sprawie zabrał Gianluigi Buffon. Włoski bramkarz zwrócił uwagę przede wszystkim na prawa kobiet.

Valverde komplementuje pomocników Realu Madryt. Urugwajczyk zachwycony kolegami [CZYTAJ]

– W tej chwili irańskie kobiety walczą w zbyt wielkiej wojnie, aby mogły zostać same. W obliczu tego rodzaju nadużyć, tego rodzaju przemocy i nietolerancji, my, mężczyźni, musimy stanąć obok nich w odpowiedni i zdecydowany sposób – powiedział Gianluigi Buffon.

Źródło: ANSA, JuvePoland

Valverde komplementuje pomocników Realu Madryt. Urugwajczyk zachwycony kolegami

Fede Valverde nie ukrywa swojego zachwytu nad kolegami z drużyny. W niedawno opublikowanym wywiadzie z „Marką” Urugwajczyk ocenił zarówno swój poziom, jak i innych pomocników Realu Madryt. 

24-latek ma świetne statystyki w tym sezonie. Jak na razie na koncie ma cztery bramki i dwie asysty. W ostatnich spotkaniach odgrywał coraz większą rolę na boisku w barwach Realu.

Zachwyty

„Królewscy” generalnie dobrze radzą sobie w bieżących rozgrywkach. Valverde zaznacza, że nie jest to jednak tylko jego zasługa. Jego koledzy także znajdują się w świetnej formie.

– Nie tylko ja, ale również moi koledzy bardzo dobrze wykonują swoją pracę. Czujemy się dobrze zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym. Sam ciężko pracuję, aby szło nam jak najlepiej – ocenił 24-latek.

– Widzę, że drużyna znajduje się w świetnej formie, nadal chcemy wygrywać i sprawiać radość naszym fanom. Jeśli nadal utrzymamy ten poziom, osiągniemy jeszcze więcej – dodał.

Carlo Ancelotti ustawiał już kilkukrotnie Valverde na nietypowej pozycji. Urugwajczyk występował jako fałszywy prawoskrzydłowy. W ten sposób w składzie Realu może wystąpić więcej nominalnych pomocników.

– Nasi wszyscy pomocnicy prezentują ogromną jakość. Toni Kroos daje nam spokój w utrzymaniu piłki, Luka Modrić wnosi magię, ja oferuję szybkość i siłę, a Aurelien Tchouameni jest niesamowity w defensywie – podsumował.

John van den Brom akceptuje remis z Legią Warszawa. „To daje nadzieję, że wkrótce będziemy wygrywać”

 

Lech Poznań zremisował u siebie z Legią Warszawa (0:0). Trener mistrzów Polski, John van den Brom podsumował spotkanie na pomeczowej konferencji prasowej. Holender przyznał, że lubi uczestniczyć w takich hitowych starciach.

Lech przeważał, ale nie wygrał

Przez większość sobotniego spotkania grę prowadzili gospodarze. John van den Brom na pomeczowej konferencji prasowej przyznał, że mimo nieskuteczności swoich zawodników patrzy z optymizmem na przyszłość.

Kamil Jóźwiak w końcu się przełamał! Dwie asysty Polaka w MLS [WIDEO]

– Mecz był intensywny, lubię takie spotkania i myślę, że kibice też. Zasługiwaliśmy dzisiaj na więcej. Legia nie oddała celnego strzału, nie miała za wiele sytuacji bramkowych. Graliśmy dziś z liderem, a to my mieliśmy dużo więcej szans – powiedział John van den Brom.

„Mogę zaakceptować ten wynik”

Pokaz fajerwerków na stadionie Lecha Poznań. Kibice Legii Warszawa strzelali w dach [WIDEO]

– To było dobre spotkanie z naszej strony, ale nie zagraliśmy na naszym najwyższym poziomie, dlatego nie wygraliśmy. Mogę zaakceptować ten wynik, stratę dwóch punktów, bo to, jak zaprezentowaliśmy się na boisku, daje nadzieję, że wkrótce znowu będziemy wygrywać – dodał holenderski szkoleniowiec.

Źródło: Lech Poznań

Kamil Jóźwiak w końcu się przełamał! Dwie asysty Polaka w MLS [WIDEO]

Rozwój Kamila Jóźwiaka w ostatnim czasie zdecydowanie zszedł na zły tor. Skrzydłowy po przejściu do MLS prezentował się kiepsko i wypadł nawet z reprezentacji Polski. W ostatnim meczu Charlotte z Philadelphią (4-0) zanotował jednak dwie asysty i wreszcie pokazał dobrą formę. 

Po przejściu do MLS Jóźwiak zaczął wyglądać bardzo kiepsko. Nie notował liczb i grał coraz mniej. Finalnie przełożyło się to także na jego sytuację reprezentacyjną. Czesław Michniewicz nie wysyłał powołań skrzydłowemu, który jeszcze nie dawno był pewniakiem do przyjazdu na kadrę.

Jest forma?

Wydaje się jednak, że w końcu 24-latek wraca do gry. W ostatnim meczu Charlotte z Philadephią Union wygranym efektownie 4-0 zanotował dwie asysty. Tym samym mocno przyczynił się do takiego wyniku.

Dla Jóźwiaka to dopiero druga i trzecia asysta w tym sezonie MLS. Do tej pory na koncie miał zaledwie jedno ostatnie podanie. Co więcej, zaliczył je jeszcze w sierpniu w meczu z Orlando City (1-2).

Kolejny wielki klub zainteresowany Jakubem Kiwiorem! Tym razem o piłkarza pyta zespół z Hiszpanii

Wysoka forma Jakuba Kiwiora nie umknęła uwadze europejskich skautów. Media donoszą o zainteresowaniu Polakiem ze strony kolejnego piłkarskiego giganta.

Kariera Jakuba Kiwiora w ostatnich miesiącach nabrała zawrotnego tempa. 22-latek trafił do Serie A w sierpniu 2021 roku a już w trakcie sezonu 2021/2022 wywalczył miejsce w wyjściowym składzie Spezii. W tym sezonie Polak jest jedną z kluczowych postaci włoskiego klubu.

W tym roku Jakub Kiwior zadebiutował także w seniorskiej reprezentacji Polski. W narodowych barwach 22-latek rozegrał już 4 spotkania. Pomimo niezbyt dużego doświadczenia ciężko sobie obecnie wyobrazić defensywę polskiej reprezentacji bez piłkarza Spezii.

Wysoka, stabilna forma a do tego ciągły rozwój nie umknęły uwadze europejskich skautów. W ostatnich tygodniach w kontekście Kiwiora przewinęły się nazwy wielu uznanych klubów. Najwięcej mówiło się ostatnio o AC Milan.

Do grona zainteresowanych Jakubem Kiwiorem klubów dołączył Villarreal. O szczegółach opowiedział Łukasz Wiśniowski. Dziennikarz uważa, że Kiwior mógłby wejść w buty Pau Torresa.

– Villarreal jest bardzo zainteresowany tym, by Jakuba Kiwiora do siebie sprowadzić. Villarreal, który – jak wiemy – na tej pozycji ma znakomitego zawodnika. To jest Pau Torres. Być może – przecież wiemy – Pau Torres to będzie zawodnik, który niedługo Villarreal opuści – przekazał Łukasz Wiśniowski.

Jerzy Brzęczek na wylocie z Wisły Kraków! Wiemy, kto może go zastąpić

Posada Jerzego Brzęczka w Wiśle Kraków jest poważnie zagrożona. Portal „goal.pl” podał nazwisko potencjalnego następcy.

Przygoda Jerzego Brzęczka w roli trenera Wisły Kraków nie układa się najlepiej. Najpierw były selekcjoner spadł z Białą Gwiazdą z Ekstraklasy, a teraz jego zespół ma poważne problemy w I lidze.

Były piłkarz Legii i Lecha przed hitem Ekstraklasy: „Legia zostanie zweryfikowana” [CZYTAJ]

Kłopoty Wisły

Po obiecującym starcie sezonu 2022/2023 Wisła Kraków ponownie wpadła w dołek. W ostatnich 5 spotkaniach w I lidze Wisła zanotowała 4 porażki. Po 12 rozegranych meczach Biała Gwiazda zajmuje miejsce w środku ligowej tabeli. Na koncie krakowskiego klubu jest zaledwie 17 punktów.

14-latek zadebiutował w III Lidze: „Mogę być z siebie dumny” [CZYTAJ]

Koniec Brzęczka?

W ostatniej kolejce Wisła przegrała 0:1 z Chojniczanką. Niewykluczone, że było to ostatnie spotkanie z Jerzym Brzęczkiem na ławce trenerskiej. Portal „goal.pl” informuje, że od sobotniego poranka w biurze Wisły trwają w rozmowy odnośnie przyszłości 51-letniego trenera. Dowiadujemy się także, iż władze krakowskiego klubu miały już wybrać potencjalnego następcę Brzęczka. Miałby nim być Dariusz Banasik, który ostatnio pracował w Radomiaku Radom.

– Od rana trwają narady dotyczące przyszłości byłego selekcjonera i niewykluczone, że skończą się one decyzją o zakończeniu współpracy. Wisła wytypowała już potencjalnego następcę, którym jest Dariusz Banasik – czytamy na „goal.pl”.


źródło: goal.pl

14-latek zadebiutował w III Lidze: „Mogę być z siebie dumny”

W sobotnie popołudnie Gedania Gdańsk pokonała na swoim boisku Bałtyk Gdynia 3:2 w ramach rozgrywek III ligi. Całe spotkanie w barwach gospodarzy rozegrał Jakub Zieliński – bramkarz, który w lutym obchodził 14-ste urodziny.

W zeszły weekend, 24 września, Gedania Gdańsk pokonała na wyjeździe Unię Swarzędz 3:1. Drużyna gości kończyła spotkanie z Wojciechem Zyską pomiędzy słupkami, który nominalnie występuje na pozycji pomocnika. Wszystko dlatego, że podstawowy bramkarz, Mateusz Machola, nabawił się okropnego urazu i musiał natychmiast opuścić boisko.

Na pochwałę zasługuje zachowanie Michała Millera, zawodnika Unii, który mógł wykorzystać całą sytuację i bezproblemowo strzelić gola, lecz zachował się fair play i wybił piłkę na aut bramkowy.

Suarez odniósł się do żądań Messiego w Barcelonie. Cała sytuacja go śmieszy [CZYTAJ]

W sobotę Gedania mierzyła się z Bałtykiem Gdynia. Ze względu na kontuzję podstawowego golkipera sztab szkoleniowy gdańskiego klubu musiał postawić na kogoś innego. Wybór był dość zaskakujący, ponieważ padł na 14-letniego Jakuba Zielińskiego. Młody bramkarz rozegrał całe spotkanie, a jego drużyna pokonała lokalnego rywala 3:2.

– Przed meczem bardzo się stresowałem. Nie mogłem spać ani jeść. Myślę, że pokazałem się z dobrej strony i mogę być z siebie dumny. Przede wszystkim cieszę się z ważnych trzech punktów, które pomogą naszej drużynie umocnić się w tabeli – powiedział nam po meczu Jakub Zieliński.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez GKS Gedania 1922 (@gksgedania1922)

Gigantyczny koszt organizacji mundialu w Katarze. Kwota zwala z nóg [CZYTAJ]

Jakub Zieliński przed sezonem dołączył do Gedanii. 14-latek w poprzednim sezonie reprezentował barwy Jaguara Gdańsk, razem z którym awansował do Centralnej Ligi Juniorów. Młody golkiper podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji Polski U15 rozegrał 2 pełne spotkania. To właśnie występy w biało-czerwonych barwach pomogły mu zadebiutować w oficjalnym meczu seniorskiej drużyny.

– Normalnie w seniorskiej drużynie można grać od momentu skończenia 15-stu lat. Mnie udało się to szybciej, dzięki debiutowi w reprezentacji Polski – dodał golkiper.

Były piłkarz Legii i Lecha przed hitem Ekstraklasy: „Legia zostanie zweryfikowana” [CZYTAJ]

Fot. Piotr Kustosz

Suarez odniósł się do żądań Messiego w Barcelonie. Cała sytuacja go śmieszy

Temat ewentualnego powrotu Leo Messiego do FC Barcelony budzi sporo emocji. Głos w tej sprawie zabrał nawet Luis Suarez. Urugwajczyk nie mógł powstrzymać się od śmiechu z całej sytuacji. 

Od kiedy Messi odszedł z Barcelony, notorycznie pojawiają się informacje o jego potencjalnym powrocie. Powraca także temat żądań, jakie stawiał Argentyńczyk, nim opuścił Camp Nou. 35-latek miał się domagać między innymi prywatnej loży na stadionie.

Normalna sprawa

Głos w tym temacie zabrał Luis Suarez. Urugwajczyk przez kilka lat dzielił szatnię z Leo Messim i świetnie dogadywał się z nim na boisku, i poza nim. W rozmowie z „Marką” stwierdził, że żądania Argentyńczyka nie były niczym nadzwyczajnym.

– To normalne życzenia ze strony każdego zawodnika klasy światowej. Mam swoją lożę na stadionie Atletico, tak samo tutaj, w Urugwaju. Te wszystkie rewelacje mnie bawią – stwierdził.

– Messi starał się ułatwić tę kwestię Barcelonie, bo loża byłaby używana przez dwie rodziny – w tym moją. Nie chciał niczego na wyłączność – dodał Suarez. 

Urugwajczyk występował na Camp Nou od 2014 do 2020 roku. Tworzył wraz z Messim i Neymarem jeden z najlepszych tercetów w historii piłki nożnej. Łącznie dla Blaugrany wystąpił w 283 meczach, w których strzelił 195 bramek.

Gigantyczny koszt organizacji mundialu w Katarze. Kwota zwala z nóg

Organizacja mistrzostw świata w Katarze od początku budzi wielkie kontrowersje. Nadchodzący mundial z pewnością zapisze się w historii. Według portalu „Deccan Herald” na zorganizowanie imprezy przeznaczono gigantyczne środki. 

Mundial w Katarze kontrowersje rodzi przede wszystkim przez kwestie moralne i etyczne. Przy budowie stadionów i przygotowaniu kraju do mistrzostw zginęło wiele osób. Dodatkowo Katarczycy zamierzają karać kibiców za nieprzestrzeganie ich „regulaminu”.

Potężne kwoty

Nadchodzące mistrzostwa to jednak także wielkie pieniądze, jakie wyłożono na zorganizowanie całego przedsięwzięcia. Katarczycy wybudowali od podstaw stadiony i całą infrastrukturę, aby w ogóle mieć możliwość zostania gospodarzem piłkarskiego czempionatu.

Według „Deccan Herald” łącznie koszty zorganizowania mistrzostw w Katarze mają sięgnąć aż 220 miliardów dolarów. Wliczono w nią oczywiście budowę stadionów, ale i komunikacji, a także „pozostałej infrastruktury”.

Mundial w Katarze zostanie zatem najdroższą imprezą piłkarską, jaką kiedykolwiek w historii zorganizowano. Mało tego, w latach 1994-2018 turnieje razem kosztowały „zaledwie” 44 mld dolarów.


TROLLNEWSY I MEMY